Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 10:12
Jedwabne - oszczerstwa zapłatą za bohaterstwo


Tło historyczne

Dziś, kiedy staramy się dojść do prawdy o tragedii w Jedwabnem sprzed
sześćdziesięciu lat, wielu z nas odczuwa głębokie rozgoryczenie, obserwując
fałszywą politykę przeprosin i skruchy ze strony ludzi, którzy starają się
napisać nową wersję historii Polski. To rozgoryczenie jest chyba najgłębsze
wśród mojego pokolenia - weteranów nazistowskiego i sowieckiego terroru.
Jest rzeczą jak najbardziej właściwą, żeby pan Miller, polski premier,
wspominał z czcią cierpienia Żydów w Polsce i innych krajach. Natomiast w
najwyższym stopniu niewłaściwe jest przypisywanie Narodowi Polskiemu zbrodni w
Jedwabnem, by w ten sposób oczyścić od tego mordu winnych go Niemców -
nazistów, i przy tym jednocześnie wybielać zbrodnie komunistów w Polsce.
Pamiętajmy, że terror sowiecki i niemiecki w Polsce był zapłatą za bohaterstwo,
z jakim Naród Polski oparł się i bolszewikom, i nazistom niemieckim. W 1920
roku opór Polski uniemożliwił wybuch rewolucji światowej opartej na siłach
rosyjskich i niemieckich pod wodzą Lenina. Następnie w 1939 roku Polska
przeszkodziła strategii Hitlera, dzięki której miał on zdominować świat. W
czasie okupacji Polacy walczyli bohatersko w armii, lotnictwie i marynarce
wojennej, jak również w utworzonym przez siebie największym ruchu oporu w
Europie, stworzyli polskie państwo podziemne. Bohaterski opór zbrojny trwał
przez pierwsze lata powojennej okupacji sowieckiej.
Terror sowiecki groził Polsce od chwili odzyskania niepodległości, kiedy Polacy
toczyli wojny o granice swego odradzającego się państwa. Wtedy, pod dowództwem
Józefa Piłsudskiego, najważniejszym polskim zwycięstwem było pokonanie inwazji
bolszewickiej w 1920 roku. Lenin usiłował zająć Polskę i rozpętać komunistyczną
rewolucję światową w oparciu o Rosję i Niemcy. Miliony Niemców, komunistów, a
także ludzi rozgoryczonych przegraną w wojnie światowej, było gotowych poprzeć
rząd komunistyczny, który miał odzyskać dzięki Leninowi zachodnie prowincje
polskie - byłego zaboru pruskiego. Polskie zwycięstwo zniszczyło plany
rewolucji światowej Sowietów, którzy odpłacili się Polakom terrorem i w latach
1939-41 wymordowali więcej obywateli polskich niż Niemcy w tym samym czasie.
Około czterech piątych wszystkich zabitych zostało aresztowanych na skutek
donosów do NKWD przez miejscowych kolaborantów, głównie żydowskiego
pochodzenia. Blisko 22.000 członków elity polskiej zostało wpisanych na listę
Ł. Berii wiosną 1940 roku i wykonano na nich wyrok śmierci.
W styczniu 1939 roku Polska odmówiła przystąpienia do antykominternowskiego
paktu. Było to punktem zwrotnym w historii świata, ponieważ Japonia, po
zawarciu paktu z Niemcami przeciw Rosji Sowieckiej w 1936 roku, zaatakowała
Związek Sowiecki już w 1938 roku, w przekonaniu, że Niemcy z pomocą Polski
wkrótce zaatakują Sowiety z zachodu. Hitler, chory na chorobę Parkinsona,
spieszył się, żeby dokonać swej misji dziejowej, bo uważał, że nie uda się to
żadnemu innemu Niemcowi. Usilnie zabiegał o pozyskanie Polski do ataku na
Sowiety. Kluczem Hitlera do zdominowania świata miał być podbój Rosji
Sowieckiej, głównie przez siły niemieckie i polskie, atakujące z zachodu, oraz
japońskie - ze wschodu. Zdobycie pól naftowych Rosji i Bliskiego Wschodu miało
zapewnić Hitlerowi dominację nad światem i dostarczyć paliwa dla
jego "zmotoryzowanej maszyny wojennej".
Polska nie tylko odmówiła paktu z Hitlerem, ale już 25 lipca 1939 roku
przekazała rozwiązanie niemieckich kodów Enigmy Wielkiej Brytanii i Francji -
co, według wypowiedzi amerykańskiego specjalisty D.A. Hatcha w 1999
roku, "stało się kamieniem węgielnym zwycięstwa aliantów nad Niemcami" (Center
of Cryptic History, Fort Meade, Maryland). Inwazja Normandii nie byłaby możliwa
bez posiadania zdekryptowanej Enigmy przez aliantów.
Jak wiemy, mimo kluczowego polskiego wkładu w zwycięstwo i kolosalnych ofiar,
Polska została zdradzona przez Roosevelta i Churchilla w Teheranie i w Jałcie.
Polacy nieostrzeżeni przez aliantów wykrwawiali się w beznadziejnym Powstaniu
Warszawskim, tracąc kwiat młodzieży. Polska została oddana Sowietom i po
pacyfikacji przez NKWD stała się państwem satelickim, podległym Rosji
Sowieckiej.


Tragedia w Jedwabnem - archiwa niemieckie i dwa groby

10 lipca 1941 roku Niemcy terrorem poprowadzili Żydów jedwabieńskich na miejsce
ich masakry. Zastrzelili około 50 i spalili żywcem około 250 (nie 1.600 czy
1.800, jak doniosła prasa amerykańska na podstawie fałszywych informacji
zawartych w książce-paszkwilu na Polskę "Sąsiedzi" J.T. Grossa, który
zignorował sowieckie i niemieckie źródła archiwalne).
Niemcy zorganizowali sobie do pomocy volksdeutschów (znanych zdrajców i
szpiegów) grupę prymitywnych kryminalistów, miejscowych i z okolicy, oraz
niewykluczone, że również kilku "mścicieli". Ci ostatni, jeżeli rzeczywiście
wzięli udział, to prawdopodobnie byli przekonani, że niektórzy z Żydów
jedwabieńskich narazili ich samych i ich rodziny na ciężkie prześladowanie
przez NKWD i zsyłki do Gułagu. Dodatkową grupę Polaków, groźbą zastrzelenia i
ciosami kolb karabinów, Niemcy zmusili do sprowadzenia Żydów do czyszczenia
bruku na rynku.
Jeszcze żyją świadkowie tej szczegółowo zaplanowanej niemieckiej egzekucji
kilkuset Żydów jedwabieńskich 10 lipca 1941 roku. Niemcy zmusili około 300
Żydów do marszu w niby-pogrzebie betonowej głowy Lenina strąconej z pomnika w
rynku. Podzielili Żydów na dwie grupy. Pierwsza była złożona z około 50
mężczyzn na tyle silnych, że mogli się rozpaczliwie bronić. Druga składała się
z około 250 osób, głównie kobiet, dzieci i starców.
Podczas gdy druga grupa zatrzymała się w tyle, pierwszej Niemcy kazali wejść do
małej stodoły, do której klucze skonfiskowali poprzedniego dnia, kiedy to
opróżnili stodołę z przechowywanych w niej maszyn rolniczych. Kazali Żydom z
pierwszej grupy kopać rów w klepisku, by niby tam pochować głowę Lenina. (Gross
napisał błędnie, że scena ta odbywała się na cmentarzu żydowskim.) Po wykopaniu
rowu Niemcy otworzyli ogień do pierwszej grupy Żydów. Potem prawdopodobnie
kazali Polakom pochować zastrzelonych. Głowę Lenina umieszczono na zwłokach w
grobie pierwszej grupy ofiar.
Następnie Niemcy kazali drugiej grupie wejść do stodoły, którą polali benzyną i
podpalili.
Stefan Boczkowski, Roman Chojnowski i pięciu innych świadków zeznało, że
widzieli, jak Niemcy palili stodołę pełną Żydów. Niemiecka półciężarówka
podjechała z żołnierzami niemieckimi i puszkami z benzyną. Część żołnierzy
zeskoczyła, a pozostali podawali im puszki, których zawartość wylali na ściany
i podpalili. Płomienie gwałtownie ogarnęły stodołę.
Pirotechniczna analiza wskazuje, że Niemcy musieli użyć około 400 litrów
benzyny na mniej więcej 100 metrach kwadratowych ścian stodoły, żeby została
natychmiast objęta płomieniami, które spowodowały śmierć ofiar.
Następnego dnia Niemcy zmusili okolicznych rolników do wykopania rowu wzdłuż
stodoły i pogrzebania w nim rozkładających się i wydzielających okropny zapach
ciał ludzi z drugiej grupy. (Wysoka zawartość wody w ciele ludzkim wymaga 800
stopni Celsjusza przez około pół godziny, żeby dokonać całkowitego spalenia.)
Ludność miejscowa nie miała wtedy w ogóle benzyny. Ludzie posiadali jedynie
małe ilości nafty do lamp. Zapala się ona przy temperaturze ponad 50 stopni
Celsjusza. Trudno by było za pomocą nafty wywołać tak nagły pożar, bo po prostu
nie pali się ona tak gwałtownie jak benzyna.
Instytut Pamięci Narodowej ustalił w 2001 roku, że ciała ofiar masakry Żydów z
1941 roku są pochowane wyłącznie w wyżej wymienionych grobach. Niestety,
ekshumację grobów przerwano na skutek prośby rabina. Kompletne badanie zwłok
według zasad medycyny sądowej i procedur kryminalistyki nie zostało dokonane.
Tak więc nie wiadomo, ile osób zostało pogrzebanych i jaka była przyczyna
ś
Obserwuj wątek
    • Gość: Oszołom Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 2 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 10:13
      "Imperium zła" i polityka przeprosin i skruchy

      Prezydent Reagan miał rację, że rządy partii komunistycznej stanowiły "imperium
      zła", które przez blisko pół wieku rządziło Polską za pomocą terroru. Teraz pod
      nazwą Sojuszu Lewicy Demokratycznej postkomuniści zaczynają zachowywać się jak
      władcy, którzy obwiniają Naród Polski za zbrodnie dokonane przez komunistów
      w "imperium zła". Są to oczywiście zarzuty fałszywe.
      Zarówno prezydent Polski A. Kwaśniewski, jak i premier L. Miller chcą w ten
      sposób wybielić zbrodnie rządów komunistycznych, w których obaj byli wysoko
      postawionymi aparatczykami. To właśnie aparat terroru ich partii zorganizował
      pogrom kielecki na rozkaz Moskwy w 1946 roku. Wtedy to Ostap Dłuski, kierownik
      wydziału zagranicznego Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej,
      napisał 25 września 1946 r. list do komunistycznego ambasadora Polski w Paryżu
      Stanisława Skrzeszewskiego, żeby ten zorganizował we Francji kampanię
      oszczerstw i uzyskał publiczne potępienie Polaków za pogrom kielecki. Była to
      akcja podobna do dzisiejszej akcji prezydenta i premiera Polski - oskarżania
      Polaków o udział w zbrodni jedwabieńskiej w 1941 roku. W 1968 roku partia
      prześladowała Żydów w Polsce na rozkaz J. Andropowa, wówczas szefa sowieckiego
      aparatu terroru. Elita partii komunistycznej, która sprawowała w Polsce rządy
      przez 50 lat, znowu jest przy władzy i powiela wypróbowane wcześniej wzorce.
      Teraz jest im najwygodniej ukrywać przeszłość, oskarżając Naród Polski o
      zbrodnie przywódców komunistycznych, którzy gnębili Polaków. Dziś stosują
      oni "politykę przepraszania i skruchy", czego ostatnim przykładem było
      oczernianie Polskiego Narodu przez premiera Millera wobec prezesów żydowskich
      organizacji w Nowym Jorku 10 stycznia 2002 roku. W imieniu Polski przepraszał
      za zbrodnie dokonane na Żydach przez komunistów i nazistów. Dziś postkomuniści
      i liberałowie oczerniają Polaków, jakoby mordowali Żydów, podczas gdy najpierw
      naziści w Jedwabnem, a potem komunistyczni oprawcy w Kielcach, stali z boku i
      przyglądali się tym zbrodniom bezradnie.
      Prezydent i premier Polski upierają się, żeby przekazać opinii światowej, że
      Naród Polski pod brutalnym jarzmem nazistów niemieckich jest winien masakry
      społeczności żydowskiej w Jedwabnem. Naturalnie na użytek krajowy prezydent
      Kwaśniewski powiedział, że przeprasza Żydów w imieniu swoim i tych ludzi,
      którzy sobie tego życzą. W rzeczywistości na scenie międzynarodowej znaczyło to
      po prostu, że głowa państwa przyjęła odpowiedzialność za zbrodnie swego narodu
      ze wszystkimi prawnymi konsekwencjami tej wypowiedzi.
      Trzeba pamiętać, że w czasie uroczystych przeprosin prezydent Kwaśniewski nie
      wiedział, co faktycznie stało się w Jedwabnem, bo wypowiadał się w czasie, gdy
      śledztwo było dopiero zapoczątkowane przez organy wymiaru sprawiedliwości. Tym
      postępowaniem pogwałcił niezależność wymiaru sprawiedliwości i naruszył
      Konstytucję, która wymaga niezależności władzy ustawodawczej, wymiaru
      sprawiedliwości i władzy wykonawczej w osobie prezydenta.
      Poparcie udzielone J.T. Grossowi przez prezydenta Kwaśniewskiego jest rzeczą
      skandaliczną, zważywszy na propagandowy charakter "Sąsiadów". Tak na przykład,
      według Grossa, hitlerowcy starali się bezskutecznie uratować część Żydów
      jedwabieńskich, ale Polacy im na to nie pozwolili (!!!).
      Obarczanie Polaków odpowiedzialnością za okrucieństwa popełnione na Żydach w
      czasach nazistowskich i sowieckich tworzy w Ameryce obraz nikczemnych Polaków w
      ohydnym kraju - taki przekaz dominuje obecnie na ekranach telewizji i kin
      amerykańskich, gdzie Polacy i Polska są przedstawiani w jak najgorszym świetle.
      Wyrażenie "polskie obozy śmierci" jest używane jako równoznaczne
      z "nazistowskimi obozami śmierci", z czego wynika dla wielu, że widocznie
      Polacy byli nazistami. Teraz w telewizji amerykańskiej mówią też o "polskich
      centrach eksterminacyjnych". Bardzo wiele osób w Ameryce myśli, że Polska
      walczyła po stronie Hitlera i pomagała mu w zagładzie Żydów. Tak uważają
      zwłaszcza ci, którzy obowiązkowo musieli brać udział w "Holocaust Studies", w
      których nie ma mowy o roli policji żydowskiej w gettach oraz Judenratów
      kontrolowanych przez gestapo i zapewniających "spokojne" transporty swoich
      pobratymców do obozów zagłady.
      Zamiast interweniować przeciwko podobnym oszczerstwom, dyplomaci polscy w
      Ameryce twierdzą, że czują się osobiście winni za zbrodnię jedwabieńską. Mówią
      to ludzie przeważnie urodzeni po wojnie, którzy najwyraźniej postępują według
      poleceń swoich przełożonych. W ten sposób wyrażana przez nich publicznie
      skrucha "udowadnia" odpowiedzialność Narodu Polskiego za Jedwabne i wzmacnia
      oszczercze znaczenie przeprosin prezydenta Kwaśniewskiego i premiera Millera.
      Jest to obraz groteskowy w swojej perfidii, pod którym kryje się cel polityczny
      postkomunistów i ich zwolenników. Propaganda ta nie wytrzyma konfrontacji z
      prawdą historyczną. Dziś niestety dominujące w Polsce media w rękach
      postkomunistów i popierających ich liberałów tak często nie podają prawdy, że
      nawet powstał termin "przekłamanie" na określenie fałszów i kłamstw
      propagowanych przez prasę.
      W samym Jedwabnem obecne działania "wymiaru sprawiedliwości" budzą duże
      wątpliwości. Miejscowi ludzie mówią, że kiedy zaczęto ekshumację grobów Żydów
      zamordowanych 10 lipca 1941 roku w pierwszych trzech znalezionych czaszkach
      były dziury od kul. Badanie obu grobów zostało natychmiast wstrzymane niby na
      podstawie "protestu rabina" przeciwko bezczeszczeniu zwłok. W żadnym innym
      kraju, takim jak USA, Anglia, Francja czy Izrael, nakazana przez organy
      dochodzeniowe ekshumacja i badania sądowe nie mogłyby pod żadnym pozorem zostać
      przerwane z powodów religijnych czy innych - służą bowiem poznaniu prawdy.
      Wydaje się, że ten cel powinien przyświecać także IPN.
      Wielu ludzi w Jedwabnem jest przekonanych, że dziury od kul w czaszkach nie
      były tym, czego szukali prowadzący ekshumację i dlatego też została ona
      przerwana. Wyłaniający się obraz nie pasował do "historii Grossa" - strzelać
      mogli tylko obecni tam Niemcy - chyba że wspomniany autor przyjąłby tezę, iż to
      rozjuszeni nienawiścią Polacy wyrwali broń próbującym chronić Żydów Niemcom i
      zaczęli precyzyjnie strzelać w głowy swych żydowskich ofiar. Myślę, że na taką
      perfidię jednak nie zdobędzie się nawet J.T. Gross. Decyzja pochowania na
      zawsze dowodów rzeczowych zbrodni w dwu grobach w Jedwabnem zupełnie
      dyskwalifikuje prowadzone śledztwo, które powinno ustalić liczbę ofiar i
      przyczynę śmierci każdej z nich na podstawie szczegółowych badań, zgodnie ze
      sztuką medycyny sądowej.
      Prawda nieraz jest bardzo trudna do ustalenia, ale nigdy nie jest tak
      niedostępna jak wówczas, kiedy jest niewygodna.
    • Gość: Pipin-2 FAKTY IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 18.06.02, 10:27
      Mordy w Jedwabnym i nie tylko to jeszcze jeden przyklad na to do czego prowadzi
      Religia i Nacjonalizm.....mord ten spada na polskich katolikow az do 7
      pokolenia.....
      • Gość: Oszołom Re: FAKTY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 10:30
        pieprzysz 3 po 3...tej zbrodni dokonali Niemcy!
        • Gość: Pipin-2 Re: FAKTY IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 18.06.02, 10:34
          Niemcy tylko obstawiali teren,zabijali Polacy.
          Tysiace Zydow zabili Polacy na bagnach i w lasach Polski w czasie II wojny
          swiatowej. O rabunku zydowskiego mienia nie ma co wspominac to tez
          fakty.....
          ps. Tylko Niemcy bardziej zabijali Zydow od Polakow.....z drugiej strony to
          Polacy najczesciej pomagali Zydom zabijanym przez swoich ziomkow lub Niemcow (
          widac to po drzewkach w Yad Vaszem )
          • Gość: Oszołom Re: FAKTY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 10:44
            Uwierzyłeś w te Grosssowe brednie? Przecież ta książka została napisana na
            zaówienie niemieckich kół rewizjonistycznych które są żywotnie zainteresowane
            tym by zdjąć z nich odium sprawców wojny i holocaustu...tu chodzi o 63 mld $
            które chce od nas wydusić przedsiębiorstwo holocaust biznes (o tym pisał Norman
            Finkelstein Żyd którego matka zginęłą w Oświęcimiu)
            • Gość: komodor Re: FAKTY i bajdurzenie małego Oszołka IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 10:52
              A ty na czyje zamówienie piszesz?
              Oszołku ile ci płacą?Kiedy pracujesz?
              Czy istniejesz naprawdę czy jestes tylko wirtualny? Pytam się bo przecież jest
              niemożliwe żeby normalny człowiek był aż tak bardzo ograniczony.
            • Gość: mania Dowody, ty maryjny smieciu! IP: *.dtcc.cc.nc.us 18.06.02, 16:24
              klamiesz jak ten gnoj z Torunia.
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Uwierzyłeś w te Grosssowe brednie? Przecież ta książka została napisana na
              > zaówienie niemieckich kół rewizjonistycznych które są żywotnie zainteresowane
              > tym by zdjąć z nich odium sprawców wojny i holocaustu...tu chodzi o 63 mld $
              > które chce od nas wydusić przedsiębiorstwo holocaust biznes (o tym pisał Norman
              >
              > Finkelstein Żyd którego matka zginęłą w Oświęcimiu)

            • Gość: snajper Re: FAKTY IP: *.acn.waw.pl 18.06.02, 22:48
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Uwierzyłeś w te Grosssowe brednie? Przecież ta książka została napisana na
              > zaówienie niemieckich kół rewizjonistycznych które są żywotnie zainteresowane
              > tym by zdjąć z nich odium sprawców wojny i holocaustu...tu chodzi o 63 mld $
              > które chce od nas wydusić przedsiębiorstwo holocaust biznes (o tym pisał Norman
              > Finkelstein Żyd którego matka zginęłą w Oświęcimiu)

              A kiedyż wkońcu zaczną z nas tę forsę wyduszać ? W kółko tylko tym straszysz.
              Minęło już tyle miesięcy, a ONI nic. Powiedziałeś IM, że mają z nas wyduszać ?
              Może ONI nic nie wiedzą ???

              Pozdrawiam.
            • indris Fakty i brednie 19.06.02, 11:26
              Niezależnie od tego, czy Gross pisze brednie, czy nie, to wiązanie tego z sumą
              63 miliardów dolarów jest brednią ewidentną. Cokolwiek stało się w Jedwabnem -
              nie było za to odpowiedzialne państwo polskie.
        • Gość: Ryszard Re: FAKTY IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 10:56
          Oszolomku, to juz zaczyna byc nudne. Fakty sa znane, bylo jak bylo, tego nie
          mozna zaglaskac ani upudrowac. Ile ta dyskusja jeszcze bedzie trwala? Za kazdym
          razem, niestety wylazi kompleks winowajcy , ktory szuka jakiegos "profesora",
          ze to nIemcy a nie polacy. To ja sie qurwa pytam ciebie po raz enty kto
          mieszkal i nadal mieszka w tych pozydowskich mieszkaniach, w tych ich
          chalupach, kto je z ich talerzy, kto pirdzi w ich koldry? Niemcy? Nie kolego,
          to sie gladko rozeszlo, zostalo rozgrabione "spolonizowane" i cicho-sza! Wiec
          proponuje wreszcie skonczyc z tym tematem; nie przekonywac , ze w Jedwabnem
          posterunek zandarmow zorganizowal na taka skale holocaust bo sie zaraz znajda
          (a napewno tak bedzie) inne wioski, inni swiadkowie , ktorzy przezyli cos
          podobnego. Czy to tak trudno sie przyznac do wlasnej historii? Spojrz na
          niemcow zachodnich. Byli stygmatyzowani przez 50 lat po wojnie i obarczani cala
          odpowiedzilnoscia. (a w NRD w tym czasie pochowali sie prawdziwi nazisci). I
          BRD sie pogogodzilo i z Izraelem, i z Francja i z Europa zachodnia... Tak
          ciezko ci patrzec w lustro jak sie golisz? trzeba sie przemoc, wyjsc z koto-
          gumo-filcow i spjrzec w przyszlosc. I przestan juz smucic. R.
          • Gość: Oszołom Re: FAKTY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 13:17
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Oszolomku, to juz zaczyna byc nudne. Fakty sa znane, bylo jak bylo, tego nie
            > mozna zaglaskac ani upudrowac. Ile ta dyskusja jeszcze bedzie trwala? Za kazdym
            >
            > razem, niestety wylazi kompleks winowajcy , ktory szuka jakiegos "profesora",
            > ze to nIemcy a nie polacy. To ja sie qurwa pytam ciebie po raz enty kto
            > mieszkal i nadal mieszka w tych pozydowskich mieszkaniach, w tych ich
            > chalupach, kto je z ich talerzy, kto pirdzi w ich koldry? Niemcy? Nie kolego,
            > to sie gladko rozeszlo, zostalo rozgrabione "spolonizowane" i cicho-sza! Wiec
            > proponuje wreszcie skonczyc z tym tematem; nie przekonywac , ze w Jedwabnem
            > posterunek zandarmow zorganizowal na taka skale holocaust bo sie zaraz znajda
            > (a napewno tak bedzie) inne wioski, inni swiadkowie , ktorzy przezyli cos
            > podobnego. Czy to tak trudno sie przyznac do wlasnej historii? Spojrz na
            > niemcow zachodnich. Byli stygmatyzowani przez 50 lat po wojnie i obarczani cala
            >
            > odpowiedzilnoscia. (a w NRD w tym czasie pochowali sie prawdziwi nazisci). I
            > BRD sie pogogodzilo i z Izraelem, i z Francja i z Europa zachodnia... Tak
            > ciezko ci patrzec w lustro jak sie golisz? trzeba sie przemoc, wyjsc z koto-
            > gumo-filcow i spjrzec w przyszlosc. I przestan juz smucic. R.

            - Goebbels mawiał kłamstwo powtórzone publicznie i podparte autorytetami staje
            się prawdą..skoro dla was prawdą jest to że strzelano do Zydów z naboi
            wyprodukowanych w 1942 roku a zbrodnia miałą miejsce rok wcześniej no to
            przepraszam bardzo ale dalsza dyskusja z wami staje się bezcelowa..jesteście tak
            zaślepieni że żadne fakty do was nie trafiają...lepiej z kaczką wodę pić niż z
            wami dyskutować..bando debili
            • Gość: komodor Re: FAKTY i bajdurzenie małego Oszołka IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 13:49
              Dziecko, nie irytuj się.Musisz ćwiczyć panowanie nad własnymi reakcjami.
              Nie tylko kłamstwo powtarzane zaczyna żyć własnym życiem. Głupoty też - więc
              jeżeli chcesz osiągnąć sukces pisz,pisz,pisz,pisz.Niech ci się wydaje,że za
              1000 lat ludzie uwierzą.
              • Gość: Oszolom Re: FAKTY i bajdurzenie małego Oszołka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:26
                sztuczkami nie zagłuszysz prawdy..kłamstwami jej nie przykryjesz a stosowanie
                technik psychomanipulacyjnych dla udowodnienia własnej racji nic ci nie
                pomoże..robili to radzieccy naukowcy z czasów Chruszczowa i Breżniewa i na co
                im się to zdało?
                • Gość: ania Re: FAKTY i bajdurzenie małego Oszołka IP: 217.11.142.* 18.06.02, 14:34
                  a myslisz, ze tobie pomoze?
                • Gość: komodor Re: FAKTY i bajdurzenie małego Oszołka IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:02
                  Jak to na co? Udało im się wyprodukować ciebie.To naprawdę olbrzymi sukces
                  naukowy.
                • Gość: mania Skad ten gnoj wie czego IPN nie wie? IP: *.dtcc.cc.nc.us 18.06.02, 16:28
                  Skad ten smiec na pensji zlodzieja z Torunia wie jak odbylo sie wszystko? Nawet
                  IPN nie mogl dostac kompletnych zeznan od dowodzacego Niemca. Zeznania zydowskich
                  swiadkow sa zatem dowodami sadowymi. A ty smieciu, powtarzasz belkot .
                  Faszystowski czarny gnoju!!!!
                  Gość portalu: Oszolom napisał(a):

                  > sztuczkami nie zagłuszysz prawdy..kłamstwami jej nie przykryjesz a stosowanie
                  > technik psychomanipulacyjnych dla udowodnienia własnej racji nic ci nie
                  > pomoże..robili to radzieccy naukowcy z czasów Chruszczowa i Breżniewa i na co
                  > im się to zdało?

                  • Gość: K.J. Re: Skad ten gnoj wie czego IPN nie wie? IP: 144.138.225.* 18.06.02, 16:45
                    Gość portalu: mania napisał(a):

                    > Skad ten smiec na pensji zlodzieja z Torunia wie jak odbylo sie wszystko? Nawet
                    >
                    > IPN nie mogl dostac kompletnych zeznan od dowodzacego Niemca.

                    Ty, mundra, a skad ten smiec na pensji prezydenta, uzywajacy w tej chwili
                    nazwiska Kwasniewski, a po tatusiu Stolzman "wie jak odbylo sie wszystko?" Wie
                    tak dokladnie ze przeszlo rok przed zakonczeniem sledztwa tego calego IPNu juz
                    lbem o podloge walil i przepraszal? A skad ten drugi smiec na pensji szefa IPNu,
                    rowniez raok przed zakonczeniem sledztwa lbem bil w N.J. i przepraszal? A skad
                    ten smiec na pensji premiera przeszlo rok przed zakonczeniem sledztwa lbem o
                    podloge w Knesecie walil i przepraszal?

                    Zeznania zydowski
                    > ch
                    > swiadkow sa zatem dowodami sadowymi.

                    To moze mi mundra poda nazwiska tych swiadkow??

                    A ty smieciu, powtarzasz belkot .
                    > Faszystowski czarny gnoju!!!!
                    > Gość portalu: Oszolom napisał(a):

                    A ty mamko parchata to czyje lgarstwa i na czyje zamowienie powtarzasz? Bo ci
                    tak talmud nakazuje?
                    >
                    > > sztuczkami nie zagłuszysz prawdy..kłamstwami jej nie przykryjesz
                    > a stosowanie
                    > > technik psychomanipulacyjnych dla udowodnienia własnej racji nic ci n
                    > ie
                    > > pomoże..robili to radzieccy naukowcy z czasów Chruszczowa i Breż
                    > niewa i na co
                    > > im się to zdało?
                    >

                    • Gość: ania Re: Skad ten gnoj wie czego IPN nie wie? IP: 217.11.142.* 18.06.02, 16:50
                      spadaj!
                      • Gość: K.J. Re: Skad ten gnoj wie czego IPN nie wie? IP: 144.138.225.* 18.06.02, 17:00
                        Gość portalu: ania napisał(a):

                        > spadaj!

                        To tak zamiast faktow na poparcie swojego stanowiska????
                        • Gość: Prezes Re: Skad ten gnoj wie czego IPN nie wie? IP: *.ces.clemson.edu 18.06.02, 18:24
                          Gość portalu: K.J. napisał(a):

                          > Gość portalu: ania napisał(a):
                          >
                          > > spadaj!
                          >
                          > To tak zamiast faktow na poparcie swojego stanowiska????

                          Dlaczego wydaje Ci sie niemozliwe ze Polacy mogli
                          zabic kilkuset Zydow, wlasnych sasiadow ?
                          Nikt nie podwaza, ze ten mord odbyl sie za zgoda
                          i aktywnym wspomaganiu niemieckiego okupanta,
                          ale najprawdopodobniej mordowali Polacy.
                          Nawet patrzac na to co dzieje sie tutaj na tym forum,
                          nietrudno sobie wyobrazic, ze w sprzyjajacych
                          okolicznosciach Jedwabne mogloby sie powtorzyc dzisiaj.
                          Przeciez to Zydzi wszystkiemu winni, nie ?

                          • Gość: K.J. Re: Skad ten gnoj wie czego IPN nie wie? IP: 144.138.225.* 19.06.02, 15:08
                            Gość portalu: Prezes napisał(a):
                            >
                            > Dlaczego wydaje Ci sie niemozliwe ze Polacy mogli
                            > zabic kilkuset Zydow, wlasnych sasiadow ?

                            Dlaczego? Powod jest prosty. Ksiazka Grossa jest klamstwem. Prosze sprawdzic
                            moje odpowiedzi w tym watku:

                            • Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 Gość portalu: K.J., 19-06-
                            2002 15:00
                            • Ciag dalszy mojej odp.- prof Pogonowski 1 Gość portalu: K.J., 19-06-2002
                            15:04

                            > Nikt nie podwaza, ze ten mord odbyl sie za zgoda
                            > i aktywnym wspomaganiu niemieckiego okupanta,
                            > ale najprawdopodobniej mordowali Polacy.

                            Prosze o dowody.

                            > Nawet patrzac na to co dzieje sie tutaj na tym forum,
                            > nietrudno sobie wyobrazic, ze w sprzyjajacych
                            > okolicznosciach Jedwabne mogloby sie powtorzyc dzisiaj.
                            > Przeciez to Zydzi wszystkiemu winni, nie ?

                            Czemu winni to winni, a czemu nie to nie.
                            >

        • Gość: Jo Re: FAKTY IP: *.datastar.pl 18.06.02, 13:53

          > pieprzysz 3 po 3...tej zbrodni dokonali Niemcy!

          A Polacy to co - święci są? Ręki na bliźniego nie podnosili i nie podnoszą? A może jeszcze powiesz, że to tylko
          żołnierze niemieccy potrafili mordowac ludność cywilną, a żaden polski żołnierz nigdy nie zabił ani nie zgwałcił?

          • Gość: ania Re: FAKTY IP: 217.11.142.* 18.06.02, 13:58
            to zabawne z tym oszolkiem, do niego zawsze mozna przyczepic pare powiedzonek:
            a to "uderz w stol...",a to "prawda w oczy....", "nie ma dymu...." lub "gdyby
            kozka nie skakala...."
            dajcie spokoj, niech sie chloptas dobrze bawi!
          • Gość: Oszołom Re: FAKTY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:28
            Są momenty za które Polacy winni się wstydzić..np za rozbicie dzielnicowe za
            Blesława śmiałego za Targowicę, za sejm niemy za elekcję liberum veto no i
            niestety za ostatnie 12 lat...
            • Gość: ania Re: FAKTY IP: 217.11.142.* 18.06.02, 14:31
              tak oszolom, zaplaczmy nad rozbiciem dzielnicowym, a pominmy milczeniem
              jedwabne....iscie chrzescijanskie podejscie, a jakie milosierdzie i umilowanie
              blizniego.....jestes wzorem cnot!
            • mpsps Re: FAKTY 18.06.02, 14:34
              i za szmalcownikow, nachalna propagande pzrdwojennej NDecji, getta lawkowe.
              itd.
            • Gość: komodor Re: FAKTY i głupotki.Oszołek wiecznie żywy! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:08
              Polakom to najbardziej wstyd, że wydała cię polska ziemia.
              Ale za czasów Krzywoustego też się pewnie niejeden głupek trafił.Możesz być
              dumny - jesteś prawie nieśmiertelny.
            • Gość: K.J. Re: FAKTY IP: 144.138.225.* 18.06.02, 16:47
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Są momenty za które Polacy winni się wstydzić..np za rozbicie dzielnicowe za
              > Blesława śmiałego za Targowicę, za sejm niemy za elekcję liberum veto no i
              > niestety za ostatnie 12 lat...

              Brawo Oszolom !!!!!!!!!!1
    • Gość: Oszołom Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:43
      Zanim zaczniecie nam wytykać spójrzcie wpierw na siebie! Rok 1968 marzec..mówi
      wam cos obrzydłe komuchy? Tej winy nie uda wam się zrzucić na nas Polaków i
      katolików! Marzec to wasza sprawka!!! A scislej waszych ideowych ojcó i
      dziadków! To samo Kielce roku 1946...ubecka prowokacja...
      • Gość: ania Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 217.11.142.* 18.06.02, 14:48
        tylko pytanie: kto na te prowokacje odpowiedzial - krasnoludki?
        • Gość: Oszołom Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:52
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > tylko pytanie: kto na te prowokacje odpowiedzial - krasnoludki?

          - Czyja wina jest większa? ten który to wykonał czy ten który to sprowokował?
          • mpsps Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 18.06.02, 14:54
            wykonawca oczywiscie. prowodyr bez posluchu nic nie zdziala. a jak wiadomo
            wydarzylo sie wiele
        • Gość: K.J. Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 18.06.02, 17:03
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > tylko pytanie: kto na te prowokacje odpowiedzial - krasnoludki?

          Nie, UB i milicja obywatelska
      • mpsps Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 18.06.02, 14:50
        i w Marcu 68 i w kielcach uczestniczyli jednak polacy! a w marcu nawet tysiace
        polakow bralo czynny udzal w wiecachpoparcia, wiec przemysl sprawe, polski
        antysemityzm, potrzebuje tylko iskry i dalej juz napedza sie sam a skutki sa
        potworne.
        • Gość: Oszołom Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:53
          mpsps napisał(a):

          > i w Marcu 68 i w kielcach uczestniczyli jednak polacy! a w marcu nawet tysiace
          > polakow bralo czynny udzal w wiecachpoparcia, wiec przemysl sprawe, polski
          > antysemityzm, potrzebuje tylko iskry i dalej juz napedza sie sam a skutki sa
          > potworne.

          - Polscy komuniści dokładniej umoczyli swe ręce w żydowskiej krwi..i jeśli Kwach
          przeprasza Żydów niech to robi w imieniu włąsnym oraz w imieniu swoich kolegów
          partyjnych
          • mpsps Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 18.06.02, 14:56
            Gość portalu: Oszołom napisał(a):


            > - Polscy komuniści dokładniej umoczyli swe ręce w żydowskiej krwi..i jeśli Kwac
            > h
            > przeprasza Żydów niech to robi w imieniu włąsnym oraz w imieniu swoich kolegów
            > partyjnych



            dzeki za jakze marytoryczna i gleboka odpowiedz!
            • Gość: K.J. Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 18.06.02, 17:08
              mpsps napisał(a):

              >
              >
              > dzeki za jakze marytoryczna i gleboka odpowiedz!

              Odpowiedz identycznie taka jak wasze! Wart palac Paca, a Pac palaca.

          • Gość: ania Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 217.11.142.* 18.06.02, 15:10
            i ta milosc blizniego jakze wielka!!!
          • Gość: Ryszard Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 15:10
            Oszolek, przestan pieprzyc glupoty! Na rzezi Zydow skorzystalo wielu cnotliwych
            Polakow. Wielu tych cnotliwych specjalnie denuncjowalo Zydow by potem zagrabic
            mienie ruchome i mieszkanie. W jedwabnem zadna zydowska chalupa nie zostala
            wolna. We wszystkich od razu znalezli sie nowi mieszkancy! Gomulka nie byl
            Zydem ani Moczar na dodatek! Glos partii Pzpr byl tak sobie sluchany jednym
            uchem w kwestii np chrzcin, swiat katosrato i chodzenia na msze co niedziela. I
            raptem ten narodek swiety tak szybko w Kielcach usluchal komunistow i poszedl
            zabijac Zydow? Wolne zarty moj panie kato-gumo-filcu. To jad saczony z ambon
            jeszcze przed wojna porobil, ze starczylo podpuscic lekko a katolickie gumo-
            filce rwaly sie do boju! I tak bylo. Co do luski czy naboju z 42 roku: Nie daj
            boze znalezc na tym terenie luske z 1914 lub z 1945 roku... Wszystko jest
            mozliwe, wszystko mozna chciec udowodnic. Gorzej z tymi niedobitkami ktorzy
            pamietaja jak bylo. A niestety pamietaja ku twojej szmatlawy pisarczyku udrece.
            R.
            • Gość: Oszołom Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:15
              Gość portalu: Ryszard napisał(a):

              > Oszolek, przestan pieprzyc glupoty! Na rzezi Zydow skorzystalo wielu cnotliwych
              >
              > Polakow. Wielu tych cnotliwych specjalnie denuncjowalo Zydow by potem zagrabic
              > mienie ruchome i mieszkanie. W jedwabnem zadna zydowska chalupa nie zostala
              > wolna. We wszystkich od razu znalezli sie nowi mieszkancy! Gomulka nie byl
              > Zydem ani Moczar na dodatek! Glos partii Pzpr byl tak sobie sluchany jednym
              > uchem w kwestii np chrzcin, swiat katosrato i chodzenia na msze co niedziela. I
              >
              > raptem ten narodek swiety tak szybko w Kielcach usluchal komunistow i poszedl
              > zabijac Zydow? Wolne zarty moj panie kato-gumo-filcu. To jad saczony z ambon
              > jeszcze przed wojna porobil, ze starczylo podpuscic lekko a katolickie gumo-
              > filce rwaly sie do boju! I tak bylo. Co do luski czy naboju z 42 roku: Nie daj
              > boze znalezc na tym terenie luske z 1914 lub z 1945 roku... Wszystko jest
              > mozliwe, wszystko mozna chciec udowodnic. Gorzej z tymi niedobitkami ktorzy
              > pamietaja jak bylo. A niestety pamietaja ku twojej szmatlawy pisarczyku udrece.
              >
              - Tak oczywiście! a świstak siedzi i zwija sreberka....
              • Gość: Ryszard Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 15:26
                Dzieki za propagownie mojego maila. Uwazam te powtarzanie za idiotyczne ale
                widocznie ty wolisz przytoczyc niz odpowiedziec. Swistakowi chyba wszystko
                jedno, ty natomiast nie masz argumentow - jak zawsze zreszta gdy podpierasz sie
                tymi swoimi profesorami z kruchty. R.
                • Gość: K.J. Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 18.06.02, 17:20
                  Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                  Swistakowi chyba wszystko
                  > jedno, ty natomiast nie masz argumentow - jak zawsze zreszta gdy podpierasz sie
                  >
                  > tymi swoimi profesorami z kruchty. R.

                  Wiec moze jakies argumenty p. Ryszard bedzie mogl wreszcie przedstawic. Bo jak
                  na razie to operuje bez ich przedstawienia, tzn. goloslownie. To moze
                  podyskutujemy o tym Jedwabnym, tak w oparciu o fakty i bez wyzwisk.

                  • Gość: Ryszard Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 20:02
                    Nie wiem jakie jeszcze fakty mozna tu przedstawiac. Byla ksiazka Grossa, byly
                    badania IPN, byly badania prokuratorskie... Potem Polska, polgebkiem by
                    uszanowac czarna sitwe i oszolomow zrobila uroczystosc i przeprosila. Na tym
                    forum bylo tysiace wypowiedzi z Polski, z USA bardzo ostrych i
                    bardzo "polskich". Z samych tych wypowiedzi mozna ulozyc niezla ksiege
                    antysemityzmu polskiego. Co jakis czas kato gumufilce Oszolom i inni wyciagaja
                    jak krolika z kapelusza nowe argumenty. Ludzie, czy wam nie jest po prostu
                    wstyd? Ja nie jestem Zydem, za to co polacy zrobili milem okazje juz sie
                    wstydzic.. Masz ocote na nowe sledztwo w/s Jedwabnego bo profesorek oszoloma
                    znalazl luske? Czy przypadkiem nie wyglada to na historie negacjonistow ,
                    ktorzy od czasu do czasu wyskakuja z nowymi dowodami , ze komor gazowych nie
                    bylo? Opamietaj sie i idz do przodu! R
                    • Gość: K.J. Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 19.06.02, 15:00
                      Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                      W porzadku, spojrzmy na to punkt po punkcie:

                      ) Nie wiem jakie jeszcze fakty mozna tu przedstawiac. Byla ksiazka Grossa, byly
                      ) badania IPN, byly badania prokuratorskie...

                      A wiec ksiazka Grossa. Prosze bardzo:

                      Po pierwsze liczba ofiar. W swojej ksiazce Gross podaje 1600 ofiar.

                      Wedlug sowieckiego spisu ludnosci z 1941 r. wszystkich Zydow, mieszkajacych w
                      regionie jedwabienskim, bylo zaledwie 1400. Mieszkali oni jednak nie tylko w
                      Jedwabnem, ale takze w innych miejscowosciach: w Radzilowie i Wiznie. W samym
                      Jedwabnem, wedlug polskich spisow ludnosci, mialo ich byc niespelna 570 osob. Z
                      tego czesc uciekla z Sowietami 22 czerwca 1941r. r.

                      No i ta sprawa niedokonczonej (na zadanie strony zydowskiej) ekshumacji. Okolo
                      300 zwlok. Wiec mamy tu raczej powazna niescislosc w ustaleniu liczby ofiar.
                      Wedlug tzw. "naocznych" swiadkow cytowanych przez Grossa - 1600 osob. Wedlug
                      badan historycznych - okolo 300.

                      Ciekawa sprawa pojawia sie w zwiazku z jednym z tych rzekomo naocznych swiadkow,
                      Monachemem Finkelszteinem, Zydem z Radzillowa. Na str. 42,43 swojej powiesci,
                      Gross, opierajac sie na zeznaniach tego swiadka pisze:
                      "(...)Menachem Finkelsztajn podaje, ze 7 lipca 1941 roku zamordowano w jego
                      rodzinnym miasteczku 1500 osob. 5 lipca w Wasoczu Grajewskim zabito, wedlug jego
                      swiadectwa, 1200 osob. Piszac o mordzie jedwabienskim informuje, ze zginelo tam
                      3300 ofiar podczas trzydniowego pogromu. Autorami tych mordow z przyzwolenia
                      Niemcow, byli - jak pisze Finkelsztajn - "chuligani miejscowi(...)

                      I wszystko to w zwyklych, nalezacych do malorolnych chlopow stodolach.
                      Oczywiscie Gross wspanialomyslnie podaje, ze liczby ofiar podane przez
                      Finkelsteina "nalezy chyba dzielic na polowe". No i taki to wiarygodny, naoczny,
                      swiadek.

                      Jezeli juz jestem przy tych "naocznych" swiadkach.

                      Glowna role w ksiazce Grossa odegraly zlozone w czasie sledztwa zeznania dwoch
                      swiadkow: Eljasza Gradowskiego i Abrama Boruszczaka. Obydwaj mieli byc naocznymi
                      swiadkami wydarzen, ktorym udalo sie jakos uratowac zycie. Ich fantastyczne
                      opowiesci o wyczynach Polakow, stanowiace jedno z podstawowych zrodel narracji
                      fantastyczno-naukowej Grossa, sa doprawdy wstrzasajace. Eljasz Gradowski
                      stwierdzil na przyklad: "Czeslaw Mierzejewski najprzod zgwalcil a potem
                      zamordowal Judes Ibram".
                      Drugi ze wspomnianych swiadkow, Abram Boruszczak, opisal zbrodnie, jakiej mieli
                      sie dopuscic Polacy na terenie zydowskiego cmentarza: "Wybrali zdrowszych
                      mezczyzn i zagnali na cmentarz i kazali im wykopac row, po wykopaniu rowu przez
                      zydkow (te "zydki" to nie ja, to "swiadek") wzieli ich pozabijali bili kto czym
                      (tak w tekscie) kto zelazem, kto nozem, kto kijem".
                      Obydwaj mocno podkreslali, ze to Polacy mordowali Zydow, a Niemcy jedynie
                      patrzyli z boku i fotografowali.
                      I tu pojawia się jeden z najwazniejszych problemow z ksiazka Grossa. Otoz z akt
                      sprawy jednoznacznie wynika, że obydwaj w ogole nie byli swiadkami tragedii w
                      Jedwabnem. Eljasz Gradowski zostal wyrokiem sadu sowieckiego skazany na kare
                      wiezienia w 1940r i wywieziony w glab Rosji i powrocil dopiero po wyzwoleniu.
                      Natomiast Adam Boruszczak nigdy nie mieszkal w Jedwabnem, wiec podczas masakry
                      tez go tam nie bylo. Hmmm...

                      Natomiast na str. 52,53, powolujac sie na innego "swiadka", Nielawieckiego,
                      oczernia biskupa lomzynskiego, Stanislawa Lukomskiego, ktory w zamian za
                      korzysci materialne obiecal Zydom powstrzymanie pogromu. Rozwodzi sie Gross nad
                      ta przewrotna natura biskupa, oj rozwodzi. Jednakze problem jest taki, ze
                      biskup od Zydow haraczu raczej nie wzial. Nie tylko ze wzgledow etycznych, ale
                      czysto technicznych. Po prostu go w Lomzy nie bylo, poniewaz juz od pazdziernika
                      1939 (ukrywal sie przed Sowietami, wiec jest to wrecz niemozliwym aby Zydzi
                      znali miejsce jego ukrycia, poza tym, Gross podaje ze delegacja Zydow
                      Jedwabienskich, na czele z wujkiem Nielawickiego, udala sie do Lomzy)i powrocil
                      do Lomzy w sierpniu 1941r, a wiec juz po fakcie. Z tej to prostej przyczyny ta
                      oslawiona, niosaca srebrne lichtarze delegacja nie mogla miec miejsca, podobnie
                      jak wiele opisanych w Sasiadach wydarzen.

                      "Naoczni" swiadkowie zarzucajacy Polakom rabunek zwlok (Leon Dziedzic). Pobiezna
                      ekshumacja pozwolila takze stwierdzic, ze ofiary nie byly obrabowane: znalezione
                      w grobach zlote monety, pierscionki itp. wskazuja, ze bylo calkiem inaczej niz
                      twierdzili zydowscy i polscy "swiadkowie" - rabunek zwlok w ogole nie mial
                      miejsca. Pragne tu zwrocic uwage, ze podczas tej niedokonczonej ekshumacji
                      znaleziono nie tak jak p. to podaje jedna luske, a okolo 100. Musiala tam byc
                      niezla strzelanina, zeby w obrebie jednej stodoly znalazlo sie az tyle lusek.

                      "Naoczni" swiadkowie twierdza, ze Zydzi niosacy ow oslawiony leb Lenina zostali
                      w najokrutniejszy sposob zamordowani przez Polakow na kirkucie. A tu jak na
                      zlosc, ow leb, wraz z zamordowanymi ofiarami znalazl sie w grobie wewnatrz
                      stodoly. Hmmm...

                      Takze stwierdzenie zamieszczone w tej ksiazce, ze od kilku dni cale miasteczko
                      mialo wiedziec, ze wszyscy Zydzi beda spaleni (i Zydzi tez o tym mieli
                      wiedziec), skoro wstepna ekshumacja wykazala, ze ofiary zabieraly ze soba
                      podreczny dobytek: tobolki, sprzety osobistego uzytku (noze, widelce, lyzki), a
                      takze narzedzia pracy (przybory szewskie itp.). Te ustalenia potwierdzaja
                      przeciez zeznania naocznych swiadkow, ze Niemcy rozegrali calkowicie inaczej
                      wymarsz Zydow z miasta - mieli oni byc wysiedleni z Jedwabnego do pracy. Dlatego
                      brali ze soba to, co w takim przypadku jest niezbedne.

                      Ksiazke Grossa i zawarte w niej materialy podwazaja znani i uznani historycy,
                      tacy jak dr. Bogdan Musial, dr. Marek Chodakiewicz, Piotr Gontarczyk, prof.
                      Strzembosz, prof. Pogonowski, oczywiscie znienawidzony przez was prof. Nowak, a
                      z zagranicznych historykow prof. Richard Lukas i N. Davies.

                      Ba, nawet szabesgojowski "Tygodnik Powszechny" zamiescil 17.IV. taka wypowiedz
                      prof. Tomasza Szaroty:

                      "(..)Ekshumacja, choć niepełna ze względu na protest rabinów, pozwoliła na
                      zredukowanie liczby ofiar do maksimum 400, choć w aspekcie moralnym nie o liczbę
                      tu chodzi, bo w pogromie kieleckim zginęły 42 osoby, a wydarzenie to weszło do
                      encyklopedii. Nieprawdopodobne jest, aby tak wielki pożar stodoły (świadkowie
                      widzieli wybuch i słup ognia) można było wywołać przy pomocy 8 litrów nafty czy
                      ropy. To musiała być benzyna, a tę prawdopodobnie dostarczyli Niemcy.(...)
                      Gross uważa, że napisał poważne dzieło naukowe, a moim zdaniem nie ma fachowego
                      przygotowania do napisania pracy historycznej, spełniającej wymagania
                      warsztatowe tej dyscypliny. On jest socjologiem i nigdy nie nauczył się
                      warsztatu historyka: poszukiwania źródeł, ich oceny. Tymczasem nasze, tzn.
                      historyków, zarzuty i uwagi krytyczne odczytuje jako przejaw zakorzenionego w
                      Polakach antysemityzmu. Gross nie może zrozumieć, dlaczego nikt wcześniej nie
                      zajął się Jedwabnem, przecież, mówi, wystarczyło tam pojechać, pójść do knajpy i
                      porozmawiać z ludźmi. Na to odpowiadam: nie pisze się historii, jeżdżąc po
                      barach. To jest właśnie kwestia warsztatu.(...)"

                      No i tyle jest warta ta ksiazka jako opracowanie historyczne.

                      Pragne rowniez zwrocic p. uwage, ze badania IPNu nie "byly" poniewaz sledztwo
                      prowadzone przez IPN nie zostalo jeszcze zakonczone, a o jakich to "badaniach
                      prokuratorskich" raczy p. mowic? Czyzby mial p. na mysli badania przeprowadzone
                      przez prok. Monkiewicza, ktory tak napisal 1989 roku w "Studiach Podlaskich",
                      czasopismie uniwersytetu w Bialymstoku:

                      "W początkach lipca 1941 ze składu [niemieckich] batalionów policyjnych
                      309. i 316. wydzielono 200 funkcjonariuszy tworząc specjalny oddział, nazywany
                      Kommando Bialystok, dowodzony przez Wolfganga Burknera, oddelegowanego z
                      warszawskiego gestapo. Oddział ten 10 lipca przybył samochodami ciężarowymi do
                      Jedwabnego. Do akcji podjętej przeci
                      • Gość: K.J. Ciag dalszy mojej odp.- prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 19.06.02, 15:04
                        "W początkach lipca 1941 ze składu [niemieckich] batalionów policyjnych
                        309. i 316. wydzielono 200 funkcjonariuszy tworząc specjalny oddział, nazywany
                        Kommando Bialystok, dowodzony przez Wolfganga Burknera, oddelegowanego z
                        warszawskiego gestapo. Oddział ten 10 lipca przybył samochodami ciężarowymi do
                        Jedwabnego. Do akcji podjętej przeciw Żydom zaangażowano również żandarmerię i
                        policję pomocniczą. Ta ostatnia uczestniczyła jedynie w przyprowadzeniu ofiar
                        na
                        rynek i ich konwojowaniu poza miasto. Tam hitlerowcy dopuścili się
                        niesamowitego
                        okrucieństwa, wpędzając około 900 osób do stodoły, którą następnie zamknięto,
                        oblano ściany benzyną i podpalono, powodując męczeńską śmierć znajdujących się
                        wewnątrz mężczyzn, kobiet i dzieci. W dwa dni później ci sami sprawcy
                        wymordowali prawie wszystkich Żydów w Radziłowie [według większości źródeł
                        mord w Radziłowie nastąpił 7 lipca, a więc wcześniej niż w Jedwabnem]. Spalili
                        tam w
                        stodole około 650 osób. Zarówno w Jedwabnem, jak i w Radziłowie hitlerowcy
                        starali się wciągnąć do pogromu niektórych policjantów pomocniczych
                        narodowości polskiej. Ci spośród nich, którym udowodniono jakikolwiek udział -
                        najczęściej zresztą w czynnościach drugorzędnych - ponieśli surowe kary".

                        Potem Polska, polgebkiem by
                        > uszanowac czarna sitwe i oszolomow zrobila uroczystosc i przeprosila. Na tym
                        > forum bylo tysiace wypowiedzi z Polski, z USA bardzo ostrych i
                        > bardzo "polskich". Z samych tych wypowiedzi mozna ulozyc niezla ksiege
                        > antysemityzmu polskiego. Co jakis czas kato gumufilce Oszolom i inni
                        wyciagaja
                        > jak krolika z kapelusza nowe argumenty. Ludzie, czy wam nie jest po prostu
                        > wstyd? Ja nie jestem Zydem, za to co polacy zrobili milem okazje juz sie
                        > wstydzic.. Masz ocote na nowe sledztwo w/s Jedwabnego bo profesorek oszoloma
                        > znalazl luske?

                        Odpowiedziane powyzej. Jak sie chcesz wstydzic to sie wstydz. Zawsze mozesz
                        powiedziec ze nie jestes Polakiem, tylko np. Zydem. W czym problem? Ja sie
                        swojej polskosci nie wstydze, zawsze i wszedzie bede jej bronil.

                        Czy przypadkiem nie wyglada to na historie negacjonistow ,
                        > ktorzy od czasu do czasu wyskakuja z nowymi dowodami , ze komor gazowych nie
                        > bylo? Opamietaj sie i idz do przodu! R

                        Czy mozesz zastosowac swoja wlasna rade w sprawie opamietania sie? A teraz
                        podwaz argumenty ktorymi sie posluzylem na poczatku mojej odpowiedzi. Zegnam
                        ozieble.

              • Gość: mania gauleiter Rydzyka nie ma odpowiedzi IP: *.dtcc.cc.nc.us 18.06.02, 17:02
                trzeba bylo smieciu czarny przygotowac sie do dyskusji ktora twoj zlodziej z
                Torunia firmowal. Debila za Gauleitera ma ten faszysta.
                Gość portalu: Oszołom napisał(a):

                > Gość portalu: Ryszard napisał(a):
                >
                > > Oszolek, przestan pieprzyc glupoty! Na rzezi Zydow skorzystalo wielu cnotl
                > iwych
                > >
                > > Polakow. Wielu tych cnotliwych specjalnie denuncjowalo Zydow by potem zagr
                > abic
                > > mienie ruchome i mieszkanie. W jedwabnem zadna zydowska chalupa nie zostal
                > a
                > > wolna. We wszystkich od razu znalezli sie nowi mieszkancy! Gomulka nie byl
                >
                > > Zydem ani Moczar na dodatek! Glos partii Pzpr byl tak sobie sluchany jedny
                > m
                > > uchem w kwestii np chrzcin, swiat katosrato i chodzenia na msze co niedzie
                > la. I
                > >
                > > raptem ten narodek swiety tak szybko w Kielcach usluchal komunistow i posz
                > edl
                > > zabijac Zydow? Wolne zarty moj panie kato-gumo-filcu. To jad saczony z amb
                > on
                > > jeszcze przed wojna porobil, ze starczylo podpuscic lekko a katolickie gum
                > o-
                > > filce rwaly sie do boju! I tak bylo. Co do luski czy naboju z 42 roku: Nie
                > daj
                > > boze znalezc na tym terenie luske z 1914 lub z 1945 roku... Wszystko jest
                > > mozliwe, wszystko mozna chciec udowodnic. Gorzej z tymi niedobitkami ktorz
                > y
                > > pamietaja jak bylo. A niestety pamietaja ku twojej szmatlawy pisarczyku ud
                > rece.
                > >
                > - Tak oczywiście! a świstak siedzi i zwija sreberka....

            • Gość: K.J. Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 18.06.02, 17:16
              Gość portalu: Ryszard napisał(a):

              > Oszolek, przestan pieprzyc glupoty! Na rzezi Zydow skorzystalo wielu cnotliwych
              >
              > Polakow. Wielu tych cnotliwych specjalnie denuncjowalo Zydow by potem zagrabic
              > mienie ruchome i mieszkanie. W jedwabnem zadna zydowska chalupa nie zostala
              > wolna. We wszystkich od razu znalezli sie nowi mieszkancy!

              Dowody. Bez dowodow to zwykle goloslowie. Ja tez twierdze ze zydzi niezle
              rabowali, ale mam na to opracowania historyczne.

              Gomulka nie byl
              > Zydem ani Moczar na dodatek! Glos partii Pzpr byl tak sobie sluchany jednym
              > uchem w kwestii np chrzcin, swiat katosrato i chodzenia na msze co niedziela. I
              >
              > raptem ten narodek swiety tak szybko w Kielcach usluchal komunistow i poszedl
              > zabijac Zydow?
              Wolne zarty moj panie kato-gumo-filcu. To jad saczony z ambon
              > jeszcze przed wojna porobil, ze starczylo podpuscic lekko a katolickie gumo-
              > filce rwaly sie do boju! I tak bylo. Co do luski czy naboju z 42 roku: Nie daj
              > boze znalezc na tym terenie luske z 1914 lub z 1945 roku... Wszystko jest
              > mozliwe, wszystko mozna chciec udowodnic. Gorzej z tymi niedobitkami ktorzy
              > pamietaja jak bylo. A niestety pamietaja ku twojej szmatlawy pisarczyku udrece.

              A co zrobic ze 100 luskami i paroma magazynkami znalezionymi w jednej stodole? A
              co zrobic z 1600-1800 ofiarami ktore mialy byc w tej stodole spalone, a tu
              okazuje sie ze okolo 300? Co zrobic z grobem ktory powinien sie znalesc na
              kirkucie, (wedlug zeznan "naocznych" swiadkow) a znalazl sie wewnatrz wyzej
              wymienionej stodoly? Co zrobic z "naocznymi" swiadkami, ktorzy nie byli obecni
              na miejscu wydarzen? Co zrobic z faktami ktore zaprzeczaja grossowej teorii?
              Mozna tak jak Batko Stalin, powiedziec "tym gorzej dla faktow".
          • indris Komuniści i krew 18.06.02, 15:16
            Komuniści byli z definicji internacjonalistami ("proletariusze nie mają
            ojczyzny" pisał Marks). Przelewali krew z różnych powodów, ale nigdy z powodów
            narodowych.
            • Gość: GMR Re: Komuniści i krew IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:21
              A jak wytłumaczysz fakt ze Stalin planował wileką czystkę wśród Żydów
              zmieszkałych na terenie ZSRR..tylko że śmierć mu przeszkodziła...
              • mpsps Re: Komuniści i krew 18.06.02, 15:24
                rosyjskim tradycyjnym antysemityzmem, ktory przeciez i w priwislani byl szeroko
                propagowany. wystarczy popatrzyc na mape aktywnosci przedwojennej NDcji i
                pogromkow - to w 100% priwislania.
              • indris Re: Komuniści i krew 18.06.02, 15:37
                Gość portalu: GMR napisał(a):

                > A jak wytłumaczysz fakt ze Stalin planował wileką czystkę wśród Żydów
                > zmieszkałych na terenie ZSRR..tylko że śmierć mu przeszkodziła...

                Chyba zmianami osobowościowymi Józefa Wissarionowicza. Miał już swoje lata z
                czego kilkanaście lat stosowania terroru. Być może idee komunizmu były już dla
                niego tylko parawanem dla osobistej dyktatury. Nie jest zreszta pewne, czy
                czystka byłaby przeprowadzona wg kryteriów rasowych jak w Niemczech czy np.
                zawodowych (lekarze, inżynierowie). Mentalność starzejącego się satrapy jest
                właściwie zagadką - jak np. u Tyberiusza.
            • Gość: eres Re: Komuniści i krew IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:34
              indris napisał(a):

              > Komuniści byli z definicji internacjonalistami ("proletariusze nie mają
              > ojczyzny" pisał Marks). Przelewali krew z różnych powodów, ale nigdy z powodów
              > narodowych.

              A jak wytłumaczyć akty terroru komunistów sowieckich stosowane wobec całych
              narodów, z pośród których udało się Niemcom pozyskać ochotników dla sformowania
              legionów kolaboranckich (np. Ukraińcy, Bałtowie, Tatarzy, Kałmucy i narody
              kaukaskie)? A zsyłka wszystkich mieszkańców całych osiedli od wieków
              zamieszkałych przez Niemców (Wolgadeutsche), a proces lekarzy żydowskich i tym
              podobne?

          • Gość: mania ci komunisci to tez Polaccy. IP: *.dtcc.cc.nc.us 18.06.02, 17:04
            tak jak smiec z Torunia i jego Gauleiter furer Posen tez jest Polakiem.Narodowosc
            to obosieczna bron.
            Gość portalu: Oszołom napisał(a):

            > mpsps napisał(a):
            >
            > > i w Marcu 68 i w kielcach uczestniczyli jednak polacy! a w marcu nawet tys
            > iace
            > > polakow bralo czynny udzal w wiecachpoparcia, wiec przemysl sprawe, polski
            >
            > > antysemityzm, potrzebuje tylko iskry i dalej juz napedza sie sam a skutki
            > sa
            > > potworne.
            >
            > - Polscy komuniści dokładniej umoczyli swe ręce w żydowskiej krwi..i jeśli Kwac
            > h
            > przeprasza Żydów niech to robi w imieniu włąsnym oraz w imieniu swoich kolegów
            > partyjnych

            • Gość: K.J. Re: ci komunisci to tez Polaccy. IP: 144.139.191.* 18.06.02, 17:55
              Gość portalu: mania napisał(a):

              > tak jak smiec z Torunia i jego Gauleiter furer Posen tez jest Polakiem.Narodowo
              > sc
              > to obosieczna bron.

              Tylko ze ci "Polacy" mieli jakies takie dziwne nazwiska i pochodzenie.

              Wspominala to dzialaczka KPP, Ester Rozental-Szneiderman po przybyciu do Moskwy
              w 1926 r.: "Ktoz moze pojac i opisac swiety dreszcz, jaki mnie przejal, gdy
              weszlam do gmachu Kominternu, znajdujacego sie nie opodal Kremla... Watpie, czy
              mlody czytelnik naszych czasow potrafi to sobie uprzytomnic".

              Przedstawiciel KPP w Kominternie natychmiast zaproponowal jej zmiane
              nazwiska: "Wybierzcie sobie slowianskie, dobrze brzmiace". Nie zgodzila sie ona
              jednak na taki zabieg, ale jak wspomina: "Malo kto z moich nowo przybylych
              towarzyszy oparl sie tej pokusie. Lea Kantorowicz przeobrazila sie w Jelene
              Kaminska; jej maz Icchak Gordon - w Aleksandra Leonowicza; Nechama i Jozef
              Feigenbaum stali sie Natalia i Osipem Krawczynkim; Chana Milsztajn jest tu Hanna
              Turska; Motke Hajman to teraz Mikolaj Wojnarowicz; z jednego Rapaporta zrodzil
              sie Krawiecki, z drugiego, czestochowskiego - Jozef Karpinski".

              Jak np. Jakub Berman, ktory sprawowal pelna kontrola nad Ministerstwem
              Bezpieczenstwa Publicznego, które zaczelo - zgodnie z poleceniem Stalina -
              likwidacje wszystkich osrodków mozliwej opozycji, czesto po prostu mordujac
              osoby podejrzane o poglady niepodleglosciowe, szczególnie bylych czlonków Armii
              Krajowej.

              Poza J. Bermanem nadzorujacym bezpieczenstwo, jako kluczowa postacia w Biurze
              Politycznym KC PZPR, w samym Ministerstwie Bezpieczenstwa Publicznego pracowali
              m.in. nastepujacy bezpieczniacy prawdziwie polskiego pochodzenia:
              wiceministrowie MBP M. Mietkowwski i R. Romkowski (Natan Grunsapau-Kikiel),
              dowódca KBW J. Huabner, dyrektorzy Gabinetu Ministra BP: L. Ajzen-Andrzejewski i
              J. Burgin, dyr. Dep.V, a pózniej Dep. III - J.(Luna) Brystygier (zwana
              tez "Krwawa Luna), dyr. Dep. Sledczego J. Rózanski (Josek Goldberg, szczegolnie
              zwyrodnialy oprawca, poza stosowaniem tortur lubial straszyc wiezniow egzekucja
              calej rodziny), dyr. Dep. X A. Fejgin, dyr. Dep. III J. Czaplicki
              (przezwisko "Akower"), wicedyr. Dep. X J. Swiatlo, dyr. Dep. IV J. Kratko, dyr.
              Dep. IV A. Wolski-Dyszko, dyr. Dep. II L. Rubinstejn, dyr. Dep. VII, a pózniej
              dyr. Dep. III J. Czaplicki, dyr. Dep. Wieziennictwa D. J. Lancut, Zygmunt Okret
              byl dyrektorem departamentu archiwów Ministerstwa i odpowiadal za nagrania i
              teczki osobowe.

              W 1936 r. wladze KPP sporzadzily pisemny raport na temat sytuacji
              organizacyjnej. Wynika z niego, iz po postulowanych zmianach skladu
              narodowosciowego i socjalnego we wladzach organizacji komunistycznych, w
              centralnych wladzach KPP, liczacych 15 osob, bylo 8 Zydow i 7 Polakow. Na 15
              sekretarzy komitetow okregowych, 8 bylo pochodzenia zydowskiego, a 7 polskiego.
              W styczniu 1936 r. na 30 czlonkow i zastepcow czlonkow KC KPP bylo 15 Polakow,
              12 Zydow, 2 Ukraincow i 1 Bialorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastepcow
              czlonkow KC) na 52 osoby bylo 21 Zydow, 17 Polakow, 8 Bialorusinow, 5 Ukraincow
              i 1 Litwin. W "aktywie centralnym" bylo 53% Zydow, w aparacie wydawnicym 75%, w
              Miedzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w "aparacie
              technicznym" Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym "aparat techniczny" nie
              oznaczal, wbrew pozorom, funkcji mniej waznych - byli to np. kurierzy do
              moskiewskiej centrali, lacznicy itp., ktorzy trzymali nici organizacyjne
              struktur komunistycznych w swych rekach).

              Rownie wysoki byl udzial Zydow w strukturach terenowych KPP. W okregu radomskim
              w 1932 r. bylo ich 37%, w okregu kieleckim ponad 54%. W strukturach
              mlodziezowych zas bylo ich jeszcze wiecej: w sierpniu 1930 r. w skali calego
              kraju w Zwiazku Mlodziezy Komunistycznej Polacy stanowili zaledwie 20%, Zydzi
              50%, a Bialorusini i Ukraincy 30%. Autor jednej z monografii regionalnych KPP,
              wydanej w 1994 r. stwierdzil, iz "z uplywem czasu zwiekszal sie udzial mlodziezy
              zydowskiej w KZMP [Komunistycznym Zwiazku Mlodziezy Polskiej], w niektorych
              osrodkach stanowila ona prawie 100%". To oni wlasnie w znacznym stopniu
              ksztaltowali wojenne oblicze ruchu komunistycznego w kraju podczas okupacji,
              odbudowywanego na polecenie Stalina od 1942 r. (w postaci tzw. Polskiej Partii
              Robotniczej), a takze w Moskwie.
              • Gość: mania Typowo rasistowska logika k.j.. IP: *.dtcc.cc.nc.us 18.06.02, 18:00
                kto , wedlug twoich rasistowskich/hitlerowskich kryteriow nazy do klanu "Polakow"?
                Ja zaczynam watpic czy wartodzielic sie tym tytulem z toba, smieciu.
                Gość portalu: K.J. napisał(a):

                > Gość portalu: mania napisał(a):
                >
                > > tak jak smiec z Torunia i jego Gauleiter furer Posen tez jest Polakiem.Nar
                > odowo
                > > sc
                > > to obosieczna bron.
                >
                > Tylko ze ci "Polacy" mieli jakies takie dziwne nazwiska i pochodzenie.
                >
                > Wspominala to dzialaczka KPP, Ester Rozental-Szneiderman po przybyciu do Moskwy
                >
                > w 1926 r.: "Ktoz moze pojac i opisac swiety dreszcz, jaki mnie przejal, gdy
                > weszlam do gmachu Kominternu, znajdujacego sie nie opodal Kremla... Watpie, czy
                >
                > mlody czytelnik naszych czasow potrafi to sobie uprzytomnic".
                >
                > Przedstawiciel KPP w Kominternie natychmiast zaproponowal jej zmiane
                > nazwiska: "Wybierzcie sobie slowianskie, dobrze brzmiace". Nie zgodzila sie ona
                >
                > jednak na taki zabieg, ale jak wspomina: "Malo kto z moich nowo przybylych
                > towarzyszy oparl sie tej pokusie. Lea Kantorowicz przeobrazila sie w Jelene
                > Kaminska; jej maz Icchak Gordon - w Aleksandra Leonowicza; Nechama i Jozef
                > Feigenbaum stali sie Natalia i Osipem Krawczynkim; Chana Milsztajn jest tu Hann
                > a
                > Turska; Motke Hajman to teraz Mikolaj Wojnarowicz; z jednego Rapaporta zrodzil
                > sie Krawiecki, z drugiego, czestochowskiego - Jozef Karpinski".
                >
                > Jak np. Jakub Berman, ktory sprawowal pelna kontrola nad Ministerstwem
                > Bezpieczenstwa Publicznego, które zaczelo - zgodnie z poleceniem Stalina -
                > likwidacje wszystkich osrodków mozliwej opozycji, czesto po prostu mordujac
                > osoby podejrzane o poglady niepodleglosciowe, szczególnie bylych czlonków Armii
                >
                > Krajowej.
                >
                > Poza J. Bermanem nadzorujacym bezpieczenstwo, jako kluczowa postacia w Biurze
                > Politycznym KC PZPR, w samym Ministerstwie Bezpieczenstwa Publicznego pracowali
                >
                > m.in. nastepujacy bezpieczniacy prawdziwie polskiego pochodzenia:
                > wiceministrowie MBP M. Mietkowwski i R. Romkowski (Natan Grunsapau-Kikiel),
                > dowódca KBW J. Huabner, dyrektorzy Gabinetu Ministra BP: L. Ajzen-Andrzejewski
                > i
                > J. Burgin, dyr. Dep.V, a pózniej Dep. III - J.(Luna) Brystygier (zwana
                > tez "Krwawa Luna), dyr. Dep. Sledczego J. Rózanski (Josek Goldberg, szczegolnie
                >
                > zwyrodnialy oprawca, poza stosowaniem tortur lubial straszyc wiezniow egzekucja
                >
                > calej rodziny), dyr. Dep. X A. Fejgin, dyr. Dep. III J. Czaplicki
                > (przezwisko "Akower"), wicedyr. Dep. X J. Swiatlo, dyr. Dep. IV J. Kratko, dyr.
                >
                > Dep. IV A. Wolski-Dyszko, dyr. Dep. II L. Rubinstejn, dyr. Dep. VII, a pózniej
                > dyr. Dep. III J. Czaplicki, dyr. Dep. Wieziennictwa D. J. Lancut, Zygmunt Okret
                >
                > byl dyrektorem departamentu archiwów Ministerstwa i odpowiadal za nagrania i
                > teczki osobowe.
                >
                > W 1936 r. wladze KPP sporzadzily pisemny raport na temat sytuacji
                > organizacyjnej. Wynika z niego, iz po postulowanych zmianach skladu
                > narodowosciowego i socjalnego we wladzach organizacji komunistycznych, w
                > centralnych wladzach KPP, liczacych 15 osob, bylo 8 Zydow i 7 Polakow. Na 15
                > sekretarzy komitetow okregowych, 8 bylo pochodzenia zydowskiego, a 7 polskiego.
                >
                > W styczniu 1936 r. na 30 czlonkow i zastepcow czlonkow KC KPP bylo 15 Polakow,
                > 12 Zydow, 2 Ukraincow i 1 Bialorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastepcow
                > czlonkow KC) na 52 osoby bylo 21 Zydow, 17 Polakow, 8 Bialorusinow, 5 Ukraincow
                >
                > i 1 Litwin. W "aktywie centralnym" bylo 53% Zydow, w aparacie wydawnicym 75%, w
                >
                > Miedzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w "aparacie
                > technicznym" Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym "aparat techniczny" nie
                > oznaczal, wbrew pozorom, funkcji mniej waznych - byli to np. kurierzy do
                > moskiewskiej centrali, lacznicy itp., ktorzy trzymali nici organizacyjne
                > struktur komunistycznych w swych rekach).
                >
                > Rownie wysoki byl udzial Zydow w strukturach terenowych KPP. W okregu radomskim
                >
                > w 1932 r. bylo ich 37%, w okregu kieleckim ponad 54%. W strukturach
                > mlodziezowych zas bylo ich jeszcze wiecej: w sierpniu 1930 r. w skali calego
                > kraju w Zwiazku Mlodziezy Komunistycznej Polacy stanowili zaledwie 20%, Zydzi
                > 50%, a Bialorusini i Ukraincy 30%. Autor jednej z monografii regionalnych KPP,
                > wydanej w 1994 r. stwierdzil, iz "z uplywem czasu zwiekszal sie udzial mlodziez
                > y
                > zydowskiej w KZMP [Komunistycznym Zwiazku Mlodziezy Polskiej], w niektorych
                > osrodkach stanowila ona prawie 100%". To oni wlasnie w znacznym stopniu
                > ksztaltowali wojenne oblicze ruchu komunistycznego w kraju podczas okupacji,
                > odbudowywanego na polecenie Stalina od 1942 r. (w postaci tzw. Polskiej Partii
                > Robotniczej), a takze w Moskwie.

                • Gość: K.J. Re: Typowo rasistowska logika k.j.. IP: 144.138.225.* 19.06.02, 15:14
                  Rasistowska nie rasistowska. Przypisywanie wszelkich wydumanych i z palca
                  wyssanych zbrodni Polakom to tez rasizm. Aha, zapomnialem, ze Polakom mozna
                  nawrzucac bez posadzenia o rasizm.

                  Ja mam polityczna poprawnosc, rasizm i inne bzdury gleboko w tylnym powazaniu.
                  Wazne jest to czy napisalem prawde czy tez nie.
        • Gość: K.J. Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: 144.138.225.* 18.06.02, 17:06
          mpsps napisał(a):

          > i w Marcu 68 i w kielcach uczestniczyli jednak polacy! a w marcu nawet tysiace
          > polakow bralo czynny udzal w wiecachpoparcia, wiec przemysl sprawe, polski
          > antysemityzm, potrzebuje tylko iskry i dalej juz napedza sie sam a skutki sa
          > potworne.

          Tak, Polacy, zegnani na "spontaniczne" wiece protestacyjne. Nie wciskaj kitu, bo
          ja te czasy swietnie pamietam.
          • mpsps Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 18.06.02, 17:58
            Gość portalu: K.J. napisał(a):

            > ja te czasy swietnie pamietam.

            jezeli pamietasz to przypomnij sobie jakie rozmowy na tych wiecach byly
            prowadzone, te nieoficjalne, pomiedzy ludzmi spedzonymi "spontanicznie" na taki
            wiec.
            a swoja droga mozna bylo nie dac sie spedzic, zgodne NIE zalogi zakladu postawilo
            by temu tame - wszystkich nie mogli ukarac.
            w stanie wojennym mozna bylo sie biernie przeciwstawiac - prawda (np dziennikowe
            spacery!)


          • Gość: jtb Re: Do Wszystkich IP: *.chello.pl 18.06.02, 18:13


            W polskim społeczeństwie są olbrzymie podkłady antysemityzmu. Żeby się o tym
            przekonać wystarczy wziąć udział w jakimkolwiek spotkaniu organizowanym przez LPR
            lub jakieś inne "ugrupowania patriotyczne".
        • Gość: eres Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:28
          mpsps napisał(a):

          > i w Marcu 68 i w kielcach uczestniczyli jednak polacy!

          Uczestniczyli? Polacy byli tych pogromów po prostu zarówno inicjatorami, jak i
          realizatorami.

          a w marcu nawet tysiace
          > polakow bralo czynny udzal w wiecachpoparcia, wiec przemysl sprawe, polski
          > antysemityzm, potrzebuje tylko iskry i dalej juz napedza sie sam a skutki sa
          > potworne.

          Masówki odbywały się, oczywiście, z inspiracji komunistów, bo innych wieców nie
          było, ale tak masowego i gorliwego udziału „szerokich mas” i tak szczerego tych
          mas gniewu nie zawsze udało się komunistom zorganizować z innych okazji.

      • Gość: eres Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:30
        Gość portalu: Oszołom napisał(a):

        > Zanim zaczniecie nam wytykać spójrzcie wpierw na siebie! Rok 1968 marzec..mówi
        > wam cos obrzydłe komuchy? Tej winy nie uda wam się zrzucić na nas Polaków i
        > katolików! Marzec to wasza sprawka!!! A scislej waszych ideowych ojcó i
        > dziadków! To samo Kielce roku 1946...ubecka prowokacja...

        Oszołomie, cierpisz na chroniczną fobię; czyż każdy, kto ma inny od Twojego
        pogląd to komunista? A jak radzisz sobie z wybielaniem takich Polaków-dobrych-
        katolików, jak hrabia Feliks Dzierżyński, gen. Haller, Władysław Studnicki,
        szlachcic gen. Wojciech Jaruzelski i wielu, wielu innych, im podobnych? A czy NSZ-
        owscy bojowcy, tak cierpliwie i z takim trudem przeczesujący lasy w poszukiwaniu
        Żydów, czy hitlerowscy sojusznicy - Brygada Świętokrzyska NSZ to także ci Twoi
        dobrzy Polacy?
        To przecież truizm, że „marzec 68” to perfidna inspiracja komunistycznej władzy,
        ale akcja ta trafiła na wyjątkowo podatny grunt i spotkała się z wyjątkowo
        spontanicznym poparciem dużej części polskiego społeczeństwa.
        Oszołomie, jak to jest z Waszą, narodowców logiką? Wciąż z uporem twierdzicie, że
        każdy ubek był Żydem, a kiedy Wam wygodniej, przekonujecie, że to właśnie ci
        Żydzi-ubowcy byli kieleckimi antysemitami? Jednakże bez względu na to, kto był
        kieleckiej zbrodni inicjatorem, poraża fakt, że tak łatwo znalazł on
        pośród „zwyczajnych przechodniów” i zapewne dobrych Polaków-katolików tylu
        bezwzględnych, okrutnych morderców-antysemitów. I pomyśleć, że zbrodni tej
        dokonano niemal w dzień po koszmarze holokaustu.
        Większość historyków i publicystów, którzy okoliczności tej zbrodni badali, jest
        zgodnych, że kielecka zbrodnia to krwawy pogrom dokonany przez prymitywnych
        antysemitów i to bez czyjejkolwiek inspiracji. A jako przyczynę podają ci
        historycy wciąż pokutujący w pewnej warstwie naszego społeczeństwa średniowieczny
        przesąd o chrześcijańskiej krwi do wypieku macy.


    • indris Jedwabne - racje i manipulacje 18.06.02, 18:10
      W jednej sprawie prof. Pogonowski wydaje się mieć rację: przerwanie ekshumacji
      w Jedwabnem mogło być "błędem w sztuce" dochodzeniowej. Natomiast cała reszta
      jego artykułu jest manipulacją ocierającą się o zwykły fałsz. Fałszem jest
      bowiem twierdzenie o przypisywaniu zbrodni jedwabieńskiej "Narodowi Polskiemu".
      Nikt przytomny w Polsce tego nie twierdził, a już na pewno nikt
      reprezentatywny. Aluzje nt. zorganizowania pogromu kieleckiego są typową
      retoryką a la o. Rydzyk i nie mają nic wspólnego z tematem Jedwabnego. Podobnie
      jak dywagacje nt Jałty, Powstania Warszawskiego, czy represji NKWD.
      • mpsps Re: Jedwabne - racje i manipulacje 18.06.02, 18:21
        indris napisał(a):

        Aluzje nt. zorganizowania pogromu kieleckiego są typową
        > retoryką a la o. Rydzyk i nie mają nic wspólnego z tematem Jedwabnego. Podobnie
        >
        > jak dywagacje nt Jałty, Powstania Warszawskiego, czy represji NKWD.


        droga(i) idris czy mzna prosic o doprecyzowanie tej wypowiedzi bo nie rozumiem w
        tepocie swojej taj potwornej glebi intelektualnej jaka , jak sadze, zawarta jest
        w twoim stwierdzeniu
        dzieki
        mpsps
        • indris Re: Jedwabne - racje i manipulacje 18.06.02, 18:30
          Rzeczowym wątkiem cytowanego artykułu były rozważania na temat tego co naprawdę
          zdarzyło się w Jedwabnemi tego jak prowadzono śledztwo. Jałta, Powstanie
          Warszawskie, pogrom kielecki, Enigma - nie miały z tym nic wspólnego.
          Nota bene: twierdzenie, że "Polska została oddana Sowietom" jest bezsensowne:
          oddać można tylko to co się posiada.
          • mpsps Re: Jedwabne - racje i manipulacje 18.06.02, 18:40
            aha!
    • Gość: eres Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:23
      Czyż dla napisania tła historycznego trzeba aż tytułu profesorskiego?
      Zważywszy, że owo „tło” każdy, kto tej elementarnej wiedzy nie posiadł, bez
      trudu ją znajdzie w podręcznikach szkolnych. I cały ten rys historyczny p.
      profesora tylko po to, aby swojemu wydumanemu wyobrażeniu o przebiegu masowego
      morderstwa jedwabieńskiego nadać pozory prawdopodobieństwa. Teraz należy
      oczekiwać, iż p. profesor przedstawi kolejne rewelacje o przebiegu morderstw w
      Radziłowie, Wąsoszy, ale i w Nieszawie. Wielu utytułowanych polemistów już
      wcześniej podawało w mediach „swoją jedyną i absolutną prawdę” o owej zbrodni i
      każda była inna. M.in. i dużo trudu sobie zadał i p. prof. Tomasz Strzembosz
      broniąc niby Rejtan zbrodniarzy jedwabieńskich. Szukając rozpaczliwie
      usprawiedliwienia dla różnych jedwabieńskich Karolaków i Laudańskich wskazywał
      profesor na donosicielstwo niektórych Żydów, sugerując, że żywcem spalić
      należało nie tylko owych „winowajców”, ale i ich żony i dzieci, a przy okazji i
      wszystkich pozostałych żydowskich mieszkańców. Tenże szacowny profesor
      zapomniał, że w lipcu 1991 r. w eseju „Uroczysko Kobielno” opisał i szeroko
      udokumentował relacjami świadków sprawę kapitana Burskiego (z AK). Zdrajca ów
      działając na terenie łomżyńskiego, w tym także w samym Jedwabnem, przekazywał
      obu okupantom zarówno listy bojowców podziemia, jak i innych patriotów. W eseju
      tym profesor słowem nie wspomniał o donosicielstwie Żydów.
      Wynika z tego, że niesławna ekipa utytułowanych narodowców-kłamców, takich jak
      Ratajczak, Bender, czy Prus uległa poszerzeniu o kolejnego profesora.
      • Gość: zyx Srembosz przed Grossa ksiazka byl miczym IP: *.rdu.bellsouth.net 20.06.02, 05:43
        w kontekscie kogos , kto ma glos ktorego swiat chce sluchac wiele mietnot w
        Polsce chcialo zablysnac odbitym swiatlem. Strembosz staral sie chwycic chwile.
        Gross zostanie. Nie jestem pewien ze Strembosza beda czytac za pare lat. Tak to
        jest z epigonami. Inteligencja to potezna sila. Tego Grossowi wielu historykow w
        Polsce zazdrosci. No i dostepu do czytelnikow.
        Powodzenia.
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Czyż dla napisania tła historycznego trzeba aż tytułu profesorskiego?
        > Zważywszy, że owo „tło” każdy, kto tej elementarnej wiedzy nie posi
        > adł, bez
        > trudu ją znajdzie w podręcznikach szkolnych. I cały ten rys historyczny p.
        > profesora tylko po to, aby swojemu wydumanemu wyobrażeniu o przebiegu masowego
        > morderstwa jedwabieńskiego nadać pozory prawdopodobieństwa. Teraz należy
        > oczekiwać, iż p. profesor przedstawi kolejne rewelacje o przebiegu morderstw w
        > Radziłowie, Wąsoszy, ale i w Nieszawie. Wielu utytułowanych polemistów już
        > wcześniej podawało w mediach „swoją jedyną i absolutną prawdę” o ow
        > ej zbrodni i
        > każda była inna. M.in. i dużo trudu sobie zadał i p. prof. Tomasz Strzembosz
        > broniąc niby Rejtan zbrodniarzy jedwabieńskich. Szukając rozpaczliwie
        > usprawiedliwienia dla różnych jedwabieńskich Karolaków i Laudańskich wskazywał
        > profesor na donosicielstwo niektórych Żydów, sugerując, że żywcem spalić
        > należało nie tylko owych „winowajców”, ale i ich żony i dzieci, a p
        > rzy okazji i
        > wszystkich pozostałych żydowskich mieszkańców. Tenże szacowny profesor
        > zapomniał, że w lipcu 1991 r. w eseju „Uroczysko Kobielno” opisał i
        > szeroko
        > udokumentował relacjami świadków sprawę kapitana Burskiego (z AK). Zdrajca ów
        > działając na terenie łomżyńskiego, w tym także w samym Jedwabnem, przekazywał
        > obu okupantom zarówno listy bojowców podziemia, jak i innych patriotów. W eseju
        >
        > tym profesor słowem nie wspomniał o donosicielstwie Żydów.
        > Wynika z tego, że niesławna ekipa utytułowanych narodowców-kłamców, takich jak
        > Ratajczak, Bender, czy Prus uległa poszerzeniu o kolejnego profesora.

        • Gość: odys Re: Srembosz przed Grossa ksiazka byl miczym IP: 212.160.90.* 20.06.02, 08:11
          Gość portalu: zyx napisał(a):

          > w kontekscie kogos , kto ma glos ktorego swiat chce sluchac wiele mietnot w
          > Polsce chcialo zablysnac odbitym swiatlem. Strembosz staral sie chwycic chwile.
          >
          > Gross zostanie. Nie jestem pewien ze Strembosza beda czytac za pare lat. Tak to
          >
          > jest z epigonami. Inteligencja to potezna sila. Tego Grossowi wielu historykow
          > w
          > Polsce zazdrosci. No i dostepu do czytelnikow.
          > Powodzenia.
          Nie chciałem zabierać głosu w tej dyskusji. Głosy takie jak ten pokazują mierność
          dyskutantów. Generalnie książkę Grossa(przeczytałem) uważam za mierną. Facet
          pracuje podobno jako profesor na jakimś uniwersytecie w N.J. "Siła" tej książki
          to jej komentarze a nie fakty. Gross to socjolog a nie historyk stąd wie jak
          należy manipulować "faktami" aby osiągnąć zamierzony cel. Na którejś stronie
          opisuje przypadek polki opiekującej się dwójką żydowskich dzieci. Niemcy
          ogłosili, że należy wydać wszystkich Żydów ze wsi bo w przeciwnym przypadku cała
          wioska będzie spalona a ludzie wymordowani. Opisana jest relacja tej pani. Mówi,
          że mieszkańcy naciskali na to by albo wydała te dzieci albo się wyniosła z wioski
          (dokładnie należy to sprawdzić w książce). Sołtys tej wioski był jej
          sprzymierzeńcem i uspokajał ludzi. Pisze, że mieszkańcy chcieli sami te dzieci
          zabić. Ona była jednak sprytna i ogłosiła, że wywiezie dzieci poza wioskę i
          utopi. Tak też zrobiła. Przejechała przez wioskę tak, żeby każdy widział, że
          wywozi te dzieci. Dzieci jednak nie utopiła tylko wieczorem lub w nocy przywiozła
          z powrotem do domu i dzieci nie pojawiały się już na podwórku. Gross pisze, że
          oto mieszkańcy odetchnęli z ulgą, że zabito dzieci żydowskie(do sprawdzenia w
          książce). Moi drodzy dyskutanci, jeżeli facet z tytułem prof. wysuwa na
          podstawnie takich faktów takie wnioski to ma kłopoty z myśleniem. Mógł tego nie
          przytaczć bo to przecież psuje całą koncepcję książki i zdradza intencję autora.
          Fakt, że mieszkańcy nie donieśli na gestapo o obecności dzieci żydowskich, mając
          w perspektywie wymordowanie własnych rodzin, własnych dzieci to było bohaterstwo.
          A co niektórzy na tym forum sprawiają wrażenie debili i gotowi są kupić wszystko
          co zostanie napisane bez żadnej refleksji
    • Gość: eres Re: Jeszcze raz o Jedwabnem - prof Pogonowski 1 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:24
      Czyż dla napisania tła historycznego trzeba aż tytułu profesorskiego?
      Zważywszy, że owo „tło” każdy, kto tej elementarnej wiedzy nie posiadł, bez
      trudu ją znajdzie w podręcznikach szkolnych. I cały ten rys historyczny p.
      profesora tylko po to, aby swojemu wydumanemu wyobrażeniu o przebiegu masowego
      morderstwa jedwabieńskiego nadać pozory prawdopodobieństwa. Teraz należy
      oczekiwać, iż p. profesor przedstawi kolejne rewelacje o przebiegu morderstw w
      Radziłowie, Wąsoszy, ale i w Nieszawie. Wielu utytułowanych polemistów już
      wcześniej podawało w mediach „swoją jedyną i absolutną prawdę” o owej zbrodni i
      każda była inna. M.in. i dużo trudu sobie zadał i p. prof. Tomasz Strzembosz
      broniąc niby Rejtan zbrodniarzy jedwabieńskich. Szukając rozpaczliwie
      usprawiedliwienia dla różnych jedwabieńskich Karolaków i Laudańskich wskazywał
      profesor na donosicielstwo niektórych Żydów, sugerując, że żywcem spalić
      należało nie tylko owych „winowajców”, ale i ich żony i dzieci, a przy okazji i
      wszystkich pozostałych żydowskich mieszkańców. Tenże szacowny profesor
      zapomniał, że w lipcu 1991 r. w eseju „Uroczysko Kobielno” opisał i szeroko
      udokumentował relacjami świadków sprawę kapitana Burskiego (z AK). Zdrajca ów
      działając na terenie łomżyńskiego, w tym także w samym Jedwabnem, przekazywał
      obu okupantom zarówno listy bojowców podziemia, jak i innych patriotów. W eseju
      tym profesor słowem nie wspomniał o donosicielstwie Żydów.
      Wynika z tego, że niesławna ekipa utytułowanych narodowców-kłamców, takich jak
      Ratajczak, Bender, czy Prus uległa poszerzeniu o kolejnego profesora.
      • Gość: alpha ERES ty parszywa istoto, ty gnido IP: *.chello.pl 20.06.02, 01:03
        Pocałuj ich wszystkich!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka