storima
26.03.05, 00:11
"Jak wiele brudu jest w Kościele i to pośród tych, którzy poprzez swe
kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Chrystusa, ile jest pychy i
samowystarczalności" - napisał kardynał Ratzinger, nazywając Kościół "tonącą
łodzią".
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2622799.html
Bardzo smutne.
W moich dzieciecych i mlodzienczych czasach Kosciol
byl miejscem szczegolnym:
swietym, prawdziwym, wspolnym wolnosci doczesnej i Tajmnicy, zananej
naszym Przodkom.
Jedyne co moge prawdziwie uczynic, to byc pewnym, ze to co czynie wokol mnie
niesie energie dobra, uczciwosci i pogodzenia.
Laczyc sie jedynie moge z tymi, ktorzy czynia podobnie.
Podziwiac jedynie moge tych, ktorzy sa wytrwalsi w osiaganiu tego celu.
Za innych wrogich temu sil odpowiadac nie moge.
Odpowiadam tylko za siebie i przyjazne bicie mego serca.
Taka to moja refleksja na
tegoroczna szczegolna
Wielkanoc.