magda_baryga
05.04.05, 21:19
była szansa zjednac Polakow i pokazac tym, ktorzy Kosciol traktowali z
szacunkiem, ale z daleka, ze JESTESMY RAZEM, chcemy godnie pozegnac Papieza,
chcemy mu spiewac i chcemy, zeby ta msza byla taka radosna, i taka
wyczekiwana jakby ja robil sam papiez
A bylo nedznie
Takiego kazania jak dzis wysluchalam w ogole sie nie spodziewalam
Prymasie, sa mlodzi i zdolni doktoranci...trzeba sie bylo do nich zwrocic z
pewnoscia ujeliby Nas za serce czyms poza Swiatynia Opatrznosci B0ozej i
brakiem kasy i czyms poza Argentynskimi emigrantami, ktorzy jakoby bardziej
kochaja Polske niz Polacy z jednym malym wyjatkiem..... chyba tu nie
zamierzaja wrocic
msza, ktora denerwuje, a nie wyraza wdziecznosc
Mialo byc pieknie... bylo ohydnie
jak na nudnym kazaniu, ktory czytaja ksieza, jako list od....bo nie ma
pomyslu na nic sensownego
chcielismy cos uslyszec
uslyszelismy: PAPIEZ PAPIEZEM A KASA KASA, JESTESMY SFRUSTROWANI BO CORAZ WAS
MNIEJ I KASY MNIEJ
A jak ja mam chodzic na takie kazania i marnowac czas
chcialam oddac hold, wyszlam z niesmakiem