rembert
06.04.05, 14:38
byłem wczoraj na mszy na placu Piłsudskiego. Dopiero ona uświadomiła mi jak
bardzo będzie go brakować. Jak brakuje tej charyzmy, tak tego schorowanego 85
letniego człowieka. Człowieka który miał jej więcej niż niestety wszyscy
zgromadzieni tam mówcy. Człowieka, który pomimo choroby mówił konkretnie, na
temat, który poruszał nasze serca. Boże tak bardzo brakowało mi tego wczoraj.
Nie wiem czy Ci "mówcy" byli tak przeciętni i mierni, czy też On był tak
wielki, że trudno mu dorównać.