Dodaj do ulubionych

głosowałem za UE

19.04.05, 11:30
Może i z tej Unii Polska osiągnie wielkie korzyści. Ale ja tego nie widzę i
nie czuję. Biedni jeszcze bardziej zbiednieli a bogaci się wzbogacili.
Wystarczy spojrzeć na dynamikę rozwoju segmentu samochodów luksusowych.
Głosowałem za UE i żałuję bardzo. Nie lubię Radia Maryja ale w przypadku
obiekcji co do UE muszę stwierdzić, że mieliście rację.
Obserwuj wątek
    • maaax Re: głosowałem za UE 19.04.05, 17:22
      Dze, że się "nawróciłeś" - w ramach espiacji namawiaj rodzine i znajomych do
      głosowania przeciw eurokonstytucie!
      • ant777 Re: głosowałem za UE 20.04.05, 08:10
        Co do eurokonstytucji, to pewnie nie przejdzie we Francji. Ale jak pójdę na
        głosowanie, to pierwszy raz zagłosuję na "nie". Dla niektórych powód może być
        prozaiczny, a mianowicie odrzucenie wpisu o wartościach chrześcijańskich.

        Wydawało mi się że UE jest obszarem wolnego rynku. Tymczasem okazało się, że na
        taki produkt jak cukier obowiązują ceny minimalne. Czemu cukier a nie jeszcze
        zboża, ziemniaki czy lodówki? Albo banany. Od maja zeszłego roku stały sie
        produktem luksusowym. Nie każdego stać na płacenie po 5,50zł/kg np. w Tesco. A
        to m.in. dlatego że UE chce wspierać kraje afrykańskie. Dodatkowo dochodzi
        konflikt interesów z francusko-niemieckim tandemem. Jedni nie mogą zrozumieć,
        że czasy kiedy Francja była mocarstwem minęły. Drudzy chcieliby w PKB przegonić
        USA i zrobić z UE najbardziej konkurencyjną gospodarkę świata. Z jednej strony
        słychać płacz nad delokalizcją i ucieczką kapitału z Europy Zachodniej. Z
        drugiej strony przemilcza się fakt, że rynek sklepów wielkopowierzchniowych,
        dyskontowych, czy rynek piwa jest opanowany przez zachodnioeuropejskich
        inwestorów. Tyle przemyśleń byłego euroentuzjasty.
        • republikan Re: głosowałem za UE 20.04.05, 08:24
          zapraszamy do klubu ;)

          Moim zdaniem, nie miało znaczenia, czy głosowałeś za , czy przeciw. Samo
          referendum było tylko tworzeniem pozoru demokracji. Nie chcę twierdzić, że było
          fałszowane, wierzę,że nie, albo w minimalnym stopniu. Przypuszczam, że gdyby z
          badania opinii publicznej wynikło, że wynik głosowania będzie negatywny,
          referendum po prostu by nie organizowano, znaleziono by inny sposób na nasze
          przystąpienie do unii i potwierdzenie poparcia polskiego narodu dla unii. Może
          byłaby jakaś solidna marchewka, zniesienie zakazu pracy na Zachodzie, lub coś
          innego (do teraz trzymają w zanadrzu ten i podobne tricki "marketingowe"). Nie
          wiem, jak będzie teraz, bowiem niektóre badania i sondaże pokazują negatywny
          wynik referendum, a słowo sie rzekło, więc jakieś referendum musi sie odbyć.
          Widać wysiłki, pracę nad poprawieniem tej opinii widać. A zawsze zostaje
          przecież jeszcze sfałszowanie referendum.
          Jak się nad tym zastanawiam, to właściwie chyba znam już jego wynik, jeżeli sie
          odbędzie. Jest on niezależny od tego, jak będę głosował. Chwała demokracji ;(.
    • yossarian18 Re: głosowałem za UE 19.04.05, 22:55
      Głosowanie za UE jestem w stanie wybaczyć bez najmniejszych problemów. Ale
      gdyby ktoś głosował za eurokonstytutą to podpadłby mi bardzo mocno...
    • republikan Re: głosowałem za UE 20.04.05, 06:39
      Jeżeli głosowanie nad eurokonstytucją ma jakiekolwiek znaczenie, głosujmy
      przeciw, może tym jeszcze jakoś pomożemy Polsce i sobie, może unia nie będzie
      miała wtedy takiej swobody ingerowania w nasze narodowe prawo.

      A może od takiej "niesubordynacji Polaczków" rozleci się to drugie
      "supermocarstwo". Hehehe, jedno "cyckające" nas supermocarstwo juz udało nam sie
      zepsuć, (Związek Sowiecki)

      Jeżeli głosowanie nie ma żadnego już sensu, bo to i tak nic nie zmieni, co nam
      innego pozostało, niż, z rozpaczą w sercu zagłosować przeciw, jak już nieraz
      głosowaliśmy przeciw za komuny, wiedząc, że nie ma to żadnego znaczenia.
    • republikan Re: głosowałem za UE 20.04.05, 08:38
      Zastanawiam się nad zjawiskiem - jeżeli dynamika rozwoju samochodów luksusowych
      dowodzi wzrostu ilości ludzi zamożnych, to dynamika wzrostu produkcji jakiego
      produktu dowodzi wzrostu ilości ludzi biednych? Bo ilość produkowanych
      samochodów kiepskich i tanich maleje... ;(
      • madine1 Re: głosowałem za UE 21.04.05, 17:58
        Prawdopodobnie dynamika wzrostu produkcji starych wartburgow.
        Jezeli powiedziales "A", to powiedz "B" i zaglosuj za eurokonstytucja. Bez niej Unia ulegnie paralizowi,
        co nie lezy w naszym interesie - czy jestesmy jej zwolennikami, czy przeciwnikami. W tej chwili
        zalezymy od sprawnosci funkcjonowania UE, wiec sabotowanie jej reform jest dzialaniem samobojczym.
        Sprawa "wartosci chrzescijanskich" to nieporozumienie. Konstytucja europejska musi stanowic
        najmniejszy wspolny mianownik dla CALEJ Europy - takze tych obywateli, ktorzy nie wierza w Boga,
        albo sa roznych wyznan pozachrzescijanskich. Przeciez nie mozna negowac ich prawa do wlasnych
        przekonan, a jakikolwiek zapis o moralnosci chrzescijanskiej stawialby ich w gorszej pozycji. Teraz,
        gdy wiele krajow Europy Zachodniej przechodzi kryzys zwiazany z problemami asymilacyjnymi n.p.
        mniejszosci muzulmanskiej, nie mozna wzmagac dzialan podkreslajacych jej alienacje, gdyz to obroci
        sie przeciwko nam wszystkim.
        Jesli przyjrzec sie idei Unii Europejskiej, to widac, ze i tak wyrasta ona z chrzescijanskiej koncepcji
        solidarnosci bogatych z biednymi (na tym przeciez opiera sie Unia - jej bogatsi czlonkowie dotuja
        biedniejszych dla ogolnej korzysci), wiec sa one w nia "wpisane" z zalozenia.
        Jesli zas szukasz jakichs dowodow na to, ze wstapienie do Unii przynioslo Polakom korzysci, to spojrz
        na opinie rolnikow. Jeszcze rok temu byla to najbardziej eurosceptyczna grupa w Polsce. Unie popieralo
        20% rolnikow. Teraz - (bodajze) 60%.
        Pozdrawiam
        • republikan Re: głosowałem za UE 22.04.05, 08:30
          Nie jestem rolnikiem, mnie unia nic nie przyniosła, bo nie może przynieść.
          Jestem przeciwnikiem dopłat do rolnictwa, bo to dopłaty z mojej kieszeni.
          Jeżeli dopłacamy do rolników, dopłacajmy także do szewców , krawców,
          producentów klamek do drzwi i w ogóle, do każdego, kto wpadnie na pomysł, że
          należałoby do niego dopłacać.
          To, co się ludziom obiecuje w związku z unią, mogli mieć już od dawna bez unii.
          I wiele z nich to ma od dawna, tylko o tym nie wie. Jedno, co unia obiecuje, to
          dobrobyt, jak za Gierka - NA KREDYT!!! Chcą zadłużyć następne pokolenia
          Polaków. I nasze społeczeństwo, od pokoleń żyjące we względnym niedostatku,
          kupuje ten humbug. Kupujemy używane samochody z Zachodu, chociaż społeczny
          koszt ich używania jest znacznie większy, niż używania nowych samochodów
          wyprodukowanych w kraju. Być może dzięki temu od razu każdy może jeździć w
          miarę przyzwoitym samochodem teraz, ale, kupując go traci część swojej pracy i
          przyszłego dobrobytu na rzecz innych społeczeństw. Może się okazać, że naszych
          dzieci nie będzie stać już nawet na ten złom z zachodu, albo rozpłyną się po
          świecie, a na ich miejsce przybędą tu ci muzułmanie, przed którymi już kiedyś
          nasz król - Jan III Sobieski Europy bronił... Turcy (w Niemczech już są)
          Chińczycy, Wietnamczycy, Tatarzy, itp. I nie będzie już Polski.

          W Czechach już mają problem z malejącą zawartością "cukru w cukrze", czyli
          ilością Czechów w populacji czeskiego społeczeństwa.
        • ant777 madine, a co do nam dobrego eurokonstytucja? 22.04.05, 10:30
          UE i tak zapewnia wolność w podstawowych obszarach:
          - swobodny przepływ ludzi,
          - swobodny przepływ towarów,
          - wspólna waluta (więc potencjalne niższe koszty transakcji)
          Są jeszcze dwa obszary ale nie pamiętam jakie.
          UE i tak i tak będzie funkcjonować,z konstytucją, czy bez niej. Wyjaśnij mi ten
          intrygujący temat "paraliżu Unii".

          Co do rolników. A czy ktoś się zastanawiał, o ile mógłby wzrosnąć eksport jakby
          UE nie stosowała dopłat? Z francuskiego rolnictwa zostałyby zgliszcza. Mając
          kilkakrotnie wyższe koszty pracy, nie mieliby szans z rolnikami z nowych państw.

          Odniesienie do wartości chrześcijańskich w eurokonstytucji nie neguje prawa
          obywateli do wierzenia w cokolwiek innego, a jedynie stwierdzeniem na jakich
          fundamentach powstała Europa. Jakoś trudno zapomnieć o istnieniu
          chrześcijaństwa na europejskim kontynencie od ponad 1000 lat. Poza tym nie
          zamierzam przepraszać muzułman za to że się źle czują w Europie. Bez przesady.
          • madine1 Re: madine, a co do nam dobrego eurokonstytucja? 22.04.05, 11:21
            Unia Europejska w obecnym ksztalcie - co widac chocby w zasadach glosowan w komisji europejskiej -
            zostala zaprojektowana jako wspolnota pietnastu panstw. Tymczasem czlonkow juz jest dwudziestu
            paru, a zaraz zrobi sie jeszcze wiecej. Cos, co bylo wyobrazalne w mniejszym, stabilnym ukladzie, a
            wiec na przyklad zasada jednomyslnosci (funkcjonujaca dzieki temu, ze w Unii byly trzy-cztery silne
            podmioty, ktore organizowaly wokol siebie frakcje glosujace), teraz stanie sie niemozliwe. Albo wiec
            Unia jako projekt sie przezyla (o czym tez nalezy dyskutowac) i powinna stopniowo przeksztalcic sie w
            luzniejsza federacje, oparta na wspolnym rynku; albo - jezeli integracja ma dalej postepowac - ten
            organizm musi sie zreformowac w strone coraz wiekszego udzialu spoleczenstw w podejmowaniu
            decyzji. W tym kierunku zmierza konstytucja europejska. Przypomnij sobie, o co toczyl sie "spor
            nicejski". W uproszczeniu: w Nicei otrzymalismy pewna ilosc glosow w gremiach decyzyjnych Unii,
            nieproporcjonalnie duza w stosunku do ilosci mieszkancow, za to zgodna ze "stara" logika Unii.
            Konstytucja odbiera nam czesc tych glosow, wprowadzajac zasade proporcjonalnosci - im wiecej
            mieszkancow, tym wiecej glosow.
            Jesli patrzy sie z perspektywy nacjonalistycznej - to gorzej. Nasi politycy beda mieli mniej do
            powiedzenia.
            Jesli przyjac optyke unijna - jest to zasada duzo bardziej demokratyczna. Wiaze sie ona z
            wzmocnieniem roli parlamentu europejskiego, jako ciala najbardziej demokratycznego w Unii, a
            obecnie niedowartosciowanego.
            Unia - poprzez konstytucje - zmierza w kierunku wiekszej demokratyzacji.
            Co do doplat: zgadzam sie z toba, ze ten system powinien byc stopniowo likwidowany. Ale na razie -
            tym razem z perspektywy naszego interesu narodowego - powinien funkcjonowac tak dlugo, jak
            wyrownuje poziomy pomiedzy krajami Unii. Przeciez rozszerzenie UE stworzylo duzo wieksza presje
            konkurencyjna na rolnikow zachodnioeuropejskich, niz na nowych czlonkow. Polskie rolnictwo (mimo
            mniejszych doplat) zaczelo sie rozwijac i reformowac (wprowadzanie nowych technologii,
            standartow, stopniowa konsolidacja wlasnosci), a to jest w interesie wszystkich Polakow, takze nie-
            rolnikow, poniewaz wplywa n.p. na jakosc produktow.
            Natomiast za pare lat, kiedy juz staniemy na wlasnych nogach, rynek unijny (a przede wszystkim
            amerykanski) powinien otworzyc sie na produkty z krajow trzeciego swiata, bo tylko uczciwa
            konkurencja da im szanse na wydobycie sie z nedzy.
            Nikt nie kaze ci przepraszac muzulmanow za cokolwiek. Wystarczy, ze uszanujesz ich prawa, ktore sa
            takie same jak twoje.
            A obok chrzescijanstwa przez ostatnie tysiac lat istnialo w Europie kilka innych religii oraz tradycji,
            ktore tez zaslugiwalyby na wzmianke. A to juz sie robi sliski temat: kto sie bardziej zasluzyl: luteranie
            czy mistycy zydowscy, Spinoza czy Kartezjusz...
            • ant777 Re: madine, a co do nam dobrego eurokonstytucja? 22.04.05, 13:43
              madine1 napisał:
              > Konstytucja odbiera nam czesc tych glosow, wprowadzajac zasade
              proporcjonalnosc i - im wiecej mieszkancow, tym wiecej glosow.

              Czyli, takie państwa jak Słowacja, Słowenia, trochę bardziej liczebne Węgry
              będą miały niewiele do powiedzenia w Unii. Francuzi z Niemcami będą mogli
              przepchnąć w Parlamencie Europejskim co tylko zechcą. Po co głosować za czymś
              co jeszcze bardziej ograniczy suwerenność kraju.
              Rozumiem, że celem nr 1 jest stworzenie z UE najbardziej konkurencyjnej
              gospodarki na świecie ale jeśli nie udaje się to przy wykorzystaniu
              istniejacych swobód (przepływ kapitału, usług i towarów, waluty), to nie
              nawiele się zda dalsza integracja.
              Zresztą zobaczymy co czas pokaże. Podejrzewam że jednak konstytucja w Polsce
              przejdzie. Odnoszę wrażenie, że GW jest proeurokonstytucyjna, jednak nie
              spotkałem się jeszcze z rzetelną publikacją na temat wad i zalet konstytucji.
              • madine1 Re: madine, a co do nam dobrego eurokonstytucja? 22.04.05, 13:58
                I tu sie zgadzamy: wszyscy poruszamy sie troche w ciemnosci, gdyz brakuje nam rzetelnej informacji
                na temat konstytucji. Jest za duzo ideologii (po obu stronach) i za malo konkretow.
                Dziekuje za dyskusje i pozdrawiam
          • republikan Re: madine, a co do nam dobrego eurokonstytucja? 22.04.05, 21:29
            Swobodny przepływ ludzi i towarów jest dobrą rzeczą, ale do tego wcale nie jest
            potrzebna unia. Poatrzmy na Szwajcarów, którzy zignorowali unię, czy mają z
            tego powodu jakiekolwiek problemy???
            Czy Anglicy , będąc członkiem unii, palą się tak do wszystkich
            jej "dobrodziejstw", na przykład zmiany waluty? Anglicy mogą sobie nawet
            pozwolić na zagłosowanie za unią europejską, w końcu na granicy i tak mają
            immigration officera, który nie wpuści tego, co się Anglikom nie spodoba.
            Ale Polska powinna strzec swojej suwerenności, z takim trudem odzyskanej.
            Co waluta euro przyniosła krajom, które ją przyjęły? Wydaje mi się, że wzrost
            cen i spadek dynamiki rozwoju gospodarczego, czyż nie tak? Czy nam to jest
            potrzebne? Czy my możemy sobie na to pozwolić?
    • ant777 Rokita też rozczarowany UE 26.04.05, 10:00
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2674956.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka