Dodaj do ulubionych

Polacy maja trzy pol-kule mozgowe...

IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp 07.09.01, 04:12
Trzecia pol-kula mozgowa jest po to, aby uwierala te dwie podstatwowe i dlatego
Polak jest zawsze niezadowolony.
Ulubionym tematem w rozmowach Polakow sa ich bolaczki i glupota ich
administracji panstwowej.
Obserwuj wątek
    • Gość: 1234 Re: Polacy maja trzy pol-kule mozgowe... IP: *.tnt55.chi5.da.uu.net 07.09.01, 08:18
      Gość portalu: Slon napisał(a):

      > Trzecia pol-kula mozgowa jest po to, aby uwierala te dwie podstatwowe i dlatego
      >
      > Polak jest zawsze niezadowolony.
      > Ulubionym tematem w rozmowach Polakow sa ich bolaczki i glupota ich
      > administracji panstwowej.

      Slonie maja jedna i to z bardzo dlugim hujem az do ziemi.
      • Gość: lelesio Do 1234 IP: *.*.*.* 07.09.01, 08:49
        Nie pisze się "hujem" tylko "chujem" a najlepiej piórem.
        Ty pewnie słowa pisanego nie używasz
        za często?

        • Gość: 1234 Re: Do lelesio IP: *.tnt55.chi5.da.uu.net 07.09.01, 09:42
          Gość portalu: lelesio napisał(a):

          > Nie pisze się "hujem" tylko "chujem" a najlepiej piórem.
          > Ty pewnie słowa pisanego nie używasz
          > za często?
          >

          Nie masz racji z ta pisownia.
          • Gość: lelesio Do 1234 IP: *.*.*.* 07.09.01, 09:52
            mam
            • civic_vtec Re: Do 1234, lelesia i slonia 07.09.01, 10:38
              Z purystyczno-jezykowego (slownikowego) punktu widzenia sklaniam sie do pisowni
              sugerowanej przez lelesia. Dopuszczam jednak takze druga wersje - wtedy gdy
              autor chce w szczegolny sposob podkreslic chamskosc swej wypowiedzi.

              Od strony zoologicznej to co slon ma dlugiego z przodu nazywane jest traba. To
              slowo tez moze sluzyc do budowania bardzo ciekawych skojarzen :-) - bez
              obrazania Slonia w tym momencie.

              Sloniu - wysunales bardzo ciekawa teorie na temat budowy wnetrza polskich
              czaszek. Ja sadze jednak, ze jest to co najwyzej guz mozgu. Skad taki wniosek?
              Ano stad, ze objawy chorobowe sa rozne w roznych grupach spoleczenstwa (tu
              nalezy zastanowic sie nad tym, czy choroba nie jest zakazna - a jesli tak to
              jaka droga sie przenosi), a istnieja takze jednostki zdrowe.

              Pozdrawiam i zycze dalszych owocnych dyskusji

              vtec
              • Gość: Slon Serdecznie dziekuje za dyskusje i wyjasnienia. IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp 07.09.01, 11:03
                Ja chcialem tylko dociec dlaczego Polacy tak strasznie narzekaja.
                Japonczyk (mieszkam w Japonii) nigdy nie przywita sie z przyjacielem mowiac o
                tym, ze jest mu zle. Zawsze powie, ze jest swietnie, chocby za chwile umarl i
                cala jego rodzina zginela wczoraj w nocy w tajfunie lub trzesieniu ziemi.
                Jesli chodzi o dlugosc czlonka Slonia, to podaje (w przyblizeniu) okolo 1 metra
                dla slonia afrykanskiego i okolo 60 cm dla slonia cejlonskiego (jest o 1/3
                mniejszy od kuzyna z Afryki).
                Od dziecinstwa, spedzonego w Rangunie, jestem zakochany w sloniach i podziwiam
                ich niezwykla inteligencje. Dobrze, ze ludzie nie wiedza jak je wykorzystac w
                tym zakresie.
                • Gość: VlaD Indyjski, nie cejloński IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 11:43
                  O ile wiem ten nieco mniejszy gatunek słonia nazywa się oficjalnie słoniem
                  indyjskim a nie cejlońskim.
                  • Gość: Slon Masz racje slon azjatycki oficjalnie nazywa sie Indyjskim IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp 08.09.01, 02:12
              • Gość: Slon Civic, dziekuje Ci za wyjasnienia dla kolegow. Szkoda, ze Lesiem mozna IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp 07.09.01, 11:07
                Civic, dziekuje Ci za wyjasnienia dla kolegow.
                Szkoda, ze Lesiem mozna dyskutowac tylko o genitaliach.
                • Gość: ,., autor tego tematu cierpi na całkowity brak mózgu IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 11:12
                  z wyrazami współczucia
                  hihi!
                • Gość: lelesio Do Słonia IP: *.*.*.* 07.09.01, 11:28
                  Słoniu, wątek "chujowy" zawdzięczasz 1234 a nie mnie, a
                  jeżeli chodzi o Polaków narzekanie to trafiłeś akurat
                  na stan przedwyborczy i ja doskonale rozumiem
                  frustrację naszych rodaków w tym stanie, bo naprawdę
                  nie ma w czym wybierać, może w dalekiej Japonii tego
                  się nie widzi. A tak w ogóle to czy przyklejony zawsze
                  i wszedzie uśmiech a jak cos nie gra to ew. harakiri w
                  kącie to dobre wyjście? ja w to wątpię.
                  :)
                  • Gość: Slon Do Lesia: jest wiele odmian usmiechu Japonczyka. Trzeba sie tego naucz IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp 07.09.01, 11:48
                    Lelesiu jest wiele odmian usmiechu Japonczyka. Trzeba sie tego nauczyc bo jest
                    to czesc ich jezyka.
                    Usmiechow jest wiele i trzeba natychmiast je rozpoznawac.
                    Jesli chodzi o harakiri, to nie popelniamy ich juz od dawna.
                    W szkolach uczy sie mlodzierz, jak odprezyc sie i pozbyc stressu.
                    Wystarczy na to poswiecic jedna chwile. W autobusie lub pociagu miedzy
                    przystankami Japonczycy spia.
                    Harakiri popelniali rycerze, ktorzy "stracili twarz".
                    Utrata tzw. "twarzy" jest najwieksza strata Japonczyka.
                    We wspolczesnej Japonii, twarz moze starcic przelozony, ktory krzyknie na
                    podwladnego.
                    Tego nigdy nie obserwuje sie, bo ludzie sklonni do tego typu ekscesow nigdy nie
                    dochodza do tzw. stanowisk.
                    Dlatego nie mozna napisac na drzwiach gabinetu zadnego Japonczyka "na
                    stanowisku": Yama Chama.

                    • Gość: lelesio do Słonia IP: *.*.*.* 07.09.01, 11:58
                      Słoniu, uspokoiłeś mnie, Japończycy są jednak normalni,
                      mają "uśmiech" który znaczy "jestem zdołowany" i
                      doskonale go rozpoznają.
                      To tak jak my tyle że my nie używamy kamuflażu.
                      Cieszę się że jestem Polakiem,
                      dziękuję Ci Słoniu.
                    • Gość: Gwendal Re: Do Lesia: jest wiele odmian usmiechu Japonczyka. Trzeba sie tego n IP: *.chello.pl 08.09.01, 04:16
                      Gość portalu: Slon napisał(a):

                      > Dlatego nie mozna napisac na drzwiach gabinetu zadnego Japonczyka "na
                      > stanowisku": Yama Chama.

                      A co to oznacza (przepraszam jeśli "popisuję" się w tym momencie ignorancją)?

                      Gwendal

                  • civic_vtec Usmiech na twarzy na dziendobry 07.09.01, 11:52
                    Mamy zakodowana w swiadomosci informacje o japonskich usmiechach zawsze i
                    wszedzie. Czy wyobrazasz sobie lelesiu ludzi tak stloczonych jak Japonczycy.
                    ktorzy beda sie nawzajem szczuc, obrazac, a przynajmniej zameczac opowiesciami
                    o swoim ciezkim zyciu? Do czego ich to doprowadzi - do zamkniecia wysp na
                    cztery spusty i wyrzucenia klamek do Rowu Marianskiego?
                    Usmiech na twarzy to nie tylko ludzie wschodu. Mialem okazje spedzic kilka
                    miesiecy w Szwajcarii. Oczywiscie Szwajcarzy maja znacznie mniej powodow do
                    narzekania niz Polacy, zyja przeciez dostatnio, schowani w swych Alpach jak u
                    Pana Boga za piecem. To tez stereotyp, bo maja swoje problemy, skrojone na ich
                    szwajcarska miare. Zdazylo mi sie poznac troche ich osobistych (mniej lub
                    bardziej) klopotow. Jednak w pamieci pozostal mi obraz ludzi usmiechnietych
                    przy spotkaniu, bo to ulatwia wzajemne kontakty, otwiera na pozytywne podejscie
                    do drugiego czlowieka.

                    Pozdrawiam z :-))) (usmiechem)

                    vtec
                    • Gość: lelesio do civic ... IP: *.*.*.* 07.09.01, 12:09
                      Masz rację i podpisuję się pod tym obiema rękoma. Sam
                      to zresztą staram się stosować bo to DZIAŁA !!!
                      Tyle że oburzenie Słonia wynika z faktu że Polacy
                      otwarcie narzekają na swoje władze np. tu, na forum, a
                      takiemu Japończykowi to nawet to by do głowy nie
                      przyszło. Z pochwałą takiego zachowania zgodzić się
                      niestety nie mogę. Zrozumie mnie chyba każdy kto
                      obserwuje poczynania naszych polityków, zarówno tych u
                      władzy jak i tych szykujących się do "skoku" na kasę.
                      :-D

                    • Gość: Slon Re: Usmiech na twarzy na dziendobry i na dobranoc IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp 08.09.01, 02:10
                      Swietnie to opisales.
                      Usmiech ulatwia zycie i podnosi temperature kontaktow w spoleczenstwie.
                      Bardzo rzadko jest szyderczy.
                      Moze bysmy zaczeli propagowac w Polsce usmiech na ulicy.
                      Kiedys pozdrowilem na ulicy w Krakowie, bardzo kulturalnym miescie, pana,
                      ktorego znalem z widzenia. Mieszkal w sasiedztwie. Nie odpowiedzial.
                      Spojrzal na mnie jakos dziwnie. Mial w oczach strach, zdziwienie i zaklopotanie.
                      W Polsce zadarzylo mi sie to niejeden raz i nie tylko na ulicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka