Dodaj do ulubionych

Ofiary fundacji

IP: *.unregistered.formus.pl 23.02.01, 12:35
Dziękuję Pani Agnieszce Kublik z zajęcie się tym tematem, ponieważ sprawa bulwersuje mnie od dawna. Moja teściowa jest osobą, która jako 17-letnia dziewczyna została wywieziona na roboty, gdzie była zmuszana do ciężkiej pracy przez prawie 3 lata .Niestety, nie był to teren Niemiec lecz Prusy (obecnie Litwa) i nie można znaleźć żadnych dokumentów potwierdzających jej pobyt. Jednakże uznano jej ten okres na podstawie zeznań świadków i teściowa już dwa razy dostala niewielkie odszkodowania z Fundacji tak jak inni poszkodowani oraz otrzymuje dodatek do emerytury 100 zl. Wszystko jest więc piękne i w porządku, wygląda na to, że mimo braku dokumentów na podstawie zeznań świadków Fundacja uznała moją teściową za robotnika przymusowego. Jakież więc było moje zdumienie kiedy zaraz po ogłoszeniu w tv, że będą wypłacane odszkodowania, już we wrześniu r.2000 (lub nawet wcześniej, dokładnie nie pamiętam) moja teściowa otrzymała z Fundacji zawiadomienie, że n i e o t r z y m a żadnego odszkodowania z tych pieniędzy, które Fundacja ma otrzymać. I właściwie nie wiadomo dlaczego. Oczywiście odwołałam się w imeniu teściowej od tej decyzji, ale z lękiem myślę, co będzie dalej, czy ta stara i schorowana kobieta nie będzie musiała dalej walczyć o swoje pieniądze. Niezrozumiałe dla mnie jest, dlaczego poprzednio uznano moją teściową za osobę uprawnioną do otrzymywania odszkodowań, a tym razem, kiedy te odszkodowania są na tyle duże, że mogą coś znaczyć w budżecie starych ludzi, już z góry tych pieniędzy się ich pozbawia.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka