Dodaj do ulubionych

na pewnego endeka...

30.04.05, 19:23
NA PEWNEGO ENDEKA CO NA MNIE SZCZEKA

Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci przytyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię je..ł,
Bo to mezalians byłby dla psa.

Julian Tuwim
Obserwuj wątek
    • petrokles Re: na pewnego endeka... 30.04.05, 19:37
      I dalej w duchu lewctwa:

      Pierwszy maja
      Mokrą czerwienią, wzburzoną, wydętą,
      W oknie otwartym chorągiew furkoce,
      W czerwone święto, w czerwone święto
      Dzień się roztopił w czerwonej patoce.

      W ciepło niebieskie okna wycięto,
      W pokojach snopy, złote pociski,
      Luster i błysków śliskie umizgi,
      Bucha z błękitu niebieskie święto!

      Światłem spienione oddycha piętro,
      Oślepiające jarzą się dachy
      I milion światła w gorące święto
      W oknach zwierciadłem przewraca gmachy!

      A wiatr się tarza po srebrnej wodzie,
      Zartęcił blaskiem, rozchwiał obłoki.
      Piętra się łamią w słonecznej wodzie,
      Szkło dzwoni w wodzie jasnogłębokiej!

      Salwo promienna Złotego Oka!
      Bij w wodę, w dzwony, w dzwoniącą wodę!
      Swobodo moja bardzo wysoka,
      Skrzydłami uderz w pogodę!

      Przewróć się w wietrze przez miasto mostem,
      Furkotem blasku chorągwiej, krasna!
      Z Wisły do nieba, z wiatru do miasta,
      Światłem radosnym wiosna i jasna,
      Swobodo moja, swobodo własna!
      W czerwień cię wpięto, w błękit zaklęto,
      W wodę wdzwoniono, w piętra podjęto,
      Szalej, czerwona, niebieska, zielona,
      W czerwone święto, w niebieskie święto,
      W zielone święto majowe!

      Julian Tuwim
      • tocqueville Re: na pewnego endeka... 30.04.05, 19:47
        też ładny
    • remekk [...] 30.04.05, 19:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • yossarian18 Re: Opluwanie przez kolaborantów to laurka ... 30.04.05, 19:59
        Zdaje sie że Tuwim opluwał tu Gałczyńskiego, po wojnie również kolaboranta...
        Chociaż może chodzi o Nowaczyńskiego-ten słynął z ciętego języka.
        • petrokles Re: Opluwanie przez kolaborantów to laurka ... 30.04.05, 20:04
          Może mniej ważne kogo opluwał, ale kogo chwalił:

          W ZSRR sto ludów żyło
          Za dawnych lat w bezprawiu, w nędzy,
          Sto podzielonych ludów śniło,
          By jarzmo zrzucić jak najprędzej,
          I wszystkie wspólną miały dolę,
          I wspólną ku wolności wolę.
          Okłamywany długie wieki,
          Lud ludem gardził, z braci szydził,
          Turkmen się znęcał nad Uzbekiem,
          Tadżyk Turkmena nienawidził,
          Tiurk myślał: "Zarżnę Ormianina,
          W nim wszystkich moich cierpień wina".
          I przyszedł Lenin - i milionom
          Szczęścia i prawdy wskazał drogi,
          A Stalin ludy wyzwolone
          W braterstwo złączył niewzruszone
          Przeciw złowieszczym siłom wrogim.
          Różnojęzyczni przyjaciele
          Zgodni są duchem, zgodni celem.
          Poznali wreszcie - wyzwoleni -
          Sens życia oraz prawdy słowo
          I spożywają na swej ziemi
          Z Drzewa Przyjaźni słodki owoc.
          I żaden wróg, co judzi, kłamie,
          Braterstwa tego już nie złamie.

          Julian Tuwim
          • kropekuk Ironii nie widzisz? Oj, czlowieku... 30.04.05, 23:14
            A Stalin ludy wyzwolone
            W braterstwo złączył niewzruszone
            Przeciw złowieszczym siłom wrogim.

            Braterstwo PRZECIW????
            Jutro sie od ciebie dowiem, ze Bulhakow pisal peany nt. NEPu;)
        • tocqueville Re: Opluwanie przez kolaborantów to laurka ... 30.04.05, 23:09
          o ile sie nie myle dotyczylo to Stanislawa Piaseckirgo
          • petrokles Re: Opluwanie przez kolaborantów to laurka ... 30.04.05, 23:18
            A tu nie mamy wątpliwości o kogo chodziło kolaborantowi i lizusowi nowej władzy:
            W Poroninie
            Na małej stacji, w wiosce Poronin,
            Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn,
            Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
            Raźno na peron wyskoczył syn.
            Wyszli na drogę, wesoło idąc,
            Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
            Ojciec przystanął, spojrzał na syna,
            Pomyślał chwilę i tak mu rzekł:

            "Tu na tej ziemi, dawno już temu,
            Za moich młodych dziecinnych lat
            Chodził po świecie człowiek, któremu
            Nową epokę zawdzięcza świat.
            Wiesz o kim mówię?"
            "Wiem o Leninie"
            "Czy tutaj mieszkał?
            Czy tutaj śnił?"
            "Tak na tej ziemi, tu w Poroninie
            Przed żandarmami Cara się krył."

            Potem umilkli i w zamyśleniu
            W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli,
            Tą samą ścieżką po której Lenin
            Być może chodził za tamtych dni.

            Julian Tuwim
      • tocqueville dorobek endecji 30.04.05, 21:05
        >z dorobkiem intelektualnym endecji chyba jednak warto się zapozanć ... .

        Proponuję zacząc od Jędrzeja Giertycha


        "nie ma dziś pola do prowadzenia przez naród polski innej polityki zagranicznej,
        niż ta, którą prowadzi rząd warszawski. Sojusz z Rosją Sowiecką, przynależność
        do Paktu Warszawskiego... to są założenia polskiej polityki zagranicznej, z
        którymi musi się dziś zgodzić każdy Polak..." (Jędrzej Giertych, 1973)


        "naród ukraiński nie istnieje (...) Idea osobnego narodu ukraińskiego,
        obejmującego całość ziem mowy południowo ruskiej, całkowicie odrębnego od Rosji
        jak i od Polski, posiadającego jednolity odrębny język literacki, oraz
        zmierzajace do odrębności państowej, jest idea wolnomularską" cytat z: Jędrzej
        Giertych, Między milczeniem, a odpowiedzią, "Horyzonty" nr 57, 1961
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka