bigos1x Re: Doskonały pomysł! 07.05.05, 19:54 i dobra lekcja, jak to należy robić przy tego typu tematach polsko-rusko-niemieckich. Zamiast międlenia w sejmie czy w prasie, odgrażania się po próżnicy - konkret. Odpowiedz Link Zgłoś
cocolinko DOSKONALE!!! POPIERAM WAS!!!! 07.05.05, 10:26 Ludzie walczyli za nas, ginęli a po Wojnie te czerwone świnie dalej ich gnębiły!!! Zróbcie też protest przed Ambasadą Rosji!!!! Popieram was! Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Defilada AK-owców 07.05.05, 15:00 Pomysł jak pomysł, ale dla mnie samo Powstanie Warszawskie było taką tragedia narodową, ze lepiej milczeć przy grobach na Powązkach i patrzeć jak płoną swiece, a nie ciała, nie domy...Tu tez by sie w swoim czasie przydała Komisja Sledcza! Bo byli i wielcy przeciwnicy wybuchu Powstania. Umieli mysleć! Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany Re: Defilada AK-owców 07.05.05, 16:17 a wiesz dlaczego bylo taka tragedia? bo nikt nie myslal, ze sojusznicza armia radziecka pozwoli Niemcom wykonczyc to powstanie wstrzymujac ofensywe i przygladajac sie dogorywajacej Warszawie. bylo tragedia, ale nie bylo pomylka. Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Więcej realizmu! 07.05.05, 16:43 Armia Radziecka musiała podciągnąc tyły - to raz. Potrzebne jej było po długim marszu choc kilkumiesięczne przegrupowanie sił. Ofensywa styczniowa nie rozpoczęłaby sie zapewne 12 stycznia 1945 r., ale nieco pożniej - przyspieszyły ją dramatyczne apele z Zachodu, kiedy Niemcom powiodła się (no, do czasu!) ofensywa w Ardenach. A dwa...Wczuj sie na chwilę w...Stalina. Przeciez on niezależnie od własnych porachunków za 1920 rok absolutnie nie był zainteresowany tym, by jego armię witały w stolicy polskie władze podległe Londynowi, gdy w Lublinie istniał juz Tymczasowy Rząd Polski (przekształcony z PKWN). Na jego miejscu rozumowałabym podobnie, bo w polityce nie ma sentymentów. Ponadto Stalin dobrze wiedział, jaka jest po układach jaltańskich jego strefa wpływów. Wrodzona naiwność Polaków przyniosła zniszczenie miasta i setki tysiecy ofiar. Tak jednak bywa, gdy do głosu dochodzi megalomania a w sercach rozbrzmiewa koncert marzeń...Więc, moi drodzy, więcej REALIZMU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro co ty za przeproszeniem pieprzysz 07.05.05, 20:28 piszesz dokładnie tak jak radca z ambasady rosyjskiej.Tylko to mogłoby cie usprawiedliwić. Stalin "podciagał tyły", ty ignorancie" a w tym samym czasie ruszyła ofensywa na Bałkanach.To był po prostu "cichy układ" pomiędzy Stalinem a byłym koalicjantem Hitlerem.Jesteś totalnym ignorantem i wybiórczym i tendencyjnie oceniajacym historię Polski w tym wypadku okresu wojennego. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Moj drogi: ona MYSLI. A ty "po polskiemu"... 07.05.05, 21:58 Widzisz: dyplomacja jest skuteczna tylko wtedy, gdy potrafisz pojac sposob rozumowania drugiej strony; nb. dotyczy to zreszta wszelkich negocjacji, takze businessowych. Niestety - a mowie to calkowicie powaznie - Polacy zazwyczaj popelniaja w takich sytuacjach elementarny blad: przypisuja drugiej stronie SWOJ sposob widzienia, nie zakladaja odmiennosci interesow etc. A potem sie dziwia, ze i z polityki, i z businessu nic sensownego dla nich nie wynika ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek10004 Re: do joannybarskiej 07.05.05, 22:04 Jestes wyjatkowa podla i cyniczna baba i tego jeszcze niedouczona. Mam nadzieje, ze los cie odpowiednio pokara, chociaz z zasady nie zycze ludziom zle. Z drugiej jednak strony po takiej wypowiedzi, trudno cie zaliczyc do gatunku ludzkiego. Jeszcze tylko jedno pytanie. Czy rozumiesz Stalina, a moze zrobilabys to samo, co ten morderca zrobil z polskimi oficerami? Takie cos jak ty, tez napewno ma na to jakies wytlumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Jestes wiecej niz zabawny w swym zaperzeniu... 07.05.05, 22:09 Kiedy ostatni raz zastrzeliles poslanca, przynoszacego zle wiesci. Bo tez "byl podly" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek10004 Re: Jestes wiecej niz zabawny w swym zaperzeniu.. 07.05.05, 22:16 Nie widze nic zabawnego w smierci ponad dwustu tysiecy powstancow Warszawy. Jesli masz ochote sie smiac to musisz sobie poszukac innego towarzysza, Ja, kiedy mysle o tym tragicznym wydarzeniu, odczuwam tylko smutek i respekt, Ale, co Ci bede mowil, to i tak pewnie tylko stata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Pretensje do wlasnych rodakow: kozakow-idiotow 08.05.05, 00:01 z dowodztwa, co chcieli sie wykazac. I w Londynie, i w Warszawie, zakrzyczawszy paru normalnych. To oni ponosza odpowiedzialnosc za smierc kwiatu polskiej mlodziezy, ktory - po wojnie - moze by i zmienil bieg historii... Odpowiedz Link Zgłoś
ppppp7 Re: Pretensje do wlasnych rodakow: kozakow-idioto 08.05.05, 00:29 Oczywiście, wszystkiemu winne złe dowództwo w Londynie. Jakbym czytał podręczniki historii z lat 50. Razem z barską pracujecie w ruskiej ambasadzie, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: do joannybarskiej 07.05.05, 23:58 Mareczku 10004 (duzy numer!),Ty nie umiesz chyba czytac cudzych tekstow! Pisałam tu,jak mógł rozumowac Stalin i że ja na jego miejscu mogłabym rozumowac podobnie co do Warszawy w lecie 1944 roku. Podkreslam " na jego miejscu"!( Na szczęście byłam na innym). Co do polskich oficerów to ja (rozmawiam w Twoim "stylu" i staram sie dostosować do Twojej- obrażającej mnie - mentalności,choć przy okazji,ględząc tak, obrażasz i siebie) na miejscu Stalina tego bym nie zrobiła, bo doszłabym zapewne do wniosku,ze taka zbrodnia nie da się ukryć na dłuższą metę.(Ze nie jestem krwiożercza - to inna sprawa). Gdyby grobów nie odkopali Niemcy, z czasem uczyniłby to kto inny,moze nawet i sami Rosjanie. Być może Stalinowi było wszystko jedno,ale mnie na JEGO MIEJSCU wszystko jedno by nie było. Katyń był zbrodnią, a Warszawa - zaniechaniem. Nie dostrzegasz różnicy? I uwaga dodatkowa innej materii: na pewno pisze sie OSOBNO, Mareczku z numerkiem. PS. Jak widzę, pisanie w zastosowanej przeze mnie konwencji jest dla niektórych w Pomrocznej trudne do zrozumienia, nie mniej ktoś mi tam dziękował,czyli nie jestem az tak bardzo samotna na tym forum! Odpowiedz Link Zgłoś
marek10004 Re: do joannybarskiej 08.05.05, 02:05 Po pierwsze, cy moglbym prosic cie o nie nazywanie mne "Mareczkiem". Jakos nie mam ochoty, aby osoba z twoim cynicznym charakterem to robila. Mam nadzieje, ze nie jest to zbyt wielka prosba. Doskonale potrafie czytac twoje teksty, wysluchalem ich juz niemalo w czasach komunistycznych, wyglaszane przez takich jak ty. Nie zmieniaj teraz tego co wczesniej napisalas. Otoz, stwierdzilas i dalas do zrozumienia, iz Stalin po prostu musial zatrzymac ofensywe swojej armii. Coz za kompletna historyczna bzdura. A moze jeszcze bedziesz mi udowadniac ze musial zakazac pomocy, do ktorej az sie palili zolnierze 2-giej Armii Polskiej. A czy wiesz rowniez, iz Churchill, ktory byl przeciwny rozpoczeciu powstania warszawskiego, kiedy to juz nastapilo, bombardowal Roosvelta depeszami o natychmiastowa pomoc dla Warszawy. Nie uwazasz, ze to klocilo sie zupelnie z twoja cyniczna wizja polityki, gdzie zupelnie nie ma miejsca dla zwyklych uczuc i sentymentu. Mysle, ze sie mylisz. Nie ma jej na pewno u ciebie, ale to akurat zadna strata. Wiekszosc ludzi nie zgodzilo sie z toba, a tych dwoch ktorzy cie poparli, pewnie chodzili na te same zebrania partyjne. Jest niepisana regula, ze nie wypomina sie na tym forum bledow w pisowni. Wiele rzeczy moze sie zdarzyc, tak i tym razem po prostu popelnilem mechaniczny blad. Ale to dobrze, oprocz tego ze jestes cyniczna, wiem rowniez ze jestes zlosliwa i zgryzliwa. A moze bys zmienila swoje imie na Wanda Warska. Byloby do rymu i teraz juz zupelnie zgodnie z ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Nie bredz nt. Churchilla, dobrze? 08.05.05, 02:15 Bo o angielskim charakterze bladego pojecia nie masz. Churchill byl przeciw (jak i czesc polskiego Naczelnego Dowodztwa), jako dzialaniu niepragmatycznemu, bezsensownemu wyrznieciu mlodziezy polskiej, ktora przeciez jeszcze mogla sie przydac. Ale kozaki postawily na woim i Powstanie wybuchlo, a z faktami sie nie polemizuje, nie polemize sie tez z polityka faktow dokonanych. Tu tez nie bylo miejsca na sentymenty - gdy Powstanie okazalo sie realne, gdy zaczelo wiazac sily niemieckie, to - nawet z wiara w jego nieuchronna kleske - warto bylo mu pomoc: z przyczyn nie sentymentalnych, a czysto strategicznych. Churchill byl tez za zajeciem Berlina, ale Amerykanie mieli tu wlasne pomysly, szkoda... Chyba nie sadzisz, ze i to byl jego sentyment i ze zal mu bylo troche Niemcow Ruskim oddac? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk PS: Jeden z tych 2, co Joanne poparli, to Anglik. 08.05.05, 02:17 I to nie naturalizowany, ale urodzony z angielskich rodzicow. I dlatego wkurzaja go brednie na temat sentymentalnych motywow dzialan Churchilla ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek10004 Re: do kropekuka 08.05.05, 19:52 Kilka spraw tytulem wyjasnienia. Po pierwsze, nie powinienes mowic ze bredze, oraz ze nie mam bladego pojecia o charakterze angielskim. Zupelnie mnie nie znasz, nie mowiac o tym ze nic nie wiesz na temat mojej wiedzy historycznej. Takie stawianie sprawy przez Ciebie swiadczy o tym jak malo masz szcunku dla osob o innych pogladach. Swiadzczy rowniez jak wysoko cenisz siebie, skoro inni moga tylko bredzic. Jesli chodzi o Churchilla, to wydaje mi sie ze pomyliles go z osoba Nevilla Chamberlaina. Ten to byl dopiero cyniczny i pragmatyczny. Takie uproszczone przedstawianie Churchilla jest po prostu niesprawiedliwe. Bo tez nie byl to bynajmniej czlowiek prosty i nieskomplikowany. A do tego przyszlo mu dzialac w czasach najbardziej skomplikowanych. Churchill w stosunku do Polski, zarowno jesli chodzi o powstanie warszawskie, jak i o Jalte, byl najmniej winny. W obu przypadkach zostal pokonany przez cynizm, i wlasnie pragmatyzm Roosvelta, ktory w sluzalczy wrecz sposob ulegal we wszystkim Stalinowi. Sam Churchill mial autentycznego, moralnego kaca wobec Polakow. To nie ulega zadnej watpliowosci, sa na to dowody historyczne. Jak wiec wytlumaczysz posiadanie takiego kaca. Przeciez wedlug Ciebie to byl najzwyklejszy cynik, a tacy ludzie kaca moralnego nie maja. Decyzja rozpoczecia powstania warszawskiego byla na pewno niezwykle trudna dla jego dowodztwa. Mozna godzinami dyskutowac i podawac argumenty za i przeciw. Jeden wydaje mi sie bardzo wazki. Nikt, naprawde nikt nie mogl przewidziec ze caly swiat nie zrobi nic i pozwoli sie wykrwawic powstaniu w srodku Europy, powstaniu wznieconego przez czwartego co do wielkosci udzialu sojusznika. Niestety, mielismy wielkiego pecha ze prezydentem USA byl wowczs ten narcyz Roosvelt. I do niego trzeba miec najwieksze pretensje, nie do dowodztwa powstania. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Marku, nie myl fair play z sentymentem czy 08.05.05, 20:13 miloscia, przyjaznia - Churchill byl ze starej i to bardzo dobrej szkoly, gdzie pewnych rzeczy nie robi sie i wrogowi. Nie ze wzgledu na niego, ale na szacunek do siebie samego: mysle, ze wlasnie tego nie wyczuwasz, ze tego tu nie rozumiesz...Nb. a znajdz mi jakis angielski odpowiednik na waszego "moralnego kaca" (poza wspomnianym wyzej przykazaniem fair play, ale to z moralnoscia nie ma wiele wspolnego, za to wiele z godnoscia wlasna). Jasne, nie oznacza to braku przyzwoitosci Churchilla - bo przyzwoity byl (nakaz fair play), ale nie myl tego z uczuciami etc. Gdzie indziej wspominam o sporze Churchilla z Amerykanami o zajecie Berlina (nb. to tez potwierdza. ze widziano w UK owa strategiczna przydatnoc Powstania) - jasne, ze Amerykanie wykazali sie daleko idaca obstrukcja, ale oni Europe mieli i maja w nosie. A poza tym - spojrz na Front Zachodni - oni mieli klopoty nawet z niedobitkami hitlerowskimi, w ostatnich dniach wojny jeden Tygrys ustrzelil...kilkanascie Shermanow. Zolnierz Amerykanski w Europie to byl ZLY ZOLNIERZ, moze dlatego, ze nie o swoje walczyl - kto wie. Abstrahujac od postaw wladz osobiscie watpie, czy Amerykanie militarnie byli w stanie zrobic wiecej, nizli robili (a zrobili niewiele). I wlasnie po tym, co dzialo sie z Amerykanami na Froncie Zachodnim polskie dowodztwo w Londynie (i w kraju, przeciez byl kontakt)powinno wiedziec, czego sie mozna realnie po Amerykanach spodziewac. A jesli nie wiedzialo, to ...dupy nie zas politycy! Ja mysle, ze polskie nieszczescia, z Powstaniem wlasnie, to przyklad jak polskie przekonanie, ze Polska jest wazna dla swiata, nie koresponduje z rzeczywistymi zainteresowaniami swiata ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek10004 Re: Marku, nie myl fair play z sentymentem czy 08.05.05, 20:36 Churchil, przyparty do muru przez Rosjan i Amerykanow, byl tym ktory musial powiedziec Polakom, ze ich wlasni sojusznicy ich zdradzili. Nie udalo mu sie tego zrobic elegancko. Byl opryskliwy i napastliwy, wrecz wsciekly. Typowa reakcja czlowieka, ktory sie bardzo wstydzi i tuszuje to wlasna agresja, do tego skierowana przeciwko tym, ktorych sie skrzywdzilo. To cos znacznie wiecej niz potrzeba fair play, to autentyczny kac moralny, czy tez jak wolisz "moral hangover". Nie pomniejszaj tragicznej roli Roosvelta w sprawie Polski. To on byl prawdziwym katem polskiego kraju. Czy naprawde wierzysz, ze reakcja USA wobec Rosji bylaby taka sama, gdyby prezydentem wowczas byl na przyklad R. Reagan? Odpowiedz Link Zgłoś
frigidus Re: Więcej realizmu! 08.05.05, 17:21 Mógłbym się z tym zgodzić (podciąganie tyłów) gdyby nie zakaz Stalina na lądowanie samolotów alianckich z pomocą dla Powstania na swoich lotniskach, ciekawe czym to wytłumaczysz - za krótkie pasy startowe, zwiędła trawa czy tłok na lotnisku...dziewczyno WIĘCEJ REALIZMU Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Więcej realizmu! 10.05.05, 00:37 No własnie... więcej realizmu kobieto... Wykorzystujesz broszurki z rosyjskiej ambasady czy materiały z lat peerelu ? Poza tym, ucz się jednak historii... Swoją drogą, że tez ktoś, w dzisiejszych czasach, takie bzdety wypisuje... Odpowiedz Link Zgłoś
chilum Re: Defilada AK-owców 09.05.05, 14:21 > a wiesz dlaczego bylo taka tragedia? bo nikt nie myslal, ze sojusznicza armia > radziecka pozwoli Niemcom wykonczyc to powstanie wstrzymujac ofensywe i > przygladajac sie dogorywajacej Warszawie. Tak jak pisałem już ,nie wyzwalali Polski,tylko mieli po drodze do Berlina. Odpowiedz Link Zgłoś
messien AK owcy to byli najwieksi polscy patrioci 07.05.05, 16:22 Moj dziadek przez cala wojne byl w Armii Krajowej. Walczyl z okupantem niemieckim i sowieckim. Tylko ze niemieckiego udalo sie z Polski wykopac a sowiecki zostal na dlugo, wprowadzil swoj "nie"porzadek a potem zabral sie za prawdziwych zolnierzy, partyzantow i patriotow poslugujac sie UB. Powinno sie wyjasnic, rozliczyc i skazac ubekow jesli jeszcze zyja a rehabilitowac i odznaczyc wszystkich zyjacych zolnierzy AK. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany przemowienie Prezydenta Wrocławia, R. Dutkiewicza 07.05.05, 16:21 Pod ponizszym adresem znajduje sie przemowienie Prezydenta Wrocławia, Pana Rafała Dutkiewicza. Warto je przeczytac. Ono dotyczy takze Polski i wielu polskich miejscowosci. miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2695091.html Odpowiedz Link Zgłoś
ekstyrpator Joannobarska mylisz się,Armia Czerwona nie musiała 07.05.05, 18:17 podciągać tyłów aby pomóć powstańcom. Była to cyniczna gra Stalina, który chciał włączyć Polskę do swojego imperium. Powstanie wybuchło, bo Polacy znając zakusy Stalina chcieli ocalić swoją ( w przyszłości) suwerenność. Wobec tego Stalin pozwolił Hitlerowi utopić polski zryw we krwi. Gdyby było jak mówisz z tymi tyłami to mógłby chociaż zapewnić osłonę powietrzną czy pozwolić samolotom alianckim dostarczającym sprzęt lądować po swojej stronie celem uzupełnienia paliwa. Wprawdzie w końcu zgodę wyraził ale wtedy powstanie już dogorywało. Odpowiedz Link Zgłoś
martsy pomysł na inny pomnik 07.05.05, 19:53 proponuję, aby, obok pomników naszych bohaterów postawić również Pomnik Kapusia Sprzedawczyka (z wielkim uchem), który z wielkim poświęceniem pomagał okupantom. Taki nawał cięzkiej pracy trzeba uczcić. Pomyślcie tylko: Targowica, gen. Rożniecki, Polacy służący carskiej Ochranie, Feliks Dzierżyński, Marchlewski, Wanda Wasilewska, Kalksztajn (który sprzedał generała Grota), szmalcownicy, Bierut, ubecy, ZOMO-le, ORMO-wcy, PRON-cia, Jaruzel, Kiszczak, Grzegorz Piotrowski, Urban - całe tłumy zaprzańców. Oni wszyscy domagają się ludzkiej pamięci, może nawet bardziej niż ich ich ofiary. Odpowiedz Link Zgłoś
podpisany Re: pomysł na inny pomnik - a kto nas zalatwil? 07.05.05, 21:06 tak sie zdarza,ze bylem bardzo mlodym zolnierzem AK, tzw lacznikiem na Czerniakowskiej. Po 1945 - dostalem za "swoje" wraz z ocalala rodzina. Zawdzieczam to zdrajcom USA i Anglii, ktorzy nas sprzedali bez zadnych ceremoni - Rosji. A nasi AK, tak wierzyli w pomoc Angielska w czasie powstania. Oj, bylismy romantykami, kiedy sie zastanawiam - w dniu dzisiejszym dochodze do wniosku, ze to powstanie nie bylo dobrym przedsiewzieciem. Pomysl defilady jest odwazny i sluszny, choc gleboko w sercu jest ogromy bol do dwoch poteznych aliantow USA i Anglii. Odpowiedz Link Zgłoś
aszczepaniec Re: pomysł na inny pomnik - a kto nas zalatwil? 07.05.05, 21:54 Nie mozna Panu powiedziec nic lepszego niz - dziekuje, i bede pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Jako Anglik tez bede pamietal... 08.05.05, 03:29 Polska mitologie narodowa;) Odpowiedz Link Zgłoś
siekiera77 Re: pomysł na inny pomnik 08.05.05, 03:19 dodaj jeszcze paru biskupów, wielce zasłuzonych targowiczan Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk I zdazyl zestrzelic znaczna czesc z 300 lotnikow 07.05.05, 22:14 RAF... Po prawej stronie Wisly, w Parku Skaryszewskim jest kamien upamietniajacy 5-osobowa zaloge lancastera. Polozono go dopiero w poczatku lat 90-tych byajmniej nie dlatego, ze ich Niemcy nad Warszawa zestrzelili ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitop Joannobarska! 07.05.05, 21:56 a wiesz dlaczego bylo taka tragedia? bo nikt nie myslal, ze sojusznicza armia radziecka pozwoli Niemcom wykonczyc to powstanie wstrzymujac ofensywe i przygladajac sie dogorywajacej Warszawie. ...napisał jeden z dyskutantów. No właśni e - nikt nie myślał! A trzeba było myśleć biorąc odpowiedzialność za kraj, za Warszawę, za tysiące Polaków. Nikt nie myślał a dziś podstawia pierś po ordery i oczekuje szcvzególnej nagrody. Trzeba było myśleć!!!!! Joannobarska! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
paraklet Kitopie myślący-łatwo jest teraz, po ponad 60 lata 07.05.05, 23:15 grać mądralę,ba,geniusza polityki.W tamtym czasie wiele obecnie powszechnie znanych informacji było niedostępnych a sytuacja militarna zdała się wskazywać, że Niemcy wycofują się w popłochu i nie są w stanie zorganizować skutecznej obrony przeciwko nacierającym oddziałom CCCP. Dowództwo AK nie miało złudzeń co do dalszych losów Polski o ile Rosjanie zajmą Warszawę. Tylko zajęcie miasta i ustanowienie władzy, z którą Rosjanie będą się musieli liczyć dawało Polakom jakąś szansę aby być gospodarzami we własnym kraju.A,że się pomylili...W każdym razie ludzie podejmujący decyzję o rozpoczęciu powstania nie uczynili tego dla orderów. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk W tamtym okresie czesc najwyzszego dowodztwa 08.05.05, 00:06 polskiego, i w Londynie, i w Warszawie, wypowiadala sie PRZECIWKO wybuchowi powstania (bo jak joanna przewidywali wlasciwie reakcje Stalina). Niestety tych paru madrych zostalo zakrzyczanych przez typowych polskich "know-alls", ktorzy mysleli, ze Stalin mysli tak, jak by oni chcieli, by myslal...Efekt tego idiotyzmu, niestety, znany... Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: W tamtym okresie czesc najwyzszego dowodztwa 08.05.05, 00:14 Widzisz,"kropeluku", w tym samym czasie pisalismy to samo... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Bo ponoc jestesmy z tej amej organizacji partyjnej 08.05.05, 02:19 Kiedy wstapilas do Torysow? Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Spór o powstanie zaczął sie przed jego wybuchem! 08.05.05, 00:13 "Kitop" - dzięki, o Tobie myślałam pisząc poprzednio, natomiast "parakletowi" muszę uswiadomic fakt,iz w dowództwie polskim zarówno na Zachodzie jak i w kraju było wielu przeciwnikow wywołania powstania (poczytaj odpowiednie lektury i dokumenty), a przecież oni wszyscy naszej,dzisiejszej wiedzy na ten temat miec nie mogli. Nikt więc tu nie gra roli "geniusza polityki" (geniusza? - a w Iraku była broń chemiczna?- zawsze trudno byc tym geniuszem!) Określenie "oddziały CCCP" nie odpowiada duchowi języka polskiego, tak samo jak inne -"Sowieci".Używajmy poprawnej polszczyzny! Rzecz jasna,że powtórka z 1918 roku, kiedy Niemców i Austriaków rozbrajali Polacy, byłaby czyms idealnym. Niestety, historia nie lubi sie powtarzac, a jesli nawet, to jej bieg zmienia koryto! A Stalin był z pewnoscią największym zbrodniarzem XX wieku, ale dodatkowo i najmądrzejszym z wszystkich lisów! Chyba tego nikt u Gruzina w porę nie docenił. Odpowiedz Link Zgłoś
janbezziemi Re: Spór o powstanie zaczął sie przed jego wybuch 08.05.05, 02:21 Joanno,ja juz rzygam tą historią! Odpowiedz Link Zgłoś
hatra Re: Spór o powstanie zaczął sie przed jego wybuch 08.05.05, 03:30 fakty.interia.pl/news?sid=4133934&cid=4133934&cinf=620697 Odpowiedz Link Zgłoś
pomocdrogowa.tarnow Re: Defilada AK-owców 08.05.05, 09:53 To wspaniały pomysł.Szkoda tylko,że tak póżno.Proponuję przenieść tą wystawę do Brukseli, a także o KATYNIU Odpowiedz Link Zgłoś
janbezziemi Re: Defilada AK-owców 08.05.05, 11:18 joannabarska napisała: www.myslpolska.icenter.pl/index.php? menu=historia&parStrona=2&nr=2005012320342 Jest nieco inne oswietlenie... > www.republika.pl/proletariacka_platforma/Przedruk%20Powstanie%20warszawskie.htm Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Defilada AK-owców 08.05.05, 11:44 janbezziemi napisał: > joannabarska napisała: > www.myslpolska.icenter.pl/index.php? > menu=historia&parStrona=2&nr=2005012320342 Jest nieco inne oswietlenie... > > www.republika.pl/proletariacka_platforma/Przedruk%20Powstanie%20warszawskie.htm > > Janie,podajesz jakies idiotyzmy do oglądania! Choc dziwne,ze nie otwiera sie całość,trzeba samej dodawac to, co pozostalo czarne w linku, a nie czerwone. Inaczej jest jak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Jest to sporo racji! 08.05.05, 11:57 Cholernie kiepsko wychodza tu czasem linki,dlatego macie w calosci interesujacy artykul red. A.Budzynskiego. Przed wybuchem powstania większość mieszkańców Warszawy była pewna, że walka potrwa krótko i zakończy się sukcesem. Powstanie wydawało się konieczną, ale niezbyt ryzykowną demonstracją naszej woli walki i naszej niezależności. Demonstracja ta miała, po raz kolejny, przekonać świat, że Polacy są aktywnym członkiem koalicji antyhitlerowskiej. I że II Rzeczpospolita nie tylko formalnie zachowała ciągłość państwową, bo przecież w stolicy kraju istniała realna władza polska w postaci Państwa Podziemnego, które miało poparcie większości społeczeństwa. Wiele innych jeszcze czynników wydawało się przemawiać za zbrojnym zrywem w Warszawie. Ale jego organizatorzy nie brali pod uwagę faktu, że losy powstania w istocie rzeczy zostały przesądzone na konferencji w Teheranie (28 listopada - 1 grudnia 1943). Rząd polski wiedział o podjętych tam ustaleniach, ale nie uważał ich za ostateczne; liczył ponadto na rozdźwięki między Stalinem, a Rooseveltem i Churchillem. TAJNE POROZUMIENIE Konferencja w Teheranie była punktem zwrotnym w polityce anglo-amerykańsko- radzieckiej wobec Polski, stworzyła bowiem tajne porozumienie szefów rządów trzech głównych mocarstw o dominującej roli ZSRR na terenach zdobytych przez Armię Czerwoną i o naszej wschodniej granicy. Cele przyświecające organizatorom powstania w Warszawie były sprzeczne z duchem porozumienia zawartego w Teheranie. W tym dokumencie zawarta jest pośrednia odpowiedź na pytanie, jakie zadaje autor świeżo wydanej książki "Powstanie '44" Norman Davies: "dlaczego w ciągu dwóch miesięcy wahań i deliberacji zwycięscy alianci nie zorganizowali pomocy (dla walczącej Warszawy - A.B.)?". Brytyjski historyk przekonuje, że to nie Polacy ponosili główną odpowiedzialność za tragedię powstania, lecz wielki sojusz Wielkiej Brytanii, Ameryki i ZSRR. Pisze też: "Powstanie Warszawskie było wspaniałym zbrojnym zrywem, który przeszedł wszelkie oczekiwania, a decyzja o jego rozpoczęciu - choć z konieczności ryzykowna - nie była lekkomyślna, ani tym bardziej >>zbrodnicza<<". Warto w tym miejscu przytoczyć nieco odmienną opinię - kuriera Polski Podziemnej, Jana Karskiego, który stwierdził: "Można dobrze mówić o powstaniu, tylko cena, jaką przyszło za nie zapłacić była zbyt wielka. Taką cenę naród płacił od pokoleń. Może nam pomogły te powstania, może dzięki nim zachowaliśmy tożsamość narodową, nie zrusyfikował się nasz naród, nie zniemczył. (...) To są jednak mity tworzone przez tych, którzy przeżyli. A ja myślę, o tych, którzy zginęli". I my o nich pomyślmy w 60. rocznicę zbrojnego zrywu w Warszawie. Kolejnego z przegranych powstań, które dla wielu z nas stało się częścią polskiej tożsamości. Nazywano je zarówno "dziejami głupoty", jak i "dziejami honoru", ale nigdy nie kwestionowano ich wyjątkowego miejsca w historii Polski. TROCHĘ FAKTÓW Zasadnicze natarcie oddziałów AK, liczących ok. 2 tys. ludzi, rozpoczęło się 1 sierpnia o godz. 17.00 na Śródmieściu. W ciągu pierwszych godzin walk powstańcy opanowali większość tej dzielnicy i Starego Miasta, część Ochoty i Woli. Nie zdobyli jednak całego miasta. Niemcy bronili się na wielu ulicach, utrzymali szereg ważnych strategicznie budynków, mosty na Wiśle, dworce, lotniska, koszary. Pierwsze trzy doby powstania przyniosły ciągłe zwiększanie się stanu posiadania powstańców i krzepnięcie tych oddziałów, które nie osiągnęły 1 sierpnia pełnego stanu mobilizacji. Do akcji powstańczej masowo włączyła się ludność cywilna. Tymczasem już 2 sierpnia Niemcy przystąpili do energicznego kontrataku, ściągając znaczne posiłki spoza Warszawy. W pierwszch dniach walk organizacja i siła bojowa AK przedstawiały się lepiej, niż można było oczekiwać. Potem jednak przyszedł szok. Z chwilą gdy Polakom udało się odeprzeć Niemców, radzieckie działa - ostrzeliwujące zza Wisły lewobrzeżną Warszawę - nagle zamilkły, a w kilka dni później ludność stolicy patrzyła w osłupieniu na wycofywanie się Armii Czerwonej z obrzeży miasta. Otoczeni przez osiem dywizji niemieckich Polacy przez 63 dni zmagali się z wrogiem. Te dni nie wstrząsnęły światem. Mimo to, powstańcy do końca nie wierzyli, że będą walczyć samotnie, pozostawieni zarówno przez aliantów, jak i Armię Czerwoną. ZASADNE PYTANIA Powstanie Warszawskie przyniosło tak ogrome ofiary, że już w 1944 roku stawiano pytania o sens podjęcia walk w stolicy kraju, a spory na ten temat trwają do dziś. Decyzja o powstaniu miała cel polityczny - zademonstrowanie prawa Polski do wolności i ujawnienie potencjału Polski Podziemnej. Była też próbą zmuszenia Stalina do respektowania rzeczywistego układu sił politycznych. "Nie ulega kwestii - pisze Jan Ciechanowski w swojej książce "Powstanie Warszawskie" - iż autorzy powstania pragnęli uczynić z Warszawy wielką i dramatyczną scenę, na której miał się odegrać rozstrzygający akt rosyjsko-polskiej konfrontacji. (...) Tutaj zachodnie mocarstwa zostały zaproszone do publicznego wypowiedzenia się w polskich sprawach". Innymi słowy, Powstanie Warszawskie swym militarnym ostrzem było skierowane przeciwko Niemcom, politycznie zaś stanowiło demonstrację wymierzoną w Związek Radziecki i PKWN. Autorzy powstania liczyli ponadto na wywołanie poważnych tarć między ZSRR, a jego ówczesnymi zachodnimi sojusznikami. Wszystkie te zamierzenia spaliły na panewce, a zdławienie powstania rękami Niemców ułatwiło Stalinowi opanowanie Polski, na co uzyskał zgodę Roosevelta i Churchilla podczas konferencji w Teheranie. Względy polityczne są tylko częścią prawdy o przyczynach powstania. Żołnierze AK i wielu zwykłych ludzi żyło przez kilka lat okupacji nadzieją, że wreszcie przyjdzie czas odwetu za liczne zbrodnie i upokorzenia. Pragnienie uderzenia w wycofujących się Niemców było ogromną potrzebą psychologiczną. Powstanie - jakkolwiek je oceniać - przyniosło istotne zmiany w świadomości Polaków. Ogromnie osłabiło wolę czynnego oporu, na dziesięciolecia uchroniło społeczeństwo przed daremnym rozlewem krwi, do którego mogło dojść w dniach Polskiego Października, a także w latach późniejszych (1968, 1970, 1980). Równocześnie stało się najważniejszym wyrazem legendy Polski Podziemnej i AK, tak istotnej dla świadomości wielu pokoleń. GORZKA PRAWDA Spór o Powstanie Warszawskie, jego motywy i rachuby władz Polski Podziemnej będzie zapewne trwał nadal. Ale niezależnie od argumentów, nie da się zakwestionować fundamentalnej prawdy. Bez natychmiastowej pomocy - zarówno ze strony zachodnich aliantów, jak i Związku Radzieckiego - powstanie nie miało szans powodzenia. Pomocy tej nie zapewniono przed wydaniem rozkazów do podjęcia walk. W tej sytuacji stało się ono rozpaczliwą i kosztowną próbą odwrócenia logiki politycznej zrodzonej w Teheranie i prowadzącej do Jałty. W wiele lat po wojnie, Churchill i Eden krytykowali radziecką politykę i postawę Stalina wobec powstania. Ujawnili też swoje próby przyjścia z pomocą Warszawie. Ale w sierpniu 1944 najbardziej troszczyli się o to, by nie osłabiać stosunków angielsko-radzieckich i nie narazić się Stalinowi. Wobec skoordynowanej ofensywy przeciwko Niemcom, rozwijającej się pomyślnie zarówno na wschodnim, jak i zachodnim froncie, incydent warszawski nie miał bowiem dla nich żadnego znaczenia militarnego. Adam Budzyński Odpowiedz Link Zgłoś
tszche [...] 08.05.05, 20:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
paraklet Wpadłaś w pychę,Joanno (barska kojarzy mi się 08.05.05, 21:02 z konfederacją).Dlaczego tak uważam? Po pierwsze-tonem pełnym wyższości każesz mi czytać odpowiednie lektury i chcesz mi uświadomić,że na zachodzie było wielu przeciwników wywołania powstania. Muszę Cię zmartwić, trochę na ten temat czytałem (m.in. Daviesa i Kirchmayera- tą drugą książkę mam w zasięgu ręki)O tym,że byli przeciwnicy powstania wiedzą chyba wszyscy,którzy tym tematem chociaż trochę się interesują. Zresztą również w dowództwie AK poszczególni wyżsi dowódcy zajmowali różne stanowiska w tej sprawie.Ostateczna decyzja należała do Komorowskiego,który przez długi czas miał wątpliwości co do końcowego sukcesu militarnego powstania. Rozkaz rozpoczęcia walk wydał po usilnych naleganiach płk "Montera", który podał niesprawdzoną informacją jakoby czołgi rosyjskie dotarły na przedpola Pragi. Było to,zdaje się,1 lub 2 dni przed wybuchem powstania. Po drugie -pouczasz mnie, że użycie skrótu "oddziały CCCP" jest niewłaściwe ponieważ "nie odpowiada duchowi języka polskiego". Czyżby?. Poza tym " byłby to skrajny puryzm zważywszy,że skrótu tego użyłem w celu swoistej prowokacji licząc na odzew naf-nafa,tornsona, nikoli piterskiego lub podobnego autoramentu uczestników forów "GW.Jesteś zapewne osobą pozbawioną poczucia humoru i pewnego wyczucia sytuacji.W każdym razie na pewno nie był to błąd. Pycha zawsze zasługuje na naganę wobec teraz ja( chociaż to niezbyt grzeczne) Ci się zrewanżuję. I tak- w pierwszym poście napisałaś "komisja śledcza" z dużej litery.Dlaczego, przecież to nie jest nazwa własna ( jest wiele komisji podobnie jak sądów rejonowych).Trochę dalej, w tym samym poście, napisałaś "powstanie" z dużej litery-to pewnie nadmiar szacunku? W drugim poście użyłaś zwrotów: " mogłabym rozumować podobnie co do Warszawy" i "obrażającej mnie mentalności".O ile ten pierwszy jest tylko niewielkim błędem stylistycznym, o tyle drugi zdaje się wskazywać na Twoją niewiedzę co oznacza słowo "mentalność".Otóż "mentalność" to,ogólnie mówiąc, umysłowość człowieka (np.mentalność małomiasteczkowa) czy wobec tego czyjaś mentalność może mnie obrazić? Rączki całuję paraklet Odpowiedz Link Zgłoś
paraklet Masz rację,Tszche, obwiesiu. 08.05.05, 21:11 Należało też zlikwidować wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego,którzy w roku 1939 bezczelnie stawili opór misji cywilizacyjnej SS, gestapo,NKWD oraz wielkich wodzów Hitlera i Stalina.Gdyby nie oni( tzn.żołnierze WP)wojny by nie było. Heil Hitler! Odpowiedz Link Zgłoś
tdkot [...] 08.05.05, 21:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
paraklet Masz rację ,obwiesiu,Ty jesteś żołnierzem,reszta 08.05.05, 21:17 uczestników forum to Banderowcy( z dużej litery aby zaznaczyć jacy wredni banderowcy). Sława Banderze! Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa Idealny pomysł... 08.05.05, 22:09 W szkołach, z tego co mi wiadomo, niektórzy dyrektorowie zażyczyli sobie dekoracji "ku czci" dnia "zwycięsta". Można w takiej sytuacji sporządzić dekorację w formie...NEKROLOGU. Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Co tu dziwi? 09.05.05, 01:42 --Co Cię,travel z wawy tak dziwi? Dla mnie (rocznik 1929) zawsze to był Dzien Zwycięstwa nad faszyzmem, niestety rodzą się nastepcy hitlerowskiej bandy...Ale to juz będzie klopot dzisiejszej mlodzieży, nie mój! Dobrzy chrześcijanie wyobrażają sobie,że Pan Bóg ma najpotężniejszą kartotekę. KAROL IRZYKOWSKI Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa A co joannabarska na to? 09.05.05, 03:16 "Wiosną 1945 r. żołnierze i uczestnicy Powstania Warszawskiego nie mogli świętować zwycięstwa. Zamiast defilad czekały na nich więzienne cele, gdzie byli bici, torturowani, mordowani. Ludzie ci zamiast orderów dostawali wyroki śmierci." "Przy oficjalnych okazjach bardzo rzadko się mówi, że po wojnie ludzie walczący w Powstaniu i w szeregach Armii Krajowej byli prześladowani, więzieni i mordowani. Ogólne stwierdzenia o "represjach", które ich dotknęły, to za mało. Nawet gdy wyszli z więzień, prześladowania trwały, nieraz do późnych lat 80." "Symboliczna dla powojennych losów powstańców jest tragedia Jana Rodowicza ps. "Anoda". Ten harcerz Szarych Szeregów i żołnierz batalionu "Zośka" był w Powstaniu trzykrotnie ranny, został odznaczony orderem Virtuti Militari. Po wojnie w 1945 r. "Anoda" razem z innymi ocalałymi żołnierzami "Zośki" ujawnił się. Zatrzymany przez UB w Wigilię 1948 r. zginął 7 stycznia 1949 r. Oficjalna wersja mówi, że wyskoczył przez okno podczas przesłuchania. Jego rodzina i przyjaciele podejrzewają, że został wypchnięty przez ubeków. Po "Anodzie" prawie wszyscy z jego środowiska - łącznie 27 osób - zostali aresztowani. Więzienie opuścili w 1956 r." Tak się składa, że dla dużej części mojej Rodziny nie było to wyzwolenie... Wyjaśnij jeszcze jak to sie stało, że z "wyzwolonego kraju" ludzi aresztowanych wywożono na Syberię? A gdzie po drodze granica polsko-radziecka? Mówisz, że jestes rocznik 1929...Jak można tak kłamac w tym wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
paraklet Samogwałt pozdrawia bohaterów?I dziękuje?Jadowity 10.05.05, 00:19 -jakie to dwuznaczne. Odpowiedz Link Zgłoś