gargamel.z.rm
11.05.05, 12:00
Legnicka kuria biskupia dostała się pod lupę prokuratury. Rolnik z gminy
Bogatynia uważa, że Kościół naraził go na poważne straty finansowe. Złożył w
tej sprawie doniesienie o popełnieniu przestępstwa.
Chodzi o ziemię, którą Kościół oddał rolnikowi w użytkowanie na 15 lat. Po
kilkunastu miesiącach grunt został sprzedany innej osobie. W tym czasie
skarżący już w niego zainwestował. Teraz domaga się odszkodowania. Niestety,
rolnik nie ma pisemnej umowy, a jedynie – jak twierdzi – ustne przyrzeczenie
z legnickiej kurii. Prokuratura bada, na jakiej podstawie użytkował grunt, bo
przecież nie miał pisemnej zgody na dzierżawę, i ile ziemi trafiło w ręce
rolnika w rzeczywistości. – Na razie nie mogę w tej sprawie ujawniać
szczegółów, gdyż prowadzone są czynności wyjaśniające – mówi prokurator
Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy. –
Myślę, że w najbliższym czasie sprawa zostanie rozstrzygnięta – dodaje.
Na tym jednak sprawa może się nie skończyć, gdyż w trakcie czynności
wyjaśniających okazało się, iż sporny teren legnicka kuria sprzedała osobie
posiadającej dwa obywatelstwa – polskie oraz niemieckie. Przepisy wyraźnie
tego zabraniają, bowiem prawo pierwokupu w takim przypadku ma Agencja
Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Na razie prokuratura nie ustaliła
jeszcze, czy kuria wywiązała się z ciążącego na niej obowiązku i skierowała
jakąkolwiek informację w tej sprawie do agencji. Organy ścigania sprawdzają
także, czy nabywca ziemi miał zezwolenie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i
Administracji na zakup 170 kościelnych ha.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005051111