goniacy.pielegniarz
14.05.05, 23:52
Czy "prześladowany" Jaruzel nie wspominał przypadkiem dzisiaj o tym, że będzie
biedak musiał iść żebrać na dworzec? Nie wiem, czym się martwi, bo przecież to
jego polityczne potomstwo najbardziej podobno troszczy się o najuboższych.