Gość: Jerzy M
IP: *.dialup.medianet.pl
09.09.01, 16:58
Czego Pan sie obawia Panie Miller.
Tłumaczenie sie "zapracowaniem" i brakiem czasu wydaje się żenujaco śmieszne.
Czyżby istniało niebezpieczeństwo, że publicznie zostanie udowodnione, że jest
Pan tylko dobry dla przekonywania tłumu laików a przy spotakaniu z
profesjonalistami okaże się, że "król jest nagi" Taka dyskusja byłaby
najpoważniejszym punktem kampanii wyborczej i pokazałaby kto ma co rzeczywiście
do zaoferowania.
Mizdrzenie się SLD, że dopiero po wyborach powiedzą jak wybrnąć z trudnej
sytuacji finansowej kraju, graniczy z paranoją - zagłosujcie na nas a my potem
Wam powiemny co Was czeka. Chyba liczą tylko na głupotę społeczeństwa