Dodaj do ulubionych

sport i borelioza

06.07.08, 13:30
witam wszystkich
zawsze bylam bardzo wysportowana,uprawialam po 2 godz sportu dziennie
joga,jogging,pilates.Jestem tez instruktorem Nordic
Walking.Borelioza zamienila moje zycie w pieklo,teraz nie jestem w
stanie nawet plywac a 15 min spacer przychodzi mi z trudnoscia.Moje
miesnie sa bardzo oslabione i bole nog(kolan)bardzo mi dokuczaja.Ok
dosyc tego lamentowania,szukam osob,ktore pomimo boreliozy i boli
uprawiaja sport,jaka rehabilitacje musze stosowac zeby szybko wrocic
do normy.Ma ktos moze doswiadczenie??Lekarz kazal czekac jak mina
symptomy i zabronil wszelkich sportow.Boje sie ze antybiotyki tak
oslabia moj organizm ze juz nigdy nie bede tak sprawna jak przed
choroba a choruje juz trzy lata i dopiero rozpoczynam
leczenie.Prosze o pomoc wszystkich sportowcowwink
Obserwuj wątek
    • tosho Re: sport i borelioza 06.07.08, 14:06
      strona 27
      www.ilads.org/files/burrascano_0905.pdf
      LYME DISEASE REHABILITATION
      Despite antibiotic treatments, patients will NOT return to normal unless they
      exercise! This is because in most
      cases the chronic Lyme patient is deconditioned. More importantly, a properly
      executed exercise program
      becomes part of the treatment, as it can actually go beyond the antibiotics in
      helping to clear the symptoms
      and to maintain a remission.

      Therefore, a vital part of any plan for recovery must include serious efforts at
      physical reconditioning. This
      may begin with physical therapy: the physical therapy should involve massage,
      heat, ultrasound and simple
      range of motion exercises to relieve discomfort and promote better sleep and
      flexibility. Ice and electrical
      stimulation should not be used!

      The program ultimately must evolve into a graded, strenuous exercise program
      that consists of a specific
      regimen of non-aerobic conditioning- see below.
      Although the scientific basis for the benefits of exercises is not known, there
      are several reasonable theories.

      It is known that Bb will die if exposed to all but the tiniest oxygen
      concentrations. If an aggressive exercise
      program can increase tissue perfusion and oxygen levels, then this may play a
      role in what is being seen.

      Also, during aggressive exercise, the core body temperature can rise above 102
      degrees; it is known that B.burgdorferi is very heat sensitive. Perhaps it is
      the added tissue oxygenation, or higher body temperature, or
      the combination that weakens the Lyme Borrelia, and allows the antibiotics and
      our defenses to be more
      effective.

      In addition, there is now evidence that a carefully structured exercise program
      may benefit T-cell
      function in the immune system, an obvious potential benefit in an illness like
      Lyme that is known to weaken
      immune responses. To reap this benefit, the exercise sessions should last at
      least one hour, but never be
      repeated more often than every other day.

      The following pages is an exercise prescription that outlines these
      recommendations in detail. NOTE: a cardiac stress test may be necessary prior to
      exercising to ensure
      safety.
      • tosho Re: sport i borelioza 06.07.08, 14:07
        LYME REHAB-PHYSICAL THERAPY PRESCRIPTION
        NAME_____________________________________________________________
        D.O.B._____________________________ DATE________________________
        Please enroll this patient in a program of therapy to rehabilitate him/her from the effects of chronic tick-borne
        diseases. If necessary, begin with classic physical therapy, then progress when appropriate to a whole body
        conditioning program.
        THERAPEUTIC GOALS (to be achieved in order as the patient's ability allows):
        PHYSICAL THERAPY (if needed):
        1. The role of physical therapy here is to prepare the patient for the required, preferably gym-based
        exercise program outlined below.
        2. Relieve pain and muscle spasms utilizing multiple modalities as available and as indicated: massage,
        heat, ultrasound, and passive and active range of motion. DO NOT use ice or electrical stim unless
        specifically ordered by our office. Paraffin baths can be quite useful.
        3. Increase mobility, tone and strength while protecting damaged and weakened joints, tendons, and
        ligaments, and teach these techniques to the patient. Use light weights/minimal resistance but a lot of
        repetitions in any exercises prescribed. Aerobics are not permitted. Transition the patient slowly to the
        gym-based program outlined below.
        4. Please see the patient two days per week- but do not schedule two days in a row!
        EXERCISE Begin with a private trainer for careful direction and education.
        PATIENT EDUCATION AND MANAGEMENT (to be done during the initial one-on-one sessions and
        reinforced at all visits thereafter):
        1. Instruct patients on correct exercise technique, including proper warm-up, breathing, joint protection,
        proper body positioning during the exercise, and how to cool-down and stretch afterwards.
        2. Please work one muscle group at a time and perform extensive and extended stretching to each muscle
        group immediately after each one is exercised, before moving on to the next muscle group.
        3. A careful interview should be performed at the start of each session to make apparent the effects, both
        good and bad, from the prior visit's therapy, and adjust therapy accordingly.
        PROGRAM:
        1. Aerobic exercises are NOT allowed, not even low impact variety, until stamina improves.
        2. Conditioning: work to improve strength and reverse the poor conditioning that results from Lyme,
        through a whole-body exercise program, consisting of light calisthenics and weight lifting, using small
        weights and many repetitions. This can be accomplished in exercise classes called "stretch and tone", or
        "body sculpture", or can be achieved with exercise machines, or carefully with free weights.
        3. Each session should last one hour. If the patient is unable to continue for the whole hour, then modify
        the program to decrease the intensity to allow him/her to do so.
        4. Exercise no more often than every other day. The patient may need to start by exercising every 4th or
        5th day initially, and as abilities improve, work out more often, but NEVER two days in a row. The nonexercise
        days should be spent resting.
        5. This whole-body conditioning program is what is required to achieve wellness. Simply placing the patient
        on a treadmill or an exercise bike is not acceptable (except briefly, as part of a warm-up), nor is a simple
        walking program.
          • stf_polska Re: O co chodzi z tym aerobikiem?? 19.08.08, 11:32
            stf_polska napisał:
            > tosho napisał:
            > > Use light weights/minimal resistance but a lot of repetitions
            > > in any exercises prescribed. Aerobics are not permitted.
            >
            > O co chodzi z tym aerobikiem??

            Jak tam? Czy ktoś z Was uprawiał aerobik? Jak myślicie dlaczego dr Burrascano
            pisze żeby nie uprawiać aerobiku, ale żeby robić "lot of repetitions" itd.?

            Przecież aerobik to chyba właśnie jest "light weight" i "lot of repetitions".

            Pewnie ja po prostu nie wiem co to jest aerobik. Nie uprawiałem w sumie nigdy.

            STF
    • ula_aa Re: sport i borelioza 06.07.08, 14:17
      Witam
      ja sportowcem nie jestem ale każdego dnia ćwiczę z ciężarkami 1,5 kg
      godzinkę,ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha, grzbietu i nóg.
      Też mam bóle stawów, szczególnie stóp, oprócz tego dyskopatię lędźwiowo
      krzyżową. Raz w tygodniu masaż refleksologii i masaż ciała. Czuję się dobrze po
      tych zabiegach.Z kijkami też chodziłam po lesie Kabackim ale teraz mam
      kleszczofobiesmilePozdrawiam Ula
      • monis.ks Re: sport i borelioza 06.07.08, 16:04
        dziekuje za info,duzo nowych,ktorych nie ma na polskich stronach,lub
        ich jeszcze nie znalazlamsmilenajwazniejsze to sie nie poddawac.
        Im mocniejszy organizm tym lepiej poradzi sobie z tym swinstwem(mam
        nadziejesmile)
        • moroszka_75 Re: sport i borelioza 06.07.08, 17:08
          Staram się ćwiczyć z lekkim obciążeniem co drugi dzień, wykonuję
          kilka ćwiczeń na ramiona, półprzysiady i takie tam mimo że w dniu
          następnym po ćwiczeniach mam zwiększoną bolesność naruszonych stawów
          i zwiększoną opuchliznę kolana. Ćwiczę mimo bólu bo w zajętym od
          wielu miesięcy barku mam już przykurcz tak że nie jestem w stanie
          unieść ręki pionowo do góry bo coś ją blokuje, boję się że jeśli nie
          będę ćwiczyć to mi się ta blokada utrwali na amen i w wieku 30lat
          będę pokręcona jak Dzwonnik z Notre Dame ;]
          • mysza323 Re: sport i borelioza 07.07.08, 15:46
            I dla mnie sport ma duże znaczenie. Moim hobby był areobic, zostałam nawet
            instruktorem, ale postępująca bb zmusiła mnie do zaprzestania tego sportu.
            Objawy stawowe i neurologiczne w boreliozie wykluczają intensywne uprawianie
            sportu, po prostu fizycznie nie dasz rady. Musisz się uzbroić w cierpliwość i
            dać sobie czas na ustąpienie najbardziej bolesnych objawów. Ważne jest aby
            organizm w trakcie leczenia miał więcej wypoczynku niż fizycznego zmęczenia. Dla
            mnie było to początkowo psychicznym piekłem, jestem energiczna osobą, ale tak na
            pierwszej wizycie zaleciła dr Beata - i tego się trzymałam. Dr Tomasz też był
            tego zdania i pozwolił mi bardzo na powolny powrót do sportu po ustąpieniu
            dolegliwości stawowych i większości dolegliwości neurologicznych. W sumie od
            podjęcia właściwego leczenia minęło 7 miesięcy zanim powoli zaczęłam ćwiczyć.
            Teraz jest już ok, ale nie wróciłam jeszcze do pełnej sprawności. Po znacznym
            wysiłku odzywa się ból w łokciu i dłoni - nie na długo, ale jednak. Może tak
            będzie już zawsze, może bb i bart zostawią pamiątkę. Trudno to ocenić mija
            dopiero 10 miesiąc leczenia, a od 1,5 m-ca jestem bezobjawowa.
              • aqarel Re: sport i borelioza 08.07.08, 13:35
                Witaj monis.ks
                Na tym forum jest kilku sportowców, pewnie się odezwą, ja nigdy nie zaliczałem
                się do tej szczególnej grupy ludzi ....sportowców.
                Do 2001 roku żyłem dość aktywnie sporo pływania, trochę biegania sporadycznie
                rower....2001 szpital (niedowład lewej strony ciała).Po 10 dniach do
                domku...właściwie bez diagnozy. Objawy niedowładu się cofnęły...pojawiły się
                inne bzdety(refluks,serce,oczy,słuch).Przez pierwszy rok, po szpitalu, szukałem
                przyczyny potem dałem sobie spokój (kolejni specjaliści mówili że po
                czterdziestce tak jest) . Od 2001 do 2007 stały zjazd "formy" nie pływałem z kół
                rowerowych zeszło powietrze a zdrowie jak w kalejdoskopie 3-5 dni zdychania,
                kolejny tydzień dochodzenia do siebie, pozostałe 2-3 tygodnie "zdrowy". W 2007
                trafiłem na forum swiatmetow.fm.interia.pl/ tam mnie "wypatrzył"
                geodeta_31 i przyciągnął na to forum. Zrobiłem testy potem lekarz.... dwie
                reklamówki abx .
                Od listopada 2007 stałe podnoszenie sprawności fizycznej (nigdy wcześniej nie
                trenowałem).. postawiłem sobie cel wystartować w jakichkolwiek zawodach
                triathlonowych. Po 6 miesiącach ćwiczeń (bieg, rower ....z pływaniem problem bo
                mam jeszcze usztywniony bark) wystartowałem w ogólnopolskich
                zawodach....ukończyłem zawody...zostawiając za sobą młodszych. Potem kolejne
                zawody triathlonowe...cięższe i te ukończyłem.
                Monic.ks pozwolisz że doradzę, postaw sobie cel i dąż do niego..... niech
                leczenie będzie „narzędziem” do tego celu.
                • monis.ks Re: sport i borelioza 08.07.08, 15:23
                  slowa uznania za osiagnieciasmilena razie jestem na samym poczatku i
                  ciezko jest uwierzyc,ze mozna z tego calkiem wyjsc.Powoli
                  przyzwyczailam sie zyc jak "niepelnosprawna" i walcze sama ze soba
                  zeby zmienic moje negatywne nastawienie.Diagnoza boreliozy mnie
                  ucieszyla,myslalam ze teraz 2 tyg. antybiotyku i po wszystkim.Teraz
                  wiem ze tak nie jest.Przez ostatnie trzy lata przegralam wiele bitew
                  z choroba,ale ostatecznie ,gdy dobrze poznam przeciwnika,wygram ta
                  wojnewinkpozdrawiam


                  • aqarel Re: sport i borelioza 08.07.08, 16:51
                    Ja nie pisałem że wyzdrowiałem ...jestem na dziś bezobjawowy więc łapię ile się da.

                    „slowa uznania za osiagnieciasmilena razie jestem na samym poczatku i
                    ciezko jest uwierzyc,ze mozna z tego calkiem wyjsc.”

                    Dzięki za pochwałę...po prostu chciałem nauczyć swe ciało wysiłku.
                    Nie jestem jeszcze w pełni sprawny, problemy z obręczą barkową
                    lewe ramię słabe(śmieję się że wibracyjne jest) prawe bark zablokowany tak jak u
                    moroszka_75.

                    „Powoli przyzwyczailam sie zyc jak "niepelnosprawna" i walcze sama ze soba zeby
                    zmienic moje negatywne nastawienie.Diagnoza boreliozy mnie
                    ucieszyla,myslalam ze teraz 2 tyg. antybiotyku i po wszystkim.Teraz
                    wiem ze tak nie jest.Przez ostatnie trzy lata przegralam wiele bitew
                    z choroba,ale ostatecznie ,gdy dobrze poznam przeciwnika,wygram ta
                    wojnewinkpozdrawiam „

                    Miła a co mają powiedzieć ludzie połamani, okaleczeni po wypadkach
                    nasza „niepełnosprawność” to pikuś.
                    Nie traktuj tej choroby w kategoriach walki, naznaczenia bo wtedy
                    polegniesz.

                    Czytając to forum, linki Tosho(kopalnia wiedzy) i materiały
                    borelioza.org/materialy.htm
                    doszedłem do wniosku że nie mam szansy na całkowite wyleczenie przy obecnej
                    wiedzy na temat boreliozy.... po prostu szkoda mi czasu, nie wymagam aż tak
                    intensywnego leczenia.
                    Wyjątek stanowią ciężkie przypadki boreliozy...jest ich kilka na tym forum te
                    osoby po prostu nie mają wyjścia muszą się intensywnie(długo) leczyć by jako
                    tako funkcjonować na co dzień.

                    Pozdrawiam
                    • anyx27 Re: sport i borelioza 08.07.08, 17:16
                      Aqarel, przepraszam, ale nie bardzo rozumiemi, co masz na mysli
                      piszac, ze szkoda ci czasu na leczenie. tzn, szkoda ci czasu na
                      zycie?
                      mysle, ze zdajesz sobie sprawe z konsekwencji nieleczenia bb.
                      a mozesz rozwinac mysle, skad wnioski, ze nie masz szans na
                      wyleczenie?
                      • aqarel Re: sport i borelioza 08.07.08, 18:20
                        anyx27 napisała:

                        > Aqarel, przepraszam, ale nie bardzo rozumiemi, co masz na mysli
                        > piszac, ze szkoda ci czasu na leczenie. tzn, szkoda ci czasu na
                        > zycie?
                        > mysle, ze zdajesz sobie sprawe z konsekwencji nieleczenia bb.
                        > a mozesz rozwinac mysle, skad wnioski, ze nie masz szans na
                        > wyleczenie?

                        Nie napisałem że szkoda mi czasu na leczenie...to co mi lekarka przepisała to
                        pożarłem(jakies 75%)...potem było odrobaczenie a teraz orungal.

                        Anyx27 łap chwilę...jutra może już nie być.
                          • aqarel Re: sport i borelioza 08.07.08, 20:30
                            anyx27 napisała:

                            > nie odpowiedziales mi na pytanie, skad te wnioski.

                            borelioza.org/materialy_lyme/zawilosci%20boreliozy-tlumaczenie.pdf
                            Oto co ciekawsze kąski....
                            "Wydaje się, że Borrelia potrafi zmieniać antygeny powierzchniowe
                            wielokrotnie i szybko. W trakcie jednego badania
                            doktor Andrew Pachner [60, 88] zakaził myszy pojedynczą
                            odmianą Borrelia burgdorferi. Po kilku tygodniach
                            z zakażonych myszy wyizolował dwie różne odmiany
                            bakterii. Bakterie z krwiobiegu były niszczone
                            przez układ immunologiczny myszy, ale te z mózgu były
                            odporne na surowicę z przeciwciałami. Bakterie wyizolowane
                            z mózgu miały więc na powierzchni inny zespół
                            antygenów. Wydaje się, że tę zmianę spowodował kontakt
                            z układem nerwowym. Ponieważ mózg jest wyizolowany
                            z układu immunologicznego i posiada własne sposoby
                            ochrony immunologicznej, bakteria przekształciła
                            się w inną odmianę.
                            To znaczy, że infekcja krwiobiegu może się różnić od infekcji
                            wyizolowanej z mózgu. Jeżeli nawet krwiobieg nadal
                            tworzy aktywną ochronę, to mózg ma niewiele do
                            obrony poza puszczaniem przeciwciał w obieg. Jeżeli
                            więc krążące przeciwciała okazują się nieskuteczne w
                            walce z bakteriami w mózgu, to mózg staje się bezbronny,
                            a infekcja rozwija się swobodnie i bez ograniczeń.
                            Inną ciekawą sprawę zaobserwowano w środku tej bakterii.
                            Kiedy genetyczne mechanizmy kontrolne są blokowane
                            przez antybiotyk zwany gyrazą DNA (ciprofloxacyna),
                            bakteria nagle zaczyna wytwarzać bakteriofagi – wirusy
                            specjalizujące się w atakowaniu bakterii. W tym przypadku
                            występują dwa różne typy takich wirusów. Oznacza
                            to, że Borrelia kiedyś została zaatakowana przez te wirusy
                            i jakoś była w stanie stłumić ich aktywność, ciągle
                            jednak nosi w sobie wbudowane we własne DNA kopie
                            intruzów. Może kiedyś cenną bronią w walce z boreliozą
                            okaże się aktywacja owych fagów? [JTBD 94]

                            Podział Borrelia burgdorferi jest bardzo powolny. Inne
                            patogeny, takie jak gronkowce czy paciorkowce, do podwojenia
                            się potrzebują zaledwie 20 minut, podczas gdy
                            Bb potrzebuje na to aż 12-24 godzin. Ponieważ wiele
                            antybiotyków działa przez uszkadzanie ściany komórkowej,
                            mogą one niszczyć bakterie tylko wtedy, gdy te
                            zaczynają się dzielić i tworzą nową ścianę komórkową.
                            [35, 59-62]
                            To znaczy, że skoro antybiotyki mogą tylko zabijać bakterie,
                            które się dzielą, to powolny podział chroni bakterie
                            przed antybiotykiem. Większość bakterii udaje się zniszczyć
                            podczas kuracji trwającej 10-14 dni. Chcąc uzyskać
                            ten sam efekt działania antybiotyku na szczególnie wrażliwy
                            moment podziału krętka boreliozy, antybiotyk musi
                            być obecny codziennie na okrągło przez półtora roku!

                            Antybiotyki zabijają bakterie, łącząc się z organellami
                            bogatymi w RNA, czyli rybosomami: zatrzymują
                            tworzenie białek niezbędnych do budowy ściany
                            komórkowej i do metabolizmu komórek. Niektóre nowsze
                            antybiotyki ingerują w syntezę DNA/RNA (np. Cipro
                            i inne chinoliny ingerują w gyrazę3 – enzym, który rozplata
                            łańcuch DNA przed podziałem).
                            Kiedy bakteria znajduje się między podziałami (w stanie
                            uśpienia), żaden antybiotyk na nią nie zadziała. Dopiero
                            gdy antybiotyk zostanie wchłonięty i wejdzie do procesu
                            metabolicznego bakterii, spowoduje zatrzymanie tego
                            procesu i jej zniszczenie.
                            W przeciwieństwie do antyseptyków, antybiotyki nie zabijają
                            przez kontakt. Jeżeli bakterie zamaskują się w fazie
                            uśpienia, to antybiotyki nie będą na nie działać bez
                            względu na długość leczenia – dopóki bakteria nie będzie
                            metaboliczne aktywna. [The Forgotten Plague patrz odsyłacz
                            do Tuberculosis]"

                            a co z miejscami do których nie dociera antybiotyk... reszta w linkach Tosho.
                            • anyx27 Re: sport i borelioza 08.07.08, 23:16
                              czyli potwierdza sie to, co wszyscy wiemy i do czego probujemy
                              przekonac lekarzy. dlugotrwala antybiotykoterapia i to roznymi abx,
                              a krotka monoterapia jest do d... ale nie widze, zeby bylo tu
                              napisane, ze nie ma szans na wyleczenie.
                                • wcyrku1 Re: sport i borelioza 12.07.08, 16:21
                                  borel-ioza napisał:

                                  > Każdy ruch zastąpi każde lekarstwo , ...
                                  >


                                  W zasadzie dotyczy to ludzi młodych i zdrowych

                                  Dlatego należy odróżnić ruch, którego zadaniem są ćwiczenia "sportowe" a
                                  inaczej traktować ruch jako ćwiczenia rehabilitacyjne lub "lecznicze". Chodzi o
                                  wykon. ćw. w taki sposób by ich istotą było intensyfikowanie >odmładzania
                                  komórkowego, wzmacnianie odporności, działanie p/zapalne, redukcja bólu itd<.
                                  Odpowiednio postępując ten >pakiet leczniczy< działa na poziomie komórkowym
                                  przez ok trzy dni od momentu wykon. ćwiczeń.

                                  Przykład z dnia wczorajszego: Na zajęcia z Nordic Walking zapisałem się by
                                  poznać technikę marszu sportowego i jego wpływ na organizm.

                                  Byla tam osoba /60+/ wywodząca się z AWF, mimo dziwnej koordynacji ruchowej
                                  potrafiąca nie męcząc się utrzymywać wysokie tempo marszowe.
                                  W czasie przerw na ćw. relaksujące okazało się że ma w różnym stopniu poważne
                                  ograniczenia ruchomości barków, stawów rąk i nóg, rezygnowała więc z większości
                                  tych ćwiczeń. Jest to przecież poważnym błędem.
                                  Kilka lat ćwiczeń sportowych NW pozwoliło jej wypracować dobre ogólne
                                  samopoczucie i specyficzną technikę marszu sportowego ale postępujące
                                  ograniczenia w pewnym sensie uzależniły ją od tej formy sportu.

                                  Stosując ćw. izotermiczne w połączeniu z innymi technikami możemy leczyć
                                  ograniczenia ruchomości różnych stawów. Można dobrać takie ćw. które w pełni
                                  zastąpi np. pływanie.

                                  Można pobudzić ćwiczeniami takie miejsce, które będzie oddziaływać z kolei na
                                  zmiany chorobowe przylegającego organu nie posiadającego wbudowanych włókien
                                  mięśniowych /np. oko gdzie ćw sportowych nie da się wykonać/ . Coś na wzór
                                  mobilizacji tkanek skóry i mięśni pleców -stawiając bańki a leczymy np zapalenie
                                  płuc.




                                  • aqarel Re: sport i borelioza 14.07.08, 10:13
                                    tosho napisał:
                                    >Also, during aggressive exercise, the core body temperature can rise above 102
                                    degrees; it is known that B.burgdorferi is very heat sensitive. Perhaps it is
                                    the added tissue oxygenation, or higher body temperature, or
                                    the combination that weakens the Lyme Borrelia, and allows the antibiotics and
                                    our defenses to be more
                                    effective.

                                    Po 40 minutowyn biegu temperatura ciała 38,7... no,no całe życie człowiek się
                                    uczy.Bieganie jako wywoływanie gorączki.
                    • aqarel Re: sport i borelioza 25.09.08, 12:09
                      aqarel napisał:

                      > Ja nie pisałem że wyzdrowiałem ...jestem na dziś bezobjawowy więc łapię ile się
                      > da.
                      >
                      > „slowa uznania za osiagnieciasmilena razie jestem na samym poczatku i
                      > ciezko jest uwierzyc,ze mozna z tego calkiem wyjsc.”
                      >
                      > Dzięki za pochwałę...po prostu chciałem nauczyć swe ciało wysiłku.
                      > Nie jestem jeszcze w pełni sprawny, problemy z obręczą barkową
                      > lewe ramię słabe(śmieję się że wibracyjne jest) prawe bark zablokowany tak jak
                      > u
                      > moroszka_75.
                      >
                      > „Powoli przyzwyczailam sie zyc jak "niepelnosprawna" i walcze sama ze sob
                      > a zeby
                      > zmienic moje negatywne nastawienie.Diagnoza boreliozy mnie
                      > ucieszyla,myslalam ze teraz 2 tyg. antybiotyku i po wszystkim.Teraz
                      > wiem ze tak nie jest.Przez ostatnie trzy lata przegralam wiele bitew
                      > z choroba,ale ostatecznie ,gdy dobrze poznam przeciwnika,wygram ta
                      > wojnewinkpozdrawiam „
                      >
                      > Miła a co mają powiedzieć ludzie połamani, okaleczeni po wypadkach
                      > nasza „niepełnosprawność” to pikuś.
                      > Nie traktuj tej choroby w kategoriach walki, naznaczenia bo wtedy
                      > polegniesz.
                      >
                      > Czytając to forum, linki Tosho(kopalnia wiedzy) i materiały
                      > borelioza.org/materialy.htm
                      > doszedłem do wniosku że nie mam szansy na całkowite wyleczenie przy obecnej
                      > wiedzy na temat boreliozy.... po prostu szkoda mi czasu, nie wymagam aż tak
                      > intensywnego leczenia.
                      > Wyjątek stanowią ciężkie przypadki boreliozy...jest ich kilka na tym forum te
                      > osoby po prostu nie mają wyjścia muszą się intensywnie(długo) leczyć by jako
                      > tako funkcjonować na co dzień.
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Dzięki temu że trafiłem na to forum, mogę robić rzeczy
                      o których wcześniej nawet nie marzyłem.....
                      14 września przebiegłem 26 Maraton Wrocławski.
                      W maratonie biegł Pan Ryszard Sawa (62lata), który
                      w dziewiątym roku życia stracił wzrok i prawą dłoń,
                      jego „przewodnikiem” w tym biegu był Stanisław Spótnik.
                      picasaweb.google.pl/roman.biernacki/26MARATONWROCAWZDJCIA#5247750674745554050
                      TU można o Nich poczytać www.achillestrackclub.pl/zawodnicy.html
            • wcyrku1 Re: sport i borelioza 20.08.08, 17:59
              mysza323 napisała:


              > Ważne jest aby
              > organizm w trakcie leczenia miał więcej wypoczynku niż fizycznego zmęczenia.


              Sądzę że należy to inaczej rozumieć
              - w jednym dniu ćw. na maxa na ile potrafimy przełamać objawy choroby i trzy
              dni odpoczynku

              areobik, jogging, joga, nordic walking sad((

              ćw. rzeżbiące mięśnie smile)) - przy czym należy zwrócić uwagę na tzw okienko
              obniżonej odporności organizmu w pierwszym i częściowo drugim dniu odpoczynku od
              dnia treningowego, ponadto to nie są ćw. powodujące przyrost masy mięśniowej


              • aqarel Re: sport i borelioza 20.08.08, 19:00
                mysza323 napisała:

                > Objawy stawowe i neurologiczne w boreliozie wykluczają intensywne uprawianie
                sportu, po prostu fizycznie nie dasz rady.

                Są dni w które da się ćwiczyć...nie mówię o intensywnych
                ćwiczeniach..."normalne" napinanie mięśni i rozciąganie.

                mysza323 napisała:
                Musisz się uzbroić w cierpliwość i dać sobie czas na ustąpienie najbardziej
                bolesnych objawów.

                Cwiczymy na ile nam pozwala organizm...nie ma sie co forsować.
    • m1oonia Re: sport i borelioza 20.08.08, 20:05
      Cześć

      Monis.ks rozumiem Cię w pełni, ale z czasem bedzie lepiej zobaczysz.
      A więc jestem instruktorem fitness, od (teraz 4 miesiąc) biorę
      antybiotyki. Na początku ograniczałam się bardzo chociaż jak
      musiałam przeprowadzic trening to nie było innego wyjścia. Było
      cięzko pod względem fizycznym- bardzo osłabiony organizm. Teraz od
      około 2 tyg. trenuje sobie 2x w tyg po 1 do 1,5 h. Staram sie nie
      obciażać zbytnio organizmu bo wiem, że przy tej chorobie trzeba dużo
      odpoczywać.Jestem z natury osoba energiczną więc nie umiem usiedzieć
      spokojnie w jednym miejscu. Na początku leczenia były duze kryzysy,
      czasami nie miałam siły nic zrobić, teraz jest dużo lepiej.
      Nadmienie, że moja borelka nie ma roku i wykryłam ją po 2 miechach
      od ugryzienia przez kleszcza. Była leczona na moja prośbę przez
      rodzinnego i po pół roku trafiłam na lekarza z Krakowa. Wierze, ze
      bedzie dobrze. Jeszcze wrócisz do formy! Pozdrawiam i wytrwałości
      życze.
      • gozillas Re: sport i borelioza 01.10.08, 23:45
        'Despite antibiotic treatments, patients will NOT return to normal unless they
        exercise! This is because in most
        cases the chronic Lyme patient is deconditioned. More importantly, a properly
        executed exercise program
        becomes part of the treatment, as it can actually go beyond the antibiotics in
        helping to clear the symptoms
        and to maintain a remission. '


        Mogłby mi ktoś to przetłumaczyć na polski, proszę..
        • aqarel Re: sport i borelioza 02.10.08, 11:45
          gozillas napisał:

          > 'Despite antibiotic treatments, patients will NOT return to normal unless they
          > exercise! This is because in most
          > cases the chronic Lyme patient is deconditioned. More importantly, a properly
          > executed exercise program
          > becomes part of the treatment, as it can actually go beyond the antibiotics in
          > helping to clear the symptoms
          > and to maintain a remission. '
          >
          >
          > Mogłby mi ktoś to przetłumaczyć na polski, proszę..

          nie jest to tłumaczenie ...ale rozwinięcie tego w/w

          Dr Joseph J. Burrascano, Jr., M.D.
          REHABILITACJA W CHOROBIE Z
          LYME
          Stan fizyczny osób przechodzących długotrwałe
          choroby odkleszczowe ulega systematycznemu pogorszeniu.
          Pomyślne wyleczenie infekcji nie gwarantuje
          jednak odzyskania pełnej sprawności. Niezbędna
          jest aktywna rehabilitacja według planu podanego
          niżej.
          W zaawansowanym stadium choroby w organizmie
          dochodzi do wielu negatywnych zjawisk: degeneracja
          mięśni, w tym do pewnego stopnia także
          mięśnia sercowego, oraz stawów ścięgien, nerwów
          itp. Całkowita zawartość tłuszczu w organizmie
          wzrasta, wzrasta poziom cholesterolu, a równowaga
          między HDL a LDL staje się mniej korzystna. U
          około 80% pacjentów następuje znaczny przyrost
          masy ciała.
          Z uwagi na ogromne zmęczenie i bóle ciała wielu
          chorych poprzestaje na spędzaniu całych godzin
          w łóżku i ma znacznie mniej ruchu niż przed zachorowaniem.
          Nakręca to spiralę osłabienia, którą
          jest bardzo trudno odwrócić.
          W efekcie pacjenci są zesztywniali, osłabieni,
          zmęczeni, mają małą wydolność i zwiększa się u
          nich ryzyko wystąpienia cukrzycy i chorób naczyniowych.
          Same antybiotyki nie są w stanie usunąć
          tych efektów.
          Dlatego należy przepisać fizykoterapię,
          której zakres jest dostosowany do stanu pacjenta
          i którego program ma charakter stopniowany.
          Pierwsza faza zawiera różnego rodzaju elementy
          wprowadzające (masaże, nagrzewania, TENS,
          MENS, ultradźwięki itp.) i zestaw intensywnych
          ćwiczeń ruchowych pod nadzorem fizykoterapeuty.
          Należy zmierzać do uwolnienia pacjenta od dolegliwości
          towarzyszących, poprawienia elastyczności i
          zapewnienia lepszego snu. Celem fizykoterapii jest
          przygotowanie pacjenta do podjęcia intensywnej gimnastyki.
          Rozpoczynamy od rozciągania i łagodnych
          ćwiczeń siłowych mięśni. Następnie należy
          przejść do ćwiczeń poprawiających wytrzymałość i
          własności ruchowe, najlepiej pod okiem doświadczonego
          fizjologa. Idealne są tu lekcje „rzeźby ciała”.
          Ćwiczenia typu aerobik nie są zalecane aż do
          momentu pełnego wyzdrowienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka