Dodaj do ulubionych

Lekarstwo na niż

25.05.05, 09:14
panie rektor, jaki polski język dla
cudzoziemców? Musi być multum
kierunków z wykładowym angielskim
i to jest warunek dla kolegów z Afryki
czy skąd tam przyjadą. Ale kto
z naszych szacownych naukowców
zna jakis język? Mo może wedle starej zasady
"co angielski dać mi może, w czym niemiecki mi pomoże?
ja rosyjskim biegle władam i z naczalstwem się dogadam".
Obserwuj wątek
    • zdr1 No to zacznie sie ta "wielokulturowosc" 25.05.05, 11:06
      Aj, aj aj, jak mnie sie to podoba. Polakow wyslac na zachod, a tutaj sprowadzic
      Hindusow, Turkow i Marokanczykow. Bedzie jak w Europie, troche
      Afryki, troche Azji i troche Balkanow. Nareszcie w Polsce ruszy sie z ta
      wielokulturowoscia, bo przeciez wielu z nich tutaj zostanie. Wieloetniczna i
      wielorasowa mieszanka, w ktorej, mowiac jezykiem biblijnym, "nie bedziesz mial
      ni Greka, ni Zyda". Aj, aj aj, jak mnie sie to podoba.
    • niezapowiedziany Re: Lekarstwo na niż 26.05.05, 15:02
      ja rozumiem, ze chodzi o studia platne, nie dzienne.
    • bay.b Re: Lekarstwo na niż 26.05.05, 19:18
      Uwazam, ze panowie rektorzy za bardzo mysla zyczeniowo. Kto w Polsce bedzie
      chcial studiowac? Studiowanie w jezyku polskim jest malo przydatne, trudne, a
      osoby, ktore chca po studiach zdobyc prace nie w Polsce maja male na to szanse.
      Ile mamy renomowanych uniwersytetow? Wiekszym zainteresowaniem moze cieszylyby
      sie studia w jezyku angielskim ale ilu pracownikow naukowych zna obcy jezyk na
      tyle, zeby sie nim poslugiwac biegle na zajeciach??? Osobiscie mam okazje uczyc
      na jednej z uczelni studentow anglojezycznych i niestety ich poziom
      wyksztalcenia jak trafiaja do nas na czwartym roku jest zenujacy. Dlaczego?
      Poniewaz pracownicy naukowi nie znaja podrecznikow angielskojezycznych, nie
      maja pieniedzy na ksero, zeby jakies materialy studentom dostarczyc i studenci,
      ktorzy trafiaja do nas i kontynuuja jeden z glownych przedmiotow na naszej
      uczelni przez dwa lata zanim trafia do naszej katedry nie widzieli zadnego
      podrecznika z tego przedmiotu (chodzi o interne na AM)i pytaja czy jest jakis,
      ktory mozna im polecic. To jakas farsa! Sami studenci niestety bardzo nisko
      oceniaja znajomosc angielskiego dotychczasowych nauczycieli. Nie mowiac juz o
      tym, ze przy zbieraniu wywiadu z pacjentem wyreczani sa przez nauczycieli, bo
      sami nie potrafia sie dogadac, wiec jak maja sie takiej podstawowej
      umiejetnosci lekarskiej nauczyc skoro robi to za nich ktos inny? Coz, wiec
      anglojezyczni tez nie bardzo, nie na naszych uczelniach! Z przykroscia
      stwierdzam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka