Gość: Solution
IP: 12.155.174.*
10.07.02, 22:04
Czy juz wiadomo jakie sa imiona i nazwiska tych "okolo" 40-stu Polakow
oskarzonych o zbrodnie w Jedwabnem i czy istnieja wobec nich akta oskarzenia?
Dlaczego "okolo" 40, a nie "okolo" 400?
Zbrodniarze wszechczasow (komunisci) juz raz posadzili po okrutnych torturach
na lawie oskarzaonych 22 Polakow za zbrodnie w Jedwabnem, potem 10-ciu z nich
uniewinniono, jednego volksdeutscha skazano na snierc, a 11-tu na dlugoletnie
wiezienia. Ale dzisiaj tym oprawcom i ich dzieciom 12-tu Polakow nie wystarcza
by Niemcow uniewinnic z tej i innych zbrodni, a Polsce i Polakom zbeszczescic
dobre imie na calym swiecie i jeszcze wyrwac im ostatni "grosz", tzn. wszystko
co jeszcze posiadaja.
Z 12-stu skazanych mozna przeciez zrobic 20-stu, 40-stu, stu, a nawet 400-stu
oskarzonych, tylko trzeba do tych liczb dodac slowko "okolo" i nic wiecej.
Wiemy juz, ze zdecydowano sie na liczbe "okolo 40-stu". Wybrano ta liczbe nie
dla Polakow, ale dla reszty swiata. Z Polakami rzad, ani IPN nie liczyl sie i
nie liczy (z wyatkiem jednego dnia wyborow). Polacy moga sobie protestowac,
lamentowac, rzadac dowodow, oskarzac sie wzajemnie - maja przeciez takie prawo
czyli demokracje :) I na tym sie juz konczy ich (Polakow) rola...