nurni
03.06.05, 09:15
W aferę kokainową mogą być zamieszane osoby ze szczytów władzy w Polsce lat
90. - dowiedziało się RMF. Dziś CBŚ rozbiło największy narkotykowy gang,
działający w naszym kraju.
Na zlecenie krakowskich prokuratorów, Centralne Biuro Śledcze zatrzymało trzy
osoby, najważniejszych szefów tzw. grupy mokotowskiej; kolejny podejrzany
jest od kilku tygodni w areszcie. Zarzuty postawiono także dwóm kolejnym
osobom, które w zamian za obszerne zeznania nie zostały aresztowane. Gang
sprowadził do Polski kilkaset kilogramów kokainy. Dziś po południu w
okolicach Warszawy zatrzymano czwartą osobę, zamieszaną w przemyt.
Według ustaleń krakowskiej prokuratury, gangsterzy mogli być umocowani w
kręgach osób, od których wiele w państwie zależało. Prokurator Włodzimierz
Krzywicki potwierdza, że w wyjaśnieniach podejrzanych pojawiają się nazwiska,
które mogą szokować.
Reporterzy RMF i TVN dotarli w Stanach Zjednoczonych do świadka, którego
zeznania pozwoliły prokuratorom rozpracować grupę. Był on jednym z głównych
dostawców kokainy z Ameryki Południowej do Polski.
Skruszony gangster wymienia szokujące nazwiska w tej sprawie, jednak na razie
dla dobra śledztwa nie możemy ich ujawnić. Wiadomo, że chodzi m.in. o osobę
niezwykle wpływową w latach 90.
Według nieoficjalnych informacji, zeznania gangstera potwierdza inny świadek.
Prokuratura w Polsce weryfikuje na razie oba zeznania. Sprawa jest bardzo
rozwojowa, będą kolejne zatrzymania i nie wykluczone, że za kratki trafią
także wpływowe i znane osoby.
Skruszony gangster, z którym rozmawiał w Nowym Jorku reporter RMF, twierdzi,
że wykreował większość polskich bossów świata przestępczego. W tej chwili - w
zamian za wolność - jest współpracownikiem amerykańskich służb
rozpracowujących gangi narkotykowe. - Mieliśmy dobrą współpracę z nim,
zakończoną sukcesem - mówi oficer Drug Enforcement Administration,
potwierdzając jednocześnie wiarygodność tego świadka. - Można wierzyć w jego
relacje - mówi reporterowi RMF.
fakty.interia.pl/kraj/wiecej/news?inf=630420