veto
17.07.02, 14:43
Komentarz do artykułu z dzisiejszego Pulsu biznesu.
"Grzegorz Kołodko, wicepremier i minister finansów, zadeklarował, że jego
pierwszym krokiem będzie wprowadzenie programu poprawy sytuacji
przedsiębiorstw. Nie ujawnił jednak zbyt wielu szczegółów. Więcej niż
przedsiębiorcy dowiedzieli się inwestorzy, których uspokoiła zapowiedĽ
utrzymania dyscypliny finansów publicznych i wola utrzymania niskiej
inflacji".
ZapowiedĽ utrzymania dyscypliny budżetowej i niskiej inflacji, też mnie
uspokoiła.
ZapowiedĽ większego wzrostu gospodarczego i mniejszego bezrobocia, ucieszyła.
ZapowiedĽ premiera, że obci±żenia podatników nie wzrosn±, rozczuliła.
Eh, gdyby nie ten czerwony diabeł w szczegółach.
"Jednym z głównych i najbardziej kontrowersyjnych pomysłów nowego ministra
jest restrukturyzacja zadłużenia firm wobec Skarbu Państwa.
Szacuje się, że zaległo¶ci z tytułu podatków czy składek ZUS sięgaj±
30 mld zł.
Ekonomi¶ci obawiali się jednak, że umorzenie tej kwoty może być zbyt
kosztowne dla budżetu i demobilizuj±ce dla tych, którzy regularnie wnosz±
wszystkie opłaty.
Minister finansów proponuje tymczasem, by firmy zalegaj±ce z płatno¶ciami
wobec Skarbu Państwa otrzymały możliwo¶ć umorzenia zobowi±zań w zamian za
wpłacenie do budżetu opłaty restrukturyzacyjnej i wprowadzenie programu
naprawczego".
Regularnie wnoszę wszystkie opłaty i zastanawiam się, umorzenie jakiej kwoty
nie byłoby zbyt kosztowne dla dziurawego budżetu i demobilizuj±ce dla mnie
osobi¶cie.
20 mld ?
10 mld ?
Program naprawczy bardzo dobrze, ale co z tymi opłatami ?
Będ± w sumie mniejsze od dlugu +- 30 mld, bo inaczej nie miałoby to sensu.
Ale o ile ?
I czy to nie będzie zbyt kosztowne dla budżetu ?
Wszak premier obiecał, a jak premier obieca to nawet gruszki rosn±, że moje
obci±żenia nie wzrosn±.
Na co pójd± pieni±dze z opłat restrukturyzacyjnych wpłacone do budżetu ?
Na koszt restrukturyzacji ?
Na ekspertyzy ?
Na dotacje dla partii ?
Im dalej w tekst tym więcej pytań.
" Skarb Państwa byłby także skłonny udzielać gwarancji i poręczeń firmom,
które w zwi±zku z restrukturyzacj± będ± zaci±gać zobowi±zania w bankach
komercyjnych".
Gwarancje państwa to gwarancje, że w razie potrzeby państwo wyci±gnie od
obywateli niezbędne srodki lub obetnie im budżetowe ¶wiadczenia - ulgi,
renty, emerytury, wydatki na zdrowie, o¶wiatę, bezpieczeństwo, obronno¶ć
itp itd itp,
że w razie potrzeby państwo wyci±gnie ¶rodki z budżetu jak magik królika z
kapelusza.
Skarb Państwa (obywatel Wiesław Kaczmarek) jest skłonny takie gwarancje
udzielić. Kosztem obywateli. Nie wiem czy też skłonnych, ale nas się nikt
o zdanie nie pyta.
"Grzegorz Kołodko chce także pomóc bankom - udzielaj±c gwarancji
i umożliwiaj±c zaliczenie w koszty tzw. złych kredytów".
Złe kredyty, to złe kredyty. Dłużnik nie zapłaci i już.
Ale kto¶ zapłacić musi, bo je¶li nie musi, to umórzmy wszystkie kredyty,
i te 'złe' i te 'dobre', a wszyscy kredytobiorcy będ± szczę¶liwi.
Niestety zaliczenie kredytów w koszty banków oznacza zgodę na mniejszy zysk
tych banków więc zapłac± klienci banków. Że i tak zapłac±, bo niespłacony
kredyt to stracone pieni±dze ? Tak, ale niech Miller nie gada, że nie będzie
to wszystko kosztem podatników. Bo będzie. Kosztem wszystkich.
A ja bym spytał jak to jest, że banki tak ostrożne w udzielaniu kredytów
obywatelom lub drobnym przedsiębiorcom, maj± taki gest w stosunku do dużych
państwowych firm, a konkretniej w stosunku do nieudolnych zarz±dów tych firm ?
"To jednak tylko opcja dla instytucji finansowych, które zgodz± się
współpracować z rz±dem przy restrukturyzacji przedsiębiorstw".
Prezesi państwowych instytucji się zgodz±, spokojna głowa.
Ale jak namówić instytucje prywatne lub o zgrozo zagraniczne.
Może się nie męczyć tylko wpisać wszystkim bankom w statuty,
że odpowiadaj± za wzrost gospodarczy kraju i poziom bezrobocia.
"Z kolei podatnicy regularnie płac±cy wszelkie zobowi±zania maj± otrzymać
premię podatkow± zależn± od kwoty, któr± im winni s± niesolidni kontrahenci".
Regularnie płacę wszelkie zobowi±zania wobec państwa, czekam na premię
zależn± od warto¶ci ¶wiadczeń, które jest mi winne niesolidne państwo.
Takze na premie od powaznej kwoty na jaka nabila mnie pewna niesolidna
spoldzielnia mieszkaniowa, tak, ze wlasciwie moje domowe gospodarstwo moze
oglosic upadlosc.
"Ulgę podatkow± mieliby także otrzymać drobni przedsiębiorcy - jeżeli po roku
działalno¶ci zadeklaruj± niezmniejszanie zatrudnienia, w drugim roku
działalno¶ci nie będ± płacić podatku dochodowego. Ma to jednak dotyczyć firm
zatrudniaj±cych do 50 osób".
Niestety zdaje się że w kolejnych latach będ± jednak musieli zapłacić ten
podatek z nawi±zk±.