Dodaj do ulubionych

Kultura za PRL

07.06.05, 20:31
Prowokacyjny temat, proszę o wypowiedzi:
Dlaczego za komuny n.p. powstawaqły w Polsce filmy - dzieła sztuki -
nominowane do Oskara, pokazywane w Cannes, a teraz ino "Klan" i filmy takie
trochę amerykańskie, muzyka, właściwie wszystko polega na kopiowaniu zachodu,
a swoich przemyśleń i form nie mamy.
Z czego to wynika, że obalając komunę obaliliśmy myślenie i zdolnych,
utalentowanych ludzi?
Obserwuj wątek
    • hansgrubber Re: Kultura za PRL 07.06.05, 21:17
      1. No jest to ciezki temat. Bardzo mozliwe ze nasza kultura
      jest "zaprogramowana" na pewna historyczna sytuacja, mowiac krotko na sytuacje
      opresji narodowej. Gdy to sie konczy koncza sie gotowe schematy.
      2. Mysle ze w literaturze jest lepiej ale kino lezy kompletnie - po smierci
      Kieslowskiego i poza kilkoma pojedynczymi filmami.
      3. Ale to tez wielka wina telewizji publicznej.
      • skun2 Re: Kultura za PRL 07.06.05, 21:41
        dziękuję za podjęcie tematu, choć uważam, że stwierdzenie o zaprogramowanym
        działaniu w warunkach niewoli jest niestety ogromnym uproszczeniem.
        Co prawda te (niby, bo nie lubię) wielkopomne osiągnięcia literatury polskiej,
        czyli "Dziady", "Kordiany" powstały za czasów zniewolenia, żaś najlepsze dzieła
        kinematografii za czasów PRL, ale należy pamiętać, że: Kochanowski (oceniony
        przez Miłosza jako jeden z najwybitniejszych w Europie tamtego okresu siedział
        pod lipą i zniewolony bynajmniej nie był), najlepsza polska powieść (również wg
        Miłosza, ale ja się zgadzam - dobra) XIX - tego wieku drównująca ówczesnym to
        pozytywistyczna "Lalka" (no, tak, są tam wątki romantyczne, ale tylko w tle),
        wymieniony przez Ciebie Kieślowski też nie zajmował się i nie żył w zniewolonym
        państwie w momencie odnoszenia sukcesów międzynarodowych (nie cenię go - na
        marginesie), a te wybitne filmy, które powstały w czasie PRL z niewolą nie
        miały nic wspólnego.
        Może dzięki wątkom antykościelnym kawalerowicz dostał kasę na "Faraona", może
        dzięki narodowym Kutz zrobił "Sól ziemi czarnej", ale to nie ma nic do rzeczy.
        Byli artyści, byli inteligenci, teraz ich nie ma, teraz wg mnie działanie ma
        polegać na zdobyciu szmalu, to jest ten hak - całą uwagę należy skoncentropwać
        na tym by się sprzedało, a szmal i idea, wolna myśl, twócza myśl itp. w parze
        nie idą.
        • skun2 Re: Kultura za PRL 07.06.05, 21:46
          namieszałem zapewne, ale uproszczę - teraz liczy się niestety szmal - trzeba
          się załapać, trzeba zrobić coś odpowiedniego za co zapłacą.
          No i tyle - szmal motorem napędowym działania społeczeństwa polskiego, reszta
          się nie liczy.
          To się nawet przedkłada na amatorów - taki amator fotograf nie robi zdjęć ot
          takich na jakie ma ochotę, lecz takie, które media dostrzegą, a najlepiej
          takie, które ktoś może kupić.
        • omfala Gwoli ścisłości 08.06.05, 12:42
          > czyli "Dziady", "Kordiany" powstały za czasów zniewolenia, żaś najlepsze dzieła
          >
          > kinematografii za czasów PRL, ale należy pamiętać, że: Kochanowski (oceniony
          > przez Miłosza jako jeden z najwybitniejszych w Europie tamtego okresu siedział
          >
          > pod lipą i zniewolony bynajmniej nie był), najlepsza polska powieść (również wg
          >
          > Miłosza, ale ja się zgadzam - dobra) XIX - tego wieku drównująca ówczesnym to
          > pozytywistyczna "Lalka" (no, tak, są tam wątki romantyczne, ale tylko w tle),


          A kto powiedział, że tylko romantyzm = zniewolenie? Czyż Prus nie zył pod
          zaborami?? Zmarł w 1912, to chyba niespecjalnie tej wolności zażył, nie?
          • skun2 Re: Gwoli ścisłości 08.06.05, 16:33
            ale przecież był pozytywistą.
      • babariba666 chcrzanisz chyba Waści... 08.06.05, 15:39
        ...bo gdyby Kieślowski NIE MÓGŁ wyreżyserować kilkudziesięciu filmów w okreasie PRL-owskim (od 1955m do 1988), to nikogo by nie interesował i nigdy by kasy nie dostał na te pięć, które zrobił po roku 1988.
    • basia.basia odpowiedź jest tutaj... 07.06.05, 21:47
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050604/plus_minus_a_13.html
      oraz tutaj:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050604/plus_minus_a_14.html
      • skun2 Re: odpowiedź jest tutaj... 07.06.05, 21:59
        sorka, ale to nie jest odpowiedź.
        To jest zrzędzenie Bugajskiego, nie wiem jakiż to jest ten scenariusz, w sensie
        czy dobry czy słaby, domyslam się, że pan Bugajski chce nie pierwszy raz
        uprawiać publicystykę, a o tym bynajmniej nie mówiłem.
        Pytałem gdzie jest wolna myśl w 3-ciej RP, twórczość uniwersalna itp., sam
        sobie odpowiedziałem, że szmal teraz jest istotny, ukierunkowanie działań w
        kierunku zdobycia szmalu.
        • pies_na_czarnych Re: odpowiedź jest tutaj... 07.06.05, 23:13
          skun2 napisał:

          > sorka, ale to nie jest odpowiedź.
          > To jest zrzędzenie Bugajskiego, nie wiem jakiż to jest ten scenariusz, w
          sensie
          >
          > czy dobry czy słaby, domyslam się, że pan Bugajski chce nie pierwszy raz
          > uprawiać publicystykę, a o tym bynajmniej nie mówiłem.
          > Pytałem gdzie jest wolna myśl w 3-ciej RP, twórczość uniwersalna itp., sam
          > sobie odpowiedziałem, że szmal teraz jest istotny, ukierunkowanie działań w
          > kierunku zdobycia szmalu.

          :))))
          • skun2 Re: odpowiedź jest tutaj... 08.06.05, 03:39
            sorka, nie chodziło mi o ukierunkowanie w kierunku, tylko raczej o
            ukierunkowanie - po prostu, ajm sołry:)
            • pies_na_czarnych Re: odpowiedź jest tutaj... 08.06.05, 12:22
              skun2 napisał:

              > sorka, nie chodziło mi o ukierunkowanie w kierunku, tylko raczej o
              > ukierunkowanie - po prostu, ajm sołry:)

              Smialem sie z tego jak elegancko zgasiles zakonice FK.
      • hansgrubber Re: odpowiedź jest tutaj... 07.06.05, 22:06
        Pogadalabys z nami a nie odsylala do Rzepy :) Kochanowski, Sep-Szarzynski i
        wielu innych - polska literatura juz w XIV wieku to byla wielka literatura. Ale
        zwroc uwage ze po tym co sie stalo pod koniec XVIII wieku a zwlaszcza w XIX -
        literatura stala sie przetrwalnikiem polsckosci - postac Wajdeloty jest tu
        zupelnie na miejscu. Na prawde mozna bronic tezy ze po powstaniu styczniowym
        jezyk polski mogl wogole zniknac.
        Takie zadanie oznaczalo jedenak ze nie piasano o tym czym zajmowaly sie
        literatury w normalnych krajach. Polska powiesc jest powanie spozniona, do dzis
        tak zosytalo ze jestesmy karajem poetow. A najwazniejsza sztuka XX i pewnie XXI
        wieku opiera sie na prozie. :)
        • kropekuk I macie Noble za Chlopow i Quo vadis... 08.06.05, 01:11
          Stac was bylo na wartosci uniwersalne i CIEKAWE STORY. Slaboscia polskiej
          literatury i filmu jest brak owej dobrej story i do tego jeszcze ujetej w
          ciekawa forme. Oszukujecie sie igraszka slowna: Maslowska etc. Szkoda mowic...
          • skun2 Re: I macie Noble za Chlopow i Quo vadis... 08.06.05, 03:30
            no to wymyśl jakieś story, ktośm może to napisze:)
            O czym tu pisać - o fajnej kanapie w Realu?
            • kropekuk Nawet o chlopakach, wyrywajacych babciom 08.06.05, 12:12
              torebki na ulicach...A gdy mam story, to sam pisze ;)
              • skun2 Re: Nawet o chlopakach, wyrywajacych babciom 08.06.05, 16:28
                ok, masz rację.
                Powodzenia:)
        • funia81 Re: odpowiedź jest tutaj... 08.06.05, 12:10
          > Kochanowski, Sep-Szarzynski i wielu innych - polska literatura juz w XIV wieku
          > to byla wielka literatura.

          Nie osmieszaj sie. Kochanowski albo Sep - XIV wiek??? W XIV wieku NIE BYLO
          polskiej literatury, tylko ew. kroniki pisane po lacinie.
      • babariba666 a tu basiu kiszkę zapuściłaś silną... 08.06.05, 16:12
        ...bo jednego pana skargi, że kasy nie dostał na swój projekt www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050604/plus_minus_a_13.html NIE MOGĄ być oceną stosunku do polskiego filmu historycznego.
        W 'Stawce wiekszej niż życie' tyle samo prawdy historycznej jest, ile w 'Ogniem i mieczem'.
        Bywają filmy (dzieła literackie), które pokazują wojenne (lub wojskowe tylko) nieprzyjemności różne.
        I są czytane na całym świecie. Bez obrzydzenia żadnego. Od wielu lat. I dzięki temu, ze są czytane żaden z ich autorów (jak cytowany przez ciebie Bugajski i Gliński) nie musi się gazeciarzom skarżyć, że 'NIKT MNIE NIE CHCE'...
        Bo nikt nie chciałby pewnie ich czytać, ani oglądać...
        A dla mnie 'Stąd do wieczności', 'Paragraf 22' i Hans Helmut Kirst (przy całej nieudolności tłumaczeń), a też przygody Piszczyka, są wzorami ROZUMIENIA różnych ludzkich zachowań w sytuacjach nadzwyczajnych, jakie wojna stwarza swoim uczestnikom.
        I dlatego powoływanie się na takie 'autorytety' bez sensu jest jakby...
    • solaris_ Re: Kultura za PRL 07.06.05, 22:08
      skun2 napisał:

      > Prowokacyjny temat, proszę o wypowiedzi:
      > Dlaczego za komuny n.p. powstawaqły w Polsce filmy - dzieła sztuki -
      > nominowane do Oskara, pokazywane w Cannes, a teraz ino "Klan" i filmy takie
      > trochę amerykańskie, muzyka, właściwie wszystko polega na kopiowaniu zachodu,
      > a swoich przemyśleń i form nie mamy.
      > Z czego to wynika, że obalając komunę obaliliśmy myślenie i zdolnych,
      > utalentowanych ludzi?
      >....
      > kij ma dwa końce
    • yossarian18 Filmy były na pewno lepsze... 07.06.05, 22:11
      Wystarczy porównać "Karierę Nikodema Dyzymy" do "Kariery Nikosia Dyzmy"
      albo "Potop" do "Ogniem i mieczem".
      • hansgrubber Re: Filmy były na pewno lepsze... 07.06.05, 22:14
        Nic z tego porownania nie wynika. :)
        • skun2 Re: Filmy były na pewno lepsze... 07.06.05, 22:18
          wynika tyle,że nawet popularne twory są totalnie teraz denne i co gorsza
          skierowane do idiotów, mówiąc krótko: stworzone przez idiotów dla idiotów.
          • ligorta Re: Filmy były na pewno lepsze... 07.06.05, 22:19
            skun2 napisał:

            > wynika tyle,że nawet popularne twory są totalnie teraz denne i co gorsza
            > skierowane do idiotów, mówiąc krótko: stworzone przez idiotów dla idiotów.
            > Media Markt,ahoj
            • hansgrubber Re: Filmy były na pewno lepsze... 07.06.05, 22:27
              Zawsze fascynuje mnie dlaczego w tak religijnym kraju jak Polska nie ma
              przyzwoitej powiesci o doswiadczeniu religijnym, nie mowiac juz o filmie.
              • mgr.prezio Mieliśmy kulturalną młodzież 07.06.05, 22:34
                jak byłem ministrem do spraw młodzieży i sportu.
    • meehow1 Re: Kultura za PRL 07.06.05, 22:32
      skun2 napisał:

      > Z czego to wynika, że obalając komunę obaliliśmy myślenie i zdolnych,
      > utalentowanych ludzi?

      A moze jest to zbieznosc czysto przypadkowa? W koncu w historii Polski byly
      bardzo dlugie okresy - np. barok - kiedy w sztuce nic naprawde wartosciowego
      nie powstalo.
    • pies_na_czarnych Re: Kultura za PRL 07.06.05, 23:18
      skun2 napisał:

      > Prowokacyjny temat, proszę o wypowiedzi:
      > Dlaczego za komuny n.p. powstawaqły w Polsce filmy - dzieła sztuki -
      > nominowane do Oskara, pokazywane w Cannes, a teraz ino "Klan" i filmy takie
      > trochę amerykańskie, muzyka, właściwie wszystko polega na kopiowaniu zachodu,
      > a swoich przemyśleń i form nie mamy.
      > Z czego to wynika, że obalając komunę obaliliśmy myślenie i zdolnych,
      > utalentowanych ludzi?

      Nie bylo odwaznego, aby sfilmowac ktores z dziel JPII. Miejmy nadzieje, ze to
      juz niedlugo nastapi.

      :)))
      • skun2 Re: Kultura za PRL 08.06.05, 03:24
        było - wolnomysliciel Zanussi stworzył Wielkie łarcydzięęęłoo - biografię
        papieża w sosie truskawkowym, piekny wzyszający film!!!!
        Alleluja!!!
        • pies_na_czarnych Re: Kultura za PRL 08.06.05, 12:21
          skun2 napisał:

          > było - wolnomysliciel Zanussi stworzył Wielkie łarcydzięęęłoo - biografię
          > papieża w sosie truskawkowym, piekny wzyszający film!!!!
          > Alleluja!!!

          Dzisiaj maja nowe mozliwosci. "Hejnal na treopie", tytul roboczy.
          Davinci Code to pikus przy takim temacie.
    • kropekuk Skun, ja sie dokladnie o to samo pytam! 08.06.05, 01:08
      Z pewnym znajomym Irlandczykiem (byl sekretarzem ichniej ambasady w Warszawie,
      swietny polski)zastanawiamy sie nad tym od 10 lat. Po tym, co bylo u was w
      kulturze za komuny spodziewalismy sie istnej eksplozji talentow, chocby
      pisarskich. I co? I NIC!!! Przykre, ale Ajrysz mowi, ze chyba brak
      wam "identity" (im to nie brak! Warto ich w tym zakresie sluchac), ze staracie
      sie - wlasnie jak ty to powiedziales - kopiowac Zachod, ze wszystko nastawione
      jest na mozliwie niewybredny gust, ze...Szkoda mowic: szanse w Polsce dostaja
      jedynie copycats;)
      • skun2 Re: Skun, ja sie dokladnie o to samo pytam! 08.06.05, 03:36
        talenty to mamy pisarskie - pisza scenariusz do telenoweli - sporo na tym
        zarabiają czyli są dobrzy.
        Że tego nikt już nie ogląda?
        Nie ważne, zrobi się promocję, będą oglądać.
        Zrobi się modę na małpki - kupić ludzia małpki.
        • aurora.we.mgle tak skunie! pora na nowa zaangazowana sztuke 08.06.05, 04:27
          dzisiejszy swiat jest ohydny, antyintelektyualny, antyduchowy, zgnily, a my
          jestesmy zmuszani przez korporacje, ktore rzadza tym swiatem, do rozpasanej
          zgubnej konsumpcji. Ale tez rodzi sie juz nowa mysl alterglobalistow-zielonych,
          ludzi wyzwolonych od niewolnictwa konsumpcyjnego. Przylacz sie do tej grupy,
          zacznij tworzyc wielka sztuke antykonsumpcyjna, alterglobalistyczna. dzis walka
          z korpo-globalizacja i walka z kretynstwem konsumeryzmu jest wazniejsza, niz
          niegdysiejsza walka z rezimem komuny. Dzis jest to walka globalna.
          • kropekuk Nie widzisz roznicy pomiedzy telenowela i Fellinim 08.06.05, 12:13
            Wspolczuje, serdecznie wspolczuje...;)
    • callafior Re: Kultura za PRL 08.06.05, 12:06
      Zgadzam się. Za czasów PRLu powstało dużo znakomitych filmów, uznawanych na
      świecie. Podobnie było z przedstawieniami. Mało które były nieudane. Pod
      względem kulturalnym PRL był krajem rozwiniętym. A nieprawdą jest, że nakłady
      finansowe na kulturę były kolosalne, były jedynie nieco większe niż dziś, biorąc
      pod uwagę całość. Natomiast na pojedyncze przedsięwzięcie (film, przedstawienie)
      dziś wydaje się masę kasy, a efekt jest mizerny. Wtedy na przykład jeden film
      nie kosztował aż tyle. Dziś produkuje się seriale - na wzór latynoskich
      telenowel, "filmy" - oparte niemalże na amerykańskich scenariuszach,
      przedstawienia - dziwolągi i masa innego chłamu. Filmy PRL-owskie chętnie się
      ogląda, natomiast wspólczesne to po prostu rykowisko.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • blond_kasi ja wam dam kulturę w peerelu! 08.06.05, 12:51
        jaka kultura sie pytam?! nieudane propagandowe filmiki trzosa-rastawieckiego
        czy wczesnego wajdy? niezrozumiale dla przeciętnego polaka
        plakaty "szkoły_rzekomo_polskiej"? tandetne broszurki róznych białoszewskich,
        irzykowskich, herbertow, lemów, stachurow? ociekające kiczem polskojęzyczne
        tiwi z tym ich przenudnym teatrem telewizji i innymi kabaretami strasznych
        panow? prawdziwi patrioci tego nie oglądali!! a może disco polo w stylu niemena
        i brekautow? pseudo teatrzyk kantora? radiowa trójka? przecież - jak
        powszechnie wiadomo - peerel to był oboz koncentracyjny! gazet nie czytacie,
        czy co? :)
        • lucyperek2 Re: ja wam dam kulturę w peerelu! 08.06.05, 13:21
          Chcesz być na siłę sarkastyczna, tylko po co ? Ludzie, ktorzy peerelu szczerze
          nienawidzą (i słusznie) nie musza tym samym nienawidzić Lema czy W.J.Hasa.
          • blond_kasi "na siłę", :)... 08.06.05, 13:32
            czyżbyś nie dostrzegał masowego fałszowania historii peerelu, która ma miejsce
            w polsce od 15 lat? w szkole, w gazetach, w tiwi?
            • lucyperek2 Re: "na siłę", :)... 08.06.05, 14:01
              > czyżbyś nie dostrzegał masowego fałszowania historii peerelu, która ma miejsce
              > w polsce od 15 lat? w szkole, w gazetach, w tiwi?

              skąd wy się do licha bierzecie ? Z wykopalisk czy z szamba ? Ile masz dziecino
              lat i ile lat przeżyłaś w peerelu by mówić o obecnym "masowym fałszowaniu" ?
              Spoko to juz se ne vrati !

              Na pohybel władzy ludowej !
              • blond_kasi Re: "na siłę", :)... 08.06.05, 14:08
                prawda jest taka, że nie chce mi się wytrącac Cie z dobrego samopoczucia. to
                chyba syzyfowy trud, :).
                • skun2 Re: "na siłę", :)... 08.06.05, 16:26
                  sorka, ale powieść Białoszewskiego można kupić na Amazon angielsko-
                  amerykańskim - recenzje czytelników są pozytywne.
                  Wajda zrobił parę dobrych filmów - mówisz wczesny Wajda, był też późniejszy.
                  Był Has, Kawalerowicz (w porywach niezły), Kutz, Konwicki i byli oglądani poza
                  Polską, nie to co wspólcześni ...
                  Była ta szkoła plakatu, wyśmiana przez ciebie, której już nie ma -
                  teraz plakatem zajmują się kiczmeni z amerykańskimi uśmiechami, w szklanym
                  biurowcu z ładną sekretarką i ekstra kanapami skórzanymi - też doceniona była
                  na świecie, czyli wnosiła coś nowego.
                  Teraz elitą "artystyczną" w RP, kreującą gusta Polaków i nikogo więcej są ci
                  którzy powiesili dużo reklam na mieście - za kupę szmalu, ci którzy mają
                  dobrych socjotechników lub menadżerów zatrudnionych.
                  Albo ci, którzy zrobili jakiś skandal, który zaowocował nazwiskiem wydrukowanym
                  w gazecie.
                  Akurat w Polsce zrobić skandal to banalna sprawa - krzyż z penisem i już.
                  Sukces w RP:
                  -Lektura sfilmowana, dzięki dobrej reklamie zauważona. Czyj sukces to jest?
                  Czy "artystów" czy marketingowców?
                  -Premiera w Watykanie - w "Wiadomościach" i prasie o tym powiedzą - za darmo
                  reklama, ale oczywiście film musi "nadawać się" do pokazania papieżowi, "spece"
                  zadbaja by tak było, czyli film musi być "grzeczny" i nijaki, a na pewno zbożny.
                  -Nagroda lokalna - jeżeli "uroczystość" jest transmitowana w TVP i prowadzona
                  przez Camela, Kraśkę lub inny "autorytet" - akurat tu mam dobrą nowinę:
                  dyżurne "autorytety" TVP, czyli wykreowane nachalnie mordy, nie sa poważane
                  przez społeczeństwo z tego co widzę (na razie) - przedstawione,
                  nagrodzone "dzieło" zdaje się mimo to warte wydania pieniędzy, jak szampon
                  przeciwłupieżowy, zarabia ktoś, publika "obcuje ze sztuką" niemal tak wybitną
                  jak "Klan", docenia, przytakuje, szkoda, że zapomina o tym czymś za 2 dni.
                  Na szczęście nie mamy macek na cały świat i nikomu poza widzami TVP, TVN,
                  Polsatu czytelnikami "Filmu", "GW" itp. chłamu tego nie da się wcisnąć, tak
                  więc globalizacja (o której ktoś mówił) nie ma tu nic do rzeczy - polskie "
                  dzieła" zazwyczaj tylko i wyłącznie w Polsce są oglądane, czytane, słuchane,
                  omawiane, nagradzane, oklaskiwane - dzięki raklamie i kryptoreklamie.


                  ITD.....
              • dhasiak Re: "na siłę", :)... 08.06.05, 16:16
                Ja dosyc dobrze pamietam tamten czas.

                Obejrzyj sobie pare filmow Bareji puszczanych w latach 80 w godzinach
                najwiekszej ogladalnosci (Alternatywy 4 niedzeila o 20) i powiedz ze obecny
                system zdobyl sie na stworzenie takiej satyry na samego siebie i w dodatku na
                takim poziomie intelektualnym.

                Gdy ogladalem z ludzmi z NRD i kralow zachodnich te filmy oni mysleli ze sa to
                fimmy krecone teraz, gdy im powiedzialem ze to sa filmy krecone za komuny,
                przyzwolone przez partie i pozniej puszczane w czsie najwiekszej ogladalnosci
                byli w kropce. To na czym ten zamordyzm mial polegec, skoro partia na siebie
                sama tworzyla takie satyry wysmiewajace ja sama, system, wszystko.

                Nie mow nigdy nigdy, bojisz sie czegos?

                Historia PRL jest falszowana, no ale coz u nas zawsze swierza historia jest
                falszowana, pod Lenino i na Monte Cassino tez zwyciezyliismy - podobno.
                • skun2 Re: "na siłę", :)... 08.06.05, 16:54
                  to jest dość ciekawe zjawisko - te satyry na PRL za pieniądze PRL - Alternatywy
                  co prawda kręcone były w trakcie stanu wojennego, a wyemitowane kilka lat
                  później, pocięte i pozmieniane - łatwo zauważyć n.p. po ruchu warg, że
                  towarzysz Winnicki co innego gadał na planie, co innego podczas dogrywania
                  dźwięku.
        • callafior Re: ja wam dam kulturę w peerelu! 09.06.05, 15:41
          A co teraz masz takiego polskiego "cudowne" telenowelki made in brasil, seriale
          rykowiskowe vel usa, filmy sęsatsyjne made in usa, sajens fikszyn, starłars,
          szmatriks i inna chała. "Muzyka" - umca, umca, techno, piosenki 3 słowa w kółko,
          wrzeszczenia itp. Radio - reklamy i umca umca na przemian. Teatry - improwizacja
          burdelu. Ty sam jesteś z obozu koncentracyjnego.
          ---------
          Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • lucyperek2 Odpowiedź jest raczej dość prosta 08.06.05, 13:08
      Można postawić pytanie równoległe : jak to było możliwe, że w peerelu w wielu
      zakładach powstało wiele ciekawych, unikatowych i zaawansowanych konstrukcji, a
      teraz praktycznie nic ?
      Otóż to po części sprawa naszych kompleksów niższości i poczucia zaściankowości
      wobec Zachodu. Wiem, że teza dość prowokacyjna, ale to tak własnie jest.
      Jesteśmy ciekawą, rogatą i niepokorną nacją, która nie dawała sobie za bardzo w
      kaszę dmuchać. Zawsze musieliśmy pokazywać całemu światu, że cos znaczymy,
      potrafimy i nie jestesmy od nich głupsi (a w ramach zemsty, że Ruscy są od nas
      głupsi). W peerelu w zasadzie nie istniało pojęcie pracowania dla pieniędzy bo
      cos takiego jak pieniądz po prostu nie istniało. Więc wszyscy ci co jakies
      ambicje posiadali rzucali się na wizjonerskie projekty. I większości to
      wychodziło ! W filmie, teatrze, przemyśle. Inna sprawa, że mnóstwo tej
      pozytywnej ludzkiej energii zostało straszliwie zmarnowane, wielu z tych twórców
      w ramach dyktatury ciemniaków było gnojonych i poniewieranych. Wielu z nich
      opuściło kraj. Nawet bardzo wielu (z moich kolegów inżynierów wyjechała
      większość). Teraz będziemy przez lata odtwarzali substancję ludzi rozumnych,
      chyba że polski debil znowu wybierze sobie leppera czy millera.
      • blond_kasi rogata, polska dusza... 08.06.05, 13:24
        mhm. masz rację... "Jesteśmy ciekawą, rogatą i niepokorną nacją, która nie
        dawała sobie za bardzo w kaszę dmuchać". wynikiem tej polskiej "ciekawości"
        świata" były zapewne masowe denuncjacje żydow i pogromy w trakcie okupacji.
        a "w kasze nie dawalismy sobie dmuchać" w tych wszystkich powstaniach, i we
        wrześniu '39 (zwłaszcza w warszawie w sierpniu 1944 r. popędziliśmy im kota!).
        obecnie "rogaci" polacy czyszczą kible w całej europie i, ogolnie, robią za
        parobkow zdolniejszych nacji (o paniach w ogóle szkoda mowić, :)) sąsiedzi juz
        dawno docenili te wszystkie nasze przewagi, o czym świadcza terminy w
        rodzaju "polnische wirtschaft", "pijany jak polak" i tak dalej.
        • lucyperek2 Re: rogata, polska dusza... 08.06.05, 13:58
          > obecnie "rogaci" polacy czyszczą kible w całej europie i, ogolnie, robią za
          > parobkow zdolniejszych nacji (o paniach w ogóle szkoda mowić, :)) sąsiedzi juz
          > dawno docenili te wszystkie nasze przewagi, o czym świadcza terminy w
          > rodzaju "polnische wirtschaft", "pijany jak polak" i tak dalej.

          Proponuję zafundowac sobie upgrade oprogramowania bazy danych w twoim mózgu, bo
          to co jest w twoim posiadaniu teraz jest już outdated.
          • blond_kasi rozejrzyj sie dookoła, :). 08.06.05, 14:13
            wydajesz mi się być jakby lekko oderwany od rzeczywistości... cóż, nie mam już
            więcej czasu, aby prostowac to wszystko, :).
    • adamdark01 Re: Kultura za PRL 08.06.05, 15:06
      Pozwolmy sobie na odprezenie,postarajmy sie byc jak najbardziej objektywni,
      to wymaga przedstawic naga prawde z ktora niektorzy,zaangazowani politycznie,
      nie potrafia sie zgodzic,
      ale do rzeczy,
      Osobiscie nie sympatyzowalem system przeszlosci,czyli czasu P.R.L.-u ale,
      pomimo przesladowan,aresztowan,dyscyplina istniejaca w owych czasach oraz zle
      warunki rozwojowe ekonomiczno-gospodarcze,korupcja istniejaca na kazdym
      sztrzeblu zycia,przechodzac do galezi kultury trzeba zaznaczyc,ze byla w PRL-u
      szeroko rozwijajaca sie,pomimo,ze byly scisle kontrole polityczne.
      Teatry,kina,opery,sztuka wogole,wszystko i wiecej bylo w pelnym rozwoju
      w calym kraju,sale byly zawsze pelne,nie zapominajmy jednak,ze nie bylo t.v.
      dopiero gdzies w 56 roku,nie bylo internetu,nie bylo wideo,wiec sila rzeczy
      byly wielkie frekwencje.
      Po zatym, zaklady pracy,wszystkie instytucje,w\g odgornych instrukcji,
      organizowali dla pracownikow prawie bezplatne bilety do teatrow,kina,
      i inne,kultura byla popierana przez rzad juz od przedszkola az do konca,
      obejmowala caly narod.
      To w/g mnie byla tajemnica rozwoju kultury za P.R.L.
      Dzis wszystko jest biznes,kierunek jest jeden,co bede z tego mial?
      Najgorsze jest przed nami,bo globalizacja,prowadzi do rzadow popierajacych
      wylacznie aligarchow,to znaczy milionerow,czyli kapitalistow,dla nich tez
      bedzie kultura,a dla nowoczesnych niewolnikow pozostanie praca,jezeli bedzie,
      praca azeby istniec. Ciagle powstaje przedemna pytanie,co wole dla przyszlych
      pokolen,czy kapitalizm globalny,czy social-demokracje kontrolowana?
      • skun2 Re: Kultura za PRL 08.06.05, 15:25
        ja generalnie myślałem o jakości, a nie o frekwencji (czyli sprzedaży),
        wiadomo, że za komuny nikogo zysk nie intweresował , teraz wyłącznie, ale w
        takich Czechach albo we Francji powstają dobre filmy, nie "przeliczone"
        niewyrachowane w stylu: "trzeba tu dać dużo przekleństw, bo w "Psach" było i
        sie opłaciło" n.p.
        czyli co?
        Czesi myślą, a Polacy liczą?
        Ale nawet pomijając film - cała ta sztuka awangardowa jest przeliczona - dam
        penisa na krzyżu, zrobi się szum, szum = kasa.
        van Gogh albo Carravaggio zdychali z głodu w imię ideałów, dzisiaj artysta
        polski żre ile wlezie i przelicza co by tu, żeby skasować.
    • dhasiak Obecnie odcinamy jeszcze tylko kupony 08.06.05, 16:03
      od tego co stworzono za PRLu.

      Vide nie tylko kultura ale przedewszystkim nauka. W rankigu wkladu w nauka
      swiatowa od naszego chlubnego 15 miejsca w roku 1988 lecimi nieustanie na pysk
      i juz jestesmy pod koniec 2 deisiatki - dalej tendencja spadkowa i naszej
      pozycji z czasow PRLu nie odbudujemy przez nastepne 30 lat.

      Dlaczego sie tak dzialo, przyczyna prosta - system byl delikatnie wyizolowany,
      i stosowal mechanizmy protekcji. Jezeli pewne produkty nie mogly wejsc z
      zagranicy to trzeba bylo je samemu wytworzyc, i stalismy sie w tym dobrzy. Gdy
      konkurencja weszla, ambitne i dobre wytwory polskiej kultury nie mogly juz
      konkurowac z produktami kultury universalno-amerykanskiej i zaczely probowac ja
      nasladowac w zalosny sposob.

      I tak juz niestey bedzie przez dluzszy okres.

      Porownania z 19 wiekiem sa nietrafne, gdyz kultura uniwersalna mila mniejszy
      zasieg i wywierala mniejsza presje na kultury narodowe.

      Tlumaczenie w stylu- bo jestesmy niepokorni jest dziecinada.

      Wniosek - protekcjonizm nie jest taki zly.
      • skun2 Re: Obecnie odcinamy jeszcze tylko kupony 08.06.05, 17:09
        teraz jest "protekcjonizm".
        Chociażby ta sztuka filmowa, o której gadamy - za komuny w Polsce było kino
        autorskie , ale i w całej Europie zachodniej do dziś panuje ten model,
        oczywiście to było be i teraz ktoś wymyślił, że będzie producenckie w 3- ciej
        RP, czyli jak w USA, to chyba wiele wyjaśnia.
        Wszyscy współcześni cenieni twórcy europejscy w Polsce albo by zdechli z
        głodu, albo kręciliby komedie kryminalne.
        • dhasiak Re: Obecnie odcinamy jeszcze tylko kupony 08.06.05, 17:30
          Ostanio czytalem dobry artykul Lema na temat sytuacji literaturtow w Polsce i
          porownie jej z sytuacja w Niemczech. Gosc napisal w Przegladzie ze obecnie w
          Polsce jest nie wiecej niz 30 pisarzy, ktorzy moga wyzyc z pisania, pisze z
          doskoku. Za komuny z wiadomych powodow liczba ta byla przynajmniej 20 krotnie
          wyzsza. Od tego jeszcze trzeba odliczyc pisarzy "wybitnie komercyjnych" i moze
          zostanie z tego 10 pisarzy literatury pieknej (plus Pilch oczywiscie), ktorzy
          moga przezyc (skromnie bo skromnie) piszac. Na 40 mln narod to troche malo.
          Nawet pod ruskim zaborem sytuacja byla lepsza.
          • jan2005 Bo PRL było państwem dla zwykłych ludzi ! 10.06.05, 11:34
            Ten aktualny syf to marionetkowe państewko dla oszolomów i przychlastów. No i
            mięso armatnie dla Amis. (Ciekawe gdzie teraz każą na jechać ? Na jaką wojnę ?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka