Dodaj do ulubionych

Koncert Green Day

08.06.05, 02:52
Świetny koncert, tylko kto to recenzuje?
Byłem tam i nie było Wagnera, a Gustav Holst: The Planets (Planety). Tak
gwoli ścisłości Panie Redaktorze. Może tak widział Pan Odyseę Kosmiczną
Kubricka (tam jest ten kawałek), bo, koncert chyba jakoś umknął. Ale w jednym
muszę się zgodzić. REWELACJA. Byłem z dwoma córkami i jeszcze nigdy tak
świetnie się razem nie bawiliśmy.
A swoją drogą, co do tej komercji, to ciekaw jestem, czy niejaki Peter
(spontaniczny gitarzysta) rzeczywiście nie był podstawiony.
Może ktoś z Was wie coś na ten temat?
Pozdrawiam wszystkich
iKS z WARSZAWKI :)
Obserwuj wątek
    • mat56 To co z tego ze mainstream? 08.06.05, 10:31
      Dlaczego w tym kraju ciagle sie jeszcze dzieli muzyke rockowa na mainstream i
      underground. To zanzcy ze jak Green Day nie jest orthodoxyjnym punkiem to juz
      nie moze grac dobrej muzyki??? Nie przepadam za tym zespolem ale te komentarze
      autora wydaja mis sie troche starodwane i jakby przywrocone do lat 80-tych.
      Gdyby Green Day nie sprzedal tyle plyt to by niegdy nie zagral w tej wsi -
      Polsce! Nie sa wybitni ale maja pare czadowych numerow. A Soundgarden, Helmet,
      Nirvana, Alice in Chains, Rage Agains the Machine? Czy to jest under- czy main-
      ? I czy przez to ze sprzedali dziesiatki milionow plyt to jest kicz?
      • at_work Re: To co z tego ze mainstream? 08.06.05, 11:27
        SPOKO.. bez kompleksów, właśnie 14 lat temu byli pierwszy raz w tej wsi. To
        była młodziutka kalpelka. Nie narzekaj, aż tak bardzo na Polskę. W tej naszej
        wiosce żyją wciąż ludzie, którym zależy, teraz i wtedy, dlatego przyjeżdzali
        kiedyś świetni muzycy mimo, że było szaro i syf za oknem. Właśnie dzięki takim
        ludziom mieliśmy Jazz Jamboree, czy choćby Jarocin. Cześć im za to. I co ztego,
        że Jarocin, to nie Roskilde.
        iKS, ze Wsi Warszawa
        • mat56 zgadzam sie IKS 08.06.05, 12:06
          ...ale denerwuja mnie te artykuly muzyczne, jakies takie zakompleksione
          staromodne pisanie. Ja dziele muzyke na dobra i zla, a sciaganie czegos do
          poziomy zla tylko dlatego ze sprzedali miliony plyt to troche idiotyczne. A
          Miles, a Coltrane, itd... A co do wsi, to IKS, nie mamy sie co oszukiwac
          rodzima muza jest do kitu, nie bronie tutaj amerykanow czy angoli, ale my caly
          czas probujemy ich nasladowac, 90% prob to zenada, reszta jest ok, ale to co z
          tego jak te zespoly brzmia dokladnie jak te z usa albo uk. Chyba ze wezmiemy
          pod uwage dziwolagi typu budka suflera, albo ich troje (i wiele inncyh), jedne
          z najwiekszych pomylek w histori przemyslu fonograficznego... Jarocin to nie
          Roskilde, to sie zgadza... poziom muzy tez nie ten, co do Jamboree to troche
          tutaj zamieszales, poniewaz poziom tego festiwaly od zawsze byl zwiazany
          glownie z muzykami z zagranicy. Polski Jazz? hmmm, my wytworzylismy tutaj w
          Polsce taki mit ze ta muza jest tutaj grana dobrze, przyjezdzaja gwiazdy z
          zagranicy, chwala... wszystko super... ale ja sie nie zgadzam... spytaj np
          Urbaniaka, ktory siedzi w usa od paru dobrych lat i wie co jest piec jezeli
          chodzi o swiatowa scene jazzowa... ja sie z nim zgadzam ze oprocz Komedy,
          Namyslowskiego, Miskiewicza to tutaj jest w sumie przecietnie, moze jakis tam
          Tymon i Mozdzer, sie troche wyrozniaja... reszta to kopiowanie. Ale co tam, to
          tylko moja opinia... Pozdrowienia
          • at_work Re: zgadzam sie IKS 08.06.05, 12:38
            co do Twojej oceny, polskiej sceny, to pewnie masz rację. To niestety smutne,
            ale chyba my sami (Polacy) jesteśmy sobie winni. Obserwuję nie tylko muzę w
            naszym kraju od dawna i ciągle, to co widać przypomina "syndrom Mamonia". Może
            to nasz kompleks polski, z którego niełatwo wyrosnąć. Na szczęście jest szansa,
            bo rośnie już nowe pokolenie. Tak a propos, wczorajsza widownia, to w głównej
            mierze ludzie z tego pokolenia. Jestem pełen optymizmu. Nie dotyczy to tylko
            muzyki.
            Co do JJamboree, miałem na myśli gości.
            ps.
            Taka dygresja. Mój pierwszy koncert, to był Clapton w Kongresowej (końcówka lat
            70.). Pierwszy koncert moich 2. córek był wczoraj. Cieszę się, że to był Green
            Day.
            Co by nie mówić o komercji GD, czy może raczej profesjonaliźmie (ohydne słowo),
            to przynajmniej nie byli zalani jak zając ;), i nie położyli muzyki. Więc
            dzieciakom pozostanie lepsze pierwsze wrażenie, niż moje z kongresowej.
            pps.
            Lans wódy przed koncertem, to straszna porażka, nie mówiąc o tektach Bohemy nt.
            haszyszu, I HATE THIS...
            pozdro
            iKS
            • mat56 IKS :o) 08.06.05, 12:59
              Wspomniales nowe pokolenie... nie wiem moze ja sie kompletnie myle ale wydaje
              mi sie ze w ostatnich latach nie wydarzylo sie w Polsce nic specjalnego pod
              wzgledem muzyki. I na nic takiego sie nie zapowiada, hm, rzeklbym dzieje sie
              coraz gorzej - rosnie hip-hop, ktory jak wspomniales jest totalnie beznadziejny
              ja bym to okreslil: kopia w krzywym zwierciadle (jedyny wyjatek - druga plyta
              kaliber 44), poza tym Flinta, Ich Troje, Ivan i Delfin (zenada poza
              jakimikolwiek kategoriami), mozna powiedzic odbiegaja Sistars (ale one brzmia
              dokladnie jak przecietny soul z usa, wiec czemu nie siegnac po pierwsza lepsza
              plyte pop-soul i miec lepszy dzwiek...), co jeszcze? ...pustka...pustka...
              Myslovitz? hmmm, a czemu nie Suede, Oasis albo Coldplay. Jednym slowem jest
              zle. No moze Malenczuk i jego Pudelsi, ale kto ich slucha? Pozdrowienia IKS.
              • muklo No, wyjątki się zdarzają ;) 08.06.05, 13:13
                Skalpel, Kapela ze Wsi Warszawa ;)
                Bardziej znani za granicą niż w Polsce.
                Pewnie jeszcze kilku artystów by się znalazło, nie jestem w tym dobry ;)

                Ale prawda jest taka, że są to raczej niszowe kapele.
                A jak chce się być `mainstream` to potrzebna ogromna promocja i pewnie jak ktoś dojdzie do wniosku że opłaca się inwestować w kapelę z Polski to będziemy mieli jakąś gwiazdkę...
    • thepredator Re: Koncert Green Day 08.06.05, 20:13
      Panie IKS - zapewniam, ze podstawiony nie bylem :) Bardzo sie ciesze, ze sie
      Panu podobalo - pozdrawiam!
    • benita19741 Re: Koncert Green Day 09.06.05, 10:21
      Koncert był po prostu świetny. Chłopaki mieli rewelacyjny kontakt z
      publicznością. Ostatnia ich płyta "American Idiot" jest naprawdę dobra. Słowem
      dobry materiał i świetny kontakt z publiką zrobiły swoje.
    • ida86 Re: Koncert Green Day 09.06.05, 19:48
      Marcinie Bobko!!! To co napisałes jest żałosne!!! Dyrygowanie publicznością!?
      NIE... Billie Joe ma świetny kontakt z publicznością... to wszystko wypływa z
      niego i jest naprawdę szczere... trzeba było być pod samą sceną i się
      przyjżeć!!! To było cudowne... nie widziałeś tej radości... Komercja... dzięki
      niej mogłam poznać ten zespół... tylko chyba inaczej rozumiemy komercję... bo
      żadnych ideałów oni nie zdradzają!!! Wsłuchaj się w teksty a się przekonasz!!!
      A armia zaangażowanych fanów nie jest ważna... Ważna jest szczerość...!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka