Dodaj do ulubionych

Esbeckie papiery o Belce

11.06.05, 16:35
Już rozumiem dlaczego Frasyniuk i Stasiński tak nerwowo zareagowali na
grzebanie w teczkach. Belka ma kłopoty bo źle odpowiedział kiedyś na pytanie
komisji. Pod przysięgą.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050611/kraj/kraj_a_1.html

I bardzo mądry komentarz Gottesmana:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050611/publicystyka/publicystyka_a_1.html
Obserwuj wątek
    • namiot Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:37
      Nie jest to dla niego żaden problem.
      Ta komisja też nie jest dla nikogo problemem.
      • alex.4 Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:40
        zdaje się, że normalne procedurą była rozmowa SB z osobami które wyjeżdzały.
        belka odbył jedną rozmowę i potem nie kontaktował się z SB. Przechodził on
        proces lustracyjny, Rzecznik Interesu Publicznego, który nie jest z lewicy czy
        centrum nie dopatrzył się żadnych uchybień.
        R. Giertych mówi wiele, i praktycznie zawsze nie ma racji...
        • kahlil Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:42
          postawiono kiedyś barrrdzo grubą krechę nie wiedząc co pod nią jest?
          po prostu nie wierzę,a dziś za to fatalne posunięcie tamtych ludzi musimy słono
          płacić
          • alex.4 Akcja Truteń:) 11.06.05, 16:45
            pieprzysz. Gdyby belka wspólpracował z SB Nizieliński by wystąpił do sądu
            lustracyjnego. Proste i ewidentne. BNiech R. Giertych zastanwoi sie nad
            przeszłoscią swojego ojca który ewidentnie wspólpracował z SB
            A jak tam sledztwo przeciwko Romanowi, dotyczące jego naciskania na
            egzaminatorów jego żony?????
            • kataryna.kataryna Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 16:49
              alex.4 napisał:

              > pieprzysz. Gdyby belka wspólpracował z SB Nizieliński by wystąpił do sądu
              > lustracyjnego. Proste i ewidentne.


              Nie przypominam sobie, żebym pisała, że Belka współpracował z SB.
              • alex.4 Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 16:51
                Więc jesli Belka nie współpracował to nei skłamał. Jesli jesteś normalna musisz
                dojśc do takiego wniosku:)
                A M. Giertych ewidentnmie kontaktował się z SB, wielokrotnie rozmawiał, był
                łącznikiem pomiędzy SB a jego ojcem J. Giertychem...
                • kataryna.kataryna Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 16:53
                  alex.4 napisał:

                  > Więc jesli Belka nie współpracował to nei skłamał. Jesli jesteś normalna
                  musisz
                  >
                  > dojśc do takiego wniosku:)


                  Doszłabym, gdyby Belka odpowiadał na pytanie "Czy pan współpracował z SB".
                  Problem w tym, że pytanie brzmiało trochę inaczej. O czym byś się dowiedział z
                  tekstu w Rzepie, którego jak widzę nie przeczytałeś i dlatego rżniesz głupa.



                  > A M. Giertych ewidentnmie kontaktował się z SB, wielokrotnie rozmawiał, był
                  > łącznikiem pomiędzy SB a jego ojcem J. Giertychem...



                  I? Czy to ma jakiś związek z zeznaniami Belki?
                  • alex.4 Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 16:54
                    to ty rżniesz głupa i szukasz sensacji tam gdzie jej nie ma
                    • nurni Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 17:37
                      alex.4 napisał:

                      > to ty rżniesz głupa i szukasz sensacji tam gdzie jej nie ma

                      Ale jej odpowiedziales !

                      no no...

                      Wytrawny polemista....
                      • t-800 Re: Akcja Truteń:) 12.06.05, 12:51
                        ROTFL! :-DDD
                  • dr.kidler Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 18:40
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > alex.4 napisał:
                    >
                    > > Więc jesli Belka nie współpracował to nei skłamał. Jesli jesteś normalna
                    > musisz
                    > >
                    > > dojśc do takiego wniosku:)
                    >
                    >
                    > Doszłabym, gdyby Belka odpowiadał na pytanie "Czy pan współpracował z SB".
                    > Problem w tym, że pytanie brzmiało trochę inaczej.

                    Nawet nie jestes w stanie powiedzic jak.
                    Bo to jest bdzura.

                    Moze byc nawet podpisanych 10 dokumentow o wspolpracy, a jak nie ma dowodow na
                    wspolprace, to nikt mu nie udowodni ze klamal mowiac ze nie podpisal.
                    Wedlug niego podpisywal np.prognoze pogody bo tak mu powiedzieli a on nie
                    czytal bo sie spieszyl.


                    • kataryna.kataryna Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 18:49
                      dr.kidler napisał:

                      > > Problem w tym, że pytanie brzmiało trochę inaczej.
                      >
                      > Nawet nie jestes w stanie powiedzic jak.


                      Pytanie jest w artykule i w jednym z moich postów w tym wątku, wysil szare
                      komórki to może je znajdziesz.



                      > Moze byc nawet podpisanych 10 dokumentow o wspolpracy, a jak nie ma dowodow
                      na
                      > wspolprace, to nikt mu nie udowodni ze klamal mowiac ze nie podpisal.
                      > Wedlug niego podpisywal np.prognoze pogody bo tak mu powiedzieli a on nie
                      > czytal bo sie spieszyl.



                      No i dobrze, niech się tłumaczy jak chce, może powiedzieć, że myślał, że
                      podpisuje list do Jennifer Lopez. Na pewno się wykręci, ważne, że dał
                      świadectwo swojej prawdomówności.
                      • dr.kidler Re: Akcja Truteń:) 11.06.05, 18:55
                        kataryna.kataryna napisała:


                        > No i dobrze, niech się tłumaczy jak chce, może powiedzieć, że myślał, że
                        > podpisuje list do Jennifer Lopez. Na pewno się wykręci, ważne, że dał
                        > świadectwo swojej prawdomówności.

                        Giertch ma kompleks od czasu gdy go zlapali na klamstwie, wiec kazdemu chce
                        udowodnic ze on tez klamie.
                        Ciekaw jestem kiedy zacznie sie pytac kobiet czy wkladaly sobie "tam" palce
                        bedac dziewczynkami, a facetow czy onanizowali sie w wieku 14 lat?
        • kataryna.kataryna Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:43
          alex.4 napisał:

          > zdaje się, że normalne procedurą była rozmowa SB z osobami które wyjeżdzały.
          > belka odbył jedną rozmowę i potem nie kontaktował się z SB. Przechodził on
          > proces lustracyjny, Rzecznik Interesu Publicznego, który nie jest z lewicy
          czy
          > centrum nie dopatrzył się żadnych uchybień.



          To akurat nie ma znaczenia w tej sprawie. Nie chodzi o to czy współpracował
          tylko o to czy zeznał prawdę.



          > R. Giertych mówi wiele, i praktycznie zawsze nie ma racji...



          A co ma do tego Giertych?
          • alex.4 Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:46
            1 Z dokumentów nie wynika że współpracował więc mówi prawdę.
            A co ma Giertych? dobrze wiesz:)
            • kataryna.kataryna Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:50
              alex.4 napisał:

              > 1 Z dokumentów nie wynika że współpracował więc mówi prawdę.



              Nie znam dokumentów więc nie wiem co z nich wynika, jeśli jednak jest w tych
              papierach kwit z podpisem Belki, to skłamał przed komisją zeznając pod
              przysięgą.


              > A co ma Giertych? dobrze wiesz:)



              Nie, nie wiem.
              • alex.4 [...] 11.06.05, 16:52
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • namiot Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:50
            kataryna.kataryna napisała:



            >
            >
            >
            > Nie chodzi o to czy współpracował
            > tylko o to czy zeznał prawdę.

            Prawda?
            A co to jest?
            • kahlil Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:53
              namiot napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              >
              > >
              > >
              > >
              > > Nie chodzi o to czy współpracował
              > > tylko o to czy zeznał prawdę.
              >
              > Prawda?
              > A co to jest?
              > wg ks.Tischnera są trzy prawdy
              > prawda
              > tylko prawda
              > i gó.. prawda
              > wybór należy do ciebie
              • namiot Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 16:55
                kahlil napisał:

                > namiot napisał:
                >
                > > kataryna.kataryna napisała:
                > >
                > >
                > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > > Nie chodzi o to czy współpracował
                > > > tylko o to czy zeznał prawdę.
                > >
                > > Prawda?
                > > A co to jest?
                > > wg ks.Tischnera są trzy prawdy
                > > prawda
                > > tylko prawda
                > > i gó.. prawda
                > > wybór należy do ciebie

                Przynajmniej wiem że prawdę się wybiera!
                Dzięki!
      • alex.4 Re: Esbeckie papiery o M. Giertychu 11.06.05, 16:42
        dziwię się, ze R. Giertych nie zainteresował się tym:)
        www.wprost.pl/ar/?O=77349&C=57
    • bladatwarz Czytam czytam i coraz mniej mnie dziwi 11.06.05, 16:50
      Pan Belka nigdy nie wzbudzal we mnie szacunku, wiec jego ewentualna wspolpraca
      jakos nie specjalnie mnie rusza.
    • leszek.sopot polityczna nagonka? 11.06.05, 16:53
      w tekscie w Rzepie jest napisane, ze podpisal jakas instrukcje, a nie
      deklaracje o wspolpracy, tak wiec Giertych swoje doniesienie do prokuratury
      moze chyba wywalic do kosza.
      • alex.4 Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 16:58
        oczywiście że nagonka.
        • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:06
          Nawet Teleekspres naglasnia teraz te informacje - czyli Giertech dopial swego i
          wiadomo do czego komisja Orlenu byla potrzebna.
          • kataryna.kataryna Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:10
            leszek.sopot napisał:

            > Nawet Teleekspres naglasnia teraz te informacje - czyli Giertech dopial swego
            i
            >
            > wiadomo do czego komisja Orlenu byla potrzebna.



            No tak, wredny Giertych podrzucił coś do teczki Belki a wcześniej kazał mu
            zaprzeczać przed komisją.
            • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:19
              No tak, bezczelny Belka naklamal przed komisje by swiety Giertych mogl teraz go
              gnoic.
              • nurni Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:39
                leszek.sopot napisał:

                > No tak, bezczelny Belka naklamal przed komisje by swiety Giertych mogl teraz
                go
                >
                > gnoic.


                Ustal Leszku pelna liste winnych tego ze honorowy pedek naklamal.
                Umiesz.
                • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:41
                  nurni napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > No tak, bezczelny Belka naklamal przed komisje by swiety Giertych mogl te
                  > raz
                  > go
                  > >
                  > > gnoic.
                  >
                  >
                  > Ustal Leszku pelna liste winnych tego ze honorowy pedek naklamal.
                  > Umiesz.

                  Moze na pierwszym miejscu Balcerowicz albo Walesa?
                  • nurni Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:51
                    leszek.sopot napisał:

                    > nurni napisał:

                    > > Ustal Leszku pelna liste winnych tego ze honorowy pedek naklamal.
                    > > Umiesz.
                    >
                    > Moze na pierwszym miejscu Balcerowicz albo Walesa?


                    Mysle ze najbardziej oburzajace jest to zesmy sie o tym dowiedzieli.

                    Wielka szkoda sie stala. Jakby ludziom nie wystarczalo to co o sobie powie
                    Belka....

                    Ciezkie czasy.
                    Dla klamcow.
                    • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:56
                      Podziwiam twoja prznikliwosc. Jestes lepszy od sedziego Niezinskiego, ktory
                      orzekl, ze oswiadczenie Belki nie bylo klamstwem.
                      • nurni Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:04
                        leszek.sopot napisał:

                        > Podziwiam twoja prznikliwosc. Jestes lepszy od sedziego Niezinskiego, ktory
                        > orzekl, ze oswiadczenie Belki nie bylo klamstwem.

                        A Niezienski powiedzial na Belka nie podpisal ?

                        Jak tam z lista winnych temu - ze Belka jednak podpisal ?
                        • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:22
                          No zobacz, najwidoczniej musisz zapytac Niezinskiego dlaczego wszystkich
                          oszukal i uznal oswiadczenie Belki za prawdziwe.
                          • nurni Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:28
                            leszek.sopot napisał:

                            > No zobacz, najwidoczniej musisz zapytac Niezinskiego dlaczego wszystkich
                            > oszukal i uznal oswiadczenie Belki za prawdziwe.

                            Powtarzam:
                            Nic nie wiem o tym by Niezinski mial powiedziec ze Belka nic nie podpisal.
                            Jedynym ktory w kwestii podpisu Belki sie wypowiedzial....byl sam Belka.

                            Niezinski wielokrotnie mowil o tym ze nie kierowal wniosku jesli dowody byly
                            zbyt slabe. Dowody na wspolprace - a nie na podpis - o czym teraz mowa.


                            o znikajacych teczkach Belki wiecej tu:

                            "Według RIP sędziego Bogusława Nizieńskiego, Marek Belka nie był lustrowany,
                            a nawet nie podjęto wobec niego procedury wstępnej. (...) Niepokojące jest
                            to, ze teczka Belki znajdowała siew rękach szefa służb w sytuacji, gdy w
                            ogóle nie powinien on jej wówczas posiadać. W tamtym czasie wszystkie teczki
                            agenturalne powinny znajdować siew IPN i to wyłącznie IPN ma być ich
                            dysponentem. Jak więc teczka Belki znalazła siew rękach Siemiątkowskiego?
                            Jest to pytanie [podobne do tego jakie stawia siew sprawie Tarnowskiego.
                            Odpowiedź – pisze Macierewicz jest prosta. IPN nie dopełnia swych obowiązków
                            wobec służb i „innych możnych tego świata” pozwalając im na ukrywanie
                            dokumentów służących do wzajemnego szantażu. Równocześnie ten sam IPN nie
                            udostępnia wszystkich materiałów ludziom prześladowanym przez bezpiekę, o ile
                            tylko nie znajdują się w gronie wybranych."

                            www.ipn.gov.pl/wp_przeglad_190504.html
                      • witek.bis Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:22
                        leszek.sopot napisał:

                        > Podziwiam twoja prznikliwosc. Jestes lepszy od sedziego Niezinskiego, ktory
                        > orzekl, ze oswiadczenie Belki nie bylo klamstwem.

                        Mam wrażenie, że niezbyt precyzyjnie relacjonujesz fakty. Akcentujesz
                        sędziowski tytuł Nizieńskiego i twierdzisz, że "sędzia Nizieński orzekł", co
                        stwarza wrażenie, że oświadczenie Belki zostało sądownie uznane za zgodne z
                        prawdą. Tymczasem wcale tak nie było. "Sędzia Nizieński" był rzecznikiem
                        interesu publicznego, a więc bardziej prokuratorem niż sędzią. I wcale
                        nie "orzekł, że oświadczenie Belki nie było kłamstwem", tylko "nie
                        zakwestionował tego oświadczenia". A dlaczego nie zakwestionował? Tego każdy
                        może się domyślać na swój własny rachunek. Ja obstawiam wariant, że nie miał
                        wystarczająco mocnych dowodów, by to oświadczenie Belki podważyć.
                        • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:29
                          witek.bis napisał:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > Podziwiam twoja prznikliwosc. Jestes lepszy od sedziego Niezinskiego, ktory
                          > > orzekl, ze oswiadczenie Belki nie bylo klamstwem.
                          >
                          > Mam wrażenie, że niezbyt precyzyjnie relacjonujesz fakty. Akcentujesz
                          > sędziowski tytuł Nizieńskiego i twierdzisz, że "sędzia Nizieński orzekł", co
                          > stwarza wrażenie, że oświadczenie Belki zostało sądownie uznane za zgodne z
                          > prawdą. Tymczasem wcale tak nie było. "Sędzia Nizieński" był rzecznikiem
                          > interesu publicznego, a więc bardziej prokuratorem niż sędzią. I wcale
                          > nie "orzekł, że oświadczenie Belki nie było kłamstwem", tylko "nie
                          > zakwestionował tego oświadczenia". A dlaczego nie zakwestionował? Tego każdy
                          > może się domyślać na swój własny rachunek. Ja obstawiam wariant, że nie miał
                          > wystarczająco mocnych dowodów, by to oświadczenie Belki podważyć.


                          Mozna wiec powiedziec, ze skladanie oswiadczen jest nic nie warte, tak samo jak
                          instytucja Rzcznika Interesu Publicznego. Niech kazdy kazdego obsmarowuje do
                          woli...
                          Po co nam wiec ta cala lustracja?
                          • witek.bis Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:37
                            leszek.sopot napisał:

                            >
                            > Mozna wiec powiedziec, ze skladanie oswiadczen jest nic nie warte, tak samo
                            jak
                            >
                            > instytucja Rzcznika Interesu Publicznego. Niech kazdy kazdego obsmarowuje do
                            > woli...
                            > Po co nam wiec ta cala lustracja?

                            Gratuluję konstruktywnego wniosku! Proponuję jeszcze dorzucić parę
                            następnych: "Po co nam policja, skoro i tak nie wszystkich przestępców uda się
                            wyłapać", "Po co nam lekarze, skoro nie wszystkich chorych uda się wyleczyć"
                            itd.
                            • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:48
                              witek.bis napisał:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > >
                              > > Mozna wiec powiedziec, ze skladanie oswiadczen jest nic nie warte, tak sa
                              > mo
                              > jak
                              > >
                              > > instytucja Rzcznika Interesu Publicznego. Niech kazdy kazdego obsmarowuje
                              > do
                              > > woli...
                              > > Po co nam wiec ta cala lustracja?
                              >
                              > Gratuluję konstruktywnego wniosku! Proponuję jeszcze dorzucić parę
                              > następnych: "Po co nam policja, skoro i tak nie wszystkich przestępców uda
                              się wyłapać",


                              Zaskakujesz mnie swoja nieprecyzyjnoscia. Nie chodzi przeciez o wylapywanie ale
                              o oskarzanie. Skoro policja nie ma dowodow na to, ze ktos popelnil
                              przestepstwo, to nie bedzie np. zamykac witka.bis w pace tylko dlatego, ze byc
                              moze on jest bandziorem bo tak np. twierdzi baba z kosku z gazetami. Witek.bis
                              najwidoczniej jednak uwaza, ze slowom tej baby nalezy wierzyc i ma ona prawo go
                              obsmarowywac przed sasiadami ile wlezie...


                              "Po co nam lekarze, skoro nie wszystkich chorych uda się wyleczyć" itd.

                              Witku, leczenie z oskarzaniem na prawde nie ma zadnego zwiazku. No chyba, ze
                              masz na mysli "szacownych" orzecznikow z ZUS.
                              • witek.bis Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:59
                                leszek.sopot napisał:

                                >> Zaskakujesz mnie swoja nieprecyzyjnoscia. Nie chodzi przeciez o wylapywanie
                                ale
                                >
                                > o oskarzanie. Skoro policja nie ma dowodow na to, ze ktos popelnil
                                > przestepstwo, to nie bedzie np. zamykac witka.bis w pace tylko dlatego, ze
                                byc
                                > moze on jest bandziorem bo tak np. twierdzi baba z kosku z gazetami.
                                Witek.bis
                                > najwidoczniej jednak uwaza, ze slowom tej baby nalezy wierzyc i ma ona prawo
                                go
                                >
                                > obsmarowywac przed sasiadami ile wlezie...
                                >
                                >
                                > "Po co nam lekarze, skoro nie wszystkich chorych uda się wyleczyć" itd.
                                >
                                > Witku, leczenie z oskarzaniem na prawde nie ma zadnego zwiazku. No chyba, ze
                                > masz na mysli "szacownych" orzecznikow z ZUS.

                                :)))
                                Ty natomiast zaskakujesz mnie zupełnie czymś innym. Dzięki Tobie przez chwilę
                                poczułem to, co musiał czuć bohater skeczu kabaretu Dudek.
                                Leszku! Ja cofam tę "policję", ja cofam tych "lekarzy". Jakie to szczęście, że
                                nie napisałem np. "tu leży pies pogrzebany".
                                • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 19:00
                                  jaki sek?
                                  • witek.bis Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 19:02
                                    leszek.sopot napisał:

                                    > jaki sek?

                                    :)
                                    Normalny! Jest Belka - jest sęk!
                                    • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 19:11
                                      witek.bis napisał:

                                      > leszek.sopot napisał:
                                      >
                                      > > jaki sek?
                                      >
                                      > :)
                                      > Normalny! Jest Belka - jest sęk!

                                      "a pies ci morde lizal"
                                      ftp://sunsite.icm.edu.pl/mirrors/ftp.kabaret.art.pl/audio/dudek/wtymsek.mp3
                                      • witek.bis Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 19:18
                                        leszek.sopot napisał:

                                        > "a pies ci morde lizal"

                                        Parę minut temu cieszyłem się z tego, że nie wspomniałem o psie. Okazuje się,
                                        że moja radość była przedwczesna. Trzeba przyznać, że propozycję zakończenia
                                        rozmowy złożyłeś mi z właściwym sobie wdziękiem.
                                        • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 19:39
                                          ?
                                          Naiwnie myslalem, ze podziekujesz mi za przypomnienie tego legendarnego
                                          wystepu, no ale coz...
                                          • witek.bis Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 19:41
                                            leszek.sopot napisał:

                                            > ?
                                            > Naiwnie myslalem, ze podziekujesz mi za przypomnienie tego legendarnego
                                            > wystepu, no ale coz...

                                            Naiwnie myślałem, że to ja przypomniałem Ci ten legendarny występ, no ale cóż...
                                            • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 20:40
                                              No to przepraszam, nie wiedzialem, ze masz go na plycie i nie musisz sciagac z
                                              netu.
                        • nurni zjadanie wlasnego ogona 11.06.05, 18:32
                          witek.bis napisał:

                          > Ja obstawiam wariant, że nie miał
                          > wystarczająco mocnych dowodów, by to oświadczenie Belki podważyć.

                          Mam wrazenie ze Leszek zaczyna zjadac wlasny ogon. Zawsze twierdzil ze
                          99,99999% pewnosci to za malo by choc o tym wspomniec.

                          Chwilowo mamy pierwszego winnego temu ze Belka sklamal przed komisja Orlenu.
                          Jest nim Boguslaw Niezinski.
      • kataryna.kataryna Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:05
        leszek.sopot napisał:

        > w tekscie w Rzepie jest napisane, ze podpisal jakas instrukcje, a nie
        > deklaracje o wspolpracy, tak wiec Giertych swoje doniesienie do prokuratury
        > moze chyba wywalic do kosza.


        Giertycha: Czy kiedykolwiek podpisał pan dokument o współpracy ze Służbą
        Bezpieczeństwa?

        Belka: Nie.


        Jeśli w teczce faktycznie są materiały na to, że "Podpisał instrukcję, w której
        znalazły się m.in. hasła potrzebne do nawiązania kontaktów z polskimi oficerami
        w Ameryce. -Wymyślił je sam Belka -opowiada osoba, która czytała teczkę. W USA
        agenci kontaktowali się z Belką. Na podstawie rozmów, pisali raporty dla
        Warszawy."



        to chyba odpowiedź "Nie" na pytanie czy podpisał dokument o współpracy jest
        niezgodna z prawdą. Bo pytanie nie było o to czy faktycznie współpracował, ani
        czy podpisał zobowiązanie do współpracy tylko czy podpisał "dokumenty o
        współpracy". I nawet jeśli żadnego wniosku do prokuratury nie będzie, to nie
        ulega wątpliwości, że sytuacja Belki jest niewesoła a zdenerwowanie Frasyniuka
        i Gazety zrozumiałe. Bo być może zupełnie niepotrzebnie Belka ściągnął na
        siebie podejrzenia.
        • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:18
          kataryna.kataryna napisała:
          > Giertycha: Czy kiedykolwiek podpisał pan dokument o współpracy ze Służbą
          > Bezpieczeństwa?
          >
          > Belka: Nie.


          Ewidentnie wiec - w swietle inf. z Rzepy - powiedzial prawde.


          > Jeśli w teczce faktycznie są materiały na to, że "Podpisał instrukcję, w
          której znalazły się m.in. hasła potrzebne do nawiązania kontaktów z polskimi
          oficerami w Ameryce. -Wymyślił je sam Belka -opowiada osoba, która czytała
          teczkę. W USA agenci kontaktowali się z Belką. Na podstawie rozmów, pisali
          raporty dla Warszawy."
          >
          >
          > to chyba odpowiedź "Nie" na pytanie czy podpisał dokument o współpracy jest
          > niezgodna z prawdą. Bo pytanie nie było o to czy faktycznie współpracował,
          ani czy podpisał zobowiązanie do współpracy tylko czy podpisał "dokumenty o
          > współpracy".


          Tak interpretujac mozesz za agenta uznac kazdego kto np. w stanie wojennym
          podpisal "deklaracje lojalnosci". Moim zdaniem, a przeciez nie znam materialow
          z teczki, podpisanie instrukcji nie jest rownoznaczne z zostaniem agentem
          bezpieki lecz jedynie dowodem na to, ze byl uprzedzony o tym, ze w czasie
          pobytu w stanach beda go kontrolowac polscy agenci. Watpie by mogl sie on w
          czasie PRL wymigac od tych spotkan. Nie wiem jednak czy to jakies rutynowe
          spotkania z agentami czy cos wiecej. Rzecznik Interesu Publicznego na pewno to
          sprawdzal. Do takich rutynowych kontaktow bylo zmuszonych w PRL tysiace ludzi i
          nie oskarza sie ich o wspolprace z SB.


          > I nawet jeśli żadnego wniosku do prokuratury nie będzie, to nie
          > ulega wątpliwości, że sytuacja Belki jest niewesoła a zdenerwowanie
          Frasyniuka i Gazety zrozumiałe.

          Nie przypuszczam aby Frasyniuk badz GW cos wczesniej wiedziala, bo niby skad?


          > Bo być może zupełnie niepotrzebnie Belka ściągnął na
          > siebie podejrzenia.


          Mysle, ze nie sciagnal, lecz specjalnie sa one obecnie kreowane. Mozna miec tez
          pretensje do Giertycha, ze jego pytanie nie bylo precyzyjne i nie dopytal.
          • kataryna.kataryna Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:26
            leszek.sopot napisał:

            > Tak interpretujac mozesz za agenta uznac kazdego kto np. w stanie wojennym
            > podpisal "deklaracje lojalnosci". Moim zdaniem, a przeciez nie znam
            materialow
            > z teczki, podpisanie instrukcji nie jest rownoznaczne z zostaniem agentem
            > bezpieki



            Nie napisałam, że Belka był agentem SB (nie napisała też tego Rzepa ani nie
            powiedział Giertych) i nie zamierzam dyskutować w ten sposób bo nie będę w
            nieskończoność prostować czegoś czego nie powiedziałam.
            • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:32
              No to jesli nie za "agenta" to niech bedzie za wspolpracownika - bo przeciez
              podpisanie dokumentu o wspolpracy oznacza, ze ten ktos byl wspolpracownikiem.

              Ciekawym tak na marginesie, czy za wspolpracownika SB uznalabys biskupa
              Orszulika, ktory sie z tymi panamio spotykal w konspiracyjnych lokalach?
              Cytat:
              "Dlaczego to Ksiądz Biskup jeździł tak daleko do Wałęsy, a nie np. biskup
              przemyski Ignacy Tokarczuk, który miał bliżej?
              – Oni nie chcieli nikogo dopuszczać do Wałęsy. Mnie znali, byłem członkiem
              Komisji Wspólnej. Byłem partnerem. Mnie nie odmówili. Utrzymywałem z nimi
              różnego typu kontakty. Pewnego razu zaprosili mnie do mieszkania przy Nowym
              Świecie. SB miała po całej Warszawie rozrzucone mieszkania, w których odbywały
              się takie nieoficjalne spotkania. Był tam generał Płatek, Pietruszka–
              ”Matuszko”, masa żarcia, które niewidzialna osoba podawała zza uchylonych
              drzwi. Tylko ręka się wysuwała. [..]"
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34378,596344.html
              • kataryna.kataryna Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:52
                leszek.sopot napisał:

                > No to jesli nie za "agenta" to niech bedzie za wspolpracownika - bo przeciez
                > podpisanie dokumentu o wspolpracy oznacza, ze ten ktos byl wspolpracownikiem.


                Może dla Ciebie.
                • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:54
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > No to jesli nie za "agenta" to niech bedzie za wspolpracownika - bo przec
                  > iez
                  > > podpisanie dokumentu o wspolpracy oznacza, ze ten ktos byl wspolpracownik
                  > iem.
                  >
                  >
                  > Może dla Ciebie.


                  To co to znaczy?
                  • kataryna.kataryna Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 17:59
                    leszek.sopot napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > leszek.sopot napisał:
                    > >
                    > > > No to jesli nie za "agenta" to niech bedzie za wspolpracownika - bo
                    > przec
                    > > iez
                    > > > podpisanie dokumentu o wspolpracy oznacza, ze ten ktos byl wspolpra
                    > cownik
                    > > iem.
                    > >
                    > >
                    > > Może dla Ciebie.
                    >
                    >
                    > To co to znaczy?



                    To znaczy, żebyś mi nie wkładał swoich własnych definicji agenta czy
                    współpracownika i nie mówił mi co ja myślę i co za co uważam.
                    • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:20
                      Acha, czyli jesli ktos podpisal dokument o wspolpracy z SB to nie byl
                      wspolpracownikiem. Hm, dla mnie to cos nowego.

                      Bardzo jestem jednak ciekaw, co ty rozumiesz przez powiedzienie o kims, ze
                      podpisal dokument o wspolpracy. Moze rzeczywiscie zle rozumiem to, co
                      powszechnie sie rozumie przez podpisanie dokumentow o wspolpracy. Jestem wiec
                      ciekaw tego jak ty to definiujesz.
                      • kataryna.kataryna Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:28
                        leszek.sopot napisał:

                        > Acha, czyli jesli ktos podpisal dokument o wspolpracy z SB to nie byl
                        > wspolpracownikiem. Hm, dla mnie to cos nowego.


                        Inaczej - podpisanie dokumentu o współpracy nie jest warunkiem wystarczającym
                        do bycia uznanym za współpracownika.


                        > Bardzo jestem jednak ciekaw, co ty rozumiesz przez powiedzienie o kims, ze
                        > podpisal dokument o wspolpracy. Moze rzeczywiscie zle rozumiem to, co
                        > powszechnie sie rozumie przez podpisanie dokumentow o wspolpracy. Jestem wiec
                        > ciekaw tego jak ty to definiujesz.


                        Ja to definiuję prosto. Podpisanie dokumentu o współpracy znaczy, że ktoś
                        złożył swój podpis na dokumencie o współpracy. Dokument o współpracy to może
                        być zobowiązanie do współpracy, jakieś uzgodnienia, instrukcje czy coś w tym
                        stylu.
                        • maksimum polityczna nagonka? PODPISANIE TO NIE WSPOLPRACA 11.06.05, 18:33
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > Acha, czyli jesli ktos podpisal dokument o wspolpracy z SB to nie byl
                          > > wspolpracownikiem. Hm, dla mnie to cos nowego.
                          >
                          >
                          > Inaczej - podpisanie dokumentu o współpracy nie jest warunkiem wystarczającym
                          > do bycia uznanym za współpracownika.
                          >
                          >
                          > > Bardzo jestem jednak ciekaw, co ty rozumiesz przez powiedzienie o kims, ze
                          > > podpisal dokument o wspolpracy. Moze rzeczywiscie zle rozumiem to, co
                          > > powszechnie sie rozumie przez podpisanie dokumentow o wspolpracy. Jestem
                          > wiec ciekaw tego jak ty to definiujesz.
                          >
                          >
                          > Ja to definiuję prosto. Podpisanie dokumentu o współpracy znaczy, że ktoś
                          > złożył swój podpis na dokumencie o współpracy. Dokument o współpracy to może
                          > być zobowiązanie do współpracy, jakieś uzgodnienia, instrukcje czy coś w tym
                          > stylu.

                          Idac dalej tym tokiem rozumowania,podpisanie dokumentu o wspolpracy wcale nie
                          znaczy ,ze sie wspolpracowalo.
                          • maksimum Re: polityczna nagonka? PODPISANIE TO NIE WSPOLPR 11.06.05, 18:53

                            > > Ja to definiuję prosto. Podpisanie dokumentu o współpracy znaczy, że ktoś
                            > > złożył swój podpis na dokumencie o współpracy. Dokument o współpracy to m
                            > oże
                            > > być zobowiązanie do współpracy, jakieś uzgodnienia, instrukcje czy coś w
                            > tym stylu.
                            >
                            > Idac dalej tym tokiem rozumowania,podpisanie dokumentu o wspolpracy wcale nie
                            > znaczy ,ze sie wspolpracowalo.

                            Najpierw nastepuje podpisanie dokumentu o wspolpracy a pozniej ewentualna
                            wspolpraca.
                            Zalezy tez w jakiej formie ten dokument zostal sformulowany,bo mogl byc tak
                            napisany,ze jego zrozumienie moze byc wieloznaczne.
                            Poza tym donoszenie moglo polegac na tym na jakie wyklady chodzil i jakie
                            tematy byly poruszane na tych dyskusjach.
                            Jesli studiowanie nie jest czynnoscia tajna,to donoszenie na temat studiowania
                            tez nie ma nic wspolnego z tajnoscia czy sluzbami specjalnymi.
                            Komuna z rzeczy oczywistych robila rzeczy tajne i dlatego ujawnienie prywatnych
                            rozmow czy e-maili,ktore nie maja charakteru tajnego nie jest lamaniem prawa.
                            A ujawnianie nagannych prywatnych e-maili(Halber i niektorzy twoi koledzy) moze
                            przyczynic sie do wykrycia afer i oszustw.
                        • leszek.sopot Re: polityczna nagonka? 11.06.05, 18:41
                          kataryna.kataryna napisała:
                          > Ja to definiuję prosto. Podpisanie dokumentu o współpracy znaczy, że ktoś
                          > złożył swój podpis na dokumencie o współpracy. Dokument o współpracy to może
                          > być zobowiązanie do współpracy,

                          zgoda

                          > jakieś uzgodnienia,


                          nieprecyzyjne, bo np. zobowiazanie, ktore np. podpisal w stanie wojennym
                          Maciarewicz, trudno uznac za podpisanie dokumentu o wspolpracy. Niektorzy tez
                          np. "uzgadniali" z SB, ze beda karnie sie meldowac w urzedzie raz w tygodniu -
                          np. Kuron.

                          > instrukcje czy coś w tym stylu.

                          Podpisanie instrukcji, czyli informacji o tym w jaki sposob agenci maja sie
                          skontaktowac z Belka nie swiadczy moim zdaniem o wspolpracy. Przeciez pod takie
                          pojecie "w tym stylu" mozna podpiac kazdy papier podpisany na SB.
          • sceptyk Sopocki, twierdzisz, ze wszyscy wyjezdzajacy za 11.06.05, 17:31
            komuny na staze/badania naukowe musieli wspolpracowac, badz podpisywac jakies
            papiery, czy chocby przechodzic rozmowy ostrzegawcze?

            To jest ewidentna bzdura. Znam te srodowisko. Bardzo dobrze.
            • leszek.sopot nie wszyscy lecz wielu 11.06.05, 17:34
              sceptyk napisała:

              > komuny na staze/badania naukowe musieli wspolpracowac, badz podpisywac jakies
              > papiery, czy chocby przechodzic rozmowy ostrzegawcze?
              > To jest ewidentna bzdura. Znam te srodowisko. Bardzo dobrze.

              Zalezy gdzie wyjezdzal i w jakim czasie PRL to bylo.
            • dr.kidler Re: Sopocki, twierdzisz, ze wszyscy wyjezdzajacy 11.06.05, 18:50
              sceptyk napisała:

              > komuny na staze/badania naukowe musieli wspolpracowac, badz podpisywac jakies
              > papiery, czy chocby przechodzic rozmowy ostrzegawcze?
              >
              > To jest ewidentna bzdura. Znam te srodowisko. Bardzo dobrze.

              No nie wszyscy.
              UB-ecy nie musieli.
    • bladatwarz Lustracja na uczelniach wyzszych jest potrzebna 11.06.05, 16:57
      Pan Belka jest tego najlepszym przykladem.
      • alex.4 Re: 11.06.05, 16:57
        Belka przeszedł postępowanie lsutracyjny i jest czysty....
        • kataryna.kataryna Re: 11.06.05, 17:06
          alex.4 napisał:

          > Belka przeszedł postępowanie lsutracyjny i jest czysty....



          Złożył oświadczenie lustracyjne. Lustrowany przed sądem lustracyjnym nie był.
          • bladatwarz Czyli PD to partia okraglostolowych zdrajcow, 11.06.05, 17:10
            rzekomych kombatantow Solidarnosci II i ubekow?
            Niezle.
          • plopli Re: 11.06.05, 17:12
            kataryna.kataryna napisała:

            > [Belka] Złożył oświadczenie lustracyjne. Lustrowany przed sądem lustracyjnym
            nie był.

            Bo rzecznik Nizieński uznał, że było ono zgodne z prawdą. W przeciwnym wypadku
            miał obowiązek wszcząć postępowanie.
          • t-800 [...] 11.06.05, 17:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • t-800 Za co? 12.06.05, 12:39
              Że ten zacytowałem tego pacana z czwórką, jak pisał, że Wildstein jest agentem?
    • bladatwarz Przypomnialo mi sie, ze WSI miala jakies papiery 11.06.05, 17:08
      na Belke. Wypadlo mi to z glowy, a sprawe opisywala Rzepa ponad rok temu.
      WSI chcialo przeciez zablokowac nominacje Belki na premiera. Siemiatkowski cos
      tlumaczyl i nie wytlumaczyl. W koncu p.Stolc dopial swego i Belke premierem zrobil.
      • kataryna.kataryna Re: Przypomnialo mi sie, ze WSI miala jakies papi 11.06.05, 17:12
        bladatwarz napisał:

        > na Belke. Wypadlo mi to z glowy, a sprawe opisywala Rzepa ponad rok temu.
        > WSI chcialo przeciez zablokowac nominacje Belki na premiera. Siemiatkowski cos
        > tlumaczyl i nie wytlumaczyl. W koncu p.Stolc dopial swego i Belke premierem
        zro
        > bil.
        >



        O teczce Belki pierwszy raz mówiono po dymisji z rządu Millera, a potem była
        dzika lustracja Belki, którą robił Siemiątkowski, potem mówił, że na polecenie
        Kwasniewskiego, a Kwaśniewski zaprzeczał.
        • bladatwarz Kwach sam go na premiera zaproponowal 11.06.05, 17:46
          Wtedy podnoszono sprawe likwidacji WSI, bo podobno w papierach WSI byla
          kompromitujaca Belke informacja.
          Nieistotne.
    • t-800 Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 17:15
      Nie rozumiem po co ta lustracja w obecnym kształcie. Belka niby był lustrowany,
      a tu takie kwiatki.
      • tomian Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 17:19
        t-800 napisał:

        > Nie rozumiem po co ta lustracja w obecnym kształcie. Belka niby był lustrowany,
        > a tu takie kwiatki.


        Wszyscy NIBY BYLI lustrowani.
      • kataryna.kataryna Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 17:23
        t-800 napisał:

        > Nie rozumiem po co ta lustracja w obecnym kształcie. Belka niby był
        lustrowany,
        > a tu takie kwiatki.



        Nie wiadomo jeszcze czy Belka ma coś na sumieniu, poza nieprzyznaniem się pod
        przysięgą, że podpisał dokumenty. A jeśli chodzi o lustrację, to Rzecznik musi
        mieć twarde dowody, żeby zakwestionować oświadczenie. Na odchodnym powiedział,
        że jest 588 osób (m.in. 47 posłów, 6 senatorów, 43 przedstawicieli telemediów
        oraz 30 prokuratorów, 16 ministrów i wiceministrów itd.) co do których wie ale
        nie ma twardych dowodów.
        • lisekrudy Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 18:01
          O ile pamietam, to bedac ministrem w rzadzie Millera, Belka niespodzeiwanie
          podal sie do dymisji. Prasa spekulowala wowczas ze przyczyna mogl byc konflikt z
          premierem lub obawa przed wniesieniem przez Nizienskiego sprawy do sadu
          lustracyjnego. Przekonujacego wyjasnienia powodow swojej dymisji Belka nigdy nie
          podal.
          • kataryna.kataryna Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 18:07
            lisekrudy napisał:

            > O ile pamietam, to bedac ministrem w rzadzie Millera, Belka niespodzeiwanie
            > podal sie do dymisji. Prasa spekulowala wowczas ze przyczyna mogl byc
            konflikt
            > z
            > premierem lub obawa przed wniesieniem przez Nizienskiego sprawy do sadu
            > lustracyjnego. Przekonujacego wyjasnienia powodow swojej dymisji Belka nigdy
            ni
            > e
            > podal.



            Oficjalny powód Belki był - wypalenie.
            • maksimum JA TEZ SIE WYPALAM JAK CIEBIE CZYTAM. 11.06.05, 18:11
              kataryna.kataryna napisała:

              > lisekrudy napisał:
              >
              > > O ile pamietam, to bedac ministrem w rzadzie Millera, Belka niespodzeiwan
              > ie
              > > podal sie do dymisji. Prasa spekulowala wowczas ze przyczyna mogl byc
              > konflikt
              > > z
              > > premierem lub obawa przed wniesieniem przez Nizienskiego sprawy do sadu
              > > lustracyjnego. Przekonujacego wyjasnienia powodow swojej dymisji Belka ni
              > gdy
              > nie podal.
              >
              >
              >
              > Oficjalny powód Belki był - wypalenie.

              Widac na wrazliwego czlowieka trafilo,a Ty lubisz takich wykanczac.
              • oborovy [...] 11.06.05, 18:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maksimum CZY JA ZALECALEM SIE DO KATARYNY ?????????? 11.06.05, 18:10
          Kaska znowu bije piane.
          Wsplopracowali z komuna ludzie z lekka lub mocno uposledzeni umyslowo,ktorzy
          chcieli sobie dzwignac kariere zyciowa,co bez tejze wspolpracy byloby
          niemozliwe.
          No wiec zamknijmy oczy i powiedzmy komu sie wyjatkowo dobrze powodzilo za komuny
          mimo ze byl i jest niezmiernie tepy.
          Tak np wielce szanowany dr Jozio Oleksy,miernota intelektualna Prawie Magister
          i jak to okreslil go jeden z dyskutantow Kasi,czlowiek umiejacy poprowadzic
          intelektualna dyskusje na poziomie sam Wojciech J.
          Skupcie sie na tych,ktorzy zaprowadzili ten syf w Polsce z wysoka
          korupcja,ktory kazdego razi.
          Belka natomiast jest na tyle inteligentny,ze on bez komuny tez by sobie dobrze
          dal rade.
          Na pewno znalazloby sie wielu swiadkow na forum,ktorzy bez zmruzenia oka
          powiedzieliby ,ze zalecalem sie do Kataryny,prawda?
          Teraz tylko trzebaby uscislic na czym polegaja zaloty.
          Czy mozna zalecac sie do kogos nie widzac go na oczy i to przez ocean?
          Czy mozna sie zalecac do kogos,kiedy nawet jego zdjecia sie nie widzialo?
          Ja jestem dosc wybredny jesli chodzi o urode wybranki i zalecanie sie bez
          zobaczenia obiektu nie wchodzi w rachube.
          • bladatwarz Z ta inteligencja Belki to bez przesady. 11.06.05, 18:14
            > Belka natomiast jest na tyle inteligentny,ze on bez komuny tez by sobie dobrze
            > dal rade.

            Chcial pojechac na stypendium zagranice?
            Chcial. Inteligencja nic mu tu by nie pomogla.

            Jest butny, niezrownowazony i nieodpowiedzialny. Inteligencja tego nie nadrobi.
          • oborovy [...] 11.06.05, 18:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • basia.basia Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 21:47
        t-800 napisał:

        > Nie rozumiem po co ta lustracja w obecnym kształcie. Belka niby był lustrowany,
        > a tu takie kwiatki.

        Sęk w tym, że niektóre urzędy zobowiązane ustawą do przekazania archiwów do IPN
        zwłóczyły z tym latami! Dopiero w zeszłym roku dotarły tam papiery z WSI np.
        Dlatego też Nizieński nie miał szans zdobyć cokolwiek w przypadku tak
        eksponowanych polityków jak np. Belka.
    • oborovy [...] 11.06.05, 18:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • oborovy [...] 11.06.05, 18:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • oborovy [...] 11.06.05, 18:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dr.kidler Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 18:24
      To te papiery sa nie IPN-wskie tylko SB-eckie. One sa?

      • maksimum Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 18:25
        dr.kidler napisał:

        > To te papiery sa nie IPN-wskie tylko SB-eckie. One sa?

        Wlasnie o to mnie chodzilo.
        • oborovy [...] 11.06.05, 18:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • dr.kidler [...] 11.06.05, 18:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • precz.z.preczem Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 19:07
      Prawda jest taka, że ci panowie mają wiele do stracenia, więc będą wypierać się współpracy z wiadomymi służbami. Jedyny sposób to twardo udowadniqać im na podstawie dokumentacji, że było inaczej.
      Taki np.: Oleksy drwi sobie z wymaru sprawiedliwości, do znudzenia odwołuje sie, powołuje nowych świadków i przedstawia nowe "istotne dowody" licząc na zmęczenie materiału.
      Zadziwiające jest je dnak to, że publicyści i politycy kiedyś po właściwej stronie teraz próbuja dezawuować oczyszczenie scenypolituycznej.
      • dr.kidler Re: Esbeckie papiery o Belce 11.06.05, 19:11
        precz.z.preczem napisał:

        > Prawda jest taka, że ci panowie mają wiele do stracenia, więc będą wypierać
        się współpracy z wiadomymi służbami.

        Z kolei tamci panowie maja wiele do zyskamia, wiec beda wpierac wspolprace z
        wiadomymi sluzbami, komu sie tylko da.

        I nie skoncza nawet wtedy gdy Wildstein opublikuje cale to 300 km akt w
        internecie.
        Przeciez roznego rodzaju manipule.manipule musze z czegos zyc.
    • bladatwarz Belka podsumowany w Faktach. I po Belce! 11.06.05, 19:16
      ROFTL :)))))))))))
      • t-800 PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 19:21

        • kataryna.kataryna Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 19:24
          Nie. Frasyniuk powiedział, że go to kompletnie nie interesuje.


          info.onet.pl/1112202,11,item.html
          • t-800 Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 19:29
            He, he, he! :-) Frasyniuk potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji. ;-)
            • kataryna.kataryna Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 19:35
              t-800 napisał:

              > He, he, he! :-) Frasyniuk potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji. ;-)



              Przecież nie będzie drażnić swojego premiera tylko dlatego, że kręci. Jak się
              ma 4% poparcia to się nie wydziwia i zasady się chowa do kieszeni.
              • t-800 Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 21:41
                No i oczywiście trzeba walczyć z nienawiścią. ;-)
              • yaddo Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 12.06.05, 13:07
                Droga Katarynko!
                Frasyniuk nie ma mentalności czekisty, w przeciwieństwie do co poniektórych na
                tym forum.
          • witek.bis Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 19:35
            :)
            A jaka znacząca literówka!

            "Przewodniczący PD powiedział podczas konwencji, że z całą pewnością z łódzkiej
            listy ugrupowania w wyborach do parlamentu stratować będzie premier Marek
            Belka. "

            Najwyraźniej Frasyniuk rozpoczął juz merytoryczną debatę. Zaczął od "spoconych
            facetów". Paręnaście lat temu ten patent się sprawdził. Może i tym razem chwyci?
            • bladatwarz Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 19:49
              > Najwyraźniej Frasyniuk rozpoczął juz merytoryczną debatę. Zaczął od "spoconych
              > facetów". Paręnaście lat temu ten patent się sprawdził. Może i tym razem chwyci
              > ?

              Chyba nie. Juz nie.
              Ludzie nie beda glosowac na ,,umoczonych'' politykow.
              Pierwsi zmieniaja opinie rolnicy. O dziwo, zmieniaja partie chlopskie (PSL,
              Samoobrona) na PiS. Sadze, ze wygra teraz ugrupowanie wskazujace, ze nie chce
              zadnych osob w swojej partii, ktore moglyby byc posadzone o wspolprace.
              Przypuszczam rowniez, ze jesienia wzrosna notowania partii prawicowych (w tym UPR).
              Kolo PD smierdzi.
              • witek.bis Re: PD wycofa swojego premiera z rządu? /bt. 11.06.05, 20:00
                Ja też uważam, że ten numer drugi raz nie przejdzie. Ale Frasyniuk jest chyba
                innego zdania i wciąż odgrzewa stare pomysły (również cudze). I pewnie nie może
                zroumieć dlaczego drugie wcielenie "trzech tenorów" (on, Belka i Hausner) nie
                cieszy się uznaniem publiczności.
          • iza.bella.iza A Polaków nie obchodzi, co powiedział Frasyniuk:) 11.06.05, 21:26
            "Lider Partii Demokratycznej Władysław Frasyniuk powiedział w sobotę w Łodzi
            dziennikarzom, że nie interesują go doniesienia dotyczące rzekomej współpracy
            premiera Marka Belki ze służbami specjalnymi PRL.

            Pytany, czy zamierza na ten temat rozmawiać z premierem, Frasyniuk powiedział,
            że kompletnie nie interesuje go ta sprawa i "nie zamierza marnować czasu".

            Jako ewentualny kandydat na prezydenta uzbierał raptem 1%, a jego partia coś
            około 3%. Wydaje mi się, że nadszedł czas aby wypowiedzi tego pana pomijać, tak
            jak pomija się wypowiedzi np. szefa KPEiR.
            • yaddo Sama sobie przeczysz! Schizofrenia? 12.06.05, 12:48
              • iza.bella.iza Możesz jakoś udowdnić to, co twierdzisz? n/t 12.06.05, 18:14
    • roma25 [...] 11.06.05, 21:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maksimum OZNACZA PODPISANIE PEWNYCH ELEMENTOW WSPOLPRACY 12.06.05, 06:13
        "Jak powiedział Giertych w trakcie sobotniego posiedzenia komisji,
        według "Rzeczpospolitej", w materiałach przekazanych komisji przez IPN znajduje
        się dokument, "który oznacza podpisanie pewnych elementów współpracy premiera
        Belki ze służbami specjalnymi dawnego PRL".

        Andrzej Celiński (SdPl) mówił, że z materiałów, jakie ma komisja, nie wynika
        taka sugestia, jaką przedstawił Giertych. Poza tym - dodał - komisja staje się
        sądem kapturowym, ponieważ osoby, które są przedstawiane w fatalnym świetle,
        nie mogą odpowiedzieć na stawiane im zarzuty."

        Czyli Giertych robi z igly widly i Kasia mu w tym pomaga.
    • t1s Re: Esbeckie papiery o Belce 12.06.05, 12:36
      Belka, Balcerowicz, Cimoszewicz, Oleksy i cała reszta partyjnych stypendystów...
    • t1s Re: Esbeckie papiery o Belce 12.06.05, 13:25
      Gdyby ktoś miał wątpliwości co do związków Belki z sb i do jego prawdomówności,
      niech słucha Edelmana;
      "Jak ktoś jest z prawicy i jest radykalny, to on jest z charakteru zły... Bo
      dobrzy są u nas"
      • henryk.log Jej!-"u was" o prawicy wolno tak? - po prostu?? 12.06.05, 13:51
        "Jak ktoś jest z prawicy i jest radykalny, to on jest z charakteru zły... Bo
        dobrzy są u nas"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka