Dodaj do ulubionych

Odrzucono ustawę o równym statusie płci

17.06.05, 16:11
Za to mamy w Stolicy Rondo Dudajewa i Aleję Pedofila z Tylawy.To są Nasze
Wartości i wiano które wnosimy do Unii.
Obserwuj wątek
    • zuzannaniedziela Sonda, którá zaproponowaliscie jest prostacka. 17.06.05, 16:20
      Wstyd.
      • dan3iger PEŁNOMOCNICZKA ??? Co to za wyraz ? 17.06.05, 16:25
        A jak kobieta zostanie prezydentem to będzie PREZYDENTKA ? - A jak generałem -
        GENERAŁKA itd ? Jak może ogólnopolska gazeta powtarzać takie
        pseudofeministyczne, głupawe neologizmy.
        • nick3 TO JESZCZE BĘDZIE BRZMIEĆ NORMALNIE! ;-) 17.06.05, 16:33
          Status quo języka to nie jest żaden bożek. Brak żeńskich odpowiedników nazw
          prestiżowych zawodów wyrażający i utrwalający faktyczny stan rzeczy w
          społeczeństwie nie jest żadnym "duchem języka", którego należałoby bronić.

          Językowe nawyki niesprawiedliwości nie stanowią wartościowego dziedzictwa.
          Kiedy się je zmieni, język nie straci na tym, lecz zyska.
          • droch Re: TO JESZCZE BĘDZIE BRZMIEĆ NORMALNIE! ;-) 17.06.05, 16:40
            Tak, tak, zmiany w języku też należy wprowadzić ustawą, niech ludzie wiedzą,
            jak mają mówić. Opornych się rozkułaczy.
            • nick3 Re: TO JESZCZE BĘDZIE BRZMIEĆ NORMALNIE! ;-) 17.06.05, 16:53
              Ta paranoiczna gadka o nie wiedzieć jakim "przymusie" liberalnym to projekcje,
              zamordystów. Po prostu "Każdy sądzi podług swojej miary." Boją się ze strony
              liberałów dokładnie tego, co sami chcieliby zafundować ludziom. I co faktycznie
              ma miejsce w krajach gdzie jeszcze rządzą. Nigdy zaś nie ma miejsca w krajach
              liberalnych (ta przerażająca Szwecja!!!).
              • chlodwig Każdy sądzi podług swojej miary." 17.06.05, 18:15
                Skoro "Każdy sądzi podług swojej miary." to i ty ;-D
                • nick3 jesteś słodki, chlodwig;-))) 17.06.05, 18:26
            • wuuuj feministki do kopaln, koksowni, wojska... 17.06.05, 18:00
              • kropekuk W armii USA i UK juz OD DAWNA SA.... 17.06.05, 18:11
                A sa to niewatpliwie najlepsze armie swiata. A ty, nazisto, ciagle za Hitlerem:
                kuchnia, kosciol, dzieci?
                • kerebron wiemy, wiemy... 17.06.05, 21:18
                  ... panny England, Harman, Ambuhl dobitnie pokazały w Abu Graib, jaką rolę
                  pełni i kim się staje kobieta w nowoczesnej armii.
                  • guarnieri Re: wiemy, wiemy... 18.06.05, 10:10
                    cztery na tysiące???Niezły przelicznik.Kobiety bez armii też są niezłe:pamiętam
                    wiele przykładów kobiet morderczyń,ale to nie ma nic wspólnego z emancypacją,bo
                    faceci mordują znacznie częściej.
            • guarnieri Re: TO JESZCZE BĘDZIE BRZMIEĆ NORMALNIE! ;-) 18.06.05, 10:06
              język i jego zasady są wprowadzane w różny sposób,ale te zmiany regulują
              własnie ustawy.Bo ludzie którzy się tym zajmują to nie towarzystwo wzajemnej
              adoracji,jak LPR A,tylko kolegium powołane przez kogoś.Na razie jeszcze nie
              przez Romanka,ale pewnie już niedługo.Cieszysz się????
        • dronx1 Bardzo dobry wyraz 17.06.05, 16:52
          Bardzo dobry wyraz, utworzony zgodnie z zasadami słowotwórsta polskiego, za
          pomocą przyrostka -ka.

          Nie widzę różnicy między "pełnomocniczką" a np. "nauczycielką'
          lub "polonistką", którą nota bene jestem.
          • dan3iger To niech PEŁNOMOCNICZKA NALEJE DO NOCNICZKA ! 17.06.05, 18:30
            Niech PEŁNOMOCNICZKA NALEJE DO NOCNICZKA ! Wyjdzie z tego PEŁNONOCNICZKA :D
            • nick3 MIZOGINIA DA SIĘ LECZYĆ! 17.06.05, 18:40
            • meylec Czy te chore kobietony już nie odpuszczą? 17.06.05, 20:39
              Jak długo jeszcze będą nam wpychać ten swój zmodernizowany stalinizm?
              • nick3 szowinizm - męska histeria? 17.06.05, 23:07
                Tylko w niektórych środowiskach nazwanie czegoś - nieważne a propos czy nie -
                "stalinizmem" cieszy się mianem "argumentu".

                Fanatyzm przeciwników demokracji liberalnej ma o wiele, wiele więcej wspólnego
                z mentalnością totalitarną (faszyzm i stalinizm przestają się tu nawet tak
                bardzo różnić) niż sama demokracja liberalna.

                To ty jesteś totalitarystą.
                • meylec Chodzi o kreowanie sztucznej rzeczywistości, nick3 18.06.05, 00:23
                  Tworzenie permamentych konfliktów i ich "rozwiązywanie" przy pomocy chorych
                  teorii narzucanych wszystkim jako prawo. Nie chce już mi się wyjaśniać związków
                  tych teorii ze stalinizmem, bo jest godz. 00. 23.
                  • nick3 "TWORZONE" KONFLIKTY? UJAWNIANA NIESPRAWIEDLIWOŚĆ! 18.06.05, 01:10
                    A może nie są to "tworzone" konflikty, lecz ujawniana niesprawiedliwość
                    (dotychczas cicho znoszona, więc nie było "konfliktu")?

                    A odkrywanie "związków feminizmu ze stalinizmem" zostaw paniom w moherowych
                    beretach. One i tak zrobią to lepiej od kogokolwiek innego;-)
                    • meylec Re: "TWORZONE" KONFLIKTY? UJAWNIANA NIESPRAWIEDLI 18.06.05, 10:35
                      Tak, już mieliśmy czas ujawniania niesprawiedliwości dziejowej, nieustannego
                      wymyślania wrogów, przeciwstawiania jednych drugim i generowania paranoicznych
                      konfliktów. Ofiary tego okresu liczone są w milionych. Ale obsesja skażonych
                      dominującą w tym okresie ideologią kobietonów, jest silniejsza niż beton, o
                      którym swego czasu mówił biskup Pieronek.
                      • nick3 Re: "TWORZONE" KONFLIKTY? UJAWNIANA NIESPRAWIEDLI 18.06.05, 14:30
                        Nie bój się, nie będzie wywożenia mężczyzn na Kołymę. Wystarczy, jak nauczą się
                        w domu sprzątać;-)
                        • meylec Re: "TWORZONE" KONFLIKTY? UJAWNIANA NIESPRAWIEDLI 18.06.05, 19:47
                          I tak się nie nauczą. Tego nawet Kołyma nie zmieni.
                  • guarnieri Re: Chodzi o kreowanie sztucznej rzeczywistości, 18.06.05, 10:17
                    "Nie chce już mi się wyjaśniać związków
                    tych teorii ze stalinizmem, bo jest godz. 00. 23."N musisz wyjść na łowy????
                    Ząbki już rosną i pić się chce????
              • guarnieri Re: Czy te chore kobietony już nie odpuszczą? 18.06.05, 09:33
                rozumiem,ze najbardziej odpowiada ci posada pana i władcy,a kobieta to coś co
                się szwenda po kuchni,a na pokoje bywa wpuszczana w godzinach posiłku(ma go
                podać)i wieczorem zamiast tej gumowej lalki,co już się przetarła????
                • meylec Re: Czy te chore kobietony już nie odpuszczą? 18.06.05, 10:18
                  Ty niczego nie rozumiesz, guarnieri. (Martw się lepiej, by nie ugotować za
                  słonej zupy...).
            • jacek_makler Środa chciała sobie zapewnić 5 letnią fuchę! 17.06.05, 22:16
              To już się w pale nie mieści. Na szczęście posłali ją na drzewo.
              • nick3 Środa zrobiła dobrą robotę, której nie zniszczą. 17.06.05, 23:12
                A gadanie o "fuchach" w odniesieniu do kobiety, której pasją jest praca
                naukowa - a polityka, wyobraź sobie, nie - zdradza raczej twoje podejście do
                życia. "Każdy sądzi według swojej miary."
                • jacek_makler Liczą się fakty a nie frazesy. 17.06.05, 23:32
                  Liczą się fakty, a nie puste frazesy. A fakty są nieubłagane - chciała sobie
                  zafundować ciepłą posadkę za pieniądze podatników. Jak pasją Środy jest praca
                  naukowa to niech do niej wraca. Może to zrobić w każdej chwili. A zamiast tego
                  niedawno walczyła jak lwica o dostatecznie wysoką rangę swojego stołka. Żenada.
                  Na szczęście wkrótce nowy rząd da p. Środzie szansę na poświęcenie się pracy
                  naukowej.
                  • nick3 sam jesteś frazes. 18.06.05, 00:00
                    Środa chciała zapewnić odpowiednią rangę swojemu urzędowi, aby mógł skutecznie
                    działać, a nie żeby więcej dostawać kasy (my, "komuniści", mamy taką
                    ideologiczną szajbę, od której "maklerzy" są zupełnie wolni)
                    Przeciwnicy też nie po to chcieli zdegradować jej urząd, żeby mniej dostawała,
                    tylko, żeby mniej mogła zrobić
          • mike-great Re: Bardzo dobry wyraz 17.06.05, 19:19
            I doktorka, bankierka, programatorka, kierownica, handlow...???,

            dronx1 napisała:

            > Bardzo dobry wyraz, utworzony zgodnie z zasadami słowotwórsta polskiego, za
            > pomocą przyrostka -ka.
            >
            > Nie widzę różnicy między "pełnomocniczką" a np. "nauczycielką'
            > lub "polonistką", którą nota bene jestem.
          • guarnieri Re: Bardzo dobry wyraz 18.06.05, 10:14
            wiesz,jestem za równouprawnieniem,ale ,,generałka"????Mnie to raczej
            przypomina ,,podpałka".Bez przesady.Generał może być kobietą(albo księdzem,co
            niewiele zmienia,też chodzi w sukience)ale nowomowa mnie nieco jednak razi.
      • polonez2 czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 16:25
        czy konstytucja nie mówi o równości wszystkich obywateli RP? po kiegu ch..a
        dodatkowe ustawy na ten temat, skoro jeśli jest nierównouprawnienie (a wg mnie
        nie ma) to wynika z niestosowania się do konstytucji? Bzdura na maxa.
        • agaj.agaj Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 16:59
          Jest kilka obiektywnych wyznacznikow rownego stasu kobiet i mezczyzn; np.

          1. czy kobiety i mezczyzni zajmuja w porownywalnej proporcji kierownicze
          stanowiska - od kierownika dzialu w sklepie, magazyniera, szefa dzialu czy
          przedsiebiorstwa
          2. czy kobiety i mezczyzni zarabiaja tyle samo na porownywalnych stanowiskach,
          3. czy kobiety i mezczyzni maja prownywalna liczbe reprezentantow w Sejmie,
          Senacie, Rzadzie
          4. czy dziewczyny i chlopcy maja takie same mozliwosci edukacji i dostepu do
          sportu.
          itp.

          Jezeli te i podobne kryteria sa spelnione to mozemy mowic o rownouprawnieniu
          kobiet i mezczyzn. Nalezy to uswiadomic panom (i paniom) poslom i wprowadzic
          odpowiednie mechanizmy ustawowe. Niestety, pani Sroda jest niepowazna,
          rozdrabnia sie na jakies kontrowersyjne duperele i nie jest w stanie zajac sie
          sprawami waznymi.
          • zirby Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:11
            1. Czy łysi o wzroscie powyzej 177 cm, bojacy sie pajaków zajmuja w
            porownywalnej proporcji kierownicze stanowiska - od kierownika działu w
            sklepie, magazyniera, szefa działu czy przedsiebiorstwa.
            2. Czy milosnicy pomidorowej z makaronem zarabiaja proporcjonalnie tyle samo na
            tych samych stanowiskach co miłosnicy żurku z kiełbasą?
            3. Czy leworęczni i astmatycy mają prównywalną liczbę reprezentantów w Sejmie,
            Senacie, Rzadzie
            4. Czy piegowaci i uczuleni na fasolke szparagową maja takie same możliwości
            edukacji i dostepu do sportu itp

            Jesli te i podobne kryteria sa spełnione to możemy mówić o równouprawniewniu
            wszystkich ze wszystkimi. Nalezy to uswiadomic panom (i paniom) poslom i
            wprowadzic odpowiednie mechanizmy ustawowe. Niestety, pani Sroda jest
            niepowazna, rozdrabnia sie na jakies kontrowersyjne duperele i nie jest w
            stanie zajac sie sprawami waznymi.
            • agaj.agaj Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:32
              Jestem przekonany, ze zdajesz sobie sprawe, ze wypisujesz glupoty i skrajnie
              trywializujesz problem rownouprawnienia plci. Chyba, ze jestes zwolenikiem
              skrajnego meskiego szowinizmu wg. ktorego kobiety sa mniej warte i glupsze od
              mezczyzn?
              • losiu4 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:43
                w prawie nie ma żadnej dyskryminacji, a jesli już, to na korzyść kobiet. I
                paradoksalnie dlatego kobiety są pokrzywdzone.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • nick3 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:47
                  Spróbuj spojrzeć na nowe prawo jako na konkretyzację konstytucyjnego.
                  Konstytucja musi się wcielać w życie, które jest konkretne - dlatego jej ogólne
                  zapisy wymagają jako kontynuacji praw szczegółowych.

                  Ona po prostu domaga się ich tworzenia.
                  • losiu4 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 20:30
                    nick3 napisał:

                    > Spróbuj spojrzeć na nowe prawo jako na konkretyzację konstytucyjnego.

                    nawet nie strasz

                    > Konstytucja musi się wcielać w życie, które jest konkretne - dlatego jej
                    > ogólne zapisy wymagają jako kontynuacji praw szczegółowych.

                    pokaz człeka, paragraf się znajdzie.

                    > Ona po prostu domaga się ich tworzenia.

                    nie ma dyskrymoinacji względem prawa. Więc o co kopie kruszyc?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
              • tomcat21 Pułapki "równości" i "równouprawnienia" 18.06.05, 11:29
                ...tym na przykład, że mniej inteligentna kobieta (bo przecież te ustawy mają
                służyć kobietom - o żadnym równouprawnieniu mężczyzn nie ma mowy) dostanie
                stanowisko zamiast bardziej kompetentnego mężczyzny, bo musi być zachowany
                parytet? Czy ów mężczyzna nie będzie w tym momencie dyskryminowany ze względu na
                płeć? Bo gdyby był kobietą, to mógłby konkurować ze swoją mniej kompetentną rywalką.
                Swego czasu amerykańskie uczelnie wprowadziły procentowe parytety miejsc dla
                studentów różnych kolorów skóry. I biali, którzy nie dostali się na uczelnie z
                powodu tychże parytetów, a mieli lepsze wyniki w nauce od swoich kolorowych
                kolegów (którzy się dostali), zaskarżyli uczelnie o... rasizm! I sądy
                przyznawały im odszkodowania. Krótko mówiąc uczelnie próbując być "politycznie
                poprawne" doszły do zachowań rasistowskich - tym razem wobec białych.
                Walcząć o równouprawnienie kobiet należy więc bardzo uważać, zeby nie zamienić
                tego w dyskryminację meżczyzn, o "tolerancję" różnych "orientacji seksualnych",.
                by nie zamienić tego w prześladowanie heteroseksualistów. Walcząć z rasizmem
                trzeba uważać, żeby w ten rasizm nie popaść. Jak widać z debaty sejmowej i
                postawy środowisk "postępowych" w ich dążeniu do "równości" i "tolerancji",
                dobro, opinię i prawa większości obywateli mają one głęboko w... poważaniu, byle
                zaspokoić żądania agresywnych mniejszości.
                • nick3 "Agresywna mniejszość" pozdrawia :-)) 18.06.05, 14:44
                  Kobiety pewnie z natury są mniej inteligentne, skoro w naszym opartym na
                  zdrowym rozsądku i równie zdrowej tradycji społeczeństwie stanowią wyraźną
                  mniejszość na wszystkich prestiżowych stanowiskach.

                  Parytet zaś jest pomysłem - jak wiadomo - debilnym, bo na miejsce kompetentnych
                  (mężczyzn) wprowadziłby kilka miejsc więcej dla, z całą pewnością,
                  niekompetentnych (kobiet).
                  Przecież to takie oczywiste, że nie można wybrać kompetentnego sejmu nie
                  obsadzając go od lewa do prawa swojsko wyglądającymi, żubrowatymi faciami:-)))
                  • otwarte-oko Re: Kobiety mniej inteligentne????????????????? 18.06.05, 20:05
                    Jestem zwolennikiem rownosci.
                    Nie zgadzam sie z twoim stwierdzeniem, ze "kobiety z natury sa mniej
                    inteligentne, skoro w naszym spoleczenstwie stanowia wyrazna mniejszosc na
                    wszystkich prestizowych stanowiskach". Moze w Polsce - ale NAPEWNO nie w
                    Europie i USA.

                    Nie znam twego srodowiska intelektualnego - moge cie zapewnic, ze mezczyzni nie
                    sa wiecej inteligentni od kobiet. Polska jest znanym krajem "machos", i powinna
                    dolozyc wszelkich staran aby zmienic ten stosunek do kobiet.

                    Osobiscie nie jestem za "narzuconym na sile" parytetem - nic dobrego z tego
                    wyniknie.
                    Jestem za uczciwa konkurencja bez brania pod uwage seksu, kolory skory,
                    narodowosci.

                    Pracujac z kobietami, moge cie zapewnic, ze sa bardzo inteligentne,
                    skrupulatne, oddane idei o ktora walcza. Napewno mniej "olewaja" prace i
                    obowiazki - czego nie moge powiedziec o "meskich" pracownikach.

                    Moj mily forumowcu - po twojej wypowiedzi , odniosze wrazenie , ze napisales
                    swoje wypociny z kraju arabskiego, gdzie kobieta nie ma zadnych praw i jest
                    uwazana za nie inteligentna osobniczke, dobra do seksu i rodzenia dzieci.

                    Jestem pewien, ze w domu nie wyglaszasz tych teorii?????


                    • nick3 Czy moja ironia jest aż tak hermetyczna???? :-((( 18.06.05, 23:19
                      Równość inteligencji obu płci jest tam założona jako oczywistość powszechnie
                      zrozumiała. A pytanie, które przytaczasz, jest pytaniem retorycznym, mającym na
                      celu ukazać niesprawiedliwość typowej w Polsce sytuacji, że równe predyspozycje
                      mężczyzn i kobiet nie przekładają się na równy ich udział np. w Sejmie.

                      Argumentowałem przeciwko rzekomej szkodliwości parytetu, który według
                      przeciwników miałby prowadzić do forsowania ludzi niekompetentnych (którymi
                      byłyby ich zdaniem kobiety z parytetu) w miejsce kompetentnych (mężczyzn).

                      Już nie będę posługiwać się niezrozumiałą ironią:-(
            • biedronka24 zirby masz swieta racje 17.06.05, 17:39
              ale to - jak i logika argumentow nie ma tu znaczenia.
              To watek kukulczego jaja i on bedzie drazyl...
          • pies_na_czarnych Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:20
            agaj.agaj napisał:
            agaj.agaj napisał:

            > Jest kilka obiektywnych wyznacznikow rownego stasu kobiet i mezczyzn; np.
            >
            > 1. czy kobiety i mezczyzni zajmuja w porownywalnej proporcji kierownicze
            > stanowiska - od kierownika dzialu w sklepie, magazyniera, szefa dzialu czy
            > przedsiebiorstwa
            > 2. czy kobiety i mezczyzni zarabiaja tyle samo na porownywalnych stanowiskach,
            > 3. czy kobiety i mezczyzni maja prownywalna liczbe reprezentantow w Sejmie,
            > Senacie, Rzadzie
            > 4. czy dziewczyny i chlopcy maja takie same mozliwosci edukacji i dostepu do
            > sportu.
            > itp.

            Wszystko OK, poza punktem nr. 3.
            U nas na przyklad doprowadza to do tego, ze na sile musi byc odpowiednia liczba
            kobiet na listach wyborczych itp. Nie jest to demokratycznie. Sa dobre to moze
            byc nawet i wiecej, zle to dziekuje.

            Z innej strony do czego doprowadzila podobna ustawa: kobietom podwyzszono wiek
            emeryturalny do 65 lat:)) Maja szczescie, ze kopalnie tutaj sa pozamykane,
            inaczej musialyby pracowac jako gornik dolowy, a moze gorniczka :)))

            Jezeli chodzi o postawe Sejmu, to Ciemnogrod przeciez, czego innego mozna bylo
            sie spodziewac.
            • agaj.agaj Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:42
              Mimo wszystko wydaje mi sie, ze wiekszy nacisk na porownywalna reprezentacje w
              sejmie kobiet i mezczyzn nie bylby zly. Kobiety sa czesto duzo bardziej
              rozsadne i wrazliwsze na spoleczna niesprawiedliwosc niz faceci (np. problemy
              bezrobocia, zasilkow, kominy placowe, centralizacja i skrajnie nierownomierny
              rozwoj kraju, wojsko w Iraku, itp). Mezczyzni zachowuja sie duzo lepiej w
              towarzystwie kobiet (kobiety zreszta tez w towarzystwie facetow).
              Najwazniejsze jednak by kobiety nie czuly sie wyalienowane w spoleczenstwie.
              • dem0kryt Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:48
                Był niedawno taki artykuł Osiatyńskiego (chyba Wiktora). Nazywało sie to Mniej
                testosteronu... czy jakoś tak. Autor wyraźnie twierdził, że w parlamencie
                powinno być pół na pół mężczyzn i kobiet. Ustawowo. A wybory odbywałyby się w
                ramach każdej połówki - oddzielnie. Wybieralibyśmy po prostu połowę kobiet i
                połowę mężczyzn... Myślałeś o czymś takim?
                • guarnieri Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 18.06.05, 10:30
                  dem0kryt napisał:

                  > Był niedawno taki artykuł Osiatyńskiego (chyba Wiktora). Nazywało sie to Mniej
                  > testosteronu... czy jakoś tak. Autor wyraźnie twierdził, że w parlamencie
                  > powinno być pół na pół mężczyzn i kobiet. Ustawowo. A wybory odbywałyby się w
                  > ramach każdej połówki - oddzielnie. Wybieralibyśmy po prostu połowę kobiet i
                  > połowę mężczyzn... Myślałeś o czymś takim?
                  Kobiety w sejmie nieco mnie rozczarowały.Jestem zwolennikiem zakazu
                  dyskryminacji i równouprawnienia ale kiedy myślę (bywa że czasem to robię)o
                  kobietach w sejmie,to jakos zawsze przychodzi mi do głowy kilka nazwisk,których
                  nie lubię:Blida,która pozwoliła na eksmisję ludzi na bruk,Zyta(nawet chyba jej
                  nazwiska nie muszę podawać)ta od ku..ków,Błochowiak czy jeden Kwak.
              • pies_na_czarnych Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 18:13
                agaj.agaj napisał:

                > Mimo wszystko wydaje mi sie, ze wiekszy nacisk na porownywalna reprezentacje
                w
                > sejmie kobiet i mezczyzn nie bylby zly. Kobiety sa czesto duzo bardziej
                > rozsadne i wrazliwsze na spoleczna niesprawiedliwosc niz faceci

                Masz racje. Niestety kobiety najczesciej po owocnym i rozumnym debatowaniu nad
                dana sprawa dochodza do wniosku, aby tego nie robic.:))
                Jest naukowo udowodnione, ze nie potrafia brac dostatecznego ryzyka :((

                Mimo wszystko dalej twierdze, ze Sejm to Ciemnogrod. Wstyd na caly Swiat :(((
          • losiu4 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:41
            nie, wcale nie są to kryteria równego statusu, a kryteria tego kto jest w czym
            lepszy. Bo naprawde nie ma w polskim prawie paragrafów, które by zabraniały
            kobietom zajmowania stanowisk kierowniczych, wywalczania sobie wyższych
            zarobków, kandydowania do sejmu, senatu (o rządzie nie wspomnę, bo to
            wewnętrzne rozgrywki frakcji wygrywających, w których kobiety o ile są do tego
            zdolne maja sporą siłę przebicia) tak samo jak chłopcy i dziewczęta maja takie
            samo prawo do kształcenia. Wszystkie prawne kryteria są wypełnione. Więc o co
            chodzi? (prócz oczywista przywilejów kobiet tyczacych noszenia ciężarów,
            wcześniejszej emerytury itd itp, z którymi się zgadzam)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • agaj.agaj Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:52
              Masz racje, ze nie ma oficjalnych przepisow lamiacych rownouprawnie plci.
              Wytwarzyla sie jednak specyficzna sytuacja gdzie kobiety i mezczyzni
              reprezentowani sa skrajnie nierownomiernie.

              Chodzi o wiele rzeczy. Np.
              1. Bardzo czesto kobiety nie sa zatrudniane bo pracodawca uwaza, ze odejda na
              urlop macierzynski.
              2. Pracodawca (mezczyzna) uwaza, ze obowiazkiem mezczyzny jest utrzymac dom i
              lamie (moze nawet nieswiadomie) zasade - rowna placa za rowna prace.
              3. Mezczyzni popieraja swych kumpli z ktorymi sie dobrze czuja przy piwie, ale
              ktorzy to kumple moga byc niezbyt kompetentni w pracy. Niemniej jednak w
              imie "meskiej solidarnosci" popieraja facetow.
              4. Faceci uwazaja z gory, ze kobiety nie maja zdolnosci przywodczych i
              kierowniczych i forsuja mezczyzn na wyzsze stanowiska - od szefa rzadu po
              magazyniera.
              • r202 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 18:12
                > 1. Bardzo czesto kobiety nie sa zatrudniane bo pracodawca uwaza, ze odejda na
                > urlop macierzynski.

                Bo odchodzą. Więc jeśli pracodawca woli mieć pracownika a nie wakat - zatrudnia faceta. Zwłaszcza,
                że mało która kobieta chodzi do pracy w ciąży.

                > 2. Pracodawca (mezczyzna) uwaza, ze obowiazkiem mezczyzny jest utrzymac dom i
                > lamie (moze nawet nieswiadomie) zasade - rowna placa za rowna prace.

                Nie wiesz, o czym piszesz. Jestem pracodawcą i do głowy by mi nie przyszło przy ustalaniu
                wynagrodzenia zastanawiać się nad domowymi obowiązkami pracownika. Natomiast faktycznie kobieta,
                która z 4 lat pracy dwa spędziła na zwolnieniach i urlopach macierzyńskich zarabia mniej niż faceci,
                którzy w tym czasie pracowali, dostawali podwyżki, awansowali...

                > 3. Mezczyzni popieraja swych kumpli z ktorymi sie dobrze czuja przy piwie, ale
                > ktorzy to kumple moga byc niezbyt kompetentni w pracy. Niemniej jednak w
                > imie "meskiej solidarnosci" popieraja facetow.

                Nie chodzę z pracownikami na piwo. Nie umawiam się też z pracownikami na randki.

                > 4. Faceci uwazaja z gory, ze kobiety nie maja zdolnosci przywodczych i
                > kierowniczych i forsuja mezczyzn na wyzsze stanowiska - od szefa rzadu po
                > magazyniera.

                E tam. Jak kobieta ma zdolności przywódcze oraz wykształcenie - to awansuje. Jak nie ma - to nie.
                Pracodawca musiałby upaść na głowę, żeby forsować awans gorszego pracownika.
                • dem0kryt Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 18:17
                  "Natomiast faktycznie kobieta, > która z 4 lat pracy dwa spędziła na
                  zwolnieniach i urlopach macierzyńskich zarabia mniej niż faceci, którzy w tym
                  czasie pracowali, dostawali podwyżki, awansowali..."

                  A potem dziwimy się - dlaczego tak mało dzieci? I skąd ten niż demograficzny,
                  niespotykany od czasów wojny...
                  • zuitka Kobieta na macierzynskim 17.06.05, 19:51
                    > "Natomiast faktycznie kobieta, > która z 4 lat pracy dwa spędziła na
                    > zwolnieniach i urlopach macierzyńskich zarabia mniej niż faceci, którzy w tym
                    > czasie pracowali, dostawali podwyżki, awansowali..."
                    >

                    No wlasnie, typowe meskie podejscie: dzieci to nie moj problem. Dlatego powinny
                    byc obowiazkowe urlopy tacierzynskie.
                  • guarnieri Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 19:55
                    mało dzieci??A za co je wychowywać przy 20%bezrobociu,5 mln ludzi bez
                    dochodów,żyjących na granicy minimum biologicznego,zarobkach 600pln i
                    mieszkaniach po 6000 pln???I jeszcze kto ma je wychowywać,jeśli ci,których
                    stać,siedzą w pracy po 15godzin i mając dzieci,widują je po ich zaśnięciu????
                  • wj_2000 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 20:42
                    dem0kryt napisał:

                    > A potem dziwimy się - dlaczego tak mało dzieci? I skąd ten niż demograficzny,
                    > niespotykany od czasów wojny...

                    To myślenie niemądre. Dlaczegóż pracodawca (któremu sie trafiło dużo kobiet w
                    załodze) ma finansować ich (nasze? ) dzieci?.
                    To jest, w większości państw racjonalnie urządzonych, obowiązek ogółu, czyli
                    Państwa. Urlopy płatne z budżetu, ulgi podatkowe na dzieci, wyrównaja straty na
                    zarobkach i zachęcą do posiadania wiekszej ilości dzieci.
                    Sam wychowałem 2-kę (czyli lekko poniżej przyrodniczej normy), mam ich z głowy,
                    dobrze zarabiam, i nie miał bym nic przeciwko temu, żeby moim kosztem, odciążyć
                    młodych rodziców.
          • wtommy Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 21:55
            Nie bardzo rozumiem na czym polega problem. Podstawowe prawa sa przeciez
            zagwarantowane (prawo do majatku, czy szkolnictwa). Nie mysle ze ustawa moze
            zmnienic proporcje zarobkowe czy tez pracownicze. Przeciez jako manager dobrej
            firmy nie zatrudnie kobiety na wysokie stanowisko tylko dlatego ze musze
            utrzymac proporjce? Jesli ta kobieta sie nie nadaje na to stanowisko to gdzie
            sens i logika? To samo dotyczy sie odwrotnej sutuacji. Jesli mam kobieta o
            lepszych kwalifikacjach niz mezczyzna to chyba oczywiste ze zatrudnie kobiete.
            Jesli tego nie zrobie tylko dlatego ze "trzymam" z facetami to wczesniej czy
            pozniej odbije mi sie to po kieszeni. Czyz nie? Wolny rynek i kompetycja same
            zadecyduja.

            Wymaganie utrzymania rownych proporcji poprzez prawo moze doprowadzic do
            paradoksalnych sytuacji, tak jak np w niektorych sportach w US gdzie np nie
            bylo wystarczajacego zaintersowania ze strony kobiet i nie mozna bylo utrzymac
            rownych proporcji i niestety szkoly musialy odmowic chlopakow udzialu.
        • an9991 Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 17.06.05, 17:08
          polonez2 napisał:

          > czy konstytucja nie mówi o równości wszystkich obywateli RP? po kiegu ch..a
          > dodatkowe ustawy na ten temat, skoro jeśli jest nierównouprawnienie (a wg
          mnie
          > nie ma) to wynika z niestosowania się do konstytucji? Bzdura na maxa.

          bo konstsytucja jest ustawą ramową którą uzupełniają ustawy uszczeguławiające
        • guarnieri Re: czy konstytucja nie mówi o równości? 18.06.05, 10:23
          polonez2 napisał:

          > czy konstytucja nie mówi o równości wszystkich obywateli RP? po kiegu ch..a
          > dodatkowe ustawy na ten temat, skoro jeśli jest nierównouprawnienie (a wg
          mnie
          > nie ma) to wynika z niestosowania się do konstytucji? Bzdura na maxa.
          Konstytucja ustala kierunek.Do niej potrzebne są ustawy i przepisy wykonawcze
          do tych ustaw.Zanim zaczniesz(gadać)skończ(edukację).A może skończyłeś???Za
          wcześnie,kwiatku,za wcześnie....
      • nick3 nie prostacka, tylko prosta. 17.06.05, 16:25
        • pacal2 jednak jest prostacka 18.06.05, 01:28
          i równie bezsensownie biegunowa jak dzisiejsza dyskusja w sejmie.
          Mnie na przykład żadna z odpowiedzi nie satysfakcjonuje w najmniejszym stopniu.

          Są sprawy w których kobiety są dyskryminowane ze względu na płec, są takie w
          których mężczyżni mają gorzej tylko za to, że są mężczyznami, jak to w życiu.

          Moja opinia:
          Konstytucja zrównuje kobietę i mężczyznę względem prawa. Koniec kropka. Wystarczy.

          W chwili obecnej cała Polska dostaje białej gorączki na widok osób sprawujących
          funkcje publiczne a nie posiadających żadnych kwalifikacji do ich sprawowania.
          Urzędują wyłącznie dzięki wołającym o pomstę do nieba układom partyjnym,
          towarzyskim itp.

          Czy naprawdę potrzebujemy ustawowego wprowadzania kolejnego parytetu - tym razem
          płciowego? A cóż to za wyznacznik umiejętności?

          A propos niektórych, skrzywionych lekko opinii nt. urlopów macierzyńskich:
          Drogie panie nie zapominajcie że same jesteście sobie winne. Jeszcze niedawno
          mezczyzna nie miał prawa do urlopu w wypadku narodzin dziecka - jedynie matka.
          A kto namiętnie bronił tego kretyńskiego prawa?
          Zapewne podstępni mężczyżni knuli po nocach jakby tu przesiedziec kolejny dzień
          w pracy i nie oglądac swojego synka/córeczki?
          W ten sposób kobiety strzelały sobie samobója po czym w następnym zdaniu trąbiły
          o nieludzkich pracodawcach którzy nie pozwalają im na X miesięcy macierzyńskiego.

          Ciekawe, jak bardzo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Proponuję usiąśc
          w fotelu szefowej a potem pomyslec o wysłaniu kierowniczki najważniejszego
          projektu w firmie na roczny urlop macierzynski (dyskryminacja juz w samej nazwie)...
          • nick3 BIORĄC PRAWA POWAŻNIE 18.06.05, 02:16
            pacal2 napisał:

            > Konstytucja zrównuje kobietę i mężczyznę względem prawa. Koniec kropka.
            > Wystarczy.

            Nie wystarczy. Nie wystarczy, jeśli chodzi nam o rzeczywiście działające prawo,
            a nie o zamykający usta dyskryminowanym - martwy zapis.

            Spróbuj spojrzeć na nowe prawo jako na konkretyzację konstytucyjnego.
            Konstytucja musi się wcielać w życie, które jest konkretne - dlatego jej ogólne
            zapisy wymagają jako kontynuacji praw szczegółowych.

            Ona ich nie zastępuje, lecz właśnie wymaga ich tworzenia.
    • pan_tygrys Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 16:22
      Polska to prawdopodobnie najgłupszy kraj w Europie. A jak Kaczyński zostanie prezydentem to już nie będzie prawodopodobnie tylko na pewno.
      • tersta niestety, dokładnie tak jest :-((( 17.06.05, 16:25
        pan_tygrys napisał:

        > Polska to prawdopodobnie najgłupszy kraj w Europie. A jak Kaczyński zostanie
        pr
        > ezydentem to już nie będzie prawodopodobnie tylko na pewno.
        • kropekuk Nie: wowczas to juz Polski NIE BEDZIE! 17.06.05, 16:54

    • tersta JASNE:ADAŚ-LOTNIK i KRYSIA-SPRZATACZKA FOREVER 17.06.05, 16:24
      Niestety, to wina kobiet, bo niestety głównie one wychowują synów na panów i
      córki na niewolnice tych panów.
      • nick3 Re: JASNE:ADAŚ-LOTNIK i KRYSIA-SPRZATACZKA FOREVE 17.06.05, 18:53
        Ludzie powoli to zrozumieją.
    • enfer Polska to zadupie 17.06.05, 16:24
      kiedys najweselszy barak w obozie, teraz smutna i slepa kicha unii
    • leon1920 a jutro Giertych Jugend na ulicach... 17.06.05, 16:25
    • druid.pl Zaczynamy zdecydowanie odstawac od UE 17.06.05, 16:26
      Strach pomyslec o nowym sejmie z Giertychami, Kaczynskimi, Rokitami w roli
      glownej
      • zib11 Re: Zaczynamy zdecydowanie odstawac od UE 17.06.05, 16:31
        Na szczęście,jak i na szczęście nie stworzono kolejnej nikomu nie potrzebnej
        instytucji,przechowalni dla czerwieńców,po klęsce wrześniowej(czy
        pazdziernikowej) za naszą kasę.Wystarczy że obecnie(też dzięki junii)na
        jednego,uczciwego Polaka przypada trzech,różnego rodzaju,urzędników.
    • kropekuk Swiat chetnie polskie kobiety przygarnie ! 17.06.05, 16:27
      Buhahaha!!! Buhahahaha!!!
      • zib11 Re: Swiat chetnie polskie kobiety przygarnie ! 17.06.05, 16:32
        Może jakas pieśń na ten temat???
        • kropekuk A kobiety chetnie polskich mezczyzn porzuca;,bo... 17.06.05, 16:53
          Tomasz, ach, Tomasz,
          No powiedz gdzie ty TO masz...

          Coz, to powazny powod, dla ktorego Polka wymieni Polaka nawet na Araba ;)
          • mmkkll Taa? 18.06.05, 02:45
            A co robi tyle brytyjskich(i nie tylko) turystek na np. takiej Jamajce? Najarać się przyleciały?
    • tersta A JAKI POWÓD ODMOWY PODALI GŁOSUJĄCY "PRZECIW"? 17.06.05, 16:27
      • az100 DOKŁADNIE TAKI SAM JAK CI CO GŁOSOWALI "ZA" 17.06.05, 16:53
      • an9991 jak to jaki? nie bo nie, przecież to logiczne!!!!! 17.06.05, 16:59
        prawica w polsce zwłaszcza przed wyborami zrobi wszystko żeby tylko koalicji
        rządzącej coś przypadkiem się nie udało a potem będą cynicznie mówić że
        przecież rząd ma większość taka to władza nam się szykuje radzę się
        przyzwyczajać!!!!
    • r.p.mcmurphy najlepszym dowodem "naduprawnienia" kobiet 17.06.05, 16:31
      w Polsce, jest trwala obecnosc w zyciu politycznym takiej p... jak Sroda.

      jesli ktos jest ewidentnie, w sposob gwalcacy elementarna konstytucyjna rownosc
      wobec prawa, niewystarczajaco uprawniony, to sa to mezczyzni. wystarczy
      przytoczyc kwestie praw rodzicielskich (kto udowodnil ze kobieta jest lepszym
      rodzicem niz mezczyzna? pewnie jakas kobieta stosujac "kobieca logike", bo
      racjonalnie tego sie nie da uzsadanic), lub np. nakladow na profilaktyke i
      ochrone zdrowia - wszystkie kampanie ostrzegajace i informujace o typowo
      kobiecych nowotworach, "mammograficzne, samobiezne klinki" itp. - znacznie
      wiecej mezczyzn umiera na typowo meskie nowotwory (niz kobiet na kobiece), a
      jakos ze swieczka szukac kampanii skierowanych do nich (czasami cos sie pojawi,
      pro forma, zeby zamknac usta krytykom).

      dyskryminacja w kwestii zarobkow? a moze po prostu racjonalna ocena pracodawcow
      odnosnie efektywnosci i prawdopodobienstwa "trwalosci ukladu pracy"?! moze to i
      krzywdzi niektore kobiety, ale zapobieganie temu instrumentami ustawowymi jest
      rownie na miejscu jak nawracanie na wiare katolicka przez inkwizycje. gdyby
      kobiety, na skale masowa, byly tak wspanialymi, bezcennymi pracownikami to
      przedsiebiorstwa stosujace rachunek efektywnosciowy z czasem zaczely by
      zatrudniac tylko je, i dysponujac tak wspaniala sila robocza wyeliminowalyby
      blyskawicznie konkurencje. albo powstawalyby jak grzyby po deszczu czysto
      kobiece przedsiebiorstwa, ktore z pewnoscia byly NAJLEPSZE! tylko gdzie one sa?

      zachcialo sie emancypacji, oto i ona - ten burdel sie bedzie tylko poglebial
      unieszczesliwiajac wszystkich dookola, bo chyba nikt rozsadnie myslacy nie powie
      mi, ze teraz kobiety sa znacznie szczesliwsze niz byly kiedys... sfrustrowane,
      owszem.

      jak najmniej panstwa w panstwie, jak najmniej przepisow przy maksymalnej ich
      egzekucji.
      • nick3 kiedyś kobietom było super nie musiały głosować:-) 17.06.05, 16:47
        W wolny rynek też wierzysz zupełnie doktrynersko (neoliberalizm w umysłach typu
        ideologicznego zajął miejsce zwolnione przez komunizm. taka sama ideologia bez
        pokrycia). Np. w kinach puszczają mnóstwo chłamu, mimo że ludzie wolą
        ambitniejsze rzeczy. Niewidzialna ręka nie działa. Pieniądz nie przekłada się
        na kulturę, sprawiedliwość ani nawet na zdrowie.
        • dem0kryt Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 16:53
          Rozumiem, że jako osoba inteligentna wolisz "ambitniejsze rzeczy". Ale jest cała
          masa ludzi (większość?), która skłonna jest zadowolić się nawet kiczem. Możesz
          ich za to potępiać, ale mają oni takie samo prawo do kiczu jak Ty do rzeczy
          ambitniejszych. I rynek im to właśnie daje.

          W latach 70tych nie wydawano kiczu typu Mniszchówna, więc to powieścidło krążyło
          przepisywane na maszynie a nawet ręcznie...
          • nick3 Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 16:59
            Ludzie mają oczywiście skłonność do kiczu, ale mają też skłonność do rzeczy
            ambitniejszych. Obecny repertuar telewizyjno-kinowy jest poniżej poziomu
            społeczeństw i ciągnie ten poziom w dół. Pieniądz potrafi eksploatować ludzką
            skłonność do kiczu, a ambitniejszych potrzeb - nie. To jest błąd wiary w wolny
            rynek, że dzięki kapitalizmowi ludzie "dostaną to, co chcą". Raczej
            muszą "chcieć tego, co dostają".
            • dem0kryt Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 17:10
              Faktem jest, że istnieje cos takiego, jak skłonność mediów do kreowania pewnych
              mód i trendów. Ale nie oszukujmy się - jeśli coś się ludziom nie podoba, trudno
              to wypromować, nawet kosztem ogromnych nakładów na reklamę. I Hollywood
              przejechało się na tym wielokrotnie.

              Natomiast w Tobie (i w feministkach, co mnie od nich odstrasza) dostrzegam jakąś
              tęsknotę za "wychowywaniem" ludzi przez ... państwo? urzędy? Ponieważ ludzie
              mają skłonność do kiczu - należy im koniecznie uświadomić, że to jest złe i że
              miast "M jak miłość" (koszmarny kicz) mają koniecznie oglądać Bergmana... Sorry
              - to ich wybór. I ich sprawa. Jeśli chcą kiczu - powinni mieć możliwość dotarcia
              do niego. A jeśli Ty chcesz czegoś ambitniejszego - też powinieneś / powinnaś to
              dostać. To się nazywa równowaga popytu i podaży. I to zapewnia rynek. Za czasów
              komuny repertuar filmowy bywał nawet lepszy, "ambitniejszy" niż dziś - ale co z
              tego, skoro było wielu ludzi, którzy nie mogli dostać tego, czego ONI chcieli -
              pewne filmy (książki, komiksy, czasopisma) nie były dostępne - nie tylko z
              powodów politycznych...
            • kropekuk Niewolnicy i prole NIGDY i NIGDZIE nie maja 17.06.05, 17:11
              wyboru. I wlasnie dlatego zachowujemy dla siebie KULTURE ELITARNA. A prolo?
              Prolo ma baseball hat i polo-rap (nb. ten i tak stosunkowo najbardziej
              tworczy). Buhahahaha!!! Buhahahaha!!!
        • niezapowiedziany Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 16:58
          "Np. w kinach puszczają mnóstwo chłamu, mimo że ludzie wolą
          ambitniejsze rzeczy. Niewidzialna ręka nie działa. "

          nie jestem doktyrnerem neoliberalizmu, ale tu to sie popisales... to mozesz mi powiedziec, co robia ci ludzie w kinach i co powoduje, ze wciaz jest popyt na tkie filmy a na ambitniejszych sa puste sale? LUDZIE WOLA - w GW to przeczytales? ONI ZAWSZE WIEDZA LEPIEJ :)
          • nick3 Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 17:08
            A Ty? Wolisz to, czym nas faszerują, czy może jednak coś lepszego? Myślisz,
            że "ludzie" to jacyś "inni", "gdzieś indziej"? Że jesteś elitą? (no, dobrze
            może jesteś;-)

            Ale ręczę Ci, że prawie z każdym na tym forum mógłym przeprowadzić taką
            rozmowę, że w telewizji jest chłam, bo "ludzie" są prymitywni. Gdzie
            ci "ludzie"?

            Po prostu pieniądz nadaje się do żerowania na skłonnościach powtarzalnych i
            przewidywalnych, a nie potrafi wykorzystać potrzeb bardziej ulotnych i
            trudniejszych do sklasyfikowania. To jeden z wielu przykładów, dlaczego wolny
            rynek bez interwencjonizmu niszczy człowieka.

            P.S. Chyba nie lubisz GW. (Ja mało ją czytam. Nie zgadłeś, skąd moje myśli.)
            • pacal2 hahah no co za oderwanie od rzeczywistości:D:D 18.06.05, 01:42

              > A Ty? Wolisz to, czym nas faszerują, czy może jednak coś lepszego? Myślisz,
              > że "ludzie" to jacyś "inni", "gdzieś indziej"? Że jesteś elitą? (no, dobrze
              > może jesteś;-)
              >
              > Ale ręczę Ci, że prawie z każdym na tym forum mógłym przeprowadzić taką
              > rozmowę, że w telewizji jest chłam, bo "ludzie" są prymitywni. Gdzie
              > ci "ludzie"?
              Nie dociera że na forum wypowiada się w gruncie rzeczy elita? Ludzie którzy mają
              coś do powiedzenia, mają własne zdanie (nawet jeśli to bzdury, jak u Ciebie w
              niektórych przypadkach)

              Proponuję się obudzic, wyjśc z domu, porozglądac się po ulicy, zajrzec do
              centrum handlowego - tam siedza typowi mieszkancy naszego kraju (jak i calego
              swiata).
              Tam się też wypowiadaja pieniędzmi (jeśli to można nazwac w ogóle wypowiedzią)
              rzucają k.rwami, głosują nogami na filmy raczej mało ambitne.
              Oni pojda do kina na coś miłego, przyjemnego, nieskomplikowanego i przaśnie
              estetycznego.

              Prawo rynku w dziedzinie zatrudnienia działa w ten sam sposób, ale w tym akurat
              wypadku w dobrą stronę :) tzn. w kierunku zatrudniania ludzi najlepszych,
              najsprawniejszych i najinteligentniejszych. I z tego co widzę (na własne oczęta,
              z bliska) w prywatnych firmach naprawdę każdy szef/szefowa woli dac zarobic
              lepszemu niż gorszemu pracownikowi. Płec nie ma tu _żadnego_ znaczenia.

              Inaczej jest w budżetówce, ale to zupełnie inna bajka - i kolejny argument
              właśnie _przeciwko_ mieszaniu państwa i ustaw w tą dziedzinę.
              • nick3 to nieprawda, że "płeć nie ma tu znaczenia" 18.06.05, 02:41
                Miałem dostęp do wyników szczegółowych badań nad zachowaniami i mentalnością
                zatrudniających (i w sektorze państwowym i prywatnym). Kobiety SĄ
                dyskryminowane.

                Nie jestem jakimś fantastą w ocenianiu naszego społeczeństwa, ale też chcę
                wyjść poza kliszę typową właśnie dla tego społeczeństwa, że "ludzie to bydło"
                (za wyjątkiem świętych;-) (A wszystkie kobiety to k.wy za wyjątkiem mojej
                matki;-))). Klisza ta jest popularna, bo dostarcza taniego dowartościowania
                ludziom, którzy sami z siebie nie czują się zbyt wartościowi.

                (Wszak gdy mówimy "ludzie" mamy na myśli wszystkich tylko nie siebie:-)
        • r.p.mcmurphy Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 16:59
          niewidzialna rynku nie dziala, albo mechanizm ten jest zachwiany, przez
          ingerencje polityki w system ekonomiczny (czy jak Ty probujesz zasugerowac, w
          system spoleczny, chociaz koncepcja ta dotyczy mechanizmow ekonomicznych). nie
          wierze doktrynersko w kapitalizm, piszac o tych "potencjalnych firmach" uzylem
          celowego przejaskrawienia zeby uzmyslowic coponiektorym konsekwencje ich
          retoryki. ale mimo iz nie wierze doktrynersko, wierze co do zasady, ktora po
          prostu dziala i sie sprawdza (w statystycznie istotnym sensie) - mowiac inaczej,
          firmy takie nie musialyby dominowac na rynku, ale przynajmniej by powstawaly i
          stanowily widoczna frakcje gospodarki, a tak nie jest!

          dalej sie juz zagalopowale(a)s, bo nie widze najmniejszego zwiazku miedzy
          mechanizmem niewidzialnej reki a kultura, sprawiedliwoscia czy zdrowiem, nie
          sugerowal tez tego nigdy Adam Smith - sugerowal glownie konsekwencje monetarne.

          co do kin, puszczaja chlam bo ludzie kochaja chlam i prostote - to sie
          sprzedaje, proste jak drut. nie przeprowadzaj projekcji "swoich ambitnych
          potrzeb estetycznych" na ludzi dookola, nie masz charyzmy np. Jezusa, to nie
          zadziala - a prawda oczywiscie nie jest.
          • nick3 Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 17:28
            Ekonomia nie działa w próżni, lecz w realnym społeczeństwie, pośród tysiąca
            spraw pozaekonomicznych (nawyków, wartości, przesądów, obyczajów). Stąd analizy
            neoliberałów są uproszczone, "komputerowe". Człowiek jest rzeczywistością
            naprawdę bogatą. Ale oczywiście analizy biznesowe muszą to pomijać, bo ich
            celem nie jest prawda, lecz użyteczność dla zysku.

            Myślę, że za wiele dyskryminacji wynikającej rzekomo "naturalnie" z "żelaznych"
            praw wolnego rynku odpowiadają stereotypy i niewybieganie myślą poza status
            quo. Np. Gorsze traktowanie kobiet przy zatrudnieniu uzasadniane jest w
            wyobraźni powszechnej tym, że zachodzenie w ciążę czyni z kobiet mało
            opłacających się pracowników. TAK MOŻE BYĆ, ALE NIE MUSI. Wystarczyłyby
            niewielki zmiany w obyczajach i w prawie, by niedogodności firmy związane z
            możliwością zajścia pracownicy w ciążę nie były większe niż te związane z
            możliwością zachorowania pracownika na prostatę, wrzody czy zawał (o wiele
            częstsze u mężczyzn). Ale ludzie nie myślą w tych kategoriach.

            Dlatego też "racjonalność" Pieniądza jest wątpliwej próby. Nie stawiałbym na
            nią dużo.
            • biedronka24 coz za rozbudowane teorie marksistowskie 17.06.05, 17:43
              kobiety beda mialy lepsze szanse na rownolegla kariere zawodowa i prace tylko
              wtedy gdy zadba sie o odpowiednia infrastrukture- np przedszkolna. To wszystko -
              nic poza tym. Mam porownanie ze wschodnimi Niemcami i wiem co mowie. Na
              zachodzie jej nie ma- choc tam tez feministki najaktywniej dra dzioba. I guzik
              to daje bo tam wlasnie jest najgorzej.
              A infrastruktura przedszkolna moze sie wyksztalcic bez problemu w ramach wolnego
              rynku. Niestety nasze ´elitarne´ lewactwo nie bardzo chetnie wysyla dzieci do
              przedszkola. Dlatego ze sa komunistami w pelnym tego slowa znaczeniu.
              Sa bardziej aspoleczni niz mozna to sobie wyobrazic.
              • r.p.mcmurphy Re: coz za rozbudowane teorie marksistowskie 17.06.05, 17:54
                bardzo rozsadny glos, obrazujacy zlozonosc a jednoczesnie naturalnosc problemu -
                kobiety nie przestana rodzic dzieci (miejmy nadzieje:) ), beda mialy pewne
                wzglednie stabilne oczekiwania wzgledem partnera (oczekujac wsparcia itp.)
                podobnie jak mezczyzni, dlatego idiotyczne zrownywanie wszystkiego nie rozwiaze
                problemu. jestesmy i pozostaniemy inni, dlatego szukajac rozwiazan spolecznych
                problemow trzeba to szanowac i miec to na uwadze. ulatwiajace kobietom aktywnosc
                zawodowa zlobki OK, wymuszanie rozwiazan kadrowych na pracodawcach ustawowo BLE!
                • biedronka24 tym bardziej ze zadna rozsadna kobieta 17.06.05, 18:02
                  nie chce raczej konkurowac bezposrednio ze swoim mezem o to samo stanowisko;).
                  To raczej nie prowadzi to polepszenia sytuacji rodziny ani samej kobiety. A
                  takich jest jednak wiekszosc i wiekszosc takich ukladow napedza rynek. Samotni
                  nie musza zarabiac na dzieci i szkoly - i sadze ze w konkurencji bezposredniego
                  napedzania rynku wypadaja gorzej nawet jesli maja mniej nieobecnosci w pracy.
                  • kropekuk A mezowie TEZ nie chca konkurowac z zona? 17.06.05, 18:04
                    Och, te potulne balkanskie kobiety...
                    • biedronka24 Kukulku- tez ale ty facetow z prawdziwego 17.06.05, 18:11
                      zdarzenia nie znasz- to co ci bede wyjasniac.
                      Na wyspach sa niepotulne? No o ile wiem to bardziej wulgarne od mezczyzn niektore.
                      Moze dlatego jest u was wiecej gejow.
                      • kropekuk Z najbardziej "wulgarna"to Ksiaze Karol sie ozenil 17.06.05, 18:14
                        Te potulne zostaja konkubinami Araba;)
                        • biedronka24 rewelacje z twojej lektury codziennej 17.06.05, 18:17
                          zachowaj dla siebie. Mnie to nie interesuje. Do pracy sie nie przydaje- nie wiem
                          czy wiesz...
                          • kropekuk [...] 17.06.05, 18:20
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • biedronka24 Panie mc murphy- umykam stad 17.06.05, 18:19
                  z racji na zatrzesienie kukulek.
                  Pozostaje jednak w podziwie dla trafnosci definicji problemu lewakow i
                  komunistow z pieniadzem :).
                  Pozdrowienia.
                  • nick3 WOLNOŚĆ. NIE ŻADNE "LEWACTWO":-))) 17.06.05, 18:50
                    A do mentalności stalinistycznej jest ci bliżej niż myślisz! To, że wypowiadasz
                    ideologię przeciwstawną nie jest wcale tak istotne. Liczy się typ umysłowości.

                    Bardzo dobrze go pamiętam, jeszcze z lat 70-80 w Polsce!
                    • r.p.mcmurphy Re: WOLNOŚĆ. NIE ŻADNE "LEWACTWO":-))) 17.06.05, 19:10
                      nick3 napisał:

                      > A do mentalności stalinistycznej jest ci bliżej niż myślisz! To, że wypowiadasz
                      >
                      > ideologię przeciwstawną nie jest wcale tak istotne. Liczy się typ umysłowości.
                      >
                      > Bardzo dobrze go pamiętam, jeszcze z lat 70-80 w Polsce!

                      no..chyba do tego stopnia ze nie zdolales sie z tego otrzasnac - dogmatyzm az
                      bije z Twoich postow.
                      to powierzchowne idealizowanie czlowieka, jego wznioslosci stlamszonej przez
                      niedobry pieniadz to naprawde traci instrumentarium marksistow. kiedys byly
                      muszelki, pozniej byla sol i bursztyn... a w przyszlosci bedzie dostep do
                      informacji - jakiej by formy nie przyjmowal mechanizm wymiany, zawsze bedzie
                      wyzysk, gnojenie, nieekwiwalentnosc - nie ma uniwersalnych, obiektywnych
                      kategorii w tej kwestii, chyba ze wyrzekniemy sie fizycznych dobr, co jest
                      absurdem i utopia.
                      a proba dazenia do utopii konczy sie totalitaryzmem, zawsze - taka jest ludzka
                      natura. ludzie, poza sfera ekspresji, nie lubia myslec, nie chca
                      odpowiedzialnosci, ciazaru refleksji, weltschmerzu - wola byc w grupie, w masie
                      - tam lezy sila i bezpieczenstow - nie oszukamy 100tys lat ewolucji z epoki
                      kamienia lupanego, przykro mi.
                      • nick3 WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 17.06.05, 23:27
                        A dlaczegóż to pogarda dla człowieka ma być mniej dogmatyczna od wiary w niego?

                        r.p.mcmurphy napisał:
                        > a proba dazenia do utopii konczy sie totalitaryzmem, zawsze - taka jest ludzka
                        > natura

                        NIBY DLACZEGO TAK MYŚLISZ? Myślenie utopijne było ważnym czynnikiem wszystkich
                        udanych programów poprawy społeczeństwa. Totalitaryzmem natomiast zawsze
                        kończyła się pogarda dla człowieka - taka jest historia.

                        r.p.mcmurphy napisał:
                        > nie oszukamy 100tys. lat ewolucji z epoki
                        > kamienia lupanego

                        Czy ty aby nie wyznajesz "światopoglądu naukowego"?

                        Nie wiem co ty robiłeś w latach 70-80. Ja wtedy podobnie jak wielu innych ludzi
                        w Polsce dokonywałem - może wbrew 100tys. lat ewolucji każącej szukać
                        bezpieczeństwa w stadzie - użytku z tzw. wolnej woli. Ale to było chyba "wbrew
                        naturze".
                        • dem0kryt Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 17.06.05, 23:32
                          "NIBY DLACZEGO TAK MYŚLISZ? Myślenie utopijne było ważnym czynnikiem wszystkich
                          udanych programów poprawy społeczeństwa. Totalitaryzmem natomiast zawsze
                          kończyła się pogarda dla człowieka - taka jest historia."

                          Jeśli utopie ograniczały się do myślenia - wszystko OK (jak u Platona, Morusa
                          lub Campanelli). Jeśli jednak próbowano idee utopijne wdrażać w życie - kończyło
                          się właśnie na totalitaryźmie. Taka jest historia, bo tacy są ludzie, którzy tą
                          historię tworzą. Utopie abstrahują od rzeczywistości natury ludzkiej...
                          • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 17.06.05, 23:53
                            Doktryną utopijną posługiwał się tylko jeden z totalitaryzmów. Pozostałe dwa
                            opierały się na "realizmie", według którego "naturą ludzką" jest egoizm i
                            przemoc. Ten pogląd, jak dwa a dwa cztery, prowadzi do totalitaryzmu, bo jak
                            inaczej zaprowadzić porządek z takim towarzystwem.

                            Dobrze pomyślana utopia nie abstrahuje od "natury" ludzkiej, lecz próbuje ją
                            zmieniać. Utopią jest m.in. demokracja (wszak wiele w "naturze ludzkiej" jej
                            się sprzeciwia!), utopią jest solidarność społeczna (państwo socjalne). Takim
                            utopiom Europa zawdzięcza swój dzisiejszy kształt. (Który nie wszystkim na tym
                            forum się podoba, a niektórzy ochoczo nazwaliby go "totalitarnym". Ale ty, jak
                            ufam, nie zaliczasz się do nich;-)
                            • dem0kryt Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 00:02
                              Utopią jest także idea czystości rasowej. Nazizm więc także zatrącał o utopię. I
                              chyba nie ma czegoś takiego, jak "dobrze przemyślana utopia". Utopia jest utopią
                              własnie dlatego, że nie daje się zrealizować w życiu codziennym.

                              A skoro juz o tym mówimy: utopią jest także idea równości ludzi. Rodzimy się
                              nierówni - bo nierówno obdarza nas natura. Dorastamy nierówni - bo w różnych
                              środowiskach, a to m. in. od tego zależą nasze wychowanie, wykształcenie,
                              umiejętności, nasze aspiracje. Żyjemy nierówni - bo nawet w demokracji głos tych
                              najuboższych i najsłabszych - jest słyszany najgorzej (głośniejsze jest zawsze
                              lobby bogatszych). Umieramy nierówni. Jak się tak nad tym zastanowić, to nasze
                              pragnienie równości wypływa głównie z tego, że historia dobrze nas nauczyła, co
                              to znaczy naprawdę nierówność. I jeszcze z tego, że im więcej ludzi czuje się
                              równouprawnionymi - tym aktywniej biora oni udział w życiu społeczeństwa. Stąd
                              przewaga demokracji nad systemami mniej lub bardziej kastowymi.

                              Znasz może taki wiersz Herberta "Damastes z przydomkiem Prokrustes mówi"? Polecam.
                              • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 00:19
                                piszesz:
                                >Utopia jest utopią
                                >własnie dlatego, że nie daje się zrealizować w życiu codziennym.

                                W twoim słowniku "utopia" to coś niemożliwego i przez to szkodliwego jako
                                projekt. Coś jak "mrzonka".

                                Ale jeśli mamy bardziej całościowy, "etyczny", a nie "realistyczny", stosunek
                                do polityki, to utopia jest jakby "drogowskazem" naszych działań.

                                Właśnie takie, "utopijne", programy w polityce zhumanizowały zachodni świat.

                                (niestety, jeden z nich podjęty - w kompletnie zmienionej zresztą wersji - stał
                                się maską dla "czerwonego caratu", rosyjskiej despotii XX wieku)

                                • dem0kryt Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 00:25
                                  Utopia JEST niemożliwa. A czy jest szkodliwa? Tylko wtedy, gdy traktuje się ją
                                  dosłownie i usiłuje się do niej dopasować rzeczywistość.
                                  • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 01:18
                                    Może i niemożliwa. Np. jak demokracja. Ale o wiele bardziej istotne jest to, że
                                    jest możliwa. Np. jak demokracja:-)

                                    To właśnie tak wierzyli ci, dzięki którym żyje nam się dziś tak wygodnie, że
                                    możemy zupełnie nie pamiętać o nich i o ponurym świecie, z którym się zmagali w
                                    nadziei, że kiedyś będzie choć trochę podobnie do tego, co my dziś mamy za
                                    zwyczajną codzienność.

                                    Ale to nie jest stan już na zawsze zagwarantowany. Wolność istnieje tylko w
                                    marszu do przodu. "Kto nie idzie naprzód, ten się cofa."
                                    • dem0kryt Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 01:40
                                      Demokracja jest możliwa i funkcjonuje. Utopia nie funkcjonuje - realizowana
                                      zmienia się w soja karykaturę.

                                      Demokracja zawdzięcza o wiele więcej realistom i praktykom, którzy w XVIII i XIX
                                      wiecznej Anglii (oraz USA) tworzyli fundamenty działania tego systemu, niż
                                      marzycielom i utopistom, nawet o tak głośnych nazwiskach jak Jan Jakub Rousseau,
                                      Saint-Simon czy Marks. A nie zapominaj, że warunki życia i nierówności społeczne
                                      były w wiktoriańskiej Anglii bardziej dramatyczne, niż np. w o wiele mniej
                                      demokratycznych i wolnych Prusach.

                                      O ekonomicznych podstawach dzisiejszego bogactwa Europy już nie wspomnę. Temat
                                      zbyt szeroki.

                                      Historia wcale nie wygląda tak prosto... I nie jest liniowa, w tym sensie, że
                                      zawsze musi zmierzać do przodu, z postępem...
                                      • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 02:07
                                        Demokracja w swoim dominującym europejskim ("francuskim") kształcie zawdzięcza
                                        swoje powstanie utopijnej idei "Umowy społecznej".

                                        Także myśl angielska miała podbudowę utopijną, choć była to utopia etyczna, a
                                        więc trochę innego rodzaju i raczej nie - rewolucyjna (Np. Humanitarne
                                        prawodawstwo - jak ów słynny zakaz palenia wdów w Indiach - promowano często
                                        wbrew czyimkolwiek interesom. Doprowadziło to zresztą do upadku Imperium;-)

                                        Demokracja amerykańska właśnie z powodu zbyt mało "utopijnego" charakteru jest
                                        demokracją ...słabą. O czym obyśmy nie musieli przekonywać się zbyt boleśnie.
                                        • guarnieri Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 09:38
                                          nick3 napisał:

                                          > Demokracja w swoim dominującym europejskim ("francuskim") kształcie
                                          zawdzięcza
                                          > swoje powstanie utopijnej idei "Umowy społecznej".
                                          >
                                          > Także myśl angielska miała podbudowę utopijną, choć była to utopia etyczna, a
                                          > więc trochę innego rodzaju i raczej nie - rewolucyjna (Np. Humanitarne
                                          > prawodawstwo - jak ów słynny zakaz palenia wdów w Indiach - promowano często
                                          > wbrew czyimkolwiek interesom. Doprowadziło to zresztą do upadku Imperium;-)
                                          >
                                          > Demokracja amerykańska właśnie z powodu zbyt mało "utopijnego" charakteru
                                          jest
                                          > demokracją ...słabą. O czym obyśmy nie musieli przekonywać się zbyt boleśnie.
                                          "jak ów słynny zakaz palenia wdów w Indiach" -zawsze się zasyanawiałem po co
                                          komu wdowy.Ale nigdy nie zdawałem sobie sprawy że to właśnie one były przyczyną
                                          upadku Imperium.Jednak pominąwszy to,ja i tak wolę inną kawę,niz "SATI"świeżo
                                          paloną.
                                          • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 15:34
                                            Wiesz, w wolnym czasie, pijąc kolejną filiżankę kawy, pomyśl np. o przyczynach
                                            sukcesu Gandhiego.
                                            Chyba w żadnej innym imperium niż angielskim, którego tożsamość stanowiła
                                            utopia etyczna, banda golasów nie mogłaby doprowadzić bez jednego wystrzału do
                                            upadku najbardziej dochodowej kolonii:-)))
                                • r.p.mcmurphy Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 11:34
                                  nick3 napisał:

                                  > Właśnie takie, "utopijne", programy w polityce zhumanizowały zachodni świat.

                                  to nie utopijne myslenie zhumanizowalo zachodni swiat, tylko naturalny, ludzki i
                                  intelektualny bunt przeciwko 1.5tys letniej probie wprowadzania utopii w Europie
                                  - utopii krolestwa bozego, utopii tego ze ludzie moga byc bezposrednimi
                                  przedstawicielami boga, utopii tego ze wladza ich nie zdegeneruje - wszystkie te
                                  utopie w sposob oczywisty okazaly sie obrzydliwymi klamstwami kosztujacymi
                                  miliony ofiar i 1.5tys lat cierpienia, zacofania i wyniszczania kultury.
                                  po raz kolejny utopijne myslenie (do ktorego ludzie maja naturalna potrzebe,
                                  podobnie jak do wiary w przywodcow, pociagu do wladzy, pieniadza, masowej
                                  prokreacji itp itd) zebralo swoje przerazajace zniwo.
                                  • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 15:17
                                    "Królestwo boże" było ideą utopijną (w pozytywnym sensie tego słowa) tylko w
                                    wydaniu heretyków, którzy oczekiwali go "na ziemi": buntujących się chłopów,
                                    anabaptystów, radykałów z czasów Cromwella (ważne korzenie utopijne angielskiej
                                    demokracji!) czy amerykańskich nonkonformistów, których utopia (Nowy Naród
                                    Boży) legła u podstaw buntu przeciwko Koronie brytyjskiej.

                                    Oficjalna katolicka wersja idei "Królestwa bożego" była i jest nadal właśnie
                                    antyutopijna, ponieważ głosi (inaczej niż pierwotne chrześcijaństwo), że
                                    to "Królestwo" będzie dopiero "w Niebie". Katolicyzm podcina wszelkie
                                    radykalniejsze próby zmieniania społeczeństwa i dlatego to katolicka wersja
                                    chrześcijaństwa przez stulecia dobrze harmonizowała w Europie z systemem władzy
                                    monarchicznej.

                                    Ale do zmiany świata na zdecydowanie bardziej humanitarny i wolnościowy
                                    przyczyniło się to wyklinane Oświecenie! Tak! Zamiast schematycznie kojarzyć je
                                    z Kołymą, pomyśl, że jeszcze w pierwszej połowie XVIII wieku na rynkach
                                    europejskich miasteczek rozrywanie człowieka końmi czy łamanie kołem na oczach
                                    gapiów (w tym dzieci) to była normalka! (A w papieskim Rzymie jeszcze na
                                    początku XIX wieku!)

                                    Piszesz "naturalny intelektualny bunt". Ale z tego jak opisujesz "naturę" wcale
                                    nie wydaje się, by miała rodzić "intelektualne bunty". Raczej faszyzm wyłania
                                    się jako "naturalny" z Twojego "naukowego" obrazu.

                                    Wreszcie bunt "intelektualny" nic by nie dał, gdyby nie inspirował buntu
                                    całkiem realnego, politycznego. A właśnie taką intelektualną inspirację leżącą
                                    u podstaw buntu politycznego nazywam UTOPIĄ. A bunty, które nie są ślepe, lecz
                                    wypływają z intelektualnej wizji zmian, UTOPIJNYMI.

                                    (nie ma to nic wspólnego z "oderwaniem od rzeczywistości", chyba że rozumieć to
                                    tak, że buntujący się są świadomi wad dotychczasowej rzeczywistości jako
                                    całości i chcą z nią zerwać)
                        • r.p.mcmurphy Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 11:26
                          > NIBY DLACZEGO TAK MYŚLISZ? Myślenie utopijne było ważnym czynnikiem wszystkich
                          > udanych programów poprawy społeczeństwa.

                          to racjonalne myslenie prowadzi do poprawy poziomu zycia spoleczenstwa, i ciezka
                          praca. utopia jak sama nazwa wskazuje, jest stanem idealnym, z definicji
                          nieosiagalnym (bo w przeciwnym razie zostalby osiagniety w trakcie ostatnich 6
                          tys. lat ewolucji cywilizacji) - moze stac sie osiagalny jest mozliwe byloby
                          zmienienie natury czlowieka, ale wtedy powstalyby nowe utopie. dla rozsadnego
                          czlowieka utopia to przyjemne marzenie, bo nawet nie punkt odniesienia.
                          kazda wieksza proba realizacji utopijnego myslenia, w dziejach ludzkosci,
                          konczyla sie tragedia - przeciez zeby zrealizowac utopie niezbedne sa
                          poswiecenia, ba, nawet ofiary - i tak wlasnie dochodzimy do pogardy dla
                          czlowieka i zycia ludzkiego, ktore staja sie tylko instrumentem w osiaganiu
                          kretynskiej utopii.

                          > Czy ty aby nie wyznajesz "światopoglądu naukowego"?

                          tak, staram sie kierowac w zyciu ciezka praca szarych komorek, a nie
                          romantycznym bajdurzeniem o nieosiagalnych ideach, jesli to masz na mysli.
                          idealisci to tchorze, ktorzy nie potrafia sie zmierzyc z wyzwaniami realnego
                          zycia i pomoc innym ludziom, wola bredzic o idyllicznej przyszlosci, ktora nigdy
                          nie nadejdzie.

                          > Nie wiem co ty robiłeś w latach 70-80. Ja wtedy podobnie jak wielu innych ludzi
                          >
                          > w Polsce dokonywałem - może wbrew 100tys. lat ewolucji każącej szukać
                          > bezpieczeństwa w stadzie - użytku z tzw. wolnej woli. Ale to było chyba "wbrew
                          > naturze".

                          oczywiscie, ze wolna wola jest wbrew naturze, to koncepcja, rzeklbym rownie
                          utopijna jak pozostale, ktore zapewne miales na mysli wczesniej, choc przyznaje
                          ze piekna - jestesmy niewolnikami systemow w ktorych zyjemy, niewolnikami
                          wlasnej fizjologii, niewolnikami genow, ktore nas determinuja itp. wszystko co
                          nas odtacza w sposob immanentny wyklucza wolna wole. to logiczne myslenie i
                          lawirowanie miedzy tymi czynnikami moze dac nam wzglednie wolna wole.

                          chwala Ci za to, ze walczyles z komuna, ale w latach 70-80 to powiedzmy sobie
                          szczerze, bylo juz calkiem niezle stado walczace z czerwonymi - gdybys to robil
                          20 lat wczesniej, to rzeczywiscie zamilklbym conajmniej na 2 dni na tym forum, a
                          o ewolucyjnym determinizmie zapomnialbym conajmniej na 4 dni.
                          • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 15:28
                            Napisałeś:
                            >utopia jak sama nazwa wskazuje, jest stanem idealnym, z definicji
                            >nieosiagalnym (bo w przeciwnym razie zostalby osiagniety w trakcie ostatnich 6
                            >tys. lat ewolucji cywilizacji)

                            Liczne utopie antyczne czy renesansowe były w dużej mierze tylko marzeniami,
                            ale jak szkicowo próbowałem pokazać większość pozytywnych zmian w
                            społeczeństwach Europy nie mogłoby powstać bez czynnika "dalekosiężnego
                            projektu idealnego" (czyli Utopii)

                            Argument:
                            >w przeciwnym razie zostalby osiagniety w trakcie ostatnich 6
                            >tys. lat ewolucji cywilizacji

                            jest kompletnie chybiony, bo zakłada zupełnie statyczną koncepcję społeczeństw.
                            W podobny sposób argumentował Arystoteles za niemożliwością odejścia od
                            niewolnictwa. Człowiek nie jest termitem. Sam tworzy siebie i swój świat.
                            Stopniowo. Nie dowolnie. Ale jednak - sam! Od czasów Arystotelesa świat zmienił
                            się nie do poznania:-))
                            • r.p.mcmurphy Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 15:34
                              wcale sie nie zmienil, dalej uprawia niewolnictwo ale w troche innej formie:)
                              • nick3 Re: WOLNOŚCI NIE DA SIĘ OKRZYKNĄĆ "LEWACTWEM"! 18.06.05, 16:32
                                Są jeszcze kraje, gdzie jest tak, "jak drzewiej bywało". Jeśli uważasz, że od
                                tamtego czasu, nie dokonała się w Europie istotna humanizacja życia, wyjedź do
                                nich na próbę:-))))
                                • nick3 NEOLIBERALIZM - TO JEST WŁAŚNIE IDEOLOGIA!!! 18.06.05, 16:51
                                  Piszesz:
                                  > oczyszczanie systemu ekonomicznego z zaklocen
                                  > wprowadzanych glownie przez ingerencje polityki

                                  He, he. "Zakłóceń". Można oczywiście rozstrzygnąć problem za pomocą doboru słów
                                  wartościujących, ale to jest nowomowa. Bo to właśnie jest pytanie czy to są jak
                                  twierdzisz "zakłócenia" czy może czynnik cenny, a nawet ratujący przed chaosem.

                                  Panowie Hayek i Friedman tworzyli swoje koncepcje głównie na zamówienie
                                  oligarchii finansowych, którym były nie na rękę jakiekolowiek regulacje. Dziś
                                  ich teorie w cywilizowanym świecie są przeszłością. Naprawdę;-) Tylko w takich
                                  krajach jak Polska, gdzie ludzie z braku jednego doktrynerstwa szukają sobie
                                  innego, uważa się, że neoliberalizm to nie wiadomo jak nowoczesna myśl.


                                  Piszesz:
                                  > jesli bylby popyt na przedszkola, to zostalyby one natychmiast
                                  > zbudowane (nie przez panstwo, tylko przez podmioty prywatne) bo to by byl
                                  > doskonaly interes.

                                  Ależ ja właśnie w poście, który tak lekceważąco zbyłeś, pokazałem Ci
                                  zwodniczość takiego rozumowania. "Popytu" właśnie nie będzie, bo niekorygowana
                                  gospodarka kapitalistyczna prowadzi do pauperyzacji rynku wewnętrznego (w tym
                                  wypadku chodzi o kobiety). To naprawdę wszystko wygląda świetnie tylko na
                                  abstrakcyjnych modelach komputerowych. Rzeczywistość temu przeczy.

                                  Chyba że powiesz: "Słabi giną." usprawiedliwiając się przed etyką: "Skoro giną,
                                  to pewnie muszą ginąć. Nic się nie da poradzić." Ależ tak jest właśnie dopiero
                                  wtedy, gdy zaczniemy wprowadzać niekorygowany wolny rynek! (Zresztą nie
                                  wprowadzimy go do końca, bo jest on samowywrotną "utopią". W praktyce prowadzi
                                  do oligarchii finansowej na taką skalę, że mówienie o "wolnym rynku", "równych
                                  sznasach" a nawet "prawach jednostki" zmienia się w pusty zapis konstytucyjny.
                                  Zapis na papierze nie tworzy sam z siebie rzeczywistości, o której mówi. Za
                                  wolnością musi stać realna równowaga sił, a tę, pozostawiona sobie samej
                                  gospodarka kapitalistyczna - niszczy.

                                  Niekorygowany kapitalizm nie jest nawet stanem zdolnym trwać! Rujnując szerokie
                                  rzesze potencjalnych nabywców sam pozbawia się rynków zbytu, co prowadzi do
                                  załamań. Ponadto, jak zauważyłem, jest "grą", a w grze są zwycięzcy, którzy
                                  prędzej czy później zapanowują nad regułami i "wolność" wolnego rynku się
                                  kończy mocą jego własnej logiki.

                                  Mówienie o "naturalnym w fizyce" prawie "samoorganizowania się" brzmi równie
                                  naukowo jak deklaracja wiary w Opatrzność. (choćby dlatego, że nie jesteśmy w
                                  dziedzinie fizyki lecz ekonomii:-)

                                  To prawda, że złożoność procesów ekonomicznych nie pozwala sterować nimi
                                  ręcznie. Ale prawdą jest też, że socjalne państwa dobrobytu trzymają się
                                  całkiem nieźle, mimo nieustannie jak mantra powtarzanych przez neoliberałów
                                  proroctw ich zagłady;-)))) (Ta wykolejona Szwecja!)

                                  W Słowenii utrzymuje się wzrost PKB na poziomie 4% pomimo stawki podatkowej
                                  wynoszącej 50%. Mówi się o "słoweńskiej Szwajcarii".

                                  Styl życia, wartości i kultura międzyludzka jest na pewno o wiele bardziej
                                  humanistyczna w krajach socjalnego kapitalizmu niż w krajach półmafijnego
                                  kapitalizmu wynikającego z prób wcielania uto
                  • r.p.mcmurphy Re: Panie mc murphy- umykam stad 17.06.05, 19:46
                    biedronka24 napisała:

                    > z racji na zatrzesienie kukulek.

                    i tak zazdroszcze cierpliwosci:)
                    Pozdrawiam
                  • nick3 myślę, że nie ostatni raz... 18.06.05, 00:05
              • kropekuk Ale postepowe te LANDY WSCHODNIE z 70% 17.06.05, 18:03
                matek siedzacych na bezrobociu!
                • biedronka24 jak moga to siedza 17.06.05, 18:09
                  w kazdym razie o rownouprawnienie nie wrzeszcza a ludzie ktorzy z zachodu tu
                  przyjezdzaja z zonami ciesza sie ze infrastruktura jest lepsza i ich zony moga
                  pracowac. Na zachodzie zas np w Monachium jest z tym fatalnie - moze dlatego ze
                  zawsze udzielaly sie tam feministki- i to bardzo glosno.
                  Porownaj tez ile tych kobiet w zachodnich landach pracuje.
                  Tak czy siak od krzykow feministek to nie zalezy. Nie musze tez chyba dodawac ze
                  pomysl zamykania sklepow wtedy kiedy mozna w nich zrobic zakupy- bardzo
                  postepowy- tez jest pomyslem z ´zachodu´.
                  Cos jeszcze- statystyki nalezy podeprzec faktami...
                  Te co siedza na zasilkach to same mlode mamusie.
                  Wiesz jakie sa statystyki zachodzenia w ciaze w coraz mlodszym wieku i usuwania
                  ciazy? Obie wzrosly dwukrotnie- wraz z ´postepem´ Co ty na to?
                  • kropekuk U nas nastolatki RODZA. Widac Niemcom socjal sie 17.06.05, 18:12
                    dokumentnie zawalil...
                    • biedronka24 a tobie kojarzenie 17.06.05, 18:16
                      wlasnie o tym mowie - ze nastolatki rodza.
                      To te same o ktorych wspomnialas.
                      Jak widac komuna moze zawedrowac wszedzie i ma rozne przejawy, a maja panstwo
                      zbudowane na wartosciach tradycji i prawicy latwo mozna ja sobie wyprodukowac...
                      Masz powody do dumy z powodu porodow nastolatkow?
                      • kropekuk To glownie DZIEWCZETA ISLAMSKIE. Nielegalnie 17.06.05, 18:21
                        "zamezne" - nikt wam tego w Polsce wielkimim literarami w GW nie napisal?
                  • guarnieri Re: jak moga to siedza 18.06.05, 09:50
                    biedronka24 napisała:

                    > w kazdym razie o rownouprawnienie nie wrzeszcza a ludzie ktorzy z zachodu tu
                    > przyjezdzaja z zonami ciesza sie ze infrastruktura jest lepsza i ich zony moga
                    > pracowac. Na zachodzie zas np w Monachium jest z tym fatalnie - moze dlatego
                    ze
                    > zawsze udzielaly sie tam feministki- i to bardzo glosno.
                    > Porownaj tez ile tych kobiet w zachodnich landach pracuje.
                    > Tak czy siak od krzykow feministek to nie zalezy. Nie musze tez chyba dodawac
                    z
                    > e
                    > pomysl zamykania sklepow wtedy kiedy mozna w nich zrobic zakupy- bardzo
                    > postepowy- tez jest pomyslem z ´zachodu´.
                    > Cos jeszcze- statystyki nalezy podeprzec faktami...
                    > Te co siedza na zasilkach to same mlode mamusie.
                    > Wiesz jakie sa statystyki zachodzenia w ciaze w coraz mlodszym wieku i
                    usuwania
                    > ciazy? Obie wzrosly dwukrotnie- wraz z ´postepem´ Co ty na to?


                    "Wiesz jakie sa statystyki zachodzenia w ciaze w coraz mlodszym wieku i usuwania
                    ciazy? Obie wzrosly dwukrotnie- wraz z ´postepem´ Co ty na to????"
                    Czy naprawdę uważasz ciążę za wynik POSTĘPU????To co Ty robiłaś na lekcjach
                    przyrody,dziecko????Te ciąże biorą się nie z postępu,ale co najwyżej ,z
                    ustępu,a właściwie to z u s t ę p o w a n i a (może nawet i w ustępie) swoim
                    chuciom.I tego chłopa co to dziś w paradzie normalności idzie,a wieczorem
                    sprawi,że będziesz musiała się zastanowic nad tą aborcją.
                • guarnieri Re: Ale postepowe te LANDY WSCHODNIE z 70% 18.06.05, 09:42
                  Ein Volk, Ein Reich, Zwei Kaczoren!
                  kiedy to przeczytałem,po raz pierwszy od dawna się uśmiechnąłem,mimo ze to
                  straszne słowa.Dziękuję Ci Z OMO.
              • nick3 tzw. "antykomunizm" czyli żółć zamordystów;-))) 17.06.05, 18:07
                Neoliberalizm nie stworzy przedszkoli, bo właśnie odsyła kobiety do domu. Żeby
                wolny rynek stworzył przedszkola, musiałby mieć kto za nie płacić. Kobiety,
                które kapitalizm odsyła na naszych oczach w domenę "Kinder, Kuche, Kirche" na
                pewno nie będą liczącym się nabywcą.

                I jak dadzą się tam zagonić, nic im już nie pomoże. Tylko zostaną pouczone
                o "naturalnym porządku rzeczy", potwierdzonym tym razem przez "żelazne prawa
                rynku":-)
                • r.p.mcmurphy Re: tzw. "antykomunizm" czyli żółć zamordystów;-) 17.06.05, 19:44
                  nick3 napisał:

                  > Neoliberalizm nie stworzy przedszkoli, bo właśnie odsyła kobiety do domu. Żeby
                  > wolny rynek stworzył przedszkola, musiałby mieć kto za nie płacić. Kobiety,
                  > które kapitalizm odsyła na naszych oczach w domenę "Kinder, Kuche, Kirche" na
                  > pewno nie będą liczącym się nabywcą.


                  no przykro mi, ale to juz jest kompletny belkot, widac ze z ekonomia
                  zapoznawales sie z tak ambitnych pozycji jak "NIE" i "Kolchoznik". Z reszta o
                  czym ja mowie, Ciebie wychowali w czasach "ekonomii socjalizmu", a Ty bidulku
                  uwierzyles...
                  • nick3 Re: tzw. "antykomunizm" czyli żółć zamordystów;-) 17.06.05, 23:31
                    Odpowiedziałbyś coś merytorycznego łaskawie, jeśli masz co, zamiast bić pianę.
                    • r.p.mcmurphy Re: tzw. "antykomunizm" czyli żółć zamordystów;-) 18.06.05, 11:44
                      nick3 napisał:

                      > Odpowiedziałbyś coś merytorycznego łaskawie, jeśli masz co, zamiast bić pianę.
                      OK.

                      NEOLIBERALIZM, ekon. koncepcja ładu gosp., kontynuacja ordoliberalizmu;
                      postuluje ograniczenie zadań państwa do tworzenia warunków do wolnej konkurencji
                      i swobodnego stanowienia cen, przeciwdziałania monopolom i kartelom, efektom
                      zewn., zapobiegania załamaniom koniunktury, utrzymywania stabilnego pieniądza i
                      stwarzania równych szans obywatelom; w sferze polit. n. postuluje przestrzeganie
                      praw jednostki, w tym prawa własności; gł. przedstawiciele: W. Eucken, F. von
                      Hayek, M. Friedman.
                      Słownik przygotowany przez PWN.

                      idea neoliberalizmu jest oczyszczanie systemu ekonomicznego z zaklocen
                      wprowadzanych glownie przez ingerencje polityki, a takze naturalnych slabosci
                      wolnego rynu (jak np. zmow cenowych, oligopoli, monopoli) i presji pochodzacych
                      z zewnatrz kraju. jest to model zmierzajacy do maksymalnego oczyszczenia
                      zaleznosci popyt/podaz/cena z zaklocen ograniczajacych efektywnosc wymiany.

                      mowiac inaczej, jesli bylby popyt na przedszkola, to zostalyby one natychmiast
                      zbudowane (nie przez panstwo, tylko przez podmioty prywatne) bo to by byl
                      doskonaly interes.

                      to nieprzemyslane ingerencje panstwa i politykow w gospodarke doprowadzaja do
                      masowego marnotrawienia podatkow i zaklocania mechanizmu efektywnego
                      zaspokajania potrzeb po cenie rownowagi. to kolejna utopia, w ktorej kilkuset
                      debilom wybranych przez kilkadziesiat milionow debili, przypisuje sie absolutny
                      geniusz pozwalajacy zrozumiec kazdy niuans tak zlozonego systemu jak gospodarka
                      narodowa. taki system jak gospodarka narodowa jest niemozliwy do matematycznego
                      opisania, nierealne jest tez zdroworozsadkowe uchwycenie decyzji milionow
                      podmiotow ponawianych kilkaset razy dziennie przez kazdy z nich - dlatego nalezy
                      pozostawic ten system naturalnemu w fizyce prawu "organizowania sie" i
                      eliminowac zaklocenia.
                      • r.p.mcmurphy Re: tzw. "antykomunizm" czyli żółć zamordystów;-) 18.06.05, 11:47
                        aha, zapomnialem dodac, ze wszystkie wady systemu wolnorynkowego biora sie ze
                        zwyklego, naturalnego, ludzkiego sk...synstwa - wszystko uklada sie w jeden
                        spojny system (przypominam rozmowe o pieniadzu), ktorego wspolnym mianownikiem
                        jest spieprzona ludzka natura.
                      • nick3 NEOLIBERALIZM - TO JEST WŁAŚNIE IDEOLOGIA!!! 18.06.05, 16:25
                        Piszesz:
                        > oczyszczanie systemu ekonomicznego z zaklocen
                        > wprowadzanych glownie przez ingerencje polityki

                        He, he. "Zakłóceń". Można oczywiście rozstrzygnąć problem za pomocą doboru słów
                        wartościujących, ale to jest nowomowa. Bo to właśnie jest pytanie czy to są jak
                        twierdzisz "zakłócenia" czy może czynnik cenny, a nawet ratujący przed chaosem.

                        Panowie Hayek i Friedman tworzyli swoje koncepcje głównie na zamówienie
                        oligarchii finansowych, którym były nie na rękę jakiekolowiek regulacje. Dziś
                        ich teorie w cywilizowanym świecie są przeszłością. Naprawdę;-) Tylko w takich
                        krajach jak Polska, gdzie ludzie z braku jednego doktrynerstwa szukają sobie
                        innego, uważa się, że neoliberalizm to nie wiadomo jak nowoczesna myśl.


                        Piszesz:
                        > jesli bylby popyt na przedszkola, to zostalyby one natychmiast
                        > zbudowane (nie przez panstwo, tylko przez podmioty prywatne) bo to by byl
                        > doskonaly interes.

                        Ależ ja właśnie w poście, który tak lekceważąco zbyłeś, pokazałem Ci
                        zwodniczość takiego rozumowania. "Popytu" właśnie nie będzie, bo niekorygowana
                        gospodarka kapitalistyczna prowadzi do pauperyzacji rynku wewnętrznego (w tym
                        wypadku chodzi o kobiety). To naprawdę wszystko wygląda świetnie tylko na
                        abstrakcyjnych modelach komputerowych. Rzeczywistość temu przeczy.

                        Chyba że powiesz: "Słabi giną." usprawiedliwiając się przed etyką: "Skoro giną,
                        to pewnie muszą ginąć. Nic się nie da poradzić." Ależ tak jest właśnie dopiero
                        wtedy, gdy zaczniemy wprowadzać niekorygowany wolny rynek! (Zresztą nie
                        wprowadzimy go do końca, bo jest on samowywrotną "utopią". W praktyce prowadzi
                        do oligarchii finansowej na taką skalę, że mówienie o "wolnym rynku", "równych
                        sznasach" a nawet "prawach jednostki" zmienia się w pusty zapis konstytucyjny.
                        Zapis na papierze nie tworzy sam z siebie rzeczywistości, o której mówi. Za
                        wolnością musi stać realna równowaga sił, a tę, pozostawiona sobie samej
                        gospodarka kapitalistyczna - niszczy.

                        Niekorygowany kapitalizm nie jest nawet stanem zdolnym trwać! Rujnując szerokie
                        rzesze potencjalnych nabywców sam pozbawia się rynków zbytu, co prowadzi do
                        załamań. Ponadto, jak zauważyłem, jest "grą", a w grze są zwycięzcy, którzy
                        prędzej czy później zapanowują nad regułami i "wolność" wolnego rynku się
                        kończy mocą jego własnej logiki.

                        Mówienie o "naturalnym w fizyce" prawie "samoorganizowania się" brzmi równie
                        naukowo jak deklaracja wiary w Opatrzność. (choćby dlatego, że nie jesteśmy w
                        dziedzinie fizyki lecz ekonomii:-)

                        To prawda, że złożoność procesów ekonomicznych nie pozwala sterować nimi
                        ręcznie. Ale prawdą jest też, że socjalne państwa dobrobytu trzymają się
                        całkiem nieźle, mimo nieustannie jak mantra powtarzanych przez neoliberałów
                        proroctw ich zagłady;-)))) (Ta wykolejona Szwecja!)

                        W Słowenii utrzymuje się wzrost PKB na poziomie 4% pomimo stawki podatkowej
                        wynoszącej 50%. Mówi się o "słoweńskiej Szwajcarii".

                        Styl życia, wartości i kultura międzyludzka jest na pewno o wiele bardziej
                        humanistyczna w krajach socjalnego kapitalizmu niż w krajach półmafijnego
                        kapitalizmu wynikającego z prób wcielania utopii neoliberalnej.
            • r.p.mcmurphy Re: kiedyś kobietom było super nie musiały głosow 17.06.05, 17:48
              nie wiem skad Ci sie ciagle bierze ten neoliberalizm i czy wiesz co to znaczy.
              uzywajac bardziej uniwersalnych sformulowan, modele ekonomiczne traktuja o
              mechanizmach ekonomicznych poniewaz zajmuja sie problemami EKONOMICZNYMI. gdyby
              mialy brac pod uwage obyczajowosc, mode, feminizm, poglady Kryski i Ziuty z
              Mokronosa to nie bylyby modelami ekonomiczno-matematycznymi, tylko polityka i
              belkotem. jako modele sluza do obrazowania pewnych zjawisk i nigdy nie
              zauwazylem, zeby uzurpowaly sobie prawo do opisywania faktycznego stanu rzeczy.

              Twoja chorobiliwa niechec do pieniadza traci szczerze mowiac przekonaniami
              marksistowskimi...socjalisci nienawidza idei pieniadza, bo niestety pieniadz ma
              to do siebie, ze w sposob klarowny wydobywa i ilustruje ludzka nature. owszem,
              stac nas na poswiecenia, milosc, idealizm, tworzenie wspanialej sztuki itp. itd.
              czasami...a z reguly jestesmy tchorzliwi, chciwi, zawistni itp. niestety. kole
              to w oczy, ale to nie wina pieniadza tylko ludzi.

              co do stereotypow, to zgadzam sie co do istoty problemu. tylko przede wszystkim
              ze stereotypami nie mozna walczyc ustawowo, bo to wprowadza dodatkowe zaklocenie
              funkcjonowania systemu spolecznego i dyskryminacje - za 10 lat bedziemy zmieniac
              cale prawodastwo, bo sie stereotypy zmienia? absurd. przestrzegam tez przed
              jednostronnoscia spojrzenia na zjawisko myslenia stereotypami - feministki,
              pederasci itp. mniejszosci operuja wylacznie stereotypami w swojej retoryce,
              ktora pod plaszczykiem demokracji i walki o swobody obywatelskie, jest po prostu
              walka o wladze i wplywy.

              pozdrawiam, szczegolnie wszystkie niefeministki.
              • biedronka24 przepraszam ze sie wpycham miedzy 17.06.05, 17:54
                rozmawiajacych, ale bardzo trafne okreslenie roli pieniadza.
                Moje pelne uznanie.
                • nick3 Nie trzeba przepraszać, biedronka:-) 17.06.05, 18:22
                  Pieniądz - gdy staje się główną miarą wartości - niestety, nie tylko "klarownie
                  wydobywa" negatywne cechy społeczeństwa, lecz także je intensyfikuje. A nawet
                  tworzy nowe. Dlatego nie może być jedynym napędem kultury, lecz jego efekty
                  trzeba korygować. Także prawnie. Nie widzę tu nic przerażającego.

                  To normalne. Żaden "komunizm"! (Szczerze mówiąc mam już dość tej
                  całej "antykomunistycznej" demagogii, wygodnie zastępującej namysł.)
                  • biedronka24 zegnam wobec tego kolejna kukulke 17.06.05, 18:26
                    a przeprosiny dotyczyly innego zupelnie sformulowania i innej tresci.
                    Twoje - nadal sa komunistyczne - w pelni.
                    • nick3 tyle potrafisz. 17.06.05, 23:40
                      Jak cię słucham, to jakbym się obudził w latach prl-u na lekcji wychowania
                      obywatelskiego. To samo zacietrzewienie ideologiczne co u tamtych
                      zindoktrynowanych nauczycielek i ta sama pogarda i poczucie własnej ważności.
                      Tylko hasła inne.

                      Nazywanie przez ciebie moich przekonań "komunistycznymi" jest pozbawioną
                      jakiejkolwiek wartości poznawczej magiczno-rytualną formułą - znak rozpoznawczy
                      nowomowy.
    • owca.amarantowa POlska - pantwo feudalne 17.06.05, 16:32
      wiec czemu sie dziwic? Nasze elyty rzadzce same przywrocily u nas feudalizm,
      doprowadzajac do grabiezy narodu. Ohyda.
    • zib11 Proponuję ustawę o równym statucie psów,kotów i my 17.06.05, 16:37
      szy.Koniecznie urząd i pełnynocnik.
      Może jednak poważniej,przydałby się urząd do spraw równego statusu lewo i
      praworęcznych,łysych i włochatych(ze szczegolnym uwzględnieniem praw rudych
      inaczej).
    • dem0kryt Kompromitacja? Wstyd? Zadupie Europy? 17.06.05, 16:50
      Czy aby na pewno? Czy na wszystkie problemy gnębiące ten kraj jednym antidotum
      jest wyprodukowanie kolejnej ustawy (nawet w najsłuszniejszej sprawie),
      powołanie kolejnego urzędu i zatrudnienie kolejnych urzędników? To może
      wyprodukujmy ustawę o konieczności bycia uprzejmym wobec innych ludzi? To w
      końcu równie oczywiste...

      Już nie chcę przypominać, że istnieje coś takiego jak konstytucja, zwana tez
      ustawą zasadniczą. Ale ponieważ Polacy zawsze byli kiepscy w istniejącego już
      egzekucji prawa, to ratunkiem na to było jego mnożenie. Jesli nie przestrzega
      się konstytucji - kto będzie przestrzegał nowych ustaw?
      • nick3 Re: Kompromitacja? Wstyd? Zadupie Europy? 17.06.05, 17:41
        Demokryt, spojrzyj na nowe prawo jako na konkretyzację konstytucyjnego.
        Konstytucja musi się wcielać w życie, które jest konkretne, dlatego jej ogólne
        zapisy wymagają jako kontynuacji - praw szczegółowych.

        Ona po prostu domaga się ich tworzenia.
        • dem0kryt Re: Kompromitacja? Wstyd? Zadupie Europy? 17.06.05, 17:44
          A może od tego są sądy i ich wyroki? Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy itp.
          One będa rozpatrywały konkretne sprawy a ich wyroki także mają swoją moc... Nie
          musimy przeciez wpadać w spiralę biurokratyzacji wszystkiego.
    • antonioni1 Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 17:14
      Czy ta Sroda umie dobrze gotować? Bo według mnie najlepszymi kucharzami są
      mężczyźni. Powinna być zasada: równaj w górę, a nie w dół. Byłaby dobrą
      sztygarką w kopalni? A co z mechaniczkami samochodowymi? Wyobrażacie sobie
      panią Srodę umorusaną w smarze. Ile "tynku" musiałaby po takiej pracy na swoją
      twarz nałożyć. Chyba, że nie zależy jej na damskiej urodzie. No to fajna byłaby
      z niej chłopobaba. Tylko kto by ją chciał? Nawet lezba by się przed nią
      wzdrygała.
    • az100 Chętnie zatrudnię kobiety! 17.06.05, 17:14
      Prowadzę firme budowlaną i chętnie (serio) zatrudnię kobiety na stanowiskach
      równorzędnych z mężczyznami za tę samą płacę. 8-10 godzin dziennie machania
      łopatą. Kwalifikacje niepotrzebne. Z pewnością praca nie cięższa od tej w
      Biedronce a lepiej płatna.
      Zapraszam wszystkie Panie , w szczególności te, które czują się dyskryminowane.
      Panią Środę też zapraszam, ale nie gwarantuję "ciepłej posadki" tylko równe
      traktowanie.
      • kropekuk A ja zatrudnie mezczyzn do haftu angielskiego 17.06.05, 17:17
        Jako rekodzielo o wiele lepiej platne niz zapieprz jako labourer na budowie,
        ok.20 funciakow na godzine;)
        • dem0kryt Re: A ja zatrudnie mezczyzn do haftu angielskiego 17.06.05, 17:21
          Mógłbyś także zaproponować facetom prace w przedszkolu, na etacie przedszkolanki
          (jak Arnie). Co prawda moja była szefowa (kobieta, która zwego czasu zajmowała
          eksponowane stanowisko w polskiej oświacie) twierdziła, że mężczyzna, który
          podejmuje pracę w przedszkolu na milę pachnie pedofilem...
          • kropekuk Naiwny, wierzy, ze kobiety sa wolne od pedofilii.. 17.06.05, 17:26
            Jacy ci Polacy ciagle zacofani i dziecinnie naiwni;)
            • dem0kryt Statystycznie to jednak margines... 17.06.05, 17:28
              w porównaniu z tym zjawiskiem w wykonaniu mężczyzn. Tak jak i przestępczość w ogóle.
              • r.p.mcmurphy Re: Statystycznie to jednak margines... 17.06.05, 17:31
                poczekaj troche - jak sie w koncu "rownouprawnia" (czyli dorwa do wladzy, bo ten
                proces nie jest niczym innym) to nawet sie nie obejrzysz jak sie podciagna w
                statystykach, przyjrzyj sie dynamice tych patologii.
          • az100 Re: A ja zatrudnie mezczyzn do haftu angielskiego 17.06.05, 17:34
            Mam kolegę, który nie zdał na AM i zatrudnił sie jako pielęgniarz w zwykłym
            szpitalu. O ile wiem jest świetny w tym co robi, a z AM zrezygnował po 4 razach.
            Moja córka chodzi do przedszkola, gdzie zajęcia prowadzą również mężczyźni (np.
            tańca) - tez są świetni.
            Pracowałem kiedyś na budowie z kobietą jako kierownikiem budowy. Ale ten kto
            powiedziałby do niej "kierowniczko" miałby przechlapane.
            Przykłady możnaby mnożyć (sam za młodu nawet to i owo wyhaftowałem, choc nie
            był to haft angielski) ale one dowodzą jedynie tego , że kobiety i mężczyźni
            mają róźne preferencje np. zawodowe. Równanie na siłęi ustawowo przyniesie
            więcej złego niż dobrego.
            Oczywiście jawnej dyskryminacji należy przeciwdziałać, ale jakoś minister Środa
            nie wystąpiła z projektem ustawy o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i
            mężczyzn. Pewnie z tego powodu, że w obecnej sytuacji oznaczałoby to
            podwyższenie wieku dla kobiet. Mnie ta nierówność nie przeszkadza, ale pani
            minister powinna.
            • kropekuk W UK pielegniarzy jest niewiele mniej niz 17.06.05, 17:42
              pielegniarek, podobnie jak wiele jest kobiet wsrod tzw.ratownikow. Najlepszym
              pielegnierzam, z jakim sie w zyciu zetknalem byl pewien Bengalez na hematologii.
              • az100 Re: W UK pielegniarzy jest niewiele mniej niz 17.06.05, 18:00
                I słusznie!
                Każdy powinien mieć prawo wybrać taki zawód jaki chce i mieć szansę przekonać
                się czy jest w nim dobry lub dobra. Ale nie oznacza to, że trzeba ustawowo
                równać coś co z natury swojej może być nierówne - np. wydolność fizyczna. Nie
                jestem przekonany czy większość pań (włączając minister Środę) byłaby
                zadowolona z wprowadzenia powszechnego obowiązku obrony RP dla kobiet.
                Jak równo to równo!
                • kropekuk A ty MUSISZ o tym KOMUNISTYCZNYM przezytku? 17.06.05, 18:08
                  W armii zawodowej USA i UK sluza, jak najbardziej, KOBIETY. Wiecej, sluza tez
                  ochotniczo w obronie terytorialnej. Ba, nawet Syria i Pakistan zafundowaly
                  sobie pare pan-pilotow mysliwcow (ponoc swietne; fakt, ze sa drobne akurat tu
                  jest korzystny). A Polska????
                  • az100 Re: A ty MUSISZ o tym KOMUNISTYCZNYM przezytku? 17.06.05, 18:12
                    Niestety ten komunistyczny przeżytek jest obowiązującym prawem w Polsce i
                    jeszcze trochę potrwa. Osobiście nieżyczę kobietom takiej równości. Mam
                    nadzieję, że armia stanie się dobrowolna i dostępna dla kobiet i mężczyzn,
                    którzy chca w niej być.
                    • kropekuk Armie zawodowa mozna wprowadzic jednym aktem Sejmu 17.06.05, 18:18
                      Nie bedzie to was wiecej kosztowalo nizli stan dotychczasowy, bo to tak zawsze
                      jakos wychodzi. Ba, w przypadku UK (ktora przez pare lat po wojnie tez miala
                      pobor) armia zawodowa okazala sie OSZCZEDNOSCIA.
                  • xaliemorph Re: A ty MUSISZ o tym KOMUNISTYCZNYM przezytku? 17.06.05, 19:31
                    Niestety, jak trzeba coś uszczknąć to od razu, a jak trzeba coś oddać to wielki
                    problem. Służba wojskowa powinna być albo powszechna całkowicie (tyle że w
                    krótkim wymiarze, z jedynie dłużyszą wersją dla chętnych) dla kobiet i facetów,
                    albo stricte zawowodowa i sru.
    • sceptyk Hanba! 17.06.05, 17:21
      Nalezy bezwzglednie przeprowadzic powyzsza ustawe. A nastepnie zwiekszyc aparat
      nadzoru i ochrony, tak aby kazda kobieta miala swego wlasnego, nieodstepujacego
      ja funkcjonariusza dla pelnego egzekwowania swych praw. Moznaby ich nazwac RPB
      (Rzecznicy Praw Bab).
    • cziriklo Polska- ciemnogrod Unii Europejskiej. I po co sie 17.06.05, 17:24
      tam pchala? Czy tylko po to by dostawac subsydia na swych niewydolnych rolnikow?
      • pies_na_czarnych Re: Polska- ciemnogrod Unii Europejskiej. I po c 17.06.05, 17:26
        cziriklo napisał:

        > tam pchala? Czy tylko po to by dostawac subsydia na swych niewydolnych
        rolnikow
        > ?

        Rolnikow? Czarni posiadaja ziemie w PL, to dla nich te subsydie.
      • bprzybysz Kaczogród 17.06.05, 17:32
    • asienka32 Szkoda ze Wyborcza nie zastanowila sie... 17.06.05, 17:43
      ... czemu odrzucono ustawe. Czy dlatego, ze parlament (notabene poki co jeszcze
      w wiekszosci lewicowy) nie chc rownosci kobiet i mezczyzn? Czy po prostu byl to
      bubel prawny niczego nie wnoszacy nowego, jedynie propagandowo uzyteczny dla
      jego tworcow.
      No i skad okreslenie Kaczogrod o sejmie gdzie kaczory sa w opozycji?
      • biedronka24 masz racje/nt 17.06.05, 17:45
    • zigzaur Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 17:50
      Gdyby ustawa została przyjęta, to:
      1. W damskich toaletach trzeba by zainstalować pisuary a w męskich kosze na
      pewne wyroby celulozowe.
      2. Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn zostałby zrównany.
      3. Konieczna byłaby renegocjacja konkordatu ze względu na konieczność tworzenia
      klasztorów koedukacyjnych i ujednolicenia strojów duchowieństwa.
      4. Wprowadzonoby zrównanie trójkąta z kołem.
      5. Konieczne stałoby się uruchomienie prezerwatyw rozwijanych w drugą stronę i
      nie wciąganych ale wpychanych.
      6. Konieczne stałoby się wyprodukowanie pigułek antykoncenpcyjnych dla mężczyzn.
      7. Zaszłaby konieczność reformy języka polskiego: wprowadzenie żeńskich
      odpowiedników słów: prezydent, biskup, kanonik, murarz, górnik, kolejarz itp.
      8. Ku wielkiemu zadowoleniu kadry kierowniczej supermarketów, normy
      dopuszczalnego dźwigania ciężarów byłyby takie same dla kobiet i mężczyzn.
      9. Przysługujące wg kodeksu pracy przerwy na karmienie piersią zostałyby
      zamienione na przerwy na "dawanie mleczka". Ptasiego, czasami.
      10. Przemysł kosmetyków i używek musiałby się poważnie zastanowić nad zmianą
      programu produkcji.
      11. To samo dotyczy pończosznictwa i kaletnictwa.
      12. Również na rynku kolorowych tygodników nastąpiłaby wielka zmiana.
      13. Inaczej przedstawiałaby się też struktura osobowa wojska.
      14. Kobiety o wzroście niższym od średniej krajowej dostawałyby dodatki wyrównawcze.
      15. To samo dotyczyłoby mężczyzn o obwodzie biustu mniejszym od przeciętnego.
      16. Z języka polskiego należałoby usunąć wszystkie formy zaimków, czasowników
      czy przymiotników wprowadzające różnice między rodzajami.
      17. Operatorzy telefoniczni znacznie zwiększyliby obroty.

      i tak dalej.
      • zigzaur Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci - PS 17.06.05, 17:55
        Aha. Jeszcze jedno.

        Obowiązek zamiany koszulek po meczu żeńskich drużyn koszykówki, piłki ręcznej,
        siatkówki itp.

        Prawo trenera mężczyzny do wstępu do szatni zawodniczek.
      • dem0kryt Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 18:01
        Ironię rozumiem, ale jest chybiona. Mylisz dwie rzeczy Zigzaur. "Równy" nie
        znaczy "taki sam". Idąc tym tropem powinno się bowiem także uśrednić wszystkie
        płace w tym kraju, bo wszyscy obywatele sa równi...

        Co do reszty:
        2. Wiek emerytalny - wiele feministek chce go zrównać z wiekem mężczyzn. Nie
        zgadza się tylko na to (póki co) większość kobiet.
        3. Unia Europejska żąda, aby kobiety tez miały wstęp do klasztorów na górze Atos
        (póki co - jako turystki).
        6. Trwają badania nad wyprodukowaniem męskiej pigułki antykoncepcyjnej (i
        zastrzyku).
        • az100 Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 18:06
          Ad.5. Prezerwatywy dla kobiet już istnieją od jakiś 10 lat.
      • eleiko Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 19:58
        > Gdyby ustawa została przyjęta, to:
        > 1. W damskich toaletach trzeba by zainstalować pisuary a w męskich kosze na
        > pewne wyroby celulozowe.

        Chrzanisz.

        > 2. Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn zostałby zrównany.

        To dobrze.

        > 3. Konieczna byłaby renegocjacja konkordatu ze względu na konieczność
        tworzenia
        > klasztorów koedukacyjnych i ujednolicenia strojów duchowieństwa.

        Konkordat w obecnej formie powinien być zniesiony, bo czyni z Polski państwo
        półwyznaniowe.

        > 4. Wprowadzonoby zrównanie trójkąta z kołem.

        ?

        > 5. Konieczne stałoby się uruchomienie prezerwatyw rozwijanych w drugą stronę i
        > nie wciąganych ale wpychanych.

        Coś takiego już istnieje.

        > 6. Konieczne stałoby się wyprodukowanie pigułek antykoncenpcyjnych dla
        mężczyzn

        Coś takiego już istnieje.


        > 7. Zaszłaby konieczność reformy języka polskiego: wprowadzenie żeńskich
        > odpowiedników słów: prezydent, biskup, kanonik, murarz, górnik, kolejarz itp.

        Prezydentka, biskupka, kanoniczka, murarka, górniczka, kolejarka

        > 8. Ku wielkiemu zadowoleniu kadry kierowniczej supermarketów, normy
        > dopuszczalnego dźwigania ciężarów byłyby takie same dla kobiet i mężczyzn.

        Tzn. dla facetów powinny być zmniejszone. Bo niby facet to koń pociągowy? Od
        tego są widłaki.

        > 9. Przysługujące wg kodeksu pracy przerwy na karmienie piersią zostałyby
        > zamienione na przerwy na "dawanie mleczka". Ptasiego, czasami.

        Jakkolwiek, urlop 'macierzyński' powinien przysługiwać też facetom.

        > 10. Przemysł kosmetyków i używek musiałby się poważnie zastanowić nad zmianą
        > programu produkcji.

        Spoko, kosmetyki dla mężczyzn też się produkuje. Nie używasz dezodorantu,
        pianki do golenia, itp?

        > 11. To samo dotyczy pończosznictwa i kaletnictwa.
        > 12. Również na rynku kolorowych tygodników nastąpiłaby wielka zmiana.

        ?

        > 13. Inaczej przedstawiałaby się też struktura osobowa wojska.

        Jasne, że służba wojskowa powinna być równie dostępna dla chętnych kobiet i
        mężczyzn.

        > 14. Kobiety o wzroście niższym od średniej krajowej dostawałyby dodatki
        wyrównawcze.

        Chrzanisz...

        > 15. To samo dotyczyłoby mężczyzn o obwodzie biustu mniejszym od przeciętnego.

        jw.

        > 16. Z języka polskiego należałoby usunąć wszystkie formy zaimków, czasowników
        > czy przymiotników wprowadzające różnice między rodzajami.

        jw.

        > 17. Operatorzy telefoniczni znacznie zwiększyliby obroty.

        ?
      • meerkat1 kwestia pisuarow, huraganow i seksu...:-(((((((((( 18.06.05, 10:39
        zigzaur napisał:

        > Gdyby ustawa została przyjęta, to:
        > 1. W damskich toaletach trzeba by zainstalować pisuary a w męskich kosze na
        > pewne wyroby celulozowe.


        1.W Stanach Zjednoczonych ladne pare lat temu feministki zazadaly oddzielnych
        toalet w malych barach i kafejkach gdzie byly one "koedukacyjne".

        W czasie powaznej poczatkowo dyskusji, ktos przytomnie zapytal, dlaczego
        kobiety nie narzekaja na brak takich toalet w samolotach.
        Wniosek upadl, dyskusja wygasla.

        2.Mniej wiecej cwierc wieku temu amerykanskie organizacje feministyczne
        burzliwie protestowaly przeciwko dyskryminujacemu je-ich zdaniem-zjawisku, ze
        huragany okreslane sa wylacznie imionami zenskimi (Betty, Rebecca, Nancy, itd.).
        Pod silnym naciskiem rzad USA sie ugial i huragany zaczeto nazywac na zmiane
        imionami zenskimi i meskimi ( z ostatnich groznych wymienie tylko
        huragan "Ivan").
        Sadzac z przeprowadzonych ankiet- zaden mezczyzna zmiany tej nie zauwazyl.

        3. W pierwszej polowie lat 70tych znana amerykanska dzialaczka feministyczna
        (nb. Holenderka z pochodzenia) wystapila protestacyjnie z ruchu. W glosnym
        wywiadzie prasowym wyjasnila, ze ruch podzielil sie na dwie frakcje: radykalna
        i umiarkowana. Frakcja radykalna glosila, ze kobiety nie powinny uprawiac seksu
        z mezczyznami, a jedynie miedzy soba. Natomiast frakcja umiarkowana, ze moga,
        ale jedynie "na jezdzca" , bo "jest to jedyna pozycja nie uwlaczajaca godnosci
        kobiety".
        Na pytanie dziennikarki wspomniana feministka dala wyjasnienie, ktorego nie
        zapomnialem mimo uplywu dekad, bowiem zapomniec sie go nie da:

        "Zbyt bardzo lubie te rzeczy zeby byc radykalna, a jak jestem umiarkowana, to
        mnie kolana bola."

        A bedac przez chwile powaznym: nie znam zadnego logicznego wyjasnienia,
        dlaczego kobiety moga przechodzic wczesniej na emeryture, mimo
        niezaprzeczalnego statystycznie faktu, ze zyja znaczaco dluzej od mezczyzn.


        Czy ktos moze zna takie wyjasnienie i moglby je tu przytoczyc?

    • jethrox Nie będzie prawdziwe równego statusu dopóki 17.06.05, 17:51
      meżczyźni nie otrzymają od Sejmu prawa do rodzenia i karmienia piersią dzieci!
      My mężczyźni, żądamy pełnej równości i zagwarantowania nam tego ustawą.
      • zigzaur Re: Nie będzie prawdziwe równego statusu dopóki 17.06.05, 17:56
        Żądamy przyznania mężczyznom prawa

        do odbycia stosunku płciowego z mężczyzną.
        • jethrox No nie, znów te pedały ? 17.06.05, 18:00
    • foresta M.ŚRODA ZDARZYŁA SIĘ RP 20 lat za wczesniej. 17.06.05, 17:58
      Ten narod zasluguje tylko na Giertycha, a wlasciwie najbardziej adekwatny bylby
      Macierewicz z Rydzykiem. Czego z serca zycze.
      • az100 Re: M.ŚRODA ZDARZYŁA SIĘ RP 20 lat za wczesniej. 17.06.05, 18:04
        Czy uważasz, że w RP dyskryminowane są wyłącznie kobiety?
        • nick3 Re: M.ŚRODA ZDARZYŁA SIĘ RP 20 lat za wczesniej. 17.06.05, 18:56
          Nie, ale dyskryminacja kobiet jest jedną z poważniejszych, choć niezauważanych
          dyskryminacji w Polsce, bo się do niej przyzwyczailiśmy. Czas to zmienić.
      • arkun Re: M.ŚRODA ZDARZYŁA SIĘ RP 20 lat za wczesniej. 17.06.05, 23:13
        Nie doceniasz naszego cimnogrodu - co najmniej 50 lat za wczesniej.
      • koopa Nie 20 lat za wcześnie tylko 50 lat za późno. 17.06.05, 23:15
        Za komuny mogłaby być prominętną działaczką ligi kobiet i nie musiałaby
        przepychać specjalnej ustawy by zapewnić sobie stołek z niemałą pensyjką do
        następnej kadencji Sejmu.
        • arkun Re: Nie 20 lat za wcześnie tylko 50 lat za późno. 17.06.05, 23:33
          koopa napisała:

          > Za komuny mogłaby być prominętną działaczką ligi kobiet i nie musiałaby
          > przepychać specjalnej ustawy by zapewnić sobie stołek z niemałą pensyjką do
          > następnej kadencji Sejmu.

          E tam... nie doceniasz komuny. A tamtych czasow gdyby wstawila sie za pedalami
          to by z pierdla nie wyszla. A gdybys mial troche oleju w glowie to bys wymuslil
          ze jesli by jej chodzilo o ciepla posadke to by sie nie wychylala, tylko zamiast
          tej ustwy wprowadzila do szkol obowiazkowy katechizm. Mysl troche.
    • ursynowiak Ale jaja, znów posłowie tracą czas za naszą kasę 17.06.05, 18:11
      W Polsce już od dawna nie ma dyskryminacji kobiet, a te socjalistyczne nieuki
      razem, w tym pani Środa wciąż trwonią kasę na pierdoły.

      Pewnie ktoś mi powie, że jestem niedoinformowany, bo przecież statystycznie
      kobiety są lepiej wykształcone i mniej zarabiają itp. Owszem, mniej zarabiają,
      bo mniej kobiet pracuje. Dlatego w statystykach te niepracujące zaniżają płacę
      innych kobiet. Również mniej jest kobiet piastujących wysokie stanowiska.
      Owszem, to prawda, ale powodem jest to, że wiele kobiet stawia wyżej wychowanie
      dzieci, niż pracę zawodową (za co trzeba je szanować, a kretynom, którzy
      wymyślili określenie "kura domowa" powinno się publicznie urwać pewną część
      ciała, bo jeśli chcemy mieć mądrych i wykształconych obywateli, to nikt tego
      lepiej nie dopilnuje niż ich matki). Nieoznacza to, że kobiety, które są
      bezdzietne lub bardziej cenią pracę zawodową nie mają szans zarabiać więcej niż
      wielu mężczyzn na ich stanowiskach. Myślący szef zawsze będzie doceniał
      inteligentnych, wykształconych i pracowitych pracowników, niezależnie od ich
      płci, bo to się poprostu opłaca. A jeśli jakaś oświecona pani feministka uważa,
      że to nieprawda, bo kobietom się poprostu mniej płaci i już, to jest to
      spowodowane tym, że nigdy nic nie mieła wspólnego z biznesem, tylko siedzi
      sobie przy swoim biureczku i wypisuje różne farmazony, nie ko0nfrontując swoich
      poglądów z rzeczywistością.
      Sam uważam, że ważniejszym miejscem kobiety jest dom niż praca, co nie oznacza,
      że w mojej firmie dyskryminuję kobiety. Te, które są kompetentne i gotowe
      pracować więcej, niż socjalistyczne 8 godzin zarabieją bardzo dużo i są
      dyrektorami ds. marketingu, czy finansów. Poprostu dlatego, że nie znalazłem
      bardziej kompetentnych i pracowitych mężczyzn na te stanowiska. I doceniam moje
      panie bardzo wysokimi pensjami, boich strata oznaczałaby kłopoty dla mojej
      firmy.

      Dlatego paniom feministkom proponuję przestać zajmować się pierdołami i zabrać
      się do wartościowej dla społeczeństwa pracy.

      • asienka32 Re: Ale jaja, znów posłowie tracą czas za naszą k 17.06.05, 18:20
        ursynowiak napisał:

        > Dlatego paniom feministkom proponuję przestać zajmować się pierdołami i
        zabrać
        > się do wartościowej dla społeczeństwa pracy.

        Dlaczego akurat spolecznej i wartosciowej. Ja proponuje paniom feministkom
        zabrac sie za uczciwa i platna niekoniecznie z naszych podatkow robote.
        • ursynowiak Re: Ale jaja, znów posłowie tracą czas za naszą k 17.06.05, 18:33
          Ok, masz rację
        • ursynowiak Masz ładne imię, takie jak moja kochana żona 17.06.05, 18:36
          asienka32 napisała:

          > ursynowiak napisał:
          >
          > > Dlatego paniom feministkom proponuję przestać zajmować się pierdołami i
          > zabrać
          > > się do wartościowej dla społeczeństwa pracy.
          >
          > Dlaczego akurat spolecznej i wartosciowej. Ja proponuje paniom feministkom
          > zabrac sie za uczciwa i platna niekoniecznie z naszych podatkow robote.
          • asienka32 Re: Masz ładne imię, takie jak moja kochana żona 17.06.05, 19:13
            Dziekuje bardzo, jestes mily...
            ... ups ... taka postawa poglebiam roznice pomiedzy kobieta a mezczyzna :)
    • amerykanin09 Biedni pracodawcny 17.06.05, 18:12
      Wskutek wlasnie takich praw pracodawca nie moze nawet wyrzucic z prace tych
      ktorych chce. Bo ten jest stara, bo ta jest w ciazu. Bezzsenst
      • az100 Jak feministki wobrażają sobie równouprawnienie? 17.06.05, 18:21
        Chętnie obejrzałbym sobie np. fabularny film wyreżyserowany przez kobietę o tym
        jak wyglądałby świat wg. recepty feministek. Może byłby całkiem do strawienia.
        Szanowne Panie!
        PRZEKONAJCIE nas sceptyków (i sceptyczki) zamiast od razu DEKRETOWAĆ równość.
        • biedronka24 juz przekonaly :( 17.06.05, 18:29
          taki swiat jest - za zachodnia granica. Przedstawia sie fatalnie. Im wiecej
          feministek w dzialaniu- tym gorzej. Takie sa fakty.
          • nick3 ach, ten "zgniły zachód";-) 17.06.05, 18:58
            • biedronka24 dla tych co maja l z kreseczka zachod 17.06.05, 19:23
              dla mnie wschod. Jest jakas roznica?
              Czy dlatego ze dluzej jest jasno to znaczy ze feministki i kukulcze jaja nie
              moga domagac sie praw do glosowania narzadami? Ze zwiazki zawodowe nie wrzeszcza?
              Owszem. Jak najbardziej
              Ale cos mi sie widzi ze konstytucji unijnej nie bedzie nie tylko przez niechec
              do dalszych szybkich poszerzen. Cos mi sie widzi ze i zwiazki i krzykacze - za
              duzo krzycza....
          • kropekuk [...] 17.06.05, 19:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dem0kryt Re: Jak feministki wobrażają sobie równouprawnien 17.06.05, 22:44
          Filmu nie znam. Ale jest taka minipowieść "Houston, Houston" Jamesa Tiptree Jr
          (to pseudonim, autorka jest kobieta) o świecie przyszłości, w którym nie ma
          mężczyzn. Cos jak Seksmisja, tylko na poważnie. Polecam...
      • zambro To wstyd i hańba! 17.06.05, 18:22
        A może by tak Gazeta Wyborcza wydrukowała nazwiska osłów głosujących przeciw tej
        ustawie. To może być pasjomująca lektura. Pewnie cała Platforma głosowała
        przeciwko, oni chcą z kobiet zostawić w partii tylko J. Marię Rokitę!
        • az100 Re: To wstyd i hańba! 17.06.05, 18:29
          Szanowna Pani! Może Pani sama by sprawdziła jak głosowali posłowie. Jeśli
          jednak samodzielne poszukiwanie informacji przerasta Pani możliwości
          intelektualne to podaję link: orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?
          OpenAgent&4&105&84
          • patrickkolno Re: sredniowiecze 17.06.05, 18:40
            Co za beznadziejny kraj o tendencjach faszyzujacych! Jest coraz bardziej pewne,
            ze wybory wygraja demagodzy typu Kaczynski, Giertych czy Lepper, a na ulice
            polskich miast i wsi wyrusza zastepy polskich brunatnych koszul - Mlodziez
            Wszechpolska.

            Nie ma nawet poszanowania dla kobiet, ktore sa w Polsce sa traktowane, jak
            kobiety w Trzeciej Rzeszy - "Kinder, Kueche, Kirche" - maszynki do zaspokojenia
            potrzeb seksualnych polskich macho, maszynki do rodzenia dzieci, gotowania i
            sprzatania i do rozprzestrzeniania dewocji na laczach Radia Ma Ryja.

            Rzygam na taki kraj i nigdy tam nie wroce.
            • droch Re: sredniowiecze 17.06.05, 18:50
              Nie zapraszamy ponownie... Buduj komunizm gdzie indziej.
              • patrickkolno Re: sredniowiecze 17.06.05, 18:53
                A ty buduj faszyzm i obozy koncentracyjne. A twoj faszystowski kraj i twoich
                nazistowskich wspolziomkow bede omijal z daleka!
                • droch Re: sredniowiecze 17.06.05, 18:58
                  Nie, ja buduję wolny rynek. Lewaków i komuchów, co im robić się nie chce, ale
                  chcą mieć wszystko za darmo, wolę oglądać po za granicami mojego pięknego
                  kraju. 50 lat komunistycznej niewoli wystarczy.
                  • patrickkolno Re: sredniowiecze 17.06.05, 18:59
                    Bedziesz budowal polska przestrzen zyciowa i z pomoca bojowek AK mordowal Zydow
                    na kupie gnoju i wydawal ich za kilogram cukru.

                    Faszysta!
                    • jacek_makler Re: sredniowiecze 17.06.05, 23:52
                      patrickkolno napisał:

                      > Bedziesz budowal polska przestrzen zyciowa i z pomoca bojowek AK mordowal
                      Zydow
                      > na kupie gnoju i wydawal ich za kilogram cukru.
                      >
                      > Faszysta!

                      No chłopie, tą wypowiedzią w stylu Bermanowskiej propagandy zdradziłeś się
                      ostatecznie.
      • podpisany Re: Do americanin09 - Biedni pracodawcny 18.06.05, 19:35
        Kolesiu, ty nie jestes w Ameryce. tak sie sklada, ze w Europie mamy troche
        wiecej cywilizacji i demokracji. Nasze osiagniecie to "ochrona socjalna" - nie
        teoria dolara (nota bene spada!).

        J
      • podpisany Re: Do americanin - Biedni pracodawcy - gdzie? 18.06.05, 19:48
        Mily panie amerykanie - jestes na europejskim forum. My, w naszej "starej"
        Europie doroslismy do prawdziwej demokracji i porzadku socjalnego. Nie
        praktykujemy teorii dolara (nota bene spada!). Cale lata walcylismy o trzw
        postep socjalny, humanitarnosc, rownosc czlowieka - respektujac huiman rights.

        Ty, bys wywalal wszystkie "stare i ciazowe baby". Gdzie sie urodziles durniu!
        Jednego dnia tez bedziesz starym chlopem, i napewno nie bedziesz szcxzesliwy
        jak dostaniesz kopa w d...e.

        W naszym malo udanym "socjalu", w naszej "starej" Europie - jestesmy LUDZMI a
        nie maszynami czy zwierzetami. Szanujemy prace kobiet, ich starosc albo ciaze.
        Gdyby nie ciaza tych "bab" to by ciebie knyplu nie bylo na swiecie. Nie
        wyobrazam sobie, ze pochodzisz od malpy - a moze.

        Jest normalna rzecza, kiedy kobieta jest w ciazy - panstwo powinno jej pomoc,
        dajac specjalna alokacje finansowa. Przyklad kraje skandynawskie, Francja.

        Kobieta ciezarna powinna byc chroniona, powinna miec prawo do odpowiedniego
        zasilku i czas na odchowanie dziecka. bedzie mniej kryminalistow - malolatkow!

        Osobiscie, bardzo sie dziwie, ze to wlasnie kobieta byla przeciwna w Sejmie do
        podpisania prawa o rownouprawnieniu.

        Posypia sie kary unijne, beda procesy, beda skargi do Komisji Praw Czlowieka.
        Jedna glupota, ta debata Sejmowa.
    • neurodeg Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 18:39
      Kumpel bedzie rozczarowany, bo do woja wkrotce idzie i mu sie marzyl poligon
      pod nadzorem seksownej kaprali w obecnosci nadobnej sierzanty a czasem
      cwiczenia bojowe pod dowodztwem jakiejs kapitany. A tak nie ma rownouprawnienia
      i prysly marzenia :0).
      • indianski Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 19:48
        Niech sie nie lamie . Mogl trafic na seksowna poslanke berger
    • maruda.r Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 18:50


      W ocenie pełnomocniczki debata wokół projektu ustawy nie miała należytej rangi i
      powagi. "Sprawą bolesną jest także brak solidarności, wrażliwości i troski o
      kobiety, których los, pozycja i praca są w niedobrej kondycji" - czytamy w
      oświadczeniu.

      ***********************************

      Jest to więc wina samej min. Środy, która o taką debatę się nie dopominała. Co
      do ustawy, to były w niej zapisy zupełnie bzdurne, np. wymagające co najmniej
      50% udziału kobiet w radzie nadzorczej spółki (autorom umknął fakt, że 100%
      kobieca rada nadzorcza to z kolei dyskryminacja mężczyzn).



      • indianski Re: Odrzucono ustawę o równym statusie płci 17.06.05, 19:51
        Kotku , to byla inna ustawa .
        -----------
        Renata Beger z Samoobrony zaatakowała z werwą 50-procentowy parytet we władzach
        publicznych. W projekcie go jednak nie było. Posłanki nie powstrzymały jednak
        głosy z sejmowej sali: "Pani poseł, to nie ta ustawa!".
        -----------
        Po prostu niektore poslanki byly za bardzo nawalone , i kalendarz im sie
        przestawil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka