Dodaj do ulubionych

Jezioranski, a LPRacka nikczemnosc

03.07.05, 16:54
Co Pan czuje, gdy radny LPR oskarża Jana Nowaka Jeziorańskiego o kolaborację?
Jest angielskie powiedzenie: dżentelmen nie dyskutuje o faktach. Ale czy mamy
do czynienia z dżentelmenami? Raczej ze zorganizowaną ciemnotą. Albo
niezorganizowaną, ale ciemnotą.
(..)
Proszę pana, IPN ogłosił materiały dotyczące działalności skądinąd
zasłużonego dziennikarza w Wolnej Europie, nieżyjącego pana Trościanki. To on
wymyślił, że można by Nowaka obciążyć zarzutami o kolaborację, i przedstawił
ten pomysł wywiadowi wojskowemu w kraju. Są dokumenty, oświadczenia. Nowak o
tym pisał, nie omijał tematu.Wszystko stale można na nowo powiedzieć. Ale
jest nikczemnością - dla celów taktyczno-partyjno-politycznych - szkalować
człowieka, który już nikogo do sądu pozwać nie może.
Cieszę się, że w Polsce panuje wymiar wolności, który pozwala ludziom głosić
rzeczy nieprawdziwe. Ale cieszę się, że ten wymiar wolności i mnie pozwala
nazwać nikczemność nikczemnością.
Publicznie.Bo były lata, gdy mówili rzeczy podłe, a człowiek musiał milczeć?
Ponieważ mógł być dotkliwie poszkodowany. I wielu się temu poddawało.
Ale jak dziś zachowywać się wobec zjawisk skrajnego nonsensu? W Anglii za
naruszenie sfery życia osobistego, za dezinformacje sądy dają grzywny po
kilkadziesiąt tysięcy funtów! Inna kultura.

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2786163.html
Co Pana w Polsce przeraża?
Wciąż panuje demonologia. Pewne grupy wszędzie dopatrują się spisków: jacyś
rządzą światem, międzynarodowe układy, określone obce koła zagrażające
czystości narodów, działania gdzieś zaplanowane - to słownictwo państw
totalnych.Wiosną 1984 roku rozmawiałem z wybitnym ideologiem obozu narodowo-
radykalnego panem Wojciechem Wasiutyńskim w jego mieszkaniu w Nowym Jorku. Na
spotkaniu było kilku panów w wieku bliżej siedemdziesiątki, wszyscy o
proweniencji prawicowej. Rozmowa zbliżała się do końca i mówię: "Mili
panowie, znam wasze nastawienie polityczne i myślę, że w Ameryce nie jest
łatwo reprezentować antysemickie czy antyjudaistyczne orientacje. Panie
Wojciechu, jeśli Żydzi rządzą światem, w takim razie są potęgą. My jesteśmy
krajem trzydziestoparomilionowym, biednym, w trudnej sytuacji historycznej,
między Niemcami a Rosją. Czy mamy rozpocząć walkę z tak potężnym
przeciwnikiem, który rządzi światem? Gdzie tu racjonalizm myślenia i
działania, który służy narodowi? A co, jeśli oni jednak nie rządzą światem?
To o co wtedy chodzi?".
A on: "Panu dobrze mówić, pan był w Żegocie, oni pana lubią i szanują".
Mówię: "Chwileczkę, pracuje pan, książki pan wydawał, ma pan ładnie urządzone
mieszkanie. Myślę, że państwo mają stabilne życie, przepraszam, że tak mówię,
ale nie wydaje mi się, żeby pan był prześladowany".A on: "Bo chodzi o zasadę".
Jeden z najwybitniejszych ich umysłów nie potrafił mi z aberracji wskazać
logicznego wyjścia poza paranojami.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka