michal00
09.07.05, 20:27
fakty.interia.pl/news?inf=644497
"Według przewodniczącego Partii Demokratycznej Władysława Frasyniuka,
Włodzimierz Cimoszewicz, opuszczając salę posiedzeń komisji śledczej ds. PKN
Orlen, wykazał się brakiem szacunku dla prawa. W rozmowie z PAP, Frasyniuk
przypomniał, że wcześniej przed komisją śledczą (ds. PZU) stawał inny
kandydat na prezydenta Lech Kaczyński, który "nie wykazał się takim brakiem
szacunku dla prawa jak Cimoszewicz". Według Frasyniuka, Cimoszewicz stosuje
zasadę: prawo jest dobre dla konkurentów, którzy winni go przestrzegać. Ale
on sam ma własną interpretację prawa."
Wszystko to prawda, ale dlaczego tak pozno zmienilismy zdanie na temat
komisji sejmowej?