Dodaj do ulubionych

Kropiwnicki o Belce

11.07.05, 22:47

"Na podstawie osobistych doświadczeń i wieloletniej znajomości oraz
udostępnionych dokumentów IPN stwierdzam, iż Marek Belka nie był donosicielem
SB i znam go jako człowieka prawdomównego. Przyjmuję z dobrą wiarą, iż na
pytanie pana posła Romana Giertycha odpowiedział tak, jak odpowiedział,
rozumiejąc, iż dotyczy ono jego rzeczywistej współpracy z SB. "

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2815060.html
Panie Kropiwnicki, punkt na Pana korzysc, ( dotychczas mial Pan u mnie ich
niewiele ).

Obserwuj wątek
    • mn7 Brawo Kropiwnicki 11.07.05, 22:53
      Człowiek, dla którego intelektualna uczciwość jest ważniejsza, niż
      politykierstwo.
      • douglasmclloyd Re: Brawo Kropiwnicki 11.07.05, 23:42
        mn7 napisała:

        > Człowiek, dla którego intelektualna uczciwość jest ważniejsza, niż
        > politykierstwo.

        Ciekawe co mozna stwierdzic na podstawie podpisanego przez Belke dokumentu o
        wspolpracy z SB?
        • omamiony.wiedzmin Re: Brawo Kropiwnicki 12.07.05, 00:03
          douglasmclloyd napisał:

          > mn7 napisała:
          >
          > > Człowiek, dla którego intelektualna uczciwość jest ważniejsza, niż
          > > politykierstwo.
          >
          > Ciekawe co mozna stwierdzic na podstawie podpisanego przez Belke dokumentu o
          > wspolpracy z SB?
          >
          a juz liczyłem Douglasie,że może omamienie Ci przeszło
          ale nie załamuj się,ćwicz dalej
          a co do meritum Twego pytania czyli co mozna stwierdzić na podstawie dokumentu
          itd , moja odpowiedź brzmi- buraki antybelkowe kończą jak ci.y :)))
    • omamiony.wiedzmin Re: Kropiwnicki o Belce 11.07.05, 22:55
      też podbiję bo warto zobaczyć,że można być przyzwoitym w polityce
      kapelusz z głowy przed p. Kropiwnickim
      i chyba przed p.Belką,ze nie próbował się powoływać na dawne układy,On chyba
      naprawdę do polityki się nie nadaje,przynajmniej takiej jak u nas...
      • dr.kidler Re: Kropiwnicki o Belce 11.07.05, 22:58
        omamiony.wiedzmin napisał:

        > też podbiję bo warto zobaczyć,że można być przyzwoitym w polityce
        > kapelusz z głowy przed p. Kropiwnickim
        > i chyba przed p.Belką,ze nie próbował się powoływać na dawne układy,On chyba
        > naprawdę do polityki się nie nadaje,przynajmniej takiej jak u nas...

        Zgadzam sie w pelni, choc nie bylem nigdy i nie jesem zwolennikiem
        Kropiwnickiego.
        Jaka roznica porownaniu z listem 100 so Frasyniuka.

        P.S.
        Sorry za zdublowanie watku, ale Twojego jeszcze w tym momencie nie bylo :-)
        • omamiony.wiedzmin Re: Kropiwnicki o Belce 11.07.05, 23:04
          cel najwazniejszy - to naprawdę coś wyjątkowego ,niech i 20 wątków bedzie :)
      • lej_czerwonego Re: Kropiwnicki o Belce 11.07.05, 23:03
        On sie nie nadaje, bo jest slaby.
        Umiejetnosc pozyczania pieniedzy, rolowania dlugow i podwyzszania podatkow to
        zdecydowania za malo, by byc premierem kraju w klopotach.
        • dr.kidler Re: Kropiwnicki o Belce 11.07.05, 23:06
          lej_czerwonego napisał:

          > On sie nie nadaje, bo jest slaby.
          > Umiejetnosc pozyczania pieniedzy, rolowania dlugow i podwyzszania podatkow to
          > zdecydowania za malo, by byc premierem kraju w klopotach.

          Premier kraju w klopotach nie potrzebuje sie znac na finansach.
          Wystarczy znajomosc retoryki.
          Pachnie mi uprowszczyzna.... :-)
    • omamiony.wiedzmin Re: To juz Dwóch obrońców M.Belki znamy 11.07.05, 23:16
      ochlapany błotem W.Frasyniuk i teraz J.Kropiwnicki
      mam nadzieję,ze tym razem bez kąpieli w szambie się obędzie ...
      • omamiony.wiedzmin Re: Swoja droga ciekawe,ze nikt z dawnych 11.07.05, 23:35
        opozycjonistów oprócz J.K. nie próbował Belki bronić
        takie nazwiska......
        czy to strach przed Śledczymi Inkwizytorami ???
        • michal00 bo nikt go nie zna z tamtych czasow, jasne? 11.07.05, 23:40
          • omamiony.wiedzmin Re: bo nikt go nie zna z tamtych czasow, jasne? 11.07.05, 23:46
            jasne Mały Michale
            • michal00 Re: bo nikt go nie zna z tamtych czasow, jasne? 11.07.05, 23:48
              No to swietnie omamiony. Ciesze sie, ze rozumiesz.
              • omamiony.wiedzmin Re: bo nikt go nie zna z tamtych czasow, jasne? 11.07.05, 23:50
                tez sie cieszę i rozumiem jak cholera
                • kum.z.antalowki Nikt? A łódzki Uniwerek? Ale trzeba mieć charakter 12.07.05, 04:33
                  żeby dziś w Polsce - będąc działaczem przeciwstawnej opcji politycznej i
                  światopoglądowej - nie tylko nie przyłączyć się do kampanii zniesławiajacej,
                  ale wręcz (na podstawie znanych sobie faktów) - przeciwstawić się presji
                  własnego srodowiska.
                  Za rzeczywiście popełnione błędy - mozna (a nawet należy) p. Belkę flekować. I
                  jako profesora ekonomii i jako premiera.
                  Ale - jeśli p. Kropiwnicki, znając od wielu lat M. Belkę, wie napewno, że cała
                  te granda z robieniem z Belki na siłę agenta nie ma podstaw - a poczucie
                  sprawiedliwości oraz zwykła przyzwoitość - nakazują mu powiedzieć to
                  jednpznacznie i głośno - to chapeau bas!
                  • dr.kidler Re: Nikt? A łódzki Uniwerek? Ale trzeba mieć char 12.07.05, 10:53
                    kum.z.antalowki napisał:
                    (...)
                    > te granda z robieniem z Belki na siłę agenta nie ma podstaw - a poczucie
                    > sprawiedliwości oraz zwykła przyzwoitość - nakazują mu powiedzieć to
                    > jednpznacznie i głośno - to chapeau bas!

                    Najtragiczniejsze w sprawie Belki jet to, ze wynosimy pod niebiosa zachowanie
                    ktore powinno byc norma, a przechodzimy obojetnie ( w najlepszym przypadku )
                    nad ewidentnie nagannym, ktore staje sie normalnym niestety.
                    Efekt "prania mozgow" ktore lustrato-dekomunizatorzy zrobili publicznosci -
                    zaczynamy przyzwalac na stosowanie bolszewickiego hasla "grab zagrabione".
                    Czyli stosowac bolszewickie metody, wobec faktycznych domniemanych bolszewikow
        • dr.kidler Re: Swoja droga ciekawe,ze nikt z dawnych 11.07.05, 23:43
          omamiony.wiedzmin napisał:

          > opozycjonistów oprócz J.K. nie próbował Belki bronić
          > takie nazwiska......
          > czy to strach przed Śledczymi Inkwizytorami ???

          Polecam art. Stanislawa Tyma z Rzepy:

          Stanisław Tym
          Coś się zmieni do jesieni

          Niedawno widziałem przez kilkanaście sekund w telewizorze posła Platformy
          Obywatelskiej Jana Rokitę. W kapeluszu oczywiście. Parlament hiszpański
          uchwalił jakieś prawa dla homoseksualistów w tym kraju i poseł Rokita wyraźnie
          zniesmaczony pokpiwał sobie z tego, a z homoseksualistów głównie.

          Krótko to trwało, a mnie się zrobiło bardzo smutno. Nie wiem, dlaczego uważałem
          dotąd pana Jana Rokitę za kogoś, komu nie przeszkadza wolność innego człowieka.
          Więcej nawet - uważałem, że zrównanie wszystkich ludzi w ich prawach do
          wolności jest jedną z naczelnych zasad, jakimi kieruje się poseł Rokita i jego
          partia. Przykro mi, że się myliłem. A przy okazji odpadła mi ostatnia szansa
          oddania uczciwego głosu w wyborach. Pocieszam się jednak, że "do jesieni coś
          się zmieni".

          Pytacie, co się zmieni? Odpowiadam - nie wiem co! Nawet nie próbuję
          przewidywać, co to ma być. Sejm może przecież ostatnim rzutem na taśmę zmienić
          ustawę zasadniczą i przedłużyć kadencję tego parlamentu o cztery lata, a
          prezydenta Kwaśniewskiego o następne pięć. Białoruś może wygrać i Bruksela
          uchwali nad nami jakiś komisaryczny zarząd, dopóki się w Polsce sytuacja nie
          unormuje. Wszystko się może zdarzyć. Czy ktokolwiek mógł przewidzieć, że
          ostatnie półtora roku komuniści, popierani przez kilka procent społeczeństwa,
          nadal będą u nas rządzić, i to w sytuacji, gdy premier rządu i wicepremier
          rządu przejdą w szeregi opozycji demokratycznej rodem z "Solidarności"? A tak
          przecież formalnie jest. Mniej formalnie jest tak, że premier Belka od
          dłuższego czasu znany jest już tylko z tego, że podobno powiedział prawdę, a
          przysięgał, że skłamie... A może odwrotnie? Opinie w tej sprawie są podzielone,
          ale wychodzi na to, że Belka okłamał i komisję śledczą III RP, i ubecję PRL.

          Powtarzam - nie wiem, o co chodzi, i z przyjemnością się w tej sprawie utytłam
          z własnej i nieprzymuszonej woli. Teraz taka moda, że każdy powinien się
          wypowiedzieć nawet i po kilka razy o teczkach, lustracji i współpracy z SB i
          UB. Każdy! Odpuścić ten obowiązek można tylko tym, którzy dostawali baty od
          komuny, siedzieli w więzieniach i byli bez żadnych wątpliwości prześladowani.
          Okazuje się jednak, że tych bitych i prześladowanych też z latami nie ubywa,
          lecz przybywa. Właśnie mam przed sobą jeden z dowodów, że się nie mylę. Oto
          list, w którym sto sześćdziesiąt osób publicznie prostuje Władysława Frasyniuka
          w sprawie wyż. wym. premiera Belki. Zacytuję fragmencik, w którym więcej jest
          wprawdzie Frasyniuka niż jego adwersarzy, ale ten cytat najbardziej mi się
          przyda. Piszą oni bowiem do Frasyniuka tak: "Masz rację: "To tragiczny
          paradoks, że najładniej wyglądają teczki ludzi, którzy w czasach PRL nic nie
          robili lub jawnie kolaborowali z reżimem. A pełne donosów, pomówień ianonimów
          są teczki opozycjonistów, ludzi, którzy się narażali, którzy - w czasie próby -
          mieli odwagę i podjęli ryzyko!!!". My właśnie należymy do tej grupy ludzi" -
          piszą podpisani pod listem. A ja czytam, że pierwsi list podpisali: Konrad
          Bieliński, Mirosław Chojecki, Janina Jankowska, Jan Strękowski, Ewa Sułkowska-
          Bierezin, Marcin Wolski. Wnoszę z tego, że każdy, kto podpisywał po nich, znał
          nazwiska tej szóstki. I nie mogę zrozumieć, jak to się tym 150 osobom zgadza,
          że "wśród opozycjonistów, ludzi, którzy się narażali, którzy - w czasie próby -
          mieli odwagę i podjęli ryzyko" - że jednym z pierwszych takich był w czasach
          PRL Marcin Wolski. Wolski się narażał? Był w opozycji i z odwagą podejmował
          ryzyko, podczas gdy inni kolaborowali z reżimem? Marcin Wolski był zwykłym
          facetem, jak większość. Niczego nie podpisywał, nie pisał do podziemnych
          gazetek, nie protestował, nie siedział w więzieniach. Owszem - był przez długie
          lata w PZPR i nawet sekretarzował organizacji partyjnej w Polskim Radiu, ale w
          końcu nie przesadzajmy - ryzyko noszenia przy sobie legitymacji partyjnej
          wzięło na siebie trzy i pół miliona ludzi w PRL.

          Nie mam nic do Marcina Wolskiego. Był zamieszany w jakieś klimaty z "Żołnierzem
          Wolności" podobno, nic mi do tego. Ale opozycja i walka z reżimem? Ryzykował?
          Może i ryzykował kiedyś, próbując dogonić na przykład tramwaj na przystanku, i
          narażał się, że kogoś potrąci. Obawiam się jednak, że podpis Wolskiego pod tym
          listem jest rozpaczliwą próbą dopisania sobie konradowallenrodycznej
          działalności i odwagi walki z reżimem PZPR. Za późno, kwiatku, za późno...Ja
          Wam, Drodzy Czytelnicy, przypomnę za tydzień, co PZPR i ZSL wypisywały w swych
          statutach programowych, i wtedy zrozumiecie, jaka to była hańba coś takiego
          przyjąć programowo. Oczywiście wszyscy doświadczamy bardzo subiektywnej oceny
          własnych działań i każdemu się może wydawać, że podejmował ogromne ryzyko i
          wykazywał wielką odwagę w walce z reżimem. Mam jednak nadzieję, że facet, który
          się jako jeden z pierwszych pod listem w tej sprawie podpisał, przyzna:
          Frasyniuk podejmował ryzyko trochę większe. Ze swej strony chcę tylko dodać, że
          dla mnie słówko "trochę" ma największą pojemność ze wszystkich znanych mi słów.

          Piszę o tym z konieczności i dla porządku, a nie dla naprawiania świata. Idzie
          mi wyłącznie o to, byśmy nie doszli małymi kroczkami do zupełnego idiotyzmu w
          każdej sprawie. W czasach, gdy się urodziłem, była w Polsce partia polityczna -
          Polskie Stronnictwo Ludowe. Po wojnie istniało ono także, ale szybko przestało.
          Witos zmarł w 1945 r., Mikołajczyk uciekł w 1947 r., ratując życie po
          sfałszowanych przez bolszewików wyborach. W 1949 r. PSL zostało zastąpione
          komunistycznym ZSL. Nazwiska: Niećko, Kowalski, Ignar, Wycech, Gucwa, dziś już
          nikomu nic nie mówią. I słusznie. Wyznaczeni przez komunistów do "odnowy" PSL-
          owskiej tradycji zostali Pawlak i Kalinowski. No i są. Kalinowski ujął się
          swego czasu za Lepperem i jego blokadami dróg. Ujął się do tego stopnia, że
          zaproponował w Sejmie, by blokującym przyznać uprawnienia kombatantów! Nie
          żartuję - tak proponował. Dziś dowiaduję się, że Kalinowski z Lepperem szukają
          wspólnej drogi i wspólnych kandydatów w wyborach do Sejmu. Tak oto przez
          Kalinowskiego spotyka się nagle Witos z Lepperem i nikt nie krzyczy, że to
          hańba. Bo tak naprawdę już prawie wszystkim jest wszystko jedno.
          • michal00 byl juz taki watek. powtarzasz 11.07.05, 23:45
            • omamiony.wiedzmin Re: cos ty taki nerwowy michałku 11.07.05, 23:48
              felieton Tyma warto przeczytać jeszcze raz
              cóś cie boli ?
              • michal00 czytac mozna nawet i 10 razy, ale po co ciagle 11.07.05, 23:57
                dawac do niego linki?
            • dr.kidler Re: byl juz taki watek. powtarzasz 11.07.05, 23:53

              987654321u puszcza co 15 minut watek o Cimoszewiczu, ale jaks nie widzialem
              zebys mial uwagi.
              Czy to przejaw hipokryzji imienia o. Rydzyka?
              • michal00 Nie mam uwag, bo wiem ze ty mnie wyreczysz 11.07.05, 23:58
                kidlerku.
                • dr.kidler Re: Nie mam uwag, bo wiem ze ty mnie wyreczysz 12.07.05, 00:06
                  michal00 napisał:

                  > kidlerku.

                  No i pomyliles sie zerowy - nie wyreczylem cie.
                  Niech 987654321u robi sobie watkow ile chce...
              • omamiony.wiedzmin Re: byl juz taki watek. powtarzasz 11.07.05, 23:58
                dr.kidler napisał:

                >
                > 987654321u puszcza co 15 minut watek o Cimoszewiczu, ale jaks nie widzialem
                > zebys mial uwagi.
                > Czy to przejaw hipokryzji imienia o. Rydzyka?
                tu Doktorze jest znacznie cięższy przypadek,to rewolucjonista moralny :)))
                • michal00 zamiast robic konsylium i cmokac nad Tymem 12.07.05, 00:00
                  lepiej sobie zagrajcie.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26324857
                  • dr.kidler Re: zamiast robic konsylium i cmokac nad Tymem 12.07.05, 00:07
                    michal00 napisał:

                    > lepiej sobie zagrajcie.

                    Wole w kierki, jak juz....
                    • michal00 Re: zamiast robic konsylium i cmokac nad Tymem 12.07.05, 00:10
                      Mozna i w kierki, ale po polnocy trudno o towarzystwo. Sprobuj w Supertuska.
                      • dr.kidler Re: zamiast robic konsylium i cmokac nad Tymem 12.07.05, 00:37
                        michal00 napisał:

                        > Mozna i w kierki, ale po polnocy trudno o towarzystwo. Sprobuj w Supertuska.

                        Wole za chwile pograc w inne gry - :-)))
                        dobranoc!
      • leszek.sopot zaraz sie zleca nowi "intelektualisci"i wysla list 12.07.05, 00:13
        omamiony.wiedzmin napisał:

        > ochlapany błotem W.Frasyniuk i teraz J.Kropiwnicki
        > mam nadzieję,ze tym razem bez kąpieli w szambie się obędzie ...

        Nowa elita intelektualna na pewno go na salony nie przyjmie.
        • omamiony.wiedzmin Re: zaraz sie zleca nowi "intelektualisci"i wysla 12.07.05, 00:32
          leszek.sopot napisał:

          > omamiony.wiedzmin napisał:
          >
          > > ochlapany błotem W.Frasyniuk i teraz J.Kropiwnicki
          > > mam nadzieję,ze tym razem bez kąpieli w szambie się obędzie ...
          >
          > Nowa elita intelektualna na pewno go na salony nie przyjmie.
          gdzie taki obrońca komuchów do bojowników o wolnosc i demokrację Pietrzaka czy
          Wolskiego....
          nie może być
    • leszek.sopot Re: Kropiwnicki o Belce 12.07.05, 00:11
      Ha, Kropiwnicki nie opisal nic nadzwyczajnego - normalne sceny z zycia wyzszej
      uczelni w czasach PRL, gdzie jakas jednak przyzwoitosc obowiazywala. To samo i
      ja pamietam z mojej budy, gdzie jako student dyskutowalismy i z profesorami
      z "S" i z PZPR. Dyskusje byly na pewno ciekawsze od tych, ktore dzis prowadza
      namietni dekomunizatorzy i lustratorzy. Po prostu klocilismy sie o to jakie
      zmiany beda dla Polski najlepsze a nie kto komu i jak ma przywalic w twarz.
      Niby to nic wielkiego, takie przypomnienie owczesnych rozmow i podrzucania
      sobie bibuly, ale jednak. Dla Kropiwnickiego w tej politycznej atmosferze,
      raczej - politycznym bagnie, przyzwoitosc i uczciwosc okazala sie wazniejsza od
      politycznych kalkulacji. Brawo.

      PS
      Szukalem jakiegos krytycznego tekstu kataryny o tym, jaki to ten Kropiwnicki
      okropny, a tu nic. Ani u ciebie ani u omamionego! Mi sie juz za Belke oberwalo
      od wielu, a Kropie na sucho ma to ujsc? Niedoczekanie... pewnie kasia
      mobilizuje swoja energie.
      • omamiony.wiedzmin Re: Kropiwnicki o Belce 12.07.05, 00:28
        leszek.sopot napisał:

        > Ha, Kropiwnicki nie opisal nic nadzwyczajnego - normalne sceny z zycia
        wyzszej
        > uczelni w czasach PRL, gdzie jakas jednak przyzwoitosc obowiazywala. To samo
        i
        > ja pamietam z mojej budy, gdzie jako student dyskutowalismy i z profesorami
        > z "S" i z PZPR. Dyskusje byly na pewno ciekawsze od tych, ktore dzis prowadza
        > namietni dekomunizatorzy i lustratorzy. Po prostu klocilismy sie o to jakie
        > zmiany beda dla Polski najlepsze a nie kto komu i jak ma przywalic w twarz.
        > Niby to nic wielkiego, takie przypomnienie owczesnych rozmow i podrzucania
        > sobie bibuly, ale jednak. Dla Kropiwnickiego w tej politycznej atmosferze,
        > raczej - politycznym bagnie, przyzwoitosc i uczciwosc okazala sie wazniejsza
        od
        >
        > politycznych kalkulacji. Brawo.
        >
        > PS
        > Szukalem jakiegos krytycznego tekstu kataryny o tym, jaki to ten Kropiwnicki
        > okropny, a tu nic. Ani u ciebie ani u omamionego! Mi sie juz za Belke
        oberwalo
        > od wielu, a Kropie na sucho ma to ujsc? Niedoczekanie... pewnie kasia
        > mobilizuje swoja energie.
        pewnie niedługo znajdzie się w ipeenie jakiś dawno zawieruszony meldunek
        sierżanta znachora np. - pan Kropiwnicki powinien się przygotować psychicznie...
      • dr.kidler Re: Kropiwnicki o Belce 12.07.05, 00:36
        leszek.sopot napisał:
        (...)
        > PS
        > Szukalem jakiegos krytycznego tekstu kataryny o tym, jaki to ten Kropiwnicki
        > okropny, a tu nic. Ani u ciebie ani u omamionego! Mi sie juz za Belke
        oberwalo
        > od wielu, a Kropie na sucho ma to ujsc? Niedoczekanie... pewnie kasia
        > mobilizuje swoja energie.

        :-)))
        Wlasciwy czlowiek o wlasciwym czasie !!!!
        Widocznie ma dobry timing, czyzby wyczul ze Geirtychowi poszedl piach w lozyska?


        Nie jestem pewien czy podejmie temiat, bo sprawa Belki moze stac sie dla nich
        zbyt sliska.
        Coraz to wiedzej ciekawych osob, przynajmniej odcina sie od jego krytykow.
        Z kronikarskiego obowiazaku podaje ( zreszta chyba juz pisalem o tym
        wczesniej ) ze pierwsza osoba na prawicy ktora nie spostponawala Belki byl
        dziennikarz Piotr Zaremba w "Lozy prasowej TVN24". Powiedzial cos w
        rodzaju "wlasciwie lektura jego teczki, wskazuje ze zachowywal sie
        przyzwoicie ".
        Bylo to przed glowna fala napadow na Belke; ciekawe czy zalowal tych slow?
        Nie podzielam czesto pogladow Zaremby, ale akurat zapamietalem te jego slowa,
        gdyz niemal dokladnie powtorzyl moje, wypowiedziane godzine wczesniej. ;-)
        Co ciekawe nigdy wczesniej nie czulem do Belki jakies specjalnej atencji.
        Podobalo mi sie ze podal sie w maju do dymisji, tak jak to obiecal rok temu i
        to wszystko.

        • omamiony.wiedzmin Re: Kropiwnicki o Belce 12.07.05, 00:55
          dr.kidler napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          > (...)
          > > PS
          > > Szukalem jakiegos krytycznego tekstu kataryny o tym, jaki to ten Kropiwni
          > cki
          > > okropny, a tu nic. Ani u ciebie ani u omamionego! Mi sie juz za Belke
          > oberwalo
          > > od wielu, a Kropie na sucho ma to ujsc? Niedoczekanie... pewnie kasia
          > > mobilizuje swoja energie.
          >
          > :-)))
          > Wlasciwy czlowiek o wlasciwym czasie !!!!
          > Widocznie ma dobry timing, czyzby wyczul ze Geirtychowi poszedl piach w
          lozyska
          > ?
          >
          >
          > Nie jestem pewien czy podejmie temiat, bo sprawa Belki moze stac sie dla nich
          > zbyt sliska.
          > Coraz to wiedzej ciekawych osob, przynajmniej odcina sie od jego krytykow.
          > Z kronikarskiego obowiazaku podaje ( zreszta chyba juz pisalem o tym
          > wczesniej ) ze pierwsza osoba na prawicy ktora nie spostponawala Belki byl
          > dziennikarz Piotr Zaremba w "Lozy prasowej TVN24". Powiedzial cos w
          > rodzaju "wlasciwie lektura jego teczki, wskazuje ze zachowywal sie
          > przyzwoicie ".
          > Bylo to przed glowna fala napadow na Belke; ciekawe czy zalowal tych slow?
          > Nie podzielam czesto pogladow Zaremby, ale akurat zapamietalem te jego slowa,
          > gdyz niemal dokladnie powtorzyl moje, wypowiedziane godzine wczesniej. ;-)
          > Co ciekawe nigdy wczesniej nie czulem do Belki jakies specjalnej atencji.
          > Podobalo mi sie ze podal sie w maju do dymisji, tak jak to obiecal rok temu i
          > to wszystko.
          >
          ja juz dużo wczesniej dobrze o M.Belce myślałem - tak gdzieś od czasu kiedy
          swoja wypowiedzią przedwyborczą odebrał sld trochę głosów
          za szczerość i bezkompromisowość !
          i ucieszyłem się ,ze z PD po drodze będa mieć,choć nie wszystkim uwolom to
          pasi....
          ale ale coś dziwnego zaczyna się dziać,Gargamel o tym wątek nawet zrobił - im
          wiecej słucham prawicowych politykierów coraz blizej mi do lewicy,może to
          kwestia smaku.....
    • olewin Re: Kropiwnicki o Belce 12.07.05, 01:14
      Kropiwnicki od zawsze był w bardzo dobrej komitywie z byłymi UW-olami ..
      • madine1 Re: Kropiwnicki o Belce 12.07.05, 10:05
        olewin napisał:

        > Kropiwnicki od zawsze był w bardzo dobrej komitywie z byłymi UW-olami ..

        Ocho, już się zaczyna. Jak ludzie o różnych poglądach politycznych nie obrzucają się na codzień
        inwektywami, kwitami, donosami i.t.p., to zaraz są "dobrej komitywie" - czyli w jednej sitwie.
        Rewolucja moralna już niektórym przeorała mózgi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka