kataryna.kataryna
15.07.05, 13:52
Szkoda Borowskiego. Boleśnie się przekonał, że opłaca się demonstrować
obrzydzenie do aferzystów ale ich nie zostawiać. Dzisiaj Cimoszewicz
triumfuje bo popiera go SLD i czarzaści, a Borowski zbiera upokorzenie za
upokorzeniem bo zamiast udawać zdystansowanego do aferzystów po prostu ich
zostawił. Nie opłaciło się. Lewicowy wyborca wcale tego nie oczekuje.