Dodaj do ulubionych

WARCHOLY ZE STOCZNI

IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 08.08.02, 21:30
Strajki i wiece zamacily gnojom ze stoczni ich puste mozgownice do tego
stopnia, ze zapominaja o tym ze Polska jest panstwem prawa. Nie ma tu miejsca
na samosady. Najwyrazniej chamy ze stoczni nic sobie nie robia z godnosci
czlowieka i upodlaja innych dla dobra jakis interesow.
Ich podlosc nie ma granic. To samo dotyczy przygladajacej sie policji, ktora
najwidoczniej zapomiala, ze stoi na strazy prawa. Tacy policjanci nie maja co
szukac w Policji. Wracajcie stamtad, skad przyszliscie, do budki z piwem -
WARCHOLY.
Pozostaje zywic tylko nadzieje, ze nie wszyscy Policjanci tak rozumieja
przestrzeganie prawa!!!!!!
Obserwuj wątek
    • jowit Re: WARCHOLY ZE STOCZNI 08.08.02, 21:41
      Gość portalu: adam napisał(a):

      > Strajki i wiece zamacily gnojom ze stoczni ich puste mozgownice do tego
      > stopnia, ze zapominaja o tym ze Polska jest panstwem prawa. Nie ma tu miejsca
      > na samosady. Najwyrazniej chamy ze stoczni nic sobie nie robia z godnosci
      > czlowieka i upodlaja innych dla dobra jakis interesow.
      > Ich podlosc nie ma granic. To samo dotyczy przygladajacej sie policji, ktora
      > najwidoczniej zapomiala, ze stoi na strazy prawa. Tacy policjanci nie maja co
      > szukac w Policji. Wracajcie stamtad, skad przyszliscie, do budki z piwem -
      > WARCHOLY.
      > Pozostaje zywic tylko nadzieje, ze nie wszyscy Policjanci tak rozumieja
      > przestrzeganie prawa!!!!!!


      Kilka zdań, i od razu widać klasę. Kudy do Adama warchołom stoczniowym. Brawo
      panie Adamie. Każdy wie, że chamstwo tsza tempić kulturom osobistom. (wężykiem
      Jasiu, wężykiem)
      • Gość: Cezary Wspomnienia sentymentalne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 10:45
        Wymiana poglądów między tomikiem i Anią przypomniała mnie moje pierwsze
        doświadczenia w pracy na budowie, gdy w 1953 r., jako świeżo upieczony
        inżynier (Politechnika Śląska im. Wincentego Pstrowskiego) miałem nadzorować w
        imieniu inwestora prace firmy "Elektromontaż" na budowie radiostacji im.
        Józefa Stalina koło Warszawy. Gdy zauważyłem, ze robotnik "Elektromontarzu"
        maluje metalowe drzwi do celek transformatorowych nie oczyściwszy ich
        uprzednio z rdzy i nie reagował on na moje uprzejme uwagi, jak to ma być
        robione, poskarżyłem się brygadziscie "Elektromontażu", grubaśnemu,
        jednookiemu p. J., któremu zawsze koszula wychodziła ze spodni. Kazał mi isć z
        sobą i patrzeć. Gdy przyszlismy do miejsca pracy mistrz J. zapytał: "Co ty
        k...wa robisz? Czy ,k...wa nie widzisz, ze jest rdza?" "Nie mam szczotki"
        brzmiała odpowiedź. ""A h..a masz? Jak masz to wyciagnij h..a i szczotkuj, ty
        pie..dolony". To poskutkowało, szczotka sie znalazła, mistrz J. mrugnął do
        mnie okiem, a ja (młody inżynierek wychowany w rodzinie inteligenckiej i
        nauczony z szacunkiem odnosić sie do osoby ludzkiej), długo nie mogłem dojsć
        do siebie.
        Dzisiaj tez obserwuję podobne scenki, np. gdy mistrz każe trzy razy zrywac
        niechlujnie ułozoną przez brukarzy kostkę. Natomiast w moim mieszkaniu żadna
        sciana "nie trzyma pionu". Widocznie tutaj p.J. nie był, a szkoda
        • tombiasz Re: Wspomnienia sentymentalne 09.08.02, 11:13
          Gość portalu: Cezary napisał(a):

          > Wymiana poglądów między tomikiem i Anią przypomniała mnie moje pierwsze
          > doświadczenia w pracy na budowie, gdy w 1953 r., jako świeżo upieczony
          > inżynier (Politechnika Śląska im. Wincentego Pstrowskiego) miałem nadzorować
          w
          > imieniu inwestora prace firmy "Elektromontaż" na budowie radiostacji im.
          > Józefa Stalina koło Warszawy. Gdy zauważyłem, ze robotnik "Elektromontarzu"
          > maluje metalowe drzwi do celek transformatorowych nie oczyściwszy ich
          > uprzednio z rdzy i nie reagował on na moje uprzejme uwagi, jak to ma być
          > robione, poskarżyłem się brygadziscie "Elektromontażu", grubaśnemu,
          > jednookiemu p. J., któremu zawsze koszula wychodziła ze spodni. Kazał mi isć
          z
          > sobą i patrzeć. Gdy przyszlismy do miejsca pracy mistrz J. zapytał: "Co ty
          > k...wa robisz? Czy ,k...wa nie widzisz, ze jest rdza?" "Nie mam szczotki"
          > brzmiała odpowiedź. ""A h..a masz? Jak masz to wyciagnij h..a i szczotkuj, ty
          > pie..dolony". To poskutkowało, szczotka sie znalazła, mistrz J. mrugnął do
          > mnie okiem, a ja (młody inżynierek wychowany w rodzinie inteligenckiej i
          > nauczony z szacunkiem odnosić sie do osoby ludzkiej), długo nie mogłem dojsć
          > do siebie.
          > Dzisiaj tez obserwuję podobne scenki, np. gdy mistrz każe trzy razy zrywac
          > niechlujnie ułozoną przez brukarzy kostkę. Natomiast w moim mieszkaniu żadna
          > sciana "nie trzyma pionu". Widocznie tutaj p.J. nie był, a szkoda


          :)) pracują jako objazdowy informatyk - i wśród moich klientów są też firmy
          budowlane. Bardzo lubię tam jeździć bo nasłucham się fajnych historyjek.
          Ostatnio np. był wypadek w jednej z tych firm. Pech chciał, że nie było nikogo
          z nadzoru w pobliżu a dwaj misie musieli wsadzić kabel w rurkę - jeden pchał z
          jednej strony a drugi z drugiej patrzył czy kabel już widać - efektem było
          przebite oko ( na szczęście do odzyskania ). Byłem też świadkiem jak wyrzucony
          z pracy za alkohol ok. 25 letni facet przyszedł z mamą prosić o ponowne
          przyjęcie, on skruszony stał cichutko a mama się wykłucała. Budowlanka jest
          chyba dalej taka jaką znamy z filmów Barei. :))) W moim mieszkaniu ściana
          trzyma pion - jak to zobaczył facet który mi zabudowywał wnekę w korytarzu to
          był w takim szoku jakby diabła zobaczył. :))
          • Gość: Ania Re: Wspomnienia sentymentalne IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 11:36
            tombiasz napisał:

            > Gość portalu: Cezary napisał(a):
            >
            > > Wymiana poglądów między tomikiem i Anią przypomniała mnie moje pierwsze
            > > doświadczenia w pracy na budowie, gdy w 1953 r., jako świeżo upieczony
            > > inżynier (Politechnika Śląska im. Wincentego Pstrowskiego) miałem nadzorow
            > ać
            > w
            > > imieniu inwestora prace firmy "Elektromontaż" na budowie radiostacji im.
            > > Józefa Stalina koło Warszawy. Gdy zauważyłem, ze robotnik "Elektromontarzu
            > "
            > > maluje metalowe drzwi do celek transformatorowych nie oczyściwszy ich
            > > uprzednio z rdzy i nie reagował on na moje uprzejme uwagi, jak to ma być
            > > robione, poskarżyłem się brygadziscie "Elektromontażu", grubaśnemu,
            > > jednookiemu p. J., któremu zawsze koszula wychodziła ze spodni. Kazał mi i
            > sć
            > z
            > > sobą i patrzeć. Gdy przyszlismy do miejsca pracy mistrz J. zapytał: "Co ty
            >
            > > k...wa robisz? Czy ,k...wa nie widzisz, ze jest rdza?" "Nie mam szczotki"
            > > brzmiała odpowiedź. ""A h..a masz? Jak masz to wyciagnij h..a i szczotkuj,
            > ty
            > > pie..dolony". To poskutkowało, szczotka sie znalazła, mistrz J. mrugnął do
            >
            > > mnie okiem, a ja (młody inżynierek wychowany w rodzinie inteligenckiej i
            > > nauczony z szacunkiem odnosić sie do osoby ludzkiej), długo nie mogłem doj
            > sć
            > > do siebie.
            > > Dzisiaj tez obserwuję podobne scenki, np. gdy mistrz każe trzy razy zrywac
            >
            > > niechlujnie ułozoną przez brukarzy kostkę. Natomiast w moim mieszkaniu żad
            > na
            > > sciana "nie trzyma pionu". Widocznie tutaj p.J. nie był, a szkoda
            >
            >
            > :)) pracują jako objazdowy informatyk - i wśród moich klientów są też firmy
            > budowlane. Bardzo lubię tam jeździć bo nasłucham się fajnych historyjek.
            > Ostatnio np. był wypadek w jednej z tych firm. Pech chciał, że nie było
            nikogo
            > z nadzoru w pobliżu a dwaj misie musieli wsadzić kabel w rurkę - jeden pchał
            z
            > jednej strony a drugi z drugiej patrzył czy kabel już widać - efektem było
            > przebite oko ( na szczęście do odzyskania ). Byłem też świadkiem jak
            wyrzucony
            >
            > z pracy za alkohol ok. 25 letni facet przyszedł z mamą prosić o ponowne
            > przyjęcie, on skruszony stał cichutko a mama się wykłucała. Budowlanka jest
            > chyba dalej taka jaką znamy z filmów Barei. :))) W moim mieszkaniu ściana
            > trzyma pion - jak to zobaczył facet który mi zabudowywał wnekę w korytarzu
            to
            > był w takim szoku jakby diabła zobaczył. :))


            Sluchajcie.Ale to jest wszedzie.Zebyscie zobaczyli jak pracuja Belgowie to by
            sie wam wlosy na glowie zjezyly.Znajoma robila nowy dach w domu.Tak jej
            zrobili,ze lalo sie ciurkiem.Byli poprawiac trzy razy bo miala gwarancje na 10
            lat i lalo sie dalej.Poniewaz miala fakture wyciagnela jakies pieniadze z
            ubezpieczenia i poprosila zebym jej zalatwila Polakow,ktorzy jej poprawili to w
            dwa dni.
            Moj maz tez na poczatku lekcewazaco odnosil sie do Polakow ,dopiero gdy wzial
            ich do pracy do domu zmienil zdanie diametralnie.
            Dzis najlepszymi jego kolegami sa polscy robole.
            a co najbardziej mnie oburza to nazywanie ludzi bydlem.Nie wiem jak Wam ale
            mnie sie to nie podoba.
            • tombiasz Re: Wspomnienia sentymentalne 09.08.02, 11:59
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > tombiasz napisał:
              >
              > > Gość portalu: Cezary napisał(a):
              > >
              > > > Wymiana poglądów między tomikiem i Anią przypomniała mnie moje pierws
              > ze
              > > > doświadczenia w pracy na budowie, gdy w 1953 r., jako świeżo upieczon
              > y
              > > > inżynier (Politechnika Śląska im. Wincentego Pstrowskiego) miałem nad
              > zorow
              > > ać
              > > w
              > > > imieniu inwestora prace firmy "Elektromontaż" na budowie radiostacji
              > im.
              > > > Józefa Stalina koło Warszawy. Gdy zauważyłem, ze robotnik "Elektromon
              > tarzu
              > > "
              > > > maluje metalowe drzwi do celek transformatorowych nie oczyściwszy ich
              >
              > > > uprzednio z rdzy i nie reagował on na moje uprzejme uwagi, jak to ma
              > być
              > > > robione, poskarżyłem się brygadziscie "Elektromontażu", grubaśnemu,
              > > > jednookiemu p. J., któremu zawsze koszula wychodziła ze spodni. Kazał
              > mi i
              > > sć
              > > z
              > > > sobą i patrzeć. Gdy przyszlismy do miejsca pracy mistrz J. zapytał: "
              > Co ty
              > >
              > > > k...wa robisz? Czy ,k...wa nie widzisz, ze jest rdza?" "Nie mam szczo
              > tki"
              > > > brzmiała odpowiedź. ""A h..a masz? Jak masz to wyciagnij h..a i szczo
              > tkuj,
              > > ty
              > > > pie..dolony". To poskutkowało, szczotka sie znalazła, mistrz J. mrugn
              > ął do
              > >
              > > > mnie okiem, a ja (młody inżynierek wychowany w rodzinie inteligenckie
              > j i
              > > > nauczony z szacunkiem odnosić sie do osoby ludzkiej), długo nie mogłe
              > m doj
              > > sć
              > > > do siebie.
              > > > Dzisiaj tez obserwuję podobne scenki, np. gdy mistrz każe trzy razy z
              > rywac
              > >
              > > > niechlujnie ułozoną przez brukarzy kostkę. Natomiast w moim mieszkani
              > u żad
              > > na
              > > > sciana "nie trzyma pionu". Widocznie tutaj p.J. nie był, a szkoda
              > >
              > >
              > > :)) pracują jako objazdowy informatyk - i wśród moich klientów są też firm
              > y
              > > budowlane. Bardzo lubię tam jeździć bo nasłucham się fajnych historyjek.
              > > Ostatnio np. był wypadek w jednej z tych firm. Pech chciał, że nie było
              > nikogo
              > > z nadzoru w pobliżu a dwaj misie musieli wsadzić kabel w rurkę - jeden pch
              > ał
              > z
              > > jednej strony a drugi z drugiej patrzył czy kabel już widać - efektem było
              >
              > > przebite oko ( na szczęście do odzyskania ). Byłem też świadkiem jak
              > wyrzucony
              > >
              > > z pracy za alkohol ok. 25 letni facet przyszedł z mamą prosić o ponowne
              > > przyjęcie, on skruszony stał cichutko a mama się wykłucała. Budowlanka jes
              > t
              > > chyba dalej taka jaką znamy z filmów Barei. :))) W moim mieszkaniu ściana
              > > trzyma pion - jak to zobaczył facet który mi zabudowywał wnekę w korytarz
              > u
              > to
              > > był w takim szoku jakby diabła zobaczył. :))
              >
              >
              > Sluchajcie.Ale to jest wszedzie.Zebyscie zobaczyli jak pracuja Belgowie to by
              > sie wam wlosy na glowie zjezyly.Znajoma robila nowy dach w domu.Tak jej
              > zrobili,ze lalo sie ciurkiem.Byli poprawiac trzy razy bo miala gwarancje na
              10
              > lat i lalo sie dalej.Poniewaz miala fakture wyciagnela jakies pieniadze z
              > ubezpieczenia i poprosila zebym jej zalatwila Polakow,ktorzy jej poprawili to
              w
              >
              > dwa dni.
              > Moj maz tez na poczatku lekcewazaco odnosil sie do Polakow ,dopiero gdy wzial
              > ich do pracy do domu zmienil zdanie diametralnie.
              > Dzis najlepszymi jego kolegami sa polscy robole.
              > a co najbardziej mnie oburza to nazywanie ludzi bydlem.Nie wiem jak Wam ale
              > mnie sie to nie podoba.

              No oczywiście, że tak może być i w innych krajach, zresztą każda grupa zawodowa
              z punktu widzenia innych grup może być anegdoto twórcza, i panie w urzędach i
              informatycy :)) Też nie zgadzam się z tym "bydłem" - znam zakłady gdzie zwykli
              robotnicy pracujący gdzieś na liniach produkcyjnych są naprawdę kompetentni i
              bez zarzutu. Nie mówiąc już o polskich góralach, którzy w całej europie słyną
              jako świetni fachowcy.

            • Gość: Cezary Re: Wspomnienia sentymentalne - do Ani IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 13:25
              Tu się zgadzam. W Warszawie, aby coś było przyzwoicie zrobione trzeba wziąć
              roboli z Ukrainy lub Białorusi, a nie roboli rodzimych. Jeśli robolowi
              rzeczywiscie zależy na robocie, to potrafi szybko nauczyć się robić dobrze.I
              tacy nie strajkują, a jeśli ich firma pada, to dosc szybko znajdują nową.
              Najczęsciej strajkują i protestują robole, których sam wygląd zewnętrzny mówi
              kim są.
              • Gość: Ania Re: Wspomnienia sentymentalne - do Ani IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 13:39
                Gość portalu: Cezary napisał(a):

                > Tu się zgadzam. W Warszawie, aby coś było przyzwoicie zrobione trzeba wziąć
                > roboli z Ukrainy lub Białorusi, a nie roboli rodzimych. Jeśli robolowi
                > rzeczywiscie zależy na robocie, to potrafi szybko nauczyć się robić dobrze.I
                > tacy nie strajkują, a jeśli ich firma pada, to dosc szybko znajdują nową.
                > Najczęsciej strajkują i protestują robole, których sam wygląd zewnętrzny mówi
                > kim są.



                nie wiem na czym to polega.Moze to kwestia wynagrodzenia za prace?Tu tez jest
                margines meneli,ktorzy nie chca pracowac ,czasami az wstyd za nich.Z tym,ze tak
                jak napisalam wiekszisc pracuje dobrze,ucza sie szybko i pracy i jezykow.Sa to
                przewaznie ludzie ze wsi a wiec nie sa to wykfalikowani robotnicy.z tym,ze po
                jakims czasie umieja zrobic wszystko.Co do picia .Pija z tym,ze nie ma tych
                slynnych murarskich poniedzialkow.Znam wielu Polakow,ktorzy mimo,ze pracuja tu
                na czarno zyja lepiej jak Belgowie.Bo i sa Belgowie,ktorzy dzien zaczynaja od
                piwa w kafejce i na tym piwie dzien koncza.

              • witracy Re: Wspomnienia sentymentalne - do Ani 09.08.02, 13:45
                Gość portalu: Cezary napisał(a):

                > Tu się zgadzam. W Warszawie, aby coś było przyzwoicie zrobione trzeba wziąć
                > roboli z Ukrainy lub Białorusi, a nie roboli rodzimych. Jeśli robolowi
                > rzeczywiscie zależy na robocie, to potrafi szybko nauczyć się robić dobrze.I
                > tacy nie strajkują, a jeśli ich firma pada, to dosc szybko znajdują nową.
                > Najczęsciej strajkują i protestują robole, których sam wygląd zewnętrzny mówi
                > kim są.

                Panie Cezary - jak Pan tak możesz osądzać ludzi po ich facjatach ???? Te
                czerwone wyglądające na zapijaczone mordy biorą się stąd, że biedacy ci mają
                często za wysokie ciśnienie. A woń alkoholu wiąże się z daleko idącą higieną
                osobistą w myśl hasła "kto pije i pali ten nie ma robali". A że czasami kogoś
                spiorą to widocznie sobie zasłużył. Fajne chłopaki to są.
                • Gość: Ania Re: Wspomnienia sentymentalne - do Ani IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 13:52
                  witracy napisał:

                  > Gość portalu: Cezary napisał(a):
                  >
                  > > Tu się zgadzam. W Warszawie, aby coś było przyzwoicie zrobione trzeba wzią
                  > ć
                  > > roboli z Ukrainy lub Białorusi, a nie roboli rodzimych. Jeśli robolowi
                  > > rzeczywiscie zależy na robocie, to potrafi szybko nauczyć się robić dobrze
                  > .I
                  > > tacy nie strajkują, a jeśli ich firma pada, to dosc szybko znajdują nową.
                  > > Najczęsciej strajkują i protestują robole, których sam wygląd zewnętrzny m
                  > ówi
                  > > kim są.
                  >
                  > Panie Cezary - jak Pan tak możesz osądzać ludzi po ich facjatach ???? Te
                  > czerwone wyglądające na zapijaczone mordy biorą się stąd, że biedacy ci mają
                  > często za wysokie ciśnienie. A woń alkoholu wiąże się z daleko idącą higieną
                  > osobistą w myśl hasła "kto pije i pali ten nie ma robali". A że czasami kogoś
                  > spiorą to widocznie sobie zasłużył. Fajne chłopaki to są.



                  Czasami spiora -to byl jeden raz.w elitach do sprania kogos wykorzystuje sie
                  mafie bo ma sie na to kase.Tylko,ze po takim mafijnym praniu to delikwent
                  nadaje sie na cmentarz.No i wiadomo biznesmeni nie pija ,sedziowie nie pija
                  politycy nie pija.Kuron z nieodlacznym termosem i balangi w hotelu
                  poselskim.Ale widac tylko roboli.
            • witracy Re: Wspomnienia sentymentalne Pani Aniu 09.08.02, 13:40
              > dwa dni.
              > Moj maz tez na poczatku lekcewazaco odnosil sie do Polakow ,dopiero gdy wzial
              > ich do pracy do domu zmienil zdanie diametralnie.
              > Dzis najlepszymi jego kolegami sa polscy robole.
              > a co najbardziej mnie oburza to nazywanie ludzi bydlem.Nie wiem jak Wam ale
              > mnie sie to nie podoba.

              Pani Anno to wiele wyjaśnia. Sytuacja wygląda tak - Pani mąż degraduje się
              alkoholowo w towarzystwie swoich nowych kolegów, zapomina przy tym o swojej
              bogdance która swoje frustracje i niepokoje wyładowuje siedząc całymi dniema na
              forum gazety. Proszę wyciągnąć męża z tego towarzystwa bo się chłopina stoczy i
              zarazi jeszcze czymś na koleżeńskiej popijawie w pobliskiem burdello.

              pozdrawiam
              • Gość: a Re: Wspomnienia sentymentalne Pani Aniu IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 13.08.02, 12:40
                witracy napisał:

                > > dwa dni.
                > > Moj maz tez na poczatku lekcewazaco odnosil sie do Polakow ,dopiero gdy wz
                > ial
                > > ich do pracy do domu zmienil zdanie diametralnie.
                > > Dzis najlepszymi jego kolegami sa polscy robole.
                > > a co najbardziej mnie oburza to nazywanie ludzi bydlem.Nie wiem jak Wam al
                > e
                > > mnie sie to nie podoba.
                >
                > Pani Anno to wiele wyjaśnia. Sytuacja wygląda tak - Pani mąż degraduje się
                > alkoholowo w towarzystwie swoich nowych kolegów, zapomina przy tym o swojej
                > bogdance która swoje frustracje i niepokoje wyładowuje siedząc całymi dniema
                na
                >
                > forum gazety. Proszę wyciągnąć męża z tego towarzystwa bo się chłopina stoczy
                i
                >
                > zarazi jeszcze czymś na koleżeńskiej popijawie w pobliskiem burdello.
                >
                > pozdrawiam

                Tak jest !!!!1
        • Gość: tomik Re: Wspomnienia sentymentalne robole uberr alles IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 20:23
          Gość portalu: Cezary napisał(a):

          > Wymiana poglądów między tomikiem i Anią przypomniała mnie moje pierwsze
          > doświadczenia w pracy na budowie, gdy w 1953 r., jako świeżo upieczony
          > inżynier (Politechnika Śląska im. Wincentego Pstrowskiego) miałem nadzorować
          w
          > imieniu inwestora prace firmy "Elektromontaż" na budowie radiostacji im.
          > Józefa Stalina koło Warszawy. Gdy zauważyłem, ze robotnik "Elektromontarzu"
          > maluje metalowe drzwi do celek transformatorowych nie oczyściwszy ich
          > uprzednio z rdzy i nie reagował on na moje uprzejme uwagi, jak to ma być
          > robione, poskarżyłem się brygadziscie "Elektromontażu", grubaśnemu,
          > jednookiemu p. J., któremu zawsze koszula wychodziła ze spodni. Kazał mi isć
          z
          > sobą i patrzeć. Gdy przyszlismy do miejsca pracy mistrz J. zapytał: "Co ty
          > k...wa robisz? Czy ,k...wa nie widzisz, ze jest rdza?" "Nie mam szczotki"
          > brzmiała odpowiedź. ""A h..a masz? Jak masz to wyciagnij h..a i szczotkuj,
          ty
          > pie..dolony". To poskutkowało, szczotka sie znalazła, mistrz J. mrugnął do
          > mnie okiem, a ja (młody inżynierek wychowany w rodzinie inteligenckiej i
          > nauczony z szacunkiem odnosić sie do osoby ludzkiej), długo nie mogłem dojsć
          > do siebie.
          > Dzisiaj tez obserwuję podobne scenki, np. gdy mistrz każe trzy razy zrywac
          > niechlujnie ułozoną przez brukarzy kostkę. Natomiast w moim mieszkaniu żadna
          > sciana "nie trzyma pionu". Widocznie tutaj p.J. nie był, a szkoda

          Przykład z dzisiaj.U nowego klienta 2 roboli miało przełożyć kostkę przed
          budynkiem. Klient jest perspektywiczny, ale na początek "maca" nas na
          mniejszych robotach, kolega o 7 rano zawiózł pracowników na miejsce
          przydzielił pracę i pojechal dalej na inną budowę. O 12 alarmujący telefon od
          klienta, że jesteśmy niepoważni i żeby zabrać tych pajaców i więcej nie
          wracać. Na miejsce akcji pojechal szef - widoczek jaki zobaczył był
          rozwalający - kostka na początku położona równo, potem już mniej równo , na
          końcu tylko porozwalana , a nieopodal na traweczce odpoczywają dwie pijane
          świnie. Kolesie oczywiście polecą z roboty, ( ciekawe co powiedzą dziecku jak
          będzie chciało jabłuszko ?) , my tracimy klienta, a życie toczy się dalej.
          Morał z tego taki, że na każdych 2 roboli musi przypadać jeden kierownik, no i
          może nie należy brać robót zlokalizowanych niedaleko sklepów.

          ps. raczej nie pisz, że jesteś inżynierem bo jakaś z lekka potrącona umysłowo
          pani zarzuci ci że chwalisz się podle i ranisz tym uczucia ludu pracującego
          • Gość: Cezary Re: Wspomnienia sentymentalne robole uberr alles IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 21:25
            Dziękuje za radę. Żeby jednak złagodzic reakcję ewentualnych wielbicieli
            komuny chciałbym się pochwalić, ze mam Złotą Odznakę Przodownika Pracy, która
            w latach 50-tych (cóz to za dobre czasy były!!!)upowazniała mnie do wejscia do
            kawiarni pod Salą Kongresową (tam działała fontanna!!!). Więc może uniknę
            linczu.
            Pozdrawiam
            • Gość: tomik Re: Wspomnienia sentymentalne robole uberr alles IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 21:31
              Gość portalu: Cezary napisał(a):

              > Dziękuje za radę. Żeby jednak złagodzic reakcję ewentualnych wielbicieli
              > komuny chciałbym się pochwalić, ze mam Złotą Odznakę Przodownika Pracy,
              która
              > w latach 50-tych (cóz to za dobre czasy były!!!)upowazniała mnie do wejscia
              do
              > kawiarni pod Salą Kongresową (tam działała fontanna!!!). Więc może uniknę
              > linczu.
              > Pozdrawiam

              To całkowicie zmienia postać rzeczy - złota odznaka z akcentami czerwieni( jak
              sądzę ) podziała jak cudowny talizman i zamknie usta wielbicielce komuny. Nie
              wiem jednak czy powstrzyma ją od linczu rabunkowego - każdy chciałby w końcu
              mieć prawdziwą odznakę Przodownika Pracy Socjalistycznej.
              • Gość: a Re: Wspomnienia sentymentalne robole uberr alles IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 10.08.02, 00:37
                Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie - hehehehehe

    • Gość: Nowy Drogi Adasiu! IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.08.02, 21:59
      Głupi jesteś i tyle. Ale ciekawym twojej opinii na temat
      warchołów zasiadających w rządzie począwszy od Lesia
      Millerka a na "wymienionej" Piwnik kończąc.
      Nowy
      • Gość: Ania Re: Drogi Adasiu! IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 22:05
        Czy ty dawniej nie pisales tekstow do "Trybuny ludu"?
        • jowit Re: Drogi Adasiu! 08.08.02, 22:17
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Czy ty dawniej nie pisales tekstow do "Trybuny ludu"?
          Witam Pani Aniu. Nie wie Pani przypadkiem co stało się z wątkiem K.K.Baczyński..
          Pozdrawiam
          • Gość: Ania Re: Drogi Adasiu! IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 22:22
            jowit napisał:

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Czy ty dawniej nie pisales tekstow do "Trybuny ludu"?
            > Witam Pani Aniu. Nie wie Pani przypadkiem co stało się z wątkiem
            K.K.Baczyński.
            > .
            > Pozdrawiam



            Dzis jeszcze byl.Jak znajde to podrzuce.

            Rowniez pozdrawiam.
        • Gość: Nowy Do Trybuny nie pisałem, ale ... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.08.02, 22:39
          jak zapewne zauważyłaś mój stosunek do socjalistów i
          reszty tej czerwonej chołoty jest taki jak widać, a
          ukształtował się w latach 1979-1982 kiedy byłem w
          Zasadniczej Służbie Wojskowej. Otóż Trybuna Ludu i
          Żołnierz Wolności oraz "kontakty" z oficerami
          politycznymi (obecnie większość generalicja) oraz
          oficerami WZW (wojskowe SB) zrobiły swoje. Cały czas
          weryfikuję mój osąd dotyczący tego tałatajstwa i trudno
          mi znaleźć coś co mogłoby zmienić moje zdanie o tym gównie.
          Po prostu wiem kim oni są - a są to ścierwa niepospolite
          i na forum aktualnosci nawołując do samosądów niechcący
          te czerwone gnidy i pismaków z TL, ŻW, Polityki
          (Rakowski, Urban, KTT, Passent...) przez niedopatrzenie
          pominąłem.
          Nowy
          • Gość: Ania Re: Do Trybuny nie pisałem, ale ... IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 22:41
            Gość portalu: Nowy napisał(a):

            > jak zapewne zauważyłaś mój stosunek do socjalistów i
            > reszty tej czerwonej chołoty jest taki jak widać, a
            > ukształtował się w latach 1979-1982 kiedy byłem w
            > Zasadniczej Służbie Wojskowej. Otóż Trybuna Ludu i
            > Żołnierz Wolności oraz "kontakty" z oficerami
            > politycznymi (obecnie większość generalicja) oraz
            > oficerami WZW (wojskowe SB) zrobiły swoje. Cały czas
            > weryfikuję mój osąd dotyczący tego tałatajstwa i trudno
            > mi znaleźć coś co mogłoby zmienić moje zdanie o tym gównie.
            > Po prostu wiem kim oni są - a są to ścierwa niepospolite
            > i na forum aktualnosci nawołując do samosądów niechcący
            > te czerwone gnidy i pismaków z TL, ŻW, Polityki
            > (Rakowski, Urban, KTT, Passent...) przez niedopatrzenie
            > pominąłem.
            > Nowy


            Nowy to nie bylo do Ciebie tylko do Adasia.
          • jowit Re: Do Trybuny nie pisałem, ale ... 09.08.02, 08:14
            Gość portalu: Nowy napisał(a):

            > jak zapewne zauważyłaś mój stosunek do socjalistów i
            > reszty tej czerwonej chołoty jest taki jak widać, a
            > ukształtował się w latach 1979-1982 kiedy byłem w
            > Zasadniczej Służbie Wojskowej. Otóż Trybuna Ludu i
            > Żołnierz Wolności oraz "kontakty" z oficerami
            > politycznymi (obecnie większość generalicja) oraz
            > oficerami WZW (wojskowe SB) zrobiły swoje. Cały czas
            > weryfikuję mój osąd dotyczący tego tałatajstwa i trudno
            > mi znaleźć coś co mogłoby zmienić moje zdanie o tym gównie.
            > Po prostu wiem kim oni są - a są to ścierwa niepospolite
            > i na forum aktualnosci nawołując do samosądów niechcący
            > te czerwone gnidy i pismaków z TL, ŻW, Polityki
            > (Rakowski, Urban, KTT, Passent...) przez niedopatrzenie
            > pominąłem.
            > Nowy

            Słuchaj Nowy. Widzę twoje rozgoryczenie, i je chyba rozumiem. Kanlie
            wykorzystały, i nie zapłaciły. Tylko precyzyjniej. Kto cie skrzywdził? Rakowski
            Passent, czy oficer prowadzący. Znajdziemy drania i przykładnie ukarzemy
      • Gość: JJG Re: Drogi Adasiu! IP: *.ipartners.pl / 157.25.119.* 09.08.02, 09:08
        Brawo Pani Aniu. Pewno tatuś Adasia należy do elity, więc nie ma się co dziwić
    • Gość: Ewa Re: WARCHOLY ZE STOCZNI - czyzby faktycznie!!! IP: *.browardlibrary.org 08.08.02, 22:15
      Popieram akcje pracownikow Stoczni i >Odry`. To wydarzylo sie bo nikt wczesniej
      nie slucha pracownika (ow). Odra - dyskutowala ze swoimi wladzami zwierzchnimi
      wczesniej jej problemy ale nikt jej nie sluchal wlacznie z >Prezesem´. Potem
      byly strajki godzinne, kilkugodzinne i nic z tego. A ile moze czekac pracownik
      na swoja wyplate, czyli uczciwie i ciezko zarobione pieniadze - skoro mu sie
      zelega, opowiadajac lub zbywajac jak smarkacza. Przeciez Ci ludzie to
      pracownicy doswiadczeni, fachowcy, ktorzy nigdy nie byli karani ani nie
      kolidowali z prawem. Oni chca tylko swojego tzn. zaplaty za swa prace. Kazdy ma
      rodzine, ma zobowiazania finansowe, ktore zaczynaja rosnac w kwoty coraz
      bardziej wysokie i wysokie... Rozmawiali, prosili .... i nic z tego. Kazdy na
      gorze zbywal jak mogl. Nikt wlacznie z Prezesem nie stanal w obronie ich ani
      Zakladu. Ile mozna wytrzymywac taka frustracyjna sytuacje. W koncu nerwy nie
      wytrzymaly. Prezes jest sobie sam winien ze dostal w " czubek". On jest
      czlowiekiem ktory powinien dbac o swych pracownikow i swoj Zaklad. Dlaczego on
      nie rozumie swoich pracownikow? Dlaczego zdaje swoj Zaklad na zaglade? Tych
      dlaczego jest masa - ????????
      Minister w Warszawie - podejmujac nieprzemyslana decyzje odwolania swoich
      Oficerow ze Szczecina udowodnil jak bardzo nie zna sie na procedurach prawnych,
      jak malo jest przygotowany do wykonywanego i reprezentowanego zawodu.
      Udowodnil, ze jemu szybciej "wysiadly" nerwy - jak pracownikom szczecinskich
      Zakladow. To on powinien byc odwolany natychmiast. Panie ministrze - tak nie
      broni sie wlasnej dupci i dobrej posadki. Pan musi pamietac, ze zyje pan z
      pieniedzy " budzetu" - a budzet panstwa jest wypracowywany krwawa praca kazdego
      pracownika produkcyjnego. Pan nie wypracowywuje nic dla kraju, pan konsumuje
      nieswoje pieniadze. Pan powinien bronic pracownikow, bo oni zostali okradzeni z
      wlasnych pensji (pieniedzy) i to wlasnie powinien pan zapewnic aby im (
      pracownikom) to co ukradziono zostalo natychmiast oddane. Badz pan przez chwile
      chociaz w ich sytuacji. Dlaczego broni pan Prezesa Odry - ktorego trzeba
      nazwac zlodziejem, bo takim jest. Za czasow komunistycznych, na ktore narzeka
      sie, nie pracownicy byliby karani, Prezes bylby aresztowany za stan takiej
      sytuacji. Prosze przyjzec sie Prezesa Odry zakresowni obowiazkow co tam jest
      napisane a wowczas podjac wlasciwe decyzje. Pospiech jest tylko wskazany przy
      lapaniu pchel.To nie warcholy ze Stoczni jak napisal Piotr. Piotrze zycze ci
      abys nigdy nie zaznal takiego obrazenia jak WARCHOL. Ci ludzie nie zasluzyli na
      takie obrazenie. Oni potrzebuja duzego uznania za odwage. Przypomne, ze w
      latach duzo, duzo wczesniejszych - tez Polakow domagajacych sie
      sprawiedliwosci obrazano tym slowem. Oni tez cierpieli - ale nie poddali sie i
      po uplywie czasu nawet zostali uznania miedzynarodowo -POKOJOWA NAGRODA NOBLA.
      LUDZIE NIE BADZMY JONASZAMI DLA SIEBIE!!!!
      • Gość: wyrozumialy Re: WARCHOLY ZE STOCZNI - czyzby faktycznie!!! IP: *.axcelis.com 08.08.02, 22:35
        Ktos tu napisal o panstwie prawa. A niby od kiedy Polska jest panstwem prawa !?
        Gdyby byla, to tym smieciem z Odry juz dawno zajal by sie sad. A tak lud wzial
        sprawy w swoje rece ...
        • Gość: Marcin Re: WARCHOLY ZE STOCZNI - czyzby faktycznie!!! IP: *.sympatico.ca 08.08.02, 22:52
          Gość portalu: wyrozumialy napisał(a):

          > Ktos tu napisal o panstwie prawa. A niby od kiedy
          Polska jest panstwem prawa !?
          > Gdyby byla, to tym smieciem z Odry juz dawno zajal by
          sie sad. A tak lud wzial sprawy w swoje rece ...

          Podpisuje sie pod tym co napisales od siebie dodam
          ze na niektorych padl blady strach bo okazuje sie ze
          nie wszyscy oficerowie sa do konca dyspozycyjni i
          gdyby podobna sytuacja zdarzyla sie w przyszlosci
          na poturbowaniu moze sie nie skonczyc.
      • Gość: ja Re: WARCHOLY ZE STOCZNI - czyzby faktycznie!!! IP: *.laski.edu.pl / 192.168.0.* 09.08.02, 08:27
        A skąd szanowna Pani wie, że prezes jest złodziejem ? To, że tak sobie krzyczy
        tłum, to chyba jeszcze nie dowód - jeżeli uznać to za dowód , to chyba niewielu
        ludzi w Polsce nie jest złodziejami, bo jest to epitet ostatnio bardzo modny.
        A co do socjalizmu, to nie wiem, jak z Pani pamięcią, ale ja jakoś nie mogę
        sobie wyobrazić manifestacji peacowników wchodzącej do zakładu, podobnie jak
        postawienia pod sąd nieuczciwego prominenta - najgorszą karą było, o ile
        pamiętam "przeniesienie na inne, odpowiedzialne stanowisko". Może należy dbać o
        poziom chy\olesterolu, bo pamięć coś nie dopisuje
    • Gość: tomik Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:03
      Jestem inżynierem budownictwa i z racji wykonywanej funkcji ( kierownika
      budowy) na codzień mam do czynienia z polskim robotnikiem. Dla mnie robotnicy
      to bezmyślne bydło którego ulubionym zajęciem jest chlanie wódy, złodziejstwo,
      i leniuchowanie. Ile razy było mi wstyd kiedy obok placu budowy przechodziła
      jakaś kobieta i robole dawali koncert chamowatych okrzyków, nie raz musiałem
      tłumaczyć się bo chłopaki ukradli coś gdzieś w okolicy, przykładów na skrajną
      głupotę i chamstwo mógłbym podać z tysiąć, i oto ludzie tego pokroju zaczynają
      decydować o tym co się dzieje w dużych firmach, "odwołują" zarządy, zaczynają
      rządzić ... zgroza. Wszystkim obrońcom "chłopców ze stoczni" radzę pobyć
      troszkę z taką ekipą. Chamskie, beznadziejne bydło. Ciekawe czy Wajda nakreci
      teraz "Człowieka z Bejsbolem" ? Nadziwić się nie mogę jak mogło dojść do
      takiej fascynacji robolami w czasach solidarności. Tragedią takich sytuacji
      jest to, że policja zachowuje się tak jakby bała się skojarzeń z ZOMO. Moim
      zdaniem należalo kolesi dokładnie spałować, i nie miałbym nic przeciwko temu
      żeby zrobiono im "ścieżkę zdrowia". Oni tam przyszli po zadymę, znam takich
      jak oni i mogę się założyć, że w momencie bicia tego prezesa mieli gdzieś
      powód dla którego tam przyszli, to było takie bicie jak biją kibole na meczach
      czy też bandyci w ciemnej bramie. PANOWIE POLICJANCI PAŁUJCIE TYCH GNOI !!!!
      • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 23:05
        Gość portalu: tomik napisał(a):

        > Jestem inżynierem budownictwa i z racji wykonywanej funkcji ( kierownika
        > budowy) na codzień mam do czynienia z polskim robotnikiem. Dla mnie robotnicy
        > to bezmyślne bydło którego ulubionym zajęciem jest chlanie wódy,
        złodziejstwo,
        > i leniuchowanie. Ile razy było mi wstyd kiedy obok placu budowy przechodziła
        > jakaś kobieta i robole dawali koncert chamowatych okrzyków, nie raz musiałem
        > tłumaczyć się bo chłopaki ukradli coś gdzieś w okolicy, przykładów na
        skrajną
        > głupotę i chamstwo mógłbym podać z tysiąć, i oto ludzie tego pokroju
        zaczynają
        > decydować o tym co się dzieje w dużych firmach, "odwołują" zarządy, zaczynają
        > rządzić ... zgroza. Wszystkim obrońcom "chłopców ze stoczni" radzę pobyć
        > troszkę z taką ekipą. Chamskie, beznadziejne bydło. Ciekawe czy Wajda nakreci
        > teraz "Człowieka z Bejsbolem" ? Nadziwić się nie mogę jak mogło dojść do
        > takiej fascynacji robolami w czasach solidarności. Tragedią takich sytuacji
        > jest to, że policja zachowuje się tak jakby bała się skojarzeń z ZOMO. Moim
        > zdaniem należalo kolesi dokładnie spałować, i nie miałbym nic przeciwko temu
        > żeby zrobiono im "ścieżkę zdrowia". Oni tam przyszli po zadymę, znam takich
        > jak oni i mogę się założyć, że w momencie bicia tego prezesa mieli gdzieś
        > powód dla którego tam przyszli, to było takie bicie jak biją kibole na
        meczach
        > czy też bandyci w ciemnej bramie. PANOWIE POLICJANCI PAŁUJCIE TYCH GNOI !!!!



        A wiesz kim ty jestes?
        Zwyklym smieciem.
        • Gość: greg Re: Szczecińskie bydło do ani IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:13
          >
          > A wiesz kim ty jestes?
          > Zwyklym smieciem.

          Aniuu dzieweczko - idź sobie z takimi chłopakami gdzieś do baraczku na
          prywatkę to wtedy zobaczysz co to znaczy być śmieciem, oni mają wieeelki
          szacunek dla kobiet - przekonaj się sama :))))))))))))))
          • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło do ani IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 23:18
            Gość portalu: greg napisał(a):

            > >
            > > A wiesz kim ty jestes?
            > > Zwyklym smieciem.
            >
            > Aniuu dzieweczko - idź sobie z takimi chłopakami gdzieś do baraczku na
            > prywatkę to wtedy zobaczysz co to znaczy być śmieciem, oni mają wieeelki
            > szacunek dla kobiet - przekonaj się sama :))))))))))))))



            Znam moj drogi duzo polskich roboli tu z Belgii.I pracodawcy ich szanuja ,bo
            pracuja dobrze.Co do szacunku dla kobiet tez nie moge marzekac.Polak zawsze
            caluje kobiete w reke.Co juz mi sie wydaje troche staroswieckie bo Belgowie nie
            robia tego nigdy.

            a w ogole pisac o ludziach bydlo to moze ktos ,kto sam nie ma odrobiny kultury.
            • Gość: greg Re: Szczecińskie bydło do ani IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:32
              Gość portalu: Ania napisał(a):


              >
              >
              >
              > Znam moj drogi duzo polskich roboli tu z Belgii.I pracodawcy ich szanuja ,bo
              > pracuja dobrze.Co do szacunku dla kobiet tez nie moge marzekac.Polak zawsze
              > caluje kobiete w reke.Co juz mi sie wydaje troche staroswieckie bo Belgowie
              nie
              >
              > robia tego nigdy.
              >
              Anno - zdradź mi proszę gdzie rośnie ta choinka optymizmu z której się
              urwałaś. Dam ci przykład, jeden jedyny sprzed paru dni. Byłem świadkiem scenki
              jak jakiś chłopaczek z dziewczyną stał na przystanku z dziewczyną, obejmował
              ją przytulał no taka szczenięca miłość. Mieli pecha bo za przystankiem jest
              budowa i tam ci panowie którzy ciebie całują po rękach tak dla "jajec"
              krzyknęli do chłopczyka "PUŚĆ TO CIELE BO CIĘ OJSZCZA" . To też ci się
              wydaje "trochę staroświeckie" ???? A może to przejaw "szacunku dla kobiet" ?
        • Gość: wycinka Re: Szczecińskie bydło IP: *.idea.pl 08.08.02, 23:14
          Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
          • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:22
            Gość portalu: wycinka napisał(a):

            > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
            tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie do pracy
            gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której bedzie musiał
            pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której będzie musiał
            tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której głośne
            pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacze.
            • Gość: wycinka Re: Szczecińskie bydło IP: *.idea.pl 08.08.02, 23:26
              Trochę optymizmu i pomysłowości! Może pomoże jakiś wieczorek literacki albo
              albo spotkanie z ciekawym człwiekiem? Trzeba pracować nad ludźmi.
            • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 23:28
              Gość portalu: tomik napisał(a):

              > Gość portalu: wycinka napisał(a):
              >
              > > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
              > tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie do pracy
              > gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której bedzie musiał
              > pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której będzie musiał
              > tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której głośne
              > pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacze.



              To moze zle tlumaczysz?Tu w Belgii pracuje duzo prostych ludzi ze wsi,ktorzy w
              mig ucza sie jezykow i rozumieja po flamandzku i po francusku.Moze dlatego,ze
              Belgowie nie gardza ludzmi tak jak Ty?
              • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:42

                > To moze zle tlumaczysz?Tu w Belgii pracuje duzo prostych ludzi ze wsi,ktorzy
                w
                > mig ucza sie jezykow i rozumieja po flamandzku i po francusku.Moze
                dlatego,ze
                > Belgowie nie gardza ludzmi tak jak Ty?
                Ach pięknie. Z dziesięc lat temu nie było tej pogardy. Jak byłem zaraz po
                studiach to starałem się z "chłopakami" utrzymywać dobre układy itd. przeszło
                mi jak musiałem przez rok spłacać laptopa którego mi ukradli z baraku i pewnie
                przepili. Wiesz ja z tymi ludźmi spędzam naprawdę dużo czasu i dużo widziałem,
                swoich poglądów nie biorę z czapki, one się wyrobiły z czasem i tyle.
              • hania_76 Re: Szczecińskie bydło 09.08.02, 12:07
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                >
                >
                > To moze zle tlumaczysz?Tu w Belgii pracuje duzo prostych ludzi ze wsi,ktorzy
                w
                > mig ucza sie jezykow i rozumieja po flamandzku i po francusku.Moze dlatego,ze
                > Belgowie nie gardza ludzmi tak jak Ty?

                Dlatego największy odsetek turystów-pedofilów np. w Tajlandii obok Niemców i
                Holendrów stanowią Belgowie? Z tego szacunku?
                • Gość: Ania Tak Haniu Belgowie to pedofile IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 12:14
                  hania_76 napisała:

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  > >
                  > >
                  > > To moze zle tlumaczysz?Tu w Belgii pracuje duzo prostych ludzi ze wsi,ktor
                  > zy
                  > w
                  > > mig ucza sie jezykow i rozumieja po flamandzku i po francusku.Moze dlatego
                  > ,ze
                  > > Belgowie nie gardza ludzmi tak jak Ty?
                  >
                  > Dlatego największy odsetek turystów-pedofilów np. w Tajlandii obok Niemców i
                  > Holendrów stanowią Belgowie? Z tego szacunku?


                  Nawet Oszolek o tym wie i cale RM jak moglabys Ty nie wiedziec.
                  • hania_76 Do Ani 09.08.02, 15:06
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    >
                    > Nawet Oszolek o tym wie i cale RM jak moglabys Ty nie wiedziec.

                    No, tak - faktycznie. Jest to jakiś argument.

            • Gość: Crotalus Re: Szczecińskie bydło IP: *.pl 08.08.02, 23:30
              Gość portalu: tomik napisał(a):

              > Gość portalu: wycinka napisał(a):
              >
              > > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
              > tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie do pracy
              > gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której bedzie musiał
              > pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której będzie musiał
              > tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której głośne
              > pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacze.


              Może powinieneś ich bić. Robotnik musi czuć bat, bo jak nie to jest źle. Co
              widać.
              • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło IP: *.upc.chello.be 08.08.02, 23:41
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                > Gość portalu: tomik napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: wycinka napisał(a):
                > >
                > > > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
                > > tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie do pracy
                > > gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której bedzie musia
                > ł
                > > pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której będzie musi
                > ał
                > > tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której głośne
                > > pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacze.
                >
                >
                > Może powinieneś ich bić. Robotnik musi czuć bat, bo jak nie to jest źle. Co
                > widać.


                No to miej pretensje do komuny ,ze za malo ich lala.A w ogole coz za
                chrzescijanskie podejscie Crotalus.
                Az mdlo sie robi.

                Idz zloz wizyte panu Bagsikowi ,to jest porzadny czlowiek w twoim mniemaniu.
                • Gość: Crotalus Re: Szczecińskie bydło IP: *.pl 09.08.02, 00:05
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: tomik napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: wycinka napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
                  > > > tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie do p
                  > racy
                  > > > gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której bedzie
                  > musia
                  > > ł
                  > > > pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której będzie
                  > musi
                  > > ał
                  > > > tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której głośne
                  > > > pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacze.
                  > >
                  > >
                  > > Może powinieneś ich bić. Robotnik musi czuć bat, bo jak nie to jest źle. C
                  > o
                  > > widać.
                  >
                  >
                  > No to miej pretensje do komuny ,ze za malo ich lala.A w ogole coz za
                  > chrzescijanskie podejscie Crotalus.
                  > Az mdlo sie robi.
                  >
                  > Idz zloz wizyte panu Bagsikowi ,to jest porzadny czlowiek w twoim mniemaniu.


                  Sic. Co jest w moim mniemaniu? Już mówiłem, że jestem złym człowiekiem, a nie
                  chrześcijaninem.
                  • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 00:08
                    Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: tomik napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: wycinka napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem popraw
                    > i.
                    > > > > tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie
                    > do p
                    > > racy
                    > > > > gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której be
                    > dzie
                    > > musia
                    > > > ł
                    > > > > pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której b
                    > ędzie
                    > > musi
                    > > > ał
                    > > > > tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której gło
                    > śne
                    > > > > pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacz
                    > e.
                    > > >
                    > > >
                    > > > Może powinieneś ich bić. Robotnik musi czuć bat, bo jak nie to jest ź
                    > le. C
                    > > o
                    > > > widać.
                    > >
                    > >
                    > > No to miej pretensje do komuny ,ze za malo ich lala.A w ogole coz za
                    > > chrzescijanskie podejscie Crotalus.
                    > > Az mdlo sie robi.
                    > >
                    > > Idz zloz wizyte panu Bagsikowi ,to jest porzadny czlowiek w twoim mniemani
                    > u.
                    >
                    >
                    > Sic. Co jest w moim mniemaniu? Już mówiłem, że jestem złym człowiekiem, a nie
                    > chrześcijaninem.


                    Tyle to ja juz wiem.
                    • Gość: Crotalus Re: Szczecińskie bydło IP: *.pl 09.08.02, 00:13
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: tomik napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > Gość portalu: wycinka napisał(a):
                      > > > > >
                      > > > > > > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem p
                      > opraw
                      > > i.
                      > > > > > tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano
                      > idzie
                      > > do p
                      > > > racy
                      > > > > > gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, któr
                      > ej be
                      > > dzie
                      > > > musia
                      > > > > ł
                      > > > > > pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, któ
                      > rej b
                      > > ędzie
                      > > > musi
                      > > > > ał
                      > > > > > tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla które
                      > j gło
                      > > śne
                      > > > > > pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik za
                      > płacz
                      > > e.
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > > Może powinieneś ich bić. Robotnik musi czuć bat, bo jak nie to j
                      > est ź
                      > > le. C
                      > > > o
                      > > > > widać.
                      > > >
                      > > >
                      > > > No to miej pretensje do komuny ,ze za malo ich lala.A w ogole coz za
                      > > > chrzescijanskie podejscie Crotalus.
                      > > > Az mdlo sie robi.
                      > > >
                      > > > Idz zloz wizyte panu Bagsikowi ,to jest porzadny czlowiek w twoim mni
                      > emani
                      > > u.
                      > >
                      > >
                      > > Sic. Co jest w moim mniemaniu? Już mówiłem, że jestem złym człowiekiem, a
                      > nie
                      > > chrześcijaninem.
                      >
                      >
                      > Tyle to ja juz wiem.



                      Czyli się rozumiemy...
        • jowit Re: Szczecińskie bydło 09.08.02, 08:26
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: tomik napisał(a):
          >
          > > Jestem inżynierem budownictwa i z racji wykonywanej funkcji ( kierownika
          > > budowy) na codzień mam do czynienia z polskim robotnikiem. Dla mnie robotn
          > icy
          > > to bezmyślne bydło którego ulubionym zajęciem jest chlanie wódy,
          > złodziejstwo,
          > > i leniuchowanie. Ile razy było mi wstyd kiedy obok placu budowy przechodzi
          > ła
          > > jakaś kobieta i robole dawali koncert chamowatych okrzyków, nie raz musiał
          > em
          > > tłumaczyć się bo chłopaki ukradli coś gdzieś w okolicy, przykładów na
          > skrajną
          > > głupotę i chamstwo mógłbym podać z tysiąć, i oto ludzie tego pokroju
          > zaczynają
          > > decydować o tym co się dzieje w dużych firmach, "odwołują" zarządy, zaczyn
          > ają
          > > rządzić ... zgroza. Wszystkim obrońcom "chłopców ze stoczni" radzę pobyć
          >
          > > troszkę z taką ekipą. Chamskie, beznadziejne bydło. Ciekawe czy Wajda nakr
          > eci
          > > teraz "Człowieka z Bejsbolem" ? Nadziwić się nie mogę jak mogło dojść do
          > > takiej fascynacji robolami w czasach solidarności. Tragedią takich sytuac
          > ji
          > > jest to, że policja zachowuje się tak jakby bała się skojarzeń z ZOMO. Moi
          > m
          > > zdaniem należalo kolesi dokładnie spałować, i nie miałbym nic przeciwko te
          > mu
          > > żeby zrobiono im "ścieżkę zdrowia". Oni tam przyszli po zadymę, znam takic
          > h
          > > jak oni i mogę się założyć, że w momencie bicia tego prezesa mieli gdzieś
          > > powód dla którego tam przyszli, to było takie bicie jak biją kibole na
          > meczach
          > > czy też bandyci w ciemnej bramie. PANOWIE POLICJANCI PAŁUJCIE TYCH GNOI !!
          > !!
          >
          >
          >
          > A wiesz kim ty jestes?
          > Zwyklym smieciem.

          Spokojnie Aniu. Ten "inzynier" jest takim samym robolem jak ci których opisuje,
          Tylko on ma cenzus, a oni nie. Zresztą wątpie w jego wyższe wykształcenie.
          Każda uczelnia, nawet najgorsza pozostawia jakiś ślad na gładzi mózgowej. Tutaj
          śladu nie widać. Gładź cylindryczna.
          Pozdrawiam Cię Aniu. Szer. Jowit
      • Gość: Nowy Re: Szczecińskie bydło IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.08.02, 23:37
        Widzisz piździelcze ja jestem inżynierem budownictwa i z
        tymi jak piszesz "robolami" radziłem sobie dobrze
        (przejdź może do biura albo na magazyniera - nie każdy
        inżynier powinien pracować w wykonawstwie). Chyba już
        wiesz czemu nazwałem cie piździelcem. No chyba, że jesteś
        kobietą no to przepraszam.
        Nowy
        • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:50
          Gość portalu: Nowy napisał(a):

          > Widzisz piździelcze ja jestem inżynierem budownictwa i z
          > tymi jak piszesz "robolami" radziłem sobie dobrze
          > (przejdź może do biura albo na magazyniera - nie każdy
          > inżynier powinien pracować w wykonawstwie). Chyba już
          > wiesz czemu nazwałem cie piździelcem. No chyba, że jesteś
          > kobietą no to przepraszam.
          > Nowy
          Serio ??? przymykałeś oko jak ci wynosili pół budowy ?, chlałeś z nimi ? twoja
          sprawa głupcze. Ja nie mówię, że sobie nie radzę ( nierozgarnięty jesteś
          widzę) - ja tylko mówię, że ich bardzo dobrze poznałem i uważam, że to bydło
          co zresztą zobaczyła cała Polska. Chyba już wiesz dlaczego nazwałem cię
          głupcem ??
          • Gość: Nowy Re: Szczecińskie bydło IP: *.torun.dialup.inetia.pl 09.08.02, 00:02
            Gratuluję poglądów i samopoczucia. Pewnie masz
            przegwizdane i czy przypadkiem nie mówią do ciebie "panie
            magistrze" z akcentem na magister? Ale w razie czego z
            tego czy innego MPGK-u możesz się zwolnić i iść do
            prywatnej firmy i wyjechać na kontrakt. Czy być może nie
            czujesz się na tyle dobry? (No kurwa inżynier i na
            takiego błazna wygląda - żeby nie wyszło na to, że przez
            takich jak ty cymbałów wstyd będzie podawać wykształcenie).
            Nowy
            • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 07:22
              Gość portalu: Nowy napisał(a):

              > Gratuluję poglądów i samopoczucia. Pewnie masz
              > przegwizdane i czy przypadkiem nie mówią do ciebie "panie
              > magistrze" z akcentem na magister? Ale w razie czego z
              > tego czy innego MPGK-u możesz się zwolnić i iść do
              > prywatnej firmy i wyjechać na kontrakt. Czy być może nie
              > czujesz się na tyle dobry? (No kurwa inżynier i na
              > takiego błazna wygląda - żeby nie wyszło na to, że przez
              > takich jak ty cymbałów wstyd będzie podawać wykształcenie).
              > Nowy
              Znam debilu takich swojaków jak ty. Ceną za bycie swojakiem jest uświnienie się
              raz w tygodniu jakimś tanim spirytem z chłopakami. Co ty bredzisz o mpgk ????
              Nie masz wrażenia debilu że nadmiar picia rozmiękcza ci mózg ??? wymyślasz
              jakieś rzeczy których nie napisałem. A może jesteś czytaty ale nie za
              bardzo ??? Mi zwisa to co o mnie robole myślą. Mają robić dobrze a jak nie to
              dziękuję. Lubisz się łasić do gnoi ??? proszę bardzo - tylko się zbytnio przy
              tym nie schylaj bo cię wydymają .
        • Gość: wycinka Re: Szczecińskie bydło IP: *.idea.pl 08.08.02, 23:51
          Rozwiń myśl Nowy. Wreszcie coś konstruktywnego.
        • Gość: kaczor Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:57
          Gość portalu: Nowy napisał(a):

          > Widzisz piździelcze ja jestem inżynierem budownictwa i z
          > tymi jak piszesz "robolami" radziłem sobie dobrze
          > (przejdź może do biura albo na magazyniera - nie każdy
          > inżynier powinien pracować w wykonawstwie). Chyba już
          > wiesz czemu nazwałem cie piździelcem. No chyba, że jesteś
          > kobietą no to przepraszam.
          > Nowy

          ten ziomek ma rację - brudasy są fajni. Najfajniejsze jest to że w zakładach
          które przyżywają jakieś problemy pasjami urządzają strajki i zawieruchy co
          rozkłada ich firmy na łopatki. I brudaski idą na bezrobotne. Fajne to i ciągle
          się powtarza.
          • Gość: Ania Do cwoka z Walbrzycha IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 00:01
            Sluchaj nie rob sztucznego tloku i nie pisz pod kilkoma nickami panie inzynier.
            Zaczales jako tomik,potem byl Greg a teraz kaczor.Zdecyduj sie na cos.
            • Gość: wycinka Re: Do cwoka z Walbrzycha IP: *.idea.pl 09.08.02, 00:09
              Nie emocjonuj się Aniu. W Wałbrzychu mają może tylko jednen komputer. Więcej
              wiary i wyobraźni.
            • Gość: tomik Re: Do cwoka z Walbrzycha IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 07:29
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Sluchaj nie rob sztucznego tloku i nie pisz pod kilkoma nickami panie
              inzynier.
              > Zaczales jako tomik,potem byl Greg a teraz kaczor.Zdecyduj sie na cos.

              Czytam i oczom nie wierzę, postaraj się być czymś więcej niż Głupią Cipą Aniu.
              • Gość: Ania Re: Do cwoka z Walbrzycha IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 08:45
                Gość portalu: tomik napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > Sluchaj nie rob sztucznego tloku i nie pisz pod kilkoma nickami panie
                > inzynier.
                > > Zaczales jako tomik,potem byl Greg a teraz kaczor.Zdecyduj sie na cos.
                >
                > Czytam i oczom nie wierzę, postaraj się być czymś więcej niż Głupią Cipą
                Aniu.


                Postaram sie jak ty sie postarasz dupku.
              • Gość: czapski Re: Do cwoka z Walbrzycha IP: *.net.szczecin.pl 11.08.02, 13:44
                a czy ty sie czymkolwiek roznisz od owych warcholow z budowy? CZy twoim
                koronnymn zarzutem wobec kobiet zawsze jest zwrot "glupia cipa"? Czy to jest
                dowod twojej wyzszosci intelektualnej? Po sposobie formulowania przez ciebie
                wypowiedzi (nie chodzi mi tylko o te menelskie zwroty), szczerze wątpie czy na
                aby na pewno w realu proadzisz jakąkolwiek dzialanosc ekonomiczna, chyba ze
                nazwiemy tak wyciaganie pieniedzy od starych na internet
      • Gość: wikul Re: Szczecińskie bydło IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 00:11
        Gość portalu: tomik napisał(a):

        > Jestem inżynierem budownictwa i z racji wykonywanej funkcji ( kierownika
        > budowy) na codzień mam do czynienia z polskim robotnikiem. Dla mnie robotnicy
        > to bezmyślne bydło którego ulubionym zajęciem jest chlanie wódy,
        złodziejstwo,
        > i leniuchowanie. Ile razy było mi wstyd kiedy obok placu budowy przechodziła
        > jakaś kobieta i robole dawali koncert chamowatych okrzyków, nie raz musiałem
        > tłumaczyć się bo chłopaki ukradli coś gdzieś w okolicy, przykładów na
        skrajną
        > głupotę i chamstwo mógłbym podać z tysiąć, i oto ludzie tego pokroju
        zaczynają
        > decydować o tym co się dzieje w dużych firmach, "odwołują" zarządy, zaczynają
        > rządzić ... zgroza. Wszystkim obrońcom "chłopców ze stoczni" radzę pobyć
        > troszkę z taką ekipą. Chamskie, beznadziejne bydło. Ciekawe czy Wajda nakreci
        > teraz "Człowieka z Bejsbolem" ? Nadziwić się nie mogę jak mogło dojść do
        > takiej fascynacji robolami w czasach solidarności. Tragedią takich sytuacji
        > jest to, że policja zachowuje się tak jakby bała się skojarzeń z ZOMO. Moim
        > zdaniem należalo kolesi dokładnie spałować, i nie miałbym nic przeciwko temu
        > żeby zrobiono im "ścieżkę zdrowia". Oni tam przyszli po zadymę, znam takich
        > jak oni i mogę się założyć, że w momencie bicia tego prezesa mieli gdzieś
        > powód dla którego tam przyszli, to było takie bicie jak biją kibole na
        meczach
        > czy też bandyci w ciemnej bramie. PANOWIE POLICJANCI PAŁUJCIE TYCH GNOI !!!!


        Może za bardzo generalizujesz ale rozumiem cię doskonale . Byłem kiedys
        kierownikiem warsztatów . Niestety , większość robotników była taka jak ich
        opisałeś . Gdyby nie kilku na których mogłem się oprzeć , musiałbym połowę
        załogi zwolnić dyscyplinarnie albo sam się zwolnić . Wszyscy ci którzy
        teoretyzuja na ten temat nie mając własnych doświadczeń nie potrafia tego
        zrozumieć .
        Pozdrawiam
        • Gość: pol Re: Szczecińskie bydło IP: 12.31.53.* 09.08.02, 02:29

          Jaki pan ,taki kram.Tak w Szczecinie jak i u pana Tomika na budowie.


          pozdr
        • Gość: szczeciniak Re: Szczecińskie bydło IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 09.08.02, 02:48
          patrzac na wasze opinie stwierdzam, ze nie poruszacie waznego problemu. piszac
          z torunia, walbrzycha itp; jak mozna oceniac ludzi. trzeba byc tutaj w
          szczecinie i patrzec jaka krzywda dzieje sie ludziom. prosze moze ci co
          twierdza, ze to bydlo,niech przyjada do szczecina i powiedza to ludziom prosto
          w oczy. jak latwo siedziec przed komputerem i pisac pierdoly. nie porownujcie
          swojej nieudolnosci w zarzadzaniu do ludzkiej biedy. stoczniowcy i nie tylko sa
          wsadzeni w bledne kolo przez tzw. super zarzadzajacych. takich ludzi w polsce
          jest wiecej, gdzie sa sady,policja ? dlaczego nie siedza aferzysci, ktorzy
          doprowadzaja do odplywu z budzetu grubych milionow. jednak, gdy wobec
          bezradnosci szary czlowiek wystapi ze swoim osadem,chca go sadzic. jakim prawem
          na wolnosci chodzi jeszcze prezes odry, jezeli zaklad jest nierentowny,
          nalezaloby oglosic upadlosc. prezes natomiast powinien zostac pociagniety do
          odpowiedzialnosci za niegospodarnosc. czy ktos zostal ukarany za to, ze nie
          placi sie pracownikom na czas. napiszecie, ze moga sie bronic przed inspekcja
          pracy. odpowiem: kto o zdrowych zmyslach chcialby stracic robote. mozna oddac
          sprawe do sadu, chyba nie musze przypominac jaki stan sadownictwa mamy na dzien
          dzisiejszy. gdzie jest rzad, ktory obiecywal wielka pomoc, skulili ogony i
          pojechali do swojej warszawki. premier tylko przyjezdza otwierac most jak za
          dawnych swoich prl-owskich czasow. w sejmie na obradach siedzi garstka
          znudzonych gosci. reszta w barze dopija swoje drynie. i to za nasze
          pieniadze.dlatego odnoscie sie z szacunkiem do ludzi to i wy na szacunek
          zasluzycie. cala gora obsypuje sie zlotem i zapomina o ludziach, ktorzy ich
          wybrali. spoleczenstwo zostaje zmuszone do samosadow bo jest bezsilne na gosci,
          ktorzy nabijaja kabze i nie sa karani. lapowkarstwo szerzy sie na kazdym kroku
          i wszyscy udaja, ze tego nie widza. jeden przez drugiego wyludza kase z
          budzetu. dlatego tez nie ludzie sa winni takich zachowan,doprowadzeni przez
          tzw. elite do skraju nedzy i rozpaczy. i na koniec odpowiem inteligentnym
          ludziom po studiach, ze zaden z tych ludzi nie nazwal by ich w ten sposob,
          gdyby znalezli sie w takiej sytuacji. wrecz przeciwnie podali by reke na
          pomoc.znam ich wielu oraz swoja matke.
          • Gość: pol Re: Szczecińskie bydło IP: 12.31.53.* 09.08.02, 03:09
            Gość portalu: szczeciniak napisał(a):

            > patrzac na wasze opinie stwierdzam, ze nie poruszacie waznego problemu.
            piszac
            > z torunia, walbrzycha itp; jak mozna oceniac ludzi. trzeba byc tutaj w
            > szczecinie i patrzec jaka krzywda dzieje sie ludziom. prosze moze ci co
            > twierdza, ze to bydlo,niech przyjada do szczecina i powiedza to ludziom
            prosto
            > w oczy. jak latwo siedziec przed komputerem i pisac pierdoly. nie porownujcie
            > swojej nieudolnosci w zarzadzaniu do ludzkiej biedy. stoczniowcy i nie tylko
            sa
            >
            > wsadzeni w bledne kolo przez tzw. super zarzadzajacych. takich ludzi w polsce
            > jest wiecej, gdzie sa sady,policja ? dlaczego nie siedza aferzysci, ktorzy
            > doprowadzaja do odplywu z budzetu grubych milionow. jednak, gdy wobec
            > bezradnosci szary czlowiek wystapi ze swoim osadem,chca go sadzic. jakim
            prawem
            >
            > na wolnosci chodzi jeszcze prezes odry, jezeli zaklad jest nierentowny,
            > nalezaloby oglosic upadlosc. prezes natomiast powinien zostac pociagniety do
            > odpowiedzialnosci za niegospodarnosc. czy ktos zostal ukarany za to, ze nie
            > placi sie pracownikom na czas. napiszecie, ze moga sie bronic przed inspekcja
            > pracy. odpowiem: kto o zdrowych zmyslach chcialby stracic robote. mozna oddac
            > sprawe do sadu, chyba nie musze przypominac jaki stan sadownictwa mamy na
            dzien
            >
            > dzisiejszy. gdzie jest rzad, ktory obiecywal wielka pomoc, skulili ogony i
            > pojechali do swojej warszawki. premier tylko przyjezdza otwierac most jak za
            > dawnych swoich prl-owskich czasow. w sejmie na obradach siedzi garstka
            > znudzonych gosci. reszta w barze dopija swoje drynie. i to za nasze
            > pieniadze.dlatego odnoscie sie z szacunkiem do ludzi to i wy na szacunek
            > zasluzycie. cala gora obsypuje sie zlotem i zapomina o ludziach, ktorzy ich
            > wybrali. spoleczenstwo zostaje zmuszone do samosadow bo jest bezsilne na
            gosci,
            >
            > ktorzy nabijaja kabze i nie sa karani. lapowkarstwo szerzy sie na kazdym
            kroku
            > i wszyscy udaja, ze tego nie widza. jeden przez drugiego wyludza kase z
            > budzetu. dlatego tez nie ludzie sa winni takich zachowan,doprowadzeni przez
            > tzw. elite do skraju nedzy i rozpaczy. i na koniec odpowiem inteligentnym
            > ludziom po studiach, ze zaden z tych ludzi nie nazwal by ich w ten sposob,
            > gdyby znalezli sie w takiej sytuacji. wrecz przeciwnie podali by reke na
            > pomoc.znam ich wielu oraz swoja matke.


            pol

            To moze poprosic Glepa o pomoc.Przeciez KK zawsze byl z robotnikami, to i
            teraz powinien pomoc .Chyba ze to juz nie te priorytety.


            pozdr
            • Gość: czapski Re: Szczecińskie bydło IP: *.net.szczecin.pl 11.08.02, 10:15
              Mialobyc dowciponie a wyszedles na ciołka
          • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 07:55
            [ciach]
            . lapowkarstwo szerzy sie na kazdym kroku
            > i wszyscy udaja, ze tego nie widza. jeden przez drugiego wyludza kase z
            > budzetu. dlatego tez nie ludzie sa winni takich zachowan,doprowadzeni przez
            > tzw. elite do skraju nedzy i rozpaczy. i na koniec odpowiem inteligentnym
            > ludziom po studiach, ze zaden z tych ludzi nie nazwal by ich w ten sposob,
            > gdyby znalezli sie w takiej sytuacji. wrecz przeciwnie podali by reke na
            > pomoc.znam ich wielu oraz swoja matke.

            No pewnie najlepszym wyjściem jest kogoś zlinczować... Mam nadzieję że
            prokurator bedzie innego zdania i ukarze tych bandytów z całą surowością -
            przerażająca jest buta z jaką komitet strajkowy twierdzi, że nie da potraktować
            bandziorów jak bandziorów - i co, spalą komitet ???? Wiesz co do tego jak
            by "ci ludzie" się zachowali wobec tych po studiach itd. to mam troszkę
            odmienne zdanie niż ty. Przykład prezesa to najlepszy przykład.

            • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 08:40
              Gość portalu: tomik napisał(a):

              > [ciach]
              > . lapowkarstwo szerzy sie na kazdym kroku
              > > i wszyscy udaja, ze tego nie widza. jeden przez drugiego wyludza kase z
              > > budzetu. dlatego tez nie ludzie sa winni takich zachowan,doprowadzeni prze
              > z
              > > tzw. elite do skraju nedzy i rozpaczy. i na koniec odpowiem inteligentnym
              >
              > > ludziom po studiach, ze zaden z tych ludzi nie nazwal by ich w ten sposob,
              >
              > > gdyby znalezli sie w takiej sytuacji. wrecz przeciwnie podali by reke na
              > > pomoc.znam ich wielu oraz swoja matke.
              >
              > No pewnie najlepszym wyjściem jest kogoś zlinczować... Mam nadzieję że
              > prokurator bedzie innego zdania i ukarze tych bandytów z całą surowością -
              > przerażająca jest buta z jaką komitet strajkowy twierdzi, że nie da
              potraktować
              >
              > bandziorów jak bandziorów - i co, spalą komitet ???? Wiesz co do tego jak
              > by "ci ludzie" się zachowali wobec tych po studiach itd. to mam troszkę
              > odmienne zdanie niż ty. Przykład prezesa to najlepszy przykład.
              >
              Tak prezesi z Coloseum to medzennicy wspaniali wyksztalceni ludzie,ktorzy
              wlasnymi recamy zminiali ten kraj.
              • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło -Aniu pisz po polskiemu IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 09:05
                [ciach]
                > Tak prezesi z Coloseum to medzennicy wspaniali wyksztalceni ludzie,ktorzy
                > wlasnymi recamy zminiali ten kraj.

                Kto to jest aniu medzennik ??? nie dość, że niezbyt czytata to jeszcze
                niepisata ??? to dalej to taka niby ironia tak ??? rewelacyjna !!!

                • Gość: Ania ReCwoku z Walbrzycha ty podobno pracujesz?? IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 09:31
                  Gość portalu: tomik napisał(a):

                  > [ciach]
                  > > Tak prezesi z Coloseum to medzennicy wspaniali wyksztalceni ludzie,ktorzy
                  > > wlasnymi recamy zminiali ten kraj.
                  >
                  > Kto to jest aniu medzennik ??? nie dość, że niezbyt czytata to jeszcze
                  > niepisata ??? to dalej to taka niby ironia tak ??? rewelacyjna !!!
                  >


                  To normalka ,ze jak glupol nie wie co odpowiedziec to sie czepia literowek.
                  A tak na marginesie ,jak robole nie pilnujesz ich dzisiaj?
                  • Gość: tomik Re: aniu debilko - pomyśl IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 09:37
                    >
                    > To normalka ,ze jak glupol nie wie co odpowiedziec to sie czepia literowek.
                    > A tak na marginesie ,jak robole nie pilnujesz ich dzisiaj?

                    Nie staraj się być większą idiotką niż jesteś - przecież nie będę cię
                    wtajemniczał w dokładny rozkład moich zajęć. Wiesz budowa to także rozliczanie
                    robót itd. Prosiłem cię przecież - MYŚL !!!

                    ps czy inwektywy w nagłówkach to twój sposób na prowadzenie dyskusji ?
                    • Gość: Ania Re: aniu debilko - pomyśl IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 09:50
                      Gość portalu: tomik napisał(a):

                      > >
                      > > To normalka ,ze jak glupol nie wie co odpowiedziec to sie czepia literowek
                      > .
                      > > A tak na marginesie ,jak robole nie pilnujesz ich dzisiaj?
                      >
                      > Nie staraj się być większą idiotką niż jesteś - przecież nie będę cię
                      > wtajemniczał w dokładny rozkład moich zajęć. Wiesz budowa to także
                      rozliczanie
                      >
                      > robót itd. Prosiłem cię przecież - MYŚL !!!
                      >

                      Re: Szczecińskie bydło
                      Autor: Gość: tomik IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl
                      Data: 08-08-2002 23:22 + odpowiedz na list

                      + odpowiedz cytując


                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Gość portalu: wycinka napisał(a):

                      > Po tej reprymendzie tomik się chyba zapłacze a potem poprawi.
                      tomik nie musi się poprawiać, ale zapewne zapłacze bo rano idzie do pracy
                      gdzie spotka tą śmierdzącą nieprzetrawioną wódą ekipę, której bedzie musiał
                      pilnować żeby się nie uchlała przed zakończeniem pracy, której będzie musiał
                      tłumaczyć rzeczy które już wyjaśniał ze sto razy, dla której głośne
                      pierdnięcie jest rozkosznym żarcikiem. Tak nad tym tomik zapłacze.



                      No wlasnie pomyslalam i zastanowilo mnie,ze w nocy pisales,ze idziesz do pracy
                      a od rana nadajesz .Nie boisz sie,ze robole sie popija?

                      > ps czy inwektywy w nagłówkach to twój sposób na prowadzenie dyskusji ?
                      • Gość: tomik Re: aniu debilko - pomyśl bardziej IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 10:08

                        >
                        > No wlasnie pomyslalam i zastanowilo mnie,ze w nocy pisales,ze idziesz do
                        pracy
                        > a od rana nadajesz .Nie boisz sie,ze robole sie popija?


                        Hausfrau z zacięciem detyktywistycznym ??? to głupota takie rzeczy pisać bo
                        przecież nie wyjaśnię ci świata bo to nie miejsce na to. Wiesz na budowie jest
                        jeszcze majster który w razie mojej nieobecności zastępuje mnie. Zrozumiałaś
                        już ???? dotarło do łepetynki ??? Może jeszcze coś ci wyjaśnić ??? konstukcję
                        cepa np. ???
                      • Gość: tomik Re: aniu debilko - pomyśl bardziej IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 10:08

                        >
                        > No wlasnie pomyslalam i zastanowilo mnie,ze w nocy pisales,ze idziesz do
                        pracy
                        > a od rana nadajesz .Nie boisz sie,ze robole sie popija?


                        Hausfrau z zacięciem detyktywistycznym ??? to głupota takie rzeczy pisać bo
                        przecież nie wyjaśnię ci świata bo to nie miejsce na to. Wiesz na budowie jest
                        jeszcze majster który w razie mojej nieobecności zastępuje mnie. Zrozumiałaś
                        już ???? dotarło do łepetynki ??? Może jeszcze coś ci wyjaśnić ??? konstukcję
                        cepa np. ???
                      • Gość: tomik Re: aniu debilko - pomyśl bardziej IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 10:08

                        >
                        > No wlasnie pomyslalam i zastanowilo mnie,ze w nocy pisales,ze idziesz do
                        pracy
                        > a od rana nadajesz .Nie boisz sie,ze robole sie popija?


                        Hausfrau z zacięciem detyktywistycznym ??? to głupota takie rzeczy pisać bo
                        przecież nie wyjaśnię ci świata bo to nie miejsce na to. Wiesz na budowie jest
                        jeszcze majster który w razie mojej nieobecności zastępuje mnie. Zrozumiałaś
                        już ???? dotarło do łepetynki ??? Może jeszcze coś ci wyjaśnić ??? konstukcję
                        cepa np. ???
            • Gość: czapski Re: Szczecińskie bydło IP: *.net.szczecin.pl 11.08.02, 10:17
              Ty wiesz co to jest lincz?? Jak widac nie za bardzo.
              Nikt nie mowi ze stoczniowcy zrobili dobrze. ALe w tym kraju kazdego dnia
              popelnianych jest 1000 bardziej odrazajacych przestepstw, o ktorych nikt nie
              mowi. Dlaczego?
        • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 07:42
          >
          > Może za bardzo generalizujesz ale rozumiem cię doskonale . Byłem kiedys
          > kierownikiem warsztatów . Niestety , większość robotników była taka jak ich
          > opisałeś . Gdyby nie kilku na których mogłem się oprzeć , musiałbym połowę
          > załogi zwolnić dyscyplinarnie albo sam się zwolnić . Wszyscy ci którzy
          > teoretyzuja na ten temat nie mając własnych doświadczeń nie potrafia tego
          > zrozumieć .
          > Pozdrawiam

          Tak - masz rację - tylko jak ma się styczność to można coś powiedzieć.
          Faktycznie zbyt generalizuję - z 10% robotników to dobrzy, znający się na
          jakiejś tam specjalności fachowców, niestety te pozostałe 90% to goście którzy
          cale zycie nie nauczyli się nic i jak przychodzą pytać o pracę to mówią że
          są "pomocnikami murarza" to jest najgorszy rozpity asfalt, często po
          kriminałach itd. No niestety jest tak że jakbym chciał wszystkich opierdalaczy
          i pijaków zwolnić to raczej zostałoby niewielu ludzi do pracy. Prosty
          przykładzik - w ciągu ostatnich 2 lat w naszej firmie zostały rozbite 3
          samochody - w 3 przypadkach kierowcy byli po spożyciu..
          • Gość: Ania Re: Szczecińskie bydło IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 08:42
            Gość portalu: tomik napisał(a):

            > >
            > > Może za bardzo generalizujesz ale rozumiem cię doskonale . Byłem kiedys
            > > kierownikiem warsztatów . Niestety , większość robotników była taka jak ic
            > h
            > > opisałeś . Gdyby nie kilku na których mogłem się oprzeć , musiałbym połowę
            >
            > > załogi zwolnić dyscyplinarnie albo sam się zwolnić . Wszyscy ci którzy
            > > teoretyzuja na ten temat nie mając własnych doświadczeń nie potrafia tego
            > > zrozumieć .
            > > Pozdrawiam
            >
            > Tak - masz rację - tylko jak ma się styczność to można coś powiedzieć.
            > Faktycznie zbyt generalizuję - z 10% robotników to dobrzy, znający się na
            > jakiejś tam specjalności fachowców, niestety te pozostałe 90% to goście
            którzy
            > cale zycie nie nauczyli się nic i jak przychodzą pytać o pracę to mówią że
            > są "pomocnikami murarza" to jest najgorszy rozpity asfalt, często po
            > kriminałach itd. No niestety jest tak że jakbym chciał wszystkich
            opierdalaczy
            > i pijaków zwolnić to raczej zostałoby niewielu ludzi do pracy. Prosty
            > przykładzik - w ciągu ostatnich 2 lat w naszej firmie zostały rozbite 3
            > samochody - w 3 przypadkach kierowcy byli po spożyciu..



            a nie znasz przypadkow ,w ktorych to nawaleni sedziowie i ksieza powoduja
            wypadki po spozyciu?Bo ja znam.
            • Gość: tomik Re: Szczecińskie bydło IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 09:20
              >
              > a nie znasz przypadkow ,w ktorych to nawaleni sedziowie i ksieza powoduja
              > wypadki po spozyciu?Bo ja znam.

              Tu nie chodzi o poszczególne przypadki, raczej o masowość zjawiska, czy to jest
              normalne, że po roboli w dzień wypłaty przychodzą żony, bo gdyby nie przyszły
              to pieniądze od razu zostałyby przepite ??? Dla tych ludzi podstawowym celem
              jest nachlanie się, a jednym z pytań jakie zadajemy przy przyjmowaniu do pracy
              jest pytanie o picie i czy esperal jest wszyty. To może brutalne ale nauczyła
              nas tego rzeczywistość. Tak się niestety dzieje - przynajmniej w branży
              budowlanej. I zatrważające jest to, że tacy ludzie chcą mieć wpływ na decyzje
              zarządów firm.
      • Gość: rafal Re: Szczecińskie bydło IP: *.proxy.aol.com 09.08.02, 17:48
        Ja na te sprawe patrze z perspektywy Wielkiej Brytanii. Zachowanie tej grupy
        robotnikow bylo naganne. NIC nie daje jednemu czlowiekowi prawa do znecania sie
        fizycznego nad drugim czlowiekiem. Gdy moi koledzy z firmy (jestem
        informatykiem w jednej z najwiekszych firm telekomunikacyjnych w Europie)
        dowiedzieli sie, co zrobili moi rodacy, zamarli ze zdziwienia. Pytali, czy
        Polska aby napewno lezy jeszcze w Europie? To skandal w jaki sposob zareagowala
        (badz tez nie zareagowala) Policja. To ONA jest winna pobicia. CI prosci ludzie
        nie bardzo wiedzieli co robia. To zwylki prostacy, ktorym trzeba pokazac co
        jest dobre, a co zle. Robole nigdy nie zrozumieja na czym polegaja przemiany
        ekonomiczno-spoleczne zachodzace (cos ostatnio powoli) w Polsce. Policjanci,
        ktorzy BIERNIE przygladali sie BEZPRAWIU powinni zostac ukarani. Na tym polega
        bycie obronca prawa, aby do jego lamania nie dopuszczac.
        Niestety trzeba rowniez zauwazyc, ze Polska jest krajem wzglednosci
        przestrzegania prawa. Cos, co dzis jest przestepstwem, jutro moze okazac sie
        objawem najwiekszego bohaterstwa, a co za tym idzie - gliniarze mogliby za
        kilka tygodni musiec odpowiadac za pobicie stoczniowcow, probujac powstrzymac
        samosad.
        Jednym slowem - Zle sie stalo i to trzeba przyznac bez wzgledu czyja strone w
        tym sporze sie reprezentuje.
        To wstyd, ze w NASZYM kraju do takiej glupoty i bezprawia moglo wogole dojsc.
        Dobrze, ze ja podatki place w Anglii; inaczej pieniadze na Policje uznalbym za
        zmarnowane.
    • Gość: adam Re: WARCHOLY ZE STOCZNI IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 02:39
      To prawda, ze robotnicy kieruja sie czesto bardzo niskimi pobudkami.
      Dla nich rozwiazanie jakiegokolwiek problemu odbywa sie przede wszystkim za
      pomoca sily i chamstwa.
      Kobiety to krowy rozplodowe albo w nalepszym przypadku obiekt porzadania
      seksualnego. Stad takie reakcje na widok kobiet czy obsciskujacych sie par.
      W przypadku bezbronnych kobiet - np. szwaczki- popadaja w patologiczna chec
      pomocy z mysla, ze moze zostanie im to w odpowedni dla nich sposob
      wynagrodzone.
      Tak to juz bywa z osobnikami plebsu. Nie moralizowanie czy wielkie slowa, ale
      proste zasady gry i niska kultura charekteryzuje tych ludzi.
      Wydaje mi sie, ze nalezy odpowiednio ostro wskazac im granice, do jakiej moga
      sie posunac. Okreslenie tej granicy moze odbyc sie nawet, w przypadku
      beznadziejnosci innych instrumentow, przy pomocy PALY POLICYJNEJ.

      • kraken-ct do chama z Erlangen-Numberg, 09.08.02, 03:32
        ktorego urodzila krowa rozplodowa w wyniku pozadania ( "z" z kropka nieuku) z
        niskich pobudek, mimo, ze ostro wskazano jej granice posuwania. A pala
        policyjna powinien cie porzadnie stuknac w leb z "wyzszych sfer" przedstawiciel
        plebsu o niskiej kulturze, jaka sie charakteryzuje. I ja ci zamiataczu
        uniwersytecki powiem z niskich pobudek : spier....j !!!!!!!!!!!!
        • Gość: adam odp IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 13:34
          kraken-ct napisał:

          > ktorego urodzila krowa rozplodowa w wyniku pozadania ( "z" z kropka nieuku) z
          > niskich pobudek, mimo, ze ostro wskazano jej granice posuwania. A pala
          > policyjna powinien cie porzadnie stuknac w leb z "wyzszych sfer"
          przedstawiciel
          >
          > plebsu o niskiej kulturze, jaka sie charakteryzuje. I ja ci zamiataczu
          > uniwersytecki powiem z niskich pobudek : spier....j !!!!!!!!!!!!
          NO NO, to jest slownictwo. A cuchnie tu obora i budka z piwem. Kontynuuj swoja
          plejade inwektyw pod budka z piwem i w oborze; to mjejsca, w ktorych czujesz
          sie jak u siebie w domu, a moze to twoj dom; raczej to drugie.
          Tackich cuchnacych obibokow jak ty jest u nas dostatek. Do roboty - moze ciezka
          praca wybije ci z glowy pisanie bzdur. Jezeli nie to co pisze jest za trudne
          dla Ciebie - to chetnie posluzylbym sie znana ci terminologia inwektyw, lae nie
          zrobie tego. Moze w ten sposob siegniesz pierwszy raz w zyciu po slownik
          wyrazow obcych.


          • kraken-ct Tam bylo kazde twoje slowo, chamusiu 09.08.02, 13:50
            jakich uzyles w stosunku do robotnikow. Sam pochodzisz nawet nie z roboli, ale
            z lumpenproletariatu i woda sodowa do lba uderzyla jak dali ci miotle na rrze w
            Bawarii. A slownika rzczywiscie uzywaj ale ortograficznego !!!!
            • Gość: adam Re: Tam bylo kazde twoje slowo, chamusiu IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 13:59
              kraken-ct napisał:

              > jakich uzyles w stosunku do robotnikow. Sam pochodzisz nawet nie z roboli,
              ale
              >
              > z lumpenproletariatu i woda sodowa do lba uderzyla jak dali ci miotle na rrze
              w
              >
              > Bawarii. A slownika rzczywiscie uzywaj ale ortograficznego !!!!
              Juz nie chamie ale chamusiu-chyba zaczynasz mnie na swoj sposob lubic. Idz na
              pielgrzymke i pomodl sie, moze wtedy wroci ci rozum do glowy. Choc i w to
              watpie.
              Podziwiam twoja solidarnosc z robotnikami. Zastanawiam sie czy ta chora
              solidarnosc bylyby rowniez wowczas tak silna gdybys byl na miejscu prezesa Odry
              SA i zostal w taki sposob skonfrontowany z twoimi idolami ze stoczni.
              Czlowieku: rozrozniaj zwykle chamstwo, warcholstwo i lobuzerie od trudnosci z
              praca stoczniowcow i ich rodzin.
              Jezeli nie widzisz tutaj granicy uznajesz kazdy srodek ktory prowadzi do celu.
              Pamietaj jednak: nie wykluczone ze pewnego slonecznego dnia staniesz na drodze
              robolom, a oni zmiota cie jak ostanie gowno.
              Modl sie aby taka sytuacja nie nastapila (przynajmniej odmow dwie dziesiatki)
      • kraken-ct Czytaliscie powyzszy belkot niejakiego adama 09.08.02, 13:54
        • czapski06 Niestety tak 10.08.02, 14:25
    • Gość: huski Re: WARCHOLY ZE STOCZNI IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 03:35
      zgadazam sie w 100%. Nie mozna tlumaczyc ich zachowania ciezka sytuacja materialna itp. A co do szlachetnej postawy naszej policji to powiem tyle ODRAZA po prostu ODRAZA i OBRZYDZENIE.


      Gość portalu: adam napisał(a):

      > Strajki i wiece zamacily gnojom ze stoczni ich puste mozgownice do tego
      > stopnia, ze zapominaja o tym ze Polska jest panstwem prawa. Nie ma tu miejsca
      > na samosady. Najwyrazniej chamy ze stoczni nic sobie nie robia z godnosci
      > czlowieka i upodlaja innych dla dobra jakis interesow.
      > Ich podlosc nie ma granic. To samo dotyczy przygladajacej sie policji, ktora
      > najwidoczniej zapomiala, ze stoi na strazy prawa. Tacy policjanci nie maja co
      > szukac w Policji. Wracajcie stamtad, skad przyszliscie, do budki z piwem -
      > WARCHOLY.
      > Pozostaje zywic tylko nadzieje, ze nie wszyscy Policjanci tak rozumieja
      > przestrzeganie prawa!!!!!!
      • Gość: Ania Re:Do bydlaka z Walbrzycha IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 08:13
        Zapomnialam ci wczoraj napisac,ze tylko taki prosty zakompleksiony cwok jak ty
        chwali sie wyzszym wyksztalceniem.
        Tomasz Alva Edison nie mial wyzszego wyksztalcenia tak jak ty no i co z tego
        panie inzynier?Nie nadawal bys sie do wyczyszczenia mu butow.
        Jest jeszcze troche ludzi bardziej wyksztalconych od ciebie ale nie podkreslaja
        swojej wyzszosci nad drugim czlowiekiem.Sa ludzie z doktoratami sa
        noblisci ,jest cala plejada ludzi kultury,przy ktorych jestes niczym.
        Nie wyksztalcenie swiadczy o wartosci czlowieka moj panie.
        Co z tego cwoku,ze jestes inzynierem jak brak ci kultury i
        czlowieczenstwa.Ciesz sie ,ze sa tacy robole przy nich ty jestes "kims" ale
        tylko przy nich.Tak w ogole jestes zerem.
        • Gość: tomik Re:Do Debilowatej ani IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 09:00
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Zapomnialam ci wczoraj napisac,ze tylko taki prosty zakompleksiony cwok jak
          ty
          > chwali sie wyzszym wyksztalceniem.
          > Tomasz Alva Edison nie mial wyzszego wyksztalcenia tak jak ty no i co z tego
          > panie inzynier?Nie nadawal bys sie do wyczyszczenia mu butow.
          > Jest jeszcze troche ludzi bardziej wyksztalconych od ciebie ale nie
          podkreslaja
          >
          > swojej wyzszosci nad drugim czlowiekiem.Sa ludzie z doktoratami sa
          > noblisci ,jest cala plejada ludzi kultury,przy ktorych jestes niczym.
          > Nie wyksztalcenie swiadczy o wartosci czlowieka moj panie.
          > Co z tego cwoku,ze jestes inzynierem jak brak ci kultury i
          > czlowieczenstwa.Ciesz sie ,ze sa tacy robole przy nich ty jestes "kims" ale
          > tylko przy nich.Tak w ogole jestes zerem.

          Co ty bredzisz ??? to nie wykształcenie determinuje zachowanie roboli ale
          raczej powszechny alkoholizm i olewanctwo. Myśl troszkę to naprawdę nie boli.
          Napisałem że jestem inżynierem budownictwa bo to wyjaśnia fakt, że z częścią
          mojej pracy są częste kontakty z robolami i żeby od razu uciąć pytania jakiejś
          idiotki (takiej jak ty) skąd biorę swoją wiedzę o wyżej wymienionych.
          Wiesz nikt nie zwrócił raczej uwagi na to, iż napisałem, że jestem inżynierem -
          bo to nie powód do szczególnej chwały ani chwalenia się, zauważylaś to tylko
          Ty. To w takim razie może to ty masz jakieś kompleksy ??? Zresztą proszę - nie
          mów o kulturze bo twoje ataki na mnie są nie dość, że takie raczej nieskładne
          to jeszcze prymitywnie chamskie. Wyluzuj się, uspokój, i staraj się czytać ze
          zrozumieniem treści. Wiesz przeczytaj sobię tą twoją wypowiedź którą wyżej
          zacytowałem, skup się i pomyśl nad jej logiką, to stek bzdur, który nijak się
          nie ma do tematu dyskusji.
          • Gość: Ania Re:Do bydlaka z Walbrzycha IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 09:25
            Gość portalu: tomik napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Zapomnialam ci wczoraj napisac,ze tylko taki prosty zakompleksiony cwok ja
            > k
            > ty
            > > chwali sie wyzszym wyksztalceniem.
            > > Tomasz Alva Edison nie mial wyzszego wyksztalcenia tak jak ty no i co z te
            > go
            > > panie inzynier?Nie nadawal bys sie do wyczyszczenia mu butow.
            > > Jest jeszcze troche ludzi bardziej wyksztalconych od ciebie ale nie
            > podkreslaja
            > >
            > > swojej wyzszosci nad drugim czlowiekiem.Sa ludzie z doktoratami sa
            > > noblisci ,jest cala plejada ludzi kultury,przy ktorych jestes niczym.
            > > Nie wyksztalcenie swiadczy o wartosci czlowieka moj panie.
            > > Co z tego cwoku,ze jestes inzynierem jak brak ci kultury i
            > > czlowieczenstwa.Ciesz sie ,ze sa tacy robole przy nich ty jestes "kims" al
            > e
            > > tylko przy nich.Tak w ogole jestes zerem.
            >
            > Co ty bredzisz ??? to nie wykształcenie determinuje zachowanie roboli ale
            > raczej powszechny alkoholizm i olewanctwo. Myśl troszkę to naprawdę nie boli.
            >
            No to mysl i ty troche glabie.Czy tylko robole pija?Zobacz sobie ile wypadkow
            po pijaku powoduja elyty takie jak ty a nawet ksieza.



            Napisałem że jestem inżynierem budownictwa bo to wyjaśnia fakt, że z częścią
            > mojej pracy są częste kontakty z robolami i żeby od razu uciąć pytania
            jakiejś
            >
            > idiotki (takiej jak ty) skąd biorę swoją wiedzę o wyżej wymienionych.
            > Wiesz nikt nie zwrócił raczej uwagi na to, iż napisałem, że jestem
            inżynierem
            > -
            > bo to nie powód do szczególnej chwały ani chwalenia się, zauważylaś to tylko
            > Ty. To w takim razie może to ty masz jakieś kompleksy ??? Zresztą proszę -
            nie
            > mów o kulturze bo twoje ataki na mnie są nie dość, że takie raczej nieskładne
            > to jeszcze prymitywnie chamskie. Wyluzuj się, uspokój, i staraj się czytać ze
            > zrozumieniem treści. Wiesz przeczytaj sobię tą twoją wypowiedź którą wyżej
            > zacytowałem, skup się i pomyśl nad jej logiką, to stek bzdur, który nijak się
            > nie ma do tematu dyskusji.


            A jak moge rozmawiac z chamem?Tylko po chamsku.

            a co zabolalo,ze prawde napisalam?
            no to jedyna odpowiedzia jest ,ze to stek bzdur.Alez oczywiscie,ze ma sie do
            tematu dyskusji jak najbardziej.Ty oceniasz roboli a ja takich dupkow jak ty.
            wolno mi .Ty uzywasz okreslenia bydlo w stosunku do ludzi a ja uzywam w
            stosunku do ciebie.W czym problem?
            Jestes tylko inzynierkiem z Walbrzycha,ktory byc moze z trudem skonczyl te
            studia i nie ma zadnych perspektyw starasz sie dowartosciowac ,piszac o
            inyych,ze to bydlo.
            Bez odbioru.

            Ps
            Jak ci nie pasuje praca z robolami to zatrudnij arystokratow w bialych
            rekawiczkach.Oni w mig cie zrozumieja praca od razu ruszy pelna para.Na drugie
            sniadanie beda jedli kawior i popijali szampanem.
            • Gość: tomik Re:Do bydlaka z Walbrzycha IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 09:57


              > A jak moge rozmawiac z chamem?Tylko po chamsku.
              >
              > a co zabolalo,ze prawde napisalam?

              wiesz nie jesteś w stanie sprawić żeby mnie zabolało, twoje wypowiedzi traktuję
              tak trochę z przymrużeniem oka. Masz problemy z prowadzeniem logicznej dyskusji
              i raczej nie znasz pojęcia "argument" i to mnie bawi.

              > no to jedyna odpowiedzia jest ,ze to stek bzdur.Alez oczywiscie,ze ma sie do
              > tematu dyskusji jak najbardziej.Ty oceniasz roboli a ja takich dupkow jak ty.
              > wolno mi .Ty uzywasz okreslenia bydlo w stosunku do ludzi a ja uzywam w
              > stosunku do ciebie.W czym problem?

              w niczym - tylko twoje wypowiedzi poza atakami nic nowego nie wnoszą. Są puste.

              > Jestes tylko inzynierkiem z Walbrzycha,ktory byc moze z trudem skonczyl te
              > studia i nie ma zadnych perspektyw starasz sie dowartosciowac ,piszac o
              > inyych,ze to bydlo.

              Być może z trudem a być może z dobrym wynikiem, wprowadzanie do rozmowy takich
              wątków zdradza, że w twojej głowie panuje wielki bałagan z którym nie zawsze
              sobie radzisz. Nie rozpędzaj się w wymyślaniu bzdur bo będzie ci wstyd przed
              samą sobą. A jeśli nie mam perspektyw to co proponujesz ??? Czy tak jak bydło
              ze szczecina mam kogoś pobić ???

              > Bez odbioru.
              także bez odbioru

              >
              > Ps
              > Jak ci nie pasuje praca z robolami to zatrudnij arystokratow w bialych
              > rekawiczkach.Oni w mig cie zrozumieja praca od razu ruszy pelna para.Na
              drugie
              > sniadanie beda jedli kawior i popijali szampanem.

              łojezu.... zmień nicka na Ewenement
              • Gość: Ania Re:Do bydlaka z Walbrzycha IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 10:08



                Spokojnie Aniu. Ten "inzynier" jest takim samym robolem jak ci których opisuje,
                Tylko on ma cenzus, a oni nie. Zresztą wątpie w jego wyższe wykształcenie.
                Każda uczelnia, nawet najgorsza pozostawia jakiś ślad na gładzi mózgowej. Tutaj
                śladu nie widać. Gładź cylindryczna.
                Pozdrawiam Cię Aniu. Szer. Jowit


                Zgadzam sie ze zdaniem Jowita i zegnam pana panie tomik.

                Proponuje zakonczyc te dyskusje bo przeciez pan podobno dzis pracuje.
                Tez bym chciala zeby mi placili za to,zebym sobie mogla pogadac na forum .
                Ale ja nie jestem inzynierem z Walbrzycha.
                • Gość: tomik Re:Do bydlaka z Walbrzycha IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 10:30
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  >
                  >
                  >
                  > Spokojnie Aniu. Ten "inzynier" jest takim samym robolem jak ci których
                  opisuje,
                  >
                  > Tylko on ma cenzus, a oni nie. Zresztą wątpie w jego wyższe wykształcenie.
                  > Każda uczelnia, nawet najgorsza pozostawia jakiś ślad na gładzi mózgowej.
                  Tutaj
                  >
                  > śladu nie widać. Gładź cylindryczna.
                  > Pozdrawiam Cię Aniu. Szer. Jowit

                  I oto pojawił się rycerz na białym koniu. Zaraz stary zaczniesz zgadywać na
                  którym bazarze dyplom kupiłem :)))) skąd się tacy goście biorą to ja nie wiem.
                  No ale masz plusa u Ani - której przelewanie myśli z główki na forum coraz
                  trudniej przychodziło. Zbieraj plusy, mogą się kiedyś przydać - może kiedyś
                  Ania cię wspomoże, tym bardziej, że przeglądając twoje posty nie znajduję w
                  nich żadnej merytoryki - ot takie tam pustosłowie, przeplatane atakami na
                  innych. W każdym bądź razie Zuch Chłopak - tak trzymaj.
                  >
                  >
                  > Zgadzam sie ze zdaniem Jowita i zegnam pana panie tomik.
                  >
                  > Proponuje zakonczyc te dyskusje bo przeciez pan podobno dzis pracuje.
                  > Tez bym chciala zeby mi placili za to,zebym sobie mogla pogadac na forum .
                  > Ale ja nie jestem inzynierem z Walbrzycha.


                  wzrusza mnie twoja troska o moją karierę zawodową - to wprost niebywałe -
                  infantylne ale słodkie.

              • Gość: Ania Re:Do bydlaka z Walbrzycha IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 10:08



                Spokojnie Aniu. Ten "inzynier" jest takim samym robolem jak ci których opisuje,
                Tylko on ma cenzus, a oni nie. Zresztą wątpie w jego wyższe wykształcenie.
                Każda uczelnia, nawet najgorsza pozostawia jakiś ślad na gładzi mózgowej. Tutaj
                śladu nie widać. Gładź cylindryczna.
                Pozdrawiam Cię Aniu. Szer. Jowit


                Zgadzam sie ze zdaniem Jowita i zegnam pana panie tomik.

                Proponuje zakonczyc te dyskusje bo przeciez pan podobno dzis pracuje.
                Tez bym chciala zeby mi placili za to,zebym sobie mogla pogadac na forum .
                Ale ja nie jestem inzynierem z Walbrzycha.
    • indris WARCHOLY ZE STOCZNI i warchoły z Radomia 09.08.02, 13:59
      Senator Zbigniew Romaszewski słusznie zwrócił uwagę w rozmowie z TVN24, że
      jeżeli potępia się Szczecin 2002, to powinno sie potępić Radom 1976.
      NIE pobicie p.Walusia jest prawdziwym problemem, ale bezkarność niewypłacania
      pensji ! I TEGO problemu nie da się zagadać. NIeepłacącym pracodawcom dobierze
      się lud do d..y, jak nie w ten sposób to w inny. Nie będą już czuli się
      bezpieczni. Za pracę TRZEBA płacić - albo się bać. Jeżeli nie załatwi tego
      prawo, to załatwią to ludzie, a sposoby już znajdą.
      • kraken-ct Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle 09.08.02, 14:33
        • Gość: OK Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 14:47
          Dobrze,
          jezli mnie zatrudnisz i bedziesz mial trudnosci z wyplaceniem mi pensji, to
          wywioze cie na taczkach.
          Co za prosta filozofia.
          Juz siedzac na tych taczkach dostaniesz jeszcze dwa razy pala w leb; moze wtedy
          zaczniesz myslec.

          Nie mozemy dopuscic do samosadow.
          Musimy zwalczac warcholstwo stoczniowcow i innych im podobnych.
          • Gość: Ania Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 15:11
            Gość portalu: OK napisał(a):

            > Dobrze,
            > jezli mnie zatrudnisz i bedziesz mial trudnosci z wyplaceniem mi pensji, to
            > wywioze cie na taczkach.
            > Co za prosta filozofia.
            > Juz siedzac na tych taczkach dostaniesz jeszcze dwa razy pala w leb; moze
            wtedy
            >
            > zaczniesz myslec.
            >
            > Nie mozemy dopuscic do samosadow.
            > Musimy zwalczac warcholstwo stoczniowcow i innych im podobnych.


            Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z czego
            zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
            pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
            • Gość: adam Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 15:18
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: OK napisał(a):
              >
              > > Dobrze,
              > > jezli mnie zatrudnisz i bedziesz mial trudnosci z wyplaceniem mi pensji, t
              > o
              > > wywioze cie na taczkach.
              > > Co za prosta filozofia.
              > > Juz siedzac na tych taczkach dostaniesz jeszcze dwa razy pala w leb; moze
              > wtedy
              > >
              > > zaczniesz myslec.
              > >
              > > Nie mozemy dopuscic do samosadow.
              > > Musimy zwalczac warcholstwo stoczniowcow i innych im podobnych.
              >
              >
              > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
              czego
              >
              > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
              > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.

              To porownanie niestety nie mozna zastosowac do dzialalnosci przedsiebiorstw.
              Pomysl w sklepie jestes krotko, firmy dzialaja latami i musza radzic sobie z
              trudnosciami.
              Na poczatku wiele firm posiada kapital, pozniej systucja moze sie z roznych
              przyczyn zmienic.
              To nie porownanie z kupowaniem cieplych buleczek z maslem, lecz bardziej
              zlozona sytuacja ekonomiczna moze byc przyczyna zlej systuacji takiej czy innej
              firmy - z niegospodarnoscia wlacznie.


              • Gość: Ania Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 15:48
                Gość portalu: adam napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: OK napisał(a):
                > >
                > > > Dobrze,
                > > > jezli mnie zatrudnisz i bedziesz mial trudnosci z wyplaceniem mi pens
                > ji, t
                > > o
                > > > wywioze cie na taczkach.
                > > > Co za prosta filozofia.
                > > > Juz siedzac na tych taczkach dostaniesz jeszcze dwa razy pala w leb;
                > moze
                > > wtedy
                > > >
                > > > zaczniesz myslec.
                > > >
                > > > Nie mozemy dopuscic do samosadow.
                > > > Musimy zwalczac warcholstwo stoczniowcow i innych im podobnych.
                > >
                > >
                > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
                > czego
                > >
                > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
                > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                >
                > To porownanie niestety nie mozna zastosowac do dzialalnosci przedsiebiorstw.
                > Pomysl w sklepie jestes krotko, firmy dzialaja latami i musza radzic sobie z
                > trudnosciami.
                > Na poczatku wiele firm posiada kapital, pozniej systucja moze sie z roznych
                > przyczyn zmienic.
                > To nie porownanie z kupowaniem cieplych buleczek z maslem, lecz bardziej
                > zlozona sytuacja ekonomiczna moze byc przyczyna zlej systuacji takiej czy
                innej
                >
                > firmy - z niegospodarnoscia wlacznie.
                >
                >
                Tylko moze jeszcze zastanow sie nad jednym.Po co Ty pracujesz?
                Bo ja jak pracowalam to tylko po to by zarobic na zycie.By utrzymac swoja
                rodzine.Jezeli przez kilka miesiecy brakuje ci srodkow do zycia to co sie
                dzieje?Jezeli nie dostajesz pensji w jednym miesiacu ,wlasciciel Ci
                tlumaczy ,ze dostaniesz w przyszlym .Zgoda.Za miesiac daje ci male
                akonto ,mowi,ze bys jeszcze poczekal.no to czekasz masz jeszcze powiedzmy
                jakies oszczednosci.Ale przychodzi nastepnymiesiac i dalej nie widzisz swoich
                pieniedzy a rachunki rosna.Boisz sie isc do sadu bo nie chcesz pograzac
                firmy.Jest bezrobocie wiec o inna prace nie jest latwo.Czekasz i pozyczasz od
                rodziny od znajomych az przychodzi dzien,ze nie masz od kogo pozyczyc i nie
                masz co dac dzieciom jesc.
                Co zrobisz ?Pojdziesz krasc?Idziesz do prezesa i sie upominasz o pieniadze.A,ze
                jestes bez kolacji i bez sniadania a slyszysz,ze moze jutro to Cie ponosi i
                tyle.
                • witracy Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle 09.08.02, 16:00

                  > Tylko moze jeszcze zastanow sie nad jednym.Po co Ty pracujesz?
                  > Bo ja jak pracowalam to tylko po to by zarobic na zycie.By utrzymac swoja
                  > rodzine.Jezeli przez kilka miesiecy brakuje ci srodkow do zycia to co sie
                  > dzieje?Jezeli nie dostajesz pensji w jednym miesiacu ,wlasciciel Ci
                  > tlumaczy ,ze dostaniesz w przyszlym .Zgoda.Za miesiac daje ci male
                  > akonto ,mowi,ze bys jeszcze poczekal.no to czekasz masz jeszcze powiedzmy
                  > jakies oszczednosci.Ale przychodzi nastepnymiesiac i dalej nie widzisz swoich
                  > pieniedzy a rachunki rosna.Boisz sie isc do sadu bo nie chcesz pograzac
                  > firmy.Jest bezrobocie wiec o inna prace nie jest latwo.Czekasz i pozyczasz
                  od
                  >
                  > rodziny od znajomych az przychodzi dzien,ze nie masz od kogo pozyczyc i nie
                  > masz co dac dzieciom jesc.
                  > Co zrobisz ?Pojdziesz krasc?Idziesz do prezesa i sie upominasz o
                  pieniadze.A,ze
                  >
                  > jestes bez kolacji i bez sniadania a slyszysz,ze moze jutro to Cie ponosi i
                  > tyle.
                  tak nie można tego zostawić proponuję dalszy ciąg:
                  łapiesz prezesa za krawat i rzucasz nim o ziemię, prosisz swoich kolegów aby ci
                  pomogli, zaczynacie go kopać, po 10 minutach kopania łamiecie krzesło i tym
                  połamanym krzesłem naparzacie gościa ile wlezie. Kiedy już będzie przypominał
                  krwawy strzęp to zaczynacie po nim skakać. Po 20 minutach takiego skakania
                  prezes zamienia się w kurę znoszącą złote jaja. Odzyskujecie swoje pieniądze,
                  firma staje na nogi, wszyscy są zadowoleni i szczęśliwi. Jakież to jest
                  proste !!!!
            • Gość: Cezary Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:19
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: OK napisał(a):
              >
              > > Dobrze,
              > > jezli mnie zatrudnisz i bedziesz mial trudnosci z wyplaceniem mi pensji, t
              > o
              > > wywioze cie na taczkach.
              > > Co za prosta filozofia.
              > > Juz siedzac na tych taczkach dostaniesz jeszcze dwa razy pala w leb; moze
              > wtedy
              > >
              > > zaczniesz myslec.
              > >
              > > Nie mozemy dopuscic do samosadow.
              > > Musimy zwalczac warcholstwo stoczniowcow i innych im podobnych.
              >
              >
              > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
              czego
              >
              > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
              > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
              Aniu, pomysl co napisałas. Czy jesli angazujesz kogoś na rok, a po kilku
              miesiacach okazuje się, ze masz kryzys finansowy, to robisz z zaangażowanym?
              Idac Twoim tropem Twój robol mógły mnie poprosic, abym przyszedł mu z pomocą i
              skopał Cie. Tak?
            • witracy Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle 09.08.02, 15:26
              > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
              czego
              >
              > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
              > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.

              Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do przygód gospodyni
              domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak, że firmy przez
              dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego strategicznego klienta.
              I tego nie można przewidzieć.
              • Gość: adam Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 15:29
                witracy napisał:

                > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
                > czego
                > >
                > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
                > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                >
                > Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do przygód gospodyni
                > domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak, że firmy przez
                > dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego strategicznego
                klienta.

                Przychylam sie w pelni do tej wypowiedzi.

                >
                > I tego nie można przewidzieć.
              • Gość: Ania Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 15:53
                witracy napisał:

                > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
                > czego
                > >
                > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
                > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                >
                > Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do przygód gospodyni
                > domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak, że firmy przez
                > dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego strategicznego
                klienta.
                >
                > I tego nie można przewidzieć.

                Zgoda.

                Ale wytlumacz mi jak zyc?co robic zeby przez piec miesiecy przezyc bez
                pieniedzy.
                Moze teraz jest tak dobrze w Polsce,ze za nic nie trzeba placic.Po cholere ja
                tu siedze i za wszystko place i za gaz i za swiatlo i za wode.Ide do sklepu po
                buleczki to tez musze placic.Wsiadam w samolot i wracam do Polskiskoro u was
                mozna piec miesiecy nie brac pensji i zyc.
                • witracy Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle 09.08.02, 16:15
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > witracy napisał:
                  >
                  > > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede mia
                  > la z
                  > > czego
                  > > >
                  > > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy m
                  > i
                  > > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                  > >
                  > > Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do przygód gospod
                  > yni
                  > > domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak, że firmy przez
                  > > dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego strategicznego
                  > klienta.
                  > >
                  > > I tego nie można przewidzieć.
                  >
                  > Zgoda.
                  >
                  > Ale wytlumacz mi jak zyc?co robic zeby przez piec miesiecy przezyc bez
                  > pieniedzy.
                  > Moze teraz jest tak dobrze w Polsce,ze za nic nie trzeba placic.Po cholere ja
                  > tu siedze i za wszystko place i za gaz i za swiatlo i za wode.Ide do sklepu
                  po
                  > buleczki to tez musze placic.Wsiadam w samolot i wracam do Polskiskoro u was
                  > mozna piec miesiecy nie brac pensji i zyc.

                  Aniu postaw się w sytuacji prezesa takiego zakładu w czasach recesji, stracił
                  kontrakty, nie ma na podstawowe opłaty - zus, us, firma jest w zapaści a tutaj
                  przychodzą ludzie i go leją. Ja też dostaję wypłaty z cholernym opóźnieniem,
                  ale nie idę lać szefa bo wiem że konto jest puste.Moja firma nie inwestuje, nie
                  rozwija się, tniemy koszty gdzie tylko się da. Na szczęście nie jesteśmy
                  jeszcze w tragicznej sytuacji - gdybyśmy byli to szukałbym innej pracy. Twoje
                  wypowiedzi są troszkę oderwane od rzeczywistości - ty widzisz prezesów,
                  właścicieli firm jako osoby które śpią na kasie i tylko przez swoją złośliwość
                  i skąpstwo nie wypłacają w terminie wypłat. To tak nie wygląda - przelicz sobie
                  ile kosztują np. 100 osobową firmę opłaty zus... Nie wiem ile już nie siedzisz
                  w kraju ale zastanów się czy masz prawo wypowiadać się na temat sytuacji w
                  tutejszych przedsiębiorstwach, bo nie bierzesz pod uwagę wszystkich aspektów
                  zagadnienia. Twoje założenie jest takie - Jest prezesem to ma dać. Tylko że być
                  może on czasami nie ma skąd wziąć. A takie zawieruchy jak ta w odrze nie
                  pomagają przedsiębiorstwom, ja jak miałbym coś u nich kupywać to dłuuuugo bym
                  się zastanawiał. Nie każdy chce mieć do czynienia z chamstwem, tym bardziej że
                  nie są jedyni.
                  • Gość: Ania Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 16:28
                    witracy napisał:

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > witracy napisał:
                    > >
                    > > > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bed
                    > e mia
                    > > la z
                    > > > czego
                    > > > >
                    > > > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystar
                    > czy m
                    > > i
                    > > > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                    > > >
                    > > > Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do przygód g
                    > ospod
                    > > yni
                    > > > domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak, że firmy p
                    > rzez
                    > > > dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego strategiczneg
                    > o
                    > > klienta.
                    > > >
                    > > > I tego nie można przewidzieć.
                    > >
                    > > Zgoda.
                    > >
                    > > Ale wytlumacz mi jak zyc?co robic zeby przez piec miesiecy przezyc bez
                    > > pieniedzy.
                    > > Moze teraz jest tak dobrze w Polsce,ze za nic nie trzeba placic.Po cholere
                    > ja
                    > > tu siedze i za wszystko place i za gaz i za swiatlo i za wode.Ide do sklep
                    > u
                    > po
                    > > buleczki to tez musze placic.Wsiadam w samolot i wracam do Polskiskoro u w
                    > as
                    > > mozna piec miesiecy nie brac pensji i zyc.
                    >
                    > Aniu postaw się w sytuacji prezesa takiego zakładu w czasach recesji, stracił
                    > kontrakty, nie ma na podstawowe opłaty - zus, us, firma jest w zapaści a
                    tutaj
                    > przychodzą ludzie i go leją. Ja też dostaję wypłaty z cholernym opóźnieniem,
                    > ale nie idę lać szefa bo wiem że konto jest puste.Moja firma nie inwestuje,
                    nie
                    >
                    > rozwija się, tniemy koszty gdzie tylko się da. Na szczęście nie jesteśmy
                    > jeszcze w tragicznej sytuacji - gdybyśmy byli to szukałbym innej pracy. Twoje
                    > wypowiedzi są troszkę oderwane od rzeczywistości - ty widzisz prezesów,
                    > właścicieli firm jako osoby które śpią na kasie i tylko przez swoją
                    złośliwość
                    > i skąpstwo nie wypłacają w terminie wypłat. To tak nie wygląda - przelicz
                    sobie
                    >
                    > ile kosztują np. 100 osobową firmę opłaty zus... Nie wiem ile już nie
                    siedzisz
                    > w kraju ale zastanów się czy masz prawo wypowiadać się na temat sytuacji w
                    > tutejszych przedsiębiorstwach, bo nie bierzesz pod uwagę wszystkich aspektów
                    > zagadnienia. Twoje założenie jest takie - Jest prezesem to ma dać. Tylko że
                    być
                    >
                    > może on czasami nie ma skąd wziąć. A takie zawieruchy jak ta w odrze nie
                    > pomagają przedsiębiorstwom, ja jak miałbym coś u nich kupywać to dłuuuugo bym
                    > się zastanawiał. Nie każdy chce mieć do czynienia z chamstwem, tym bardziej
                    że
                    > nie są jedyni.


                    Piszesz calkiem nie na temat.Ja pytalam jak przezyc nie dostajac w ogole
                    pieniedzy za swoja prace .To mnie interesuje.Na to mi nie odpowiedziales a
                    szkoda.
                    I jeszcze jedno.Tak sie sklada,ze ja sie nie loguje i widac skad pisze.To,ze
                    mieszkam w Belgii nie znaczy,ze nie czytam gazet i nie orientuje sie calkiem w
                    tym co sie dzieje w Polsce.
                    Druga sprawa pisze tu duzoosob z Polski rowniez maja zastrzezenia co do
                    dzialalnosci niektorychy "menago" takze nie jest to tak,ze pisze tylko ja.Pisze
                    duzo bo mam duzo czasu.
                    Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze swojej winy
                    srodkow do zycia?
                    • witracy Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle 09.08.02, 16:33
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > witracy napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                      > >
                      > > > witracy napisał:
                      > > >
                      > > > > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam cz
                      > y bed
                      > > e mia
                      > > > la z
                      > > > > czego
                      > > > > >
                      > > > > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy w
                      > ystar
                      > > czy m
                      > > > i
                      > > > > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                      > > > >
                      > > > > Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do przy
                      > gód g
                      > > ospod
                      > > > yni
                      > > > > domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak, że fi
                      > rmy p
                      > > rzez
                      > > > > dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego strategi
                      > czneg
                      > > o
                      > > > klienta.
                      > > > >
                      > > > > I tego nie można przewidzieć.
                      > > >
                      > > > Zgoda.
                      > > >
                      > > > Ale wytlumacz mi jak zyc?co robic zeby przez piec miesiecy przezyc be
                      > z
                      > > > pieniedzy.
                      > > > Moze teraz jest tak dobrze w Polsce,ze za nic nie trzeba placic.Po ch
                      > olere
                      > > ja
                      > > > tu siedze i za wszystko place i za gaz i za swiatlo i za wode.Ide do
                      > sklep
                      > > u
                      > > po
                      > > > buleczki to tez musze placic.Wsiadam w samolot i wracam do Polskiskor
                      > o u w
                      > > as
                      > > > mozna piec miesiecy nie brac pensji i zyc.
                      > >
                      > > Aniu postaw się w sytuacji prezesa takiego zakładu w czasach recesji, stra
                      > cił
                      > > kontrakty, nie ma na podstawowe opłaty - zus, us, firma jest w zapaści a
                      > tutaj
                      > > przychodzą ludzie i go leją. Ja też dostaję wypłaty z cholernym opóźnienie
                      > m,
                      > > ale nie idę lać szefa bo wiem że konto jest puste.Moja firma nie inwestuje
                      > ,
                      > nie
                      > >
                      > > rozwija się, tniemy koszty gdzie tylko się da. Na szczęście nie jesteśmy
                      > > jeszcze w tragicznej sytuacji - gdybyśmy byli to szukałbym innej pracy. Tw
                      > oje
                      > > wypowiedzi są troszkę oderwane od rzeczywistości - ty widzisz prezesów,
                      > > właścicieli firm jako osoby które śpią na kasie i tylko przez swoją
                      > złośliwość
                      > > i skąpstwo nie wypłacają w terminie wypłat. To tak nie wygląda - przelicz
                      > sobie
                      > >
                      > > ile kosztują np. 100 osobową firmę opłaty zus... Nie wiem ile już nie
                      > siedzisz
                      > > w kraju ale zastanów się czy masz prawo wypowiadać się na temat sytuacji w
                      >
                      > > tutejszych przedsiębiorstwach, bo nie bierzesz pod uwagę wszystkich aspekt
                      > ów
                      > > zagadnienia. Twoje założenie jest takie - Jest prezesem to ma dać. Tylko ż
                      > e
                      > być
                      > >
                      > > może on czasami nie ma skąd wziąć. A takie zawieruchy jak ta w odrze nie
                      > > pomagają przedsiębiorstwom, ja jak miałbym coś u nich kupywać to dłuuuugo
                      > bym
                      > > się zastanawiał. Nie każdy chce mieć do czynienia z chamstwem, tym bardzie
                      > j
                      > że
                      > > nie są jedyni.
                      >
                      >
                      > Piszesz calkiem nie na temat.Ja pytalam jak przezyc nie dostajac w ogole
                      > pieniedzy za swoja prace .To mnie interesuje.Na to mi nie odpowiedziales a
                      > szkoda.
                      > I jeszcze jedno.Tak sie sklada,ze ja sie nie loguje i widac skad pisze.To,ze
                      > mieszkam w Belgii nie znaczy,ze nie czytam gazet i nie orientuje sie calkiem
                      w
                      > tym co sie dzieje w Polsce.
                      > Druga sprawa pisze tu duzoosob z Polski rowniez maja zastrzezenia co do
                      > dzialalnosci niektorychy "menago" takze nie jest to tak,ze pisze tylko
                      ja.Pisze
                      >
                      > duzo bo mam duzo czasu.
                      > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze swojej winy
                      > srodkow do zycia?


                      Wiesz że na to pytanie nie ma odpowiedzi. Jest demagogiczne. Ale na pewno nie
                      jest wyjściem glanowanie prezesa.
                      • Gość: adam Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 16:47
                        Droga Aniu,
                        z pewnoscia nik nie zarzuca ci nieznajomosc realiow polskich.
                        Powiem wiecej: czesto Polacy za granica sa lepjej zorientowani w systuacji
                        politycznej od tych mieszkajacych w Polsce.

                        Twoje podstawowe pytanie dotyczy mozliwosci przezycia.

                        Zapytam zatem: jaka jest alternatywa dla praccownikow firmy, ktora nie placi.
                        Nikt nikogo nie zmusza do pracy, moga z niej zrezygnowac, moga wytoczyc proces,
                        moga otrzymyc pieniadze z masy upadlosciowej - ALE to wszystko oznacza bardzo
                        radykalne ciecia.
                        Moze w niektorych przypadkach zbyt radykalne.
                        MOze warto zrezygnowac z czesci pieniedzy i utrzymyc firme, bo ona jest
                        miejscem pracy. Bet niej dla wielu niekiedy nie ma innych perspektyw.

                        Rozwiazania radykalne nic nie wniosa do rozwiazania tego problemu, wrecz
                        przeciwnie - uczynia go nierozwiazywalnym.

                        P.S.
                        Mowisz ze jestes z Belgii. Bede we wrzesniu na urlopie w Amsterdamie (Holandia)
                        i w Ostende (Belgia).
                        Czy Ostende to ladna miejscowosc? Bede tez dwa dni w Brukseli.
                        Pozdrawiam
                        Adam
                        • Gość: Ania Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 17:06
                          Gość portalu: adam napisał(a):

                          > Droga Aniu,
                          > z pewnoscia nik nie zarzuca ci nieznajomosc realiow polskich.
                          > Powiem wiecej: czesto Polacy za granica sa lepjej zorientowani w systuacji
                          > politycznej od tych mieszkajacych w Polsce.
                          >
                          > Twoje podstawowe pytanie dotyczy mozliwosci przezycia.
                          >

                          Ale nikt na to pytanie nie odpowiedzial.
                          >



                          Zapytam zatem: jaka jest alternatywa dla praccownikow firmy, ktora nie placi.
                          > Nikt nikogo nie zmusza do pracy, moga z niej zrezygnowac, moga wytoczyc
                          proces,
                          >
                          > moga otrzymyc pieniadze z masy upadlosciowej - ALE to wszystko oznacza bardzo
                          > radykalne ciecia.
                          > Moze w niektorych przypadkach zbyt radykalne.
                          > MOze warto zrezygnowac z czesci pieniedzy i utrzymyc firme, bo ona jest
                          > miejscem pracy. Bet niej dla wielu niekiedy nie ma innych perspektyw.
                          >
                          > Rozwiazania radykalne nic nie wniosa do rozwiazania tego problemu, wrecz
                          > przeciwnie - uczynia go nierozwiazywalnym.
                          >
                          A ja mysle,ze bedzie to jakis sygnal i dla rzadu,ze zle sie dzieje.Moze pomoze
                          to i firmom,ktore sa duszone przez ZUSY i podatki?Moze ktos sie obudzi?


                          > P.S.
                          > Mowisz ze jestes z Belgii. Bede we wrzesniu na urlopie w Amsterdamie
                          (Holandia)
                          >
                          > i w Ostende (Belgia).
                          > Czy Ostende to ladna miejscowosc? Bede tez dwa dni w Brukseli.
                          > Pozdrawiam
                          > Adam


                          w Ostendzie nie bylam.Morze Belgijskie mi sie nie podoba ,stanowczo wole
                          Ardeny .
                          Bruksela ogolnie jest brzydka ale jest tez wiele pieknych miejsc tylko trzeba
                          je znac.Jak Ci sie uda to odwiedz Mini Europe naprawde warto.
                          Pozdrawiam
                      • Gość: Ania Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 16:48
                        witracy napisał:

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > witracy napisał:
                        > >
                        > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        > > >
                        > > > > witracy napisał:
                        > > > >
                        > > > > > > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawi
                        > am cz
                        > > y bed
                        > > > e mia
                        > > > > la z
                        > > > > > czego
                        > > > > > >
                        > > > > > > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam
                        > czy w
                        > > ystar
                        > > > czy m
                        > > > > i
                        > > > > > > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.
                        > > > > >
                        > > > > > Sorka ale to totalna bzdura, nie wszystko można porównać do
                        > przy
                        > > gód g
                        > > > ospod
                        > > > > yni
                        > > > > > domowej. Bywają niewypłacalni kontrahenci itd... Bywa tak,
                        > że fi
                        > > rmy p
                        > > > rzez
                        > > > > > dłuższy okres bywają zablokowane finansowo przez dużego str
                        > ategi
                        > > czneg
                        > > > o
                        > > > > klienta.
                        > > > > >
                        > > > > > I tego nie można przewidzieć.
                        > > > >
                        > > > > Zgoda.
                        > > > >
                        > > > > Ale wytlumacz mi jak zyc?co robic zeby przez piec miesiecy przez
                        > yc be
                        > > z
                        > > > > pieniedzy.
                        > > > > Moze teraz jest tak dobrze w Polsce,ze za nic nie trzeba placic.
                        > Po ch
                        > > olere
                        > > > ja
                        > > > > tu siedze i za wszystko place i za gaz i za swiatlo i za wode.Id
                        > e do
                        > > sklep
                        > > > u
                        > > > po
                        > > > > buleczki to tez musze placic.Wsiadam w samolot i wracam do Polsk
                        > iskor
                        > > o u w
                        > > > as
                        > > > > mozna piec miesiecy nie brac pensji i zyc.
                        > > >
                        > > > Aniu postaw się w sytuacji prezesa takiego zakładu w czasach recesji,
                        > stra
                        > > cił
                        > > > kontrakty, nie ma na podstawowe opłaty - zus, us, firma jest w zapaśc
                        > i a
                        > > tutaj
                        > > > przychodzą ludzie i go leją. Ja też dostaję wypłaty z cholernym opóźn
                        > ienie
                        > > m,
                        > > > ale nie idę lać szefa bo wiem że konto jest puste.Moja firma nie inwe
                        > stuje
                        > > ,
                        > > nie
                        > > >
                        > > > rozwija się, tniemy koszty gdzie tylko się da. Na szczęście nie jest
                        > eśmy
                        > > > jeszcze w tragicznej sytuacji - gdybyśmy byli to szukałbym innej prac
                        > y. Tw
                        > > oje
                        > > > wypowiedzi są troszkę oderwane od rzeczywistości - ty widzisz prezesó
                        > w,
                        > > > właścicieli firm jako osoby które śpią na kasie i tylko przez swoją
                        > > złośliwość
                        > > > i skąpstwo nie wypłacają w terminie wypłat. To tak nie wygląda - prze
                        > licz
                        > > sobie
                        > > >
                        > > > ile kosztują np. 100 osobową firmę opłaty zus... Nie wiem ile już nie
                        >
                        > > siedzisz
                        > > > w kraju ale zastanów się czy masz prawo wypowiadać się na temat sytua
                        > cji w
                        > >
                        > > > tutejszych przedsiębiorstwach, bo nie bierzesz pod uwagę wszystkich a
                        > spekt
                        > > ów
                        > > > zagadnienia. Twoje założenie jest takie - Jest prezesem to ma dać. Ty
                        > lko ż
                        > > e
                        > > być
                        > > >
                        > > > może on czasami nie ma skąd wziąć. A takie zawieruchy jak ta w odrze
                        > nie
                        > > > pomagają przedsiębiorstwom, ja jak miałbym coś u nich kupywać to dłuu
                        > uugo
                        > > bym
                        > > > się zastanawiał. Nie każdy chce mieć do czynienia z chamstwem, tym ba
                        > rdzie
                        > > j
                        > > że
                        > > > nie są jedyni.
                        > >
                        > >
                        > > Piszesz calkiem nie na temat.Ja pytalam jak przezyc nie dostajac w ogole
                        > > pieniedzy za swoja prace .To mnie interesuje.Na to mi nie odpowiedziales a
                        >
                        > > szkoda.
                        > > I jeszcze jedno.Tak sie sklada,ze ja sie nie loguje i widac skad pisze.To,
                        > ze
                        > > mieszkam w Belgii nie znaczy,ze nie czytam gazet i nie orientuje sie calki
                        > em
                        > w
                        > > tym co sie dzieje w Polsce.
                        > > Druga sprawa pisze tu duzoosob z Polski rowniez maja zastrzezenia co do
                        > > dzialalnosci niektorychy "menago" takze nie jest to tak,ze pisze tylko
                        > ja.Pisze
                        > >
                        > > duzo bo mam duzo czasu.
                        > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze swojej winy
                        > > srodkow do zycia?
                        >
                        >
                        > Wiesz że na to pytanie nie ma odpowiedzi. Jest demagogiczne

                        Alez ono nie jest demagogiczne.Postaw sie w sytuacji tych ludzi.
                        Nawet sad podchodzi lagodniej do zbrodni w afekcie.
                        Ludzi w takiej sytuacji jest bardzo duzo a wypadek pobicia byl jeden.
                        Nie pochwalam tego.Tyle;ze nawet zbrodniarz ma prawo do obrony.
                        Jest kilka tysiecy rodzin bez srodkow do zycia i komus puscily nerwy stalo sie
                        zle.Dlaczego jednak odsadzac wszystkich od czci i wiary.
                        Przypomnij sobie jak Lepper rozgami pobil jakiegos komornika.Dla niego nie
                        widze usprawiedliwienia.To byl zimny wyrachowany samosad.W Odrze poniosly
                        nerwy.Tym bardziej,ze za komuny robiono to samo wywozono na taczkach i
                        dziennikarze bili brawo.
                        Pozdrawiam

                        . Ale na pewno nie
                        >


                        jest wyjściem glanowanie prezesa.


                        Pewnie,ze to nie jest wyjscie.Zle sie stalo i trzeba wyciagnac z tego
                        wnioski.Wylewanie pomyj na ludzi za to,ze sa nie ze swojej winy biedni to tez
                        nie jest rozwiazanie.
                    • hania_76 Pytania, pytania 09.08.02, 17:10
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze swojej winy
                      > srodkow do zycia?

                      Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pieniądze jak ich nie ma?
                      • Gość: Ania Re: Pytania, pytania IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 17:26
                        hania_76 napisała:

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze swojej winy
                        > > srodkow do zycia?
                        >
                        > Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pieniądze jak ich nie ma?



                        Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska oglosic bankructwo
                        i nie obiecywac ludziom .


                        No to jeszcze jedno pytanie masz miec troje dzieci.Co dasz im jesc jak Ci Twoj
                        szef nie zaplaci.Opowiesz dzieciom na dobranoc bajke o dobrym biednym
                        szefie,ktory nie ma pieniazkow zeby mamusi zaplacic wiec kolacja drogie
                        dzieciaczki bedzie jutro albo pojutrze a moze za miesiac?
                        • hania_76 Re: Pytania, pytania 09.08.02, 17:31
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          >
                          >
                          >
                          > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska oglosic
                          bankructwo
                          >
                          > i nie obiecywac ludziom .

                          A wtedy Ci ludzie już na 100% zostaną na bruku. Coś to zmieni w ich sytuacji?

                          >
                          >
                          > No to jeszcze jedno pytanie masz miec troje dzieci.Co dasz im jesc jak Ci
                          Twoj
                          > szef nie zaplaci.Opowiesz dzieciom na dobranoc bajke o dobrym biednym
                          > szefie,ktory nie ma pieniazkow zeby mamusi zaplacic wiec kolacja drogie
                          > dzieciaczki bedzie jutro albo pojutrze a moze za miesiac?

                          Tak, Aniu - już pytałaś o to w wielu wątkach i niestety ja również nie udzielę
                          Ci na to pytanie odpowiedzi (chyba nie spodziewasz się, że ktokolwiek ją zna).
                          Natomiast nie wiem, czy poszłabym kogoś pobić.
                          • Gość: Ania Re: Pytania, pytania IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 17:44
                            hania_76 napisała:

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska oglosic
                            > bankructwo
                            > >
                            > > i nie obiecywac ludziom .
                            >
                            > A wtedy Ci ludzie już na 100% zostaną na bruku. Coś to zmieni w ich sytuacji?
                            >
                            > >
                            > >
                            > > No to jeszcze jedno pytanie masz miec troje dzieci.Co dasz im jesc jak Ci
                            > Twoj
                            > > szef nie zaplaci.Opowiesz dzieciom na dobranoc bajke o dobrym biednym
                            > > szefie,ktory nie ma pieniazkow zeby mamusi zaplacic wiec kolacja drogie
                            > > dzieciaczki bedzie jutro albo pojutrze a moze za miesiac?
                            >
                            > Tak, Aniu - już pytałaś o to w wielu wątkach i niestety ja również nie
                            udzielę
                            > Ci na to pytanie odpowiedzi (chyba nie spodziewasz się, że ktokolwiek ją
                            zna).


                            A szkoda,ze nikt nie umie udzielic odpowiedzi.
                            Jeszcze raz klania sie przyslowie syty glodnego nie zrozumie.


                            Natomiast nie wiem, czy poszłabym kogoś pobić.


                            Napisalam juz Cezaremu, pracuje bez zaplaty tysiace ludzi ,wypadek zdarzyl sie
                            jeden.
                            Ty podobno jestes prawnikiem.Z tego co wiem sad przed wydaniem wyroku bada
                            wszystkie okolicznosci sprawy ,inaczej karze za zbrodnie z premedytacja inaczej
                            za zbrodnie w afekcie.

                            W 1980 r byly rowniez przypadki wywozenia na taczkach.Nikt sie nie oburzal.

                            • hania_76 Re: Pytania, pytania 09.08.02, 17:48
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              >
                              > A szkoda,ze nikt nie umie udzielic odpowiedzi.

                              A Ty umiesz?

                              > Jeszcze raz klania sie przyslowie syty glodnego nie zrozumie.

                              Nie Tobie to osądzać - wybacz bezpośredniość tego stwierdzenia.
                              >
                              >
                              >
                              > Napisalam juz Cezaremu, pracuje bez zaplaty tysiace ludzi ,wypadek zdarzyl
                              sie
                              > jeden.

                              Powinno się zdarzyć więcej? Czy ktoś powiedział, że tym ludziom pensja się nie
                              należy za wykonywaną przez nich pracę? Jeśli tak, to nie byłam to na pewno ja.
                              Nie lubię dyskutować o kwestiach oczywistych.

                              > Ty podobno jestes prawnikiem.

                              Podobno tak.

                              Z tego co wiem sad przed wydaniem wyroku bada
                              > wszystkie okolicznosci sprawy ,inaczej karze za zbrodnie z premedytacja
                              inaczej
                              >
                              > za zbrodnie w afekcie.

                              Naruszenie nietykalności cielesnej nie jest zbrodnią, tylko występkiem, a poza
                              tym, czy nasze sądy i prokuratura tak sprawnie pracują, że już zapadły jakieś
                              wyroki? Jeśli nie, to co miałaś na myśli?

                              >
                              > W 1980 r byly rowniez przypadki wywozenia na taczkach.Nikt sie nie oburzal.
                              >
                              Tak, Aniu, ten temat też już był poruszany.
                              • Gość: Ania Re: Pytania, pytania IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 21:20
                                hania_76 napisała:

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > A szkoda,ze nikt nie umie udzielic odpowiedzi.
                                >
                                > A Ty umiesz?
                                >
                                > > Jeszcze raz klania sie przyslowie syty glodnego nie zrozumie.
                                >
                                > Nie Tobie to osądzać - wybacz bezpośredniość tego stwierdzenia.
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Napisalam juz Cezaremu, pracuje bez zaplaty tysiace ludzi ,wypadek zdarzyl
                                >
                                > sie
                                > > jeden.
                                >
                                > Powinno się zdarzyć więcej? Czy ktoś powiedział, że tym ludziom pensja się
                                nie
                                >
                                Sugeruje tylko,ze po jednym wypadku nie nalezy wyzywac ludzi od bydla.
                                Tak samo jak Ty Haniu nie godzisz sie na okreslaniem mianem zlodziei calego
                                srodowiska sedziowskiego.

                                należy za wykonywaną przez nich pracę? Jeśli tak, to nie byłam to na pewno ja.
                                > Nie lubię dyskutować o kwestiach oczywistych.
                                >



                                > > Ty podobno jestes prawnikiem.
                                >
                                > Podobno tak.
                                >
                                > Z tego co wiem sad przed wydaniem wyroku bada
                                > > wszystkie okolicznosci sprawy ,inaczej karze za zbrodnie z premedytacja
                                > inaczej
                                > >
                                > > za zbrodnie w afekcie.
                                >
                                > Naruszenie nietykalności cielesnej nie jest zbrodnią, tylko występkiem, a
                                poza
                                > tym, czy nasze sądy i prokuratura tak sprawnie pracują, że już zapadły jakieś
                                > wyroki? Jeśli nie, to co miałaś na myśli?

                                To co robi sie tu na tym forum.Pisze sie o bydle bandytach zbrodniarzach.itd..

                                > > W 1980 r byly rowniez przypadki wywozenia na taczkach.Nikt sie nie oburzal
                                > .
                                > >
                                > Tak, Aniu, ten temat też już był poruszany.


                                no to przypomnij jak sie to osadzalo bo zapomnialam.
                        • tombiasz Re: Pytania, pytania 09.08.02, 17:41
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > hania_76 napisała:
                          >
                          > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          > >
                          > > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze swojej
                          > winy
                          > > > srodkow do zycia?
                          > >
                          > > Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pieniądze jak ich nie m
                          > a?
                          >
                          >
                          >
                          > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska oglosic
                          bankructwo
                          >
                          > i nie obiecywac ludziom .
                          >
                          >

                          Aniu odnoszę wrażenie, że jak ty pracowałaś w Polsce to był jeszcze głęboki
                          PRL.
                          Teraz nie ma centrali która w razie problemów wyciąga pomocną dłoń. Teraz
                          każdy zakład radzi sobie sam. Powody na nieogłaszanie bankructwa mogą być
                          rózne. Np nadzieja na dobry kontrakt, należności które mogą spłynąć w każdej
                          chwili a nie spływają już od miesięcy. Ogłoszenie bankructwa jest
                          ostatecznością dzięki której te wspominiane przez ciebie dzieci tym bardziej
                          nie będą miały co jeść.
                          • Gość: Ania Re: Pytania, pytania IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 17:48
                            tombiasz napisał:

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > hania_76 napisała:
                            > >
                            > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            > > >
                            > > > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie ze sw
                            > ojej
                            > > winy
                            > > > > srodkow do zycia?
                            > > >
                            > > > Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pieniądze jak ich
                            > nie m
                            > > a?
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska oglosic
                            > bankructwo
                            > >
                            > > i nie obiecywac ludziom .
                            > >
                            > >
                            >
                            > Aniu odnoszę wrażenie, że jak ty pracowałaś w Polsce to był jeszcze głęboki
                            > PRL.
                            > Teraz nie ma centrali która w razie problemów wyciąga pomocną dłoń. Teraz
                            > każdy zakład radzi sobie sam. Powody na nieogłaszanie bankructwa mogą być
                            > rózne. Np nadzieja na dobry kontrakt, należności które mogą spłynąć w każdej
                            > chwili a nie spływają już od miesięcy. Ogłoszenie bankructwa jest
                            > ostatecznością dzięki której te wspominiane przez ciebie dzieci tym bardziej
                            > nie będą miały co jeść.


                            Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?Pytam juz ktoras osobe z kolei
                            i nikt mi nie odpowiada.
                            Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic ludzie
                            pozbawieni srodkow do zycia.
                            Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.
                            • hania_76 Re: Pytania, pytania 09.08.02, 17:51
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?

                              A upadłością zakładu pracy?

                              Pytam juz ktoras osobe z kolei
                              > i nikt mi nie odpowiada.

                              Aniu, może Ty coś zaproponujesz.

                              > Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic ludzie
                              > pozbawieni srodkow do zycia.
                              > Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.

                              Czy pobicie prezesa spowodowało, że pracownicom Odry wypłacono zaległe pensje?
                              Czy jakikolwiek kontrahent zainteresuje się jeszcze tym zakładem?
                              Tego, że "coś nie gra" chyba nikt nie kwestionuje.
                              • Gość: Ania Re: Pytania, pytania IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 21:27
                                hania_76 napisała:

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?
                                >
                                > A upadłością zakładu pracy?
                                >
                                > Pytam juz ktoras osobe z kolei
                                > > i nikt mi nie odpowiada.
                                >
                                > Aniu, może Ty coś zaproponujesz.

                                A dlaczego ja ?Ja pytam i czekam,ze ktos odpowie moze Ty .Ty zyjesz w Polsce
                                znasz realia.


                                > > Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic ludzie
                                > > pozbawieni srodkow do zycia.
                                > > Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.
                                >
                                > Czy pobicie prezesa spowodowało, że pracownicom Odry wypłacono zaległe
                                pensje?
                                > Czy jakikolwiek kontrahent zainteresuje się jeszcze tym zakładem?
                                > Tego, że "coś nie gra" chyba nikt nie kwestionuje.


                                Pobicie prezesa to bylo dzialanie w afekcie.Oni sami dzis zaluja.

                                Kontrahent juz jest.Wplacil zaliczke 700 tysiecy,ktora podobno zostala
                                przekazana zalodze.To jest wypowiedz pana Romana Jankowskiego glownego
                                udzialowca.Poczytaj Haniu wszystko na temat Odry.

                                • hania_76 DO ANI 13.08.02, 14:27
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > hania_76 napisała:
                                  >
                                  > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?
                                  > >
                                  > > A upadłością zakładu pracy?

                                  Aniu, to co - upadłość zakładu pracy to dobre rozwiązanie sprawy, czy nie?

                                  > >
                                  > > Pytam juz ktoras osobe z kolei
                                  > > > i nikt mi nie odpowiada.
                                  > >
                                  > > Aniu, może Ty coś zaproponujesz.
                                  >
                                  > A dlaczego ja ?Ja pytam i czekam,ze ktos odpowie moze Ty .Ty zyjesz w Polsce
                                  > znasz realia.
                                  >
                                  >
                                  Ja już Ci odpowiedziałam (i kilka innych osób, o ile sobie przypominam, też) -
                                  nie wiem. Ale powtórzę raz jeszcze - biciem prezesa nic nie osiągnięto i nic
                                  się nie osiągnie. Może jeszcze większy bałagan.

                                  > > > Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic lud
                                  > zie
                                  > > > pozbawieni srodkow do zycia.
                                  > > > Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.
                                  > >
                                  > > Czy pobicie prezesa spowodowało, że pracownicom Odry wypłacono zaległe
                                  > pensje?
                                  > > Czy jakikolwiek kontrahent zainteresuje się jeszcze tym zakładem?
                                  > > Tego, że "coś nie gra" chyba nikt nie kwestionuje.
                                  >
                                  >
                                  > Pobicie prezesa to bylo dzialanie w afekcie.Oni sami dzis zaluja.

                                  Tak? W afekcie? A to pokrzywdzone pracownice biły, czy pracownicy zupełnie
                                  innego zakładu pracy? Jak to w końcu było?

                                  >
                                  > Kontrahent juz jest.Wplacil zaliczke 700 tysiecy,ktora podobno zostala
                                  > przekazana zalodze.To jest wypowiedz pana Romana Jankowskiego glownego
                                  > udzialowca.Poczytaj Haniu wszystko na temat Odry.
                                  >

                                  Ktoś coś wpłacił albo zaproponował zawarcie kolejnego kontraktu po pamiętnym
                                  samosądzie? Pchają się inwestorzy z walizkami pieniędzy?
                            • Gość: Sławek Re: Pytania, pytania IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 20:59
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > tombiasz napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                              > >
                              > > > hania_76 napisała:
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni nie
                              > ze sw
                              > > ojej
                              > > > winy
                              > > > > > srodkow do zycia?
                              > > > >
                              > > > > Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pieniądze jak
                              > ich
                              > > nie m
                              > > > a?
                              > > >
                              > > >
                              > > >
                              > > > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska oglosic
                              > > bankructwo
                              > > >
                              > > > i nie obiecywac ludziom .
                              > > >
                              > > >
                              > >
                              > > Aniu odnoszę wrażenie, że jak ty pracowałaś w Polsce to był jeszcze głębok
                              > i
                              > > PRL.
                              > > Teraz nie ma centrali która w razie problemów wyciąga pomocną dłoń. Teraz
                              > > każdy zakład radzi sobie sam. Powody na nieogłaszanie bankructwa mogą być
                              > > rózne. Np nadzieja na dobry kontrakt, należności które mogą spłynąć w każd
                              > ej
                              > > chwili a nie spływają już od miesięcy. Ogłoszenie bankructwa jest
                              > > ostatecznością dzięki której te wspominiane przez ciebie dzieci tym bardzi
                              > ej
                              > > nie będą miały co jeść.
                              >
                              >
                              > Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?Pytam juz ktoras osobe z
                              kolei
                              > i nikt mi nie odpowiada.
                              > Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic ludzie
                              > pozbawieni srodkow do zycia.
                              > Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.

                              A czemu Ty nas o to pytasz? Ale ja Ci odpowiem.
                              Może zaprosisz ich do siebie i znajdziesz im jakąś pracę albo ich wyżywisz?
                              Jak nie masz pomysłu oprócz tego , że Państwo musi im dać pieniądze, to
                              dziękuję Ci za rady. W Polsce już w tym kierunku działa Lepper. I on od Ciebie
                              jest mądrzejszy, bo wie gdzie są potrzebne w pieniądze - leżą w bankach. Fajnie
                              tak narzekać i domagać się sprawiedliwościm społecznej dla bliżnich. Może więc
                              zobowiązałbyś się , że ze swojej pensji czy też zasiłku oddasz 10% dla tak
                              pokrzywdzonych przez Państwo, czyli w jakimś tam ułamku przeze mnie. Mnie na to
                              niestety niestać.
                              • Gość: Ania Re: Pytania, pytania IP: *.upc.chello.be 09.08.02, 21:32
                                Gość portalu: Sławek napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > tombiasz napisał:
                                > >
                                > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                > > >
                                > > > > hania_76 napisała:
                                > > > >
                                > > > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                > > > > >
                                > > > > > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozbawieni
                                > nie
                                > > ze sw
                                > > > ojej
                                > > > > winy
                                > > > > > > srodkow do zycia?
                                > > > > >
                                > > > > > Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pieniądz
                                > e jak
                                > > ich
                                > > > nie m
                                > > > > a?
                                > > > >
                                > > > >
                                > > > >
                                > > > > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowiska ogl
                                > osic
                                > > > bankructwo
                                > > > >
                                > > > > i nie obiecywac ludziom .
                                > > > >
                                > > > >
                                > > >
                                > > > Aniu odnoszę wrażenie, że jak ty pracowałaś w Polsce to był jeszcze g
                                > łębok
                                > > i
                                > > > PRL.
                                > > > Teraz nie ma centrali która w razie problemów wyciąga pomocną dłoń. T
                                > eraz
                                > > > każdy zakład radzi sobie sam. Powody na nieogłaszanie bankructwa mogą
                                > być
                                > > > rózne. Np nadzieja na dobry kontrakt, należności które mogą spłynąć w
                                > każd
                                > > ej
                                > > > chwili a nie spływają już od miesięcy. Ogłoszenie bankructwa jest
                                > > > ostatecznością dzięki której te wspominiane przez ciebie dzieci tym b
                                > ardzi
                                > > ej
                                > > > nie będą miały co jeść.
                                > >
                                > >
                                > > Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?Pytam juz ktoras osobe z
                                > kolei
                                > > i nikt mi nie odpowiada.
                                > > Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic ludzie
                                > > pozbawieni srodkow do zycia.
                                > > Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.
                                >
                                > A czemu Ty nas o to pytasz? Ale ja Ci odpowiem.
                                > Może zaprosisz ich do siebie i znajdziesz im jakąś pracę albo ich wyżywisz?
                                > Jak nie masz pomysłu oprócz tego , że Państwo musi im dać pieniądze, to
                                > dziękuję Ci za rady. W Polsce już w tym kierunku działa Lepper. I on od
                                Ciebie
                                >
                                > jest mądrzejszy, bo wie gdzie są potrzebne w pieniądze - leżą w bankach.
                                Fajnie
                                >
                                > tak narzekać i domagać się sprawiedliwościm społecznej dla bliżnich. Może
                                więc
                                > zobowiązałbyś się , że ze swojej pensji czy też zasiłku oddasz 10% dla tak
                                > pokrzywdzonych przez Państwo, czyli w jakimś tam ułamku przeze mnie. Mnie na
                                to
                                >
                                > niestety niestać.



                                Jazkie panstwo?Odra i stocznia to zaklady ponoc sprywatyzowane.
                                A ja dawalam juz kilka propozycji zeby przyjechalo do mnie popracowac pare
                                osob za darmo tak jak w Polsce.

                                Co do zalatwiania pracy Polakom zawsze pomagam w miare mozliwosci.Nigdy sie nie
                                wstydzilam za zadnego.Dlatego nie zgadzam sie gdy ktos pisze,ze to bydlo.

                                A w ogole nie mam dzis czasu pozdrawiam.
                                • Gość: Sławek Re: Pytania, pytania IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 10:22
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Gość portalu: Sławek napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                  > >
                                  > > > tombiasz napisał:
                                  > > >
                                  > > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                  > > > >
                                  > > > > > hania_76 napisała:
                                  > > > > >
                                  > > > > > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > > Wytlumaczysz mi w koncu jak maja zyc ludzie pozba
                                  > wieni
                                  > > nie
                                  > > > ze sw
                                  > > > > ojej
                                  > > > > > winy
                                  > > > > > > > srodkow do zycia?
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > Aniu, a odpowiesz na pytanie, skąd ma prezes wziąć pie
                                  > niądz
                                  > > e jak
                                  > > > ich
                                  > > > > nie m
                                  > > > > > a?
                                  > > > > >
                                  > > > > >
                                  > > > > >
                                  > > > > > Skoro nie ma pieniedzy to powinien zrezygnowac ze stanowisk
                                  > a ogl
                                  > > osic
                                  > > > > bankructwo
                                  > > > > >
                                  > > > > > i nie obiecywac ludziom .
                                  > > > > >
                                  > > > > >
                                  > > > >
                                  > > > > Aniu odnoszę wrażenie, że jak ty pracowałaś w Polsce to był jesz
                                  > cze g
                                  > > łębok
                                  > > > i
                                  > > > > PRL.
                                  > > > > Teraz nie ma centrali która w razie problemów wyciąga pomocną dł
                                  > oń. T
                                  > > eraz
                                  > > > > każdy zakład radzi sobie sam. Powody na nieogłaszanie bankructwa
                                  > mogą
                                  > > być
                                  > > > > rózne. Np nadzieja na dobry kontrakt, należności które mogą spły
                                  > nąć w
                                  > > każd
                                  > > > ej
                                  > > > > chwili a nie spływają już od miesięcy. Ogłoszenie bankructwa jes
                                  > t
                                  > > > > ostatecznością dzięki której te wspominiane przez ciebie dzieci
                                  > tym b
                                  > > ardzi
                                  > > > ej
                                  > > > > nie będą miały co jeść.
                                  > > >
                                  > > >
                                  > > > Tylko powiedz mi czy mozesz najesc sie nadzieja?Pytam juz ktoras osob
                                  > e z
                                  > > kolei
                                  > > > i nikt mi nie odpowiada.
                                  > > > Kazdy pisze o zakladzie o prezesie a nikt nie pisze co maja robic lud
                                  > zie
                                  > > > pozbawieni srodkow do zycia.
                                  > > > Cos tu nie gra i trzeba to zmienic.
                                  > >
                                  > > A czemu Ty nas o to pytasz? Ale ja Ci odpowiem.
                                  > > Może zaprosisz ich do siebie i znajdziesz im jakąś pracę albo ich wyżywisz
                                  > ?
                                  > > Jak nie masz pomysłu oprócz tego , że Państwo musi im dać pieniądze, to
                                  > > dziękuję Ci za rady. W Polsce już w tym kierunku działa Lepper. I on od
                                  > Ciebie
                                  > >
                                  > > jest mądrzejszy, bo wie gdzie są potrzebne w pieniądze - leżą w bankach.
                                  > Fajnie
                                  > >
                                  > > tak narzekać i domagać się sprawiedliwościm społecznej dla bliżnich. Może
                                  > więc
                                  > > zobowiązałbyś się , że ze swojej pensji czy też zasiłku oddasz 10% dla ta
                                  > k
                                  > > pokrzywdzonych przez Państwo, czyli w jakimś tam ułamku przeze mnie. Mnie
                                  > na
                                  > to
                                  > >
                                  > > niestety niestać.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Jazkie panstwo?Odra i stocznia to zaklady ponoc sprywatyzowane.
                                  > A ja dawalam juz kilka propozycji zeby przyjechalo do mnie popracowac pare
                                  > osob za darmo tak jak w Polsce.
                                  >
                                  > Co do zalatwiania pracy Polakom zawsze pomagam w miare mozliwosci.Nigdy sie
                                  nie
                                  >
                                  > wstydzilam za zadnego.Dlatego nie zgadzam sie gdy ktos pisze,ze to bydlo.
                                  >
                                  > A w ogole nie mam dzis czasu pozdrawiam.
                                  Chyba jednak jesteś chora.
                                  Kto pracuje w Polsce za darmo?
                                  Swoją drogą jesteś bardzo hojna . Czy dasz przynajmniej coś zjeść i napić
                                  się, czy też mamy przywieżć puszki i wadę mineralną?
                                  • Gość: Ania Re: Pytania, pytania i odpowiedzi Slaweczku IP: *.upc.chello.be 10.08.02, 11:02


                                    > . Swoją drogą jesteś bardzo hojna . Czy dasz przynajmniej coś zjeść i napić
                                    > się, czy też mamy przywieżć puszki i wadę mineralną?

                                    Jestem tak hojna jak sa hojni wlasciciele w wielu polskich zakladach.Daja cos
                                    zjesc czy cos sie napic?Czy ludzie sami przynosza puszki i wode mineralna.?
                                    Co za roznica gdzie pracujesz bez pieniedzy?Jak Cie nie oburza to,ze ludzie
                                    pracuja bez pieniedzy w Polsce to dlaczego oburzasz sie by pracowali za darmo w
                                    Belgii?
                                    Ja tez mam nadzieje,ze moja firma wyjdzie na prosta ,moze kiedys zaplace?Trzeba
                                    mnie tylko zrozumiec.
                                    • Gość: Sławek Re: Pytania, pytania i odpowiedzi Slaweczku IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 12:34
                                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                                      >
                                      >
                                      > > . Swoją drogą jesteś bardzo hojna . Czy dasz przynajmniej coś zjeść i nap
                                      > ić
                                      > > się, czy też mamy przywieżć puszki i wadę mineralną?
                                      >
                                      > Jestem tak hojna jak sa hojni wlasciciele w wielu polskich zakladach.Daja cos
                                      > zjesc czy cos sie napic?Czy ludzie sami przynosza puszki i wode mineralna.?
                                      > Co za roznica gdzie pracujesz bez pieniedzy?Jak Cie nie oburza to,ze ludzie
                                      > pracuja bez pieniedzy w Polsce to dlaczego oburzasz sie by pracowali za darmo
                                      w
                                      >
                                      > Belgii?
                                      > Ja tez mam nadzieje,ze moja firma wyjdzie na prosta ,moze kiedys zaplace?
                                      Trzeba
                                      >
                                      > mnie tylko zrozumiec.

                                      O czym my mówimy ? Chyba nikt nie pracuje za darmo. No może idiota.Nie wiem jak
                                      w Belgii.Potrafisz tylko narzekać. Ale chyba tak Ci dyktują hormony. A na to
                                      nie mam wpływu.
                        • tombiasz Re: Pytania, pytania 09.08.02, 18:02
                          >
                          > No to jeszcze jedno pytanie masz miec troje dzieci.Co dasz im jesc jak Ci
                          Twoj
                          > szef nie zaplaci.Opowiesz dzieciom na dobranoc bajke o dobrym biednym
                          > szefie,ktory nie ma pieniazkow zeby mamusi zaplacic wiec kolacja drogie
                          > dzieciaczki bedzie jutro albo pojutrze a moze za miesiac?

                          Wtedy dzieciakom mamusia powinna powiedzieć tak: "moja firma bankrutuje, nie
                          płaci mamusi pieniążków ale mamusia jest dorosłą istotą i poszuka innej pracy.
                          Bo tak jak ja wam, drogie dzieci, z pustego nie naleję to prezes też nie
                          wypłaci mi wypłaty z pustego konta. Na tą sytuację ma wpływ głównie recesja i
                          ten obłędny łańcuszek - moja firma nie płaci swoim kontrahentom, nasi
                          kontrahenci nie płacą nam. Ale nie martwcie się drogie dziatki podobno za 20
                          lat osiągniemy poziom naszych zachodnich sąsiadów, i takie troski zostaną wam
                          oszczędzone. No chyba że gdzieś w Polsce odkryjemy złoża ropy naftowej i wtedy
                          okres oczekiwania się skróci"
            • Gość: tomik_na_chwile Re: Wlasnie o to chodzi: Praca=placa, tylko tyle IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 16:29
              >
              > Moj drogi za nim kogos zatrudniam zawsze sie zastanawiam czy bede miala z
              czego
              >
              > zaplacic.Jak ide do sklepu po zakupy to tez sprawdzam czy wystarczy mi
              > pieniedzy.Kupuje to na co mnie stac.

              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • Gość: Cezary Być albo nie być lub bić albo nie bić IP: *.qdnet.pl 09.08.02, 17:55
                Na pytanie Pani Ani co mają robić ludzie pozbawieni pracy można przedstawic im
                dwie alternatywy: być albo nie być i bić albo nie bić. Ostatecznie nie ma
                przymusu aby być lub bić albo nie być lub nie bić. Człowiek jest wolny.
                Pozdrawiam
      • Gość: Cezary Re: WARCHOLY ZE STOCZNI i warchoły z Radomia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 14:50
        indris napisał:

        > Senator Zbigniew Romaszewski słusznie zwrócił uwagę w rozmowie z TVN24, że
        > jeżeli potępia się Szczecin 2002, to powinno sie potępić Radom 1976.
        > NIE pobicie p.Walusia jest prawdziwym problemem, ale bezkarność
        niewypłacania
        > pensji ! I TEGO problemu nie da się zagadać. NIeepłacącym pracodawcom
        dobierze
        > się lud do d..y, jak nie w ten sposób to w inny. Nie będą już czuli się
        > bezpieczni. Za pracę TRZEBA płacić - albo się bać. Jeżeli nie załatwi tego
        > prawo, to załatwią to ludzie, a sposoby już znajdą.
        Otóz nie zgadzam się z Pana podejsciem do tego problemu.Takie rozumowanie to
        rozumowanie oderwane od rzeczywistosci. Kazda firma moze stanąc wobec
        trudnosci ze zbytem swoich produktów i koniecznosci zmiany profilu produkcji,
        restrukturyzacji itp, co wymaga czasu. Załoga i "profsojuzy", jesli są madre,
        powinny w trosce o zachowanie miejsc pracy wspólnie uzgodnic ograniczenia płac
        na pewien okres, a nie bic prezesów. Niestety ci głupi robole i ich przywódcy
        związkowi z bozej łaski są wykorzystywani przez politykierów róznych maści:
        Lepperów, Rydzyków, Krzaklewskich, Millerów, których los roboli naprawdę nic
        nie obchodzi. Na zmądrzenie roboli potrzeba duzo czasu, dziesięcioleci raczej.
        Napędzanie strachu inwestorom nic tu nie da, bo inwestorzy pójda gdzie
        indziej, a robole kapitału nie mają.
        • Gość: mały Re: WARCHOLY ZE STOCZNI_prezesie kup pan pistolet IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 18:29
          Gość portalu: Cezary napisał(a):

          > Otóz nie zgadzam się z Pana podejsciem do tego problemu.Takie rozumowanie to
          > rozumowanie oderwane od rzeczywistosci. Kazda firma moze stanąc wobec
          > trudnosci ze zbytem swoich produktów i koniecznosci zmiany profilu
          produkcji,
          > restrukturyzacji itp, co wymaga czasu. Załoga i "profsojuzy", jesli są
          madre,
          > powinny w trosce o zachowanie miejsc pracy wspólnie uzgodnic ograniczenia
          płac
          > na pewien okres, a nie bic prezesów. Niestety ci głupi robole i ich
          przywódcy
          > związkowi z bozej łaski są wykorzystywani przez politykierów róznych maści:
          > Lepperów, Rydzyków, Krzaklewskich, Millerów, których los roboli naprawdę nic
          > nie obchodzi. Na zmądrzenie roboli potrzeba duzo czasu, dziesięcioleci
          raczej.
          > Napędzanie strachu inwestorom nic tu nie da, bo inwestorzy pójda gdzie
          > indziej, a robole kapitału nie mają.

          W moim mieście też była taka sytuacja w czasie prywatyzacji. Robolom nie
          spodobało się że prezes wykupionego przedsiębiorstwa redukuje załogę i chcieli
          go wywieźć na taczkach. Z tym że facet był dosyć krewki - wyciągnął pistolet i
          zaczął strzelać w sufit. Mutanty się przestraszyły i uciekły. Ile potem było
          zamieszania - płaczu w mediach - "Prezes przestępca" itd. Jak się okazało
          decyzje prezesa były słuszne. Firma świetnie prosperuje do dzisiaj - dzięki
          cięciom prezesa odniosła sukces - być może gdyby się wtedy ugiął i robole
          przejeliby inicjatywę to już by była tylko wspomnieniem. Prezes nie jest
          jednak lubiany - wymaga ażeby pracowano, obcina premię za niedokładnie
          wykonaną pracę, wyrzuca jeśli pracownik zostanie przyłapany na nietrzeźwości
          bądź kradzieży. Takich prezesów się nie lubi. I w razie jakiś niepowodzeń na
          pewno znajdzie się zgraja gotowa by go zlinczować - ale jak pamiętacie Prezes
          jest krewki, nie da się upodlić i na pewno odstrzeli łeb jakiemuś idiocie, i
          dobrze zrobi.
          • Gość: adam Re: WARCHOLY ZE STOCZNI_prezesie kup pan pistolet IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 09.08.02, 18:55
            Gość portalu: mały napisał(a):

            > Gość portalu: Cezary napisał(a):
            >
            > > Otóz nie zgadzam się z Pana podejsciem do tego problemu.Takie rozumowanie
            > to
            > > rozumowanie oderwane od rzeczywistosci. Kazda firma moze stanąc wobec
            > > trudnosci ze zbytem swoich produktów i koniecznosci zmiany profilu
            > produkcji,
            > > restrukturyzacji itp, co wymaga czasu. Załoga i "profsojuzy", jesli są
            > madre,
            > > powinny w trosce o zachowanie miejsc pracy wspólnie uzgodnic ograniczenia
            > płac
            > > na pewien okres, a nie bic prezesów. Niestety ci głupi robole i ich
            > przywódcy
            > > związkowi z bozej łaski są wykorzystywani przez politykierów róznych maści
            > :
            > > Lepperów, Rydzyków, Krzaklewskich, Millerów, których los roboli naprawdę n
            > ic
            > > nie obchodzi. Na zmądrzenie roboli potrzeba duzo czasu, dziesięcioleci
            > raczej.
            > > Napędzanie strachu inwestorom nic tu nie da, bo inwestorzy pójda gdzie
            > > indziej, a robole kapitału nie mają.
            >
            > W moim mieście też była taka sytuacja w czasie prywatyzacji. Robolom nie
            > spodobało się że prezes wykupionego przedsiębiorstwa redukuje załogę i
            chcieli
            > go wywieźć na taczkach. Z tym że facet był dosyć krewki - wyciągnął pistolet
            i
            > zaczął strzelać w sufit. Mutanty się przestraszyły i uciekły. Ile potem było
            > zamieszania - płaczu w mediach - "Prezes przestępca" itd. Jak się okazało
            > decyzje prezesa były słuszne. Firma świetnie prosperuje do dzisiaj - dzięki
            > cięciom prezesa odniosła sukces - być może gdyby się wtedy ugiął i robole
            > przejeliby inicjatywę to już by była tylko wspomnieniem. Prezes nie jest
            > jednak lubiany - wymaga ażeby pracowano, obcina premię za niedokładnie
            > wykonaną pracę, wyrzuca jeśli pracownik zostanie przyłapany na nietrzeźwości
            > bądź kradzieży. Takich prezesów się nie lubi. I w razie jakiś niepowodzeń na
            > pewno znajdzie się zgraja gotowa by go zlinczować - ale jak pamiętacie Prezes
            > jest krewki, nie da się upodlić i na pewno odstrzeli łeb jakiemuś idiocie, i
            > dobrze zrobi.

            Prezentuj bron - PAL - i w leb.
            Masz racje - U nas panuje czesto nierobstwo. Cos z tym trzeba zrobic.

          • Gość: Spartakus Re: WARCHOLY ZE STOCZNI_prezesie kup pan pistolet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 01:37
            Przyjdzie czas i na prezesa z pistoletem. Wpierw przestrzeli mu sie kolano, a
            pozniej czaszke. Wszystkie cwaniaki, krwiopijcy nie moga sie czuc juz
            bezpiecznie. Gniew pracownikow narasta. Ktos kto chce zyc z pracy cudzych rak
            musi nie tylko kupic sobie pistolet, chuba tylko wujek "Sam" moze mu pomoc.
            Smierc burzujom!!!!
            • Gość: adam Re: WARCHOLY ZE STOCZNI_prezesie kup pan pistolet IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 10.08.02, 02:26


              Gość portalu: Spartakus napisał(a):

              > Przyjdzie czas i na prezesa z pistoletem. Wpierw przestrzeli mu sie kolano,
              a
              >
              > pozniej czaszke. Wszystkie cwaniaki, krwiopijcy nie moga sie czuc juz
              > bezpiecznie. Gniew pracownikow narasta. Ktos kto chce zyc z pracy cudzych rak
              > musi nie tylko kupic sobie pistolet, chuba tylko wujek "Sam" moze mu pomoc.
              > Smierc burzujom!!!!

              Dzieki Bogu takich tacy zapamietali socjalisci jak ty nie maja juz wplywu na
              polityke.
              Gdy taki dzien nadejdzie wyjde pierwszy na ulice i zaprotestuje.
              • Gość: Spartakus Re: WARCHOLY ZE STOCZNI_prezesie kup pan pistolet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 03:00
                Gość portalu: adam napisał(a):

                >
                >
                > Gość portalu: Spartakus napisał(a):
                >
                > > Przyjdzie czas i na prezesa z pistoletem. Wpierw przestrzeli mu sie kola
                > no,
                > a
                > >
                > > pozniej czaszke. Wszystkie cwaniaki, krwiopijcy nie moga sie czuc juz
                > > bezpiecznie. Gniew pracownikow narasta. Ktos kto chce zyc z pracy cudzych
                > rak
                > > musi nie tylko kupic sobie pistolet, chuba tylko wujek "Sam" moze mu pomoc
                > .
                > > Smierc burzujom!!!!
                >
                > Dzieki Bogu takich tacy zapamietali socjalisci jak ty nie maja juz wplywu na
                > polityke.
                > Gdy taki dzien nadejdzie wyjde pierwszy na ulice i zaprotestuje.

                A protestuj sobie ramolu, moze nie maja wplywu na polityke, ale w morde juz
                zaczeli dawac. Pracodawco - zanim okradniesz pracownika pomysl dwa razy.
                Stoczniowiec czai sie za rogiem he - he
        • Gość: czapski Re: WARCHOLY ZE STOCZNI i warchoły z Radomia IP: *.net.szczecin.pl 10.08.02, 23:38
          wypowiadasz sie choc nie masz poejcia o sytuacji- p. Walus nie wyplaca 5
          miesiecy pensji, zwodzac non stop pracownikow ze pieniadze beda jutro lub w
          przyszlym tygodniu- czy to nie jest OSZUSTWo. Ja mam poglądy konserwatywno-
          liberalne, ale tą sytuacje moge obserwowac z bliska i duzo bardziej oburza
          mnie zachowanie prezesow tych spolek niz ich pracownikow
    • hungar Wydarzenia w stoczni to węgierski spisek 09.08.02, 21:14
      Wydarzenia w stoczni to węgierski spisek mający na celu ośmieszenie NAS -
      PRAWDZIWYCH POLAKÓW!!!
      Nie dajcie się bracia stoczniowcy!
    • Gość: Wiadomosc WOLA LUDU IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.08.02, 03:42
      To co sie stalo bylo zgodne z prawem Demokracji,ustrojem stworzonym dla
      wiekszosci i prostego LUDU.
      Dlatego jesli LUD zechce linczowac to ma do tego prawo.
      Na tym polega Demokracja czyli rzady Demosu....LUDU.......
      A wola ludu w Demokracji jest wyzej niz jakies tam Prawo ( durne
      zreszta........) itp. wymysly waskich
      elitek......

      CZYM JEST PRAWO ? TO WOLA LUDU !
      BO TO LUD TWORZY PRAWO ( i ciagle go zmienia )
      • Gość: adam Re: WOLA LUDU IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 10.08.02, 13:44
        Gość portalu: Wiadomosc napisał(a):

        > To co sie stalo bylo zgodne z prawem Demokracji,ustrojem stworzonym dla
        > wiekszosci i prostego LUDU.
        > Dlatego jesli LUD zechce linczowac to ma do tego
        prawo.
        >
        > Na tym polega Demokracja czyli rzady
        Demosu....LUDU.......
        >
        > A wola ludu w Demokracji jest wyzej niz jakies tam Prawo ( durne
        > zreszta........) itp. wymysly waskich
        >
        elitek......
        >
        >

        >
        > CZYM JEST PRAWO ? TO WOLA
        LUDU !
        > BO TO LUD TWORZY PRAWO ( i ciagle go zmienia )

        Bzdury opowiadasz - to wprawdzie prawda ze lud tworzy prawo (juz sama
        terminologia jest socjalistyczna, zob. przepisy tzw. konsytucji PRL-U), ale kto
        decyduje ? Wiekszosc decyduje w semokracji. Gwaranuje Ci, ze wiekszosc Polakow
        nie popiera linczu i samosadow. (zob. badania na ten temat przeprowadzone
        przez "Wiadomosci")

        Zatem powstaje pytanie: Powinnismy sie podporzadkowac mniejszosci gburow i
        bandziorow, ktorych ty nazywasz ludem.
        Jezeli ten, w twojej terminologii, lud zadecyduje pod wplywem alkoholu zeby cie
        wykastrowac - podporzadkujesz sie ich decyzji. Zgodnie z tym co mowisz pewnie
        nalezy sie podporzadkowac woli "Ludu".

        Ja wowczas wyraze na pewno ubolewanie z powodu wygasniecia Twojego
        socjalistycznego klanu!!

        P.S. Prawo pozytywne zostalo sprecyzowane przez ekspertow, poniewaz zwykly
        zjadacz chleba nie ma tym pojecia.
        Dzieki temu prawo nikt nie przyjdzie do twojego domu i nie strzeli ci w leb z
        mysla, ze i tak nikt mu nic nie zrobi.
        Pomysl nad tym przykladem i zastanow sie co piszesz.
        Takich farmazonow nie czytalem juz dawno.
        NO ale nie zniechecaj sie - wysoko sobie cenie wolnosc mysli, slowa i prasy.
        Nawet wtedy gdy przyjedziesz mnie z twoimi towarzyszami zlinczowac nie odstapie
        od tej moim zdaniem slusznej krytyki.
        • Gość: Wiadomosc Re: WOLA LUDU IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 10.08.02, 17:07
          Gość portalu: adam napisał(a)
          >
          > Bzdury opowiadasz - to wprawdzie prawda ze lud tworzy prawo (juz sama
          > terminologia jest socjalistyczna, zob. przepisy tzw. konsytucji PRL-
          U)

          WIADOMOSC : terminologia socjalistyczna wystepuje wszedzie w
          UE ,socjaldemokratyczna dokladnie mowiac. A w PRL nie bylo Socjalizmu w
          polityce.,


          ale kto
          >
          > decyduje ? Wiekszosc decyduje w semokracji. Gwaranuje Ci, ze wiekszosc
          Polakow
          > nie popiera linczu i samosadow. (zob. badania na ten temat przeprowadzone
          >
          przez "Wiadomosci")

          WIADOMOSC : tkzw. wiekszosc jest zawsze bierna,zreszta samosady i lincze
          uprawiaja wszyst,kie ustroje,pozatym nie placacych pensji biznesmenow trzeba
          uteperowac tak czy inaczej........
          >

          > Zatem powstaje pytanie: Powinnismy sie podporzadkowac mniejszosci gburow i
          > bandziorow, WIADOMOSC : czyli biznesmenow i prywaciazy,ktorzy lamia PRAWO (
          kodeks pracy,oszukuja na podatkach,wyzyskuja
          robotnikow )

          ktorych ty nazywasz
          ludem.
          WIADOMOSC : biznesmeni to pijawki na ciele LUDU.......trzeba je ciagle
          pilnowac i karcic......tak jest wszedzie w socjaldemokratycznej UE !


          > Jezeli ten, w twojej terminologii, lud zadecyduje pod wplywem alkoholu zeby
          cie
          > wykastrowac - podporzadkujesz sie ich decyzji. Zgodnie z tym co mowisz pewnie
          > nalezy sie podporzadkowac woli "Ludu".
          >
          > Ja wowczas wyraze na pewno ubolewanie z powodu wygasniecia Twojego
          > socjalistycznego
          klanu!!

          WIADOMOSC : coz jajca i ruchanie to w zyciu nie wszystko......)))))))
          >
          > P.S. Prawo pozytywne zostalo sprecyzowane przez
          ekspertow,

          WIADOMOSC : raczej ideologow konkretnych antyspolecznych partii
          liberalnych i nacjonalistyczno-
          klerykalnych........

          poniewaz zwykly
          > zjadacz chleba nie ma tym
          pojecia.
          WIADOMOSC : zwykly zjadacz chleba nie ma pojecia takze o broni
          nuklearnej,co nie znaczy,ze moze przeciw niej protestowac.


          > Dzieki temu prawo nikt nie przyjdzie do twojego domu i nie strzeli ci w leb
          z
          > mysla, ze i tak nikt mu nic nie
          zrobi.

          WIADOMOSC : mylisz sie ,pozatym prawo w Polsce lamia biznesmeni i pracodqwcy
          nie placac na czas za prace.......to zlodzieje ( biznesmenow powinno sie za to
          karac ! )


          > Takich farmazonow nie czytalem juz dawno.
          WIADOMOSC : to po co je piszesz......?

          > Nawet wtedy gdy przyjedziesz mnie z twoimi towarzyszami zlinczowac nie
          odstapie
          > od tej moim zdaniem slusznej
          krytyki.

          WIADOMOSC : wlasnie twoim zdaniem,ale nie LUDU........a zyjemy w Demokracji
          czyli rzadach
          tlumu.......
          ps. to pracodawcy i anty-robotniczy rzad ( podobnie jak ten w ZSRR i
          PRL ) prowokuje zajscia tego typu jak w Szczecinie......
          >
          • Gość: adam Re: WOLA LUDU IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 11.08.02, 16:49
            Gość portalu: Wiadomosc napisał(a):

            > Gość portalu: adam napisał
            (a)
            >
            > >
            > > Bzdury opowiadasz - to wprawdzie prawda ze lud tworzy prawo (juz sama
            > > terminologia jest socjalistyczna, zob. przepisy tzw. konsytucji PRL-
            >
            U)
            >
            >

            >
            > WIADOMOSC : terminologia socjalistyczna wystepuje wszedzie w
            > UE ,socjaldemokratyczna dokladnie mowiac. A w PRL nie bylo Socjalizmu w
            >
            polityce.,
            >
            >

            >
            >

            > ale kto
            > >
            > > decyduje ? Wiekszosc decyduje w semokracji. Gwaranuje Ci, ze wiekszosc
            > Polakow
            > > nie popiera linczu i samosadow. (zob. badania na ten temat przeprowadzone
            > >
            >
            przez "Wiadomosci")
            >
            >

            >
            > WIADOMOSC : tkzw. wiekszosc jest zawsze bierna,zreszta samosady i
            lincze
            >
            > uprawiaja wszyst,kie ustroje,pozatym nie placacych pensji biznesmenow trzeba
            > uteperowac tak czy inaczej........
            > >
            >

            >
            > > Zatem powstaje pytanie: Powinnismy sie podporzadkowac mniejszosci gburo
            > w i
            > > bandziorow, WIADOMOSC : czyli biznesmenow i prywaciazy,ktorzy lamia PRAWO
            > (
            > kodeks pracy,oszukuja na podatkach,wyzyskuja
            >
            robotnikow )
            >
            >

            >
            > ktorych ty nazywasz
            >
            ludem.
            >
            > WIADOMOSC : biznesmeni to pijawki na ciele LUDU.......trzeba je
            ciagle
            > pilnowac i karcic......tak jest wszedzie w socjaldemokratycznej UE !
            >

            >
            >

            >
            > > Jezeli ten, w twojej terminologii, lud zadecyduje pod wplywem alkoholu ze
            > by
            > cie
            > > wykastrowac - podporzadkujesz sie ich decyzji. Zgodnie z tym co mowisz pew
            > nie
            > > nalezy sie podporzadkowac woli "Ludu".
            > >
            > > Ja wowczas wyraze na pewno ubolewanie z powodu wygasniecia Twojego
            > > socjalistycznego
            >
            klanu!!
            >
            >

            >
            > WIADOMOSC : coz jajca i ruchanie to w zyciu nie wszystko......)))))))
            > >
            > > P.S. Prawo pozytywne zostalo sprecyzowane przez
            >
            ekspertow,
            >
            >

            >
            > WIADOMOSC : raczej ideologow konkretnych antyspolecznych partii
            > liberalnych i nacjonalistyczno-
            >
            klerykalnych........
            >
            >

            >
            > poniewaz zwykly
            > > zjadacz chleba nie ma tym
            >
            pojecia.
            >
            > WIADOMOSC : zwykly zjadacz chleba nie ma pojecia takze o broni
            > nuklearnej,co nie znaczy,ze moze przeciw niej protestowac.
            >

            >
            >

            >
            > > Dzieki temu prawo nikt nie przyjdzie do twojego domu i nie strzeli ci w l
            > eb
            > z
            > > mysla, ze i tak nikt mu nic nie
            >
            zrobi.
            >
            >

            >
            > WIADOMOSC : mylisz sie ,pozatym prawo w Polsce lamia biznesmeni i pracodqwcy
            > nie placac na czas za prace.......to zlodzieje ( biznesmenow powinno sie za
            to
            > karac ! )
            >

            >
            >

            >
            > > Takich farmazonow nie czytalem juz dawno.
            >
            > WIADOMOSC : to po co je piszesz......?
            >

            >
            > > Nawet wtedy gdy przyjedziesz mnie z twoimi towarzyszami zlinczowac ni
            > e
            > odstapie
            > > od tej moim zdaniem slusznej
            >
            krytyki.
            >
            >

            >
            > WIADOMOSC : wlasnie twoim zdaniem,ale nie LUDU........a zyjemy w
            Demokracji
            >
            > czyli rzadach
            >
            tlumu.......
            >
            > ps. to pracodawcy i anty-robotniczy rzad ( podobnie jak ten w ZSRR i
            > PRL ) prowokuje zajscia tego typu jak w Szczecinie.....
            --------------------------------------------------
            Trudno mi jest komentowac twoje wypowiedzi.
            Musialbym kazde twoje zdanie poddac krytyce. Wydaje mi sie, ze dla zasady
            probujesz cookolwiek napisac, choc czesto nie ma to sensu.

            Przyklad:

            1. "biznes to pijawki na ciele ludu" - sektor prywatne to ponad 60 % wszystkich
            firm w Polsce. Czy to pijawki ? Zasanow sie ! Te "pijawki" zatrudniaja ponad 80
            % wszystkich pracujacych w Polsce.

            2. Co do prawa: Chyba nie zdajesz sobie sprawe z tego kto stanowi prawo w PL,
            to sejm i senat + prezydent.
            Wiekszosc parlamentarna reprezentujaca weikszosc spoleczenstwa, a nie jak
            mowisz partiel klerykalne i liberalne. Ty albo nie widzisz rzeszyistosci, albo
            oslepiony zostales jakas ideologia.
            Nalezy ci tylko wspolczuc.

            3. Pamietaj o jednym: w niedalekiej przyszlosci akceptacja linczu moze dotknac
            ciebie osobiscie.
            Chcialbym zobaczyc jak twoje poglady rozsypuja sie podczas gdy ty skopany i
            obrzucony jajkami weiziony jestes na taczkach.
            Czy wowczac mowilbys o wladzy ludu i prawie do samosadu czy linczu.
            Twoje poglady nie tylko odstaja od zrozumienia demokracji, ale sa jej
            przeciwne.
            Nie zrozumiales na czym polega demokracja, choc mowisz o rzadach ludu.
            • Gość: Wiadomosc Re: WOLA LUDU IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.02, 18:00
              Gość portalu: adam napisał(a):

              > --------------------------------------------------
              > Trudno mi jest komentowac twoje wypowiedzi.
              > Musialbym kazde twoje zdanie poddac krytyce. Wydaje mi sie, ze dla zasady
              > probujesz cookolwiek napisac, choc czesto nie ma to
              sensu.

              WIADOMOSC : sam jestes jelopie glupi i niewyksztalcony i nie rozumiesz,ze to
              pracodawcy zlamali Prawo Pracy nie wyplacajac pensji robolom. Dlatego robole
              wymierzyli im sprawiedliwosc za to,ze zostali okradzeni. Na Zachodzie juz dawno
              Policja zajelaby sie takimi pracodawcami......Nie pobito niewinnego czlowieka
              tylko pracodawce oszusta lamiacego Prawo Polskie i niszczacego ludzi-roboli !
              >


              > Przyklad:
              > 1. "biznes to pijawki na ciele ludu" - sektor prywatne to ponad 60 %
              wszystkich
              > firm w Polsce. Czy to pijawki ? Zasanow sie ! Te "pijawki" zatrudniaja ponad
              80 % wszystkich pracujacych w
              Polsce.

              WIADOMOSC : ble,ble,ble.......wiekszosc z nich oszukuje na podatkach czyli
              kradnie,ponadto nie liczy sie z kodeksem pracy i wyplaca pensje robotnikom na
              poziomie glodowym 500/600 zl. ,co jest sprzeczne z Konstytucja ,ktora
              gwarantuje Swiatu Pracy podwyzki. A sami ci zlodzieje jezdza
              mercedesami.......w UE juz dawno policja by sie nimi zajela.
              >


              > 2. Co do prawa: Chyba nie zdajesz sobie sprawe z tego kto stanowi prawo w
              PL,
              > to sejm i senat + prezydent.
              > Wiekszosc parlamentarna reprezentujaca weikszosc
              spoleczenstwa,

              WIADOMOSC : i te organy ustanowily Kodeks Pracy,ktory lamia
              pracodawcy,lamia tez
              konstytucje......


              a nie jak
              > mowisz partiel klerykalne i
              liberalne.
              WIADOMOSC : AWS,ZCHN,UW,PO.....to
              one.......


              Ty albo nie widzisz rzeszyistosci, albo
              > oslepiony zostales jakas ideologia.
              > Nalezy ci tylko
              wspolczuc.

              WIADOMOSC : raczej tobie miernoto,ze nie rozumiesz mechanizmow gospodarczych
              i prawnych w cywilizowanych krajach np. Zachodnich.......
              >
              >

              3. Pamietaj o jednym: w niedalekiej przyszlosci akceptacja linczu moze
              dotknac
              > ciebie osobiscie.
              > Chcialbym zobaczyc jak twoje poglady rozsypuja sie podczas gdy ty skopany i
              > obrzucony jajkami weiziony jestes na taczkach.
              > Czy wowczac mowilbys o wladzy ludu i prawie do samosadu czy
              linczu.

              WIADOMOSC : ciezki idioto,ty piszesz o ataku wiekszosci na niewinna mniejszosc
              lub jednostke( za nic jak np. na Mnie ).......natomiast Ja pisze o slusznym
              ataku tlumu na bandyte ,ktory ich okradal i lamal Prawo Polskie nie wyplacajac
              im pensji. Gdyby to byl niewinny czlowiek,ale nie byl ! Prokuratura tez sie nim
              zajela.......Wniosek z tego iz pracodawcy dla swojego dobra musza placic na
              czas pensje i nie lamac Kodeksu Pracy. Niewolnicy tez sie buntowali przeciwko
              swoim panom,bo tez byli wyzyskiwani........


              > Twoje poglady nie tylko odstaja od zrozumienia demokracji, ale sa jej
              > przeciwne.
              > Nie zrozumiales na czym polega demokracja, choc mowisz o rzadach
              ludu.

              WIADOMOSC : nie to ty nie rozumiesz,ze pracodawca zlamal Konstytucje i
              Prawo wybrane przez Narod demokratycznie I ZA TO ZOSTAL UKARANY ! Jesli elity
              polityczne nie beda wymuszac na pracodawcach Prawa to robotnicy sami im to
              wyprsfaduja ! Tak bylo tez na Zachodzie ! Bezkarnosc pracodawcow musi i bedzie
              ukrucona,zreszta to gwarantuje robolom konstytucja !
              • Gość: Cezary Re: WOLA LUDU IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 18:25
                No i świetnie. Zobaczymy, kto kogo przetrzyma. Robole, z Kodeksem Pracy czy
                pracodawcy. Robole znajda sie na bruku, a pracodawcy sobie poradzą. Ja napewno
                nie zainwestuję w Szczecinie i bede namawiał kogo tylko znam, zeby tez tego
                nie robili. Niech p. Jurczyk i tp. zainwestuja w "Odrę" i inne szczecinskie
                spółki. ZSRR tez nie pomoze, jak i Fidel Castro, bo juz splajtowali.
    • bhpekspert Re: WARCHOLY ZE STOCZNI 10.08.02, 17:13

      Miasto Wisielców-Szczecin

      Miasto wisielców To miasto miało klimat wyjątkowy, odróżniający go od innych.
      Nawet w czasach słusznie minionych czuło się tu Europę, bo stąd do niej rzut
      beretem. Stąd jeździło się, a raczej wypływało, w daleki świat. Tomasz
      Szafirski, właściciel restauracji "Balaton u Eli" w centrum Szczecina, niegdyś
      tłumnie odwiedzanej:

      – Naszymi najlepszymi gośćmi zawsze byli stoczniowcy, rybacy z
      dalekomorskiego "Gryfa", portowcy, dziennikarze. Balowali ostro, z fantazją,
      żeby odreagować całotygodniową harówę. Czuli się jak prawdziwe paniska. Tyrali
      po dwie zmiany ciurkiem, ale za ciężką kasę. Umieli się bawić. Dziś żal gadać –
      puchy! Knajpa jest do sprzedania. Nie wiem, co po niej będzie, pewnie kaplica
      albo muzeum. A gdzie dziś spotkać marynarzowe, laski cudownej urody spacerujące
      z dziećmi w wózeczkach, spoglądające pożądliwie na chłopaków? Marynarz z
      Polskiej Żeglugi Morskiej to był dopiero men! Taki Leszek Bałdys, postać
      niegdyś bardzo znana w marynarskim światku Szczecina, steward na tak zwanym
      moście węglowym do Skandynawii (słowo most oznacza, że statki z polskim węglem
      zapierdalały przez Bałtyk jak tramwaje) – zwykł wpadać do Zakopanego na weekend
      swoją amerykańską furą ze swą piękną kobietą. Stawał w "Orbisie", wypijał parę
      wódek, zwoływał wszystkich kelnerów. Kazał im podawać sobie miskę i lać do niej
      najdroższy szampan, jaki mieli w knajpie hotelowej. Zdejmował buciory, wsadzał
      nogi do michy i wrzeszczał: "Patrzcie, kurwa, marynarz ze Szczecina przyjechał,
      nogi sobie moczy, marynarz się bawi!". Polscy majtkowie byli wspaniałymi
      klientami burdeli Hamburga; na słynnej St. Pauli ciecie w liberiach przed
      wejściem do pornokabaretów nisko im się kłaniali. Dziś statki PŻM – resztki
      pozostałe po polskiej flocie – pływają pod tanimi banderami Wysp Dziewiczych,
      Mozambiku i czort wie, pod jakimi jeszcze. Dopiero od niedawna marynarzowe
      dostają w miarę regularnie wypłaty za swych chłopów, którzy są w morzu. Kona
      stocznia. Jeszcze zipią porty w Szczecinie i Świnoujściu. O większych
      przeładunkach nawet się nie wspomina, bo co ładować na statki? Chyba że
      odbywają się manewry NATO i wojskowi przywożą statkami swoje opancerzone
      zabawki, swoje żarcie, kucharzy i sanitariuszy. Wówczas port szczeciński budzi
      się z drętwoty. * * * Życie w Szczecinie ostro potaniało. W tym roku od
      stycznia do maja 100 osób popełniło samobójstwo. Tyle, ile w całym ubiegłym. 90
      proc. tych, którym odechciało się żyć, stanowią mężczyźni. Młodzi i w średnim
      wieku. Ale tak samo wstrząsające są samobójstwa starych kobiet, ponad 80-
      letnich, skaczących z okien na beton. Nie miały po co i za co żyć, nie miały na
      czynsz za stare i wielkie, poniemieckie mieszkania, w których wegetowały same,
      ogłupiałe ze smutku. Policyjna statystyka podaje, że przyczyną desperackich
      kroków są "nieporozumienia rodzinne". W przypadku mężczyzn - samobójców kryje
      się za tym brak pracy i pieniędzy na utrzymanie najbliższych, utrata pozycji
      głowy rodziny. To na takim tle dochodzi do nieporozumień w małżeństwach.
      Najczęstszym sposobem odbierania sobie życia jest sznur. Wisielcy mają ulubione
      miejsca, np. park przy ul. Gorkiego, gdzie przed wojną był cmentarz żydowski.
      Skaczący z ostatnich pięter wieżowców wybierają osiedle imienia gen.
      Zawadzkiego (Aleksandra – nazwa jakimś cudem pozostała). Tam mieszkają
      stoczniowcy. Sklep monopolowy przy Stoczni nosi nazwę "Desperados". Przypadek
      czy ironia losu? Coraz częściej policja wzywana jest do frustratów
      spacerujących na krawędziach dachów. Niekiedy policyjnym negocjatorom i
      antyterrorystom udaje się zapobiec tragediom, ale są to sukcesy rzadkie. * * *
      Za rządów koalicji AWS i UW w Szczecinie dokonały żywota: – Przedsiębiorstwo
      Połowów i Usług Rybackich "Gryf" – na bruku wylądowało ponad 1,5 tysiąca ludzi.
      Resztka po dawnym "Gryfie", firmie która miała potężną flotę trawlerów i duże
      lądowe przetwórnie ryb. Dawała pracę kilku tysiącom rodzin szczecińskich. –
      duma Szczecina, stocznia, właśnie ogłosiła upadłość; – Zdechła fabryka włókien
      syntetycznych i kaset magnetofonowych "Wiskord" przysparzając ok. 2 tysięcy
      bezrobotnych; – "Unikon" od dawna nie produkuje kontenerów dla statków. Spółka,
      która powstała na bazie tamtej firmy, również upada; – Padają szwalnie:
      dżinsów – "Odra", i damskich ciuchów – "Dana". O małych zdechłych firmach,
      sklepach, zakładach usługowych nie ma co wspominać. W mieście widać pełno
      szyldów na zamkniętych sklepach: "Na sprzedaż", "Do wynajęcia". Nikt tych
      lokali nie kupi, nikt nie wynajmie. W budżecie miasta w tym roku po stronie
      dochodów zabraknie 8 mln zł z tytułu niezapłaconego podatku od nieruchomości.
      Głównie przez Stocznię Szczecińską. Niemal całkowicie ustała sprzedaż mieszkań
      komunalnych ich lokatorom. W portowym i niegdyś bogatym mieście ludzie nie mają
      forsy na takie luksusy. Gdy padły pobliskie targowiska przygraniczne – kolejne
      rodziny w mieście zostały bez środków do życia lub poszły prosto na garnuszek
      ośrodka pomocy społecznej. Zwiększyła się za to liczba kościołów, np. w
      dzielnicy Niebuszewo co 100 metrów jest placówka Pana B. Zatrudnienie tam
      personelu wzrasta, Powiatowy Urząd Pracy nie zarejestrował bezrobotnych księży.
      Nigdy. * * * Ze statystyki Wojewódzkiego Urzędu Pracy – bezrobocie w Szczecinie
      na koniec kwietnia 2002 r.: 24 346 osób pozostających bez pracy, 3043
      uprawnionych do zasiłku, 5218 bezrobotnych w wieku 18–24 lata, 1072
      pozostających bez pracy absolwentów szkół i uczelni wyższych, 104 proc. –
      przyrost liczby bezrobotnych w porównaniu z poprzednim miesiącem (marcem 2002),
      113,7 proc. – przyrost liczby bezrobotnych w porównaniu z początkiem roku, 12,4
      proc. – stopa bezrobocia w stosunku do liczby czynnych zawodowo. W WUP słyszą
      opinię, że w kolejnych miesiącach tego roku liczba bezrobotnych z pewnością
      będzie rosła. Biorą przede wszystkim pod uwagę zwolnienia w Stoczni
      Szczecińskiej S.A. (przynajmniej połowa z 5,5 tysiąca pracowników), które bez
      wątpienia nastąpią w związku z ogłoszeniem jej upadłości. Bezrobocie wzrosło w
      całej strefie przygranicznej powiązanej gospodarczo ze Szczecinem. W portowym
      Świnoujściu stopa bezrobocia sięgnęła w kwietniu 17,2 proc. * * * Ze statystyki
      szczecińskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie: 1998 r. pomocą objęto 11 969
      rodzin, 1999 r. liczba rodzin objętych pomocą wzrosła do 13 594, 2000 r. było
      już 15 120 rodzin, 2001 r. pomagano 15 900 rodzinom. Wedle oceny pracowników
      MOPR, obecny rok przyniesie wzrost liczby rodzin wymagających pomocy. Czy ją
      otrzymają i jaka to będzie pomoc? Zależy od napływu pieniędzy z kasy miasta (z
      budżetu) i z kasy państwowej – w ramach tzw. zadań zleconych przez
      administrację państwową. Nie wszystkie najuboższe rodziny są objęte
      działalnością MOPR. Bieda bywa ambitna i nie przychodzi sama po zapomogi,
      częściej po prostu nie wie, że taką pomoc można uzyskać. * * * Trzy prokuratury
      rejonowe w Szczecinie: Śródmieście, Zachód i Prawobrzeże z roku na rok
      rozpoczynają coraz więcej śledztw. W roku 2000 – 55 772, rok później – 65 422.
      Podrabiane są karty bankomatowe, przybyło drobnych kradzieży oraz rozbojów,
      napadów na kobiety i wyrywania im torebek. – Nędza, brak perspektyw ożywiają
      bandytyzm – mówi prokurator Anna Gawłowska-Rynkiewicz z Prokuratury Okręgowej w
      Szczecinie. Na jednego prokuratora w Szczecinie przypada 100 śledztw,
      podejmowanych lub w toku. Za 4 miesiące 2002 r. zanotowano 600 spraw więcej niż
      w tym samym czasie przed rokiem. * * * Niedawno z wielką pompą otwierano w
      Szczecinie nowy most na rzece Regalicy. Wstążkę przecinał wódz narodu Leszek
      Miller. Sztuczna była ta uroczystość. Zbudowano zaledwie jedną nitkę mostu,
      nazwanego Mostem Pionierów, co niektórym w głębi kraju może f
    • Gość: czapski WY NIC NIE WIECIE IP: *.net.szczecin.pl 11.08.02, 13:39
      Ludzie z Wawy, Radomia czy Rzeszowa wypowiadaja sie w kwestii, o ktorej maja
      minimalne pojecie. Nie wiecie kim jest pan Walus, tego ze ten facet powinien
      siedziec w wiezieniu, bo bogaci sie oszukujac innych, oszukujac ludzi ktorzy
      nie maja na chleb. Nie wiecie jaki powstal tu uklad mafijny, ktory obejmowal
      lokalnych politkow i wladze takich spolek jak stocznia ( patrz- Marek
      Talasiewicz) i mial na celu tylko wyprowadzenie pieniedzy spolek na prywatne
      konta. I tu nawet nie chodzi o to ze stoczniowcy cierpia glod, tu chodzi o to
      ze widzieli jak panstwo jest slepe na bezczelne oszustwa owych biznesmenow,
      jak oni bogacili sie na ich krzywdzie bezkarnie. Nic dziwnego ze autorytet
      prawa i panstwa upadl calkowicie. Nie popieram przemocy, ale rozumiem poczucie
      bezsilnosci tych ludzi.
      • Gość: Cezary Re: WY NIC NIE WIECIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 16:42
        Gość portalu: czapski napisał(a):

        > Ludzie z Wawy, Radomia czy Rzeszowa wypowiadaja sie w kwestii, o ktorej maja
        > minimalne pojecie. Nie wiecie kim jest pan Walus, tego ze ten facet powinien
        > siedziec w wiezieniu, bo bogaci sie oszukujac innych, oszukujac ludzi ktorzy
        > nie maja na chleb. Nie wiecie jaki powstal tu uklad mafijny, ktory obejmowal
        > lokalnych politkow i wladze takich spolek jak stocznia ( patrz- Marek
        > Talasiewicz) i mial na celu tylko wyprowadzenie pieniedzy spolek na prywatne
        > konta. I tu nawet nie chodzi o to ze stoczniowcy cierpia glod, tu chodzi o
        to
        > ze widzieli jak panstwo jest slepe na bezczelne oszustwa owych biznesmenow,
        > jak oni bogacili sie na ich krzywdzie bezkarnie. Nic dziwnego ze autorytet
        > prawa i panstwa upadl calkowicie. Nie popieram przemocy, ale rozumiem
        poczucie
        > bezsilnosci tych ludzi.
        A Wy Państwo szczeciniacy, którzy wszystko wiecie, wybieracie w wolnych
        wyborach kogo chcecie i do Sejmu i do gminy. Pan jest taki sam jak ci inni.
        Pewnie chciałby Pan, aby te wszystkie sprawy regulowało tajemnicze "PAŃSTWO".
        Czy szwaczki są niepismienne i nie wiedzą do czego mają prawo bedac
        akcjonariuszami "Odry"? Moga przeciez doprowadzić do odwołania p. Walusia i
        wybrać "panią Walusiową" na swoja prezesową. Nie potrafią? Tpo niech sie
        zwróca do Ojca Rydzyka olbo do tomw. Millera..
        • Gość: czapski Re: WY NIC NIE WIECIE IP: *.net.szczecin.pl 11.08.02, 19:32
          sa udzialowcem mniejszosciowym moj drogi
        • Gość: adam Re: WY NIC NIE WIECIE IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 12.08.02, 15:44
          Zasady prawa musza byc przestrzegane bez wzgledu na sytuacje robotnikow.
          To prawo rowniez chroni ich, nie tylko pracodawcow.
          • indris Prawo a sprawiedliwość 12.08.02, 16:14
            Senator Romaszewski powiedział: "...wartością nie jest prawo, tylko wartością
            jest jednak sprawiedliwość. A prawo jest środkiem realizacji tej wartości"
            A jeżeli prawo nie realizuje sprawiedliwości, to dzieje się to co stało się w
            Szczecinie. A następne taczki czekają. Na niewypłacanie pensji zgody nie
            będzie. Im prędzej to władze zrozumieją, tym dla nich lepiej. A nie zrozumieją -
            to znajdą się taczki i dla nich.
            • Gość: adam Re: Prawo a sprawiedliwość IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 12.08.02, 18:41
              indris napisał:

              > Senator Romaszewski powiedział: "...wartością nie jest prawo, tylko wartością
              > jest jednak sprawiedliwość. A prawo jest środkiem realizacji tej wartości"
              > A jeżeli prawo nie realizuje sprawiedliwości, to dzieje się to co stało się w
              > Szczecinie. A następne taczki czekają. Na niewypłacanie pensji zgody nie
              > będzie. Im prędzej to władze zrozumieją, tym dla nich lepiej. A nie
              zrozumieją
              > -
              > to znajdą się taczki i dla nich.

              Jezeli Twoj senator i jemu podobni uwazaja, ze sa uparwnieni do definiowania
              pojecia sprawiedliwosc, to na pewno bedzie to mialo katastrofalne skutki.
              Te zwykle populistyczne hasla maja jednynie na celu zwrocenie na siebie uwagi.

              O jakiej wladzy mowisz ?

              Firma Odra SA jest frima prywatna. Ty jednak idac za ciosem na taczkach
              widzialabys cala wladze. Nie wiem skad ta sympatia do taczek. Czyzbys pracowala
              na budowie. Jezeli tak to tlumaczy to wiele.



          • Gość: Cezary Re: WY NIC NIE WIECIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 20:28
            Gość portalu: adam napisał(a):

            > Zasady prawa musza byc przestrzegane bez wzgledu na sytuacje robotnikow.
            > To prawo rowniez chroni ich, nie tylko pracodawcow.
            Rozważcie moja sytuację. Od czasu do czasu otrzymuje zamówienie na wykonanie
            ekspertyzy lub opracowania opinii na "umowę-zlecenie". Wywiazuję sie z zadania
            wterminie. Na moje honorarium czekam czasami 6 miesięcy albo wiecej, bo
            zleceniodawcy (rózni, prywatni i państwowi) przepraszają za zwłokę motywujac
            to cwilowa utrata płynnosci finansowej. Po pewnym czasie znów proszą o
            wykonanie kolejnego opracowania, a nadal są mi winni. Otóz mam następujace
            wyjscia:1. odmawiać następnych prac do czasu uregulowania zalgłosci, 2.
            przyjąc kolejne zamówienie licząc na to ze może w końcu roku mi zapłacą (tak
            się naogół dzieje, 3. poprosić szczecińskich stoczniowców, aby poszli do
            dłuzników i ich zlinczowali (w tym p. min. Kaczmarka, Piechote i im
            podobnych). Jeszcze jedo wyjscie: zaapelować do Sejmu o uchwalenie kolejnej
            ustawy powołujac się na KARTĘ PRACY.
            Mój znajomy szewc tez chyba zbankrutuje, bo nie zanoszę mu juz butów do
            naprawy, a kupuję nowe. On powinien natomiast zlinczować mnie.
            No to linczujmy się nawzajem.
            Uwielbiam czytać takie dyrdymały jak p. senatora Romaszewskiego i tym
            podobnych.
            • czapski06 Re: WY NIC NIE WIECIE 12.08.02, 22:41
              Jezeli ty nie widzisz roznicy miedzy Szewcem ktoremu nie nosisz butow ( i
              takie masz swiete prawo), a szwaczkami, ktorym ktos nie placi 6 miesiecy za
              WYKONANA pracę, klamiac i zwodząc (pensja i tak 600 zl- czy wg ciebie
              wygorowana?) to MASZ problem
            • czapski06 Re: WY NIC NIE WIECIE 12.08.02, 22:41
              Jezeli ty nie widzisz roznicy miedzy Szewcem ktoremu nie nosisz butow ( i
              takie masz swiete prawo), a szwaczkami, ktorym ktos nie placi 6 miesiecy za
              WYKONANA pracę, klamiac i zwodząc (pensja i tak 600 zl- czy wg ciebie
              wygorowana?) to MASZ problem
              • Gość: a Re: WY NIC NIE WIECIE IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 14.08.02, 00:33
                czapski06 napisał:

                > Jezeli ty nie widzisz roznicy miedzy Szewcem ktoremu nie nosisz butow ( i
                > takie masz swiete prawo), a szwaczkami, ktorym ktos nie placi 6 miesiecy za
                > WYKONANA pracę, klamiac i zwodząc (pensja i tak 600 zl- czy wg ciebie
                > wygorowana?) to MASZ problem.

                Nikt nikomu nie nakazuje pracowac za takie pieniadze. Jezeli sie zanjduja
                chetni, to gdzie tkwi problem.

                • Gość: adam Re: WY NIC NIE WIECIE IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 27.08.02, 17:48
                  precz z bezprawiem
    • Gość: adam Re: WARCHOLY ZE STOCZNI IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 14.08.02, 22:12
      O czym tu piszesz ESBEKU ??????? To nie komuna i Trybuna Ludu!!!!
      • Gość: Marek Re: WARCHOLY ZE STOCZNI IP: 24.83.56.* 15.08.02, 01:06
        Ja bym chcial widziec mine nie jednego cymbala gdyby tak jak stoczniowcom czy
        szwaczka nie placono przez dlugie miesiace.Nie mial by co sobie i rodzinie do
        buzi wlozyc.Tylko nie mowcie mi,ze powinni zmienic zawod (minim.% tak Ci mlodsi)
        A co z Tymi co maja wiecej lat i stazu 20lat.Moze niech sie wytruja co? W gebie
        to ja juz madrych wielu widzialem,a z praktyka to gorzej.Z szacunkiem dla
        szwaczek,stoczniowcow i innych ludzi,ktorych ten problem dotyka.Marek
        • Gość: adam Re: WARCHOLY ZE STOCZNI IP: *.rrze.uni / 172.17.30.* 15.08.02, 02:18
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Ja bym chcial widziec mine nie jednego cymbala gdyby tak jak stoczniowcom czy
          > szwaczka nie placono przez dlugie miesiace.Nie mial by co sobie i rodzinie do
          > buzi wlozyc.Tylko nie mowcie mi,ze powinni zmienic zawod (minim.% tak Ci
          mlodsi
          > )
          > A co z Tymi co maja wiecej lat i stazu 20lat.Moze niech sie wytruja co? W
          gebie
          >
          > to ja juz madrych wielu widzialem,a z praktyka to gorzej.Z szacunkiem dla
          > szwaczek,stoczniowcow i innych ludzi,ktorych ten problem dotyka.Marek


          Nikt nie neguje trudnej sytuacji pracownikow.
          Uwazam jednak, ze rozwiazywanie problemow tych pracownikow nie powinno odbywac
          sie przy pomocy linczu i samosadow.
          Jak widac po przykladzie "Odry" takie postepowanie nie rozwiaze zaistnialego
          problemu.
          Truno jednak sie nie zgodzic z faktem, iz medialny rozdzwiek tej sprawy mogl
          naklonic wielu prywatnych inwestorow do powaznego traktowania swoich
          pracownikow.
          Mimo bezprawia i bandytyzmu sprawa pobicia prezesa na pewno ma i swoja
          pozytywna strone.
          Mimo tego uwazam, ze przewazaja negatywne aspekty.
          W panstwie prawa takie sytuacje nie moga stac sie regula. Doszloby wtedy do
          anarchii. A tego z pewnoscia nikt nie chce.
          Akceptowanie takiej sytuacji na pewno nie rozwiaze sprawy i nie da chleba
          pracownikom. Wrecz przeciwnie.
          Przykladow tutaj mozna mnozyc.
          Podam jeden aktualny: Pobicie prezesa ODRY kompletnie niczego nie zmienilo.
          Dlugi, niewyplacone pieniadze i zatruta atmosfera w firmie pozostaly.
          Nie widze jakichkolwiek pozytywnych efektow.


          • Gość: Do ADAMA Re: WARCHOLY ZE STOCZNI IP: 24.83.56.* 15.08.02, 22:31
            Panie Adamie widze,ze jest Pan inteligientnym konkurentem do dialogu.Napewno
            sie zgadza w Panstwie,gdzie ida piesci w ruch to sie nazywa anarchia nie ma w
            tym momencie demokracji.Jest inny aspekt ludzie sa sfrustrowani sytuacja -
            pracujemy i co?,ano nic jak sie uda to zaplacimy,a jak nie to (zupe z wody ).I
            tu jest przyczyna to co sie stalo w Odrze.NIKT nie mowi o luxusach zycia ale o
            podstawowej egzystencji....A tak szczerze to z TA DEMOKRACJA to tez rozlegly
            temat.No ale coz jak do tej pory jeszcze lepszego systemu swiat nie
            wymyslil.Pozdrawiam -Marek-

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka