vicemichnik
31.07.05, 22:25
Komunista z definicji nie może być uczciwy, choćby nawet miał "uczciwe
zamiary" i dobre chęci. WOŁODIA CIMOSZENKO to typ całkowicie obcy naszej
kulturze. W U.S.A nauczył się tylko sztuczek marketingowych pod tytułem -
"jak zachować twarz", czyli co robić, żeby wszyscy myśleli, że jesteś wzorem
przyzwoitości, chociaż swoje masz za skórą. Wołodia jest inteligentny jak
jego imiennik, sztuczki i sofizmaty łatwo mu wchodzą do głowy. Na Wołodię
może głosować tylko homosovieticus, który uważa, że "za komuny", albo "za
Gierka" było lepiej. Tylko ludzie żyjący socpropagandą, albo klerożercy spod
znaku Środy, Urbana i Jarugi.