Dodaj do ulubionych

Zwierzęcy folwark

02.08.05, 14:16
"Nikt nie mógł się już połapać, kto jest świnią, a kto człowiekiem",
podsumował swoją przypowieść pt. "Folwark zwierzęcy" George Orwell.

Orwellowskie świnie kierujące folwarkiem coraz to nowymi planami rozwoju
swojego państwa usprawiedliwiały wyzysk innych zwierząt, mimo że same pławiły
się w luksusie.

Hasła europejskich komisarzy w zestawieniu z ich działaniami coraz bardziej
przypominają szkolną lekturę...

- Stworzenie w Unii Europejskiej większej liczby miejsc pracy i podniesienie
jej atrakcyjności jako miejsca inwestycji - to niektóre z wytycznych unijnej
polityki spójności na rzecz wzrostu i zatrudnienia na lata 2007-2013 -
poinformowała komisarz Danuta Huebner, dając nam znać, jak bardzo europejscy
urzędnicy chcieliby wzrostu gospodarczego i pracy dla swojego ludu. Jednak
według przywódców naszego folwarku, aby skutecznie konkurować z innymi
kontynentami, Europa nie musi dążyć do ograniczenia świńsko-pasożytniczego
systemu. Wystarczy, że nasze elity będą się spotykać, podróżować i
bankietować na nasz koszt, a gospodarka sama (dzięki urzędniczym
instrukcjom!) ruszy z kopyta, nie zważając na koszty biurokracji. Bez względu
na okoliczności należy cieszyć się ze spotkań orwellowskiej śmietanki.

- Nawet jeśli nie będziemy mogli podjąć decyzji, to sam fakt, że przywódcy
się spotkają, jest czynnikiem na rzecz przyjęcia budżetu - oceniła "nasza"
pani komisarz.

Europejczycy nawet nie zastanawialiby się, ile kosztuje ich utrzymanie
milionów zarządców folwarku, gdyby mieli pewność, że ktoś wytłumaczy
gospodarce, do czego zobowiązały ją brukselskie wytyczne.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka