camille_pissarro
07.08.05, 17:45
ani na "Kulturze" czy ówczesnym "FORUM".Mój stosunek do wszelkich wydarzeń (
w tym politycznych ) tu na Wisłą czy relacji między współziomkami w głównej
mierze kształtowany był przez rodzinę - dziadek ze swym codziennym rytuałem
słuchania "Głosu Ameryki", BBC , opowiesciami o kamapniach tej z 1920 i tej
obronnej z 1939 o Katyniu, Starobielsku, ojciec , który pokazywał mi ( jakby
to dzis okresliła moja córka -online ) marzec 1968 i podsuwane przez niego
stosowne pozycje te z beletrystyki i głównie literatury faktu - to one
kształtowały moją osobowość, mój obraz systemu , w którym przyszło mi
funkcjonować.Dzieki temu wchodząc w dorosłe zycie nie miałem najmniejszych
wątpliwośći , po której stronie stanąć w obliczu wydarzeń w 1980 czy
przełomowym czasie 1989 ( tu już wspierany byłem przez moje doświadczenie
zyciowe a zwłaszcza zgraniczne pobyty w takich trwałych demokracjach jak USA
czy U.K ) .
Nawiązuje do wywiadu MFR w "Rzepie" , który przeprowadził Krzysztof Masłoń.
Ja z pewnościa nie należe do ludzi , którzy powiedzieliby MFR , że
wychowywali sie na jego "POLITYCE".
Owszem czytywałem POLITYKĘ, Kulturę ówczesne FORUM ale takze i "Tygodnik
Powszechny".Wszystkie wymienione wyżej periodyki były tylko pewnym
dopełnieniem tresci , które były poruszane w domu rodzinnym i nie stanowiły
ewentualnego zwrotu mych zapatrywań co do otaczającej mnie
wóczas "Rzeczywistości " ( tej nigdy nie miałem w ręku )........
Notomiast musze się zgodzic z aktualna teza MFR'a w sprawie M.Borowskiego ,
T.Nałęcza ( nie wiem tylko dlaczego nie wymienia "Cimoszki" ???) , że
onie "nie pachali".Mowa M.Borowskiego czy T.Nałęcza nijak sie ma do ich mowy
o "czystych rekach " ( nomen omen inicjatywa "Cimoszki" ) - bo jak mówi MFR:
" Nie wracam do PRL, ale juz w warunkach demokracji , gdy widziało się zło w
partii, nie trzeba było tkwić w SLD i sprawowaćwraz nią, czy w koalicjiz nią
władzę".
To jest oczywiste jak latem 35 C w cieniu w Kairze ale niech , ktoś sie
spyta o to Tomasza Nałęcza - dopiero dostanie wywód....