Dodaj do ulubionych

Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" (sik)

13.08.05, 21:33
Bajka będzie Mickiewicza i z morałem. Mickiewicza obrałam, bo on ostatnio w
modzie (szczególnie na Białorusi, gdzie służy jako sztandar dla różnych
wywrotowców). Możecie sobie podłożyć, kto w tej bajce jest Panem Marszałkiem,
kto psem (a raczej psami, i to sikającymi!!), a kto wilkołakiem.

Bajka ma morał nieprzyjemny dla marszałka, ale ja już w lipcu przewidywałam,
że igranie z komisją (która jest kuta na cztery łapy) nie wyjdzie mu na dobre
(zbyt mało sprytu u Cimoszki, za dużo ucziwości i hamletyzowania,
charakterystycznych dla naszego obozu). Już na początku wakacji jakbym
przeczuwała, że pojawi się Jarucka...

Ale na razie: Mickiewicz i "Osieł i pies"

"Jeśli chcesz, ośle, by pies kochał ciebie,
Kochajże ty psa" - słowa są Lokmana.
Rozumiał je nasz osieł, boć już nie był źrebię,
Ale z nich drwił. Ta lekkość jak była skarana,
Opowiem dla was, bydłąt potomnych, nauki.

Ten osieł, niosąc jak zazwyczaj juki,
Szedł w ślad za panem; a za nimi z tyłu
Mający nad jukami i bydlęciem dozor,
Ledwie widny w kłębach pyłu,
Biegł pies, wywiesiwszy ozor.
Bogdaj takich dozorców! Przez drogi czas wszytek
Nie tknął się swego podwładnego łytek;
Owszem, bawiąc go, to z boku hercuje,
To się naprzód wysforuje,
Ogonem wciąż dla zachętu
Krętu-wętu.
Szli tak aż do południa.
Pan na skwar narzekał,
Siadł pod drzewem i zasnął.
Tegoć osieł czekał.
Obejrzał się i naprzód darń przy drodze siekał,
Potem postrzygać zaczął czubek miedzy;
Na koniec - przez rów hopsasa -
Widzi się w łące,
Jakoś mimo wiedzy.
Nie znalazł-ci tam przysmaków,
Chwastowiska ni bodziaków,
Lecz koniczyny do pasa.

"Będziesz się miała z pyszna!
Tylko ty, człowiecze,
Zmiłuj się, śpij!" - Tak westchnął i siecze a siecze.

Psu oskoma i pokusa:
"Mój osłosiu, od rana jestem na czczo, mdli mię;
Ty masz wędzonkę w jukach, aż stąd czuć po dymie;
Pozwól, że dam jej całusa.
Wiesz, jak zrobim? Ja stanę na dwie łapy dębkiem,
A ty przyklęknij na jedno kolano".
Nasz egoista, jak:by do muru gadano,
Siecze a żuje milcząc. Aż wreszcie półgębkiem
Wypchanym koniczyną: "Co się tu wałęsasz?
Poszedłbyś, psie, do nogi! Jak Jegomość wstanie,
Da ci się śniadanie!"
Odpowiedzi nie czekał
I obuszcząk znowu
Tak zarwał trawy,
Że aż wygryzł w ziemi dołek,
Klnąc psa, że mu przeszkadza.

Wtem nagle, zza rowu (!),
Błysnął ku niemu parą krwawych świec wilkołek,
Biorąc go na cel i na tuj.
Wtedy do psa: "Bracie, broń, ciuciu, na tu, ratuj!"
A pies: "Ja nie twój Ratuj ani twój pan Broniec,
Nie wrzeszcz i łąki nie tratuj!
Czekaj, aż jegomość wstanie
Na waści obronienie i poratowanie."
W tejże chwili wilk osła dorznął.
Ot i koniec".
Obserwuj wątek
    • t-800 Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 21:34
      > - Czego lud żąda?
      >
      > "Bochniarz do Bochni, Tuska do Pułtuska, Kaczorków do Tworków, Cimoszewicza
      > na królewicza"

      A Leppera na premiera.
    • jak_nie_jak_tak Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 21:40
      "W tejże chwili wilk osła dorznął.
      Ot i koniec".

      A to juz pewnie we wtorek:)))
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 21:52
        Łakomstwo psa przypomina mi chciwość komisji w ściąganiu zeznań od marszałka.
        Śpiący Pan to ewidentnie prezydent wypoczywający w Juracie. Z kolei Jarucka
        sportretowana jest tylko w dwóch wersach, ale jakże celnie! Już wtedy
        dostrzeżono jej morderczą naturę... Że też Mickiewicz to wszystko przewidział
        200 lat temu! On naprawdę był wieszczem, nie to co Ważyk i Szenwałd.
        • jak_nie_jak_tak Prezio wcale nie wypoczywa:))) 13.08.05, 22:05
          Jest natchnieniem, ba MUZA dla Havla:)
        • wartburg4 Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 22:41
          emerytka.z.rzeszowa napisała:

          > Łakomstwo psa przypomina mi chciwość komisji w ściąganiu zeznań od marszałka.
          > Śpiący Pan to ewidentnie prezydent wypoczywający w Juracie. Z kolei Jarucka
          > sportretowana jest tylko w dwóch wersach, ale jakże celnie! Już wtedy
          > dostrzeżono jej morderczą naturę...

          Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale czy to znaczy, że Jarucka jest czymś w
          rodzaju przedstawionych przez wieszcza morderczych sił przyrody? W tym
          przypadku stada wilków, które... rozszarpuje bezbronnego osła-Cimoszewicza?
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 23:15
            wartburg4 napisał:

            > emerytka.z.rzeszowa napisała:
            >
            > > Łakomstwo psa przypomina mi chciwość komisji w ściąganiu zeznań od marsza
            > łka.
            > > Śpiący Pan to ewidentnie prezydent wypoczywający w Juracie. Z kolei Jaruc
            > ka
            > > sportretowana jest tylko w dwóch wersach, ale jakże celnie! Już wtedy
            > > dostrzeżono jej morderczą naturę...
            >
            > Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale czy to znaczy, że Jarucka jest czymś w
            > rodzaju przedstawionych przez wieszcza morderczych sił przyrody? W tym
            > przypadku stada wilków, które... rozszarpuje bezbronnego osła-Cimoszewicza?

            Tak. Jarucka to naprawdę niebezpieczna osóbka - wilk, tygrys i diabeł w jednej
            osobie. Nie dziwię się, że w ZSRR ludzi jej pokroju zamykano w "psychuszkach".
            Czas do tego wrócić. Apeluję więc: Jarucka do Tworek (albo do Świecia!).
            Najlepiej jeszcze przed I turą.
            • jak_nie_jak_tak Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 23:22
              > Tak. Jarucka to naprawdę niebezpieczna osóbka - wilk, tygrys i diabeł w
              jednej
              > osobie. Nie dziwię się, że w ZSRR ludzi jej pokroju zamykano
              w "psychuszkach".
              > Czas do tego wrócić. Apeluję więc: Jarucka do Tworek (albo do Świecia!).
              > Najlepiej jeszcze przed I turą.

              Koniecznie przed I tura, bo jak tak dalej pojdzie drugiej nie bedzie:)))
            • mmkkll Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 23:26
              Czyli schizofrenia bezobjawowa?
              Tylko jak się to leczy(ja nie z tamtych czasów :)?
            • wartburg4 jak bańka mydlana 13.08.05, 23:29
              emerytka.z.rzeszowa napisała:

              > wartburg4 napisał:
              >
              > > emerytka.z.rzeszowa napisała:
              > >
              > > > Łakomstwo psa przypomina mi chciwość komisji w ściąganiu zeznań od
              > marsza
              > > łka.
              > > > Śpiący Pan to ewidentnie prezydent wypoczywający w Juracie. Z kolei
              > Jaruc
              > > ka
              > > > sportretowana jest tylko w dwóch wersach, ale jakże celnie! Już wte
              > dy
              > > > dostrzeżono jej morderczą naturę...
              > >
              > > Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale czy to znaczy, że Jarucka jest czym
              > ś w
              > > rodzaju przedstawionych przez wieszcza morderczych sił przyrody? W tym
              > > przypadku stada wilków, które... rozszarpuje bezbronnego osła-Cimoszewicz
              > a?
              >
              > Tak. Jarucka to naprawdę niebezpieczna osóbka - wilk, tygrys i diabeł w
              jednej
              > osobie. Nie dziwię się, że w ZSRR ludzi jej pokroju zamykano
              w "psychuszkach".
              > Czas do tego wrócić. Apeluję więc: Jarucka do Tworek (albo do Świecia!).
              > Najlepiej jeszcze przed I turą.

              No tak... Tylko trzeba przedstawić dowody. Czarno na białym. Może Barcikowski
              ma asa jakiegoś w rękawie? Bo jeśli nie, to biada. Lud będzie odwoływał się
              do Strasburga, uzna Jarugę za pokrzywdzoną i okrzyknie niewinną! Na kociec
              Cimoszka polegnie jak Wałęsa pięć lat temu. Pięciu procent nie dostanie.
              Wszyscy się od niego odwrócą i wtedy sen o rządach lewicy pryśnie jak bańka
              mydlana...

              P.S.

              Zamiast Leppera do karcera, proponuję: Leppera niech weźmie cholera
    • wartburg4 Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 21:47
      Ten pies to Miller? A ten osioł, "co siecze i żując milczy" to domyślam się,
      Cimoszka? A pan, co "na skwar narzekał", to oczywiście Aleksander Kwaśniewski?
      • wartburg4 Re: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" 13.08.05, 21:55
        A wędzonka to akcje Orlenu? Tylko kto jest wilkiem? Putin, Kulczyk, czy
        Ałganow?

        Ale co by nie mówić, bardzo mi się spodobała ta postkomunistyczna bajka na
        dobranoc : ))))
    • ksiundz Polały się me łzy ziarniste na przepadłe z osła 13.08.05, 21:52
      pieczyste :(((((((((
    • henryk.log "marszałek i psy" 13.08.05, 22:09
      "czerwone" i "czarne" zatkane??
      "czerwone" - :-))))))
      "czarne" - ;-((((((

      >> W tejże chwili wilk osła dorznął.<
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka