Dodaj do ulubionych

Czy pieczetowanie faksymila

16.08.05, 18:28
sprawia, ze dokuemnt jest niewazny?
To po co ta faksymile, skoro jej moc jest taka slaba.
Dlaczego WuCet mowi, ze dokument z pieczatka jego faksymili jest SFAŁSZOWANY?
To przecież jego faksymila.
Obserwuj wątek
    • ksiundz Ja pozwalam używać swojego księgowej :))) 16.08.05, 18:28

    • bladatwarz Dlaczego atak na WuCeta jest atakiem na 16.08.05, 18:29
      polska praworzadnosc?
      Tak powiedzial o zorganizowanej akcji przeciwko niemu.
      • douglasmclloyd Re: Dlaczego atak na WuCeta jest atakiem na 16.08.05, 18:35
        bladatwarz napisała:

        > polska praworzadnosc?
        > Tak powiedzial o zorganizowanej akcji przeciwko niemu.

        Praworzadnosc, to ja!
      • kuuba Re: Dlaczego atak na WuCeta jest atakiem na 16.08.05, 18:46
        Bo prawa to on a i rządzenie (to od rządu) to też on. Co Ty głupia nie wiesz o
        tym. Nie wiesz,że on jest doktor.
      • polimerr Re: Dlaczego atak na WuCeta jest atakiem na 16.08.05, 18:57
        gdzie porównanie pieczątek?
        tekst jest pisany odręcznie - gdzie analiza grafologiczna?
        to jakaś farsa jest
        • polimerr Re: Dlaczego atak na WuCeta jest atakiem na 16.08.05, 19:16
          aha, tekst pisała Jarucka
          Cimo pokazał najpierw kserokopię, wskazał na datę, później pokazał czystą kartkę
          firmową ministerstwa bez daty, z pieczątką sekretariatu MSZ i faksymile daleko
          niżej niż na kserokopii. Powiedział, że to takie same kartki...
    • atomowy Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:37
      Posłuchaj uważnie co on mówił!
      Dokument Jaruckiej podobno powstał w lutym 2002.
      A dopiero w czerwcu 2002 owa pieczątka była w posiadananiu Jaruckiej i
      ministerstwie w ogóle. Uszka się myje.
      • ksiundz To słowo Cimokwasa - słowo za słowo, a prokuratura 16.08.05, 18:39
        zbada, albo i nie :))

        > Posłuchaj uważnie co on mówił!
        > Dokument Jaruckiej podobno powstał w lutym 2002.
        > A dopiero w czerwcu 2002 owa pieczątka była w posiadananiu Jaruckiej i
        > ministerstwie w ogóle. Uszka się myje.
      • bladatwarz Nie uwierze 16.08.05, 18:45
        NIe wierze, ze PKPS (stara organizacja z tradycjami) olala marszalka WuCeta i
        odeslala mu faksymilke po kilku miesiacach razem z oficjalnym pismem.

        Porzadek musi byc w papierach. Ktos mogl sie zorientowac, ze oddano pieczatke, a
        papieru na to nie maja. Wiec wysmarowali oficjalne przekazanie pieczatki.

        Ja bym sprawdzila kto i kiedy potwierdzil fizyczny odbior tej faksymilki.

        atomowy napisał:

        > Posłuchaj uważnie co on mówił!
        > Dokument Jaruckiej podobno powstał w lutym 2002.
        > A dopiero w czerwcu 2002 owa pieczątka była w posiadananiu Jaruckiej i
        > ministerstwie w ogóle. Uszka się myje.
        :(
        I czasem sie mysli.

        Kiedy PKPS zapytal, co zrobic z faksymila?
      • bladatwarz Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 20:21
        atomowy napisał:

        > Posłuchaj uważnie co on mówił!
        > Dokument Jaruckiej podobno powstał w lutym 2002.

        20 kwietnia 2002

        > A dopiero w czerwcu 2002 owa pieczątka była w posiadananiu Jaruckiej i
        > ministerstwie w ogóle. Uszka się myje.

        To wersja WuCeta.
        Nieprawdopodobna. NIemozliwe, zeby PKPS zapytal styczniu czy lutym, komu ma
        odeslac faksymile, a potem olal WuCeta i wyslal mu pieczatke w czerwcu 2002.
        Prawdopodobnie PKPS oddal pieczatke od razu, po pismie Jaruckiej, wskazujacej
        pani S., jako osobe wlasciwa. A w czerwcu sie zorientowali, ze nie maja
        pokwitowania i sobie skrobneli oficjalne pismo.
        • kataryna.kataryna Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 20:25
          bladatwarz napisała:

          NIemozliwe, zeby PKPS zapytal styczniu czy lutym, komu ma
          > odeslac faksymile, a potem olal WuCeta i wyslal mu pieczatke w czerwcu 2002.
          > Prawdopodobnie PKPS oddal pieczatke od razu, po pismie Jaruckiej, wskazujacej
          > pani S., jako osobe wlasciwa. A w czerwcu sie zorientowali, ze nie maja
          > pokwitowania i sobie skrobneli oficjalne pismo.



          Ciekawe dlaczego PKPS nie oddał tej pieczątki przez któregoś z partyjnych
          kolegów Cimoszewicza zasiadających w jej władzach.
          • bladatwarz Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 20:28
            kataryna.kataryna napisała:

            > Ciekawe dlaczego PKPS nie oddał tej pieczątki przez któregoś z partyjnych
            > kolegów Cimoszewicza zasiadających w jej władzach.

            Tak pewnie zrobili.

            Organizacja szczytne ma cele, ale wladze ma nieusuwalne, konkretne i betonowe.
            :))))))))
          • bladatwarz Skad oni wiedza, ze wyniosla faksymile w plecaku? 16.08.05, 20:38

            • piekielny.twist Re: Skad oni wiedza, ze wyniosla faksymile w ple 16.08.05, 20:45
              bladatwarz napisała:

              >

              Z fragmentów oświadczenia urzędniczki, które przytoczył C.
              Wg tej pani Jarucka schowała pieczęć do plecaka i powiedziała, że zabierze ją do
              domu bo ministra nie ma w biurze. Cimoszewicz zasugerował, że to ostatni raz
              kiedy widziano faksymile w MSZ.
              Oczywiście nie wiemy, co to za oświadczenie i jaka jest jego wartość.
              Oczywiście nie znamy wyjaśnień Jaruckiej.
              Oczywiście nie wiadomo, czemu nie toczy(ło) się w tej sprawie żadne postępowanie
              (bo gdyby się toczyło to chyba C. już by o tym powiedział?)
              Oczywiście...


              • bladatwarz Jakas kleptomanka i mitomanka 16.08.05, 21:07
                Wynosi:
                1.Depesze w styczniu
                2.Pieniadze kolezanki w marcu
                3.Dokumenty WC w kwietniu
                4.Faksymile w czerwcu (wg WC)
        • piekielny.twist Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 20:26
          bladatwarz napisała:
          > Nieprawdopodobna. NIemozliwe, zeby PKPS zapytal styczniu czy lutym, komu ma
          > odeslac faksymile, a potem olal WuCeta i wyslal mu pieczatke w czerwcu 2002.

          Nie chcę być adwokatem diabła, ale może opóźnienie wynikało z winy ministerstwa?
          PKPS pytał w styczniu, a odpowiedź na pytanie dostał dopiero po kilku miesiącach??
    • piekielny.twist Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:37
      bladatwarz napisała:

      > sprawia, ze dokuemnt jest niewazny?
      > To po co ta faksymile, skoro jej moc jest taka slaba.

      Ważniejsze było to, iż dokument Jaruckiej powstał na kilka miesięcy zanim
      pieczęć dotarła do ministerstwa. To mocny argument.
      Chyba, że założymy, że ten wzór pieczęci był przez Cimoszkę stosowany przy
      pełnieniu innych funkcji (np. posła)... Nie ma na to jednak żadnych dowodów.
      Jak na razie punkt dla Pyszałka :/
      • pro.filutek1 Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:40
        A podpis?
        • wanda43 Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:46
          Filutek,czytaj uwaznie.Podpisu zadnego nie ma.Oryginalu upowaznienia,ktory mial
          byc zlozony w MSZ tez nie ma.Na przedstawionej kopii nie ma potwierdzenia
          odbioru oryginalu.No i ta faksymila.Prymitywna robota.Ale nie takie roboty
          sluzby pie....
          • pro.filutek1 Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:49
            Z lenistwa zapytałem... :P
            Myślę, że warto by jednak zrobić końfrontację.
            • wanda43 Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:55
              Trzeba,to wziąc te babsko za ....twarz.Skoro faksymila jest z czerwca,a ten
              papier z lutego 2002,to wiadomo,ze to lipa.
              • pro.filutek1 Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:57
                Zalecam wstrzemięźliwość.
              • ksiundz Nic nie wiadomo Wandziu - datowanie papieru 16.08.05, 19:00
                jest możliwe do sprawdzeniu gdy ma nadruki ale nie do końca, a co do pieczątki
                nie wiemy o jaką chodzi. Cimokwas już wiele razy udowodnił, że mija się z
                prawdą :))))

                > Trzeba,to wziąc te babsko za ....twarz.Skoro faksymila jest z czerwca,a ten
                > papier z lutego 2002,to wiadomo,ze to lipa.
      • ksiundz Zwróć Pan uwagę że asekuracyjnie poinformował 16.08.05, 18:41
        że miał kilka takich pieczątek :)))


        > Jak na razie punkt dla Pyszałka :/
        • t-800 Re: Zwróć Pan uwagę że asekuracyjnie poinformował 16.08.05, 18:42
          Trzeba sprawdzić wszystkie asystentki! ;-)
          • haftun Re: Zwróć Pan uwagę że asekuracyjnie poinformował 16.08.05, 18:46
            O czymś wszyscy zapomnieli: a kto pisał to oświadczenie? Dzisiaj usłyszałem, że
            pismo jest podobne do pisma Cimoszewicza... On sam się skupił na podpisie, a co
            z treścią? czy to pismo Jaruckiej???
          • ksiundz I poszukać wszystkich pieczątek - Boziu toć III RP 16.08.05, 18:50
            od tego szperania się zawali :)))))))))

            > Trzeba sprawdzić wszystkie asystentki! ;-)
        • piekielny.twist Re: Zwróć Pan uwagę że asekuracyjnie poinformował 16.08.05, 18:48
          ksiundz napisał:

          > że miał kilka takich pieczątek :)))

          Tak, ale jak widać pieczątka prezesa/przewodniczącego (?) różniła się od
          pieczątki ministra, co jest mądrym posunięciem bo zapobiega fałszowaniu
          dokumentów.Możliwe, że miał kilka pieczątek co nie znaczy, że wygladały tak samo.
          Jeśli rzeczywiście Jarucka sfałszowała to pismo, to straszna z niej trąba. Wg
          oświadczenia jej podwładnej sama zauważyła róznicę między pieczątkami i jeszcze
          się pochwaliła, że zabiera faksymilę do domu*...
          Ech... jak tak dalej pójdzie, to jednak ksiundz dobrodziej będzie musiał chyba
          tego nicka zmienić :(((((

          *ciekawe to oświadczenie urzędniczki: bardzo dokładne i obrazowe...
          • ksiundz Co mnie tam 10 lat Kwasa wytrzymałem i to przetrzy 16.08.05, 18:53
            mam, ale życie w PRL i III RP nauczyło mnie, że dopiero po kilku dniach
            wychodzi co było siane i co było grane - ile pieczątek, z jakiego okresu, jak
            się różniły, itp itd, :))))

            > Ech... jak tak dalej pójdzie, to jednak ksiundz dobrodziej będzie musiał chyba
            > tego nicka zmienić :(((((

            Ona gra o życie, a Cimokwas se poradzi :))

            > *ciekawe to oświadczenie urzędniczki: bardzo dokładne i obrazowe...
          • witek.bis A propops fuck simile 16.08.05, 19:01
            piekielny.twist napisała:

            > ksiundz napisał:
            >
            > > że miał kilka takich pieczątek :)))
            >
            > Tak, ale jak widać pieczątka prezesa/przewodniczącego (?) różniła się od
            > pieczątki ministra, co jest mądrym posunięciem bo zapobiega fałszowaniu
            > dokumentów.Możliwe, że miał kilka pieczątek co nie znaczy, że wygladały tak
            sam
            > o.
            > Jeśli rzeczywiście Jarucka sfałszowała to pismo, to straszna z niej trąba. Wg
            > oświadczenia jej podwładnej sama zauważyła róznicę między pieczątkami i
            jeszcze
            > się pochwaliła, że zabiera faksymilę do domu*...
            > Ech... jak tak dalej pójdzie, to jednak ksiundz dobrodziej będzie musiał chyba
            > tego nicka zmienić :(((((
            >
            > *ciekawe to oświadczenie urzędniczki: bardzo dokładne i obrazowe...

            No właśnie. Oświadczenie urzędniczki było bardzo dokładne i obrazowe. Czy
            pamiętasz może kiedy i z jakiego powodu owa urzędniczka tak malowniczo opisała
            procedurę przekazania tej faksymilki? Jej nazwisko również wydało mi się jakieś
            takie znajome.
            • pralinka.pralinka Re: A propops fuck simile 16.08.05, 19:04
              Coś szybciutko znalazła się urzędniczka, która sobie wszystko przypomniała łącznie z plecaczkiem :)
              • witek.bis Re: A propops fuck simile 16.08.05, 19:13
                pralinka.pralinka napisała:

                > Coś szybciutko znalazła się urzędniczka, która sobie wszystko przypomniała
                łącz
                > nie z plecaczkiem :)

                No właśnie - czy ten opis powstał teraz czy ponad dwa lata temu?
                • witek.bis Re: A propos fuck simile 16.08.05, 19:22
                  Szukajta a znajdzieta! Jednak dobrze mi się zdawało.

                  "Cimoszewicz przedstawił pismo pracownicy MSZ sprzed 2,5 roku, w którym
                  stwierdza ona, że pieczątkę tę zabrała "w plecaku do domu" Anna Jarucka."

                  Z jakiej okazji powstało to pismo pracownicy MSZ? Ładnie i ze szczegółami
                  opisała ona, że Jarucka drapnęła faksymilkę i - jak rozumumiem - do tej pory
                  jej nie zwróciła. I co? Nikt nie poprosił jej o zwot? A Jarucka w dalszym ciagu
                  pracowała sobie w MSZ? I czy ta pani, która opisała odbiór faksymilki to
                  przypadkiem nie ta sama, która została przez Jarucką okradziona (ewentualnie -
                  okradła Jarucką)?
                  • kataryna.kataryna Re: A propos fuck simile 16.08.05, 19:30
                    witek.bis napisał:

                    > Szukajta a znajdzieta! Jednak dobrze mi się zdawało.
                    >
                    > "Cimoszewicz przedstawił pismo pracownicy MSZ sprzed 2,5 roku, w którym
                    > stwierdza ona, że pieczątkę tę zabrała "w plecaku do domu" Anna Jarucka."
                    >
                    > Z jakiej okazji powstało to pismo pracownicy MSZ? Ładnie i ze szczegółami
                    > opisała ona, że Jarucka drapnęła faksymilkę i - jak rozumumiem - do tej pory
                    > jej nie zwróciła. I co? Nikt nie poprosił jej o zwot? A Jarucka w dalszym
                    ciagu
                    >
                    > pracowała sobie w MSZ? I czy ta pani, która opisała odbiór faksymilki to
                    > przypadkiem nie ta sama, która została przez Jarucką okradziona (ewentualnie -

                    > okradła Jarucką)?


                    No właśnie. Z jakiej okazji powstało zeznanie o wyniesieniu w plecaku i
                    dlaczego nigdy nie poproszono o zwrot?

                    A to tylko pierwsza część zagadki. Druga to taka jak Cimoszewicz mógł sobie
                    zrobić te kwity porównawcze na papierze MSZ używając faksymili, która przecież
                    nigdy do ministerstwa nie dotarła wyniesiona w plecaku Jaruckiej?


                    • piekielny.twist Re: A propos fuck simile 16.08.05, 19:32
                      kataryna.kataryna napisała:
                      > A to tylko pierwsza część zagadki. Druga to taka jak Cimoszewicz mógł sobie
                      > zrobić te kwity porównawcze na papierze MSZ używając faksymili, która przecież
                      > nigdy do ministerstwa nie dotarła wyniesiona w plecaku Jaruckiej?

                      ....
                    • witek.bis Re: A propos fuck simile 16.08.05, 20:08
                      kataryna.kataryna napisała:

                      >
                      >
                      > No właśnie. Z jakiej okazji powstało zeznanie o wyniesieniu w plecaku i
                      > dlaczego nigdy nie poproszono o zwrot?
                      >
                      > A to tylko pierwsza część zagadki. Druga to taka jak Cimoszewicz mógł sobie
                      > zrobić te kwity porównawcze na papierze MSZ używając faksymili, która
                      przecież
                      > nigdy do ministerstwa nie dotarła wyniesiona w plecaku Jaruckiej?
                      >
                      >

                      Spróbuję odpowiedzieć na pytanie nr 2: Plecak z pieczątką leży sobie spokojnie
                      w mieszkaniu/domu Cimoszewicza.
                    • witek.bis Re: A propos fuck simile 16.08.05, 21:01
                      kataryna.kataryna napisała:
                      > No właśnie. Z jakiej okazji powstało zeznanie o wyniesieniu w plecaku i
                      > dlaczego nigdy nie poproszono o zwrot?

                      Do opowiedzenia ciekawej historii każda okazja jest dobra.
                      Wg Cimoszewicza pani Agnieszka S. opowiedziała o plecaku dwa i pół roku temu, a
                      więc circa about w lutym/marcu 2003. Nie sądzę, żeby fragment zaczerpniety z
                      Trybuny miał z tym jakikolwiek związek, ale co mi tam...

                      "31 marca 2003 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście wysłała do sądu akt
                      oskarżenia przeciwko Jaruckiej. Została ona oskarżona o kradzież 15 tys. zł
                      innej pracownicy MSZ Agnieszce S. W lipcu 2002 r. Jarucka miała się włamać do
                      pokoju Agnieszki S. w MSZ używając do tego podrobionego klucza i ukraść
                      pieniądze z jej torebki"
                      • bladatwarz Re: A propos fuck simile 16.08.05, 21:04
                        witek.bis napisał:

                        >
                        > "31 marca 2003 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście wysłała do sądu akt
                        >
                        > oskarżenia przeciwko Jaruckiej. Została ona oskarżona o kradzież 15 tys. zł
                        > innej pracownicy MSZ Agnieszce S. W lipcu 2002 r. Jarucka miała się włamać do
                        > pokoju Agnieszki S. w MSZ używając do tego podrobionego klucza i ukraść
                        > pieniądze z jej torebki"

                        A przy okazji podrzucic faksymile? :))))

                        W Metrze byla zupelnie inna wersja tego zdarzenia. To Jarucka miala byc
                        okradziona i nieslusznie oskarzyc Agnieszke S.
                  • piekielny.twist Re: A propos fuck simile 16.08.05, 19:30
                    witek.bis napisał:

                    > Szukajta a znajdzieta! Jednak dobrze mi się zdawało.
                    >
                    > "Cimoszewicz przedstawił pismo pracownicy MSZ sprzed 2,5 roku, w którym
                    > stwierdza ona, że pieczątkę tę zabrała "w plecaku do domu" Anna Jarucka."
                    :)))
                    za długo smażyłam swoją odpowiedź...
                    nawet pytania takie same ;)
                    • witek.bis Re: A propos fuck simile 16.08.05, 19:32
                      :)))
                • piekielny.twist Re: A propops fuck simile 16.08.05, 19:29
                  > No właśnie - czy ten opis powstał teraz czy ponad dwa lata temu?
                  Chyba 2 lata temu, gdy jak twierdzi Cimoszewicz zorientowano się, że faksymila
                  zaginęła. Wtedy urzędniczka odpowiedzialna za odbiór pieczątki wysmażyła
                  dokładne sprawozdanie co/gdzie/jak/kiedy. Jej zeznanie (przynajmniej ten
                  fragment, który przeczytał Cimoszewicz)wyraźnie obciąża Jarucką. A to chyba
                  znaczy, że ta musiała być w tej sprawie przesłuchiwana, ewentualnie napisać
                  jakieś oświadczenie (jak jej podwładna). Skąd w ogóle C. miał to oświadczenie?
                  To było jakieś wewnętrzne śledztwo MSZ, w którym spisywano zeznania zamieszanych?
                  Co do nazwiska tej pani. Też mi brzmi znajomo. Czy to nie ta, której Jarucka
                  podobno ukradła pieniądze?? (tamta też była jej podwładną).
                  Szkoda, że wcześniej marszałek nie wspomniał, że jego asystentka nie tylko jest
                  chora psychicznie, wynosiła tajne dokumenty, kradła pieniądze, ale również
                  zwinęła pieczęć...
                  • ksiundz Drogi piekielny, ponieważ część dziennikarzyn 16.08.05, 19:39
                    czyta zapewne to forum, powinieneś Pan i nie tylko Pan logować koncepcje, które
                    oni później wykorzystują :)))))))))

                    > Czy to nie ta, której Jarucka
                    > podobno ukradła pieniądze??

                    Chociaż my tu pisujemy dla dobra społecznego, za darmo, płacąc za łącze :(((
                    Nie wiem czy społeczeństwo na to zasługuje :)))))))
                    • piekielny.twist Re: Drogi piekielny, ponieważ część dziennikarzyn 16.08.05, 19:46
                      ksiundz napisał:

                      > czyta zapewne to forum, powinieneś Pan i nie tylko Pan logować koncepcje, które
                      > oni później wykorzystują :)))))))))
                      ;)
                      płeć się dobrodziejowi w moim przypadku pomyrdała

                      ;))

                      • witek.bis Re: Drogi piekielny, ponieważ część dziennikarzyn 16.08.05, 19:48
                        piekielny.twist napisała:

                        > ksiundz napisał:
                        >
                        > > czyta zapewne to forum, powinieneś Pan i nie tylko Pan logować koncepcje,
                        > które
                        > > oni później wykorzystują :)))))))))
                        > ;)
                        > płeć się dobrodziejowi w moim przypadku pomyrdała
                        >
                        > ;))
                        >

                        Akurat o ksiundzu to całkiem dobrze świadczy ;)
                        • piekielny.twist Re: Drogi piekielny, ponieważ część dziennikarzyn 16.08.05, 19:51
                          witek.bis napisał:
                          > Akurat o ksiundzu to całkiem dobrze świadczy ;)
                          Może i tak, ale o mnie chyba nie bardzo skoro nie widać różnicy ;))
                          • ksiundz Widać, esencja Twoich wywodów na tyle istotna, 16.08.05, 19:58
                            że nie sposób skupić się na rzeczach pobocznych - takich jak: "napisała:"
                            • piekielny.twist Re: Widać, esencja Twoich wywodów na tyle istotna 16.08.05, 20:03
                              ksiundz napisał:

                              > Widać, esencja Twoich wywodów na tyle istotna,
                              >że nie sposób skupić się na rzeczach pobocznych - takich jak: "napisała:"

                              Kpiarz i figlarz prawdziwy z ksiundza dobrodzieja, chyba nie przystoi?

                              :))

                              A wracając do sprawy. Pytanie kataryny. Kto zna odpowiedź ?


                              • ksiundz Nie kpiarz jeno człek omylny :))) Dlatego z odpowi 16.08.05, 20:10
                                wiedziami na pytania bym poczekał, bo śledztwa dziennikarskie w toku :)))
                                A tak poważnie, ja mam zawsze jedną odpowiedź - za grosz nie wierzę komunistom
                                ot i wszystko :))))

                                > A wracając do sprawy. Pytanie kataryny. Kto zna odpowiedź ?
                                • piekielny.twist Re: Nie kpiarz jeno człek omylny :))) Dlatego z o 16.08.05, 20:24
                                  ksiundz napisał:
                                  > z odpwiedziami na pytania bym poczekał, bo śledztwa dziennikarskie w toku :)))

                                  to ksiundz sobie poczeka... podobno najbardziej uwijają się śledczy z Wyborczej.
                                  Pierwsze sensacyjne wiadomości i analizy już za 6 miesięcy.
                                  Kataryna zadała świetne pytanie o to jakim cudem na pokazywanych dzisiaj
                                  próbkach pism z MSZ pojawiła się zaginiona pieczęć Pyszałka. Kto ma jakieś
                                  racjonalne wytłumaczenie? Może Cimoszewicz pokazywał jak łatwo zrobić taki
                                  dokument? hmmm... I pieczęć na jego dokumencie była kserem dokumentu Jarcuckiej?
                                  Jeśli tak, to czemu swoją kartkę przedstawiał jako wzór i dowód na to, że
                                  faksymila istnieje?

                                  ps. witek, dzięki :) ;)
                                  • ksiundz Ok. moim skromnym zdaniem dopóki ktoś nie 16.08.05, 20:58
                                    znajdzie "zaginionej" pieczątki u Jaruckiej, to można się wywodami Cimokwasa
                                    nie przejmować :))))
                                    Dziwne, że ABW jej nie znalazła :)))
                                    Inna rzecz to taka opcja, znana z praktyki zawodowej: zaufana Marszałka
                                    załatwia "gorącą" sprawę. Zalatwiła, ale boi się, dlatego w końcu, nawet po
                                    kilku miesiącach, doprasza się o glejt niewinności od Marszalka - podbity post
                                    factum. Znowu 100 możliwości - takie niestety jest życie urzędnicze :))))
                          • witek.bis Re: Drogi piekielny, ponieważ część dziennikarzyn 16.08.05, 20:04
                            piekielny.twist napisała:

                            > witek.bis napisał:
                            > > Akurat o ksiundzu to całkiem dobrze świadczy ;)
                            > Może i tak, ale o mnie chyba nie bardzo skoro nie widać różnicy ;))

                            :))
                            Widać, widać! Tylko ksiundz dobrodziej trochę nie dowidzi. Tak to jest, jak się
                            pamięta czasy soboru trydenckiego.

                            (Proszę ksiundza! Proszę tego nie dementować, bo za skarby świata nie wybrniemy
                            z tej kłopotliwej sytuacji)
                            • ksiundz :))) Właśnie kard. Hozjusz poradził mi abym użył 16.08.05, 20:13
                              białej chusteczki jako znaku kapitulacji :))))))))))

                              > (Proszę ksiundza! Proszę tego nie dementować, bo za skarby świata nie
                              wybrniemy
                              >
                              > z tej kłopotliwej sytuacji)
                      • ksiundz Ach o przebacz Pani ! ale mój błąd nie oznacza 16.08.05, 19:55
                        braku szacunku dla Nij !
                        Miło mi poznać tak przenikliwą Białogłowę :))))
      • bladatwarz Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 19:44
        piekielny.twist napisała:

        > Ważniejsze było to, iż dokument Jaruckiej powstał na kilka miesięcy zanim
        > pieczęć dotarła do ministerstwa. To mocny argument.
        > Chyba, że założymy, że ten wzór pieczęci był przez Cimoszkę stosowany przy
        > pełnieniu innych funkcji (np. posła)... Nie ma na to jednak żadnych dowodów.
        > Jak na razie punkt dla Pyszałka :/

        To sie kupy nie trzyma.

        Marszalek na poczatku roku rezygnuje z funkcji w Polskim Komitecie Pomocy
        Spolecznej (Taka porzadna organizacja, niezla fucha i taki WuCet? Swiat sie wali).

        Po paru tygodniach (on mowil o lutym) dostaje pismo z PKPS, bo maja jego
        faksymile i chca oddac.

        Dostaja pismo od Jaruckiej, zeby wyslali to do pani S (jakostam) - bohaterki
        artykulu z Metra ze stycznia 2005 o wynoszonych dokumentach przez Jarucka. :))))))

        I CO? Ci z PKPS OLEWAJA WuCeta na kilka ladnych miesiecy?????
        Najpierw chcieli oddac faksymile w lutym, a potem odsylaja w czerwcu?
        NIe wierze, ze PKPS (stara organizacja z tradycjami) olala marszalka WuCeta i
        odeslala mu faksymilke po kilku miesiacach razem z oficjalnym pismem.

        Porzadek musi byc w papierach.
        Ktos mogl sie zorientowac, ze oddano pieczatke, a papieru na to nie maja. Wiec
        wysmarowali oficjalne przekazanie pieczatki.

        Ja bym sprawdzila kto i kiedy potwierdzil fizyczny odbior tej
        faksymilki!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Przekazanie faksymili to nie jest przekazanie SPINACZA!
        :)))))))))))))))))))
    • t-800 Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 18:59
      A kto może używać takich pieczątek i na jakich zasadach?
      • bladatwarz KAZDY KTO WYNIESIE FAKSYMILE W PLECAKU 16.08.05, 20:12
        ROFTL
    • ksiundz Z Onetu dobre: Daję Pani w sklepie banknot, a Pani 16.08.05, 19:08
      mi mówi : "sfałszowany podpis Gronkiewicz-Walz!"
      :)))))
      • pandada Re: Z Onetu dobre: Daję Pani w sklepie banknot, a 16.08.05, 19:20
        A co? Chciałeś coś wziąć na rachunek pani Hani? Mszalne wino?
        • ksiundz Zestaw pieczatek dla starszej córki :))))) 16.08.05, 19:35

          > A co? Chciałeś coś wziąć na rachunek pani Hani? Mszalne wino?
      • bladatwarz Posluzyla sie faksymila? 16.08.05, 19:46
        ksiundz napisał:

        > mi mówi : "sfałszowany podpis Gronkiewicz-Walz!"
        > :)))))

        Swietne!
    • kropekuk Tej pieczatki nie mozna bylo uzyc na tym papierze 16.08.05, 19:17
      firmowym - to pieczatka nie z Ministerstwa, ale z Polskiego Komitetu Pomocy
      Spolecznej: ten fragment wyjasnienia Cimoszewicza nadzwyczaj dobrze trzyma sie
      kupy. Dla ekspertow policyjnych to drobiazg wykazac, ktora pieczatka gdzie byla
      uzywana poprzez porownanie z innymi dokumentami z tego czasu. Co wiecej: GDZIE
      jest oryginal, nawet spreparowany? Ksero to nie jest dowod niczego w zadnym
      cywilizowanym kraju, bo skserowac mozna i skan podpisu by udawal oryginalny:)
      • bracia_zbrojek Ależ to parametium caudatum! 16.08.05, 19:23
        Cimoszewicz rozbil w pył tę całą komisję sledczą, ktora nie jest w stanie nawet
        umiejętnie ryc pod nim.
    • polimerr Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 19:33
      bladatwarz napisała:

      > Dlaczego WuCet mowi, ze dokument z pieczatka jego faksymili jest SFAŁSZOWANY?
      > To przecież jego faksymila.

      Nie rozumiem skąd ta pewność o fałszerstwie.
      Istnieje tylko możliwość podszycia się.

      • bracia_zbrojek Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 20:17
        Niw rżnij głupa. Podszywka tu jest fałszerswem ewidentnycm!
        • polimerr Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 20:23
          bracia_zbrojek napisał:

          > Niw rżnij głupa. Podszywka tu jest fałszerswem ewidentnycm!

          Przekonałeś mnie
    • kataryna.kataryna Z innej beczki 16.08.05, 20:23
      Trochę z innej beczki. Jak można dać sobie wykraść ministerialny papier firmowy
      imienny i faksymile i zorientować się dopiero po dwóch latach? Przecież to jest
      śmiech na sali.
      • bladatwarz Mnie cos innego trapi 16.08.05, 20:26
        kataryna.kataryna napisała:

        > Trochę z innej beczki. Jak można dać sobie wykraść ministerialny papier firmowy
        >
        > imienny i faksymile i zorientować się dopiero po dwóch latach? Przecież to jest
        >
        > śmiech na sali. Skad oni wiedza, ze ona wyniosla faksymile w plecaku?
      • piekielny.twist Re: Z innej beczki 16.08.05, 20:28
        kataryna.kataryna napisała:

        > Trochę z innej beczki

        W to akurat jestem w stanie uwierzyć patrząc na inne 'sukcesy' MSZ pod
        przewodnictwem Cimoszewicza.
    • piekielny.twist Re: Czy pieczetowanie faksymila 16.08.05, 21:21
      własnie w TVN 24 skończyli rozmawiać z Jarucką.
      Powiedziała, że Cimoszewicz nie ujawnił wszystkich dokumentów dotyczących
      pieczęci, tylko te pasujące do jego teorii. Wg jej słów w MSZ toczyło się
      wewnętrzne śledztwo w sprawie faksymile, a sprawa została wyjasniona.
      Stwierdziła też, że nigdy nie posługiwała się pieczęciami ministra i nigdy nie
      była w posiadaniu takowych. Oświadczenie z podpisem Cimoszewicza dostała z
      sekretariatu. Niestety prowadzący trąba i nie zapytał jej czy na tym
      oświadczeniu był podpis czy pieczątka.
      Zasugerowała również, że w domu ma kilka kartonów odbitek dokumentów, których
      ABW nie zajęło, bo przeszukali tylko parter domu i wynieśli się po znalezieniu
      oświadczenia marszałka.
      • ksiundz Dzielna dziewczynka - zaraz będzie miała ABW na ka 16.08.05, 21:25
        rku :)))))

        > Zasugerowała również, że w domu ma kilka kartonów odbitek dokumentów, których
        > ABW nie zajęło, bo przeszukali tylko parter domu i wynieśli się po znalezieniu
        > oświadczenia marszałka.
        • ksiundz Znaczy partaczy z ABW - dobrze że Al`Kaida ma nas 16.08.05, 21:27
          w poważaniu. Uffff........
          • piekielny.twist Re: Znaczy partaczy z ABW - dobrze że Al`Kaida ma 16.08.05, 21:46
            ksiundz napisał:

            > w poważaniu. Uffff........
            >

            To wyznanie o pudłach pełnych dokumentów zabrzmiało jak zaproszenie dla ABW i
            ostrzeżenie dla Pyszałka.
            Sądząc po sposobie wypowiedzi nie jest to dziewczyna, która da sobie w kaszę
            dmuchać. Spodziewam się dalszych rewelacji.
            Martwi mnie tylko to, że nie ma kto na poważnie zająć się tymi wszystkimi
            wątkami (sprawdzić liczbę pieczęci, zdobyć pełne oświadczenie tej urzędniczki,
            sprawdzić jak to się ma do oskarżeń rzucanych na Jarucką o kradzież pieniędzy
            itd...) Na śledczych z Wybiórczej chyba nie ma co liczyć :>
            • ksiundz Romek przegrywa wybory, ma czas to się zajmie :))) 16.08.05, 21:50

              • piekielny.twist Re: Romek przegrywa wybory, ma czas to się zajmie 16.08.05, 21:55
                ksiundz napisał:

                >
                chyba, że na jesieni ksiundz dobrodziej zmuszony będzie do przechrzty, a wtedy
                nawet mocarny Roman nie da rady...
                Pozostanie li tylko stopy całować Następcy, nowemu 'pamazańcowi bożemu' :((((
                • ksiundz Boszz - precz z pesymizmem i defetyzmem, życie 16.08.05, 21:59
                  jest piękne jednak, z Carexem czy bez, świat się na wyborach nie kończy :))))
        • snajper55 Nie ABW tylko prokuraturę. Za fałszowanie... 16.08.05, 21:50

          ...dokumentów i składanie fałszywych zeznań pod przysięgą. Może uda się dojść
          do jej mocodawców.

          S.
    • homosovieticus Przysłowiowy Piekarski na mękach mądrzej się 16.08.05, 22:14
      tłumaczył niż Cimoszko przed dziennikarzami.
      Opowiadanie o dawnej i niedawnej pieczątce z podpisem kupić może tylko
      kropekuk, chłopski hrabia, no i dwaj dochtorzy forumowi z "."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka