Dodaj do ulubionych

Krótka historia UWalanek Donalda T.

23.08.05, 22:50
1. Od stycznia do grudnia 1991 roku partia o nazwie Kongres Liberalno
Demokratyczny (okreslenie Wałęsy: trzecia liga) współtworzyła mniejszościowy
rząd koalicyjny, na czele którego stanął współzałożyciel partii J. K. Bielecki
Tusk zostaje przewodniczącym KLD w 1991 roku, by następnie poprowadzić go w
wyborach do Sejmu. Hasło wyborzcze: Milion nowych miejsc pracy.
Przewodniczacy Tusk uwala KLD gdyż partia ta nie zdobywa wystarczajacej
ilości głosow by w ogóle wejśc do Sejmu.
2. Po klęsce wyborczej Tusk bez żenady zmienia barwy i z jego inicjatywy KLD
zostaje szybko wchłoniete przez UW gdyż ta partia w tamtej kadencji jeszcze
weszła do sejmu. Tusk otrzymuje stanowisko wiceprzewodniczącego UW.
3. Rządy AWS-UW kończa sie w 2001 taką samą kompromitacją jak poprzednio KLD.
Wyborcy ponownie odrzucają antyspołeczna politykę liberalnej prawicy. UW tak
jak poprzednio KLD, znów nie wchodzi do sejmu.
Ale tym razem Tusk nie czeka na negatywny wynik wyborów. Wczesniej , w tym
samym 2001 r.zakłada Platformę Obywatelską pomyślaną jako nowe opakowanie na
starej, dwukrotnie już odrzucanej przez wyborców i nieświeżej zawartości.
Nazwa Platforma Obywatelska nie kojarzy sie bowiem jak dotąd z żadnym
nieudolnym prawicowym rządem. Trick się udaje gdyz przemalowana PO znajduje
się w sejmie - w przeciwieństwie do opuszczonej przez Tuska UW.
W 2005 r mamy więc kandydata na prezydenta którzy juz dwukrotnie sprawdził
się jako człowiek skuteczny w ostatecznym kompromitowaniu w oczach wyborców
własnych ugrupowan polityczych.
Zastanawiam się co Donald T. może jeszcze uwalić i skompromitować gdyby
został prezydentem kraju ?
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: Krótka historia UWalanek Donalda T. 23.08.05, 22:57
      Dlatego głosujemy na KACZYŃSKIEGO!!!
      • ubekkubek Kaczyński nie dał się UWalić! 23.08.05, 22:59
      • jak_nie_jak_tak Troche odwalilo:))) 23.08.05, 23:03
        Dzielenie skory na niedzwiedziu.
        Ps. Czytaj dzisiejsza Rzepe! Jest szansa na 2/3 miejsc w parlamencie. Ale nie
        po glupiej bijatyce!!!! Czy to takie trudne? Te dyskusje zostawmy na druga ture
        ktora jak wszystko wskazuje w tej chwili bedzie bynajmniej nie ich.
        • zdychaj_swinio [...] 23.08.05, 23:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jethrox Bez złudzen 23.08.05, 23:16
          Koalicja skrajnie liberalnego, chciwego na państwową kasę, świeckiego biznesu z
          oszołomo klerykalnym PISem ?
          To skonczy sie tak jak koalicja AWS-UW, tylko że szybciej.
          A Donald T. załozy - powiedzmy "Partię Liberalno-Umiarkowanego Postepu w
          Granicach Prawa". Coś z Jaroslava Haszka.
    • hrabia.m.c Re: Krótka historia UWalanek Donalda T. 23.08.05, 23:00
      Dodaj do tego Jana M.R i mamy po-je..cow.
      zapomnialem o Piskorskim he.he.he
    • komcic Cofnij sie w czasie 23.08.05, 23:07
      Duzo ciekawsza jest historia od przelomu 1988/9 do 1991 r. Nic nie znaczaca
      grupka przyjaciol raptem za posrednictwem tajemniczych znajomosci wchodzi w
      kontakt z duzym biznesem. Poczatek tych kontaktow to firma "Doradca"
      Bieleckiego, zalozona w 1985 r. To ona obslugiwala zagraniczny biznes w Polsce
      i pomagala zakladac joint ventures, co bylo wowczas scisle kontrolowane przez
      tajne sluzby. Z kolei w roku 1989 liberalowie wchodza we wspolprace ze szwedzka
      spolka Semeco, ktora daje im pieniadze na zalozenie gazety. Dzieki
      wydawaniu "Gazety Gdanskiej" oraz pieniadzom liberalowie zdobywaja znaczenie w
      otoczeniu Walesy, ktoremu konstruuja koncepcje powszechnej prywatyzacji z
      haslem 100 milionow dla kazdego. Po wygranej Walesy bez zenady twierdza, ze ten
      program jest nierealny. To juz jednak dalsze dzieje.
      Powstanie liberalow, zbadanie jak i skad zdobywali pieniadze - to jest
      niezapisana karta historii najnowszej. No chyba, ze ktos wierzy w ich oficjalne
      reklamowki.
    • zdychaj_swinio [...] 23.08.05, 23:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • freemason Jetrox do gotowania, nie politykowania! 23.08.05, 23:42
      Widzę, że trzeba przeprowadzić "krótki kurs historii KLD",bo póki co na forum
      triumfują pożal-się-Boże "eksperci".Niech już lepiej przeyjeżdżaja ci z Francji:

      jethrox napisał:

      > 1. Od stycznia do grudnia 1991 roku partia o nazwie Kongres Liberalno
      > Demokratyczny (okreslenie Wałęsy: trzecia liga)

      KLD jeszcze nie istniała w styczniu 1991 roku...

      współtworzyła mniejszościowy
      > rząd koalicyjny, na czele którego stanął współzałożyciel partii J. K. Bielecki

      Rząd Bieleckiego nie był rządem koalicyjnym:)

      > Tusk zostaje przewodniczącym KLD w 1991 roku,

      Szefem KLD w 1991 roku był Jan Krzysztof Bielecki i to on był wówczas -obok
      Merkla, Lewandowskiego i Popowicz główną "twarzą" Kongresu.

      by następnie poprowadzić go w
      > wyborach do Sejmu. Hasło wyborzcze: Milion nowych miejsc pracy.

      Nie. Nie pamiętam dokładnie, ale hasło brzmiało wówczas mniej więcej "Nie w
      prawo, nie w lewo, tylko prosto do Europy" (nb. podobnie reklamowała się UW w
      1997 roku). "Milion nowych miejsc pracy" to dopiero 1993 rok i... przegrana
      kampania wyborcza "w stylu amerykańskim". I wtedy Tusk był rzeczywiście szefem
      partii. W żaden więc sposób nie odpowiada, jak twierdzą niektórzy internauci za
      klapę programu walki z bezrobociem.

      > Przewodniczacy Tusk uwala KLD gdyż partia ta nie zdobywa wystarczajacej
      > ilości głosow by w ogóle wejśc do Sejmu.

      W 1991 roku KLD zdobyła 7,50% głosów i 37 miejsc w sejmie, współtworząc
      koalicyjną "piątkę" (w ten sposób uzyskało np. stanowisko wicemarszałka sejmu),
      nie zdecydowało się jednak na wejście do rządu Olszewskiego -głownie ze względu
      na program gospodarczy. W 1993 roku przed rozwiązaniem sejmu KLD jest trzecią
      siłą w parlamencie -po przygarniećiu "odprysków" z PC i PPG.

      > 2. Po klęsce wyborczej Tusk bez żenady zmienia barwy

      Nie zmienia barw - po prostu wraz z całym KLD wchodzi w skład NOWEJ partii.
      Unia dziedziczy po Kongresie słoneczko:)

      i z jego inicjatywy KLD
      > zostaje szybko wchłoniete przez UW gdyż ta partia w tamtej kadencji jeszcze
      > weszła do sejmu.

      Nie, do sejmu weszła UD, czyli pod względem prawnym zupełnie inna partia. W
      1994 roku oba stronnictwa się połączyły i powołały NOWE ugrupowanie.

      > 3. Rządy AWS-UW kończa sie w 2001 taką samą kompromitacją jak poprzednio KLD.
      > Wyborcy ponownie odrzucają antyspołeczna politykę liberalnej prawicy. UW tak
      > jak poprzednio KLD, znów nie wchodzi do sejmu.

      > Ale tym razem Tusk nie czeka na negatywny wynik wyborów. Wczesniej , w tym
      > samym 2001 r.zakłada Platformę Obywatelską

      PO nie była odpowiedzią na kiepskie wyniki w sondażach (Unia miała jeszcze w
      styczniu 2001 roku 12% poparcia, jak chcesz możesz sobie sprawdzić na stronach
      OBOP). Poszło m.in. o wycięcie ludzi b. KLD w Radzie Krajowej.

      > W 2005 r mamy więc kandydata na prezydenta którzy juz dwukrotnie sprawdził
      > się jako człowiek skuteczny w ostatecznym kompromitowaniu w oczach wyborców
      > własnych ugrupowan polityczych.

      ????

      A Jetrox "wsławił się" ostatecznym kompromitowaniem Cimoszewicza na forum.
      Niech zajmie się lepiej koronkarstwem albo gotowaniem, bo do polityki to głowy
      nie ma:)
      • komcic a ty na korepetycje do Tuska 24.08.05, 00:12
        freemason napisał:

        > jethrox napisał:
        >
        > > 1. Od stycznia do grudnia 1991 roku partia o nazwie Kongres Liberalno
        > > Demokratyczny (okreslenie Wałęsy: trzecia liga)
        >
        > KLD jeszcze nie istniała w styczniu 1991 roku...


        Istnial a pierwszy Kongres Liberalow odbyl sie w Gdansku 10-11 grudnia 1988 r.


        > współtworzyła mniejszościowy
        > > rząd koalicyjny, na czele którego stanął współzałożyciel partii J. K. Bie
        > lecki
        >
        > Rząd Bieleckiego nie był rządem koalicyjnym:)


        Jakby byc dokladnym to byl. Koalicja tworzyl wowczs OKP (w jego sklad juz
        wowczas wchodzili czlonkowie ZChN i PC, a od stycznia 1991 takze UD), ZSL, SD i
        PZPR.


        >
        > > Tusk zostaje przewodniczącym KLD w 1991 roku,
        >
        > Szefem KLD w 1991 roku był Jan Krzysztof Bielecki i to on był wówczas -obok
        > Merkla, Lewandowskiego i Popowicz główną "twarzą" Kongresu.


        Bielecki byl szefem rady politycznej KLD. Wczesniej byl czlonkiem Tymczasowego
        Zarzadu Gdanskiego Towarzystwa Spoleczno–Gospodarczego „Kongres Liberalow” (od
        lutego 1989 r.). Byl czlonkiem Prezydium Kongresu Liberalno–Demokratycznego (od
        lutego 1990 r.). Na drugiej Krajowej Konferencji KLD wybrany zostal na
        przewodniczacego Rady Politycznej (od maja 1991 r.); byl wiceprzewodniczacym
        zarzadu Krajowego KLD (listopad 1993 – kwiecien 1994).
        Teraz pytanie do ciebie. Kto byl szefem KLD, a wczesniej GTS-P "Kongres
        Liberalow"?


        > > Przewodniczacy Tusk uwala KLD gdyż partia ta nie zdobywa wystarczajacej
        > > ilości głosow by w ogóle wejśc do Sejmu.
        >
        > W 1991 roku KLD zdobyła 7,50% głosów i 37 miejsc w sejmie, współtworząc
        > koalicyjną "piątkę" (w ten sposób uzyskało np. stanowisko wicemarszałka
        sejmu), nie zdecydowało się jednak na wejście do rządu Olszewskiego -głownie ze
        względu na program gospodarczy.


        To Olszewski zrezygnowal z Tuska, ktory uprawial wowczas ohydna gre polityczna.
        To dzieki Tuskowi nie udalo sie Geremkowi powolac rzadu, gdyz Tusk w ostatniej
        chwili odmowil podpisania porozumienia koalicyjnego i zdecydowal sie na
        pertraktacje z Olszewskim myslac, ze wygra cos wiecej. Olszewski jednak
        zorientowal sie, ze poparcie KLD zbyt duzo by go kosztowalo. Liberalowie po
        prostu byli wowczas zbyt pazerni na wladze.


        > PO nie była odpowiedzią na kiepskie wyniki w sondażach (Unia miała jeszcze w
        > styczniu 2001 roku 12% poparcia, jak chcesz możesz sobie sprawdzić na
        stronach OBOP). Poszło m.in. o wycięcie ludzi b. KLD w Radzie Krajowej.


        A mi sie wydawalo, ze o ujawnienie wycinania przez liberalow na zjazdach
        regionalnych ludzi z bylej UD. Ta metoda zreszta liberalowie posluguja sie do
        dzis - np. w Olsztynie.
        • freemason z przyjemnością:) 24.08.05, 00:42
          komcic napisał:

          > > KLD jeszcze nie istniała w styczniu 1991 roku...
          >
          >
          > Istnial a pierwszy Kongres Liberalow odbyl sie w Gdansku 10-11 grudnia 1988
          r.

          Kongres Liberałów to chyba nie to samo co późniejsza partia "Kongres Liberalno-
          Demokratyczny". Trudno uwierzyć, by jeszcze w okresie PRL-u zalegalizowano
          stowarzyszenie/partię polityczną o obliczu liberalno-dem. Bez przesady. A KLD
          powstało na wiosnę 1991 roku, przez pewien czas trwały przecież dyskusje o
          powołaniu wspólnej partii z Kaczyńskimi i w zasadzie KLD było wówczas częścią
          Porozumienia Centrum.


          > > Rząd Bieleckiego nie był rządem koalicyjnym:)
          >
          > Jakby byc dokladnym to byl. Koalicja tworzyl wowczs OKP (w jego sklad juz
          > wowczas wchodzili czlonkowie ZChN i PC, a od stycznia 1991 takze UD), ZSL, SD

          >
          > PZPR.

          Parlamentarzyści UD właśnie w styczniu 1991 roku przestali wchodzić w skład
          OKP. Nie pamiętam też, by w rządzie Bieleckego byli jacyś ludzie UD (może poza
          ministrem środowiska?). Zresztą fakt, że zasiadali tam ludzie z ZChN i PC nie
          świadczy jeszcze o istnieniu koalicji - koalicja powstaje w wyniku specjalnej
          umowy między partiami, a takowej wówczas nie było. Podobnie jak koalicją nie
          jest rząd Marka Belki, mimo że zasiadają w nim ludzie SLD, SdPl, PD, UP, UL
          itp.
          Co do PZPR i ZSL to nie istniały one już w 1991 roku, a SD było na wymarciu:)

          > To Olszewski zrezygnowal z Tuska, ktory uprawial wowczas ohydna gre
          polityczna.
          >
          > To dzieki Tuskowi nie udalo sie Geremkowi powolac rzadu, gdyz Tusk w
          ostatniej
          > chwili odmowil podpisania porozumienia koalicyjnego i zdecydowal sie na
          > pertraktacje z Olszewskim myslac, ze wygra cos wiecej.

          Geremkowi i tak nie udałoby się wówczas powołać rządu, bo KLD i UD miały za
          mało posłów (60+35=95). Nawet z pomocą PSL i Solidarności by chyba nie wyszło.
          A wśród prawicy UD nie cieszyła się delikatnie mówiąc zbyt dużą estymą, o czym
          świadczy chamski skądinąd pomysł pozbawienia Unii miejsca w prezydium sejmu.

          Olszewski jednak
          > zorientowal sie, ze poparcie KLD zbyt duzo by go kosztowalo. Liberalowie po
          > prostu byli wowczas zbyt pazerni na wladze.

          Myślę, że chodziło jednak w znacznej mierze o kierunek zmian gospodarczych.
          Olszewski wyrzucił przecież z rządu Balcerowicza,co nie nastawiało pozytywnie
          do tego premiera.Zresztą PC już w sejmie X kadencji dało się poznać jako partia-
          obok SLD-najostrzej atakujaca Balcerowicza.

          > A mi sie wydawalo, ze o ujawnienie wycinania przez liberalow na zjazdach
          > regionalnych ludzi z bylej UD.Ta metoda zreszta liberalowie posluguja sie do
          > dzis - np. w Olsztynie.
          Ale ludzie UD też to robili,tylko w odwrotnym kierunku:)(choc nie
          usprawiedliwiam oczywiście działań piskorczyków).Nie zmienia to faktu,że kilka
          miejsc dla ludzi KLD w Radzie to trochę za mało jak na wynik Tuska w
          konfrontacji z Geremkiem (chyba dostał nawet 45%??). Czy tak miała wyglądac
          ta "etosowa" kultura polityczna - "oko za oko"?

          Pozdrawiam,
          • jethrox W kwestii koalicji - liczy sie stan faktyczny 24.08.05, 03:35
            Jeżeli partia desygnuje ministra - faktycznie wchodzi do koalicji z partią
            premiera. Może to być koalicja nieformalna lub nawet "cicha".
            • freemason Re: W kwestii koalicji - liczy sie stan faktyczny 24.08.05, 12:46
              jethrox napisał:

              > Jeżeli partia desygnuje ministra - faktycznie wchodzi do koalicji z partią
              > premiera.

              Czy to oznacza, że SdPl jest w koalicji z SLD? Czy to miałoby znaczyć, że UW
              była w koalicji w 2001 roku z AWS? Nie, koalicja powstaje wtedy kiedy podpisana
              jest umowa koalicyjna. I z tego punktu widzenia współpracy SLD z PSL (2001/03)
              też można nie uważać za koalicję. Można np. mówić o sojuszu, aliansie itp. ale
              nie o koalicji. Ale dajmy temu pokój - przecież nie to jest najważniejsze w
              dyskusji o KLD i Tusku.

              >Może to być koalicja nieformalna lub nawet "cicha".

              "Cichy" to może być zawał:)
              Albo znany dziennikarz:)
              • komcic Re: W kwestii koalicji - liczy sie stan faktyczny 24.08.05, 13:19
                Jednak rzad powstaly w 1989 r. byl rzadem koalicyjnym. OKP dogadalo sie wowczas
                z ZSL i SD i wspolnie utworzyly rzad - de facto odsuwajac PZPR na boczny tor.
                Bielecki zastepujac Mazowieckiego byl wiec szefem rzadu koalicyjnego.
                • freemason Re: W kwestii koalicji - liczy sie stan faktyczny 24.08.05, 13:42
                  komcic napisał:

                  > Jednak rzad powstaly w 1989 r. byl rzadem koalicyjnym. OKP dogadalo sie
                  wowczas
                  >
                  > z ZSL i SD i wspolnie utworzyly rzad

                  OKP nie było wówczas partią polityczną, ale rzeczywiście ten alians Wałęsy,
                  Jóźwiaka i Malinowskiego (nb. zawarty z inicjatywy Kaczyńśkich) nazywa się w
                  książkach "koalicją" i tak już pewnie zostanie.

                  - de facto odsuwajac PZPR na boczny tor.

                  Jakieś wpływy PZPR jednak zachowała - zawiadywała baaardzo ważnymi resortami
                  (MSW, MON), mając w sumie więcej ministrów i wiceministrów niż OKP.

                  > Bielecki zastepujac Mazowieckiego byl wiec szefem rzadu koalicyjnego.
                  Bielecki nie zastępował Mazowieckiego, tylko został nowym premierem, wybranym i
                  zaakceptowanym przez sejm. W styczniu 1991 roku nie było już PZPR i ZSL nie
                  wiem więc z kim miałaby być ta koalicja:) Na tej samej zasadzie możnaby
                  powiedzieć, że skoro Suchocka "zastąpiła" w fotelu premiera Olszewskiego, to
                  jej rząd składał się z ZChN, PC i PSL. Absurd!

                  Pzdr,
      • jethrox Re: freemason do gotowania, nie politykowania! 24.08.05, 01:13
        Poczytaj sobie:
        pl.wikipedia.org/wiki/Kongres_Liberalno-Demokratyczny
        A masoński fartuszek - w sam raz do kuchni.
        • freemason Re: freemason do gotowania, nie politykowania! 24.08.05, 01:26
          jethrox napisał:

          > Poczytaj sobie:
          > pl.wikipedia.org/wiki/Kongres_Liberalno-Demokratyczny

          Wikipedię znam i - mimo szacunku do żmudnej pracy internautów - informacji tam
          zawartych nie traktuję z nabożeństwem. Także i w artykule o KLD jest trochę
          błędów, np. ten o rządzie koalicyjnym Bieleckiego. Jaki to był rząd koalicyjny?
          No, ale akurat to może rzeczywiście mało ważne. Ważne są natomiast informacje,
          które Ty przekręciłeś (zakładam, że bez zamiaru dezinformacji, choć dziwi, że
          nie mając pojęcia o historii KLD, masz tak bardzo wyrobione zdanie co do Tuska)
          i które to błędy wytknąłem poprzednio.

          > A masoński fartuszek - w sam raz do kuchni.

          Przykro mi, ale on służy do czegoś innego:)
    • stary.esbek A dluuuuga historia zlodziejstw SLD? 24.08.05, 01:09
      Tow. Cimoszenko sprzedaje sie za pieniadze juz przynajmniej od 30 lat. Jego
      prezydentura, podobnie jak prezydentura jego perwowzoru - Kwasa bedzie historia
      wyprzedawania panstwowego majatku za srebrniki trafiajace do prywatnych
      kieszeni...
      • jethrox Bełkot starych esbeków. 24.08.05, 01:16
        Takich starych esbeków (np. Libera) zatrudnia teraz Miodowicz - PO Tuska
        • zirby Re: Bełkot starych esbeków. 24.08.05, 13:24
          A Rywin byl wariatem i nie proponowal łapówki w imieniu SLD, w Starachowicach
          to krasnoludki ostrzegły bandytów, a Laboratorium Frakcjonowania Osocza
          zbudowali, tylkow nowej technologii i jest niewidzialne.
          Towarzyszu J, czas wrócić do zakładu zamkniętego z którego was nieopatrzenie
          minister zdrowia (tez z SLD) wypuścił!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka