wartburg4
16.09.05, 13:15
No tak, to jednak było do przewidzenia. Układ nie może być naruszony. Ale
się oberwie prokuratorom z Łodzi. Pewnie całą noc telefony tam dzwoniły, a
Wachowski wyszedł czysty co najmniej jak Cimoszewicz. Będzie robił z siebie
ofiarę. Już teraz oskarża o spisek Kaczyńskiego.
Ciekaw jestem, co się stało z zarekwirowanymi kwitami. Prokuratura zwróciła
je już prawowitemu właścicielowi tak jak ABW odesłała oświadczenie majątkowe
Cimoszewicza do MSZ?