Dodaj do ulubionych

Tajny agent Rokita

19.09.05, 13:27
Zdaniem JMR jedynym sposobem poznania prawdy o czasach PRL jest powszechne
udostepnienie teczek dawnej SB. Wtoruja mu w tej opinii niektorzy pracownicy
IPN, jak np. dr Machcewicz, ktory twierdzi, ze bez poznania tasm z podsluchow
i raportow TW i pracownikow SB nie mozna napisac prawdy o minionym okresie.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29009787&a=29027356
Skoro tak, to jaka prawde poznajemy o Janie Marii Rokicie na podstawie
opublikowanych przez niego akt w internecie?
www.janrokita.pl/
Dowiadujemy sie otoz, ze Rokita w stanie wojennym dzialal na uslugach
zagranicznych sluzb wywiadowczych, ktore doprowadzily do powstania
organizacji Wolnosc i Niepodleglosc. Jak do tego doszlo? We wszystkich
analizach SB twierdzi sie, ze rezydenci zachodnich sluzb specjalnych, wydali
Kuroniowi polecenie utworzenia Ruchu. Wg bezpieki, wywiady panstw zachodnich
chcialy, by WiP wprowadzil swoich przedstawicieli do organow miedzynarodowych
organizacji pokojowych i doprowadzil do skompromitowania ich w oczach opinii
publicznej jako wspieranych przez KGB. O takich kulisach powstania WiP
poinformowal esbekow w jednym z meldunkow tajny wspolpracownik "Bialy". TW
Bialy niestety nie poinformowal ile Rokita dostal pieniedzy od zachodnich
sluzb na rozwiniecie swojej dzialalnosci. Mozna miec jednak nadzieje, ze na
skutek niestrudzonej pracy historykow z krakowskiego oddzialu IPN znajda sie
jeszcze nowe raporty TW "Bialego", i zostanie odkryta pelna prawda o
prawdziwych motywach dzialalnosci Rokity.
Zapewne TW "Bialy" po 1989 r. juz nie pisal swoich informacji na potrzeby SB,
gdyz ta pozyteczna instytucja gromadzaca prawdziwa wiedze o czasach PRL
zostala pochopnie przez rzad Mazowieckiego rozwiazania. Nie mozemy wiec teraz
dowiedziec sie prawdy o ostatnim 15-leciu, a przeciez w tym czasie Rokita dal
wielokrotnie dowody na to, ze dalej jest na uslugach zachodnich sluzb. Czyz
haslo "Nicea albo smierc" wymierzone w UE nie zostalo wypowiedziane z
inspiracji Amerykanow - przeciez byl to okres kiedy USA byla w ostrym sporze
z UE z powodu wojny w Iraku. Czy naklanianie przez Rokite do glosowania
przeciw ustawie lichwiarskiej nie bylo spowodowane tym, ze tracily na niej
zachodnie firmy finansowe?
Zwolennicy "oczyszczenia moralnego" glosza hasla, ze "prawda nas wyzwoli", ze
materialy z teczek trzeba ujawnic bo tylko one mowia prawde o ludziach i ich
dzialaniach przed 1990 rokiem. Dr Dudek zaproponowal nawet, ze IPN ma
zaprzestac badan nad teczkami po ich powszechnym upublicznieniu.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=24448165
(oryginalny tekst dr Dudka jest obecnie w platnym archiwum Rzepy)
Gdy tak sie stanie to ta "jedyna prawda" TW Bialego o Rokicie sie pewnie
upowszechni. Na nic beda jego zapewnienia, ze prawda jest inna - bo przeciez
kto uwierzy na slowo tajnemu agentowi zachodnich sluzb, ktory jesli raz sie
im sprzedal, to jest przeciez narzedziem w ich rekach do konca zycia.
Czytelnicy meldunkow TW "Bialego" pewnie nie uwierza, ze napisal prawde, bo
chodzi przeciez o uwielbianego premiera przyszlego rzadu, ktory oskarzyl
Michnika o szantazowanie rzadu SLD. Beda za to wierzyli w prawdziwosc
raportow i meldunlkow innych agentow SB, dotyczacych nielubianych obecnie
osob. Pewnie podpowiadac zdezorientowanym ludziom, ktora z "oczyszczajacych
moralnie" prawd esbeckich raportow jest na prawde prawdziwa, bedzie dr Dudek,
Zaryn, Machcewicz, Cenckiewicz i np. Wyszkowski - doradca gdanskiego IPN.
Zycze im by ich praca nad publikowaniem raportow i meldunkow kolegow
TW "Bialego" i upowszechnianie tych bezcennych materialow przynisla tak przez
nich oczekiwane z nadzieja "moralne oczyszczenie". Niech tajni agenci SB
ujawniaja tajnych agentow zachodnich sluzb specjalnych.
Obserwuj wątek
    • dr.kidler Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 14:22
      leszek.sopot napisał:


      :))) - dobre!
      - Nawet bardzo dobre!
      • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 14:46
        Przeciez nie mozemy tylko znac jedynej prawdziwej prawdy o tajnych
        wspolpracownikach SB. Nalezy sie nam chyba takze "prawdziwa prawda" o tajnych
        wspolpracownikach zachodnich sluzb specjalnych.
        • palnick Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 16:14
          Wspomniałeś o głosowaniu PO przeciwko ustawie lichwiarskiej. Może tu jest
          motyw, który wydaje się być czytelniejszy w sytuacji, kiedy "Ambasada UK"
          zwróciła się do swojego dawnego agenta?:

          Autor: kalawaw
          > Data: 16.09.05
          >
          > 1. Na koszt ambasady brytyjskiej Rokita uczęszczał na kurs angielskiego w
          > Wielkiej Brytanii.
          > 2. Ambasador Wielkiej Brytanii lobbował za nieprzyjmowaniem przez Sejm
          > rozwiązania ograniczającego lichwę
          > 3. Brytyjski Provident jest największa firma pożyczkowa w Polsce.
          > 4. Ustawa została przez Sejm przyjęta
          > 5. Jedyna partia głosująca przeciw było PO
          > 6. Czy Rokita mógł czuć sie zobowiązany do pójścia na ręke brytyjczykom?
          ---
          Dlaczego PO i Tusk głosują przeciwko interesowi obywateli Polski???!!!
          To typowe dla "naszych" "liberałów"! Nie ruszą grosza z własnej kieszeni. Dla
          osobistych korzyści sprzedadzą Polskę "na wolnym rynku".
          Czy ten niewysoki, bezwłosy pieniacz z Krakowa nie ma własnych pieniędzy na
          kurs angielskiego w Anglii?????!!!!
          Czy musi on żebraczo łykać szmal na naukę od ambasady UK? (nawiasem mówiąc
          innym proponuje pełną odpłatność za studia - HIPOKRYTA ) - niech zacznie od
          siebie! Liberał z bożej łaski :)
          • palnick Re: Tajny agent Rokita - dziwne bo to miernota :) 19.09.05, 16:39
            ROKITA - zadymiarz - PREMIEREM????

            Autor: Gość: babariba IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl
            Data: 04.10.03,

            Żeby nie sięgać do wczesnego - trudnego dzieciństwa (patologiczne wychowanie
            przez mamusię i dwie ciocie) i bez sięgania do historycznego już miejsca, jakim
            był NZS poprzez lata 80-te, skąd Jana Władysława Rokitę do polityki wielkiej
            wzięto...

            Spójrzmy sobie, co zdołał osiągnąć Jan Władysław (d.Maria) Rokita już w
            wielkiej polityce funkcjonując.

            1-sze: pamięta ktoś może jeden choćby wyrok, lub nawet postępowanie karne
            wszczęte na podstawie 'prac' słynnej 'komisji Rokity', która miała zbadać (i
            chyba prokuratorom oddać) niezbadane i nieukarane zbrodnie okresu komunizmu ze
            szczególnym uwzglednieniem stanu wojennego i lat 80-tych? - Pamięta ktoś może?
            Bo ja nie.
            Ale za to przez dwa chyba lata (od 1989 d0 1991) o Janie Władysławie (pardon,
            wtedy jeszcze Marii) Rokicie ciągle się w prasie MÓWIŁO;

            2-gie: nastał nam rząd Hanny Suchockiej. Jan Władysław (wtedy jeszcze Maria)
            Rokita otrzymuje bardzo poważne stanowisko, szefa Urzędu Rady Ministrów,
            stanowisko wymagające niemałych kompetencji URZĘDNICZYCH. Z tego okresu ja
            pamiętam w sumie dwa pasusy: pierwszy, gdy Jan Władysław NIE WPUSCIŁ do URM
            inspektorów NIK-u i drugi: kiedy Jan Władysław (ps. Maria) wysłał do sejmu
            projekt ustawy, którego rząd NIE PRZYJĄŁ.
            Świadczy to niezbicie o URZĘDNICZYCH kompetencjach Jana Władysława (wtedy
            jeszcze Marii) Rokity, jego skrupulatności i respekcie dla PRAWA, w tym
            znajomości regulaminu, czyli prawa URM, instytucji.

            3-cie: w roku 1995 zebrał sobie Rokita Jan Maria (jeszcze wtedy) ekipę swoich
            dawnych kolegów zadymiarzy, która miała rozpie..ć prezydencką kampanię
            wyborczą Aleksandra (znanego później jako 'Goleń') Kwaśniewskiego.
            Ta ZADYMA Jana Władysława R. nazywała się 'Inicjatywa 3/4' i powstała z
            wielkiej przenikliwości politycznej, wiedzy o preferencjach społecznych i
            politycznych Polaków oraz doświadczenia politycznego JWR. Otóż JWR posługując
            się wyżej wymienionymi zasobami intelektualnymi uznał, że 3/4 Polaków jest
            przeciwko komuchowi, Aleksandrowi (później)'Goleni' Kwaśniewskiemu. Z tej
            wiedzy Władzio wyciągął wniosek, że wystarczy to Polakom przypomnieć komuszą
            przeszłość, żeby na Aleksandra II Kadencja (dziś) niezagłosowali. A najlepiej
            się to im przypomni przy pomocy ROZPIERDUCH robionych na wyborczych wiecach
            Aleksandra Aspirującego (wtedy).
            Jakie były PRAKTYCZNE efekty 'PRZEMYŚLEŃ' ówczesnych 'przemyśleń' i
            politycznych intuicji Jana Władysława R., widzimy do dzisiaj;

            4-te: potem jakoś nam Jana Władysława R. ZNIKŁO. Ani za nim łazili gazeciarze,
            żeby go o opinie jakąś zapytać, a nawet jak się rył do nich (to tylko
            spekulacja - zaznaczam), to jego opinie niespecjalnie były ważne dla
            redaktorów, i opinii JWR nikt nie przytaczał. Z punktu widzenia postawy ODB
            (obijania dupy blachą) zachował się także JWR w czasie powstawania Platformy
            Obywatelskiej bardzo rozsądnie - bo kto wiedział, co z tego wyjdzie? Taki
            doświadczony i ważny polityk nie wszedł do grona 'tenorów'? Nie zaproszono go,
            czy postanowił WYCZEKAC, co z tego wyjdzie? Doczekał się i wszedł do sejmu z
            listy Platformy Obywatelskiej (co prawda był wtedy członkiem SKL, ale tę skórę
            zrzucił równie łatwo, jak wszystkie poprzednie). W nagrodę został szefem klubu
            parlamentarnego PO. Pewnie zasłużył sobie na to.

            5-te: przez przeszło pierwszy rok bieżącej kadencji sejmu Jan Władysław Rokita
            wyróżnił się tylko jednym. Spóźnił się mianowicie na składanie poselskiej
            przysięgi. I dwa są wytłumaczenia tego wydarzenia: albo jest on pierdoła, która
            zapomina, gdzie, kiedy i co ma do zrobienia - tak, że nawet po flaszkę go
            posłac nie wolno, bo zapomni po co poszedł. Albo spóźnienie to zostało
            ZAINSCENIZOWANE za poradą jakiegoś specjalisty od PR, a może nawet własnym
            rozumem.
            Bowiem 459 SZEREGOWYCH posłów mamrotało po kolei formułę przysięgi (niektórzy
            dodawali jeszcze coś tam od siebie), a Jan Władysław(Maria wtedy jeszcze)
            Rokita miał własne, osobiste GRAND ENTREE;

            6-te: to WIELKIE WEJŚCIE niespecjalnie Janu Marii (wtedy jeszcze) Rokicie
            pomogło. Został co prawda szefem klubu parlamentarnego PO, ale według różnych
            przekazów prasowych szefem klubu był, żeby nie przesadzić - umiarkowanie
            sprawnym. Bo na takiej funkcji trzeba się wykazać zdolnościami i
            umiejętnościami menedżerskimi i administracyjnymi. A tych były minister nie ma
            niestety. A poza tym nie ryły się za nim nadal żurnalisty, a Jan Władysław
            rozkwita jedynie w świetle reflektorów. Słyszał ktoś może, albo czytał
            jaką rozmowę z Janem W.(d.M.) Rokitą w mass mediach od początku bieżącej
            kadencji sejmu do czasu powołania sejmowej komisji śledziowej? Albo słyszał
            ktoś może jakąś ważną wypowiedź onego w debacie jakiejś?;

            7-me: w tej sytuacji jak gwiazdka z nieba spadła Rokicie afera Michnik-Rywin
            (albo odwrotnie, jak kto woli) i kolejna możliwość BRYLOWANIA. Znowu może w
            świetle jupiterów WYGŁASZAĆ różności bezkarnie. Może sobie kabotyńskimi
            odzywkami (np.'łaskawie pana pytam'), znaczącymi pochrząkaniami i 'body
            language' budować pozycję ekranową ludzia, który wie, ale musi skapitulowac
            przed oporem materii.
            A jednocześnie Jan (d.)Maria Władysław Rokita nie ustrzegł się wielu
            pospolitych kiksów wynikających albo z NIEZNAJOMOŚCI przepisów i zasad
            rozmaitych, czyli NIEZNAJOMOŚCI prawa (powiedzmy tu tylko o dwóch wpadkach
            związanych z bilingami) albo z cynicznego i niczemu niesłużącego ZŁAMANIA
            prawa - jak w przypadku bezpodstawnego i do niczego (oprócz Rokity)
            niesłużącego ujawnienia treści bilingu kierowanego do Kwiatkowskiego.
            Szczyt natomiast niekompetencji wykazał przepytując Millera z przestrzegania
            regulaminu Kancelarii Premiera w wersji, który w czasie podejmowania
            newralgicznych decyzji NIE OBOWIĄZYWAŁ. Zawsze jakoś Jan Władysław (d. Maria)
            Rokita problemy miał z czytaniem i rozumieniem obowiązujących regulaminów...
            I jeszcze na dokładkę jacyś źli ludzie wyciągnęli mu, że bezpodstawnie używa w
            nazwisku imienia 'Maria', albowiem 'Władysław' mu na drugie. Jakoś teraz, jak
            go różni pytają w telewizorach, tego inicjała w środku brakuje. Michniku tylko
            w wywiadzie z katarynką zapomniało się i o 'Janie Marii Rokicie' ciągle mówił.
            Ale może złośliwy był...
            ***
            Reasumując: Jan Władysław Rokita ma wszelkie predyspozycje na premiera IV, albo
            nawet V Rzeczpospolitej
            • rydzyk_fizyk Rokita wzorem dla Jakubowskiej? 19.09.05, 19:00
              To SLD to zawsze jakieś wtórne jest ale żeby po Rokicie papugować? Fe.

              >Jan Władysław (ps. Maria) wysłał do sejmu
              > projekt ustawy, którego rząd NIE PRZYJĄŁ.
              • palnick Re: Rokita wzorem dla Jakubowskiej? 19.09.05, 19:02
                rydzyk_fizyk napisał:

                > >Jan Władysław (ps. Maria) wysłał do sejmu projekt ustawy, którego rząd NIE
                PRZYJĄŁ.
                -------
                Zrobił to JWR - Ok,
                Zrobiła Jakubowska - Be?????
                >
            • james_bond007 Re: Tajny agent Rokita - dziwne bo to miernota :) 20.09.05, 21:29
              Zapomniałeś o pierwszym poublicznym wystąpieniu Rokity. Miało to miejsce tuż po
              głosowaniu w Parlamencie nad kandydaturą Jaruzelskiego na Prezydenta. Popisał
              sie wówczas kompletna nieznajomością matematyki, a jego wystąpienie nt. ile to
              głosów uzyskał kandydat wzbudziło tylko śmiech, w tym politowania, u co bardziej
              zorientowanych i wykształconych...
        • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 16:59
          leszek.sopot napisał:

          > Przeciez nie mozemy tylko znac jedynej prawdziwej prawdy o tajnych
          > wspolpracownikach SB. Nalezy sie nam chyba takze "prawdziwa prawda" o tajnych
          > wspolpracownikach zachodnich sluzb specjalnych.

          Lesiu lecz sie.
          • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:09
            douglasmclloyd napisał:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > Przeciez nie mozemy tylko znac jedynej prawdziwej prawdy o tajnych
            > > wspolpracownikach SB. Nalezy sie nam chyba takze "prawdziwa prawda" o taj
            > nych
            > > wspolpracownikach zachodnich sluzb specjalnych.
            >
            > Lesiu lecz sie.


            :))
    • babariba-babariba eeee, tam - maniek 'łysy' rokita za leniwy... 19.09.05, 16:50
      ...i za głupi jest, żeby mu takie zadania powierzać.
      • leszek.sopot Re: eeee, tam - maniek 'łysy' rokita za leniwy... 19.09.05, 17:02
        babariba-babariba napisała:

        > ...i za głupi jest, żeby mu takie zadania powierzać.
        >

        No to przeciez dlatego go TW "Bialy" rozszyfrowal i teraz mozemy z cala prawda
        o Rokicie dokonac swego "oczyszczenia moralnego". Gdyby Rokita byl sprawnym
        konspiratorem to nic bysmy nie wiedzieli.
        • babariba-babariba on sobie z ciociami o kurestwie komuny... 19.09.05, 17:14
          ...rozprawiał przy herbacie.
          I zawsze 'toczkę' mieli włączoną, żeby podsłuch zagłuszyć.
    • douglasmclloyd Po tym tekscie widac, ze donosiciele drza 19.09.05, 16:58
      Ujawnic wszystkie teczki!
    • t_34 Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 16:59
      Ciekawa jest tez rola jaka odegral JWR w zakonczeniu strajku studenckiego na UJ
      12.12.81.
      • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:08
        t_34 napisał:

        > Ciekawa jest tez rola jaka odegral JWR w zakonczeniu strajku studenckiego na
        UJ 12.12.81.


        Nie wiem jak to bylo na UJ, ale mysmy na UG takze zakonczyli 12 grudnia "strajk
        radomski" - wiazalo sie to z podporzadkowaniem prosbie prymasa Glempa, ktory
        apelowal o wygaszenie wszystkich strajkow. Z tego samego powodu zakonczono
        strajki na wszystkich uczelniach w kraju i nic podejrzanego nie moze byc w tym,
        ze na UJ takze zostal on zakonczony. Z powodu "strajku radomskiego" prawie
        nikogo z NZS nie internowano, gdyz SB "odpuscila" sobie studentow, ktorzy
        przeciez strajkowali. Na UG z powrotem bylismy juz 13 grudnia i udalo nam sie
        wyniesc i zamelinowac nasz sprzet poligraficzny. Chlopcy na scianie w pokoju,
        w ktorym byl powielacz napisali na scianie: "mozecie nas pocalowac w dupe" -
        tak rozpoczela sie wojna NZS z wrona na UG.
        • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:11
          leszek.sopot napisał:

          > t_34 napisał:
          >
          > > Ciekawa jest tez rola jaka odegral JWR w zakonczeniu strajku studenckiego
          > na
          > UJ 12.12.81.
          >
          >
          > Nie wiem jak to bylo na UJ, ale mysmy na UG takze zakonczyli 12
          grudnia "strajk
          >
          > radomski" - wiazalo sie to z podporzadkowaniem prosbie prymasa Glempa, ktory
          > apelowal o wygaszenie wszystkich strajkow. Z tego samego powodu zakonczono
          > strajki na wszystkich uczelniach w kraju i nic podejrzanego nie moze byc w
          tym,
          >
          > ze na UJ takze zostal on zakonczony. Z powodu "strajku radomskiego" prawie
          > nikogo z NZS nie internowano, gdyz SB "odpuscila" sobie studentow, ktorzy
          > przeciez strajkowali. Na UG z powrotem bylismy juz 13 grudnia i udalo nam sie
          > wyniesc i zamelinowac nasz sprzet poligraficzny. Chlopcy na scianie w
          pokoju,
          > w ktorym byl powielacz napisali na scianie: "mozecie nas pocalowac w dupe" -
          > tak rozpoczela sie wojna NZS z wrona na UG.

          I to jest najmocniejszy argument, ze Rokita byl agentem.
          • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:15
            Duglasie nie wierzysz w prawdziwosc esbeckich raportow i meldunkow?
            • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:16
              leszek.sopot napisał:

              > Duglasie nie wierzysz w prawdziwosc esbeckich raportow i meldunkow?

              Wierze tylko w to co namazgrano na scianie.
              • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:19
                douglasmclloyd napisał:

                > leszek.sopot napisał:
                >
                > > Duglasie nie wierzysz w prawdziwosc esbeckich raportow i meldunkow?
                >
                > Wierze tylko w to co namazgrano na scianie.
                >


                Jesli nie wierzysz w prawdziwosc materialow z teczki Rokity to co bedzie z
                twoim "oczyszczeniem moralnym"?
                • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:20
                  leszek.sopot napisał:

                  > douglasmclloyd napisał:
                  >
                  > > leszek.sopot napisał:
                  > >
                  > > > Duglasie nie wierzysz w prawdziwosc esbeckich raportow i meldunkow?
                  > >
                  > > Wierze tylko w to co namazgrano na scianie.
                  > >
                  >
                  >
                  > Jesli nie wierzysz w prawdziwosc materialow z teczki Rokity to co bedzie z
                  > twoim "oczyszczeniem moralnym"?

                  Tekst, ktory wyspamowales nie pochodzi z zadnej teczki.
                  • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:23
                    douglasmclloyd napisał:

                    > Tekst, ktory wyspamowales nie pochodzi z zadnej teczki.
                    >

                    A to sobie sciagnij ze strony Rokity trzy pdf-y oraz przeczytaj zamieszczony
                    obok tekst, to przekonasz sie, ze TW "Bialy" twierdzil, ze wszyscy WiP-owcy
                    byli na uslugach zachodnich sluzb specjalnych.
                    • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:26
                      leszek.sopot napisał:

                      > douglasmclloyd napisał:
                      >
                      > > Tekst, ktory wyspamowales nie pochodzi z zadnej teczki.
                      > >
                      >
                      > A to sobie sciagnij ze strony Rokity trzy pdf-y oraz przeczytaj zamieszczony
                      > obok tekst, to przekonasz sie, ze TW "Bialy" twierdzil, ze wszyscy WiP-owcy
                      > byli na uslugach zachodnich sluzb specjalnych.

                      Na ich uslugach byli Walesa, Gieremek, Michnik, Mazowiecki i reszta. Lesiu,
                      piszesz jak urban.
                      • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:30
                        douglasmclloyd napisał:

                        > > > Tekst, ktory wyspamowales nie pochodzi z zadnej teczki.
                        > > >
                        > >
                        > > A to sobie sciagnij ze strony Rokity trzy pdf-y oraz przeczytaj
                        zamieszczony > > obok tekst, to przekonasz sie, ze TW "Bialy" twierdzil, ze
                        wszyscy WiP-owcy > > byli na uslugach zachodnich sluzb specjalnych.
                        >
                        > Na ich uslugach byli Walesa, Gieremek, Michnik, Mazowiecki i reszta. Lesiu,
                        > piszesz jak urban.


                        Nie, ja po prostu udawadniam jaka bzdura jest pisanie i mowienie, ze proste
                        upublicznienie wszystkich akt bezpieki doprowadzi do jakiego "oczyszczenia
                        moralnego", gdyz w nich ma byc ukryta "jedyna prawdziwa prawda".
                        • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:33
                          leszek.sopot napisał:

                          > douglasmclloyd napisał:
                          >
                          > > > > Tekst, ktory wyspamowales nie pochodzi z zadnej teczki.
                          > > > >
                          > > >
                          > > > A to sobie sciagnij ze strony Rokity trzy pdf-y oraz przeczytaj
                          > zamieszczony > > obok tekst, to przekonasz sie, ze TW "Bialy" twierdzil
                          > , ze
                          > wszyscy WiP-owcy > > byli na uslugach zachodnich sluzb specjalnych.
                          > >
                          > > Na ich uslugach byli Walesa, Gieremek, Michnik, Mazowiecki i reszta. Lesi
                          > u,
                          > > piszesz jak urban.

                          > Nie, ja po prostu udawadniam jaka bzdura jest pisanie i mowienie, ze proste
                          > upublicznienie wszystkich akt bezpieki doprowadzi do jakiego "oczyszczenia
                          > moralnego", gdyz w nich ma byc ukryta "jedyna prawdziwa prawda".

                          Prawda jest jak dupa, kazdy ma swoja, jak mawia Walesa. Teczki powinny zostac
                          oddtajnione. Jedni rozpoznaja w nich donosicieli inni uznaja za agenta Rokite.
                          • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 23:11
                            douglasmclloyd napisał:
                            > Prawda jest jak dupa, kazdy ma swoja, jak mawia Walesa. Teczki powinny zostac
                            > oddtajnione. Jedni rozpoznaja w nich donosicieli inni uznaja za agenta Rokite.

                            A ja chcialbym nie wertowac tysiacy stron akt lecz zapoznawac sie z porzadnie
                            opracowanymi materialami, bogatymi w przypisy, omowienia, z zestawieniami
                            roznych zrodel i hipotez. Mialem nadzieje, ze wlasnie czesc z pieniedzy z
                            placonych przeze mnie podatkow, ktorymi jest finansowany IPN, bedzie wlasnie
                            sluzyla bym mogl sie zapoznac z profesjonalnie zrobionymi opracowaniami, na
                            ktorych nie bedzie ciazyla biezaca opcja polityczna ani slogany o "prawdzie
                            prawdziwej".
                            • douglasmclloyd Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 23:15
                              leszek.sopot napisał:

                              > douglasmclloyd napisał:
                              > > Prawda jest jak dupa, kazdy ma swoja, jak mawia Walesa. Teczki powinny zo
                              > stac
                              > > oddtajnione. Jedni rozpoznaja w nich donosicieli inni uznaja za agenta Ro
                              > kite.

                              > A ja chcialbym nie wertowac tysiacy stron akt lecz zapoznawac sie z porzadnie
                              > opracowanymi materialami, bogatymi w przypisy, omowienia, z zestawieniami
                              > roznych zrodel i hipotez. Mialem nadzieje, ze wlasnie czesc z pieniedzy z
                              > placonych przeze mnie podatkow, ktorymi jest finansowany IPN, bedzie wlasnie
                              > sluzyla bym mogl sie zapoznac z profesjonalnie zrobionymi opracowaniami, na
                              > ktorych nie bedzie ciazyla biezaca opcja polityczna ani slogany o "prawdzie
                              > prawdziwej".

                              Ja preferuje materialy zrodlowe.
            • dr.kidler Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 17:21
              leszek.sopot napisał:

              > Duglasie nie wierzysz w prawdziwosc esbeckich raportow i meldunkow?

              Jak zana zycie, okaze sie ze esbeckie kwity, w czesci dotyczacej zwolennikow
              ujawnienia teczek "jak leci" byly sfalszowane.
              Zatrudni sie wiec p. p. Dudka, Zaryna i im podobnych,
              do weryfikacji.
          • babariba-babariba to pieszczoty chyba miały być, a nie wojna żadna.. 19.09.05, 17:17
            douglasmclloyd napisał:
            Chlopcy na scianie w pokoju, w ktorym byl powielacz napisali na scianie: "mozecie nas pocalowac w dupe"
            • douglasmclloyd Re: to pieszczoty chyba miały być, a nie wojna ża 19.09.05, 17:19
              babariba-babariba napisała:

              > douglasmclloyd napisał:
              > Chlopcy na scianie w pokoju, w ktorym byl powielacz napisali na
              scianie: "moze
              > cie nas pocalowac w dupe"

              Wypraszam sobie, ja tego nie napisalem :)
    • alex.4 Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 18:52
      Oczywiście akta SB pokazują przede wszystkim stan ich świadomości a nie prawdę
      historyczną. Dlatego historycy woleliby aby jak dotej pory do akt bezpieki
      dostęp mieli tylko oni
    • alex.4 Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 18:55
      Ostatni zapis o szpiegowwniu Rokity pochodzi z 1987 roku. WIP nie był
      szpegowany później niż 1989. Niemczyk, który był oficerem UOP, oraz był w WIP
      opowiadał jak wyglądałą sytuacja w SWB. Panował tam totralny burdel i zamykano
      sprawy, aby nie wyszło że ci co przychodzą (jak Miodowicz czy własnie Niemczyk)
      nie widzieli, że cały czas są inwigilowani. Tymczasem od wielu meisięcy niż w
      SB bnie działąło, a każdy SBek szukał możliwości jak dostać plusy u nowej
      włądzy i ratować swoją d...
      • teen69 Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 19:22
        Znak rozpoznawczo-kontaktowy Kapelusz. Jak słoneczko to biały a jak bez
        sloneczka to czarny.Naogladała się chłopina archiwalnych filmow gangsterskich i
        robi za macho. A rogaliczek na drugie sniadanko?
        • palnick Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 20:24
          teen69 napisał:

          > Znak rozpoznawczo-kontaktowy Kapelusz. Jak słoneczko to biały a jak bez
          > sloneczka to czarny.Naogladała się chłopina archiwalnych filmow gangsterskich
          i
          > robi za macho. A rogaliczek na drugie sniadanko?
          -------------
          A ciociny cycuś w dziób w wieku 9 lat? To tak psuje zgryz!!!
          • tojajurek Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 20:48
            Ciekawe, że nie tak dawno jeden z szefów ABW bąknął coś publicznie o
            powiązaniach niejakiej Nelli z KGB. Zastanawiające skąd wziął taki pomysł.
            Potem przepraszał, że mu się wypsło.
            Wszystko razem wzięte do kupy wskazuje, że Rokity to nietuzinkowa rodzinka.
    • aron2004 Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 20:32
      w Czechach i Niemczech teczki otworzyli 10 lat temu i od tamtej pory tamte
      kraje pogrążone są w anarchii, ubóstwie, faszyźmie itp. A ten głupi ROKITA u
      nas chce teczki otwierać.
      • leszek.sopot Re: Tajny agent Rokita 19.09.05, 20:47
        aron2004 napisał:

        > w Czechach i Niemczech teczki otworzyli 10 lat temu i od tamtej pory tamte
        > kraje pogrążone są w anarchii, ubóstwie, faszyźmie itp. A ten głupi ROKITA u
        > nas chce teczki otwierać.


        Tam tez odbylo sie "oczyszczenie moralne" bez uprzedniego zbadania zawartosci
        teczek i dlatego doszlo do tego, ze kazdy na kazdego moze plesc bzdury?
      • aguido Rokita też tajny agent 19.09.05, 21:03
        "Wszyscy zostaniecie nazwani Żydami, tylko jeszcze o tym nie wiecie" - ktoś tam.
        Z agentami podobnie.
        To wszystko z tej cudownej wiary, że w teczkach SB (obecnie IPN) zawarta jest
        sama najprawdziwsza prawda. Że nie pisywano tam różności dla awansu, pieniędzy
        (premii itp.) i dla wykazania się ze swej aktywności i pracowitości.
        Dochodzi do takich paradoksów jak bazowanie odkrywania w Sądzie Lustracyjnym na
        zeznaniach (z pamięci - po dwudziestu, trzydziestu latach) podoficerów SB. To
        oni są często jedynym nośnikiem prawdy. Wszystko, co na przestrzeni lat
        stworzyli-napisali ci SB-ecy to prawda?
        "Dziwny jest ten świat" - Niemen.
        • palnick Re: Rokita też tajny agent 20.09.05, 14:31
          ble,ble
    • oborovy Rudy Marycha protestowal przeciwko paleniu akt! 19.09.05, 20:56
      Czy to nie dowod na bohaterstwo?
      • ziggy.s Leszek.Sopot i Leszek Maleszka w jednym domu stali 19.09.05, 23:24
        No prosze - znowu pan Leszek.Sopot zajal sie swoim ulubionym tematem.

        Znowu przestrzega przed lustracja. Tak jak przestrzegal pan Leszek Maleszka.

        A pan Leszek.Sopot znow spac nie moze po nocach.

        Ja panu radze - idz pan w slady Ketmana. Czlowiek sie przyznal.

        Teraz juz spi spokojnie. Juz mu koledzy immunitet zalatwili zeby go sldowski
        prokurator nie ciagal za wystawienie S. Pyjasa na smierc z rak ub.

        Pan redaktor ma go za czlowieka honoru. Prace mu zalatwil, lekka i dobrze platna.

        Panie Sopot - dolacz pan do Ketmana. Od razu lzej sie panu zrobi na duszy. Nie
        bedziesz pan drzal czy pana teczka gdzies wyplynie czy nie.
        • leszek.sopot ziggi.s oczyszczony moralnie 19.09.05, 23:36
          Ziggi.s ujawnia sie tylko wtedy, gdy ma ochote mnie pomowic o bycie agentem.
          Zdaje sobie sprawe, ze to jego bezradnosc i miernota intelektualna powoduje, ze
          rozpoczliwie probujac ratowac swojego idola przed pokazywaniem jego
          nieprzemyslanych i demagogicznych hasel, zmusza go do paplania czegokolwiek, co
          w jego mniemaniu ponizy mnie przed innymi. Nie rozumie pan zggi, ze IPN to nie
          fabryka gwozdzi, ale instytucja panstwowo powolana do okreslonego celu. Pan
          ziggi nawet nie wie jaki to cel, niech wiec zajrzy do ustawy.
          Lustracja to nie ujawnienie akt, ale ich dokladne, profesjonalne zbadanie
          polegajace przede wszystkim na weryfikowaniu zapisanych tam informacji. Pan
          ziggi.s najprawdopodobniej zostal juz "oczyszczony moralnie" przez TW Bialego i
          jego kolegow i dlatego prawda teczek go oswiecila.
          • ziggy.s Re: ziggi.s oczyszczony moralnie 19.09.05, 23:45
            > ziggi.s najprawdopodobniej zostal juz "oczyszczony moralnie" przez TW Bialego

            Czy ten TW Bialy to jakis pana kolega, panie leszek.sopot ?

            Wyglada ze pan wie, ze ten Bialy moze "oczyscic moralnie" innych kumpli z siatki
            agentow UB.

            Czy nie tak jak redaktor Michnik i jego redakcja oczyscili moralnie TW Ketmana
            leszka.maleszke i przyjeli go na adiustatora tekstow (a moze i kolegow) w
            redakcji ?

            Panie leszek.sopot - pan calym soba krzyczysz zeby pana ktos "oczyscil". Zeby
            powiedzial ze panowie fajnymi goscmi byli. W koncu pracowali dla ludzi honoru i
            znajomych pana redaktora. TW Ketmanowi to sie udalo. A pan sie wciaz zwija z
            nerwow.
            • leszek.sopot Re: ziggi.s oczyszczony moralnie 19.09.05, 23:59
              ziggy.s napisał:

              > > ziggi.s najprawdopodobniej zostal juz "oczyszczony moralnie" przez TW Bia
              > lego
              >
              > Czy ten TW Bialy to jakis pana kolega, panie leszek.sopot ?


              To kolega Rokity. Widac, ze ziggi.s nawet nie przeczytal materialow
              autolustracyjnych opublikowanych na stronie JMR.


              > Wyglada ze pan wie, ze ten Bialy moze "oczyscic moralnie" innych kumpli z
              siatki> agentow UB.


              Wlasnie takich jak ziggi.s. - choc raczej myslalem o agentach SB.


              > Czy nie tak jak redaktor Michnik i jego redakcja oczyscili moralnie TW Ketmana
              > leszka.maleszke i przyjeli go na adiustatora tekstow (a moze i kolegow) w
              > redakcji ?


              Prawda o Ketmanie ciebie jeszcze nie oczyscila?


              > Panie leszek.sopot - pan calym soba krzyczysz zeby pana ktos "oczyscil". Zeby
              > powiedzial ze panowie fajnymi goscmi byli. W koncu pracowali dla ludzi honoru
              i znajomych pana redaktora. TW Ketmanowi to sie udalo. A pan sie wciaz zwija z
              > nerwow.


              Jestes pan jak kataryniarz ze zdarta melodyjka i miotasz sie w swych marnych
              pomowieniach godnych tylko paranoikow.
              • iza.bella.iza Jak sopockiemu barkuje argumentów to pisze tak: 20.09.05, 00:59
                "Jestes pan jak kataryniarz ze zdarta melodyjka i miotasz sie w swych marnych
                pomowieniach godnych tylko paranoikow."

                A potem się obraża, że inni też mu czasem w tym stylu przywalą.
                • palnick Re: Jak sopockiemu barkuje argumentów to pisze ta 20.09.05, 16:17
                  Phi !
        • nurni Re: Leszek.Sopot i Leszek Maleszka w jednym domu 19.09.05, 23:45
          ziggy.s napisał:

          > No prosze - znowu pan Leszek.Sopot zajal sie swoim ulubionym tematem.
          >
          > Znowu przestrzega przed lustracja. Tak jak przestrzegal pan Leszek Maleszka.
          >
          > A pan Leszek.Sopot znow spac nie moze po nocach.

          Chcialbym zapewnic ze piszac swoj post nie widzialem Twojego.
          Nawet jesli na to wyglada.... :)
        • iza.bella.iza Leszek Maleszka to inteligenty facet. 19.09.05, 23:49
          Leszek Maleszka to inteligenty facet, czego nie da się powiedzieć o jego
          imienniku z Sopotu. Leszek Maleszka, choć był agentem bezpieki jest zatrudniony
          w GW na dobrej pensji. Jego imiennik z Sopotu, choć chyba nie donosił na UB,
          ledwo wiąże koniec z końcem, będąc na zasiłku lub rencie, a stanowisko w
          trójmiejskim dodatku GW sprzątnął mu sprzed nosa syn odwiecznego wroga, Donalda
          Tuska. Więc zdanie "Leszek Maleszka i Leszek z Sopotu w jednym stali domku" to
          fałsz i krzywda wielka dla tego drugiego. Tych panów nic absolutnie nie łączy.
          Pozostaje więc ciekawą zagadką z zakresu psychologii społecznej stosunek
          leszka.sopot do demaskacji takich typów jak Maleszka.
          :)
          • palnick Re: Leszek Maleszka to inteligenty facet. 21.09.05, 19:54
            Aleś ty wyszczekana !
    • nurni zyciorys Maleszki 19.09.05, 23:42
      Czego by tu jeszcze nie wymyslec zeby bronic parszywej przeszlosci konfidenta.
      Co by tu jeszcze wymyslec by zabronic ludziom dostepu do akt. Akt napisanych o
      nich.
      Jak by tu wmowic ludziom najbezczelniejsze klamstwo na swiecie - ze prawda nie
      istnieje.
      Albo choc jakby to jeszcze odwlec to o kolejne 15 lat....?
      Toz to bedzie granat w szambie jak pisywal przed laty Leslaw Maleszka a
      ostatnio powtarza - nieswiadom chyba tej przypadkowej zbieznosci terminow -
      jego przyjaciel Adam Michnik.

      Niestrudzony Edwin z Sopotu wpadl na kolejny pomysl - tyle ze nie swiezy bo
      nieraz juz obrabiany.
      Pichcac swoj pasztet nie omieszkal przy okazji naklamac. Miejmy troche
      zrozumienie - kapus czy obronca kapusiow - klamanie ma we krwi. Chocby chcial
      to inaczej nie umie.

      leszek.sopot napisał:

      > Zdaniem JMR jedynym sposobem poznania prawdy o czasach PRL jest powszechne
      > udostepnienie teczek dawnej SB.

      Jedynym czy jednym z.....?
      "Jednym z " i na pewno niezbednym wobec powszechnych zapewnien ze kapusiow
      wsrod naszych nie bylo.
      Mroziewicz, byly minister, nie byl agentem SB wobec plomiennych zapewnien
      samego Kuronia. "Znam czlowieka" jodlowal Kuron w telewizji. Nic go nie
      obchodzily jakies akta.
      Mroziewicz jest juz dawno na swoim miejscu. Na smietniku historii.
      Nie pomoglo pojscie w zaparte ani kampania GW i Kuronia. Dzis nikt juz o tym
      nie pamieta, nie slychac by ktokolwiek chcial weryfikowania wyrokow sadu
      lustracyjnego. Nie pamietaja o tym - ale to akurat zupelnie nie dziwi -
      jegogorliwi obroncy.


      Wobec takich gremialnych zapewnien srodowiska mozna albo ukleknac i blagac o
      przebaczenie - wszak moglo nam sie przydazyc przez chwile zwatpic w
      prawdomownosc Michnika. Albo, co przydarza sie jedynie tym ktorych omamic
      trudniej, sprawdzic jak sie sprawy maja.
      Sprawdzic po prostu trzeba. W przeciwnym raziem Leszek Sopot po dzis dzien
      wklejal by nam tu stekania Leslawa Maleszki.

      No bo jak patrzec na Maleszke jedynie przez pryzmat sb-ckich papierow ?
      Zasluzony opozycjonista, wielokrotnie aresztowany a nawet pobity przez SB-kow,
      mialby by byc oceniany na podstawie tego co w archiwach SB odnajdziemy?
      A zaswiadczenia od Michnika czy nie przymierzajac - potencjalne zapewnienia
      samego Leszka z Sopotu - to pies?

      Dlaczego to mielibysmy wierzyc jakims okropnym sb-kom a nie Michnikowi ?
      Dlaczego do kosza powedrowala plomienna obrona Maleszki wypichcona przez
      Krzysztofa Kozlowskiego?

      Chyba JEDYNIE dlatego ze prawdy o Maleszkach poszukiwac trzeba wszedzie oprocz
      srodowiska ktore ze wszystkich sil - od 15 lat - broni jak socjalizmu dostepu
      do akt spisanych na ich temat.

      Wszystko to kumple Leslawa Maleszki robia dla ... zgadles czytelniku, dla
      naszego dobra :)
      Bronia sie kazdym sposobem by uniemozliwic ludziom ich elementarne prawo do
      poznania dokumentow sporzadzonych NA ICH TEMAT.

      > Wtoruja mu w tej opinii niektorzy pracownicy
      > IPN, jak np. dr Machcewicz, ktory twierdzi, ze bez poznania tasm z podsluchow
      > i raportow TW i pracownikow SB nie mozna napisac prawdy o minionym okresie.

      Leszek z Sopotu chetnie napisze historie Leslawa Maleszki, nie zawracajac sobie
      glowy jakimis podsluchami czy archiwami. Smialo Leszku - zamieniam sie w sluch.
      Bez tych sb-ckich kwitow. Kim byl Leslaw Maleszka?

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29009787&a=29027356
      > Skoro tak, to jaka prawde poznajemy o Janie Marii Rokicie na podstawie
      > opublikowanych przez niego akt w internecie?
      > www.janrokita.pl/

      Akta mnoza sie od bledow. Kozakiewicz bywa Kozaczynskim, lokal nr 45 jest
      lokalem nr 54 i wiele podobnych. Leszek Sopot wie oczywiscie ze to czyni akta
      niewiarygodnymi.
      Pechowo dla naszego niestrudzonego obroncy kapusiow historycy wiedza jak
      interpretowac bledy. Nasz adwokat wszelkich maleszek udaje ze tego nie wie.

      Dostep do akt jest konieczny.
      Historycy z IPN - wobec braku jednoznancznych dowodow - nigdy nie byli by w
      stanie podwazyc "pieknej" karty " opozycjonisty Karkoszy.
      Karkosze jako tajnego wspolpracownika SB rozpoznali jego koledzy z opozycji na
      podstawie meldunkow na ich temat.
      Wielu kapusiow sadzilo ze wystarczy jak ich wspolpracownicy z SB zniszcza ich
      teczke wspolpracy. A tu nie wystarczy....

      No ale wez tu opisz Karkosze JEDYNIE na podstawie akt SB.......
      Co wtedy zrobic z przelicznymi zaswiadczeniami roznych Pawlakow czy innych
      Kozlowskich czy Michnikow.
      Okazaloby sie ze nadaja sie - te zaswiadczenia - jedynie do podtarcia sie nimi.
      "Ludzie przestali by nam wierzyc"

      Akta sa niewiarygodne, sfalszowane - wszak tworzone przez SB-kow, formacje
      ktora sluzyla jedynie utrzymaniu Polski w sowieckiej niewoli.

      Ktos przytomny zauwazyl niedawno ze dla niewiadomych powodow Polska domaga sie
      akt sluzby rownie zaklamanej jak rodzima SB - akt sowieckiego NKWD. Wszystkich
      akt dotyczacych zbrodni katynskiej. Czemu to robimy skoro akta komunistycznych
      sluzb sa przeciez taaaaaaaaakie niewiarygodne....?
      Czy jesli przeczytamy w nich meldunek szeregowca Morozowa - ktory slyszal ze
      Polacy uciekli pozostawiajac w obozie swoje mundury orzelki listy itd , w
      zwiazku z tym rozstrzelano pobliskich kulakow i zakopano ich razem z calym
      pozostawionym inwentarzem, to co wtedy ?
      Jak to usiluje nam przedstawic obronca kapusiow przyjdzie nam weryfikowac
      historie Katynia. Bo skoro domagamy sie tych akt - czyzbysmy nie wiedzieli ze
      akta NKWD to same klamstwa? - no to mamy.

      Krytyka zrodel wg naszego niestrudzonego propagandysty nie istnieje.

      Tw Bialy powiedzial, szeregowiec Morozow doniosl ze slyszal....
      Leszek Sopot udaje ze nie rozumie.

      Wszystko dobre by opoznic czy zdezawuowac wartosc jaka jest zapoznanie sie z
      dokumentami na swoj temat.
      Jakos ci ktorzy zadaja dostepu do swoich akt nie umieraja ze strachu ze znajda
      w nich cos co prawda nie jest. A to ze kogos okradli wg SB, a to ze pracowali
      dla CIA. Nie boja sie nawet tego ze odnajda w tych aktach jakies "dowody" na
      swoja wspolprace z SB, o czym zyczliwie przestrzegal Smolenski w swoim "i Ty
      bedziesz konfidentem".
      Ten kto pamieta ze nie zdarzylo mu sie byc swinia jest jakis dziwnie spokojny.

      Obawia sie falszow jedynie druzyna Leslawa Maleszki. Ciekawe dlaczego prawda ?


      > Dowiadujemy sie otoz,

      Nic sie nie dowiadujemy z tego co twierdzisz. Niczego nie dowiemy sie rowniez z
      raportu szeregowca Iwanowa ktory mialby slyszec ze Polacy pozabijali sie w
      Katyniu sami i trzeba bylo ich zakopac.

      Za to na pewno DOWIADUJEMY sie ze TW Bialy byl platna swinia. Warto poznac
      personalia tego bohatera i juz dla tego powodu warto zapoznac sie z aktami na
      swoj temat.
      Nie wiadomo co TW Bialy dzis robi. Moze pisuje na forum dyrdymaly i przekonuje
      jakim nieszczesciem bedzie umozliwienie ludziom dostepu do dokumentow
      gromadzonych na ich temat.
      Pamietajac casus Maleszki - jest to jak najbardziej prawdopodobne.

      A jesli TW Bialy jest dzis ministrem .....
      Komunistyczni kapusie nie moga przez ostatnich 15 lat uskarzac sie na jakies
      krzywdy.


      > Gdy tak sie stanie to ta "jedyna prawda" TW Bialego o Rokicie sie pewnie
      > upowszechni.

      Jakos nie upowszechnila sie. Zabrales sie do tego po partacku - co zarzutem
      wszakze nie jest. Wszak tak piramidalne glupoty mozna wykladac jedynie cepem, a
      poza tym obrona donosicieli to wyjatkowo ciezki chleb. Wiecej sukcesow wroze
      przy zawracaniu kijem Wisly.

      Zyciorys Maleszki pozbawiony prawdy plynacej z archiwow SB.
      Ponawiam swoja prosbe po raz drugi - poprzednio w innym watku.

      Chetnie poznam taki zyciorys. Mozesz smialo skorzystac z peanow Kozlowskiego
      ktory wyskoczyl z jego zarliwa obrona - jak filip z konopi. Byle tylko nie
      znalazl sie tam ZADEN slad z tych okropnych i niewiarygodnych archiwow SB.
      Poznajmy tak okrojony zyciorys zasluzonego opozycjonisty krakowskiego SKS-u.
      Porownamy rzeczywistosci o ktorych piszesz.

      Jeszcze raz pierwsze zdanie Twego ciezkostrawnego pas
      • iza.bella.iza I po co tłumaczysz osłowi? 19.09.05, 23:55
        Wykonałeś kawał porządnej roboty. Jednak założyciel wątku jest na takie
        argumenty odporny. Tak odporny, że nawet nie zauważył jak w ciągu 2 lat zmienił
        krąg znajomych na forum. Zaczynał w towarzystwie tych, którzy czuli się
        związani duchowo z dawną opozycją i Solidarnością. Kończy w towarzystwie
        forumowych postkomunistów - palnicka, babariby itp. Dokonał takiej wolty jak
        Frasyniuk, który za najlepszych kumpli ma teraz Hausnera, Belkę i Bochniarz.
      • leszek.sopot "co by tu jeszcze nie wymyslic..." 20.09.05, 00:25
        Zawsze jest tak, ze gdy komus brakuje argumentow, to atakuje swojego adwersarza
        w sposob niegodny. Nurni w tym celuje, a szkoda, bo wydaje sie, ze moglby cos
        sensownego napisac (w przeciwienstwie do innych atakujacyh ad persona). Nurni
        niestety celuje w wymyslaniu epstol majacych obrazic tych, ktorzy chcieliby
        uswiadomic jak wazne jest profesjonalne pelnienie obowiazkow przy weryfikacji
        informacji w aktach SB by uchronic ludzi przed pomowieniami. Nie zastanawia go
        to, ze Rokite broni armia dziennikarzy i historykow, ktorzy jego materialy
        zaopatrza w bogate przypisy i wyjasnienia. Nie zastanawia go opinia Lecha
        Kaczynskiego, ktory twierdzi, ze akta falszuja historie bo esbecy nie opisywali
        uczciwie obserwowanych figurantow i grup opozycyjnych. Nie wystarczyl mu
        przytoczony cytat z materialow Rokity, ktory mowi o tym jak falszywy obraz
        mozna sobie wyrobic z teczek bez zapoznania sie innymi materialami. To moze
        jeszcze jeden fragment z wywiadu z Rokita z jego strony internetowej:
        "W połowie lat 80. funkcjonariusze twierdzili, że planuję ograniczyć
        działalność ze względu na zmęczenie ciągłymi zatrzymaniami. Tymczasem okres od
        1985 do 1988 roku to szczyt mojej aktywności w opozycji. Miałem wtedy bardzo
        dużo entuzjazmu i strasznie dużo zajęć. Dwie wielkie sprawy, w które
        zaangażowałem się w tamtym czasie, czyli "WiP" oraz Komisja Interwencji i
        Praworządności Zbigniewa Romaszewskiego, dynamicznie się rozwijały. SB nie
        miała dobrego rozeznania. Te papiery nie są pasjonującym materiałem".

        Smieszy wiec mnie to, co krzycza zwolennicy bezwarunkowego otwarcia archiwow
        dla wszystkich i masowego upublicznienia akt. Choc moze nie smiesza, raczej
        martwia, gdyz esbeckie widzenie swiata moze sie tylko jeszcze bardziej
        upowszechnic.
        • iza.bella.iza Niech się sopot nie wysila - już nic nie wymyśli 20.09.05, 00:53
          leszek.sopot napisał:

          > Zawsze jest tak, ze gdy komus brakuje argumentow, to atakuje swojego
          adwersarza w sposob niegodny.

          Zawsze jest tak, że na argumenty wyssane z palca reaguje się drwiną. Tego, z
          kogo się drwi na ogół to boli. Ale skoro sam się prosił....

          > Nurni w tym celuje, a szkoda, bo wydaje sie, ze moglby cos
          > sensownego napisac (w przeciwienstwie do innych atakujacyh ad persona).

          Nurni pisze bardzo sensownie, ale to nie jego wina, że nie wszyscy są wstanie
          zrozumieć, to o czym on pisze:)

          > Nurni
          > niestety celuje w wymyslaniu epstol majacych obrazic tych, ktorzy chcieliby
          > uswiadomic jak wazne jest profesjonalne pelnienie obowiazkow przy weryfikacji
          > informacji w aktach SB by uchronic ludzi przed pomowieniami.

          Wcale nie - to leszek.sopot celuje w wypisywaniu epistoł, które obrażają
          adwersarzy, przeciwstawiających się "sopockim" manipulacjom, czynionym w celu
          ośmieszenia lustracji.


          > Nie zastanawia go
          > to, ze Rokite broni armia dziennikarzy i historykow, ktorzy jego materialy
          > zaopatrza w bogate przypisy i wyjasnienia.

          Nie zastanawia "sopockiego" to, że zwykli ludzie, za którymi nie stoi
          taka "armia" też chcą otwarcia archiwów.

          > Nie zastanawia go opinia Lecha
          > Kaczynskiego, ktory twierdzi, ze akta falszuja historie bo esbecy nie
          opisywali
          >
          > uczciwie obserwowanych figurantow i grup opozycyjnych.

          Nie zastanawia "sopockiego" to, że mimo pewnych zastrzeżeń Kaczyński też
          opowiada się za pełną lustracją i też opublikował swoją teczkę.


          > Nie wystarczyl mu
          > przytoczony cytat z materialow Rokity, ktory mowi o tym jak falszywy obraz
          > mozna sobie wyrobic z teczek bez zapoznania sie innymi materialami.

          Ani Nurniemu, ani innym normalnym nie wystarcza fragment wyrwany z kontekstu,
          zmanipulowany przez pewnego ekwilibrystę umysłowego rodem z Sopot.

          To moze
          > jeszcze jeden fragment z wywiadu z Rokita z jego strony internetowej:
          > "W połowie lat 80. funkcjonariusze twierdzili, że planuję ograniczyć
          > działalność ze względu na zmęczenie ciągłymi zatrzymaniami. Tymczasem okres
          od
          > 1985 do 1988 roku to szczyt mojej aktywności w opozycji. Miałem wtedy bardzo
          > dużo entuzjazmu i strasznie dużo zajęć. Dwie wielkie sprawy, w które
          > zaangażowałem się w tamtym czasie, czyli "WiP" oraz Komisja Interwencji i
          > Praworządności Zbigniewa Romaszewskiego, dynamicznie się rozwijały. SB nie
          > miała dobrego rozeznania. Te papiery nie są pasjonującym materiałem".
          >


          Tak - to dowód na to, ze archiwa SB trza zamknąc na 4 spusty lub najlepiej
          podpalić. Przecież Polacy to debile i spekulacje ubeka wezmą za rzeczywistość.
          Tak się wydaje wszystkim przemądrzałym, kroczącym ostatnio pod szyldem
          demokracji.pl. Ich guru intelektualny, Adam Michnik też ma Polaków za debili i
          myśli, że jak im powtórzy 10 razy, że Cimoszewicz jest krystalicznie uczciwy,
          to mu uwierzą. A tu klops - ludziwe potrafią myśleć i odróżniać ziarno od plew.


          > Smieszy wiec mnie to, co krzycza zwolennicy bezwarunkowego otwarcia archiwow
          > dla wszystkich i masowego upublicznienia akt. Choc moze nie smiesza, raczej
          > martwia, gdyz esbeckie widzenie swiata moze sie tylko jeszcze bardziej
          > upowszechnic.

          A innych śmieszą takie histeryczne zabiegi, jak leszka.sopot end company z
          Pedalicji, którzy usiłują zatrzymać lawinę. Lawinę prawdy.
      • basia.basia Kto się boi? Podejrzenie... 20.09.05, 00:36
        nurni napisał:

        >
        > Dlaczego to mielibysmy wierzyc jakims okropnym sb-kom a nie Michnikowi ?
        > Dlaczego do kosza powedrowala plomienna obrona Maleszki wypichcona przez
        > Krzysztofa Kozlowskiego?
        >
        > Chyba JEDYNIE dlatego ze prawdy o Maleszkach poszukiwac trzeba wszedzie oprocz
        > srodowiska ktore ze wszystkich sil - od 15 lat - broni jak socjalizmu dostepu
        > do akt spisanych na ich temat.
        >
        > Wszystko to kumple Leslawa Maleszki robia dla ... zgadles czytelniku, dla
        > naszego dobra :)
        > Bronia sie kazdym sposobem by uniemozliwic ludziom ich elementarne prawo do
        > poznania dokumentow sporzadzonych NA ICH TEMAT.

        Niedawno przeczytałam na portalu abcnet artykuł Ireny Lasoty, która opowiada
        o promocji w Paryżu książki Jaruzelskiego a w książce tej znajduje się na końcu
        wywiad z generałem prowadzony przez Adama Michnika. Pada tam stwierdzenie:

        "W świetle tych wypowiedzi zaskakujące jest ujawnianie tajnych współpracowników
        SB przez Adama Michnika na str. 385 omawianej książki: "... Umiejscawiając
        waszych agentów. Widziałem to w "Tygodniku Mazowsze"; był moment, kiedy
        większość osób pracujących w tym tygodniku to byli wasi agenci. Spytajcie
        Zbyszka Bujaka.”

        link do całego artykułu:
        www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=118&dz_id=5&w=n&token=
        A parę dni temu trafiłam na apel ludzi GW wraz z informacjami skąd do GW przyszli:

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62267,2499021.html
        Dało mi to do myślenia...

        Co myślisz o tym Nurni? Czy o to właśnie chodzi?
        • iza.bella.iza Re: Kto się boi? Podejrzenie... 20.09.05, 01:20
          Boi się co drugi z tych, którzy podpisali ten apel - tak myślę. I mam nadzieję,
          że tylko co drugi.
          • zdybex Re: Kto się boi? Podejrzenie... 20.09.05, 18:34
            Leszek sopot połapał sie w końcu, ze optował za kretynami. Dwa lata mu zajęło
            ale to malutko. Narodowi 15 lat nie wystarczyło i chca glosowac na leniwych
            kretynów z twarzami udającymi intelekt a w rzeczywistości prezentującumi pustke
            intelektualna i zwykłą msciwość. Te króciótkie grube paluszki będa siać
            sprawiedliwośc bo brzydka żona to tragedia. Trzeba odreagować. Kompleksy braku
            innych dokonań poza posypianiem u fryzjera też trzeba odreagować. To jest
            popis dla swiata.
        • nurni Re: Kto się boi? Podejrzenie... 20.09.05, 20:27
          Nie wiem o co w tym chodzi.

          Utwor "Pamięć narodowa nie jest historią zdrad " w wykonaniu choru zasluzonych
          w blokowaniu lustracji brzmi falszywie. Przebic moze ich jedynie Jerzy Urban
          domagajac sie ujawnienia wszystkich okolicznosci wybuchu reaktora w Czernobylu.

          Historia opowiedziana przez Lasote jest dobrze znana.
          Chor zawodowych placzek miast ruszyc do pisania listow protestacyjnych przeciw
          takiej "dzikiej lustracji" w wykonaniu Michnika, wzial uszy po sobie i nabral
          wody z brudnego akwarium w usta.
          "Wiekszosc" pracujacych w tygodniku to agenci SB oznajmia Michnik.
          Co ciekawe nawet owa "mniejszosc" - a takie cos chyba istnialo - nie wystapila
          z protestami mimo ze twierdzenia Michnika rzucaja cien na wszystkich. Woleli
          odwrocic wzrok i udawac ze ich nie ma.
          Wydaje sie ze rozumiem powody takiego zachowania - owej "mniejszosci" nie-
          agentow w Tygodniku Mazowsze.
          Swiadomosc ze bralo sie udzial w przedsiewzieciu na wylot kontrolowanym przez
          SB specjalnej satysfakcji nie przynosi. Dodatkowo podwaza wysokie mniemanie
          jakie ci ludzie o sobie maja. Lepiej odwrocic wzrok, udawac ze mnie nie ma, nie
          slyszalem i nie mam nic do powiedzenia. Ci sami ludzie ktorzy zostali wrecz
          wskazani przez brzydzacego sie pomowieniami redaktora kilka lat pozniej rzucili
          sie ochoczo na Wildsteina. Ten mial przez swoja akcje rzucic podejrzenia na
          tysiace niewinnych ludzi...

          Hipokryzja jest nieodlaczna cecha salonu.

          Nie wierze w czystosc intencji tego srodowiska. Rownie dobrze mozna wierzyc
          czerwonemu ze ten byl przekonany ze w Katyniu mordowali Niemcy. Twierdze ze oni
          dobrze wiedza ze Michnik napisal prawde - tak mu sie nieszczesliwie wypsnelo.

          List tych - jak to pisze Michnik : "w wiekszosci agentow" - jest tak naprawde
          nie wolaniem o prawde ale skamlaniem do Kieresa by ten relatywizmu nie
          odstawial na polke.
          Podlymi agentami niech beda jedynie ci ktorzy przyznali by sie do podlosci.
          Pozostali to ludzie ktorym zdarzylo sie zdrzemnac. Niechaj Kieres nim oglosi
          kogos podlym agentem - sprawdzi najpierw czy aby delator nie donosil bo
          potrzebowal pieniazkow na leczenie chorego kundelka albo umierajacego kanarka.


          • basia.basia Pewność... 20.09.05, 21:54
            nurni napisał:

            > Nie wiem o co w tym chodzi.
            >
            > Utwor "Pamięć narodowa nie jest historią zdrad " w wykonaniu choru zasluzonych
            > w blokowaniu lustracji brzmi falszywie. Przebic moze ich jedynie Jerzy Urban
            > domagajac sie ujawnienia wszystkich okolicznosci wybuchu reaktora w Czernobylu.
            >

            Po przeczytaniu Twojego postu sprawa wydaje się być jasna.
            W "utworze" nie ma wszystkich nazwisk ale wiadomo, że z "Tygodnika Mazowsze"
            przyszli do GW także Antoni Pawlak i Andrzej Romanowski - ostatnio główni
            antylustratorzy gazety.
            Ciekawa jest też zbieżność czasu - promocja tej jaruzelskiej książki odbyła
            się w kwietniu `92 czyli w czasie gdy zespół Macierewicza pracował pełną parą.
            Nie wydaje mi się, żeby Michnik po prostu chlapnął. A to, że chlapnął jest
            kolejnym potwierdzeniem, że w piwnicach MSW nie znalazł się przypadkowo.

            Jakiś czas temu TS napisał, że redakcje rzepy, TS i Wprost zwróciły się
            do IPN o lustrację. Mam nadzieję, że nowelizacja ustawy lustracyjnej
            będzie zawierać również lustrację dziennikarzy.
            • basia.basia Nurni 01.10.05, 09:48
              Zaczyna się...

              www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/07/07.html
    • borbali Re: Tajny agent Rokita 20.09.05, 20:50
      Nie ma nic lepszego dla polityka jak dużo i nim mówią. Zwłaszcza jak to czynią
      prymitywni i nikczemni przeciwnicy i wrogowie.
      Nie ma lepszej reklamy.
      Rokita jest tu najlepszym dowodem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka