Dodaj do ulubionych

Red. Michnik ma slabe nerwy

24.09.05, 13:03
Dzis kolejny odcinek o naganiaczach, ale tym razem redakcja w trosce o nerwa
Pana Nadredaktora nie pozwala komentowac bezposrednio pod artykulem.
Podejrzewam, ze Pan Nadredaktor oczekiwal peanow, a tu niestety tylko smiech...
Obserwuj wątek
    • po_godzinach no więc ... pean 24.09.05, 13:13
      karol113 napisał:

      > Dzis kolejny odcinek o naganiaczach, ale tym razem redakcja w trosce o nerwa
      > Pana Nadredaktora nie pozwala komentowac bezposrednio pod artykulem.
      > Podejrzewam, ze Pan Nadredaktor oczekiwal peanow, a tu niestety tylko
      smiech...

      bardzo dziękuję Panu Michnikowi za słowa: "(...) człowiek dialogu dąży, by
      wroga zamienić w przeciwnika a przeciwnika w partnera".


      • t-800 Re: no więc ... pean 24.09.05, 13:15
        To chyba o "Gazecie Wyborczej" i LPR/RM. ;-)
        • po_godzinach czemu tak sądzisz ? 24.09.05, 13:16
        • jakeww Re: 24.09.05, 22:15
          a jakie ty masz nerwy bohaterski karolku?
          • t-800 Re: 24.09.05, 22:19
            Tutaj każdy kto jest nie po linii "GW"/PD/SLD jest definiowany jako LPR.
            • t-800 Re: 24.09.05, 22:21
              Sorry, źle zrozumiałem post...
        • bladatwarz Re: no więc ... pean 24.09.05, 22:25
          t-800 napisał:

          > To chyba o "Gazecie Wyborczej" i LPR/RM. ;-)

          Redaktor nie przewidzial, ze tak to mozna tez zrozumiec.
          On chcial chyba wyluszczyc inne racje.
          :)
      • basia.basia pustosłowie... 24.09.05, 13:27
        po_godzinach napisała:

        > karol113 napisał:
        >
        > > Dzis kolejny odcinek o naganiaczach, ale tym razem redakcja w trosce o ne
        > rwa
        > > Pana Nadredaktora nie pozwala komentowac bezposrednio pod artykulem.
        > > Podejrzewam, ze Pan Nadredaktor oczekiwal peanow, a tu niestety tylko
        > smiech...
        >
        > bardzo dziękuję Panu Michnikowi za słowa: "(...) człowiek dialogu dąży, by
        > wroga zamienić w przeciwnika a przeciwnika w partnera".
        >

        Pięknie, pięknie tylko niechże Adam Michnik stosuje ten przepis zamiast
        wrzucać adwersarzy od razu do rynsztoka.
        • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:30
          "Pięknie, pięknie tylko niechże Adam Michnik stosuje ten przepis zamiast
          wrzucać adwersarzy od razu do rynsztoka."

          Mnie sie wydaje, że Adam Michnik jest jedna z osób, które konsekwentnie od lat
          prowadzą dialog.
          A "rynsztok" dotyczył uzywnia haniebnej metody walki, nie istoty sporów.
          • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:39
            po_godzinach napisała:

            > Mnie sie wydaje, że Adam Michnik jest jedna z osób, które konsekwentnie od lat
            > prowadzą dialog.
            > A "rynsztok" dotyczył uzywnia haniebnej metody walki, nie istoty sporów.

            Pomnik dla Kuklińskiego za kasę Michnika. W „Życiu Warszawy” rozmowa z Józefem
            Szaniawskim. - Adam Michnik twierdzi, że byłem współpracownikiem Służby
            Bezpieczeństwa i w dodatku miałem się do tego przyznać. To podłe kłamstwo i
            charakterystyczne dla Michnika oszczerstwo. Nigdy nie byłem współpracownikiem
            SB, a tym bardziej nie mogłem się do tego przyznać – mówi Szaniawski. W liście
            napisanym 4 października 1985 roku z aresztu śledczego na Mokotowie do generała
            Edwarda Poradki z Wojskowych Służb Wewnętrznych zwraca się Pan z propozycją
            współpracy z SB. To fałszywka ubecka, którą przechwycił Jerzy Urban, a co
            chętnie za nim w tej chwili powtarza redaktor naczelny "Wyborczej". Nigdy
            takiego listu nie napisałem, ani nie podpisałem. IPN nadał mi status
            pokrzywdzonego i otrzymałem swoje teczki. Czyli wbrew temu, co twierdzi „Gazeta”
            nie byłem tajnym współpracownikiem SB z punktu widzenia prawa, a
            pokrzywdzonym.(...) Pozywam wiec Adam Michnik bo jest bohaterem stanu wojennego,
            rzekomo walczył o wolność słowa i wolną Polskę. Jest to dla mnie coś innego i
            dlatego z nim będę się procesował. I ten proces wygram. Wszyscy prawnicy
            zapewniają mnie, że glejt IPN gwarantuje mi to. Życie Warszawy 22.02.2005 r.

            www.ipn.gov.pl/wp_przeglad_220205.html
            • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:41
              I co, wygrał ?

              Bo to ciekawe.
              • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:47
                Nie wiem. W każdym razie Michnik wepchnął go do rynsztoka.
                • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:48
                  Nie znam tematu, sorry.
                  Ale jeśli zapowiedział, że poda go do sądu - to rozstrzygający jest jego wyrok.

                  Postaram się douczyć tego, o czym piszesz )
                  • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:49
                    Tak jak w przypadku Jurczyka?
                    • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:57
                      To są pułapki lustracji właśnie. Każdy może powiedziec wszystko przeciwko
                      każdemu. W zasadzie bezkarnie. A sprawa - jak wiemy - jest bardzo skomplikowana
                      i nie wolno tego narzędzia dawac do ręki byle komu, tylko osobom o szczególnym
                      zaufaniu (inna sprawa, skąd ich wziąć?).

                      Osobiście nie chce dać się wmanewrować w sensację, dlatego nikogo nie oceniam.

                      Niewątpliwie (moim zdaniem) wysocy urzędnicy PZPR i UB nie powinni sprawować
                      żadnych funkcji publicznych - na dzień dobry. Reszta jest sprawą długich i
                      zmudnych sledztw.

                      Nie osądzajmy zbyt pochopnie nikogo.

                      A tu jest mowa o stosowaniu znanej metody Dzierzyńskiego "daj mi człowieka, a
                      znajdę na niego paragraf". To jest haniebne.
                      )

                      • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 14:02
                        Na Jurczyka były tzw. żelazne dowody - własnoręcznie pisane raporty,
                        pokwitowania itp. NSA uznał, że Jurczyk nie był współpracownikiem SB.
                        • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 14:03
                          Tak. Żelazne dowody były na wielu (Osiatyński, pseudonim Osiatyński, Wałęsa i
                          inni).
                          Dletego - proponuję dużą rozwagę i ostrozność.
                          • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 14:06
                            Ja bym proponował zmianę składu NSA.
                            • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 14:06
                              Wedle jakiej metody ?
                              • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 19:39
                                Nie mam pojęcia, ale skoro nie potrafi ocenić dowodów i wydać wyroku, to z
                                takiego sądu nie ma żadnego pożytku. To pośmiewisko.
                  • t-800 Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:52
                    po_godzinach napisała:

                    > Nie znam tematu, sorry.

                    To taka popularna przypadłość - nie znać tematu a dyskutować i udowadniać swoje
                    "racje".
                    • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:59
                      nie manipuluj.
                      miałes prawo przywołac przykład szaniawskiego, ja miałam prawo powiedzieć, że
                      nie znam tematu

                      napisałam tez, że postaram się wtej sprawie dokształcić

                      dyskutujesz nieuczciwie
                  • basia.basia Re: pustosłowie... 24.09.05, 14:08
                    W moich oczach AM ma wiarygodność zerową. Jedną z najgorszych rzeczy jaką zrobił
                    w życiu jest pomówienie swoich własnych koleżanek i kolegów z gazety. Daję link
                    oraz odnośny fragment tekstu:

                    www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=118&dz_id=5&w=n&token=
                    "Wiadomo, że trzon „Tygodnika Mazowsze” tworzył „Gazete Wyborczą”. O co więc
                    chodzi? Co jest grane? Przeciwko komu jest ten manewr? Dlaczego ujawnianie
                    agentów odbywa się po francusku w książce generała Jaruzelskiego? Po co
                    wymieniony jest Zbyszek Bujak? Ma potwierdzać generałowi, że w „Tygodniku
                    Mazowsze” większość współpracowników to agenci? Cokolwiek jest tu grane,
                    cytowane zdanie rzuca odium i pomówienie na wszystkich współpracowników
                    „Tygodnika Mazowsze” w siedmioletnim okresie. Był taki okres - podejrzenie nie
                    ograniczone w czasie. Większość osób... to byli wasi agenci. A więc powrót do
                    salonowych zabaw, czy Michnik miał na myśli tego czy tamtego. Jeżeli już nie
                    mógł unieść samotnie tej wiedzy o tajnych agentach, to czy nie lepiej byłoby
                    choćby uchronić przed pomówieniami mniejszą, ale niewinną część redakcji i
                    opub1ikować nazwiska. - Chociaż oczywiście lepiej było zmilczeć."

                    Gdyby kto inny zrobił coś podobnego AM nazwałby to hańbą, rynsztokiem itp.
                    Czyż nie?
                    • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 14:10
                      "Jeżeli już nie
                      mógł unieść samotnie tej wiedzy o tajnych agentach, to czy nie lepiej byłoby
                      choćby uchronić przed pomówieniami mniejszą, ale niewinną część redakcji i
                      opub1ikować nazwiska. - Chociaż oczywiście lepiej było zmilczeć."


                      Myślę, że lepiej było zmilczeć.
                    • akri Redaktor Lustrator 24.09.05, 19:37
                      Idzie na forum bardzo podobna dyskusja pod haslem "Wielki Lustrator." Moze by
                      zlac obie dyskusje. Fragment :

                      W artykule Ireny Lasoty z kwietnia 1992. Mowa o ksiazce wydanej po francusku
                      pod tytulem: "Wojciech Jaruzelski. Łańcuchy i schronienie. Wspomnienia.
                      Zakończone rozmową z Adamem Michnikiem" .

                      " W świetle tych wypowiedzi zaskakujące jest ujawnianie tajnych
                      współpracowników SB przez Adama Michnika na str. 385 omawianej książki:
                      "... Umiejscawiając waszych agentów. Widziałem to w "Tygodniku Mazowsze"; był
                      moment, kiedy większość osób pracujących w tym tygodniku to byli wasi agenci.
                      Spytajcie Zbyszka Bujaka.” [DLA ROZBAWIENIA PUBLICZNOSCI: POTEM MICHNIK I JEGO
                      FUJARKI TWIERDZILY ZE NIE MIAL NA MYSLI TYGODNIKA MAZOWSZE, A TYLKO REGION
                      MAZOWSZE]

                      W Polsce jak to w Polsce. Ci, co pierwsi użyli słowa „dekomunizacja”,
                      wycofali się dosyć szybko pod naporem prasy i polityków, a przeciwnicy
                      dekomunizacji i ujawniania tajnych agentów, robili to, przeciw czemu
                      protestowali: minister Kozłowski ujawnił związki Tymińskiego z Libią (po
                      porażce wyborczej tegoż okazało się, że Trypolis to właściwie było Toronto, ale
                      kto się będzie tym zajmował, skoro prasa nie lubi Tymińskiego); senator
                      Celiński próbował zdekomunizować ministra Kropiwnickiego za niesłuszną postawę
                      w marcu 1968, a gdy zażądano dowodów, wycofał się, twierdząc, że wszystko jest
                      takie niskie i podłe. I teraz do ujawniania tajnych agentów (co jest,
                      składnikiem dekomunizacji) przystępuje Michnik.
                      Za Kiszczaka i Kozłowskiego był taki czas, kiedy Michnik miał
                      nieograniczony dostęp do tajnych akt policji. Ówczesny poseł, redaktor naczelny
                      gazety prowadzącej własne wojny polityczne, uzyskał dostęp do tajnych
                      dokumentów i nie było z tego powodu większej awantury, tyle że on sam,
                      naczytawszy się tych dokumentów, stał się orędownikiem niedopuszczania do nich
                      nikogo innego.


                      • karol113 Re: Redaktor Lustrator 24.09.05, 19:46
                        Do archiwow nieograniczony dostep mieli panowie Michnik, Holzer i Ajnienkiel
                        przy pomocy dyrektora Krolla.
                        Zwracam uwage, ze w co najmniej jednym przypadku ww panow nie mozna bylo
                        dopuscic do ujawnienia teczek...
                    • bladatwarz Jego buta nie ma granic 24.09.05, 22:03
                      Czytam tekst i widze dokladnie, ze Michnik i jego agorowa sfora jest w jego
                      tekscie przedstawiana jako kontyuatorzy pojednawczych gestow biskupow polskich.
                      Pan Michnik ze swoimi politycznymi ambicjami mierzy stanowczo za wysoko.
                      Biskupi przebaczyli Niemcom, Michnik z Hela przebaczaja lustratorom.
                      Biskupi byli oczerniani, a stali po dobrej stroni.


                      IV czesc ,,Dialog stał się możliwy, gdy "tu i tam zauważono coś dobrego u
                      przeciwnika". Dialog jest trudny: "Z jednej i drugiej strony pozostaje jeszcze
                      wielu ludzi, którzy odczują jako zdradę każdy rodzaj dialogu"; takich, dla
                      których wrogość i napięcie oznaczają "konieczność życiową". Warunkiem
                      podstawowym dialogu jest "dobra wola (...) i rzetelne zamiary, bez ukrytych
                      myśli, aby dialogu nie nadużywać i przy jego pomocy nie wykorzystywać partnera".
                      Ci, którzy wybierają drogę dialogu, ryzykują wiele: podejmując pracę pionierską,
                      wystawiają się na szwank, ryzykują "osobistą ofiarę". Pierwsi apostołowie pokoju
                      - przypominał abp Kominek - "będą prawdopodobnie zaatakowani z obu stron, a
                      nawet oczerniani". Jednak "bez ofiary nie ma postępu".

                      V czesc
                      W 1965 r. Karol Wojtyła pisał do pracowników Solvaya o "zniesławieniu", o
                      "poszanowaniu człowieka i jego sumienia". A jednocześnie w tym liście nasyconym
                      duchem dialogu znajdujemy kategoryczne odrzucenie dialogu z oszczerstwem.
                      Oszczerstwo nie może być partnerem w dialogu. Oszczerstwo musi zostać nazwane po
                      imieniu.

                      O jakim oszczerstwie mowi nadredaktor? Pan Michnik lepiej niech przypomina slowa
                      Papieza, ze tylko prawda wyzwoli czlowieka. Najpierw wyznanie winy i zal za
                      grzechy, potem milosierdzie.


                      No i jeszcze to na sam koniec!
                      Historia nie jest tkaniną utkaną przez niewinne ręce - powiadał lord Acton. Nie
                      uwolnimy się nigdy od rynsztoka - namiętności i szaleństwa, resentyment i
                      fanatyzm będą nam zawsze towarzyszyć.

                      Trzeba rozumieć ich naturę i zdobyć się na odwagę sprzeciwu. Wobec zbiorowego
                      sprzeciwu naganiacze milkną.

                      Po śmierci Czesława Miłosza rozległ się jazgot, uciszony głosem Jana Pawła II.

                      Po śmierci Jana Pawła II naganiacze milczeli - zamilkli notoryczni wielbiciele
                      odwetu, parlamentarzyści o miedzianych czołach, specjaliści od denuncjacji.

                      CZYZBY?????????
                      O TAK. SZCZEGOLNIE CI, CO ROZPISYWALI SIE O OJCU HEJMO, O KSIEDZU MALINSKIM, A
                      NAWET SUGERUJACY, ZE KS.DZIWISZ MOGL BYC INFORMATOREM.

                      CO ZA PRZEWROTNA SZUJA Z TEGO MICHNIKA!
          • patatipatata Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:40
            dokladnie chodzi o to samu, tylko w przypadku michnika insynuacje, obelgi,
            wyzwiska to dialog,ale ci drudzy to już stosują haniebne metody, nb przyklady
            może znasz haniebnych metod walki,
            • po_godzinach Re: pustosłowie... 24.09.05, 13:43
              dla jednych, jak widac, hańbą jest jedno, dla innych - drugie )

              jak zwykle - przed rozpoczęciem dyskusji, trzeba ustalić nomenklaturę
          • klip-klap Re: pustosłowie... 24.09.05, 15:45
            > Mnie sie wydaje, że Adam Michnik jest jedna z osób, które konsekwentnie od lat
            > prowadzą dialog.

            Z samym soba.
      • r3003 Re: no więc ... pean 25.09.05, 09:26
        karol113 napisał:
        > bardzo dziękuję Panu Michnikowi za słowa: "(...) człowiek dialogu dąży, by
        > wroga zamienić w przeciwnika a przeciwnika w partnera".
        -----------

        Ja też dziękuję Nadredaktorowi, że z Urbana, Jaruzelskiego, Kiszczaka, Millera,
        Kwaśniewskiego, Cimoszewicza i innych szemranych person uczyniłswoich partnerów
        i przyjaciół. Wydaje mi się tylko, że oni zawsze byli jego przyjaciółmi!
        I jeszcze jedno Panie Zagozdo - jeśli ktoś przystępuje do gangu, to sam staje
        się gangsterem i takie pseudointelektualne łamańce w stylu Pańskich artykułów
        tylko Pana ośmieszają. Od wielu lat przybiera Pan pozę wielkiego moralisty,
        udziela Pan rozgrzeszeń ludziom, którzy dawno powinni być przynajmniej
        odsunięci od polityki i gospodarki - jakim prawem???!!! Pan jest śmieszny
        nazywając "ludźmi chorymi z nienawiści", tych, którzy chcą rozliczenia
        komunistów. Idąc tym tokiem myślenia, domaganie się elementarnej
        sprawiedliwości, to nienawiść. Ośmiesza się Pan. Pan się już kompletnie
        wyalienował z rzeczywistości, siedząc w szklanym pałacu przy ulicy Czerskiej.
    • antysalon karol!, nerwa uspakaja popijac z urbanem i jaruzel 24.09.05, 13:36
      karol113 napisał:

      > Dzis kolejny odcinek o naganiaczach, ale tym razem redakcja w trosce o nerwa
      > Pana Nadredaktora nie pozwala komentowac bezposrednio pod artykulem.
      > Podejrzewam, ze Pan Nadredaktor oczekiwal peanow, a tu niestety tylko
      smiech...To chyba nowa jakosc, kolejny etap reedukacji polskiego spoleczenstwa
      przez
      a. michnika! na lamach gw?tekst jak zwykle saznisto-esej/owaty/, ba nawet
      zalaczona bibliografia czyli poprawnosc qwasi naukowa, zeby nikt nie pomyslal
      ze to zwyczajny artykul. Zawartosc jak co tydzien w jego <slowie na
      niedziele> jadowita!kazdy kto osmielil sie miec odmienne zdanie n/t cz.
      milosza i jego wielu antypolskich wypowiedzi,j. kuronia/jego czerwonej
      przszlosci, udzialu w magdalenkowej grubej kresce/ otrzymuje ostre razy,
      ciegi, batogi okraszone, rynsztokiem, naganiaczami, specjalistami od
      denunucjacji, parlamentarzystow o miedzianych czolach>. Taki oto jest
      ekumeniczny, w przedwyborcza sobote adam michnik!w swojej kolejnej POLAJANCE!
      Oczywiscie w konwencje , batozenia, lajania tych co osmielili sie miec
      odmienne opinie o kuroniu czy miloszu sprytnie wpisuje gomulkowski atak na
      polskich biskupow oraz wypowiedzi Ojca swietego Jana Pawla II!To taki sprytny
      socjotechniczny zabieg nacechowany typowym dla michnika kretactwem
      intelektualnym zapozyczonym z metodologii akademikow sowieckich. Zreszta
      argumentacja michnika jest na wskros przepojona, zabarwiona ta sowiecka,
      bolszewicka metoda!
      • po_godzinach Re: karol!, nerwa uspakaja popijac z urbanem i ja 24.09.05, 13:38
        A to batożenie, rozumiem, bierzesz do siebie. Boli ?
    • bladatwarz Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 24.09.05, 13:42
      To jego ciagle powolywanie sie na wszystkie swietosci swiata sa denerwujace.
      Mozwilby wreszcie swoimi slowami i wlasnym glosem.
      A on nic tylko powoluje sie na innych i udowadnia tezy o pojednaniu.
      Papier cierpliwy wszystko przyjmie, a potem beda analizowac jego teksty i mowic
      jaki to dobry i porzadny czlowiek byl.
      Michnik obecnymi tekstami probuje ulozyc sobie ladny zyciorys w przyszlej
      encyklopedii.
    • pumper.nikiel Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 24.09.05, 13:43
      Freud ci się kłania...
    • luci-c Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 24.09.05, 16:03
      karol113 napisał:

      > Dzis kolejny odcinek o naganiaczach, ale tym razem redakcja w trosce o nerwa
      > Pana Nadredaktora nie pozwala komentowac bezposrednio pod artykulem.
      > Podejrzewam, ze Pan Nadredaktor oczekiwal peanow, a tu niestety tylko
      >smiech...

      A czytałeś ten esej?

    • polonic Kazdy prawy człowiek uzna Michnika za kanalie 24.09.05, 19:45
      Herbert wyraził to najdobitniej.
      • www.nasznocnik.pl Byle gnojek wyciera sobie teraz gębę... 24.09.05, 22:17
        ...Michnikiem ; łatwe, prawda ?
      • dr.kidler Ale dopiero gdy faszysci beda rzadzic w Polsce. 25.09.05, 09:44
        polonic napisał:

        > Herbert wyraził to najdobitniej.

    • karol113 Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 24.09.05, 19:54
      Wlasnie obejrzalem film Kurskiego Nocna Zmiana.
      Wiem, ze TV Trwam puscila go aby promowac Kaczynskiego i Macierewicza, ale
      poraza fragment kiedy spotykaja sie z Walesa politycy i ustalaja, ze Pawlak
      zostaje premierem.
      Nie bede komentowal co mowil Jacek Kuron, bo nie chce sie zle wypowiadac o
      niezyjacym.
      W kazdym razie redaktor Michnik jest najwyrazniej w panice swiadomy
      nieodwracalnosci jutrzejszych wyborow.

      www.glos.com.pl/ListaM/lista.htm
    • loppe Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 24.09.05, 22:12
      Jutro głosuję na Jarosława i nie przeszkadza mi to niniejszym oznajmić -
      Michnik jest wg mnie OK (i Adam Michnik, i Jarosław Kaczyński walczyli i walczą
      o prawo i sprawiedliwość, tak jak im sumienia i rozum dyktują)
      • loppe Re: karolek... 24.09.05, 22:13
        autor tego wątku jest ...
        • chaynik Re: karolek... 24.09.05, 23:36
          Dobre jest to pytanie o plomien nadzieji. Ciekaw jestem czy Michnik ma na mysli
          naprawe socjalizmu czy komunizmu. A moze chce zalozyc jakas fundacje pomocy
          bylym aparatczykom.
    • karol113 Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 25.09.05, 08:48
      Zwracam uwage na okreslenia Pana redaktora, ktorymi opisuje swoich przeciwnikow,
      z ktorymi rzekomo prowadzi dialog:
      "ton nadawali tej nagonce zręczni manipulatorzy, sprawni naganiacze, którzy
      uruchomili rynsztok eksplodujący kalumniami i wrzaskami ulicznymi(...)
      Opinia publiczna - poza nielicznymi wyjątkami - milczała zagłuszona jazgotem
      naganiaczy.(...)
      Rynsztok umilkł.(...)
      wsłuchując się w jazgot nagonki(...)
      ci, którzy dopominali się o lepszą Polskę, wolną od nietolerancji i podłości, a
      odpłacano im za to błotem kalumnii. Jeśli zatem patriotyzm rozumieć jako
      wierność wspólnocie losów tworzonych przez pokolenia, to musi to być wierność
      tym, którzy "musieli nadpłacać" - ofiarom nagonek, opluskiwanym, zaszczuwanym, a
      nieraz zabijanym - przez nasz ojczysty rynsztok.(...)
      parlamentarzyści o miedzianych czołach, specjaliści od denuncjacji.(...)"

      Przepraszam bardzo, ale czy tak pisze historyk czy histeryk?
      • czuk1 Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 25.09.05, 09:16
        Pisze on histerycznie ale trochę ma rację.Jak ktoś podpadnie to go kopiemy aż do
        zaciukania. Teraz jest okres w ktorym znowu "liczą się jedynie słuszne
        poglady". Nie wiem czy na tym polega demokracja , rzetelna polityka i informacja?
        m
        • karol113 Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 25.09.05, 09:20
          Ja go czesciowo rozumiem, ale tylko czesciowo.
          Dla mnie absurdalny jest w tym eseju watek, w ktorym sam sie przyznaje do
          uczestniczenia w takich praktykach i od razu ... sam sie rozgrzesza. Hmm...
          Poza tym uznalbym jego moralizatorstwo byc moze za szczere gdybym nie wiedzial o
          jego przyjazni z Urbanem, Kiszczakiem czy innym Cimoszewiczem.
          A tak podejrzewam, ze znowu tu jest jakies drugie dno i za tydzien redaktor
          pewnie jak zwykle skonczy na ataku na Kaczynskim czy innym Wildsteinie...
          • czuk1 Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 25.09.05, 09:21
            Im dłużej zeznaje tym bardziej siew tych zeznaiach gubi. A taki mądry?
          • nielubiegazety2 Tu piszę o samorozgrzeszeniu: 25.09.05, 09:29
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29507450&a=29517498
            Już się biorę za dziada :)


            Dookoła Wojtek
            ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
            zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
            Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
            skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
            niewinności.
            Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
            Jak to w mafii przeszło na dzieci.
    • maureen2 Re: Red. Michnik ma slabe nerwy 25.09.05, 09:45
      a dlaczego on ciągle walczy z tymi,ktorych już nie ma,albo stoją nad grobem, UB,
      stare PZPR i inni,bojownik niestrudzony,wyciągajacy swoje trupy, oj lubieżnik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka