Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata na...

03.10.05, 12:55
Nie palcie Rokity.Dajcie do rozmow Pania Hanie...
Obserwuj wątek
    • zyks Przecież to kolejny atak wyborczy... 03.10.05, 13:02
      • redeye72 Re:ARABELLA, MARCINKIEWICZ i 2 Ptaki...... 03.10.05, 13:31
        Bądźcie pozdrowieni wszyscy trzeżwi..., ufajcie, bo musi być gdzieś dno na,
        którym leży rozsądek Narodu Polaczków,
        To dno jest blisko,.......bo ku przerażeniu Pana Jarka obiektywni komentatorzy
        i racjonalna cześć społeczenstwa odkrywa, że program PiS to lekko
        poddenerwowany łysol i fajne spoty,
        a w nich pyszna .....kaszanka co jej nie ma.

        Wspomniana zniknięta kaszanka jest dla ułanów z PiS arcy ważna w
        jadłospisie.....
        to podstawa programu gospodarczego pop-socjalistów .......

        Liste otwiera:
        Pan Jareczek - gwarantuje każdemu głodnemu dziecku wyżej wymieniony pokarm, a
        rodzicom oseska godziwe minimum socjalne na większą ilość tego specjału....

        Przebija go:
        Pan Leszek - jest jedynym gwarantem M2dla kazdego młodego w ciągu 8 lat....,
        a lustracja i dekomunizacja jest tylko kwestią czasu......,
        powstaną domy ze szkła i stali, a z kominów nowych hut i fabryk dym gęsty
        będzie od dobrobytu ! ! !

        Urra! Urra! Urra!!!! ....Chciałoby się krzyknąć!

        Długo by wymieniać oczywiste,przyszłe osiągnięcia PiS.Lecz tu nasuwa się pytanie
        W JAKI KUR... SPOSÓB CHCĄ TO ZROBIĆ? ? ?

        To oczywiste!
        Nautralnie - Pierścien Arabelli,
        Pan Jareczk dostał go od mamy i ukrywa przed złym Rumburakiem z Gdańska
        w woreczku na szyji.....

        Podobno kupili od SLD prawa do obiecywania gruszek na wierzbie,...czekam na
        kompot...

        -----------------
        a jakby co, to ja spadam do cywilizacji
        pa frajerzy !
        • polska_dla_polakow PO:-Polske sprzedamy, ale naprawiac nie mamy ochot 03.10.05, 13:58

          Premier Kazimierz Marcinkiewicz skierował list do szefa PO Donalda Tuska, w
          którym postuluje, by Platforma przedstawiła swojego kandydata na wicepremiera.
          - "wielokrotnie przedstawialiśmy PO program (rządu), także na piśmie".
          Dodał, że ustalany jest harmonogram działań rządu na 4 lata.

          - Polacy oczekują od nas utworzenia rządu. W związku z tym, PiS przedkłada PO
          propozycję jeszcze bardziej szczegółową".
          Marcinkiewicz chciałby rozmawiać ze swoim zastepca z PO, o programie rządu oraz
          strukturze rządu.

          A co Platforma? - Polske sprywatyzujemy, czytaj-sprzedamy, ale naprawiac nie
          mamy ochoty.
          • sojowa PiS nie ma programu rzadzenia i chce od Rokity 03.10.05, 14:06
            wyciagnac opracowania itp.
            • yogithebear Tragiczne wybory PiS 03.10.05, 15:15
              Naiwność Polaków tak zaskoczyła PiS, że teraz mają problem. Naobiecywali, żeby
              mieć "prawie tyle" co Platforma, a tu hops - wygrali i trzeba to będzie
              zrealizować. Tyle, że tego pobożnego zbioru życzeń zrealizować się nie da więc
              teraz zamiast pokazać swoje cele na cztery lata rządzenia pierniczą
              (przepraszam za słowo) o głodnych dzieciach i obiecują mieszkania za dwie
              kadencje parlamentu.
              Ja bym wolał usłyszeć o milionie mieszkań za cztery lata (to można będzie
              zweryfikować) niż o trzech milionach za osiem (bo za cztery lata powiedzą, że
              te trzy miliony mieszkań, to dopiero najwczesniej za rok jak i jeśli znów ich
              wybierzemy). Dziecinada.
              Zwycięzka partia powinna pokazać, co chce zrobić, i jak. Wtedy potencjalni
              koalicjanci mówią: OK robimy to z Wami, albo nie. Albo robimy to, ale inaczej.
              Tak powinny wyglądac rozmowy koalicyjne i nic nie stałoby wtedy na
              przeszkodzie, żeby nawet były przed kamerami.
              Ale bracia K. tego nie rozumieją, bo tak naprawdę naobiecywali ludziom co ślina
              na język przyniosła i teraz nie wiedzą jak z tego wybrnąć. Żeby to ukryć
              wystawili zająca Marcinkiewicza i próbują stworzyć podstoliki ds. wyrywania
              projektów PO. Potem jak coś wyjdzie, to będzie ich, a jak nie - to dlatego, że
              było zbyt liberalne.
      • elfhelm hehe Kaczory ładnie rozgrywają 03.10.05, 13:41
        Marcinkiewicz pokazuje, że wyciąga rękę. I że chce zacząć układanie rządu.
        PO powinna desygnować wicepremiera (Gronkiewiczową - jako ministra finansów).
        • kataryna.kataryna Re: hehe Kaczory ładnie rozgrywają 03.10.05, 13:48
          elfhelm napisał:

          > Marcinkiewicz pokazuje, że wyciąga rękę. I że chce zacząć układanie rządu.
          > PO powinna desygnować wicepremiera (Gronkiewiczową - jako ministra finansów).



          Wcziorajsza audycja u Olejnik daje do myślenia, spodziewałam się, że to Kaczory
          będą konfrontacyjne a PO rozsądna ale mnie wczoraj zderzenie Dorn-Schetyna
          wyprowadziło z błędu.
          • minimum1 kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:05
            kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy
            w twą zdolność obiektywnej oceny sytuacji politycznej?
            • kataryna.kataryna Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:08
              minimum1 napisał:

              > kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy
              > w twą zdolność obiektywnej oceny sytuacji politycznej?




              Nigdy się nad tym nie zastanawiałam bo niespecjalnie mnie obchodzi co o mnie
              myślą tacy praktycy "obiektywizmu" jak Ty i Tobie podobni.
              • 6nine9 Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:25
                powiedziałbym, że riposta raczej żenująca
                • kataryna.kataryna Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:29
                  6nine9 napisał:

                  > powiedziałbym, że riposta raczej żenująca



                  Trudno o merytoryczną odpowiedź na głupią zaczepkę.
                  • minimum1 Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:38
                    > Trudno o merytoryczną odpowiedź na głupią zaczepkę.

                    ja tam na głupie zaczepki po prostu nie odpowiadam...
                    • porter11 Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 15:43

                      Ja mówiłem dawno Katarynie, że uprzejmość, przez którą wdaje się w dyskusje z
                      debilami, ją zgubi.
                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
              • haen1950 Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:32
                Ja jestem subiektywny.
                Jestem za nie mieszaniem się religii do polityki, tym bardziej do gospodarki.
                Panowie K uważają, że nie mam racji i bliskie związki z Ojcem Rydzykiem /proszę
                nie utożsamiać instytucji RM z Kościołem/ są im niezbędnie potrzebne.
                Czy na tylnym siedzeniu wystarczy miejsca? Biedny Marcinkiewicz!
                • kataryna.kataryna Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 14:41
                  haen1950 napisał:

                  > Ja jestem subiektywny.



                  Minimum1 to Ty? To może nie zmieniaj nicka w trakcie rozmowy. Ten 6nine9 to też
                  Ty?



                  > Jestem za nie mieszaniem się religii do polityki, tym bardziej do gospodarki.
                  > Panowie K uważają, że nie mam racji i bliskie związki z Ojcem
                  Rydzykiem /proszę
                  >
                  > nie utożsamiać instytucji RM z Kościołem/ są im niezbędnie potrzebne.
                  > Czy na tylnym siedzeniu wystarczy miejsca? Biedny Marcinkiewicz!



                  Nie wiem z kim się spierasz na ten temat bo na pewno nie ze mną. Jeśli już to
                  ze swoimi wyobrażeniami na temat moich poglądów.
              • elfhelm Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 17:51
                kataryna.kataryna napisała:

                > minimum1 napisał:
                >
                > > kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy
                > > w twą zdolność obiektywnej oceny sytuacji politycznej?
                >
                >
                >
                >
                > Nigdy się nad tym nie zastanawiałam bo niespecjalnie mnie obchodzi co o mnie
                > myślą tacy praktycy "obiektywizmu" jak Ty i Tobie podobni.

                ciężkie czasy nadchodzą.
                A co do tematu - PO się trochę zagubiła. Sporo winy po stronie Tuska, który
                jest politykiem niekonkretnym i niedecyzyjnym. Obawiam się, że Tuska - który do
                tej pory garściami czerpał z popularności innych (Bielecki, UW, Olechowski,
                Płażyński, Gilowska, Rokita) - trochę to wszystko przerasta. Jest to uczciwy i
                inteligentny człowiek, ale może po prostu na mocną walkę się nie nadaje?
                Czasem odnoszę wrażenie, że Tusk zaraz usiądzie i się popłacze.
                Co nie znaczy, że nie będę raczej na niego głosował już w pierwszej turze.
                Zatrzymanie Kaczora jest warte poparcia Tuska. Tym bardziej, w skoncentrowanej
                na krajowych i zagranicznych wojażach roli prezydenta Tusk może się dobrze
                odnaleźć (ma zresztą świetne zaplecze europosłów, profesury, ekonomistów,
                prawników i dyplomatów).
            • sternsternhard Re: kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy? 03.10.05, 19:22
              minimum1 napisał:
              > kasiu - myslisz,że ktoś jeszcze wierzy
              > w twą zdolność obiektywnej oceny sytuacji politycznej?

              od wierzenia to ja mam Boga.
              Ale Kasi komentarze na pewno dają do myślenia (trudne słowo).
          • niezapowiedziany Re: hehe Kaczory ładnie rozgrywają 03.10.05, 14:19
            problem zasadniczy: PiS jako podstawe do ustalania czegokolwiek traktuje swoj
            program wyborczy. a oczekuje od PO przedstawienia programu (z rozpisanymi
            propozycjami pracy, zadan i prerogatyw ministerw) rzadzenia.

            i o to wszystko sie rozbija. propozycja i oczekiwania PiS sa nieprzyzwoite.
            (zwlaszcza po zarzucie wobec PO "braku programu", ale mniejsza juz o to).
            • porter11 Re: hehe Kaczory ładnie rozgrywają 03.10.05, 15:44

              A wolałbyś, żeby zaproponowali Rokicie funkcję i dali mu do łapy proigram,
              rozpisany na kolejne dniówki?
              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
            • elfhelm niezapowiedziany 03.10.05, 18:01
              niech się Tusk weźmie w garść. Zamierzam ostatecznie na niego głosować dla
              zatrzymania PiS. Ale jak na razie punkty za rozgrywanie zdobywają Kaczory. Brrr
          • elfhelm a tu druga wiadomość 03.10.05, 17:57
            wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2948772.html
            PiS - co jest niespotykane - zachowuje się odpowiedzialnie. Co prawda wysyła na
            spotkanie z SLD Dorna (a nie lidera), ale idzie sygnał gotowości do ustępstw,
            dialogu, podzielenia się stanowiskami.
    • mangold Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie PiS, 03.10.05, 13:05
      którzy maja wejść w skład rządu:C. Mech, J. Polaczek, K.M. Ujazdowski , M.
      Jurek. J. Sellin.... byli członkami Opus Dei ?? Nie dziwi więc w tym momencie
      poparcie Radia M.
      • indris O niektórych posłach PiS 03.10.05, 13:13
        Z Warszawy wszedł do Sejmu z listy PiS dr Artur Górski. Był on (a może i jest)
        prezesem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. To towarzystwo otwarcie
        sprzeciwiało się demokracji i postulowało zaprowadzenie w Polsce monarchii
        absolutnej. Wydaje kwartalnik "Pro fide rege et lege".
        Artur Górski był też pierwszym redaktorem naczelnym "Naszego Dziennika".
        Rozstał się ze stanowiskiem po uakazaniu się tam jego artykułu, w którym ostro
        krytykował powstanie styczniowe jako wymierzone przeciw legalnej władzy i brał
        w obronę margrabiego Wielopolskiego.
        Nic nie wiem o jego związkach z Opus Dei, ale ideowo jest bliski abp Lefebvre'a.
        • mangold Hehe...to ten którego wytrwale reklamował 03.10.05, 13:16
          studioturos ....:-))
      • madryt3 Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 13:16
        mangold napisał:

        > którzy maja wejść w skład rządu:C. Mech, J. Polaczek, K.M. Ujazdowski , M.
        > Jurek. J. Sellin.... byli członkami Opus Dei ?? Nie dziwi więc w tym momencie
        > poparcie Radia M.

        A w jaki sposob Opus Dei jest powiazane z Radiem Rydzyka? Rozumiem, ze
        przynaleznosc do OD dyskredytuje tych Panow, Twoim zdaniem. Jesli tak, to nie
        im, tylko samemu sobie, tym co piszesz, wystawiasz swiadectwo.
        • mangold Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 13:18
          madryt3 napisał:


          >
          > A w jaki sposob Opus Dei jest powiazane z Radiem Rydzyka? Rozumiem, ze
          > przynaleznosc do OD dyskredytuje tych Panow, Twoim zdaniem. Jesli tak, to nie
          > im, tylko samemu sobie, tym co piszesz, wystawiasz swiadectwo.


          I to i to, to katolicka zaraza....
          • pantanal Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 14:27
            Z ciebie też chyba wychodzi czerwona zaraza
            • mangold Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 14:28
              pantanal napisał:

              > Z ciebie też chyba wychodzi czerwona zaraza

              Hehe...bo czarnego nie lubię ??
      • rebjot Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 13:22
        Pani Hanna G-W podobno też. Nawet przebąkiwano, że zastąpiła na liście w
        Warszawie inną członkinię PO (wiadomo kogo), która "podpadła" Opus Dei bo była
        zbyt niezależna. Trudno oceniać, czy i w jaki zakresie Radio Maryja ma
        powiązania z Opus Dei. Sądząc jednak z kampanii "zatapiania PO" są to powiązania
        niezbyt silne. Zresztą gdyby wyszły powiązania z RM byłby to wstyd "jak beret"
        dla Opus Dei, które chce uchodzić za poważną instytucję i nie pozwala sobie na
        takie "wyskoki" jak Rydzyk
      • r306 Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 13:40
        Jak nie lubie Kaczynskich i PiSu, tak stanowczo protestuje!
        A protestuje przeciwko Waszej dwulicowosci - z jednej strony mierzi Was, ze
        tzw "prawica" zaglada Wam do lozek, a z drugiej zagladacie jej do spraw
        sumienia i wyznania.
        Moze jednak nie zagladajmy ani do lozek ani do kwestii wyznaniowych OK???
        Troche konsekwencji nie zaszkodzi....
        • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 13:44
          r306 napisał:

          > Jak nie lubie Kaczynskich i PiSu, tak stanowczo protestuje!
          > A protestuje przeciwko Waszej dwulicowosci - z jednej strony mierzi Was, ze
          > tzw "prawica" zaglada Wam do lozek, a z drugiej zagladacie jej do spraw
          > sumienia i wyznania.
          > Moze jednak nie zagladajmy ani do lozek ani do kwestii wyznaniowych OK???
          > Troche konsekwencji nie zaszkodzi....

          a nie uwazasz, ze może to być groźne dla neutralności swiatopoglądowej panstwa,
          którą teraz teoretycznie mamy... :-))
          • r306 Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 13:47
            > a nie uwazasz, ze może to być groźne dla neutralności swiatopoglądowej
            > panstwa, którą teraz teoretycznie mamy... :-))
            Identycznych argumentow uzywal Kaczynski w swym liscie do proboszczy, tylko on
            mowil o "wartosciach chrzescijanskich, ktore teraz mamy" - przemysl to sobie...
            • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 13:53
              r306 napisał:

              > > a nie uwazasz, ze może to być groźne dla neutralności swiatopoglądowej
              > > panstwa, którą teraz teoretycznie mamy... :-))
              > Identycznych argumentow uzywal Kaczynski w swym liscie do proboszczy, tylko on
              > mowil o "wartosciach chrzescijanskich, ktore teraz mamy" - przemysl to

              Przemyslałem sobie.....i jest mała róznica.. Ja nikomu moich pogladów za pomoca
              aparatu państwowego nie chcę narzucac.. a Opus Dei nie bedzie miało raczej
              żadnych hamulców.. :-))
              >
              • r306 Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 13:59
                > a Opus Dei nie bedzie miało raczej
                > żadnych hamulców.. :-))
                Myslisz sie i to bardzo. Polska nie jest samotna wyspa. Ratyfikowalismy "to i
                owo", wiec wprowadzenie totalitaryzmu wyznaniowego jest zwyczajnie awykonalne.
                Do tego, juz za 4 lata narod znow w wyborach bedzie mogl zweryfikowac dokonania
                i zapewniam - przy krnabrnosci tego narodu, kazdy kto bedzie chcial mu cos
                narzucic natychmiast spotka sie ze zwyklym sprzeciwem. Wiec prosze - nie strasz
                diabla diablem, bo wychodzi balamutnie ;)
                • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 14:05
                  r306 napisał:

                  > > a Opus Dei nie bedzie miało raczej
                  > > żadnych hamulców.. :-))
                  > Myslisz sie i to bardzo. Polska nie jest samotna wyspa. Ratyfikowalismy "to i
                  > owo", wiec wprowadzenie totalitaryzmu wyznaniowego jest zwyczajnie awykonalne.


                  wiem ..ale nie chodzi mi o jakieś totalitaryzmy tylko o uprzykrzenie życia
                  zwykłego niewierzącego człowieka.... Kościół powoli drąży ma w tym wprawę
                  ..przypomnij sobie wprowadzenie religii do szkól kilkanascie lat temu..troche
                  inaczej to miało wyglądać...ani się nie obejrzysz jak w przeciagu następnych
                  15-20 lat łykniesz tę całą katolicką papkę i bedziesz myslał że zawsze tak było
                  ... :-))
                  • r306 Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 14:18
                    Za stary jestem, aby nie wiedziec jak bylo, a za mlody, aby brala mnie starcza
                    demencja ;)
                    Religia w szkolach w tej formie jaka przybrala, budzi moj stanowczy protest.
                    Moje dziecko wiary ma sie NIE UCZYC, ale poznawac. Doskonale pamietam jakie
                    byly argumenty KK, gdy religia wchodzila do szkol - chodzilo o bezpieczenstwo
                    dzieciakow i warunki lokalowe. I wiem co teraz mamy.
                    Jednak z drugiej strony NIE ROZUMIEM dlaczego nie wykorzystac instrumentow,
                    ktore sa nam dane jako obywatelom. Rodzice zawsze moga powiedziec, ze nie chca
                    aby ich dziecko uczeszczalo na te zajecia. Szkola jest w obowiazku zorganizowac
                    inne zajecia. Wystarczy troche dogadac sprawe, a w danej szkole wypadna cale
                    roczniki i lekcje religii straca.... sens.
                    Tylko nie mow mi, ze obawiasz sie ostracyzmu proboszcza z ambony :)

                    Po prostu nie ruszaja mnie grozby "wladzy dusz", tak jak smiesza obawy
                    polaczone z wsciekloscia wobec mniejszosci seksualnych. Jestem czlowiekiem
                    samodzielnym i myslacym - jesli cos zagrozi moim prawom zaprotestuje.
                    Gdy ksiadz w mojej parafii zagrozil mojemu spokojowi instalujac automatyczne
                    dzwony dzwoniace jak popadnie byle glosno, to wystarczylo spokojnie pojsc do
                    proboszcza i wytlumaczyc, ze poglebianiu wiary halas nie sluzy. I teraz mam
                    cisze na swojej wsi, z glosem malej sygnaturki co godzine :)
                    Tak wiec wierz mi - "czarni" mi nie straszni.
                    Bardziej boje sie fiskusa, ktorego rakoma PiS wyciagnie z mojej kieszeni na
                    rzeczy, ktore kloca sie calkowicie ze zdrowym rozsadkiem, a nawet poczuciem
                    sprawiedliwosci spolecznej. I wierz mi - kwoty, przeznaczone w tym na KK, to
                    kropla...
                    Wiec raczej na tym bym sie skoncentrowal, a nie straszyl "kolkiem rozancowym"...
                    • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 14:23
                      r306 napisał:


                      > Jednak z drugiej strony NIE ROZUMIEM dlaczego nie wykorzystac instrumentow,
                      > ktore sa nam dane jako obywatelom. Rodzice zawsze moga powiedziec, ze nie chca
                      > aby ich dziecko uczeszczalo na te zajecia. Szkola jest w obowiazku zorganizowac
                      >
                      > inne zajecia. Wystarczy troche dogadac sprawe, a w danej szkole wypadna cale
                      > roczniki i lekcje religii straca.... sens.
                      > Tylko nie mow mi, ze obawiasz sie ostracyzmu proboszcza z ambony :)


                      Obawiam się o reakcje innych dzieci..pamietaj, że moga być gorsze od naszych
                      polityków... :-))
                      >
                      > Po prostu nie ruszaja mnie grozby "wladzy dusz", tak jak smiesza obawy
                      > polaczone z wsciekloscia wobec mniejszosci seksualnych. Jestem czlowiekiem
                      > samodzielnym i myslacym - jesli cos zagrozi moim prawom zaprotestuje.
                      > Gdy ksiadz w mojej parafii zagrozil mojemu spokojowi instalujac automatyczne
                      > dzwony dzwoniace jak popadnie byle glosno, to wystarczylo spokojnie pojsc do
                      > proboszcza i wytlumaczyc, ze poglebianiu wiary halas nie sluzy. I teraz mam
                      > cisze na swojej wsi, z glosem malej sygnaturki co godzine :)


                      W mojej wsi zamontowałby głośniejsze aby głos pana Ci się wereszcie spodobał// :-))
                      > Tak wiec wierz mi - "czarni" mi nie straszni.
                      > Bardziej boje sie fiskusa, ktorego rakoma PiS wyciagnie z mojej kieszeni na
                      > rzeczy, ktore kloca sie calkowicie ze zdrowym rozsadkiem, a nawet poczuciem
                      > sprawiedliwosci spolecznej. I wierz mi - kwoty, przeznaczone w tym na KK, to
                      > kropla...
                      > Wiec raczej na tym bym sie skoncentrowal, a nie straszyl "kolkiem rozancowym"..
                      > .
                      A to swoja drogą...tylko z tym akurat mogę walczyć z pomocą księgowego ...
                      • r306 Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 14:31
                        > Obawiam się o reakcje innych dzieci..pamietaj, że moga być gorsze od naszych
                        > polityków... :-))
                        Dzieci w swych pogladach i reakcjach sa bezwolna tuba rodzicow. Moi rodzice
                        byli nauczycielmi, wiec mechanizm jest mi znany. Jesli dziecko bedzie
                        przesladowane z tego powodu, mozna zrobic straszny dym i wierz mi - nie jest to
                        nawet w interesie katechety. Media teraz sa bardzo lakome na takie "kaski".

                        > W mojej wsi zamontowałby głośniejsze aby głos pana Ci się wereszcie
                        > spodobał// :-))
                        Teraz to gdybasz, aby swa antyklerykalna teze jakos podeprzec ;)

                        > A to swoja drogą...tylko z tym akurat mogę walczyć z pomocą księgowego ...
                        Pierwsze slysze, aby Twoj ksiegowy decydowal GDZIE sa lokowane Twoje pieniadze
                        wyciegniete od Ciebie w postaci podatkow... :) Oczywiscie, moze troche wplynac
                        na to, ile Ci tych pieniedzy zabiora, ale mnie bardziej interesuja, aby moj
                        ksiegowy nie mial wrzodow zoladka, a ja zebym wiedzial, ze to co uczciwie
                        odprowadzilem do skarbu panstwa jest INWESTOWANE a nie przejadane.
                        • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 14:50
                          r306 napisał:

                          > > Obawiam się o reakcje innych dzieci..pamietaj, że moga być gorsze od nasz
                          > ych
                          > > polityków... :-))
                          > Dzieci w swych pogladach i reakcjach sa bezwolna tuba rodzicow. Moi rodzice
                          > byli nauczycielmi, wiec mechanizm jest mi znany. Jesli dziecko bedzie
                          > przesladowane z tego powodu, mozna zrobic straszny dym i wierz mi - nie jest to
                          >
                          > nawet w interesie katechety. Media teraz sa bardzo lakome na takie "kaski".


                          Nie chciał bym syna wciagac w moje 'dymy"...A może on w przeciwiestwie do mnie
                          bedzie wierzący..nie bedę mu przecież zabraniał :-))
                          >
                          > > W mojej wsi zamontowałby głośniejsze aby głos pana Ci się wereszcie
                          > > spodobał// :-))
                          > Teraz to gdybasz, aby swa antyklerykalna teze jakos podeprzec ;)


                          Gdybam...lubie mieć ostatnie słowo w dyskusji....co nie zmniejsza faktu ze u
                          mnie straszne klechy są ...
                          >
                          > > A to swoja drogą...tylko z tym akurat mogę walczyć z pomocą księgowego ..
                          > .
                          > Pierwsze slysze, aby Twoj ksiegowy decydowal GDZIE sa lokowane Twoje pieniadze
                          > wyciegniete od Ciebie w postaci podatkow... :) Oczywiscie, moze troche wplynac
                          > na to, ile Ci tych pieniedzy zabiora, ale mnie bardziej interesuja, aby moj
                          > ksiegowy nie mial wrzodow zoladka,


                          za to mu płacisz spoko...

                          a ja zebym wiedzial, ze to co uczciwie
                          > odprowadzilem do skarbu panstwa jest INWESTOWANE a nie przejadane.

                          Oj, to Ty się wrzodów mysląc o tym nabawisz ;-))
                          • r306 Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 15:00
                            > Nie chciał bym syna wciagac w moje 'dymy"...A może on w przeciwiestwie do
                            > mnie bedzie wierzący..nie bedę mu przecież zabraniał :-))
                            Hehehe fakt, lubisz miec ostatnie slowo w dyskusji, bo juz bardziej
                            abstrakcyjnie pojechac sie nie dalo ;) Powiem tylko tyle - nie mozna miec
                            ciasko i zjesc ciastko.

                            > Gdybam...lubie mieć ostatnie słowo w dyskusji....co nie zmniejsza faktu ze u
                            > mnie straszne klechy są ...
                            Gdybasz okrutnie, bo te klechy znasz wlasciwie tylko z opowiadan - jako
                            niewierzacy nie masz bowiem (tak zakladam) z nimi zadnego kontaktu :)))
                            Radze poznac, a pozniej, jesli zajdzie potrzeba, przedstawic w jakims zakresie,
                            swoj punkt widzenia. Jak beda oporni na wiedze, to bedziesz mial pelne prawo,
                            do swojej wypowiedzi ;)

                            > za to mu płacisz spoko...
                            A widzisz - tu sie nie zgadzam - nie place mu za wrzody, ale za dobra prace. A
                            tej czasem zwyczajnie nie jest w stanie wykonac tak zebym ja byl zadolony, a on
                            nie mial wrzodow....

                            > Oj, to Ty się wrzodów mysląc o tym nabawisz ;-))
                            No wlasnie.....
                            • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 15:03
                              r306 napisał:


                              > Gdybasz okrutnie, bo te klechy znasz wlasciwie tylko z opowiadan - jako
                              > niewierzacy nie masz bowiem (tak zakladam) z nimi zadnego kontaktu :)))
                              > Radze poznac, a pozniej, jesli zajdzie potrzeba, przedstawic w jakims zakresie,
                              >
                              > swoj punkt widzenia. Jak beda oporni na wiedze, to bedziesz mial pelne prawo,
                              > do swojej wypowiedzi ;)
                              >
                              >Zona moja ich na kolędy wpuszcza fak....a niekiedy chcąc zrobić przyjemność
                              rodzinie udaję się do Domu Bożego....postać sobie i pokazać się :-)))
                              • r306 Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 15:31
                                Bhehehehehehe, oki, konczymy :)
                                Zdrowka ;)
                                • mangold Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 15:33
                                  r306 napisał:

                                  > Bhehehehehehe, oki, konczymy :)
                                  > Zdrowka ;)
                                  Ok konczymy pozdrawiam ufff. ostatnie słowo moje.. :-))
          • sternsternhard Re: Ermm, Panowie "lewica".... 03.10.05, 19:25
            > a nie uwazasz, ze może to być groźne dla neutralności swiatopoglądowej panstwa,
            > którą teraz teoretycznie mamy... :-))

            ciekawa koncepcja. Jeśłi Państwo jest neutralne, to dlaczego krytykowane są modlitwy w parlamencie np.?
            Śmiem twierdzić, że państwo jest światopoglądowo ateistyczne.
      • pantanal Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 14:24
        W Hiszpanii jeszcze za czasów Franco ludzie z Opus Dei podciagneli gospodarczo
        swój kraj. Podobnie zresztą, jak niedawny premier Hiszpanii Aznar, także członek
        Opus Dei. Nie myl więc obskurantów z RM z niegłupimi technokratami z Opus Dei.
        To tak, jakbyś powiedział, ze Tygodnik Powszechny, to organ Rydzyka. Czy
        wspomniani przez Ciebei politycy sa członkami Opus Dei, nie wiem. Widzę
        natomiast,że PiS nie potrafi ujawnić zadnego skutecznego programu. Potrafi tylko
        opluwać PO
        • mangold Re: Czy prawda jest, jakoby, niektórzy członkowie 03.10.05, 14:26
          pantanal napisał:
          Czy
          > wspomniani przez Ciebei politycy sa członkami Opus Dei, nie wiem. Widzę
          > natomiast,że PiS nie potrafi ujawnić zadnego skutecznego programu. Potrafi tylk
          > o
          > opluwać PO

          Może graja na dwa fronty ??
      • chris12 Marek Jurek kapelanem PiS, Dorn ministrantem 03.10.05, 14:29
        Ten PiS to zbieranina ciekawych charakterów pod duchowym przywództwem ojca
        dyrektora i patronatem Radia Maryja.
    • amhu Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:05
      Zadnej koalicji PO z pisuarami. Niech kaczki tworza ja z SO, LPR i PSL. Po roku
      nieuchronne rozwiazanie sejmu i przedterminowe wybory parlamentarne w ktorych PO
      ma wygrana w kieszeni.
      • zyks Jest w tym logika,ale PO na to nie pójdzie chyba. 03.10.05, 13:11
    • zyks Rokita już powiedział: dajcie program (nie te wyb 03.10.05, 13:07
      orcze bajki), to zobaczymy, czy chcemy się w to bawić. A Marcinkiewicz może dziś
      dać tylko te bajki, bo wybory dopiero w niedzielę...
      • porter11 A po co Rokicie program? 03.10.05, 13:53

        Czyżby chciał, jako wicepremier realizować program PiSu?
        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • niezapowiedziany Re: A po co Rokicie program? 03.10.05, 14:21
          po to, zeby PiS nie zawlaszczyl po wlasnych korektach pracy zepsolu Platformy
          (dokladnie Jana Rokity). spisywanie zadan domowych powinno sie zakonczyc na
          etapie podstawowki. i takie dzielenie sie efektami swojej pracy nie ma nic
          wspolnego z solidaryzmem spolcenym. to zwykle wozenie sie na grzbiecie kogos
          trzeciego/
          • porter11 Re: A po co Rokicie program? 03.10.05, 14:28

            Zaraz, ale jak już Rokita dostanie ten program, to co ma z nim zrobić?
            Zrealizować? Zrecenzować?
            Co do przywłaszczania sobie programów, to na razie wiadomo, że PiS program ma,
            bo go ogłosił. A w to, że program ma Rokita, to już chyba tylko Ty wierzysz.
            Czyli tak czy owak temu kabotyńskiemu mamisynkowi będzi PiS musiał powiedzieć,
            co ma robić, bo przecież on nie ma o tym pojęcia.
            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • kataryna.kataryna Re: A po co Rokicie program? 03.10.05, 14:31
              porter11 napisał:

              >
              > Zaraz, ale jak już Rokita dostanie ten program, to co ma z nim zrobić?
              > Zrealizować? Zrecenzować?
              > Co do przywłaszczania sobie programów, to na razie wiadomo, że PiS program
              ma,
              > bo go ogłosił. A w to, że program ma Rokita, to już chyba tylko Ty wierzysz.
              > Czyli tak czy owak temu kabotyńskiemu mamisynkowi będzi PiS musiał
              powiedzieć,
              > co ma robić, bo przecież on nie ma o tym pojęcia.



              Porter, a może Marcinkiewicz realizuje mutację Twojej strategii?
            • sternsternhard Re: A po co Rokicie program? 03.10.05, 19:31
              porter11 napisał:

              >
              > Zaraz, ale jak już Rokita dostanie ten program, to co ma z nim zrobić?
              > Zrealizować? Zrecenzować?

              ustosunkować się?
              w końcu mają współrządzić, chyba warto, żeby wiedzieli czego chce koalicjant.
              Ty idziesz w ciemno na propozycje znajomych?

              > Co do przywłaszczania sobie programów, to na razie wiadomo, że PiS program ma,
              > bo go ogłosił.

              Ale chyba nie mówisz o tej 144-stronnicowej książce nazwanej "Program".
              To jakaś bzdura i pomyłka. To w ogóle nie jest program, ale za grube wypracowanie pt. "Jak zadowolić wszystkich Polaków". O takim drobiazgu jak sprzeczności w tymże dziele wspominać litościwie nie będę.
              • porter11 Re: A po co Rokicie program? 04.10.05, 13:41
                A dlaczego Rokita ma się stosunkować? Czy on chce, jako wicepremier realizować
                program PiSu, czy też uważa, że należy stworzyć wspólny program rządu
                koalicyjnego?

                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
          • yogithebear A po co Rokicie program? 03.10.05, 15:31
            Dokładnie. Chodzi o, że sie księgowo wyrażę, bilans otwarcia dla tych rozmów.
            Żeby potem było jasnow wiadomo - to było nasze, to wasze. Przy następnych
            wyborach, o ile partie nie chcą trafić na śmietnik historii będą musiały się
            wykazać: to było nasze i to zrealizowaliśmy.
            PiS - odnoszę wrażenie - chce zawłaszczyć potencjalnie "udaną" część programu
            PO, a za pozostałą część móc opluwać "liberałów".
            Platforma doskonale wie co robi - tu nie chodzi o fochy, tylko o to, żeby
            otwarcie powiedzieć dlaczego rząd ma realizować takie, a nie inne cele i
            dlaczego takimi, a nie innymi narzędziami.
            • porter11 Re: A po co Rokicie program? 03.10.05, 15:41

              A mnie się zdaje, że PO tak strasznie obraziła się, że przegrała wybory, że
              teraz próbuje ustawić się w pozycji recenzenta. A w to, że PO ma jakikolwiek
              program, to wierzą już tylko najzagorzalsi...
              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
              • yogithebear Program PO 03.10.05, 15:45
                Program PO zawiera się "na dziewiętnastu nieponumerowanych stronach". Mało? I
                własnie o to chodzi! Czy ktokolwiek przeczytał te 144 strony PiS'u? A 19 stron
                można. Fenomen tkwi w prostocie. Niechby ustawa o PIT, albo o VAT miała 19
                stron - o ileż nasze życie byłoby prostsze.
                I tak naprawdę na tym właśnie polega program PO - skromne państwo, które nie
                wydaje pieniędzy z takim rozmachem jak PiS na kampanię...
                • porter11 Re: Program PO 04.10.05, 13:39

                  Ty żartujesz, prawda?
                  -----------------------------------------
                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                  (c) bzyk7
    • abakus2 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:09
      Niech PO się wreszcie ruszy do walki. Póki co zachowują się jak udzielne
      księżniczki. Tańczą jak im zagrają PISiaki. Była szansa wygrać prezydenta Tuska
      w pierwszej turze, ale sztab i PRowcy Tuska uważają, że najlepsze efekty da
      totalna pasywność. Jak nie mają profesjonalnych ludzi od wykreowania produktu
      jakim jest prezydent, niech uszczkną ciut kasy i wynajmą fachowców.
      PO WEŹCIE SIĘ WRESZCIE DO ROBOTY!!!
      • madryt3 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:18
        abakus2 napisała:

        > Niech PO się wreszcie ruszy do walki. Póki co zachowują się jak udzielne
        > księżniczki. Tańczą jak im zagrają PISiaki. Była szansa wygrać prezydenta
        Tuska
        >
        > w pierwszej turze, ale sztab i PRowcy Tuska uważają, że najlepsze efekty da
        > totalna pasywność. Jak nie mają profesjonalnych ludzi od wykreowania produktu
        > jakim jest prezydent, niech uszczkną ciut kasy i wynajmą fachowców.
        > PO WEŹCIE SIĘ WRESZCIE DO ROBOTY!!!

        Andrzeja D. im zamknęli.
    • fan_rokity Do PiS: pokażcie (poważnego) kandydata na premiera 03.10.05, 13:10
      Marionetkowy premier in spe Marcinkiewicz tańczy, jak mu Jarek K. zagra (a gra
      on teraz tylko i wyłącznie w interesie brata).

      Nie chcę drugiego AWS - w chorej warstwie wewnętrznych relacji na szczytach
      władzy. Chcę rządu, który potrafi dać impuls do rozwoju, ale nie przez
      interwencję i omnipotencję - w tym przypadku tylko realizacja założeń PO jest
      dla nas szansą.
    • vicek113 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:11
      czegoś tu nie rozumiem; jak PIS chce to niech..... sobie robi co chce.
      może przecież utworzyć koalicję lewacką z Samoobroną,PSL,LPR a nawet z SLD.
      PO było by frajerem gdyby odpowiadało na ultimatum i zaczepki Marcinkiewicza.
      Niech wreszcie PIS pokaże twarz żądną władzy.
      ...to jest powtórka z rozrywki - UW też się połakomiło na stołki rozwód wzięli
      za późno a Krzaklewski zwalił winę za niepowodzenia na 'liberałów' z UW.
      J.L. Kaczyńscy niczego nowego nie wymyślają - też cała ich siła w radiu i
      telewizji, wtedy familijnej a teraz trwam.
      • miguell PO ZATONIE 03.10.05, 13:56
        "...to jest powtórka z rozrywki - UW też się połakomiło na stołki rozwód wzięli
        za późno a Krzaklewski zwalił winę za niepowodzenia na 'liberałów' z UW.
        J.L. Kaczyńscy niczego nowego nie wymyślają - też cała ich siła w radiu i
        telewizji, wtedy familijnej a teraz trwam."

        Z tym, że Kaczory to sprytni chłopcy. Po tym jak zwiną Księżyc winą obarczą
        Jasia-Marysię (ten się jeszcze jakoś odszczeknie) i Donalda (ja rozumiem, że
        można być grzecznym i uprzejmym i nie odpowiadać na hamskie zaczepki ale Donald
        to się na prezydenta nie nadaje, za porządny jest)
    • wiren Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:12
      kaqczki znowu kręcą, łatwiej wojować niż pracować
    • mangold chmurzynski.onet.blog.pl ? Ktoś zna może jego 03.10.05, 13:13
      wynik wyborczy....polubiłem gościa...buahahahahahaha mimo tylu obelg wytrwale
      spamował w najlepsze...ciekawym bardzo czy mu sie powiodło...buahahhahaha
      • fan_rokity Re: chmurzynski.onet.blog.pl ? Ktoś zna może jego 03.10.05, 13:22
        www.wybory2005.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/M/3.htm
        Startował z tego okręgu. Nie wszedł.
        • mangold Wielkie dzięki...wiedziałem ze tak bedzie :-)) 03.10.05, 13:26
          fan_rokity napisał:

          > www.wybory2005.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/M/3.htm
          > Startował z tego okręgu. Nie wszedł.
    • abakus2 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:13
      Zobaczcie na nowe bilbordy Kaczki. No mąż stanu prawie. To jest prawdziwie
      profesjonalna sesja i kreacja. PO ma Donalda z naturalnie niebiesimi oczętami
      na których można zdobyć z 10% poparcia, ale mechesy PR nie łapią tej manny z
      nieba i na posterach Donald ma szare oczęta, jak i cały wizerunek.
      Fachowców od PR dla PO chyba Kaczuchy desantem spuściły.
      • yogithebear Kacza kampania 03.10.05, 15:37
        A mnie się tam Kaczor kojarzy z Koszałkiem Opałkiem - za tym wielkim biurkiem,
        nad kartką papieru, z piórem w dłoni... To nic, że pewnie trochę dydnają mu
        nóżki, dzieci już czekają - zaraz będzie opowiadał bajki...
        • mangold Pierwsza juz jest.....ma 144 strony buahahahahaha 03.10.05, 15:38
          yogithebear napisał(a):

          > A mnie się tam Kaczor kojarzy z Koszałkiem Opałkiem - za tym wielkim biurkiem,
          > nad kartką papieru, z piórem w dłoni... To nic, że pewnie trochę dydnają mu
          > nóżki, dzieci już czekają - zaraz będzie opowiadał bajki...

          Pierwsza juz jest..ma 144 strony
          • yogithebear Ale autor był zbiorowy ;o) 03.10.05, 15:40
            Dodatkowo istnieje podejrzenie plagiatu od innych z czerwonymi czapeczkami...
            • boba222 Re: Ale autor był zbiorowy ;o) 03.10.05, 19:04
              Nie czerwonymi, tylko biało-czerwonymi.
              I nie czapeczkami, tylko krawatami.
              Toż to sam pan przewodniczący Lepper mówił, że inne partie garściami czerpały z
              jego programu.
          • boba222 Re: Pierwsza juz jest.....ma 144 strony buahahah 03.10.05, 19:06
            144 strony. Ciekawe czy ponumerowane.
            Jak się dobrze przyjrzysz plakatowi Kaczyńskiego, to zobaczysz, że strony, na
            których księga jest otwarta, są puste.
            Nieponumerowane strony, częściowo puste... gdzieś już to przerabialiśmy.
    • loppe Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:17
      To Rokita jeszcze nie jest wicepremierem?
    • alkud Marcinkiewicz wygląda jak MAFIOZO 03.10.05, 13:29
      Miller wyglądał na dziadka na viagrze,
      Buzek przypominał zdziecinniałego profesorka
      a Marcinkiewicz wygląda jak mafiozo z Siergiejskiej :D

      religiapokoju.blox.pl/
      • mangold Re: Marcinkiewicz wygląda jak MAFIOZO 03.10.05, 13:32
        alkud napisał:

        > Miller wyglądał na dziadka na viagrze,
        > Buzek przypominał zdziecinniałego profesorka
        > a Marcinkiewicz wygląda jak mafiozo z Siergiejskiej :D

        A mi przypomina Golluma...umytego.. :-))
    • tomi1972 ANKIETA: Co to będzie..... 03.10.05, 13:31
      Chciałbym poznać Waszą opinię na temat tego co dzieje się w naszej polityce.
      Założyłem internetowy serwis, w którym uzytkownicy zakładają swoje ankiety.
      Każdy może tam odpowiadać na istniejące ankiety i zakładać swoje.
      To nie jest przedsięwzięcie komercyjne!
      Wszystko bezpłatnie, bez reklam, bez spamu i całkowicie anonimowo itp.

      www.ganmat.com
      Tomek.
      • boba222 Re: ANKIETA: Co to będzie..... 03.10.05, 13:41
        Ciekawy pomysł z tymi ankietami, ale obawiam się, że konieczność logowania się
        odstraszy wielu chętnych. Z kolei, jeśli zrezygnujesz z logowania, to nie
        uchronisz się przed manipulatorami.
        Mimi wszystko trzymam kciuki. Dużo reklamy (spamu? ;-) ) i jeszcze więcej
        cierpliwości...
    • gorby twozenie rzadu bez prezydenta ? Co za bzdura ?! 03.10.05, 13:37
      Dlaczego w tym glupim kraju chce sie odciac prezydenta od decyzji ws utworzenia
      rzadu i jego programu.Dlaczego w tym kraju prezydent nie mialby ponosic zadnej
      odpowiedzialnosci za wyniki dzialania rzadu i obsade stanowisk. Sprawa obsady
      ministerstw mlusi bycza zla obsade stanowisc i kiepskie wyniki prezydent
      powinien podawac sie do dymisji wraz z premierem.
    • krak111 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:39
      Dlaczego ze strony Wyborczej i Onetu zniknął artykuł kompromitujący
      Marcinkiewicza, co to już się porownuje do Kazimierza Wielkiego? Co będzie
      póżniej?A kim w takim razie są Kaczory? Czy grozi nam powrot do średniowiecza?
      • gorby GW juz drzy ze strachu przed PiS 03.10.05, 13:49
        Nie licz na jej obiektywizm i odwage w jego sprawach.
    • junkier Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program PiS-u 03.10.05, 13:40
      "Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program PiS-u". Rzadko się zgadzam z
      rzecznikiem lewicy, p. Borowskim Markiem, ale ta diagnoza jest jak najbardziej
      trafna.

      Uważam, że Platforma NIE POWINNA wchodzić do rządu. Niech Kaczyńscy dograją się
      z Lepperem, Giertychem i Pawlakiem. Ryczący grubas Kamiński i zawodowy
      kalumniarz Kurski: do boju ! A PO niech stoi z boku i się przygląda, Kaczyńscy
      skompromitują się szybciej niż się to komukolwiek wydaje.
      • w19f45 Re: Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program 03.10.05, 13:51
        junkier napisał:

        > "Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program PiS-u". Rzadko się zgadzam z
        > rzecznikiem lewicy, p. Borowskim Markiem, ale ta diagnoza jest jak
        najbardziej
        > trafna.
        >
        > Uważam, że Platforma NIE POWINNA wchodzić do rządu. Niech Kaczyńscy dograją
        się
        >
        > z Lepperem, Giertychem i Pawlakiem. Ryczący grubas Kamiński i zawodowy
        > kalumniarz Kurski: do boju ! A PO niech stoi z boku i się przygląda,
        Kaczyńscy
        > skompromitują się szybciej niż się to komukolwiek wydaje.
        w19f45 ... Nie bój się oddadzą nas pod kler ,przecież widać w którą strone to
        idzie Matko Boska ratój.
        • junkier Re: Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program 03.10.05, 13:56
          W tą "inwazję kleru" to ja zbytnio nie wierzę, wpływy Rydzyka są mocno
          przeceniane (jakies 4% glosow).

          Mnie martwi przede wszystkim ekonomiczna indolencja PiS-u i licytacja
          socjalnych haseł. Gdyby pominąć polityczną frazeologię, to ten pseudoprogram
          gospodarczy Pis-u można zakwalifikować jako czystej wody lewactwo i
          kult "socjalu".
          • boba222 Re: Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program 03.10.05, 14:07
            Tak źle to znowu nie jest...
            Program gospodarczy PiSu jest utipijny i nie ma szans na realizację w rzadnej
            koalicji.
            Dzisiejszy "Wprost" mówi to samo, tylko o wiele ładniej: "Przy swoich wadach
            program PiS ma jedną niezaprzeczalną zaletę: nie da się go zrealizować."
            O tym wie też samo PiS, dlatego ujawnienie konkretów ich planu rządzenia
            przeciągają do po wyborach prezydenckich, żeby nie uszczuplić szans Lechowi,
            gdyby za wcześnie wyszło szydło z worka.
            • junkier Re: Borowski: PO ma podżyrować kosmiczny program 03.10.05, 14:14
              > Dzisiejszy "Wprost" mówi to samo, tylko o wiele ładniej

              Więc ja również odpowiem cytatem z Wprostu (okładki): to jest OSZUSTWO. Albo
              się bierze odpowiedzialność za słowo albo nie. Jeśli Kaczyński będzie jeszcze
              przez trzy tygodnie licytował socjala w takim tempie, to na pokrycie tych jego
              obietnic nie wystarczy budżet nie tylko Polski, ale Niemiec i Wlk. Brytanii
              razem wzięty.

              Jeśli ktoś kręci bicz na własny grzbiet, to trzeba mu w tym pomóc. Jeśli PiS
              mnoży obietnice, to trzeba dać im szansę na ich realizację. I wygrać kolejne
              wybory.
    • esen2 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 13:48
      Tylko nie HGW! Błagam...
    • ziutek75 Czarny rzad Opus Dei w Polsce 03.10.05, 13:49
      > Nie palcie Rokity.Dajcie do rozmow Pania Hanie...

      Pani Hania tez jest z Opus Dei...
      Bedzie u nas jak w Hiszpanii za gen. Franco...
    • mangold TKM-Teraz Kazimierz Marcinkiewicz !!!!! 03.10.05, 13:57
      BUAHAHAHAHAHAHA
      • mangold Re: TKM-Teraz Kazimierz Marcinkiewicz !!!!! 03.10.05, 14:11
        TKM, Teraz Kazimierz Marcinkiewicz
        Ministrant, ratownik, siatkarz, radny, nauczyciel, wicedyrektor, kurator,
        wiceminister... Kim jest kandydat
        na premiera?

        Kandydat na premiera pochodzi ze szlacheckiej rodziny. Marcinkiewiczowie swój
        majątek ziemski mieli między Mińskiem a Smoleńskiem. Stracili go w 1920 r., gdy
        uciekali przed Rosjanami. Zamieszkali wówczas w Lidzie. Dziadkowie Kazimierza
        Marcinkiewicza, Antoni (nauczyciel) z Adolfiną, do Gorzowa trafili w latach 40.
        przez Białystok. Z czworga ich dzieci tylko Czesław i Marian, ojciec kandydata
        na premiera, zostali na zachodzie Polski. Marian Marcinkiewicz ma dziś 75 lat.
        Swoją żonę, Teresę Undro, poznał na dancingu. Ona całe zawodowe życie
        przepracowała w gorzowskim magistracie, a on (skończył studia kulturoznawcze)
        krótko był krawcem. Od zawsze jednak kojarzony jest w Gorzowie z kinami.
        Zajmował się nimi jako inspektor, potem kierował Słońcem i Kopernikiem. To w
        kinach część swojego dzieciństwa spędzili jego trzej synowie: Mirosław (rocznik
        1957), Kazimierz (ur. 20 grudnia 1959 r.) i Arkadiusz (rocznik 1961), czym
        wzbudzali zazdrość kolegów. – Chodzili na każdy film. Nie zabierali kolegów do
        kina, ale zdarzało się, że dawali nam bilety pracownicze – opowiadał kilka lat
        temu jeden z kolegów młodych Marcinkiewiczów.

        Kazek, kiczka i pikor

        Do dzisiaj w domu rodzice wołają na swych synów: Mireczek, Kazek i Areczek.
        Bracia niczym nie różnili się od rówieśników.
        – Robiliśmy to, co robią normalne dzieci: graliśmy w piłkę, biegaliśmy z
        pistoletami. Razem studiowaliśmy zdjęcia i świerszczyki z Zachodu – opowiada
        jeden z ich kolegów. – Arek był wojowniczy. Kazek był spokojną, cichą duszą.
        Nikomu krzywdy nie robił. Nie należał do najsilniejszych, więc nie próbował się
        bić, potrafił za to się odgryźć. Szybko jednak spoważniał, wcześniej był
        nerwusem. Aż mu żyłka na czole wyskakiwała! – wspomina kolega.
        Kazimierz i Arkadiusz jako nastolatki w sylwestra pomalowali okna sąsiadom białą
        olejną farbą. Ofiary psoty miały pomyśleć, że napadało tyle śniegu. Autorzy
        dowcipu trafili zaś na milicję, dostali pałami po tyłkach od dzielnicowego i
        musieli umyć szyby. – Nie pamiętam, kto wpadł na ten pomysł, chcieliśmy coś
        wywinąć, w sąsiedztwie mieliśmy i prokuratora, i milicjanta. Nie wiem, kto
        wrzucił puszkę do mojego chrzestnego, do brata ojca. Na milicji krzyczeli na
        nas, ale ja nigdy nie bałem się milicji – tłumaczył mi później Kazimierz.
        Po podstawówce bracia poszl
        i do różnych szkół. Kazimierz wybrał technikum chemiczne (kierunek: technologia
        procesów chemicznych). Ściągał na sprawdzianach z polskiego, robił dużo błędów
        ortograficznych, ale był niezły z przedmiotów ścisłych. Oceny raczej średnie,
        okolice czwórki. – Nie miałem żadnych problemów z matematyką, w podstawówce były
        same piątki, ale w szkole średniej nikt nie chciał mi dać piątki z matematyki.
        To za pewność siebie. Na maturze zrobiłem pięć zadań, i to nie tylko sobie, ale
        dostałem jedynie czwórkę – wspomina.
        Zofia Domke, jego wychowawczyni z technikum, mówi z kolei: – Z Kaziem miałam
        troszeczkę problemów, bo miał swój pogląd na bardzo wiele rzeczy, trudno mu było
        dostosować się do wymagań, szczególnie regulaminów. Zawsze miał jakieś „ale”.
        Wzywałam rodziców, przychodziła mama. Chodził na wychowanie seksualne, ale wtedy
        było ono bardzo delikatne, informowano ogólnie o tych sprawach. Czy miał
        problemy z ortografią? On ze wszystkim miał problemy. Polityką interesował się
        niewiele, ale na pochody pierwszomajowe nie chciał chodzić. Widać było jego
        bunt. Teraz powiedział mi, że ta dyscyplina, której tak nie znosił, pozwoliła mu
        wspiąć się na szczyty. Miał swój styl, chciał się wyróżniać.
        Wielką pasją Marcinkiewiczów był i pozostał sport. Najpierw ścigali się na
        rowerach wokół klombu, potem chodzili na basen i na kajaki. Odnosili sukcesy.
        Kazimierz zajął nawet wysokie miejsce w dwójce na spartakiadzie w Ostrołęce.
        Kandydat na premiera pracował też jako ratownik, a podkreślić należy, że pływa
        czterema stylami. Na podwórku grali także w palanta i kiczkę (kijem uderza się w
        patyk, on podskakuje i trzeba go podbijać). Popularnością cieszył się też pikor
        (gdzie zawodnicy swoimi kijkami usiłują wybić patyk z koła narysowanego na ziemi).
        Rodzinnym sportem jest jednak siatkówka. Bracia byli w końcu w szkole sportowej,
        a Arkadiusz w latach 70. był mistrzem Polski SZS. Z kolei Kazimierz organizuje
        dziś turnieje siatkarskie, na których zbiera pieniądze na cele charytatywne.
        Opiekuje się też koszykarkami AZS PWSZ Gorzów.

        Atrakcyjny Kazimierz

        Koledzy znanych braci przyznają, że w latach młodzieńczych razem chodzili do
        parku pić winko. Dzisiejszy kandydat na premiera ma słabszą pamięć. – Parku nie
        pamiętam, byliśmy wtedy zawzięci na dziewczyny. Tak, chodziliśmy na dziewczyny.
        Szybko się zakochiwaliśmy, czasami w tych samych dziewczynach, ale nam to nie
        przeszkadzało.
        W jaki sposób prowadził „grę wstępną”, wyznał w III Programie Polskiego Radia: –
        Jak byłem bardzo młody i chciałem umówić się z dziewczyną, to najpierw mówiłem
        kolegom, potem koleżankom. Ona nic nie wiedziała, a wszyscy wokół wiedzieli.
        Jednak Kazimierz, jak się okazuje, nie był wcale taki nieśmiały. – Kaziu umawiał
        się z fajnymi dziewczynami, wtedy żywo interesował się seksem – śmieje się kolega.
        Przyszła żona Kazimierza, starsza od niego o pół roku Maria Brałko, do Gorzowa
        przyjechała z Małomic (dziś powiat żagański). Byli w jednej klasie.
        – Marysia była bardzo dobrą uczennicą i moim pupilkiem. Koleżeńska. Nieraz
        nocowała z moją malutką Sylwią – wspomina wychowawczyni Zofia Domke. Dodaje, że
        Kazimierz już wtedy, w szkole średniej, miał cechy przywódcze, ale to Marysia
        była gospodarzem klasy. – Na początku bardzo się nie lubili. Potrafiła wygarnąć
        Kaziowi. On nieśmiały, ona elokwentna. Przy niej stał się delikatny. Zaczęli ze
        sobą chodzić dopiero w IV klasie. Wyprowadzali moją dwuletnią córkę na spacery,
        razem uczyli się do matury – mówi wychowawczyni. Kazimierz wiedział jednak, że
        nie zasługuje na taką dziewczynę: – Marysia bardzo mi się podobała, była solidną
        dziewczyną. Wiedziałem jednak, że nie było mnie stać, by jej zawrócić w głowie.
        Ona taka inteligentna... Poza tym wtedy uganiałem się za innymi, nie tak
        inteligentnymi.

        Od ministranta w ministry

        Od pierwszej komunii trzej bracia byli ministrantami. Dzisiejszy kandydat na
        premiera przyznaje, że wciąż zdarza mu się służyć do mszy.
        Bracia – jak jeden mąż – chcieli też zostać księżmi. – W IV klasie szkoły
        średniej po rekolekcjach trochę odmieniłem moje życie, zacząłem traktować
        Kościół poważniej. Trzeba jednak mieć powołanie i umieć na nie odpowiedzieć. Ja
        nie potrafiłem, ale młodszy brat był już bardzo blisko – mówi Kazimierz.
        Mirosław po technikum poszedł na mechanikę na Politechnice Szczecińskiej. Rzucił
        ją i trafił do wojska. Studia na Wydziale Pedagogicznym WSP w Zielonej Górze
        (pedagogika kulturalno-oświatowa) skończył pod koniec lat 80.
        Kazimierz dostał się na Wydział Matematyczno-Fizyczno-Chemiczny Uniwersytetu
        Wrocławskiego. Z podziemiem związał się w 1980 r., kiedy wydawał „Pokolenie” i
        „Aspekty” te ostatnie redagował jeszcze w latach 90. „Pokolenie” było pismem
        oświaty niezależnej, jednym z pięciu takich w kraju. – Ja byłem redaktorem
        naczelnym i wydawcą. W drugiej połowie lat 80. odbywały się spotkania z innymi
        piszącymi w tych czasopismach, oni są teraz obecni w edukacji, też jako
        ministrowie – mówi. Należał, podobnie jak bracia, do duszpasterstwa
        akademickiego. W 1981 r., po drugim roku studiów wziął z Marią ślub. W tym samym
        roku ożenili się też jego bracia. W podróż poślubną też pojechali razem!
        Arkadiusz w gorzowskiej AWF współtworzył NZS. W domu każdego z braci drukowano
        m.in. „Aspekty”. Arkadiusz orga
        • mangold Re: TKM-Teraz Kazimierz Marcinkiewicz !!!!! 03.10.05, 14:13
          Arkadiusz organizował też „Solidarność” nauczycielską w Gorzowie i województwie.
          Był potem jej pierwszym przewodniczącym.
          Mirosław od 1982 r. kierował kinem Słońce. Tam pracował do 1990 r. Kazimierz
          swój staż zawodowy rozpoczął jako wychowawca w przedszkolu. Potem trafił do
          podstawówki z dzieciństwa. Pracował tam jako nauczyciel matematyki i fizyki,
          dowoził także dzieci (jako opiekun) z pobliskich wsi. W wakacje dorabiał jako
          wychowawca kolonii czy też jako malarz i tapeciarz.
          – Najpierw byłam nauczycielką Kazia, potem koleżanką pana Kazimierza. Jako
          bardziej doświadczony nauczyciel starałam się mu pomóc, często o taką pomoc sam
          zabiegał. Potem uczył w III LO moją córkę. Na początku był bardzo skromnym
          nauczycielem. Teraz nie raczy powiedzieć dzień dobry... – ocenia Kazimiera
          Kraszewska. W 1989 r. został wybrany na wicedyrektora gorzowskiego Zespołu Szkół
          Ogólnokształcących nr 3.
          Arkadiusz jeszcze w czasie studiów był w szkole... świetliczanką. Potem pięć lat
          uczył wf. w jednej z podstawówek, by za Kazimierzem wrócić do „siedemnastki”
          jako trener siatkarzy.

          Kierunek stolica

          Marcinkiewiczowie byli jednymi z założycieli Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego.
          – W 1986 r. 33 osoby, w tym ja, podpisały się pod listem, by utworzyć
          ugrupowanie polityczne, bo uznaliśmy, że związek zawodowy nie wystarczy. Władze
          pozwoliły na kluby polityczne, więc utworzyliśmy klub Ład i Wolność, którego
          byłem przewodniczącym. Należały do niego znane osoby: Jerzy Hrybacz, Tadeusz
          Horbacz, Jerzy Wierchowicz (adwokat, pod koniec kadencji Sejmu 1997-
          -2001 szef klubu parlamentarnego UW – dop. red.), Jerzy Synowiec. Od 1988 r.
          trwały także rozmowy w Poznaniu i w Warszawie z prof. Chrzanowskim, Antonim
          Macierewiczem, Markiem Jurkiem – wspomina Kazimierz. ZChN powstało w 1990 r.
          Od tego czasu Marcinkiewiczowie należą do najważniejszych gorzowskich polityków.
          Najpierw z ramienia Wyborczej Akcji Katolickiej trzej bracia zostali radnymi
          miejskimi (dziś już tylko Arkadiusz zajmuje się lokalną polityką – jest
          wiceprzewodniczącym rady miasta). Mówiono, że Kazimierz ma zostać prezydentem
          Gorzowa. W 1990 r. został jednak kuratorem oświaty. Dziennikarze mieli wówczas o
          czym pisać. Jako kurator miał kazać harcerzom w Łukęcinie wybudować ołtarz.
          Odwołaniem dyrektora I LO spowodował wyjście uczniów na ulice, co odbiło się
          także groźbami pod jego adresem. – Podczas porządkowania mojej półki znalazłem
          list z 1991 r., w którym ktoś straszył mnie śmiercią po zwolnieniu dyrektora I
          LO. Wtedy też miałem telefony do domu – mówi Kazimierz.
          Pierwszą propozycję rządową dostał na przełomie lat 1991/1992 od ministra
          Andrzeja Stelmachowskiego. Kolejny raz oferta z Ministerstwa Edukacji przyszła
          latem 1992 r. „Zadzwonił do mnie Henryk Goryszewski, przyszły wicepremier tego
          rządu, który z ramienia ZChN uczestniczył w jego formowaniu, a potem został jego
          wicepremierem i złożył mi taką propozycję. Na początku zastanawiano się nawet
          nad powołaniem mnie na ministra edukacji. Ostatecznie uznano, że ministrem
          powinien być profesor”, pisze Kazimierz Marcinkiewicz w swej książce
          „Pracowitość i uczciwość w polityce”.
          Gdy solidarnościowe wotum nieufności obaliło gabinet Hanny Suchockiej,
          wiceminister Marcinkiewicz trafił do Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego jako
          zastępca dyrektora oraz konsultant ds. kadry kierowniczej. W 1995 r. został
          dyrektorem Zespołu Kolegiów Nauczycielskich. Rok wcześniej zainicjował
          działalność Fundacji na rzecz Gorzowskiej Szkoły Wyższej i został jej pierwszym
          prezesem. Od tego czasu mówi się, że będzie kiedyś rektorem tej uczelni – dziś
          Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.
          Posłem po raz pierwszy został w 1997 r. z ramienia AWS. Prawie przez rok był
          szefem doradców premiera Jerzego Buzka. Zrezygnował, kiedy uznał, że jego rady
          nie trafiają do pryncypała. Leszek Miller, szef SLD, powiedział wtedy, że
          „inteligentne jednostki ewakuują się, póki czas”. Gdy rekonstruowano tamten rząd
          w 2000 r., Radio Zet podało, iż Marcinkiewicz jest kandydatem na wicepremiera –
          w zamian za poparcie przez ZChN Mariana Krzaklewskiego w wyborach prezydenckich.
          W Warszawie karierę robił także Mirosław. Podobnie jak Kazimierz w latach 90.
          musiał łączyć obowiązki radnego z pracą w administracji rządowej. Został bowiem
          dyrektorem nowego Wydziału Infrastruktury Społecznej w urzędzie wojewódzkim. Po
          roku objął stanowisko dyrektora UW oraz Wydziału Organizacji i Nadzoru UW.
          31 grudnia 1998 r. został dyrektorem generalnym Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego.
          Dokładnie trzy miesiące później zdymisjonował go wojewoda Jan Majchrowski. Z
          kolei w dwa dni po dymisji brata Kazimierz został szefem doradców premiera. Było
          wiadomo, że nie zostawi rodziny w potrzebie. Zwłaszcza że niektóre resorty
          przypadły w udziale ZChN. – Ministrem łączności był Maciej Srebro i zaprosił
          mnie na rozmowę. Był wakat na stanowisku dyrektora generalnego. Trzeciego dnia
          po dymisji byłem już w Warszawie, po dwóch tygodniach rozpocząłem tam pracę –
          mówi Mirosław. Został także przewodniczącym Rady Nadzorczej Banku Pocztowego.
          Najmłodszy z braci postanowił robić karierę w Gorzowie. Został dyrektorem
          utworzonego przez siebie liceum katolickiego. Po ośmiu latach wrócił do
          rodzinnego interesu – kina Kopernik – by pomóc ojcu.

          Spec od uszek

          Żony Marcinkiewiczów stronią od polityki. Maria jest specjalistką nauczania
          początkowego w „siedemnastce”, przez którą w komplecie przeszły ich dzieci. Ona
          też prowadzi dom przy ul. Chrobrego, który kiedyś należał do babci Kazimierza. –
          Teraz Marysia mogłaby być posłanką, doktorem, naukowcem, ale wybrała rodzinę.
          Kaziu w 90% swój sukces zawdzięcza żonie. Widzi to i docenia. Marysia podobna
          jest do Jolanty Kwaśniewskiej: ładna, inteligentna, potrafiąca się znaleźć,
          prawdziwa dama – mówi Zofia Domke.
          Przyszły premier potrafi jednak coś w domu zrobić – jego specjalnością są uszka
          z grzybami. Opisując swój specjał w „Rzeczpospolitej” powiedział, że używa do
          uszek tylko prawdziwków z podgorzowskich lasów. Lepi uszka hurtowo, od razu 60
          sztuk.
          Kazimierz ma w zwyczaju zajadanie się popcornem podczas meczów czy też filmów.
          Kiedy prosi rodzinę, by mu go przygotowali, nikomu się nie chce. Wtedy wstaje i
          mówi, że sam zrobi. Oczywiście, w tym momencie cała rodzina rzuca się do kuchni,
          bo nikt nie chce czyścić potem spalonych garnków...
          Bracia kolekcjonują alkohole. – Pijemy alkohol dobry, ale drogi, wina jedne z
          najlepszych: francuskie, włoskie, hiszpańskie – wyznaje Arkadiusz. Są też inne
          nałogi. – Oczywiście, jako młodzieńcy próbowaliśmy prawie wszystkiego, co
          niedozwolone. Byłem palaczem, ale już nie palę. Nadszedł teraz czas na cygara.
          Kazimierz też je pali, niech się nie wypiera! – mówi Arkadiusz.

          Dzieci z klucza

          Mirosław jako jedyny z braci ma tylko dwójkę dzieci – Łukasza i Agatę. Pozostali
          bracia mają po trzech synów i jednej córce. Dzieci Kazimierza rodziły się w
          symboliczne dni: Urszula – 15 sierpnia (1983 r.), Stanisław – 11 listopada (1986
          r.), Piotr (przez pomyłkę?) – 8 marca (1995 r.). Tylko Maciek wyłamał się i
          przyszedł na świat 14 czerwca. Imiona potomków Kazimierza mają podłoże
          religijne. Maciek imię dostał po 13. apostole. Skończył szkołę wujka, przeszedł
          PWSZ (ojca) i teraz jest na V roku studiów. Interesuje się polityką, wspiera
          ojca. Liceum katolickie skończyła też jego siostra Urszula Maria („kiedy się
          rodziła, wynoszono Urszulę na ołtarze”). Jej brat Stanisław („od biskupa
          krakowskiego, który sprzeciwił się władzy”) właśnie zdał maturę. Piotr ma imię
          od pierwszego ucznia Chrystusa. Kazimierz Marcinkiewicz twierdzi, że wszystkie
          dzieci są do niego podobne: – Maciek z charakteru i z wyglądu, ten najmłodszy
          podobnie. Ula ma błękitne oczy, więc
          • mangold Re: TKM-Teraz Kazimierz Marcinkiewicz !!!!! 03.10.05, 14:14
            Ula ma błękitne oczy, więc wzięła ode mnie, co najlepsze.
            Jeszcze kilka lat temu Kazimierz nie widział możliwości przeprowadzki do
            stolicy. – Nigdy nie przeprowadzimy się do Warszawy, choć wiele osób mnie do
            tego zachęca, też politycy. Nie wyobrażam sobie przeprowadzki, no, może z
            centrum miasta – mówił. Teraz chyba sporo się zmieni...

            Wpadka z oświadczeniem

            Według radia RMF FM, Kazimierz Marcinkiewicz nie poinformował w oświadczeniu
            majątkowym za 2001 r., że zarobił 36 tys. zł, doradzając Towarzystwu
            Emerytalnemu HMC. Marcinkiewicz zapewniał, że nigdy nie zataił niczego w swoim
            oświadczeniu majątkowym. Dodał, że nie wpisał tych kwot, uważając, że wystarczy,
            jeśli dołączy PIT. – W Sejmie zwrócono mi na to uwagę i poprawiłem to
            oświadczenie majątkowe – zaznaczył. Jednak w oświadczeniu Marcinkiewicza za 2001
            r. na stronie internetowej Sejmu nie ma informacji o zarobkach z HMC. W rubryce
            o dodatkowych dochodach zamiast dokładnych kwot, jak wymaga formularz,
            Marcinkiewicz wpisał „sporadyczną” działalność publicystyczną, konsultacyjną i
            wykłady.


    • ladymakbet3 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 14:03
      PiS nie ma planu na rządzenie i nie wie jak się do tego zabrać. Dlatego szuka
      pomocy u Platformy.
    • kozaczek3 Kombimacje przy oświadczeniach majątkowychMarcinki 03.10.05, 14:11
      nie są przeszkodą dla kryształów moralnych prawicy.
      Natomiast wstrętni czerwoni krętacze zawsze powinni ponieś konsekwencje.
      Amen.
    • elfz Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi ROKITE 03.10.05, 14:16
      czego sie boja ? wALTZ PREZYDENTEM WARSZAWY,TUSK,PREZYDENTYEM ,KOMORWSKI Z TEKA
      MINSTRA itd.wszystkie fotele do obsadzenia na wyzerke A my polacy dalej bez
      pracy .hehe lub po rowch na obczyznie A wszy krajowe juz wlasne pluskwy mlode
      zasiedlaja senaty sejmy i urzedy DYNASTIA NIEROBOW po "transformacji
      ustrojowej " czerwony wskoczyl; w czarny habit zamienil czarna Wolge na
      czarnego Mercedesa lennia w klapie na matke boska na klapie TO WYGLADA NA
      PRZESIADKE -hehe- budowali nam komustyczny raj teraz kapitalistyczny przy
      okazji grabiac posIadaczy baronowie czerwoni i czarni a reszta to barany
      oddajace glosy - w chamokracji stworzonej przez zwyczajne bydlo i swinie
      zerojace na pracy koni ,wolow itp. ale co gorsza tygrysa chca zmusic do pluga
      NIE WYJDZIE TAKI EKSPERYMET ! hehe sami pograzaja sie w kloace gdzie zreja sa
      juz na dnie 60 % wyborcow powiedzilo nie CHAMOKRACJI nie mozna bowiem zyc
      medialnymi poltykami PODATKI placa zwykli ludzie a juz wysokosc zobowiazn
      podatkowych zagraza egzystencji biologicznej polskich rodzin NIE MAJA WYBORU
      ALBO NACJONALIZACJA MAJATKU ZLODZIEJI albo rewolucja
      • pantanal Czlowieku, lecz sie... 03.10.05, 14:37
        • elfz Re: Czlowieku, lecz sie...ZA CO ? 03.10.05, 14:45
          jak nawet komornik skonfiskowal proteze a US fundusz emerytalny
          • doktorhabilitowany.1 Znajdź jakiegoś psudo-rencistę i mu zabierz rentę 03.10.05, 17:28
            W naszym pięknym, mlekiem i miodem płynącym kraju żyje sobie kilkanaście
            tysięcy zdrowych ludzi, którzy sfałszowali wyniki badań lekarskich i nabyli w
            ten sposób uprawnienia do renty. Jak się sprężysz, to jakiegoś znajdziesz, może
            się z Tobą podzieli swoją dolą;)
    • rys448 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 14:37
      PO ma przedstawić premiera a nie wice [ ale to zwykła pomyłka ]
    • rys448 Re: Marcinkiewicz: niech PO przedstawi kandydata 03.10.05, 14:40
      Kazik jesteś kandydatem za dużo żądasz??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka