pamiec.leszka
16.10.05, 23:57
I co na ponizsze powiedza forumowi tropiciele tuskowej hipokryzji, ktorym
dzis rano przeszkadzalo to, ze tusk byl dzisiaj na uroczystosciach w
lagiewnikach?
Podczas uroczystego obiadu u metropolity krakowskiego arcybiskupa Stanisława
Dziwisza poseł PiS przeprosił Jolantę Kwaśniewską za swoje zachowanie podczas
przesłuchania przed komisją śledczą ds. Orlenu. Lech Kaczyński przyznał, że
namówił do tego swojego posła
Wassermann był wśród gości zaproszonych przez arcybiskupa po mszy w
Łagiewnikach na obiad. Obok kardynałów i biskupów byli na nim prezydent
Kwaśniewski z żoną oraz obaj kandydaci na prezydenta - Donald Tusk i Lech
Kaczyński oraz prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Po obiedzie poseł
Wasserman pojednał się z prezydentową.
- Wyraził żal z powodu przykrości, których doznała podczas przesłuchań w
orlenowskiej komisji - powiedział nam jeden z gości arcybiskupa. - Potem
uścisnęli sobie dłonie, a abp Dziwisz skomentował to z uśmiechem, że "w
Łagiewnikach dzieją się dobre rzeczy i zdarzają się cuda".
Informację o przeprosinach Wassermanna potwierdził Lech Kaczyński: - Prosiłem
posła Wassermanna, by skłonił się przed panią prezydentową, ponieważ moim
zdaniem jej przesłuchanie przed komisją ds. Orlenu nie uwzględniało nie tylko
tego, że przesłuchiwana jest pierwsza dama, ale w ogóle dama -
powiedział "Gazecie" Kaczyński. - Chciałbym, żebyśmy nie włączali swoich żon,
matek i córek w walki między politykami - dodał kandydat na prezydenta,
podkreślając, że ustępujący prezydent Kwaśniewski pozostaje jego politycznym
przeciwnikiem, ale "czym innym jest kwestia uprzejmości wobec dam i
zachowania pewnych zasad".
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2969747.html