freemason
26.10.05, 01:39
Wystarczy zobaczyć sobie wyniki wyborów z Opolszczyzny, powiatu hajnowskiego,
Śląska Cieszyńskiego i gminy Puńsk.
Mam nadzieję, że PiS wyciągnie z tego odpowiednie wnioski i zaniecha
forsowania kontrowersyjnych ustaw (wymierzonych np. w zasiadanie posłów
mniejszości niemieckiej w sejmie albo przewidujących zakaz umieszczania
dwujęzycznych nazw miejscowości na Opolszczyźnie), których przyjęcie
zapowiadał w sejmie zeszłej kadencji, a które mogłoby doprowadzić do groźnych
konfliktów społecznych, które już dawno udało się w Polsce zażegnać.
Cieszy fakt, że Kaczyńscy dotychczas zdecydowanie odcinali się od wszelkiego
rodzaju fobii etnicznych (również kiedy byli w PC), w sprawach
narodowościowych i wyznaniowych zajmując stanowisko bliższe UD i KLD niż ZChN
(dlatego boli nazywanie Kaczyńskiego w prasie niemieckiej "antysemitą"). Mam
jednak pewne obawy co do "narodowej" frakcji PiS - pamiętam jak jeszcze
niedawno znany z dość liberalnych poglądów Michał Kamiński mówił: Polska
powinna być przede wszystkim dla Polaków. Niby w innym kontekście niż podały
media, ale nieprzyjemny zapach pozostał. Ciekawe czy byli działacze ZChN już
zrozumieli, że Polska powinna być przede wszystkim demokratyczna i
obywatelska, a nie katolicka, prawosławna czy ateistyczna.
Kaczyński powinien teraz jeździć po zachodniej Polsce (ma dwa miesiące
wolnego) i rozwiewać obawy ludzi, którzy w niedzielę nie oddali na niego
głosu (w tym przedstawicieli mniejszości narodowych) - musi bowiem
doprowadzić do pojednania między różnymi Polskami. Inaczej rządy PiS nie będą
się kleić w ogóle, IV RP nie powstanie, a SLD po raz kolejny uda się
wykorzystać obawy mniejszości narodowych i religijnych przed
rządzmi "faszyzującej prawicy".