Dodaj do ulubionych

Rząd kontraktowy

    • werter-6 Kaczory!! 29.10.05, 10:14
      Wstrętne kaczory grają losem Polski,należy obie te operetkowe postacie odsunąć
      od polityki,a przedewszystkim nie dopuścić kaczora z "pieprzykiem" do urzędu
      prezydenta!Niech Opatrznosć ma w opiece ten nieszczęsny kraj!!!!!!!!
      • philips9 z serialu "O dwoch takich co ukradli Polske" 29.10.05, 10:46
        • nawrocony1 Re: z serialu "O dwoch takich co ukradli Polske" 29.10.05, 10:58
          oby sie ta Polska odnalazla - bo moze nie byc happy end-u -
          spragnieni wladzy Ziobro, Dorn i Waserman
          - moga zrobic z tego kraju panstwo policyjne zwlascza ze juz do wanny Wasserman
          (czyt wodnik) wzywal ABW
    • gorgany Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:23
      i teraz mamy tak jak chciales - przegrani nic nie chca, a wygrani nie beda miali
      rzad mniejszosciowy, ktory albo nie bedzie zdolny rzadzic, albo bedzie popierany
      przez plankton
    • nawrocony1 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:31
      trzeba miec duzy tupet przedstawiajac swoj wytarty i nie realistyczny program
      jako efekt kompromisu - koledzy z PO poklancie sie preziowi bo jak nie to zowu z
      trepa przylozymy
      • bio.mum Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:42
        nawrocony1 napisał:

        > trzeba miec duzy tupet przedstawiajac swoj wytarty i nie realistyczny program
        > jako efekt kompromisu - koledzy z PO poklancie sie preziowi bo jak nie to
        zowu z trepa przylozymy.

        Zgadzam sie z toba. Tylko powiedz mi, dlaczego dziennikarze sa tak oszczedni w
        sadach. Nie potrafie tego zrozumiec. To co sie wlasnie dzieje na naszych
        oczach, to ogolnonarodowa kompromitacja. Dlaczego nikt z dziennikarzy ( w
        myslach zaczynam ich nazywac dziennikarzynami) nie nazwie rzeczy po imieniu??
        Ktos wie??? Co wy sie kuxwa zrobiliscie tacy powsciagliwi? Jak o Peczaku to z
        grubej rury...narod przyklasnal?? A teraz?? No co jest?? Gdzie poguliliscie
        wasze ciete piora?? Dla mnie to nie PiS i PO sie najbardzie kompromituje, tylko
        tak zwani "niezalezni" dziennikarze, ktorzy wola sobie piorko w pupe wsadzic
        niz piorem cos sensownegom naskrobac.

        Uwaga zadanie na dzis:
        1/ Otwieramy przegladarke internetowa
        2/ Idziemy do adresu: www.google.pl
        3/ Wpisujemy haslo: Ptasia grypa
        4/ Czytamy druga pozycje w wynikach
    • bio.mum Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:31
      [copy]

      Milewicz - "Tzn. podmieni tych poniedziałkowych na uzgodnionych z Platformą?

      Borusewicz - Tak, choć takie rozwiązanie będzie budzić niezadowolenie w PiS.
      Będą mieli poczucie, że tracą wpływy."

      Panie Borusewicz. Pomimo tego, ze widzi pan, w jakie gowno pan wdepnal,
      pozostanie pan wierny Kaczynskim? Zawsze Pana bardzo cenilam i szanowalam, ale
      nic nie jest wieczne. Nie mozna miec szacunku do kogos, kto bierze udzial w tej
      narastajacej, bratobojczej walce w postsolidarnosciowym obozie a jednoczesnie
      bagatelizuje swoja w niej pozycje.

      Milewicz - "Słusznie zrobił PiS, wybierając Andrzeja Leppera na wicemarszałka?

      Borusewicz - Niesłusznie. Ale bez Samoobrony nie można by było powołać rządu
      mniejszościowego. Nie podoba mi się to tym bardziej, że wyborcy głosowali na
      koalicję PiS-PO i czują się oszukani."

      No dobra. Nie podoba sie to panu. I co z tego? Oczywiscie nic pan z tym nie
      zrobi...bo plomien rewolucjonisty wypalil sie juz wieki temu. Teraz najwyzej z
      wygodnego fotela moze pan powiedzec - nie podoba mi sie to i tamto. I nic poza
      tym. Nie jestem juz taki mlody i taki rychliwy, prawda? Ledwo co starczylo sil
      zeby kandyddowac do Sejmu. A niech mlodzi sobie jeszcze poczekaja. Poczekamy.
      Poczekamy az oboz postolidarnosciowy skompromituje sie tak samo jak oboz
      postkomunistyczny. Jestescie blizej niz dalej. To jest ostatni oddech kaczuchy.

      Ps. Namiestnik1 - pozdrawiam

      Uwaga zadanie na dzis:
      1/ Otwieramy przegladarke internetowa
      2/ Idziemy do adresu: www.google.pl
      3/ Wpisujemy haslo: Ptasia grypa
      4/ Czytamy druga pozycje w wynikach
    • gordon26 Re: Rząd kontraktowy do: unamatia 29.10.05, 10:36
      nieudacznicy to nie Ci z PO to wy cała ta chołota głosująca na PIS Rydza
      dłaczego?
      1. kazdy kto głosował Na PO to człowiek ktory nie jest takim frustratem jak ty.
      to człowiek ktory poradzi sobie z po i jak rowniez bez niej.
      2 to ludzie ktorzy nie czkaja na socjal jak na manne z nieba, ludzie ktorzy
      potrafia myslec i zarabiac. a wy czekajcie cudu moze wam sie zisci wkoncu wam go
      obiecał kaczor i rydzyk :).
      3 czy przewaga niecałych 3% wygranej to oszałamiający wynik uprawniający do
      wrowadzania do prezydium sejmu ludzi z wyrokami w imie własnych ineresow??
      wygrana głosami burakow z radia maryja i oszolomionych kłamliwymi reklamowkami (
      dla tych korzy umieją liczyc) bo dla ciebie wszysko co zobaszysz i usłyszysz w
      TV jest swiete. wiec nie zauwazasz zeczy oczywistych a opierasz sie na sloganach.
      echc szkoda naprawde słow.

      Ps czekajcie az wam bedzie dane. Ndchodzi 4 RP

      powiem ci tak frustracie i nierobie liczący na kase z nieba, kazdy kto mysli i
      tak ukryje swoje podatki zeby wlasnie taki jak ty frustra nierub nie dostał z
      nich ani złotowki. i tym sie roznimy
    • pvuii Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:39
      unamatita napisała:

      > Nieudacznicy z PO poza rozgrywką. Premier z Krakowa i człowiek z zasadmi nie po
      > trafili sie pogodzić z przegraną i mamy to co mamy. W jakim normalnym układzie
      > przegrany dyktuje warunki, nawet aby uzyskac równowagę???? To śmieszne. Przegra
      > ny dostaje to co zaproponuje mu zwycięzca - ch(w)ała zwyciężonym.
      > Na pohybel oszołomom z PO.

      Wez przez chwilke na wstrzymanie i zastanow sie. Nasze rozkoszne Kaczuchy
      obwachiwaly sie z Lepperem i ajatollahem Rydzykiem dopoty dopoki nie pomoglo im
      to wygrac wyborow. Wygrali, Ok, a raczej "wygrali", przy okazji robiac w bambuko
      wyborcow PiS (w tym takich typow jak Ty), bo ide o zaklad, ze niewielu z nich
      chcialo glosowac na PiS i buraczanych ekspertow jednoczesnie. I teraz nie wiedza
      co z tym piwskiem zrobic - jak je wypija to im sie film urwie :-)
      A po drugie, jezeli to PO dyktuje warunki, a raczej twardo i konsekwentnie broni
      swoich racji, to zastanow sie przez chwile, kto tak naprawde wygral? Procenty to
      nie wszystko (gdybys sie nie domyslił: Pic tez trzeba umiec)
      pzdr
    • gniewek.113 Marcinkiewiczowi do końca padło na czoło :-) 29.10.05, 10:39
      On proponuje w tej chwili koalicję, w której PO ma zero wpływu na kierowanie
      Polską. PiS nie powinien się martwić o utworzenie rządu, bo przegłosuje
      Platformę w tej sprawie wspólnie ze swoimi koalicjantami z Samoobrony, LPR i
      PSL. Od Platformy oczekuje się obecnie podzielenia się odpowiedzialnością z
      partią awanturników i oszustów.
      Najśmieszniejsze jest to, że Marcinkiewicz naprawdę stwarza wrażenie człowieka,
      który wierzy w to, co mówi.
      To PiS narobiło szkód nie do naprawienia i to wyłącznie PiS powinien odpowiadać
      za ewentualne samodzielne rządy, które z całą pewnością zakończą się
      kompromitacją tej partii i katastrofą dla Polski.
      • nawrocony1 Re: Marcinkiewiczowi do końca padło na czoło :-) 29.10.05, 10:51
        to aktor tragikomiczny

        jest albo tak naiwny albo tak wyrafinowany
        prezes Jarek juz powiedzial TKM
        - i nie zamierza z nikim dzielic sie wladza
        - co najwyzej jeszcze cos rozpierdzielic po drodze
    • tychik1 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:46
      I dobrze Mamy sejm ,senat marszalka ,premiera i rzad ktory ma prgram i bedzie
      pracowal.
      Nie ma destabilizacji a PiS udawadnia ze bylo dobrze przygotowane do przejecia
      wladzy(To moze byc kolejnym zaskoczeniem dla PO ktora mysli ze bez niej PiS
      sobie nie poradzi).Malo zapewnilo(PiS) sobie fotel marszalka dla rzadu
      miejszosciowego to bylo rozsadne posuniecie.PiS ma tez ciche poparcie
      prawicowych parti i stara sie o dobre uklady z liberalna PO,nie szuka sobie
      wrogow.Wydaje mnie sie ze Kaczor(Y) to jednak dobry taktyk ,i przewidujacy
      polityk.Mysle ze przygotowal sie nawet na rozpad koalicji,i pewno maja w
      rekawach jeszcze kilka kart na niespodzanki.Przy takim rozwoju wypadkow PO
      zaczyna blednac i upiera sie o usuniecie Lepera jak by to byl wlasnie ze
      pomysl na Polske -he.
      Taki kurs trzymac Kaczory -Powodzenia i my trzymamy za Was.
      Ps Bylem i jestem tez bardzo za ta koalicja ,ale nie mysle ze Tusk jeszcze
      zadzwoni wiec musicie sami zrobic to co do Was nalezy!.

      • najezdzca kiedy??? 29.10.05, 10:56
        Prezydent obejmuje urząd 23 - tak? B No dobra, to 24 ja chcę już znaleźć pod choinką klucze do jednego z tych 3 mln mieszkań!! Dodatkowo co miesiąc ma ubywać 50 000 bezrobotnych to konsumpca wzrośnie i ludzię bedą mieli na czynsze w tych mieszkaniach. Och losie słodki. A jak się skończy kasa to przecież nasze mennice są bardzo nowoczesne i będą pracować na zmiany - NIKOMU JUŻ NIE ZABRAKNIE PIENIĘDZY - NIGDY!! Kaczyńscy to geniusze. Wbrew temu co sądzi tak wielu oni nie są faszyzujący - oni po prostu mają rację i kochają dobro. A to jest najważniejsze - czyste serce, reszta sama przyjdzie. Jak się zabije komuchów to z ukrytych złóż geotermalnych wypłynie rzeka dobra, dzięki której wszyscy będą mieli kiełbasę i nikomu nie będzie lepiej niż innemu bo wszystkim będzie dobrze.
        • marianna_777 Brawo! Głowy myślą. Co dwie głowy to nie jedna 29.10.05, 14:52
          A takich trzech jak nas dwoch to nie ma ani jednego
          • korekt Re: Brawo! Głowy myślą. Co dwie głowy to nie jed 29.10.05, 15:29
            Co dwie głowy to nie jedna.A jeszcze w rezerwie jest ich troje.
      • nawrocony1 TKM 29.10.05, 10:59
    • liebermanns Kogo obchodzi rząd?! 29.10.05, 10:47
      Przecież nikt lub prawie nikt lub prawie nikt z wyborców PiSu nie glosował na
      nie ze względu na program gospodarczy, podobnie jak jasiowata część elektoratu
      PO. Chodzi o oddanie Polakom majątków zagrabionych przez Kwaśniewskiego, Belke
      i Millera i osadzenie ich w pawilonie X w Guantanamo ew. na bloku śmierci w
      Nairobi. Marcinkiewicz fajny chłopina niech sobie będzie premierem, oczy mediów
      i realna władza skupi sie w około KOMISJI PRAWDY I SPRAWIEDLIWOŚCI I ŚCIGANIA
      ZBRODNI PRZECIWKO PRAWDZIWEMU NARODOWI POLSKIEMU. Kto szefem Yaro czy Jasio?
    • najezdzca Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:48
      unamatita napisała:

      [blabla]

      Ja tylko chciałbym wiedzieć ile można zarobić agitując w sieci? Bo widzę, że wielkich wymagań co do iq nie mają, praca w domu, z ludźmi...
      • ewazh Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 14:07
        najezdzca napisał:

        > unamatita napisała:
        >
        > [blabla]
        >
        > Ja tylko chciałbym wiedzieć ile można zarobić agitując w sieci? Bo widzę, że wi
        > elkich wymagań co do iq nie mają, praca w domu, z ludźmi...
        ----------
        Wyobraź sobie, że znam program, inie zarabiam na tym nic. Wypowiadam swoją
        opinię. Mam prawo!
    • artefutura Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 10:54
      Ładna propozycja! podpiszcie na rok lojalkę a potem się wami zajmie "krwawy
      Ludwik" . Już jeden taki był tylko miał na imię Feliks.
      Cała władza w ręce Pisuarów i ich popleczników. Potem nas urzadzą, każdy
      sympatyk PO będzie musiał podlegać lustracji.
      Aleśmy czasów doczekali. Tak nie postępowali nawet komuniści.
      Można to porównać z przejeciem włdzy przez Talibów w Afganistanie.
      • bio.mum Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 11:15
        artefutura napisał:

        > Ładna propozycja! podpiszcie na rok lojalkę a potem się wami zajmie "krwawy
        > Ludwik" . Już jeden taki był tylko miał na imię Feliks.
        > Cała władza w ręce Pisuarów i ich popleczników. Potem nas urzadzą, każdy
        > sympatyk PO będzie musiał podlegać lustracji.
        > Aleśmy czasów doczekali. Tak nie postępowali nawet komuniści.
        > Można to porównać z przejeciem włdzy przez Talibów w Afganistanie.

        Noc dodac nic ujac.
    • juppi1 Rząd kontaktowy 29.10.05, 10:58
      A mnie cały czas zastanawia kiedy Jarosław wraz z mężem, jak to powiadał
      prezydent Wałęsa, wyjdzie z ukrycia. Cały czas widzę tylko jakieś drugoplanowe
      marionetki. Przecież ci politycy, w tym również niestety Pan premier nie mogą
      nic przełomowego uzgodnić...
    • vitek25 no i PO zrobiło sie w jajo przez swoją głupotę :) 29.10.05, 11:00
      • nawrocony1 Re: no i PO zrobiło sie w jajo przez swoją głupot 29.10.05, 11:05
        jakie jaja - ty nie wiesz o czym mowisz - masz program ktory jest lekkim
        retuszem programu PIS - czyli czegosc co jest lista poboznych zyczen i jest
        nierealistyczne
        Marcinkiewicz prosil swojego eksperta d/s gospodarki o wejscie do rzadu - a ten
        "dziekuje postoje" - ciekawe dlaczego
        • bio.mum Re: no i PO zrobiło sie w jajo przez swoją głupot 29.10.05, 11:24
          nawrocony1 napisał:

          masz program ktory jest lekkim retuszem programu PIS - czyli czegosc co jest
          lista poboznych zyczen i jest nierealistyczne.

          Proponuje poczytac to obcojezyczna prasa pisze o polskim (sic!) nie moim
          wyborze. Albo wspolczuja, albo alarmuja albo sie nabijaja. Oczywiscie silesius
          czy inny mors albo faszystka ana-dark napisza, ze wara obcej pracie od naszych
          wyborow. Ale to parszywe wyjatki mam nadzieje. Tylu mlodych i wyksztalcocnych
          ludzi jeszcze w tym kraju zostalo. Co wy teraz robicie? Co z wami? Naprawde w
          dupie macie wszystko? Tacy pomyslowi jestescie. Moze przynajmniej jakis flash
          mob????
          • korekt Re: no i PO zrobiło sie w jajo przez swoją głupot 29.10.05, 15:32
            Większość z nas nie zna idisz więc Ty nam przetłumacz.
    • sredni4 M.K. 29.10.05, 11:00
      Przyjemnej zabawy!
      Grzegorz Schetyna (PO): "Propozycje Marcinkiewicza to teatr polityczny.
      Prawdziwe propozycje Prawo i Sprawiedliwość zgłasza nie ustami Marcinkiewicza,
      ale klubu parlamentarnego - głosując za Lepperem, a przeciwko Komorowskiemu i
      eliminując Niesiołowskiego z prezydium Senatu". Hanna Gronkiewicz-Waltz
      (PO): "Nie wierzę w autentyczność gestów Marcinkiewicza. Wydaje mi się, że to
      gra pozorów, tak naprawdę PiS chce koalicji z Samoobroną i Ligą Polskich
      Rodzin". Jan Rokita (PO): "Kolejne propozycje Marcinkiewicza nie będą miały
      znaczenia, jeśli prezes PiS Jarosław Kaczyński nie wycofa się z koncepcji
      współpracy z Samoobroną".

      Kazimierz Marcinkiewicz (PiS): "Nie rozmawiam z innymi ugrupowaniami o koalicji
      i jeśli do poniedziałku nie uda się powrócić do rozmów z PO, przedstawię skład
      rządu mniejszościowego". Ludwik Dorn (PiS): "Liderzy PO zarzucając nam
      tworzenie koalicji z Samoobroną próbują (...) usprawiedliwić w sposób
      całkowicie sprzeczny z prawdą swoją odmowę wejścia do rządu. PiS nie
      współpracuje z Samoobroną, ale poparcia dla ewentualnego rządu mniejszościowego
      szukać będzie wszędzie". Andrzej Lepper (Samoobrona): "Koalicja Samoobrony z
      Prawem i Sprawiedliwością jest obecnie niemożliwa. Takich szans dzisiaj nie
      ma".

      Te wypowiedzi można właściwie zostawić bez komentarza, ale jeden się ciśnie, a
      dotyczy głosowań nad składem prezydium parlamentu. Ja też bym nie głosował na
      kogoś, kto jest napastliwy, zamiast konsyliacyjny, kto w kampanii wyborczej nie
      przebierał w słowach, zamiast je ważyć. Zarzut, że głosowanie przeciwko
      Komorowskiemu i Niesiołowskiemu wspólnie z innymi klubami świadczy o jakiejś
      koalicji jest bzdurą. Trzeba było w czasie kampanii nie obrażać elektoratu
      Samoobrony i LPR. Jak się to robiło, to wybrani przez ten elektorat ludzie
      odwdzięczyli się PO pięknym za nadobne.

      I jeszcze jedno. Te głosowania w Sejmie i Senacie pokazały Platformie miejsce w
      szyku. Przekaz był wyraźny: szanowni misie z PO, nie macie się co sadzić, bo
      nie macie szans na stworzenie większości bez PiS lub Samoobrony. Skoro PO z PiS
      nie chce, a Samoobroną się brzydzi, to jest tylko jedno wyjście - nowe wybory,
      które PO może skończyć z jeszcze gorszym wynikiem, bo
      rozczarowanie "osiągnięciami" liderów Platformy jest coraz większe. Jest
      ryzyko, jest zabawa - jak zwykł mawiać mój przyjaciel. Życzę zatem przyjemnej
      zabawy.

      • droch Re: M.K. 29.10.05, 11:11
        Nowe wybory? Człowieku, chyba się Tobie sufit zarwał na głowę, kto z koalicji
        PiS-SO-LPR-PSL zrezygnuje z 4 lat pewnych uposażeń? Przecież to biedni ludzie,
        nigdy nic nie ukradli, więc niewiele mają. Te pensje fundowane przez podatników
        należą im się!
        • sredni4 Re: M.K. 29.10.05, 13:11
          Już ponad rok temu pisałem, że żadnej koalicji PO – PiS nie będzie. Wynika to z
          prostej analizy do jakich celów powołano Platformę. Oczywiście na poziomie
          pierwszym – dostrzegalnym, można mówić, iż grupa działaczy trzymanych na
          tylnych miejscach przez MGM (Mazowiecki-Geremek-Michnik) chciała przejść do
          pierwszego rzędu i uratować się z widocznej już fazy schyłkowej Unii Wolności.
          Na poziomie drugim – krajowej rozgrywki służb specjalnych – utworzenie PO miało
          zachować siłę zdolną do kontrolowania układu, zapewniając stabilność władzy
          Uzbekistanowi w momencie gdy dotychczasowy kontroler, Unia Wolności, zejdzie ze
          sceny, co było już łatwe do przewidzenia.

          Uniwa Wolności mogła łatwo spełniać funkcje kontrolne wobec AWS i dbać o
          nienaruszalność interesów Ubekistanu, ponieważ AWS miał tylko jeden cel –
          prywatę; dorwać się do stanowisk, nakraść więcej niż komuniści i dlatego być im
          równymi siłą lub nawet mocniejszymi. AWS przypominał poziomem umysłowości
          Murzynów, którzy sądzili, że jeśli przegnają kolonizatorów i zajmą ich wille,
          będą potrafili korzystać z basenów i rządzić krajem. Wynikiem była ruina
          krajów, w tym owych basenów. Celem AWS było dorwanie się do układu, a nie jego
          zmiana czy obalenie, dlatego Unia Wolności mogła z łatwością spełniać swą rolę
          strażnika interesu agentury i bezpieki.

          Inaczej sprawa przedstawia się z PiSem. Braciom Kaczyńskim chodzi nie o
          pieniądze czy splendory tylko o prawdziwą władzę, czyli możliwość kształtowania
          nowych instytucji na gruzach Ubekistanu. Wynika to z ich interesu własnego;
          mogą rządzić a nie byś Buzkami czy Suchockimi tylko o ile uda im się zniszczyć
          ubecki układ, sprawujący prawdziwą władzę w Polsce. Dwu centrów prawdziwej
          władzy być bowiem nie może. Podkreślam tu, iż chodzi o prawdziwą władzę, a nie
          prawo do posiadania fury, komóry i brania łapówek jak sądzą mieszkańcy poślarni-
          oślarni. Władza jest tam gdzie się decyduje kogo przekupić, komu przypomnieć o
          długu wdzięczności, a kogo zlikwidować, a nie tam gdzie się te łapówki pobiera.

          Celem PiSu było zawrzeć koalicję ale nie dopuścić PO do służb specjalnych,
          w tym MSW, by uniemożliwić mu ratowanie tej części agentury, która miała zostać
          zachowana. Nawet bowiem PiS zgodził się na niezbędne poświęcenia, czyli
          ujawnienie obciążających układ pozostałości po przeszłości. Zablokowanie wyboru
          Komorowskiego było jednak błędem, gdyż dało argumenty PO, ułatwił kurs na
          przedterminowe wybory i rozbijanie państwa by ratować agenturę i Ubekistan.
          Możliwe, że PiS liczy na rozłam w PO, ale jest to gra bardzo ryzykowna i może
          zakończyć się totalną klęską, a na razie PiS staje się zakładnikiem Samoobrony
          czyli również służb choć konkurencyjnych wobec WSI i I Departamentu, które
          plasują się za Platformą.

          Możliwe, że gdyby zgodzono się na wybór Komorowskiego, PO wymyśliłaby inny
          pretekst do zerwania, ale byłaby w o wiele trudniejszej sytuacji. Sam
          Komorowski jest człowiekiem, który od czasu gdy ze współpracownika
          Ziembińskiego został lokajem Unii Wolności, ma tylko jeden cel – pozostać w
          grze, innych zasad nie uznaje. Dlatego nie należało się go obawiać, zawsze
          można by go było bowiem czymś przekupić.

          Celem PO było zablokowanie władzy PiSu w sferze służb specjalnych,
          uratowanie części agentury i Ubekistanu jako całości. Dla PO żadna cena nie
          jest tu zbyt wysoka, stąd kurs na rząd mniejszościowy PiS i przedterminowe
          wybory, prowokowanie kryzysu gospodarczego poprzez spowodowanie załamania się
          giełdy, propaganda na Zachodzie czyniąca z Polski kraj nacjonalistów i
          troglodytów (tu robotę wykona „Wybiórcza”). Dlatego koalicji być nie może,
          chyba że w PO dojdzie do rozłamu. Jeśli Platformie udałaby się strategia
          rozbijania państwa, będziemy mieli przedterminowe wybory i akcję prowadzącą do
          obalenia prezydenta. Jeśli się to nie uda, zawsze można spowodować wypadek
          samochodowy. Ubekistan poniósł klęskę wyborczą ale nie odda władzy bez walki.
          Wątpliwe by społeczeństwo w ogóle rozumiało o co chodzi. Od pilnowania ogólnego
          ogłupienia jest agentura w mediach, dlatego warto notować jak zachowują się
          dziennikarze, komentatorzy, prezenterzy itp. Jest stan najwyższego zagrożenia,
          agentura nie będzie więc ostrożna i odkryje się podobnie jak w 1992 roku, kiedy
          przestraszyła się, zresztą niepotrzebnie, premiera Olszewskiego.
          • droch Re: M.K. 29.10.05, 13:47
            Niezłe, po ile te ziele, które ćmisz pisząc na forum?
            Najgorsze, co może się przydarzyć PiSowi, to całkowite wytropienie oraz
            rozbicie "układu" i "spisku". Nie będzie już wrogów, a w kraju dalej pozostanie
            stara bida...
          • rtg Re: M.K. 29.10.05, 14:50
            doskonały wywód ... z tym, że wyssany z brudnego palca. Pozornie poprawne ale
            tylko pozornie. Wiem coś o tym i dlatego twierdzę że zmadrzejesz za 4 lata a
            może jeszcze prędzej ... oby... :-)
          • korekt Re: M.K. 29.10.05, 15:37
            Jestem tego samego zdania.
          • koloratura1 Re: M.K. 29.10.05, 18:51
            No,no, sami widzicie...
            A teraz wyobraźmy sobie, co to może się dziać w kraju, rządzonym przez ludzi o
            mentalności, zbliżonej do mentalności naszego tutaj Sredniego4. Strach się bać
            i wcale do tego nie potrzeba agenturalnej przeszłości. Takiemu to agent
            wyskoczy z jego własnej lodówki!
        • rerana Re: M.K. 29.10.05, 15:01
          Ty droch jak Kaczyńscy chcieli zbojkotować Belke to jakoś
          POOOOOOOOOOOOpieprzeni byli przeciw !!!i jakoś z waszych nic nie mówił że
          POOOtrzyma z SLD
          • droch Re: M.K. 29.10.05, 15:15
            > Ty droch jak Kaczyńscy chcieli zbojkotować Belke to jakoś

            ROTFL :-)
            Tak PiS bojkotował Belkę, że aż poparł w głosowaniu chorą ustawę o emeryturach
            górniczych. Jeśli nie jesteś górnikiem ani rolnikiem, to znaczy, że będziesz
            się składał na górnicze przywileje...
      • paragraf222 Hipokryzja 29.10.05, 12:06
        > Ja też bym nie głosował na
        > kogoś, kto jest napastliwy, zamiast konsyliacyjny,
        > kto w kampanii wyborczej nie
        > przebierał w słowach, zamiast je ważyć

        Tzn. nie głosowałbyś na PiS?

        > Zarzut, że głosowanie przeciwko
        > Komorowskiemu i Niesiołowskiemu wspólnie z innymi klubami świadczy o jakiejś
        > koalicji jest bzdurą

        Jasne, nagle PiS ośieciło że skoro Leppera wystwiła Samoobrona to należy ten wybóe uszanować. (Oczywiście to nie znaczy że należy uszanować wybór PO - co to, to nie).

        > Przekaz był wyraźny: szanowni misie z PO, nie macie się co sadzić, bo
        > nie macie szans na stworzenie większości bez PiS lub Samoobrony.

        Był. Dlatego nie powinieneś krytykować PO jeśli zagłosuje przeciwko rządowi. Przekaz będzie wyraźny: szanowni misie z PiS, skoro tak szanujecie Leppera to sobie z nim negocjujcie poparcie dla rządu. Na nowych wyborach możecie tylko stracić.
    • jacekiksel Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 11:01
      Aleś Ty durny jest:))), Każda partia w wyborach lansowała swój program i na to
      liczyli jej wyborcy żę będzie realizowany po to poszli do urn, jeśli jej partia
      przegrała to wg Ciebie powinna porzucić swój elektorat i realizowac nie swój
      program ale program partii zwycięskiej , tak?
      Twoje myślenie jest tak denne że nawet zastanawiałem się czy na nie odpisywać.
      We wszystkim jest potzrebny kompromis programowo też, lecz zagrywki PiS sa tak
      przebiegłe żę az mnie mdli, przecież widac gołym okiem że zabrali wszystkie
      przyczółki, a teraz wyciągają rękę do PO i lekko modyfikują program aby opinia
      publiczna widziała iz PO tylko i wyłącznie chodzi o "stołki", rozgrywaja to po
      mistrzowsku. Kaczyński jest to człowiek bezkompromisowy i jego zna najlepiej
      Wałęsa.
      • rafikman Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 11:24
        Hehe, dobre, widze że naiwnych ludzi nie brakuje. Znasz jakichś polityków którym nie zalezy na stołkach ? Bo ja takiego jeszcze na oczy nie widziałem. Władza to gorsze niż narkotyk, a ja w polityczny wolontariat nie wierze...
        • tituba Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 12:25

          Odpowiadasz na :

          rafikman napisał:

          > Hehe, dobre, widze że naiwnych ludzi nie brakuje. Znasz jakichś polityków który
          > m nie zalezy na stołkach ? Bo ja takiego jeszcze na oczy nie widziałem. Władza
          > to gorsze niż narkotyk, a ja w polityczny wolontariat nie wierze...


          Przeczytałem sumiennie cały wątek i wszystkie wypowiedzi. Zacznę od tego, że od
          polityków { z zastrzeżeniem, że w odniesieniu do niektórych pewnie masz rację }
          spodziewam się odpowiedzialności i postępowania zrozumiałego dla
          najnaiwniejszego wyborcy. To takie sprzężenie zwrotne : ty potrzebujesz mnie,
          abym na ciebie głosował, ja ciebie, abyś mnie reprezentował. Jest to kontrakt
          między politykiem a wyborcą. Wyborcy go wypełnili. Co do polityków ci w tej
          chwili zagrali wyborcom dudka na nosie : a kuku, nie znacie się na mgle
          spowijającej prawdziwa politykę, więc was wystrychniemy jak nam się podoba i nie
          musimy się tłumaczyć tumanom jakimi jesteście wy, my, kapłani egipscy polityki.
          Tu naturalnie dochodzą masy opinii jedynie słusznych i opatrznościowychz tym,
          że krytykujących...wygranych. Najbardziej solą w oku jest kontakt PiS( choćby
          urojony) z Samoobroną. I tu sobie myślę tak : w życiu bywa tak, że jak ktoś coś
          ma, a drugi nie ma, to mu przynajmniej obrzydza, wyszydza. Albo tak, że jak dwie
          osoby kochają trzecią i ta przychyla się do jednej z nich, to konkurent zaczyną
          ją lżyć i przedstawiać w najgorszym świetle, wciągając w ten ostracyzm szersze
          grono, rodzinę, towarzystwo :"z taką pokraką, no z taką pokraką!itp". Tymczasem
          sam mówi sobie : on odstąpi, a ja wreszcie zdobędę tę osobę i szybko zapomną
          wszyscy jakim sposobem. Zastanawiam się czy PO nie atakuje w ten z pozoru
          irracjonalny sposób wcale nie zaistniałych, lecz możliwych z racji wejścia jako
          trzecia siła Samoobrony do parlamentu właśnie dlatego, że PiS ją ubiegł i wtedy
          { czyli tuż po wyborach }zamiast olać Samoobronę wbrew wyborowi wyborców, jawnie
          jej pokazać bezprawną figę : oddał Samoobronie to co jej się prawnie należało.
          Tylko tyle i nic więcej. Lecz to już przesądziło sprawę, jeśli przyjąć hipotezę,
          że PO nie zamierzała mimo lekkiej przegranej ani popuścić władzy ani przestać
          rozgrywać przeciw PiSowi, aby go zdyskredytować przy tworzeniu rządu. To
          wystarczyło aby ciągnąć temat wejścia PiSu z Samoobroną w koalicję . Sprawę
          ułatwia kontrowersyjna sylwetka prawna Andrzeja Leppera zwanego przez PO
          kryminalistą. Myślę, że gdyby PiS nie oddał Samoobronie tego co przyznali jej
          wyborcy, PO miałby na PiS inny bat propagandowy : PiS zawłaszcza wszystko
          odwracając się od Samoobrony, o!zaczyna od bezprawia!itp.Tak to jest kiedy każde
          zachowanie konkurencji wykorzystuje się propagandowo aby zmieść ją z pola walki.
          Gdyby to PO wygrała kilkoma procentami przy identycznym wyniku Samoobrony PiS
          wszedłby w koalcję i tworzyłby rząd. Ja w to wierzę. Albowiem uważam, że PiS
          liczy się z wyborcą czego dowodem są wysiłki Kazimierza Marcinkiewicza do
          stworzenia rządu.Natomiast zalew propagandy anty PiSowskiej wraz z zdecydowaną
          niechęcią do rozmów i współpracy PO skłania mnie do oceny, że PO nigdy nie
          chciała rządzić z PiSem i wprowadziła wyborców w błąd. Uważam jednak, że
          sprawiedliwości stanie się zadość i rząd powstanie i będzie się miał dobrze,
          natomiast nieprzejednana PO bardzo straci zaufanie Polaków. A szkoda, bo
          przecież zdobyła bardzo dobry wynik w wyborach. Powinna zakończyć się też
          nachalna propaganda anty PiS, bo to też odstręcza normalnych obywateli od PO.
          Dodam, że nie jestem politykiem i głosowałem na PSL ponieważ szanuję tych ludzi,
          którzy produkują żywność i chciałem, aby mieli swoich przedstawicieli w
          parlamencie.
          • ewazh Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 14:19
            tituba napisał:

            >
            > Odpowiadasz na :
            >
            > rafikman napisał:
            >
            > > Hehe, dobre, widze że naiwnych ludzi nie brakuje. Znasz jakichś polityków
            > który
            > > m nie zalezy na stołkach ? Bo ja takiego jeszcze na oczy nie widziałem. W
            > ładza
            > > to gorsze niż narkotyk, a ja w polityczny wolontariat nie wierze...
            >
            >
            > Przeczytałem sumiennie cały wątek i wszystkie wypowiedzi. Zacznę od tego, że od
            > polityków { z zastrzeżeniem, że w odniesieniu do niektórych pewnie masz rację }
            > spodziewam się odpowiedzialności i postępowania zrozumiałego dla
            > najnaiwniejszego wyborcy. To takie sprzężenie zwrotne : ty potrzebujesz mnie,
            > abym na ciebie głosował, ja ciebie, abyś mnie reprezentował. Jest to kontrakt
            > między politykiem a wyborcą. Wyborcy go wypełnili. Co do polityków ci w tej
            > chwili zagrali wyborcom dudka na nosie : a kuku, nie znacie się na mgle
            > spowijającej prawdziwa politykę, więc was wystrychniemy jak nam się podoba i ni
            > e
            > musimy się tłumaczyć tumanom jakimi jesteście wy, my, kapłani egipscy polityki.
            > Tu naturalnie dochodzą masy opinii jedynie słusznych i opatrznościowychz tym,
            > że krytykujących...wygranych. Najbardziej solą w oku jest kontakt PiS( choćby
            > urojony) z Samoobroną. I tu sobie myślę tak : w życiu bywa tak, że jak ktoś coś
            > ma, a drugi nie ma, to mu przynajmniej obrzydza, wyszydza. Albo tak, że jak dwi
            > e
            > osoby kochają trzecią i ta przychyla się do jednej z nich, to konkurent zaczyną
            > ją lżyć i przedstawiać w najgorszym świetle, wciągając w ten ostracyzm szersze
            > grono, rodzinę, towarzystwo :"z taką pokraką, no z taką pokraką!itp". Tymczasem
            > sam mówi sobie : on odstąpi, a ja wreszcie zdobędę tę osobę i szybko zapomną
            > wszyscy jakim sposobem. Zastanawiam się czy PO nie atakuje w ten z pozoru
            > irracjonalny sposób wcale nie zaistniałych, lecz możliwych z racji wejścia jako
            > trzecia siła Samoobrony do parlamentu właśnie dlatego, że PiS ją ubiegł i wtedy
            > { czyli tuż po wyborach }zamiast olać Samoobronę wbrew wyborowi wyborców, jawni
            > e
            > jej pokazać bezprawną figę : oddał Samoobronie to co jej się prawnie należało.
            > Tylko tyle i nic więcej. Lecz to już przesądziło sprawę, jeśli przyjąć hipotezę
            > ,
            > że PO nie zamierzała mimo lekkiej przegranej ani popuścić władzy ani przestać
            > rozgrywać przeciw PiSowi, aby go zdyskredytować przy tworzeniu rządu. To
            > wystarczyło aby ciągnąć temat wejścia PiSu z Samoobroną w koalicję . Sprawę
            > ułatwia kontrowersyjna sylwetka prawna Andrzeja Leppera zwanego przez PO
            > kryminalistą. Myślę, że gdyby PiS nie oddał Samoobronie tego co przyznali jej
            > wyborcy, PO miałby na PiS inny bat propagandowy : PiS zawłaszcza wszystko
            > odwracając się od Samoobrony, o!zaczyna od bezprawia!itp.Tak to jest kiedy każd
            > e
            > zachowanie konkurencji wykorzystuje się propagandowo aby zmieść ją z pola walki
            > .
            > Gdyby to PO wygrała kilkoma procentami przy identycznym wyniku Samoobrony PiS
            > wszedłby w koalcję i tworzyłby rząd. Ja w to wierzę. Albowiem uważam, że PiS
            > liczy się z wyborcą czego dowodem są wysiłki Kazimierza Marcinkiewicza do
            > stworzenia rządu.Natomiast zalew propagandy anty PiSowskiej wraz z zdecydowaną
            > niechęcią do rozmów i współpracy PO skłania mnie do oceny, że PO nigdy nie
            > chciała rządzić z PiSem i wprowadziła wyborców w błąd. Uważam jednak, że
            > sprawiedliwości stanie się zadość i rząd powstanie i będzie się miał dobrze,
            > natomiast nieprzejednana PO bardzo straci zaufanie Polaków. A szkoda, bo
            > przecież zdobyła bardzo dobry wynik w wyborach. Powinna zakończyć się też
            > nachalna propaganda anty PiS, bo to też odstręcza normalnych obywateli od PO.
            > Dodam, że nie jestem politykiem i głosowałem na PSL ponieważ szanuję tych ludzi
            > ,
            > którzy produkują żywność i chciałem, aby mieli swoich przedstawicieli w
            > parlamencie.
            ----------
            Jeżeli uważasz, że PO postępuje w ten sposób, to przeczytaj jakie porozumienie
            zawarł PiS z PO. Zwróć uwagę na par.5 tej umowy!!!!!


            Porozumienie
            Prawa i Sprawiedliwości z Platformą Obywatelską
            zawarte w Warszawie dnia 13 czerwca 2002 roku przez:

            Działających jako umocowani przedstawiciele Komitetu Politycznego Prawa i
            Sprawiedliwości (PiS):
            Lecha Kaczyńskiego - Prezesa Prawa i Sprawiedliwości
            Jarosława Kaczyńskiego - Przewodniczącego Zarządu Głównego PiS
            Kazimierza Ujazdowskiego - Wiceprezes PiS

            oraz:
            działających jako umocowani przedstawiciele Platformy Obywatelskiej (PO):
            Macieja Płażyńskiego - Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej
            Grzegorza Schetyna - sekretarza PO

            Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość zawierają poniższą umowę w celu:
            odnowienia samorządu terytorialnego i uzdrowienia prowadzonej przezeń polityki,
            zapewnienia wysokiej kompetencji wybieranych władz samorządowych,
            ukrócenia korupcji i innych zjawisk patologicznych,
            dobrego przygotowania samorządu terytorialnego do wyzwań związanych z
            wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej,
            powstrzymania budowy przez SLD państwa partyjnego,
            postanawiają co następuje:

            § 1
            Umawiające się strony zobowiązują się przedstawić wspólnie propozycje programowe
            i wystawić wspólne listy kandydatów w wyborach do województw samorządowych.

            § 2
            Listy kandydatów tworzone będą w proporcji 50% kandydatów wskazanych przez PiS i
            50% wskazanych przez PO.
            W połowie okręgów wyborczych pierwszym kandydatem na liście koalicyjnej będzie
            osoba wskazana przez PO, w połowie przez PiS.
            Zarządy Regionów obu umawiających się stron ustalają, w których z okręgów
            wyborczych, który z koalicjantów wskazuje lidera listy. Dotyczy to także okręgów
            nieparzystych.
            W miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców obowiązuje zasada obejmowania miejsc
            na liście kolejno przez przedstawicieli obu partii. W pozostałych okręgach
            wyborczych decyzje zostaną podjęte zgodnie z warunkami politycznymi danego okręgu.
            W stosunku do okręgów, wobec których brak jest porozumienia decyzje zostaną
            podjęte przez Zarządy Główne obu partii.
            Koalicja zawarta między PO i PiS nie dotyczy województwa mazowieckiego,
            natomiast w województwie podkarpackim koalicja powinna być poszerzona o inne
            podmioty i środowiska polityczne.

            § 3
            Za obopólną zgodą zarządów regionów obu umawiających się stron na listy wyborcze
            mogą być dopraszani reprezentanci innych sił politycznych lub środowisk oraz
            osoby o uznanym autorytecie.

            § 4
            Strony zobowiązują się do uzgodnienia kandydatów w wyborach bezpośrednich na
            stanowiska prezydentów dużych miast (według załącznika określającego miasta
            objęte porozumieniem) wspieranych przez obie partie.

            § 5
            Umawiające się strony zobowiązują się do niezawierania koalicji politycznych z
            SLD i Samoobroną oraz do harmonijnej współpracy swoich wspólnych reprezentacji w
            trakcie całej kadencji 2002-2006.

            § 6
            W przypadku tworzenia wspólnych list w wyborach do samorządu powiatowego lub
            gminnego, przepisy § 2 i 3 powinny być stosowane odpowiednio.

            § 7
            Nadzór nad wykonaniem niniejszej umowy, w tym rozstrzyganie ewentualnych sporów,
            umawiające się strony powierzają Zarządom Głównym obu partii.

            § 8
            Niniejsza umowa wchodzi w życie z chwilą zatwierdzenia jej tekstu przez Komitet
            Polityczny PiS oraz Prezydium PO.
            Umowę sporządzono w czterech jednobrzmiących egzemplarzach, po dwa egzemplarze
            dla każdej ze stron.

            Podpisano w Warszawie, w dniu 13 czerwca 2002r.

      • rerana Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 15:17
        jacekiksel napisał:

        > Aleś Ty durny jest:))), Każda partia w wyborach lansowała swój program i na to
        > liczyli jej wyborcy żę będzie realizowany po to poszli do urn, jeśli jej partia
        >
        > przegrała to wg Ciebie powinna porzucić swój elektorat i realizowac nie swój
        > program ale program partii zwycięskiej , tak?
        > Twoje myślenie jest tak denne że nawet zastanawiałem się czy na nie odpisywać.
        > We wszystkim jest potzrebny kompromis programowo też, lecz zagrywki PiS sa tak
        > przebiegłe żę az mnie mdli, przecież widac gołym okiem że zabrali wszystkie
        > przyczółki, a teraz wyciągają rękę do PO i lekko modyfikują program aby opinia
        > publiczna widziała iz PO tylko i wyłącznie chodzi o "stołki", rozgrywaja to po
        > mistrzowsku. Kaczyński jest to człowiek bezkompromisowy i jego zna najlepiej
        > Wałęsa.

        > A jaki program miał PO 3 * 15 i siać propagande i knuś z SLD.Tyko otym żeden
        wasz brukowiec nie napisze!!!
    • gregman77 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 11:36
      no i przegrany ustepuje-niech pisie robia rzad mniejszosciowy! a co ci tak
      pilno do koalicji skoro tak krytykujesz po? niech pisie same pokaza ze mieli
      program rzadzenia, bo mi sie wydaje ze baaardzo obawiaja sie tego, ze nie
      podolaja sami temu zadaniu...
    • cyklista O co ten krzyk, PiS wygrał, niech rządzi 29.10.05, 11:51
      PiS wygrał wyborzy. Teraz niech pokażą że potrafą rządzić. Umiejętność
      zmontowania koalicji to pierwzy test do jakich rządów się nadają.
    • navij PO powinno szukac innej koalicji 29.10.05, 11:59
      Skoro PIS udowoldnil, ze nie jest w niczym lepszy od samobrony, SLD, czy LPR, to
      PO rownie dobrze moze tworzyc kolaicje z nimi, zapewniajac sobie przy tym
      znacznie silniejsza pozycje.
    • antonioni1 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 12:02
      Zadnego konkratku. PiS wygrał wybory, więc niech rządzi. Ponieważ w gospodarce
      nie uzyska nic, a ludzie właśnie czekają na poprawę sytuacji w ich domowym
      budżecie, więc zajmie się gorliwie dekomunizacją. Dwudziestolatków i
      trzydziestolatków na pewno to nie będzie obchodzić. Im trzeba stworzyć miejsca
      pracy i dobrą, wystarczającą na życie pensję. Bez napływu obcego kapitału nie
      da się tego zrobić. A o kapitał trzeba zabiegać, a nie czekać, aż sam
      przyjdzie. Nie daj Boże, by nasza gospodarka państwowa wpadła w ręce
      trojaczków: braci Kaczyńskich i Leppera oraz ich kapelana Rydzyka.
    • hamlet1111 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 12:15
      Wyborcy PO NIE CHCĄ wchodzić w koalicję z tak niewiarygodnym partnerem jak PiS.
      Jak Kaczkofile to sobie uświadomią to będzie od razu lepiej.
      • rerana Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 15:28
        hamlet1111 napisał:

        > Wyborcy PO NIE CHCĄ wchodzić w koalicję z tak niewiarygodnym partnerem jak PiS.
        >
        > Jak Kaczkofile to sobie uświadomią to będzie od razu lepiej.
        > Co ty pieprzysz POOOpowcom aż gacie latają żeby dostać posadkę!!
      • korekt Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 15:42
        Pomerdały Ci się wybory.Mamy 2005 rok!
    • logingazetapl spokojnie, laleczko 29.10.05, 12:18
      nie warto tak nerwowo szafować słowami. PO nie jest przegranym - stoi za nią co
      najmniej połowa głosujących. Nieudacznik to ktoś kto nie licząc się z realiami
      brnie koleinami wyżłobionymi już w historii po wielekroć. Gdy zatrzesz podwozie
      swego drewnianego, zachodnioazjatyckiego wozu, będziesz prosił właściciela
      oddalonego o kilometry gospodarstwa, by wyciągnął cię swym traktorem.
      • korekt Re: spokojnie, laleczko 29.10.05, 15:47
        Stary,powtórz to jeszcze raz.To jest piękne.Ale komu ukradli ten traktor?
    • elfz Re: Rząd kontraktowy Kazdy Rzad Dobry 29.10.05, 12:27
      Jezleli zdola zapanowac nad swoimi podwladnymi w admnistracji terenowej Gdyz
      terenowcy to sie czuja bezkarnie i uprawiaja "wolnoamerykanke " aby zniszczyc
      PETENTOW - URZERDNICY MUSZA POCZUC BATA jezEli nie poczuja nic sie nie ZMIENI
      BEDZIE DALEJ MARAZM i zerownie na koszt podatnika ktory nie jest w stanie tej
      MAFI WYZERACZY WYKARMIC
      • neptus Jest nadzieja... 29.10.05, 12:53
        że UE każe wszystkie kaczki wybić z powodu grypy.
    • rtg Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 12:43
      unamatita, ograniczonay małutki ludziku tylko to umiesz przepisać co Ci
      napisali w komitecie centralnym PiSuaru.
      na własną ocene Cie nie stać... żałosne

    • amirez Do Pana Prezydenta Kwaśniewskiego.... 29.10.05, 12:44
      Szanowny Panie - rozpędź Pan to towarzystwo wzajemnej adoracji na cztery wiatry
      póki jeszcze czas !!!
      • kbamm Nie trzeba rozpędzać, sami się pozagryzają :-))))) 29.10.05, 12:54
    • sredni4 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 12:56

      Niedoszły marszałek Sejmu pan Bronisław Komorowski oskarżył Prawo i
      Sprawiedliwość, że oszukuje Platformę Obywatelską. Niby nic nowego, wszak każde
      dziecko wie, że Platforma jest "dobra" i "uczciwa", a PiS jest "złe"
      i "nieuczciwe", i pazerne na władzę ("partia braci Kaczyńskich"!). No ale tym
      razem pan Komorowski oskarżył PiS wręcz już o tak zwane złe zamiary, jakoby PiS
      się oświadczyło Platformie, a nie zdążyło jeszcze dojść do mariażu i już
      niemoralne PiS zdradziło zacną Platformę! I to, co już zupełnie przechodzi
      granice przyzwoitości, z panem Andrzejem Lepperem! Pan Lepper zaś, jak wiadomo,
      to nieodpowiednie towarzystwo dla PiS-u, choć, rzecz prosta, nie z uwagi na
      wyroki sądu, ale na to, że pana Leppera poparły 3 miliony wyborców. I też
      jeszcze nie o to do końca nawet by poszło, ile o to, że pan Lepper poparł pana
      Lecha Kaczyńskiego w II turze wyborów, robiąc przysługę "prezydentowi Tuskowi",
      któremu nawet poparcie samego prezydenta Kwaśniewskiego z prezydentem Wałęsą i
      Jerzym Urbanem nie pomogło. A po wyborach Samoobrona jeszcze głosuje razem z
      PiS-em, i to wcale nie tak, jakby chciała Platforma.
      Ta jednak "zdrada przedmałżeńska" PiS-u, jak to był uprzejmy określić pan
      Komorowski, nie mogła mieć miejsca, z uwagi na to, że PiS i Platforma
      Obywatelska nie są jeszcze "po słowie", jako że nie ma umowy koalicyjnej.
      Niepotrzebnie więc tak się śledczy z "Gazety Wyborczej" natrudzili i prawie
      przyłapali in flagranti ("prawie", bo wszystko miał opowiedzieć pan
      Czarnecki "Gazecie Wyborczej", a fotografa - jak to się mówi - przy tym nie
      było) na zdradzie PiS-u z Samoobroną późną nocą, kiedy to mieli ze sobą
      rozmawiać dawni koledzy z ZChN-u, to jest pan Michał Kamiński z PiS-u z panem
      Ryszardem Czarneckim z Samoobrony, o poparciu pana Kaczyńskiego w zamian za
      stanowisko wicemarszałka dla pana Leppera. A jajaj! Nawet trochę wyglądałoby i
      na zdradę, jeśli to wszystko prawda, co Radio Erewań imienia Lesława Maleszki
      pisze, gdyby właśnie, powtarzam, było po umowie koalicyjnej.
      Owszem, dwa lata mówili o koalicji niedoszli koalicjanci, były pewne zaloty,
      ale zaręczyn nie było, bo Platforma nie chciała wejść do koalicji, tylko
      chciała małżeństwo skonsumować w Sejmie ("marszałek Bronisław Komorowski") i w
      Senacie ("wicemarszałek Stefan Niesiołowski"), zanim jeszcze zostało zawarte,
      co każe podejrzewać, że PO chciała żyć na kocią łapę, co jest świecką tradycją
      może i bliską nawet liderom nowoczesnej PO, ale PiS-owi to już widać nie. No, a
      jakby PiS zgodziło się nawet na "marszałka Komorowskiego", to przy rządzie
      mniejszościowym z marszałkiem z PO, a już w szczególności z panem Komorowskim,
      ładnie by na tej współpracy wyszło, w odróżnieniu od PO, rzecz jasna, z której
      marszałek mógłby PiS-owi i jego rządowi podstawiać nogę.
      Inna rzecz, że nawet tak ciężkie oskarżenia o zdradę przedmałżeńską są i tak
      niczym wobec tego, że pierwszy dżentelmen polskiej sceny politycznej pan Stefan
      Niesiołowski powiedział po głosowaniu w Senacie, że zachowanie PiS-u
      to "obrzydliwość". - PiS - partia, która mówi o moralnej rewolucji, o
      przyzwoitości i uczciwości, gładko wybiera na wicemarszałka Sejmu Andrzeja
      Leppera, kryminalistę i przestępcę, a nie wybiera mnie, który spędził za wolną
      Polskę wiele lat w więzieniu. To wielka obrzydliwość i szczyt hipokryzji -
      podsumował "wicemarszałek Niesiołowski", co i tak się jednak chowa przy tym, co
      powiedział (na trzy litery) pod adresem PiS-u "prezydent Tusk", a czego nie
      zacytuję.
      Sytuacja zrobiła się zatem poważna, skoro Prawo i Sprawiedliwość w miejsce
      moralnej rewolucji wybiera "przestępcę" zamiast patrioty pana Niesiołowskiego.
      Dlatego pewnie jako mąż opatrznościowy włączył się do tej całej chryi "Prezio".
      Każda okazja, każdy pretekst do ratowania III RP jest - jak się okazuje w tej
      złożonej sytuacji wynikłej z tego, że "Polacy niedorośli do demokracji" -
      dobry.
      - Przyspieszone wybory uważam za ostateczność, ale wcale ich nie wykluczam. W
      zaistniałej sytuacji można o nich mówić całkiem realnie (...). Oczekuję, że
      tego rodzaju stwierdzenia z mojej strony podziałają konstruktywnie i zachęcą
      Prawo i Sprawiedliwość do budowania wspólnie z Platformą Obywatelską
      większościowej koalicji - powiedział pan prezydent Kwaśniewski ku przestrodze.
      Według pana prezydenta, jeśli PiS rzeczywiście chce budować koalicję,
      to "powinno wystąpić do PO z daleko idącymi propozycjami" i inicjatywa
      wznowienia rozmów koalicyjnych "powinna leżeć po stronie PiS". "Powinna", bo
      PiS przegrało wybory?
      - Niewątpliwie jednak nieprawdziwe okazały się zapewnienia zarówno PiS, jak i
      PO, że tworzenie rządu pójdzie gładko, zwłaszcza po wyborach prezydenckich -
      powiedział znany z prawdomówności prezydent Kwaśniewski. PiS jest jednak gorsze
      od PO (to takie oczywiste!), bo zdaniem prezydenta "pierwsze złamało
      porozumienie. Obiecało przecież Platformie Obywatelskiej stanowisko marszałka
      Sejmu". - W interesie także prezydenta Kaczyńskiego jest, by PO do rządu
      włączyć - tłumaczył pan Kwaśniewski, co zabrzmiało przynajmniej cokolwiek
      zagadkowo w odróżnieniu od reszty, nie powiedział bowiem, co miał dokładnie na
      myśli, mówiąc "w interesie".
      Nie byłoby takiego bigosu i nie byłaby potrzebna misja zmęczonego dwiema
      kadencjami pana prezydenta, bo recepta na zgodę z Platformą Obywatelską jest
      prosta, tylko PiS za mało bystre. Najpierw należało przeprosić za zwycięstwo w
      wyborach, skoro już się do niego niepotrzebnie dopuściło. Następnie zgodzić się
      na marszałka Komorowskiego, a później na wicemarszałka Niesiołowskiego i zawsze
      ilekroć by PiS strofowali, należało grzecznie przytakiwać, przepraszać,
      ewentualnie milczeć. Koniecznie też PiS powinno oddać Platformie służby, żeby
      agentura była zadowolona, i Ministerstwo Sprawiedliwości, żeby więzienny
      elektorat PO i Donalda Tuska rósł w siłę i obrastał w pióra. No a przede
      wszystkim pan Lech Kaczyński powinien przeprosić za to, że ma brata, a pan
      Jarosław Kaczyński odpowiednio za to, że też ma brata i że fakt ten ukrywali
      przed opinią publiczną od kilkunastu lat, którą teraz wprowadzili w taki błąd!
      I wyborcy w naiwności serca głosowali na PiS, którym kieruje jeden z braci, a
      następnie na prezydenta, którym jest drugi brat, nie wiedząc, że jest dwóch
      braci! Z wypowiedzi "przyjaciół z Platformy" nie wynika przecież nic innego.
      Julia M. Jaskólska

      • ewazh Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 14:26
        Czy było małżeństwo, czy nie - oto jest pytanie. Jest natomiast porozumienie.
        Przeczytaj jakie porozumienie zawarł PiS z PO. Zwróć uwagę na par.5 tej umowy!!!!!


        Porozumienie
        Prawa i Sprawiedliwości z Platformą Obywatelską
        zawarte w Warszawie dnia 13 czerwca 2002 roku przez:

        Działających jako umocowani przedstawiciele Komitetu Politycznego Prawa i
        Sprawiedliwości (PiS):
        Lecha Kaczyńskiego - Prezesa Prawa i Sprawiedliwości
        Jarosława Kaczyńskiego - Przewodniczącego Zarządu Głównego PiS
        Kazimierza Ujazdowskiego - Wiceprezes PiS

        oraz:
        działających jako umocowani przedstawiciele Platformy Obywatelskiej (PO):
        Macieja Płażyńskiego - Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej
        Grzegorza Schetyna - sekretarza PO

        Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość zawierają poniższą umowę w celu:
        odnowienia samorządu terytorialnego i uzdrowienia prowadzonej przezeń polityki,
        zapewnienia wysokiej kompetencji wybieranych władz samorządowych,
        ukrócenia korupcji i innych zjawisk patologicznych,
        dobrego przygotowania samorządu terytorialnego do wyzwań związanych z
        wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej,
        powstrzymania budowy przez SLD państwa partyjnego,
        postanawiają co następuje:

        § 1
        Umawiające się strony zobowiązują się przedstawić wspólnie propozycje programowe
        i wystawić wspólne listy kandydatów w wyborach do województw samorządowych.

        § 2
        Listy kandydatów tworzone będą w proporcji 50% kandydatów wskazanych przez PiS i
        50% wskazanych przez PO.
        W połowie okręgów wyborczych pierwszym kandydatem na liście koalicyjnej będzie
        osoba wskazana przez PO, w połowie przez PiS.
        Zarządy Regionów obu umawiających się stron ustalają, w których z okręgów
        wyborczych, który z koalicjantów wskazuje lidera listy. Dotyczy to także okręgów
        nieparzystych.
        W miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców obowiązuje zasada obejmowania miejsc
        na liście kolejno przez przedstawicieli obu partii. W pozostałych okręgach
        wyborczych decyzje zostaną podjęte zgodnie z warunkami politycznymi danego okręgu.
        W stosunku do okręgów, wobec których brak jest porozumienia decyzje zostaną
        podjęte przez Zarządy Główne obu partii.
        Koalicja zawarta między PO i PiS nie dotyczy województwa mazowieckiego,
        natomiast w województwie podkarpackim koalicja powinna być poszerzona o inne
        podmioty i środowiska polityczne.

        § 3
        Za obopólną zgodą zarządów regionów obu umawiających się stron na listy wyborcze
        mogą być dopraszani reprezentanci innych sił politycznych lub środowisk oraz
        osoby o uznanym autorytecie.

        § 4
        Strony zobowiązują się do uzgodnienia kandydatów w wyborach bezpośrednich na
        stanowiska prezydentów dużych miast (według załącznika określającego miasta
        objęte porozumieniem) wspieranych przez obie partie.

        § 5
        Umawiające się strony zobowiązują się do niezawierania koalicji politycznych z
        SLD i Samoobroną oraz do harmonijnej współpracy swoich wspólnych reprezentacji w
        trakcie całej kadencji 2002-2006.

        § 6
        W przypadku tworzenia wspólnych list w wyborach do samorządu powiatowego lub
        gminnego, przepisy § 2 i 3 powinny być stosowane odpowiednio.

        § 7
        Nadzór nad wykonaniem niniejszej umowy, w tym rozstrzyganie ewentualnych sporów,
        umawiające się strony powierzają Zarządom Głównym obu partii.

        § 8
        Niniejsza umowa wchodzi w życie z chwilą zatwierdzenia jej tekstu przez Komitet
        Polityczny PiS oraz Prezydium PO.
        Umowę sporządzono w czterech jednobrzmiących egzemplarzach, po dwa egzemplarze
        dla każdej ze stron.

        Podpisano w Warszawie, w dniu 13 czerwca 2002r.

        • ala984 Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 15:08
          i to porozumienie jest dowodem, że nikt rozsądnie myślący z Kaczorami żadnych
          kontraktów nie powinien zawiarać.Niech nareszcie pokażą jak uczciwie potrafią
          pracować.Do tej pory konusy nie spłamiły się żadną pracą.
      • iothe Re: Rząd kontraktowy 29.10.05, 16:31
        sredni4 napisał:
        No ale tym
        > razem pan Komorowski oskarżył PiS wręcz już o tak zwane złe zamiary, jakoby
        PiS
        >
        > się oświadczyło Platformie, a nie zdążyło jeszcze dojść do mariażu i już
        > niemoralne PiS zdradziło zacną Platformę! I to, co już zupełnie przechodzi
        > granice przyzwoitości, z panem Andrzejem Lepperem! Pan Lepper zaś, jak
        wiadomo,
        >
        > to nieodpowiednie towarzystwo dla PiS-u, choć, rzecz prosta, nie z uwagi na
        > wyroki sądu, ale na to, że pana Leppera poparły 3 miliony wyborców. I też
        > jeszcze nie o to do końca nawet by poszło, ile o to, że pan Lepper poparł
        pana
        > Lecha Kaczyńskiego w II turze wyborów, robiąc przysługę "prezydentowi
        Tuskowi",
        >
        > któremu nawet poparcie samego prezydenta Kwaśniewskiego z prezydentem Wałęsą
        i
        > Jerzym Urbanem nie pomogło. A po wyborach Samoobrona jeszcze głosuje razem z
        > PiS-em, i to wcale nie tak, jakby chciała Platforma.

        Toi ciekawe, ze podobnie jak Komorowski o tym myślą "doły partyjne" PiSu w
        terenie :)

        "O tym, co dzieje się na górze, "doły" dowiadują się więc z gazet i telewizji.
        I zgrzytają zębami. Powód? Poparcie PiS dla kandydatury Andrzeja Leppera na
        wicemarszałka Sejmu. - To skandal. Partia, która ma w nazwie Prawo i
        Sprawiedliwość, nie powinna dogadywać się z Lepperem - mówi zbulwersowany rajca
        PiS. - Teraz muszę ludziom się tłumaczyć za posłów, którzy wybrali go na
        wicemarszałka Sejmu.

        Krytycy porozumienia PiS-Samoobrona w ugrupowaniu braci Kaczyńskich nie chcą
        się wychylać. Boją się, że partia ukarze ich za krytykę kierownictwa. - Tylko
        niech pan nie wymienia mnie z imienia i nazwiska, bo będę spalony. Kto wie,
        jakie plany wobec Samoobrony ma Kaczyński - wyjaśnia jeden z działaczy."
        miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,2991803.html?nltxx=1077748&nltdt=2005-10-29-02-05

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka