Dodaj do ulubionych

Trucie po polsku

03.11.05, 17:31
W parówce może być mięso, ale nie jest to konieczne – twierdzi jeden z
pracowników Inspekcji Handlowej. – Kiedy sprawdzamy towar, interesuje nas
tylko, jaki skład podał producent. Jeśli po zbadaniu próbki jej skład zgadza
się z zadeklarowanym, wszystko jest w porządku. Parówką może być na przykład
kilka zmielonych składników, niekoniecznie pochodzenia zwierzęcego. Można tam
dodać nawet papier toaletowy, byleby całość nie była szkodliwa dla zdrowia.
Poza tym każdy ma prawo nazwać swój wyrób, jak mu się podoba. Akurat ten
producent postanowił nazwać to coś parówką.
Kontrole stwierdziły, że to, co sprzedaje się u nas jako chleb i bułkę, jest
w większości produktami chlebopodobnymi i bułkopodobnymi. Niektórzy
producenci do chleba dodają startą bułkę, czasem gips i kreatynę otrzymywaną
z ludzkich włosów, kupowanych w zakładach fryzjerskich.
W maju tego roku Inspekcja Handlowa opublikowała raport z kontroli kilku
dużych sieci sklepów. Sprawdzono Biedronkę, sieć Champion, Elea, Leader
Price, Lidl, Real, Tesco i AHOLD. Inspektorzy stwierdzili, że jakość 24 proc.
badanych towarów była znacznie niższa od deklarowanej.
Najgorzej wypadły produkty mleczne. Jedna trzecia z nich nie spełniała norm
wypisanych na opakowaniu. Przetwory owocowe i warzywne miały wady w 26,3
proc., konserwy rybne w 24,5, a przetwory mięsne niemal w 24 proc. Inspekcja
wykryła również, że przetwory mięsne mają „niewłaściwe cechy organoleptyczne”
(po prostu śmierdzą – red.); w wędzonkach stwierdziła „występowanie skupisk
galarety, wyciek soku, konsystencję mało kruchą i gumowatą, smak kwaskowy,
zapach lekko nieczysty”.
Z kolei konserwy rybne mają „zapach lekko gorzkawy, lekko metaliczny smak i
są mdłe”. Na domiar złego także żywność określana mianem ekologicznej często
bywa fałszowana podobnymi metodami. Podczas przeprowadzonej w 2004 roku w 211
placówkach handlujących ekologiczną żywnością kontroli Inspekcji Handlowej
wykryto wiele uchybień. 56 proc. wędlin zawierało niedozwolone konserwanty.
Badania laboratoryjne zakwestionowały jakość 48 proc. mleka i przetworów
mlecznych oraz 41 proc. mięsa i przetworów mięsnych.
Z badań analizowanych przez Walentynę Rakiel-Czarnecką, eksperta ds. żywności
z PSL, wynika, że prawie co czwarta woda mineralna czy źródlana (na rynku
jest jej około 500 rodzajów) to po prostu zwyczajna kranówka. – Niewielu
producentów jest uczciwych. Odkąd kilka lat temu obniżono normę określającą
poziom składników mineralnych zawartych w 1 litrze z 1000 do 200 mg,
praktycznie każdy, kto miał studnię, mógł rozpocząć produkcję wody – twierdzi
Rakiel-Czarnecka.
wiadomosci.onet.pl/1257234,2677,kioskart.html
Wlos sie jezy. Polaczki to Narod zdegenerowany w calosci. Naleza sie im
zlodziejskie wladze.
Obserwuj wątek
    • kropekuk Buhaha! I wsrod tych trucicieli jest statystycznie 03.11.05, 17:35
      95% polskich katolikow:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka