Dodaj do ulubionych

projekt konstytucji PiS

08.11.05, 17:12
-preambuła dyskryminująca osoby niewierzące w Boga osobowego
-brak wskazania, że RP jest demokratycznym państwem prawnym
-niejasna możliwość stosowania środków przymusu przez inne podmioty niż
państwo (art. 8 ust 3)
-mozliwość ekstradycji obywatela polskiego ograniczona tylko formalnym
wymogiem regulacji w umowie międzynarodowej (a więc np. również do Chin,
Korei czy na Kube) (art. 19)
-niebezpieczny art. 21 czyniący z rodziny (również patologicznej) podmiot o
dużym stopniu autonomii. Ustęp 2 daje rodzicom prawo do wychowania dzieci
zgodnie z własnymi przekonaniami - nie ma znajdującego się w obecnej
konstytucji uzależnienia tego wychowania od rozwoju dziecka. Wprawdzie sąd
może pozbawić lub ograniczyć władzę rodzicielską ze względu na dobro dziecka,
ale samo dziecko ma w tym procesie najmniej do powiedzenia. Dziecko może
również wbrew własnej woli a zgodnie z życzeniem rodziców uczestniczyć lub
nie uczestniczyć w szkolnych katechezach (art. 22 ust. 3)
-zniesienie zapisu o prawie do milczenia w srpawie wyznania (czyli będzie
można w różnych kwestionariuszach pytać o religię)
-art. 29 ust. 3 - jedyny postęp w stosunku do stanu obecnego, gdyby wszedł w
życie o zakazie np. Parady Równości orzekałby sąd - oj chyba niedopatrzenie
kol. Ujazdowskiego
-art. 31 ust 4 - nieograniczona możliwość opłat za szkolnictwo wyższe
(idealny obywatel IV RP powinien mieć maturę i ... na tym poprzestać)
-art. 36 pozbawia korporacje prawa organizowania szkoleń dla członków (czyli
np. państwo będzie kształcić adwokatów)
-art. 50 daje prezydentowi prawo wydawania rozporządzeń z mocą ustawy - co
prawda zatwierdza je sejm a wnioskować może tylko Rada Ministrów, ale w
sytuacji gdy prezydent i większość rządowa są z tej samej partii stosowanie
tego przepisu oznacza całkowite zamknięcie ust opozycji. Partia rządząca może
przeforsować w ten sposób wszystko. Jeśli natomiast prezydent i rząd są z
róznych opcji przepis ten i tak jest martwy (ale prezydent ma inne możliwości
manewru o czym poniżej)
-art. 54 jest kopią art. 90 obecnej konstytucji i to ciekawostka, że w 1997
r. właśnie możliwość przekazania kompetencji prawodawczych organizacji lub
organowi międzynarodowemu była głównym argumentnem przeciwko projektowi
konstytucji (RM wieszczyło, że Polska straci niepodległość)
-całkowicie zbędne ciało w postaci Rady Strategii Państwowej - chyba tylko
okazja dla synekur dla członków PiS w razie utraty większosci rządowej (Art.
66)
-zwiększenie immunitetu parlamentarnego w stosunku do stanu obecnego - poseł
nie będzie mógł skutecznie wyrazić zgody na objęcie go postępowaniem karnym
(art. 74)
-zmniejszenie liczby posłów (art. 76) oznacza poważne ograniczenie zasady
przedstawicielstwa (choć oczywiście lepiej niż w koncpecji PO)
-art. 82 ust. 2 dożywotnio urządza Lecha Kaczyńskiego - jak sądzę Lech Wałęsa
i Aleksander Kwaśneiwski nie będą mogli skorzystać, bo wejść z urzędu w skład
senatu można tylko w dniu skończenia kadencji a nie potem
-art. 83 ust. 2 - niby słusznie, ale wystawienie wokalisty restauracyjnej
kapeli z Lublina na senatora w tym kontekście jest kpiną
-art. 89 ust. 2 czyni weto prezydenta (Kaczyńskiego) w praktyce absolutnym -
większość 2/3 jest prawie niemożliwa
-art. 104 daje prezydentowi możliwość powołania własnego rządu bez poparcia
sejmu na 6 miesięcy. Tak więc w praktyce PiS będzie mógł przez jakiś czas
utrzymać władzę gdy przegra wybory
-prezydent w razie kohabitacji z przeciwnym obozem ma takie możliwości o
jakich śp. Lech Falandzysz mógł tylko zamarzyć - może sam odwołac rząd (Art.
105 ust. 1 pkt 4) jak również odmówić powołania każdego ministra, czyli
praktycznie ubezwłasnowlnić premiera
-art. 127 ust. 2 daje możliwość powołania sędziego na czas okreśolny w bliżej
nieokreślonych sytuacjach ustawowych
-niebezpieczny z uwagi na niejasne kryteria art. 128 ust. 2
-Krajowa Rada Sądownictwa będzie się składać wyłącznie z osób mianowanych
przez organy władzy wykonawczej a sędziowie nie będą mieli na jej skłąd
żadnego wpływu - w zestawieniu z dwoma powyższymi przepisami niezawisłość i
niezależność sędziowska staje się pustym zapisem
-zmiana RPO na Urząd Pomocy Ofiarom Bezprawia i KRRiTV na Urząd do Spraw
Radiofonii i Telewizji - w zasadzie tylko po to aby pozbyć się obecnego
rzecznika i obecnych członków Rady. Przezesa Urzędu do Spraw Radiofonii i
Telewizji będzie mianował prezydent - wiadomo dlaczego
-dług publiczny będzie mógł - w odróżnieniu od dzisiejszej konstytucji -
przekroczyć 3/5 produktu krajowego brutto a rząd uzupełniać deficyt przez
zaciąganie kredytów w NBP - hulaj dusza piekła nie ma. Art. 139 ust 1
definitywnie rozstrzyga negatywnie kwestie przystąpienia Polski do strefy euro
-przewidziany na czas pokoju urząd Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych (art.
151) o niejasnych kompetencjach czyni fikcją cywilną kontrolę nad wojskiem (o
któej zresztą w projekcie nie ma ani słowa) i w zasadzie uniezależnia wojsko
od rządu - wprawdzie premier będzie kontrasygnował nominację GISZ-a, ale nie
będzie miał wpływu na jego obsadę. To zaś grozi złamaniem standardów NATO-
wskich
-art. 156 pozwala na dowolne ograniczanie praw obywatelskich w czasie stanu
nadzwyczajnego odsyłając do ustawy - bardzo słaba ochrona
-o groźnyxh przepisach przejściowych i końcowych lepiej nie mówić.
A reszta to powtórzenie uregulowań obecnej konstytucji.
Z uwagi na format (pdf) nie dało się skopiować tekstu, ale wiernie
odtworzyłem zapisy.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka