palnick
11.11.05, 12:12
Jeszcze kilka miesięcy temu... Gdyby ktos mi powiedział, że będę głosował na
Lecha Kaczyńskiego i wspierał rząd Marcinkiewicza, uznałbym go za niespełna
rozumu.
Ja, ateista i rydzykofob, miłosnik wolności obywatelskich i antyklerykał :)?
Ostatnio duzo o tym myslałem. Dlaczego dokonałem takich wyborów? Wydaje mi
się, że bliskie są mi opcje w których człowiek i jego szeroko rozumiana
godność jest jedynym powodem wszelkich zabiegów gospodarczych i społecznych.
Uważam, że osią sporu w czasie ostatnich wyborów była rola i zadania państwa
w życiu obywateli.
W Polsce egzemplifikacją "dylematu" czy państwo służyć ma obywatelom, czy
biznesowi jest spór pomiedzy PiS a PO.
W wielkim uproszczeniu PO uważa, że zadaniem państwa jest wspieranie firm
poprzez umozliwianie im coraz większych zysków, bez specjalnej dbałosci o
zasilanie przez nie budżetu. W rezultacie firmy bogacą się jeszcze bardziej,
nie tworzą nowych miejsc pracy a kusy budżet powoduje, ze państwo tnie
wydatki na edukację, słuzbę zdrowia, infrastrukturę, pomoc społeczną.....Na
wszystkie istotne potrzeby społeczne. Tym samym państwo unika wykonywania
swoich podstawowych obowiązków stawiając pod znakiem zapytania sens
utrzymywania swojej kosztownej struktury.
PiS natomiast uważa, że należy tworzyć sprzyjające warunki dla rozwoju kraju
ale z rezultatów wzrostu MUSZĄ korzystać WSZYSCY obywatele. Państwo według
ich wizji ma obowiązek wykonywać zadania dla których jego agendy zostały
powołane do zycia. Nie ma to nic wspólnego z bezmyslnym trwonieniem dorobku
narodu. Wręcz przeciwnie, to obywatele maja być beneficjentami wzrostu
gospodarczego. Rolą państwa jest zadbanie aby wypracowany dochód narodowy był
dzielony sprawiedliwie a jest to niezwykle istotny element zapobiegania
groźnemu rozwarstwianiu się poziomu zycia Polaków oraz narastającemu buntowi
lub rezygnacji milionów "wykluczonych" przez niewidzialna rękę rynku.
Zadania jakie stawia przed sobą Marcinkiewicz i jego rząd wymagać bedą
tytanicznego wysiłku, żelaznej konsekwencji i wielkiej uczciwości. Zadanie to
bedzie tym trudniejsze, że niechęć mediów do tego rodzaju programu jest aż
nazbyt widoczna i wszechobecna.
Życzę więc jak najlepiej premierowi i jego rządowi. Polska wymaga
uporządkowania, właściwie w każdej dziedzinie. To warunek istnienia silnego
ale i przyjaznego obywatelom państwa. To również fundament pomyslnego rozwoju
naszej gospodarki i budowy rzeczywistego znaczenia Polski na arenie
międzynarodowej.
Niech im w tym pomaga nawet ten ich bóg a na pewno każdy Polak.