kataryna.kataryna
15.11.05, 11:23
Jeśli sensacje Superekspresu się potwierdzą to PiS ma niezły pasztet. Mnie w
tej sprawie dziwi opóźnienie z jakim wybuchła. Rozmowa jest sprzed roku.
Trzeba koniecznie wyjaśnić jak to się stało, że przez ponad rok nie wypłynęła
informacja, która mogłaby obalić Wassermana i nie dopuścić do wygrania
wyborów przez PiS. Przez długie kilkanaście miesięcy nikt nie pisnął słówka
choć rządziła jeszcze poprzednia ekipa a Wasserman był dla niej bardzo
niewygodny. Wszyscy pilnie strzegli tajemnicy, zupełnie nie wiadomo czemu, i
nie wiadomo czemu akurat dzisiaj strzec przestali i do podzielenia się tą
sensacją ze społeczeństwem wybrali tabloid a nie poważnego dziennikarza
śledczego z poważnej gazety, na przykład Annę Marszałek.
Ta sprawa to jakiś straszny przekręt bo jeśli to prawda to znaczy, że
sojusznikami skorumpowanego przez mafię Wassermana byli przez rok
prokuratorzy i dochodzeniowcy a państwo jest całkowicie bezbronne skoro nie
udało się zapobiec nominowaniu na superważne stanowisko koordynatora służb
człowieka mafii. Jeśli to wszystko prawda to znaczy, że państwo jest o wiele
bardziej przegniłe niż się komukolwiek wydawało skoro jedną z
najpotężniejszych osób w państwie może zostać człowiek o którym od roku jest
taka wiedza prokuratury i - zapewne - ABW.