ferby26
17.11.05, 08:26
Po wczorajszej debacie w TVP1 na temat polityki prorodzinnej państwa i w
szczegolności metody in-vitro tak sie zastanawiam jak to możliwe że polski
Kościół dyktuje rządowi swoją wole i przekłada sie to potem (oby nie!) na
decyzje społeczno-polityczne. Jeżeli Kościół koniecznie chce sie włączac w
zycie polityczne i koniecznie chce "dobrze" dla ludzi to niech również
koniecznie wyodrębni ze społeczeństwa grupę swoich fanów dla których rząd
będzie tworzył idiotyczne zakazy i nakazy.
Nie wyobrażam sobie jakim prawem ktoś może zabraniać małżonkom prawa
posiadania dziecka???!!!
Wczoraj jakiś myśliciel wypowiedział się ze "bezpłodność to choroba która
pozwala wziąsc swój krzyż na ramiona.." - mniej więcej tak to brzmialo. To
idąc za tą myślą można stwierdzić że po cholerę są lekarze i szpitale, gdyż
kazda choroba będzie przykładem dzwigania swojego krzyża i pokuty.
Nie wiem jak Wy ale ja chciałbym sam decydować co jest dla mnie pokutą a co
nie. Ja nie wpier.... się księżom do łożka więc życzyłbym sobie aby w tym
kraju księża i nawiedzeni fanatycy nie wpier... sie z butami do mojego życia.
Każdy katolik czy ateista któremu odpowiadają nakazy i zakazy wymyślone przez
Kościół może ich przestrzegać ale nie mogą one być wyznacznikiem dla całego
społeczeństwa!