Gość: Kraken
IP: *.ipt.aol.com
09.10.02, 15:29
-Kr. Przygladajac sie dokladniej(bo,ze to brednie,to widac na PIERWSZY rzut
oka)-zauwazylem pewne rozbieznosci,ktore poczatkowo umknely mej uwadze-jakos
nie moge sie "polapac" w tych nakazach "stforzyciela" dotyczacych zachowania
rodzajow zwierzat-bowiem poczatkowo "natchniete" pismo mowi:
"(2) Z wszelkich zwierzat czystych wez z soba siedem samców i siedem samic,
ze zwierzat zas nieczystych po jednej parze: samca i samice; (3) równiez i z
ptactwa - po siedem samców i po siedem samic, aby w ten sposób zachowac ich
potomstwo dla calej ziemi."
Kawalek dalej jaby nigdy nic,powiedziane jest:
"Ze zwierzat czystych i nieczystych, z ptactwa i ze wszystkiego, co pelza po
ziemi, (9) po dwie sztuki, samiec i samica, weszly do Noego, do arki, tak jak
mu Bóg rozkazal. "
Ile w koncu tych "bydlatek" kazal "dobry" pan zabrac Noemu(a moze ten byl
tak pijany,ze wszystko mu sie porypalo??Wszak znany byl z zamilowania do
naduzywania napojow niekoniecznie orzezwiajacych).Nie chce tu juz wnikac co
nalezy rozumiec pod pojeciem 'zwierzeta czyste"-oznaczaloby to,ze "zrobily"
mu sie rozniez "zwierzeta nieczyste",nie wiem tylko,czy traktowac to jako
wypadek przypracy,czy zamiar swiadomy-to z kolei oznaczaloby,ze nie
wszytko,co wyszlo spod jego reki bylo "takie dobre" jak "powiada pismo"Nadal
pojawia sie pytanie w jaki sposob dotarly na arke powiedzmy
kangur,kolczatka,czy taki dziobak,zyjace tylko w rejonie Australii i Oceanii??
No ale moze "Kagan" jako oblatany Australijczyk ,a wiec ze tak powiem
bedacy "u zrodla" bedzie umial udzielic odpowiedzi???
Dalsze moje watpliwosci budzi nastepujacy fragment;
"A potop trwal na ziemi czterdziesci dni i wody wezbraly, i podniosly arke
ponad ziemie. (18) Kiedy przybywalo coraz wiecej wody i poziom jej podniósl
sie wysoko ponad ziemia, arka plynela po powierzchni wód. (19)"
Oraz dalsza czesc TEGO SAMEGO rozdzialu;
" (24) A wody stale sie podnosily na ziemi przez sto piecdziesiat dni.
(Ks.Rodzaju 7:1-24"
(Ks.Rodzaju 8
(1) Ale Bóg, pamietajac o Noem, o wszystkich istotach zywych i o wszystkich
zwierzetach, które z nim byly w arce, sprawil, ze powial wiatr nad cala
ziemia i wody zaczely opadac. (2) Zamknely sie bowiem zbiorniki Wielkiej
Otchlani tak, ze deszcz przestal padac z nieba.
****************************
-Kr. Rozumiecie cos z tego??Bo ja juz kurcze nic-raz mowi sie o 40 dniach-ze
tyle niby czasu mial padac deszcz-a wody podnosily sie przez 150 dni,wiec
skad niby wzielo sie to "podnoszenie" wody??A juz na poczatku rozdzialu 8
mowi sie,ze "zbiorniki" zaknely sie po 150 dniach!!!Przeciez tu bzdura goni
bzdure i cymbalstwem pogania!!
(3) Wody ustepowaly z ziemi powoli, lecz nieustannie, i po uplywie stu
piecdziesieciu dni sie obnizyly. (4) Miesiaca siódmego, siedemnastego dnia
miesiaca arka osiadla na górach Ararat. (5) Woda wciaz opadala az do miesiaca
dziesiatego. W pierwszym dniu miesiaca dziesiatego ukazaly sie szczyty gór.
(6) A po czterdziestu dniach Noe, otworzywszy okno arki, które przedtem
uczynil, (7) wypuscil kruka; ale ten wylatywal i zaraz wracal, dopóki nie
wyschla woda na ziemi. (8) Potem wypuscil z arki golebice, aby sie przekonac,
czy ustapily wody z powierzchni ziemi. (9) Golebica, nie znalazlszy miejsca,
gdzie by mogla usiasc, wrócila do arki, bo jeszcze byla woda na calej
powierzchni ziemi; Noe, wyciagnawszy reke, schwytal ja i zabral do arki. (10)
Przeczekawszy zas jeszcze siedem dni, znów wypuscil z arki golebice (11) i ta
wrócila do niego pod wieczór, niosac w dziobie swiezy listek z drzewa
oliwnego. Poznal wiec Noe, ze woda na ziemi opadla. (12) I czekal jeszcze
siedem dni, po czym wypuscil znów golebice, ale ona juz nie powrócila do
niego.
********************************
-Kr. Z moich przychylnych obliczen wynika,ze-150 dni wody sie podnosily i 150
dni opadaly(juz nie chce mi sie wracac do tematu ilosci wody,ani skad sie
wziela,i gdzie sie podziala)-to sie nawet zgadza z biblijnym"w pierszym dniu
miesiaca dziesiatego"-do tego nalezy dodac 40 dni plus dodatkowe 14 dni-razem
daje to 354 dni-NIEMAL ROK-mowi sie,ze arka miala 300x50x30 lokci,czyli
wedlug naszych jednostek dlugosci 140x23x13,5 metra(trzymam sie w tym miejscu
przelicznika kreacjonistow,aby nie byc posadzonym o subiektywizm)-miala 3
poziomy o wymiarach 140x 23 =3220m2 kazdy(oczywiscie zakladajacmze byla
skonstruowana jako prostopadloscian,co z punktu widzenia stabilnosc cial
plywajacych jest brednia-takie 'cos" po prostu wywrociloby sie-ale nie badzmy
drobiazgowi) co daje laczna powierzchnie 9660m2(wydaje mi sie,ze jest to
niewiele wiecej anizeli sala plenarna polskiego parlamentu,gdzie zasiada
tylko 460 oslow-ale moge sie mylic-oczywiscie co do sali,nie oslow,lub jak
kto woli-swin,choc wydaje mi sie,ze w tym miejscu obrazam porownaniem zarowno
osly,jak i swinie),Czy wyobrazacie sobie jaki musial na tej arce panowac tlok
i scisk(oczywiscie przy zalozeniu,ze wszystkie te niewinne bydlatka Noe
upchnal w tej arce razem z ptactwem),jednak pojawia sie nastepny problem-w
jaki sposob pomiescil w tym korabiu karme dla tych zwierzat(wszak "stfurzec"
nakazal zabrac mu stosowna ilosc)-kto mial kiedykolwiek cos do czynienia z
rolnictwem, ten ma pojecie ile siana potrzebuje taka krowa,aby przetrzymac
zime.Pojawia sie jednak natepny problem-czym zywil zwierzeta drapiezne??Wszak
rowniez musialy znalezc sie w owym tymczasowym schronisku!No i problem
szczegolnie "wonny"-w jaki sposob poradzil sobie z usuwaniem tej kupy
produktow przemiany materii u podopiecznych??!!!Wszak do obslugi bylo tylko 8
osob(wliczam w to rowniez Noego,ktory jako kapitan tego burdelu moglby byc
zwolniony z tego obowiazku,jednak,ze sytuacja byla szczegolna,nie widze wiec
powodu,dla ktorego moglby sobie na to pozwolic)-czy ktos moze wyobrazic sobie
to przerzucanie dziesiatek ton gowna na wysokosc 13,5 metra,w dodatku
recznie??
A co z wymiana powietrza???Wszak powiedziano,ze ten cruiser byl zbudowany
na lokiec ponad burte;"Nakrycie arki, przepuszczajace swiatlo, sporzadzisz na
lokiec wysokie"-nie wiem jak czytelnikowi,ale mnie wydaje sie,ze fizyczna
niemozliwoscia jest skuteczne zapewnienie wymiany powietrza przez szczeline
tej wielkosci-slowem po kilku najwyzej dniach cala zawartosc tego czegos
powinna po prostu pasc ze smrodu,slowem-udusic sie!!No oczywiscie moze to byc
nastepnym dowodem boskiej mocy,ze nie doszlo do tego,jednak marny to "dowod"
Nastepna kwestia scisle z tym zwiazana,jest cisnienie atmosferyczne
panujace przy powierzchni ziemi wskutek zarowno kolosalnego zwiekszenia jej
masy wlasnej,jak i zwiekszenia gestosci atmosfery-nie jestem co prawda
fachowcem w tych dziedzinach lecz na pierwsze "rzucenie" okiem wydaje mie
sie,ze wiekszosc zwierzat nie przezylaby tegoz "eksperymanta" dobrego pana B.
(13) W szescset pierwszym roku, w miesiacu pierwszym, w pierwszym dniu
miesiaca
******************************
-Kr. Co to za data??Od ktorego momentu jast liczona -chyba nie od stworzenia
swiata-jednak to pismidlo rzeczywiscie pelne jest roznych wesolych bredni!!
wody wyschly na ziemi, i Noe, zdjawszy dach arki, zobaczyl, ze powierzchnia
ziemi jest juz prawie sucha. (14) A kiedy w miesiacu drugim, w dniu
dwudziestym siódmym ziemia wyschla,
*******************************
-Kr. No,nieeee!!!Kurwa mac!!Co to znowu za sztuczki???Co za "miesiac drugi"???
Od kiedy liczony???
(15) Bóg przemówil do Noego tymi slowami: (16) Wyjdz z arki wraz z zona,
synami i z zonami twych synów. (17) Wyprowadz tez z soba wszystkie istoty
zywe: z ptactwa, bydla i zwierzat pelzajacych po ziemi; niechaj rozejda sie
po ziemi, niech beda plodne i niech sie rozmnazaja.
**************************
-Kr. czy wyobrazacie sobie jaki na tej ziemi panowac musial smrod
rozkladajacych sie zwlok ludzi i zwierzat takoz gnijacej roslinnosci???No i
zno