Dodaj do ulubionych

Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"?

26.11.05, 19:58
Pytam całkiem poważnie i byłbym wdzięczny, gdyby ktoś to wyjaśnił.
Skoro mowa jest o "prawach homoseksualistów" to rozumiem, że nie są one
tożsame z prawami obywatelskimi i występują jakieś różnice lub zakres tych
praw jest szerszy? Wybaczcie nieprawniczy bełkot...
Chciałbym, żeby nie ograniczać się do prawa do manifestacji, bo to byłoby
przecież niepoważne.
Co można zaliczyć do "praw homoseksualistów", co nie mieści się w ramach
zwykłych praw obywatelskich i co powoduje, że muszą istnieć pod takim
sformułowaniem.
Obserwuj wątek
    • kropek_oxford Tego terminu nie ma na Zachodzie. Nie uzywa go tez 26.11.05, 20:00
      zadna z organizacji LGBT na swiecie. Mowia oni o pelni praw obywatelskich dla
      homoseksualistow - skad tego jezykowego koslawca wytrzasnales?
      • goniacy.pielegniarz Re: Tego terminu nie ma na Zachodzie. Nie uzywa g 26.11.05, 20:15
        W dzisiejszych Wiadomościach pokazali jakąś pikietę pod polską ambasadą w
        Berlinie, gdzie jakiś niemiecki deputowany z Zieolnych użył tego sformułowania.
        A tak przy okazji. O jakie prawa chodzi w walce homoseksualistów o prawo do
        zawierania związków formalnych czy adopcji dzieci?
        • kropek_oxford W roznych krajach roznie. U nas byla legalizacja 26.11.05, 21:01
          zwiazkow (rejestracja cywilna), bo adopcja rzadzi sie wlasnymi prawami i juz
          wczesniej w uzasadnionych przypadkach (np. stryjowi-gejowi jego osieroceni
          przez oboje rodzicow bratankowie)dzieci gejom przyznawano. Wspomnialem: byla,
          bo rejestracje zwiazkow jednoplciowych wchodza u nas w zycie za jakis rok. Inna
          rzecz, ze z prawnego punktu widzenia chodzi o "papier" - prawo traktowalo takie
          pary jak konkubinaty, a te ostatnie jak malzenstwa od wielu, wielu lat
          (dokladnie nie pamietam, ale chyba warunkiem bylo prowadzenie wspolnego
          gospodarstwa domowego powyzej 6 miesiecy etc).
          Kosciol Anglii jest jednak koscielnym slubom par jednoplciowych zdecydowanie
          przeciwny, choc tych par nie potepia, ze wspolnoty nie wyklucza.
          • dr.vlad W USA zapuszkowano dwóch pedałow w akacji 26.11.05, 22:34
            W wielu stanach pedałów przyłapanych na owsikowaniu się zamyka.
            a USA to chyba ostaoja wolnosci ?

            Held: The Texas statute making it a crime for two persons of the same sex to
            engage in certain intimate sexual conduct violates the Due Process Clause. Pp.
            3—18.

            Houston police entered petitioner Lawrence’s apartment and saw him and another
            adult man, petitioner Garner, engaging in a private, consensual sexual act.
            Petitioners were arrested and convicted of deviate sexual intercourse in
            violation of a Texas statute forbidding two persons of the same sex to engage
            in certain intimate sexual conduct.
            • kropek_oxford W niektorych stanach przymyka sie i meza, ktory 27.11.05, 00:20
              nie uprawia seksu z wlasna zona w butach. Albo vice versa - USA to przesmieszny
              pod tym wzgledem kraj, z prawem bazujacym na common law.
              • dr.vlad koziej dupy większa propagandowa trąba 27.11.05, 11:42
                mok5 napisał:

                > oświeceńcy. Za mądry? Zbyt prawdziwy?

                Bo oni tępią wszysko co wartościowe.
                Wszysko co odroninę choć dobre
                w myśl uTuskiwania że tylko PO będziecie dumni

                Niedługo tylko kozy będą mogły w "gaztach" głosić
                swe
                Be bee
                bo one tak stale

                Zachęcam zboczeńców o zadbanie o prawa miłości do zwierząt
                z koziej dupy większa propagandowa trąba
                dużo wymowniejsza niż z peadlaskiej odbytnicy ?


                a jakie piękne kohazarskie odniesinia ...
              • dr.vlad Re: W niektorych stanach przymyka sie i meza, kto 27.11.05, 15:04
                kropek_oxford napisał:

                > nie uprawia seksu z wlasna zona w butach. Albo vice versa - USA to
                przesmieszny
                >
                > pod tym wzgledem kraj, z prawem bazujacym na common law.

                Pewnie przeciwieństwem będzie zaujący na unusual law. Prawo to usankcjonowany
                obyczaj. Pedały starają się zmienić prawo
                a) poprzez teoretyczne naciąganie woności poza intencyjny obszar ustaw
                b) zmanę obyczaju

                - nie ważne są tam pedały to inne siły które ich wykorzystują jako piątą
                kolumnę do zapuszczania macek w inne kraje, do ich destrukcji i czerpania z
                tego zysków.

                Jest to ze wszech miar chaniebne.
                • mysz_polna5 Re: W niektorych stanach przymyka sie i meza, kto 27.11.05, 15:10
                  dr.vlad napisał:


                  >
                  > - nie ważne są tam pedały to inne siły które ich wykorzystują jako piątą
                  > kolumnę do zapuszczania macek w inne kraje, do ich destrukcji i czerpania z
                  > tego zysków.



                  > Jest to ze wszech miar haniebne.


                  Toc doktorku,
                  ja myszka_polna5 caly czas o tym tu trabie! Niestety, nie odnosze seukcesow
                  • dr.vlad Re: W niektorych stanach przymyka sie i meza, kto 27.11.05, 15:20
                    > > Jest to ze wszech miar haniebne.
                    >
                    >
                    > Toc doktorku,
                    > ja myszka_polna5 caly czas o tym tu trabie! Niestety, nie odnosze seukcesow
                    No a ponieważ ich skrytych wodzów nie możemy dosięgnąć
                    pozostaje nam tyulko piątą oklumnę rozgonić
                    a jak
                    bez represji przyjemnie
                    dlatago nażey paru sodomistów dla przykładu nadzieć na pal.
                    • dr.vlad Re: W niektorych stanach przymyka sie i meza, kto 27.11.05, 15:25
                      dr.vlad napisał:

                      > > > Jest to ze wszech miar haniebne.
                      > >
                      > >
                      > > Toc doktorku,
                      > > ja myszka_polna5 caly czas o tym tu trabie! Niestety, nie odnosze seukces
                      > ow
                      > No a ponieważ ich skrytych wodzów nie możemy dosięgnąć
                      > pozostaje nam tyulko piątą oklumnę rozgonić
                      > a jak
                      > bez represji przyjemnie
                      > dlatago nażey paru sodomistów dla przykładu nadzieć na pal.

                      Wcale tu nie chodzi o karę śmierci, ba na palu się tak łatwo nie umiera
                      czasami siedzi wbity w odbytnicę, szczególnie jak pada deszcz i krople rosy
                      zwilżają spieczone usta i spływają po polecach w roweg gdzie peicznie w dupie
                      , albo jak pal jest za krótki i nogi za długi i może się częsciowo podpierać
                      stopami ale za wysoki żeby z niego zejść, albo jak wieje halny, topią sie
                      sniegi i jest nadzieja że jak lawiny rusża to wyrwie go z kołka , albo jak ktoś
                      ma bardzo rozje..ą odbytnicę że mu tak taki pal wczle nie przeszkadza.
                      • mysz_polna5 Re: W niektorych stanach przymyka sie i meza, kto 27.11.05, 15:29
                        dr.vlad napisał:

                        > Wcale tu nie chodzi o karę śmierci, ba na palu się tak łatwo nie umiera
                        > czasami siedzi wbity w odbytnicę, szczególnie jak pada deszcz i krople rosy
                        > zwilżają spieczone usta i spływają po polecach w roweg gdzie peicznie w dupie
                        > , albo jak pal jest za krótki i nogi za długi i może się częsciowo podpierać
                        > stopami ale za wysoki żeby z niego zejść, albo jak wieje halny, topią sie
                        > sniegi i jest nadzieja że jak lawiny rusża to wyrwie go z kołka , albo jak
                        ktoś
                        >
                        > ma bardzo rozje..ą odbytnicę że mu tak taki pal wczle nie przeszkadza.



                        To nie sa obrazki godne ogladania przez mysze_polna5
                • kropek_oxford Nie, Vlad: prawo to w przypadku Polski kodeksy 27.11.05, 17:35
                  (min. ten Napoleona) - kontynentalna Europa bardzo sie tu rozni od panstw anglo-
                  saskich.
        • mirmat1 Deputowany to Volker Beck zwolennik PEDOFILJI ! 26.11.05, 21:31
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > W dzisiejszych Wiadomościach pokazali jakąś pikietę pod polską ambasadą w
          > Berlinie, gdzie jakiś niemiecki deputowany z Zieolnych użył tego
          sformułowania.
          > A tak przy okazji. O jakie prawa chodzi w walce homoseksualistów o prawo do
          > zawierania związków formalnych czy adopcji dzieci?
          Mirmat: jak widac na obrazku tu chodzi o pedofilie, tak jast nie o pederastie a
          pedofilie.
          Za indymedia:
          NAMBLA w Polsce ??
          pl.indymedia.org/pl/2005/06/14715.shtml
          Volker Beck
          czlonek Bundestagu z ramienia partii zielonych(Buendnis 90/Die Gruene) i szef
          frakcji tej partii w Bundestagu.
          Homoseksualista,od 1987 do 1990 roku referent frakcji Zielonych w Bundestagu od
          spraw homoseksualizmu.
          Od 1991 do 2004 roku rzecznik prasowy niemieckiego zwiazku gejow i lesbijek(
          Lesben- und Schwulenverband in Deutschland -LSVD)
          Czlonek steering committee of International Network of Lesbian and Gay
          Officials (INLGO)
          Pan Beck zadeklarowal rowniez swoj udzial 11 czerwca w Paradzie Rownosci w
          Warszawie i to pomimo jej oficjalnego zakazu.
          Zbieral tez rowniez razem z Claudia Roth podpisy po wyzej juz wymieniona
          petycja,a rok temu protestowal przed polska ambasada w Berlinie przeciwko
          zakazowi parady rownosci w 2004 roku.
          Otoz rowniez Pan Beck ma bardzo dziwne podejscie do pedofilow.
          W ksiazce "Der Paedosexuelle Komplex" autora Angelo Leopardi,Volker Beck w
          jednym z zamieszczoncyh tam artykulow domaga sie rowniez zniesienia karalnosci
          pedofilii.
          Ksiazka ta wydana na przelomie lat 80 i 90-tych uchodzi w srodowisku pedofili
          poniekad jako biblia i jest zrodlem argumentacji dla miedzy innymi takich
          stowarzyszen propagujacych pedofilie jak juz wyzej wymieniona AHS.
          A tu link do pedofilskich apeli Becka:
          Beck, Volker
          Das Strafrecht ändern?: Plädoyer für eine realistische Neuorientierung der
          Sexualpolitik
          in: Angelo Leopardi (ed.), Der pädosexuelle Komplex, Berlin, Frankfurt (Main):
          Foerster, S.28-34 (1988)
          Dla kropuka po angielsku:
          The criminal law change?: Final speech for a realistic re-orientation of the
          Sexualpolitik
          translate.google.com/translate?
          hl=en&sl=de&u=www.paedosexualitaet.de/German/lib/&prev=/search%3Fq%
          3DVolker%2BBeck,%2Bpedophilia%26start%3D10%26hl%3Den%26lr%3D%26sa%3DN
          in: Angelo Leopardi (OD), the paedosexuelle complex , Berlin, Frankfurt (Main):
          Foerster, S.28-34 (1988)
          [ S.266: ] A decriminalization of the Paedosexualitaet is in view of the
          current condition of their global Kriminalisierung urgently necessarily, not
          least because it in the contradiction to right-national principles will
          maintain.
          • magnusg ORGANIZATORZY PARADY POWINNI ZAJAC STANOWISKO, 27.11.05, 17:42
            Dlaczego tacy ludzie maja prawo u nich przemawiac i sa przez nich zapraszani??
            O Panu Becku jest artykul w listopadowym wydaniu"Detektywa",gdzie problematyka
            pedofilli i siatek pedofilow jest szeroko opisana.Swoja droga to zakrawa na
            kpiny,ze typ domogajacy sie niekaralnosci gwaltu na dzieciach cos belkocze o
            demokracji i prawach czlowieka.
      • zwykly2 Re: Zmień nicka na Krope`kupka 26.11.05, 20:29
        • kropek_oxford A ty na "Common, very common" :))))) 26.11.05, 21:01

      • zwykly2 Re: Prawa obywatelskie są namiastką praw 26.11.05, 22:48
        ludzkich. A prawa ludzkie nie znają praw homoseksualnych. Sir
        kropek...e....kupka moi znajomi chcą spotkać pisarz i artystę, nie koniecznie
        znanego.
    • major.hab.dudek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 20:04
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Pytam całkiem poważnie i byłbym wdzięczny, gdyby ktoś to wyjaśnił.
      > Skoro mowa jest o "prawach homoseksualistów" to rozumiem, że nie są one
      > tożsame z prawami obywatelskimi i występują jakieś różnice lub zakres tych
      > praw jest szerszy? Wybaczcie nieprawniczy bełkot...
      > Chciałbym, żeby nie ograniczać się do prawa do manifestacji, bo to byłoby
      > przecież niepoważne.
      > Co można zaliczyć do "praw homoseksualistów", co nie mieści się w ramach
      > zwykłych praw obywatelskich i co powoduje, że muszą istnieć pod takim
      > sformułowaniem.
      Wg najnowszych,watykańskich wytycznych nie moga zostać księżmi. Są
      dyskryminowani podczas łapanek do seminariów. To wbrew konwencjom i kodeksom pracy .
      :)
    • echo_o Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 20:05
      Dokładnie o tym właśnie sobie myślę...
      Szczególnie po obejrzeniu migawki w Wiadomościach z pikiety pod Ambasadą polską
      w Berlinie. Grupka osób, pomieszani uczestnicy Polacy, Niemcy i takież
      transparenty. I pokazali akurat Niemca, wykrzykującego: 'Protestujemy przeciw
      łamaniu PRAW gejów w Polsce!' Tyle, że ten krzykacz nie wie jakich to właściwie
      praw broni, bo takiego spec katalogu nie ma. Jest polskie prawo, jedna
      konstytucja. Przynajmniej póki co.
      Draństwo po prostu !!!, żeby taki wizerunek Polski montować na zewnątrz.
      Można przełknąć, że prasa zagraniczna jest mocno inspirowana w Polsce, to się
      dzieje na całym świecie. Ale ta scenka mnie wnerwiła na maksa !
      Czy mam podstawy, by zacząć myśleć, że lobbystom, tym zawodowym gejom nie
      zależy na dobru Polski, że nie są patriotami, że działają na szkodę naszego
      kraju ?
      • kropek_oxford "Prasa zagraniczna jest inspirowana w Polsce". Czy 26.11.05, 20:08
        juz sobie Polacy Murdocha kupili? Ubawilas mnie, kobieto, do lez. Buhahaha!!
        Buhahahaha!!!
        • antysemitnik Nie pieprz głupot, wystarczy mały donosik 26.11.05, 20:23
          o pedałach uciskanych przez Państwo Polskie i news gotowy, bez przesadnych
          nalegań.
          • kropek_oxford Nie chodzi o "pedala", wazny UCISK:))) Lamanie 26.11.05, 21:03
            Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka etc.etc. - gej to tylko w Polsce jest
            sensacja, boscie swiata dotad nie widzieli:))))
      • echo_o A propos... 26.11.05, 20:09

        (za Rybińskim)

        'Nie mogę się jednak powstrzymać przed przestrogą dla wszystkich, a zwłaszcza
        homoseksualistów - nie dajcie się nabrać. Nie oddawajcie swojego seksualizmu w
        ręce polityków. Zostawcie sobie choć tę sferę prywatności. Bo inaczej politycy
        się wami zaopiekują. Zaczną wprowadzać restrykcje, zakazy, nakazy i kontrole,
        składki i podatki za każdy stosunek, obowiązkowe dostawy, subwencje, pojawi się
        mafia seksualna, a na koniec wszyscy trafimy do więzienia.'

        Takich 'praw' chcą lobbyści, zawodowi homoseksualiści dla swoich podopiecznych ?
        Wątpię !

        ps. (oczywiście) Kocham Pana, Panie Macieju !
        • kropek_oxford Przeciez JUZ geje maja patrona w JARKU:))) 26.11.05, 20:10

          • echo_o Re: Przeciez JUZ geje maja patrona w JARKU:))) 26.11.05, 20:19
            Zmieniam zdanie...
            Ty nie błazen, tylko z rozumem się minąłeś, a to różnica.
            Kreujesz się na światowca, a zachowujesz się (jak mówiła moja babunia), jakbyś
            się chował w skrzynce na węgiel...
            • piaf.e echo-o spokojnie 26.11.05, 20:28
              ani prasa zagraniczna nie jest inspirowana w Polsce, ani homoseksualisci nie
              dadza sie manipulowac przez politykow.

              wciąz nie mogę sie nadziwic tego polskiego dopatrywania sie tego czego nie ma
              we wszystkim.
            • piaf.e echo-o spokojnie 26.11.05, 20:28
              ani prasa zagraniczna nie jest inspirowana w Polsce, ani homoseksualisci nie
              dadza sie manipulowac przez politykow.

              wciąz nie mogę sie nadziwic tego polskiego dopatrywania sie tego czego nie ma
              we wszystkim.
            • pralinka.pralinka Re: Przeciez JUZ geje maja patrona w JARKU:))) 27.11.05, 00:02
              echo_o napisała:

              > Zmieniam zdanie...
              > Ty nie błazen, tylko z rozumem się minąłeś, a to różnica.
              > Kreujesz się na światowca, a zachowujesz się (jak mówiła moja babunia), jakbyś
              > się chował w skrzynce na węgiel...

              To Ty jeszcze echo kropke czytujesz? Szkoda czasu, z góry wiadomo, co napisze.
              • echo_o Re: Przeciez JUZ geje maja patrona w JARKU:))) 27.11.05, 00:25
                pralinka.pralinka napisała:

                > To Ty jeszcze echo kropke czytujesz? Szkoda czasu, z góry wiadomo, co napisze.

                ```````````````````````````````


                Pralinko, stosuję mantrę zawartą w Desideracie:

                'Wysłuchaj tępych i nieświadomych
                Oni też mają swoją opowieść'

                A poza tym wiedza o tym, co myślą antagoniści poszerza spektrum widzenia
                sytuacji, w jakiej obecnie jesteśmy :)
            • keller1 Re: Przeciez JUZ geje maja patrona w JARKU:))) 27.11.05, 15:53
              do echo:
              to już dawno wiadomo,że to abderyta.
          • antysemitnik Gabi, takie pomówienia trzeba udowodnić. Już ktoś 26.11.05, 20:21
            cię robaczku wcześniej na tę okoliczność instruował. Jak nie masz dowodów,
            mysiu, to, za przeproszeniem, morda w kubeł :-)
            • mmkkll To jest możliwe, aczkolwiek po zastanowieniu 26.11.05, 20:31
              można dojść do wniosku, że bliższy prawdzie byłby raczej pogląd, że JK jest
              aseksualny ;).
            • kropek_oxford Ja mowie o PATRONACIE, nie o homoseksualizmie:) 26.11.05, 21:06
              Nie wciskaj mi swoich brudnych mysli i PiSuarowych pomowien:)))) na tej samej
              zasadzie ty i ze Sw. Mikolaja geja zrobisz...
              • zwykly2 Re:W tej chwili jest u mnie paru ptzyjaciół z GB 26.11.05, 21:12
                chetnie poznali by Ciebie? Co ty nati Krope`kupka? Jestem po paru brendach?
                Dobrze uczony: Czekam
                • kropek_oxford Kiss my arse, asshole! Niech ci to na dzien dobry 26.11.05, 21:16
                  przetlumacza. I twoja nowa ksywke (patrz wyzej).
                  • zwykly2 Re: Poszli że tak powiem, "W Polskę idziemy" 26.11.05, 21:24
                    ale jak wytrzymasz do rana to pogadamy. Wytłumacz mi po polsku twoje propozycje
                    nicka, mój dla ciebie jest chyba adekwatny do tego co piszesz, mógłby też:
                    kro...p....e...e...kupka?
                  • keller1 Re: Kiss my arse, asshole! Niech ci to na dzien d 27.11.05, 15:57
                    aleś błysnął erudycją!
                    ale szpara?
              • antysemitnik Re: Ja mowie o PATRONACIE, nie o homoseksualizmie 26.11.05, 21:13
                Eh, czasem kropciu, patrząc na te twoje debilne wykręty, po prostu i po ludzku
                odechciewa mi się dyskutować... :-)
                • kropek_oxford I zamiast sie przyznac do swej dewiacji sie zlosci 26.11.05, 22:16
                  Biedny semitnik...
                  • zwykly2 Re: Kropeeee...e...kupka odpowiedz!... 26.11.05, 22:21
                    • kropek_oxford Nie marudz - to nie twoje miejsce;) 26.11.05, 22:22

                    • zwykly2 Re: Kropeeee...e...kupka odpowiedz!... 26.11.05, 22:24
                      Wyjaśnimy sobie kto po paru brendach? dobrze? jest wsiowaty.
                      • kropek_oxford Wsiowaty to bedziesz, gdy cie nazwe "redneck". 27.11.05, 00:07
                        A poki co jestes jedynie asshole:)))
                        • zwykly2 Re: Krope...e...kupka mów do mnie po polsku 27.11.05, 00:16
                          a nie w szowinistycznym języku jakiegoś tam półgłowka angola. Sprawdziłem.
                          • kropek_oxford Polglowek to bedziesz dopiero jako "brainless 27.11.05, 00:22
                            bastard". :)))
                            • dr.vlad Re: Polglowek to bedziesz dopiero jako "brainless 27.11.05, 17:24
                              kropek chcesz IP na webkam?
                              popilnował byś przez remote access mojej kozy ?
                              • kropek_oxford Pornografia "po gorolsku" chcesz mnie zabawiac? 28.11.05, 05:19

      • antysemitnik Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 20:19
        > Czy mam podstawy, by zacząć myśleć, że lobbystom, tym zawodowym gejom nie
        > zależy na dobru Polski, że nie są patriotami, że działają na szkodę naszego
        > kraju ?

        Nie oszukujmy się - homobojówki sponsorwane są przez gejoską międzynarodówkę,
        Sorosowe fundacje oraz wprost z Brukseli. Żadnemu z tych trzech podmiotow nie
        zależy na dobru Polski :-)
        • piaf.e Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 20:35
          antysemitnik napisał:

          > > Czy mam podstawy, by zacząć myśleć, że lobbystom, tym zawodowym gejom nie
          >
          > > zależy na dobru Polski, że nie są patriotami, że działają na szkodę nasze
          > go
          > > kraju ?
          >
          > Nie oszukujmy się - homobojówki sponsorwane są przez gejoską międzynarodówkę,
          > Sorosowe fundacje oraz wprost z Brukseli. Żadnemu z tych trzech podmiotow nie
          > zależy na dobru Polski :-)
          >
          jak masz na to dowody to je przedstaw, a bede pierwszą,ktora sie temu
          przeciwstawi.przeszkadzają ci zarty innych a sam piszesz rozne dziwne
          rzeczy,ktore prawdopodobnie rodzą sie w twojej wyobrazni
          • antysemitnik Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 21:11
            Kilka przykładow. Sorosowe Center of Publishing Development ulokowane w
            Budapeszcie otwarcie sponsoruje drukowanie homoseksualnej literatury, a także
            wydawanie materiałow (ulotki, banery) na homodemonstracje w całej Europie
            Wschodniej, także w Polsce (przez Fundację Batorego). Z kieszeni Sorosa
            opłacane jest wiele gejowskich organizacji w Europie, m.in. GLC na Ukrainie czy
            ruska strona Gay.ru. ILGA (międzynarodowa organizacja gejowska) dopłaca do
            większości europejskich kampanii antyhomofobicznych oraz wieców pederastów. Do
            tychże dopłaca także KE, co nie jest żadną tajemnicą. Dlaczego owym podmiotom
            nie zależy na dobru Twojego kraju? To proste - wszystkie ważniejsze europejskie
            ruchy gejowskie powiązane są z europejską lewicą i tzw. liberalnymi ośrodkami
            opiniotworczymi. Te właśnie ośrodki mają dla Europy pewien projekt - jeden
            wielki, centralnie sterowany kołchoz, w ktorym zniknęłoby pojęcia państwa
            narodowego jako reliktu ciemnej przeszłości, a akceptacja dla różnego rodzaju
            zboczeń zapewniona byłaby przepisami prawnymi.
            • piaf.e Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 21:14
              jakies zrodła tej składanki?
              • polonic "Spoleczenstwo otwarte" Sorosa 26.11.05, 21:18

              • antysemitnik Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 21:33
                Znaczy się co? Mam Ci pokwitowania pokazać? :-)
            • piaf.e Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 10:51
              Dlaczego owym podmiotom
              > nie zależy na dobru Twojego kraju? To proste - wszystkie ważniejsze
              europejskie
              >
              > ruchy gejowskie powiązane są z europejską lewicą i tzw. liberalnymi ośrodkami
              > opiniotworczymi. Te właśnie ośrodki mają dla Europy pewien projekt - jeden
              > wielki, centralnie sterowany kołchoz, w ktorym zniknęłoby pojęcia państwa
              > narodowego jako reliktu ciemnej przeszłości, a akceptacja dla różnego rodzaju
              > zboczeń zapewniona byłaby przepisami prawnymi.
              >

              smieszna tania propaganda.ty to napisałes,czy ktos ci to dał, abys zablysnął
              na forum.

              w czasach rzadzącej parti PZPR- pisano podobne brednie tyle ze zamiast słowo
              RUCHY GEJOWSKIE ,było ruchy solidarnosciowe lub antykomunistyczne, a zamiast
              europa - USA.


              • antistate Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 11:24
                > smieszna tania propaganda.ty to napisałes,czy ktos ci to dał, abys zablysnął
                > na forum.

                A co Cię konkretnie śmieszy? Wypunktuj i podaj swoje kontrargumenty, że Cię
                pouczę co do zasad merytorycznej dyskusji :-)

                > w czasach rzadzącej parti PZPR- pisano podobne brednie tyle ze zamiast słowo
                > RUCHY GEJOWSKIE ,było ruchy solidarnosciowe lub antykomunistyczne, a zamiast
                > europa - USA.

                No bo Solidarność była po części finansowana z zagranicy. Różnica natomiast
                jest kolosalna, bo S. walczyła o niepodległość natomiast pederaści wraz z
                lewicą grają na osłabienie tej niepodległości.
                • piaf.e niektorym jak widze to nawet psychiatra nie pomoze 27.11.05, 11:34
                  antistate napisał:
                  ..natomiast pederaści wraz z
                  > lewicą grają na osłabienie tej niepodległości.



                  nie chce nikogo obrazac,ale tez nie chce rozwijac dyskusji na temat,ktory
                  wydaje mi sie absurdem.
        • pralinka.pralinka Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 00:05
          antysemitnik napisał:

          > Nie oszukujmy się - homobojówki sponsorwane są przez gejoską międzynarodówkę,
          > Sorosowe fundacje oraz wprost z Brukseli. Żadnemu z tych trzech podmiotow nie
          > zależy na dobru Polski :-)
          >
          No jest jeszcze SLD, które widzi dla siebie szansę zaistnienia.
      • nurni Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 20:21
        echo_o napisała:

        > Czy mam podstawy, by zacząć myśleć, że lobbystom, tym zawodowym gejom nie
        > zależy na dobru Polski, że nie są patriotami, że działają na szkodę naszego
        > kraju ?

        Poglad ze nie kochaja swojego kraju uwazam ze wielce nieuprawniony.
        Oni kochaja tyle ze inaczej.............
      • magnusg Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 20:26
        Tych ludzi cechuje totalny egoizm,a dla niektorych to biznes.Placza na
        zachodnich portalach jak to sa przesladowani,ze boja sie o zycie itd,a krotko
        pozniej jest wzmianka,gdzie trzeba wplacac pieniazki,zeby im pomoc.
    • piaf.e dwa razy to samo 26.11.05, 20:29
      nie moja wina przepraszam
    • freemason Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiści 26.11.05, 20:39
      ... i to obecna konstytucja z 1997 roku w pełni zapewnia. Problemem jest jednak
      przestrzeganie tych praw w praktyce...
      • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 20:44
        freemason napisał:

        > ... i to obecna konstytucja z 1997 roku w pełni zapewnia. Problemem jest jednak
        >
        > przestrzeganie tych praw w praktyce...


        Mówisz zapewne o prawach obywatelskich(na przykład do swobody
        wypowiedzi/demonstracji poglądów). A mi chodzi o tę specyfikę, która decyduje o
        tym, że możemy mówić właśnie o "prawach homoseksualistów".
        • piaf.e Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 21:11
          pielegniarz a co to znaczy tak zwane "prawa homoseksualistow" i zkad to wziąłes
          tez byłabym wdzieczna .
          • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 21:58
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=32595144&a=32595770
        • freemason Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 21:50
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > freemason napisał:
          >
          > > ... i to obecna konstytucja z 1997 roku w pełni zapewnia. Problemem jest
          > jednak
          > >
          > > przestrzeganie tych praw w praktyce...
          >
          >
          > Mówisz zapewne o prawach obywatelskich(na przykład do swobody
          > wypowiedzi/demonstracji poglądów). A mi chodzi o tę specyfikę, która decyduje
          o
          > tym, że możemy mówić właśnie o "prawach homoseksualistów".

          No to jest raczej lewicowe podejście do praw człowieka, gdzie wyodrębnia się
          prawa poszczególnych grup np. prawa kobiet, prawa homoseksualistów, prawa
          mniejszości narodowych etc.

          Moim zdaniem "prawa homoseksualistów" to te same prawa, które konstytucja
          przyznaje innym obywatelom (ale jest to pewnie rozumienie liberalne). Niektórzy
          chcieliby co prawda przyznać homoseksualistom pewne dodatkowe "prawa" (np.
          prawo do wspólnego opodatkowania), nie są to jednak moim zdaniem prawa sensu
          stricte, tylko pewne przywileje, których państwo nie ma obowiązku przyznawać.
          • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 22:12
            freemason napisał:


            > No to jest raczej lewicowe podejście do praw człowieka, gdzie wyodrębnia się
            > prawa poszczególnych grup np. prawa kobiet, prawa homoseksualistów, prawa
            > mniejszości narodowych etc.

            Co jest środkiem do osiągnięcia celu, czyli uzyskania przywilejów.

            > Moim zdaniem "prawa homoseksualistów" to te same prawa, które konstytucja
            > przyznaje innym obywatelom (ale jest to pewnie rozumienie liberalne). Niektórzy
            >
            > chcieliby co prawda przyznać homoseksualistom pewne dodatkowe "prawa" (np.
            > prawo do wspólnego opodatkowania), nie są to jednak moim zdaniem prawa sensu
            > stricte, tylko pewne przywileje, których państwo nie ma obowiązku przyznawać.

            Oczywiście, że to przywilej. Problem w tym, żeby pamiętać, że to przywilej, a
            nie coś, co jest prawem, które się należy "uciskanej" mniejszości.
            • hopp Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 22:23
              > Oczywiście, że to przywilej. Problem w tym, żeby pamiętać, że to przywilej, a
              > nie coś, co jest prawem, które się należy "uciskanej" mniejszości.

              A niby dlaczego, coś co jest prawem hetero u homo zmienia się w przywilej?
              • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 22:31
                hopp napisał:

                > > Oczywiście, że to przywilej. Problem w tym, żeby pamiętać, że to przywile
                > j, a
                > > nie coś, co jest prawem, które się należy "uciskanej" mniejszości.
                >
                > A niby dlaczego, coś co jest prawem hetero u homo zmienia się w przywilej?



                O czym na przykład mówisz?
                • hopp Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 22:35
                  Była tam mowa o wspólnym opodatkowaniu.

                  A np orgaizowanie demonstracji to ich prawo czy przywilej?
                  • freemason Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 22:39
                    hopp napisał:

                    > Była tam mowa o wspólnym opodatkowaniu.

                    Przyznanie tego prawa homo byłoby bezsensem z punktu widzenia racjonalnie
                    myślącego państwa (uzasadnienie patrz poniżej).

                    > A np orgaizowanie demonstracji to ich prawo czy przywilej?

                    Prawo.
                  • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 26.11.05, 22:40
                    hopp napisał:

                    > Była tam mowa o wspólnym opodatkowaniu.

                    To jest przywilej dla małżeństw.

                    > A np orgaizowanie demonstracji to ich prawo czy przywilej?

                    To prawo obywatelskie a nie homoseksualne.
              • freemason Pytasz jak małe dziecko :))) 26.11.05, 22:37
                hopp napisał:

                > A niby dlaczego, coś co jest prawem hetero u homo zmienia się w przywilej?

                Mimo że jestem zwolennikiem równorzędnego traktowania homoseksualistów i
                heteroseksualistów (bo niby dlaczego miałoby byc inaczej), nie oznacza, że
                uważam obie orientacje za równowartościowe dla społeczeństwa. Póki co to w
                rodzinie heteroseksualnej rodzą się przyszłe pokolenia, które są niezbędne dla
                dalszego funkcjonowania narodu. Ulgi podatkowe czy w ogóle instytucja
                małżeństwa jest swego rodzaju PRZYWILEJEM państwa dla par hetero (a nie żadnym
                prawem), podyktowane troską o przedłużenie gatunku (po co pary homo mają mieć
                ulgi podatkowe, skoro nie mogą mieć dzieci?).

                Pary homoseksualne mogą byc wartościowe z punktu widzenia osób w nich żyjących
                (życze im pełni szczęścia), ale nigdy nie będą wartościowe z punktu widzenia
                państwa i społeczeństwa. Dlatego nie należy im się specjalne traktowanie jakim
                byłaby rejestracja ich związkow albo stworzenie instytucji małżeństwa
                homoseksualnego.
                • goniacy.pielegniarz Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 26.11.05, 22:51
                  Dokładnie. Instytucja małżeństwa i wszystkie przywileje z nią związane nie
                  funkcjonują przecież w świecie dwubiegunowym - małżeństwa heteroseksualne i
                  związki homoseksualne - tylko w świecie - małżeństwa heteroseksualne i cała
                  reszta. Warto o tym pamiętać.
                  • hopp Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 26.11.05, 22:56
                    > Dokładnie. Instytucja małżeństwa i wszystkie przywileje z nią związane nie
                    > funkcjonują przecież w świecie dwubiegunowym - małżeństwa heteroseksualne i
                    > związki homoseksualne - tylko w świecie - małżeństwa heteroseksualne i cała
                    > reszta. Warto o tym pamiętać.

                    Czyżby? W coraz większej liczbie krajów rozwiniętych tak nie jest.

                    • goniacy.pielegniarz Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 26.11.05, 23:03
                      hopp napisał:

                      > > Dokładnie. Instytucja małżeństwa i wszystkie przywileje z nią związane ni
                      > e
                      > > funkcjonują przecież w świecie dwubiegunowym - małżeństwa heteroseksualne
                      > i
                      > > związki homoseksualne - tylko w świecie - małżeństwa heteroseksualne i ca
                      > ła
                      > > reszta. Warto o tym pamiętać.
                      >
                      > Czyżby? W coraz większej liczbie krajów rozwiniętych tak nie jest.


                      To, czy kraje, które tak postępują, rozwijają się w ten sposób czy idą w ślepą
                      uliczkę, będziemy mogli ocenić dopiero za kilka pokoleń. Dlatego łączenie tego z
                      rozwijaniem się jest póki co na wyrost.
                    • zwykly2 Re: Czy jeżeli małpy nas obsiadły 26.11.05, 23:05
                      i chwilowo nie możemy z nimi dać sobie rady, mamy przyjąć ich punkt widzenia?


                      To jest cytat "Polskie drogi"
                    • freemason Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 26.11.05, 23:11
                      hopp napisał:
                      > Czyżby? W coraz większej liczbie krajów rozwiniętych tak nie jest.

                      Niedobry argument dobrałeś - bo ja na to mogę odpowiedzieć, że "w coraz
                      większej liczbie krajów rozwiniętych wzrost gospodarczy = 0, 5%" :)))
                      Przecież nie będziemy się na tym wzorować...

                      Ale ad meritum: napisz mi jakie to wartości z punktu widzenia PAŃSTWA i
                      SPOŁECZEŃSTWA spełniają związki homoseksualne, że państwo powinno je preferowac
                      tak samo jak rodziny hetero (zakładam, że nie posiadają dzieci).
                      • hopp Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 27.11.05, 10:33
                        > Niedobry argument dobrałeś - bo ja na to mogę odpowiedzieć, że "w coraz
                        > większej liczbie krajów rozwiniętych wzrost gospodarczy = 0, 5%" :)))
                        > Przecież nie będziemy się na tym wzorować...

                        Białoruś ma wzrost ok. 10%. W związku z tym nasuwają ci się jakieś wnioski?:))

                        > Ale ad meritum: napisz mi jakie to wartości z punktu widzenia PAŃSTWA i
                        > SPOŁECZEŃSTWA spełniają związki homoseksualne, że państwo powinno je
                        preferowac


                        Homo też stanowią społeczeństwo i mają do państwa takie same prawa jak hetero.
                        • freemason Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 27.11.05, 13:31
                          hopp napisał:

                          > Homo też stanowią społeczeństwo i mają do państwa takie same prawa jak hetero.

                          Nadal nie za bardzo rozumiem. Przecież nikt nie kwestionuje, że homoseksualiści
                          są członkami społeczeństwa. Ale ich preferencje są ich prywatną sprawą (choć
                          mają prawo protestować przeciwko dyskryminacji), nie przyczyniają się bowiem do
                          reprodukcji w społeczeństwie - a to jest główną funkcją małżeństwa (i dlatego
                          jest ono pregferowane przez państwo np. ulgami podatkowymi czy zasiłkami). W
                          związku homoseksualnym nie dochodzi do wytwarzania się wartości ważnych z
                          punktu widzenia społeczeństwa - są one istotne tylko dla ludzi pozostających w
                          takim związku.

                          Równość wobec prawa nie oznacza, że każdemu jest wolno to samo - byłby to
                          prawdziwy absurd w demokracji. Na takiej samej zasadzie osoby niewidome mogłyby
                          się domagać "prawa" do prowadzenia samochodu - chyba nie jesteś skłonny (mimo
                          szacunku dla niepełnosprawnych) im je przyznać?
                          • hopp Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 27.11.05, 15:59
                            > mają prawo protestować przeciwko dyskryminacji), nie przyczyniają się bowiem
                            do
                            >
                            > reprodukcji w społeczeństwie - a to jest główną funkcją małżeństwa (i dlatego
                            > jest ono pregferowane przez państwo np. ulgami podatkowymi czy zasiłkami)

                            Gdyby to było główną fukcją małżeństwa, to ślubu nie uzyskiwaliby ludzie
                            bezpłodni, albo ślub zawierano by po poczęciu potomka.
                            Poza tym homo też moga się "reprodukować". Lesbijki mają dzieci,
                            i to nie zawsze z banku nasienia.

                            W
                            > związku homoseksualnym nie dochodzi do wytwarzania się wartości ważnych z
                            > punktu widzenia społeczeństwa - są one istotne tylko dla ludzi pozostających
                            w
                            > takim związku.

                            Jakie masz prerogatywy, żeby oceniać, co jest ważne dla społeczeństwa?
                            Powtarzam, że homo to też społeczeństwo.

                            > Równość wobec prawa nie oznacza, że każdemu jest wolno to samo - byłby to
                            > prawdziwy absurd w demokracji

                            Właśnie DOKŁADNIE to oznacza. Każdemu wolno prowadzić samochód po
                            uzyskaniu prawa jazdy. Kryterium przyznawania tego prawa nie jest
                            deliberowanie czy kandydat jest na tyle "wartościowy" że sobie na to zasłużył,
                            tylko umiejętność korzystania z publicznych dróg w taki sposób, żeby nie
                            zagrażać cudzemu życiu i zdrowiu.




                            • freemason Re: Nie ma to jak wyłożyć kawę na ławę! 28.11.05, 01:45
                              hopp napisał:
                              > Gdyby to było główną fukcją małżeństwa, to ślubu nie uzyskiwaliby ludzie
                              > bezpłodni, albo ślub zawierano by po poczęciu potomka.

                              Oj, doprowadzasz moje rozumowanie ad absurdum (nieładna metoda erystyczna!) -
                              różnica jest taka, ze w przypadku związków hetero brak posiadania potomstwa
                              jest WYJĄTKIEM, w przypadku związków homoseksualnych byłby normą (nawet gdyby
                              zalegalizowano adopcje).

                              > Poza tym homo też moga się "reprodukować". Lesbijki mają dzieci,
                              > i to nie zawsze z banku nasienia.

                              Ale dwie mamusie i dwóch tatusiów to nie jest prawidłowy wzorzec dla dziecka -
                              dzieci nie powinno wychowywać dwóch homoseksualistów (pomijam przypadek, gdy
                              jest to naturalne dziecko jednego z nich, wtedy powinien decydować sąd). Nie
                              znam żadnych badań naukowych, które wskazywałyby na nieszkodliwość takiego
                              modelu wychowania z punktu widzenia dziecka (nie chodzi mi o jakieś skrajne
                              przypadki, nie twierdzę, że dziecko wychowane przez homo wyrośnie na bandytę
                              albo złodzieja - może jednak wyrosnąć na osobę o rozchwianej psychice).

                              > Jakie masz prerogatywy, żeby oceniać, co jest ważne dla społeczeństwa?

                              Myślę, że rodzina złożona z mężczyzny i kobiety sprawdziła się we wszystkich
                              kulturach. Nie znam żadnej cywilizacji, która uznawałaby związki homo za
                              równowartościowe z hetero (przykład Grecji - fałszywy - stworzony został raczej
                              na potrzeby propagandowe i nie jest odzwierciedleniem realnej sytuacji). Może
                              Ty taką znasz?

                              > Powtarzam, że homo to też społeczeństwo.

                              Ale a propos czego to mówisz? Kto to kwestionuje?

                              > Właśnie DOKŁADNIE to oznacza. Każdemu wolno prowadzić samochód po
                              > uzyskaniu prawa jazdy.

                              No właśnie - po uzyskaniu prawa jazdy (czyli jednak nie każdy może prowadzić
                              samochód:). Wedle prawa polskiego (i większości państw europejskich) każdy może
                              wejść w związek małżeński po uzyskaniu takiego PRAWA przewidzianego przez
                              ustawę (lub konstytucję).
          • piaf.e Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 27.11.05, 10:53
            chyba zaczynam rozumiec...
            pielegniarz ile ci płącą za godzinę???
            • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 27.11.05, 11:00
              piaf.e napisała:

              > chyba zaczynam rozumiec...
              > pielegniarz ile ci płącą za godzinę???


              Przyznam, że nie rozumiem, o co Ci chodzi.
              • goniacy.pielegniarz Re: Być traktowanymi tak samo jak heteroseksualiś 27.11.05, 11:02
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > piaf.e napisała:
                >
                > > chyba zaczynam rozumiec...
                > > pielegniarz ile ci płącą za godzinę???
                >
                >
                > Przyznam, że nie rozumiem, o co Ci chodzi.


                Chodzi o moją pracę? Przecież nie o mojej pracy rozmawiamy i nie wiem poza tym,
                dlaczego miałbym Ci zdradzać, ile zarabiam.
      • mirmat1 Wiesz dobrze, ze KLAMIESZ ! 26.11.05, 21:59
        freemason napisał:

        > ... i to obecna konstytucja z 1997 roku w pełni zapewnia. Problemem jest
        > jednak przestrzeganie tych praw w praktyce...
        Nikt ci nie przeszkadza penetrowac kiszke stocowa jakiego meskiego
        nieszczesnika.
        Ale wam chodzi o cos wiecej. Wam chodzi jak w kanadzie czy holandii o
        przywileje. Jakie przywileje to padam za moja odpowiedzia dla kropeka;
        1. Ochrona osobista. W Kanadzie istnieje prawo, ktore stosuje sie tylko wobec
        murzynow i homosiow, ktore prowadza szczegolnie zaostrzony tryb postepowania i
        kary za pobicie murzyna lub homosia. Wtedy nie karze sie za pobicie ale za
        pobicie pod wplywem ...."nienawisci". W praktyce wyglada to na to, ze przy
        kazdej burdzie homosia czy murzyna z czlowiekiem normalnym tego ostatniego
        oskarza sie dodatkowo o rasizm czy homofobie i kaze dodatkowo. Kiedy napisales
        w jednym watku, ze moj 15 letni syn powinien sobie dac rade z napastujacym go
        degneratem zapomniales o prawie, ktore by bylo dla niego bezlitosne.
        2. Homosie maja takie same prawa malzenskie ktore stworzono dla celow
        prokreacyjnych. Jak wiadomo nikt nie wymyslim jak dewianci mogli by miec
        biologiczne dzieci.
        3. Policja dyskryminuje heteroseksualne parole masarzu gdzie regularnie
        odbywaja sie naloty a heteroseksualnych klijentow pan najstarszej profesji kaze
        sie karami wlaczajac areszt i wyrzucanie z pracy. Homoseksualne "laznie" gdzie
        odbywa sie homoseksualna prostytucja sa chronione przed jakakolwiek interwencja
        policji przez zarzad miasta.
        4. W Toronto konkurs pieknosci, gdzie mlodz plci meskiej kibicuje pieknym
        dziewczetom zostal zakazany bo uznano go za uwlaczajacy dla kobiet mimo, ze
        organizatorzy zaplacili miastu za wynajecie placu. To samo miasto dalo kilkaset
        tysiecy $$$ na parade pedalow mimo, ze ci publicznie onanizowali sie na oczach
        nieletnich.
        5. Dzieki nakazowi sadowemu studniowke w katolickiej szkole pod Torontem
        zamieniono w bal homosiow, bo jeden student pozwal szkole do sadu chcac bawic
        sie na tej studniowce z gejami. To, ze "walka z ksenofobia" zepsula atmosfere
        bawiacej sie mormalnie mlodziezy nie obchodzi "tolerancyjnych" zamordystow.
        czyli normalni uczniowie zostali pozbawienie prywatnosci w KATOLICKIEJ szkole.
        6. Przywileje w stosunku do uslug publicznych. Chrzescijanski wydawca Scott
        Brockie i jego firma Imaging Excellence zostali skazany przez tak zwane Ontario
        Human Rights Commission na wysoka grzywne kiedy odmowili homoseksualnej grupie
        wydania pornograficznej broszury. Nijaki Ray Brillinger z "Canadian Lesbian and
        Gay Archives" doniosl do tej zamordystycznej instytucji majace prawa policji,
        prokuratora I sedziego, ze jego "prawa" zostaly pogwalcone. Pan Brockie
        oswiadczyl, ze nie ma nic przeciwko drukowaniu kart wizytowych ale jego
        religijne przekonania nie pozwalaja mu drukowania homoseksualnej pornografii.
        Pani H.M. MacNaughton z Ontario Human Rights Commission uzasadnila kare
        nalozona na Scotta Brockie takimi slowy: "having considered all of the evidence
        before me, and in balancing the competing rights, I have concluded that it is
        reasonable to limit Brockie freedom of religion in order to prevent the very
        real harm to members of the lesbian and gay community, and their organizations,
        by the denial of services because of their sexual orientation.. The
        infringement of the rights of Brockie is warranted in our Canadian society,
        which has seen fit, through the terms and provision of the Code (Ontario Human
        Rights Commission Code), and through the identification of sexual orientation
        as an analogous ground of protection under the Charter, to protect the rights
        of its lesbian and gay members from discrimination because of sexual
        orientation. I conclude that, in order to eradicate discrimination by Brockie,
        I must compel him, and Imaging Excellence, to provide the services they earlier
        denied. A declaratory order and/or monetary compensation will not achieve this
        objective. I therefore, order Brockie and Imaging Excellence to provide the
        printing services that they provide to others, to lesbian and gays and to
        organizations in existence for their benefit. I futher order that Brockie and
        Imaging Excellence pay damages in the amount of $5000 to Brillinger and the
        Archives. It is only through an award of damages of this magnitude that I am
        able to indicate the seriousness of the breach that occurred here. Counsel for
        the Respondents in this case repeatedly referred to the issues in this case as
        being ones of 'political correctness'. While it is apparent to me that nothing
        in this decision will persuade Brockie of the serious impact of this
        discriminatory act, I am hopeful that others will be informed by it". Czyli
        drakonska kara ma sluzyc jako postrach dla innych, ktorzy smieli by postawic
        sie homoseksualnemu zamordyzmowi.
        • zwykly2 Re: Mirmat: nie lubię Cię, ale masz rację 26.11.05, 22:04
          P R Z Y W I L E J R!
    • vicemichnik Prawa homoseksualistów to nie wszystko 26.11.05, 22:19
      Skoro wszyscy mogą głosić poglądy bez skrępowania poprzez organizowanie
      pokojowych demonstracji, to dotyczy to także organizacji pedofilskich.
      Karalne są tylko czyny pedofilskie, a nie samo głoszenie poglądów na ten temat.
      Taki marsz musiałby być jednak nieagresywny i pokojowy, tak jak wszystkie tego
      typu manifestacje, a policja musiałaby go ochraniać.
      Mogliby domagać się np. ustawy o kontaktach seksualnych z dziećmi w obecności
      psychologów. I przełamania pedofilofobii.
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 26.11.05, 22:38
      Z tego co sie zdazylem przez lata zorientowac, chodzi przede wszystkim o prawo
      do "malzenstwa" i przypadajacymi z tego tytulu korzysciami, jak np: wspolne
      ubezbieczenie, rozliczanie podatkow, dziedziczenie, itd.
    • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 00:21
      Przecież termin "prawa homoseksualistów" zaczął być używany nie dlatego, żeby
      domagać się przyznania im praw szczególnych, ale dlatego, że części praw są oni
      zwyczajnie pozbawieni. To zamanifestowanie dyskryminowania tej grupy, a nie
      żądanie nadania im praw szerszych niż te, które przysługują innym.
      • kataryna.kataryna Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 10:18
        zalogowany.franek napisał:

        > Przecież termin "prawa homoseksualistów" zaczął być używany nie dlatego, żeby
        > domagać się przyznania im praw szczególnych, ale dlatego, że części praw są
        oni
        >
        > zwyczajnie pozbawieni.



        Jakich praw sa pozbawieni?

        • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 11:16
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Jakich praw sa pozbawieni?

          Źle napisałem, powinienem pewnie powiedzieć "pozbawiani", nie "pozbawieni".
          Notorycznie pozbawiani. To sprawa pierwsza i najważniejsza - odbieranie im
          konstytucyjnie przysługujących praw. Przykładem najoczywistszym jest prawo do
          zgromadzeń.

          Jest też oczywiście kwestia innych praw (czy może lepiej przywilejów), które im
          dziś nie przysługują, jak możliwość zawarcia małżeństwa i idące za tym korzyści
          (np. wspólne rozliczanie). Ale rozumiem, że to nie są prawa zagwarantowane
          obywatelowi konstytucją, dlatego można o nich mówić - "dyskusyjne"; kompletnie
          nie zgadzam się z argumentami przeciwników małżeństw homoseksualnych, ale
          przyjmuję, że można tu toczyć jakikolwiek spór. O żadnym sporze nie może być
          natomiast mowy w przypadku praw konstytucyjnych. I właśnie dlatego, że łamane
          są zupełnie fundamentalne prawa każdego obywatela, budzi to tak głęboki
          sprzeciw.
          • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 11:20
            zalogowany.franek napisał:

            To sprawa pierwsza i najważniejsza - odbieranie im
            > konstytucyjnie przysługujących praw. Przykładem najoczywistszym jest prawo do
            > zgromadzeń.

            A możesz podać jakieś inne przykłady?
            • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 11:34
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > A możesz podać jakieś inne przykłady?

              A dlaczego miałbym podawać inne? Nie wystarczy, że to zostaje złamane?

              Proszę bardzo:
              1. prawo do równego traktowania przez władze publiczne
              2. dyskryminacja w życiu społecznym
              3. wolność wyrażania poglądów

              pewnie jeszcze kilka by się znalazło; konstytucji nie znam na pamięć i nie za
              bardzo mam czas ją teraz studiować - idę na wiec :-)
              • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 11:47
                zalogowany.franek napisał:

                > goniacy.pielegniarz napisał:
                >
                > > A możesz podać jakieś inne przykłady?
                >
                > A dlaczego miałbym podawać inne? Nie wystarczy, że to zostaje złamane?

                Podałeś, że to jest przykład najoczywistszy. Dlatego chciałem, żebyś podał inne.

                > Proszę bardzo:
                > 1. prawo do równego traktowania przez władze publiczne
                > 2. dyskryminacja w życiu społecznym
                > 3. wolność wyrażania poglądów

                Punkty 1 i 3 to chyba to samo?
                A jakie prawa są łamane, jeśli część społeczeństwa nie akceptuje
                homoseksualizmu? Mylisz chyba pojęcia. Władza to jedno, a społeczeństwo to
                drugie i tutaj władza ma obowiązek przestregania równego traktowania
                homoseksualistów.
                Masz jakieś inne przykłady?

                > pewnie jeszcze kilka by się znalazło; konstytucji nie znam na pamięć i nie za
                > bardzo mam czas ją teraz studiować - idę na wiec :-)

                W koszulce z Che i z tęczową flagą w ręku:)?
                • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 14:59
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > > Proszę bardzo:
                  > > 1. prawo do równego traktowania przez władze publiczne
                  > > 2. dyskryminacja w życiu społecznym
                  > > 3. wolność wyrażania poglądów
                  >
                  > Punkty 1 i 3 to chyba to samo?

                  Chyba nie.

                  > A jakie prawa są łamane, jeśli część społeczeństwa nie akceptuje
                  > homoseksualizmu? Mylisz chyba pojęcia. Władza to jedno, a społeczeństwo to
                  > drugie i tutaj władza ma obowiązek przestregania równego traktowania
                  > homoseksualistów.

                  Chyba nie mylę. Nie moja wina, że w konstytucji tak jest to zapisane. Spróbuj
                  pouczyć w szkole w Barwinku albo innej Koziej Wólce i przyznać się do tego, że
                  jesteś gejem. Zobaczymy, ile jeszcze popracujesz.
                  • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 15:27
                    zalogowany.franek napisał:

                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                    >
                    > > > Proszę bardzo:
                    > > > 1. prawo do równego traktowania przez władze publiczne
                    > > > 2. dyskryminacja w życiu społecznym
                    > > > 3. wolność wyrażania poglądów
                    > >
                    > > Punkty 1 i 3 to chyba to samo?
                    > Chyba nie.

                    To o jakim innym traktowaniu przez władze publiczne mówisz, jeśli nie chodzi o
                    te ostatnie zakazy demonstracji?

                    > > A jakie prawa są łamane, jeśli część społeczeństwa nie akceptuje
                    > > homoseksualizmu? Mylisz chyba pojęcia. Władza to jedno, a społeczeństwo t
                    > o
                    > > drugie i tutaj władza ma obowiązek przestregania równego traktowania
                    > > homoseksualistów.
                    >
                    > Chyba nie mylę. Nie moja wina, że w konstytucji tak jest to zapisane.

                    Co jest zapisane? Że ja prywatnie muszę wszystkich traktować równo?

                    > Spróbuj
                    > pouczyć w szkole w Barwinku albo innej Koziej Wólce i przyznać się do tego, że
                    > jesteś gejem. Zobaczymy, ile jeszcze popracujesz.


                    Co więc proponujesz w takich przypadkach?

                    • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 15:58
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > To o jakim innym traktowaniu przez władze publiczne mówisz, jeśli nie chodzi o
                      > te ostatnie zakazy demonstracji?

                      Jak powiesz policjantowi, że jesteś gejem, to zobaczymy, czy Cię potraktuje
                      sensownie. Zobaczymy też, czy minister Dorn albo któryś inny równie chętnie
                      zatrudni Cię w swoim ministerstwie. Albo wójt Bielawy - w swoim urzędzie.

                      > Co jest zapisane? Że ja prywatnie muszę wszystkich traktować równo?

                      Nie wiem, czy to jest napisane. Wiem, że jest na przykład napisane, że "nie
                      możesz być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym."
                      Nie moja wina, że to brzmi kretyńsko. Wiem też, że jest napisane, że instytucje
                      państwowe maja obowiązek traktować Cię identycznie. Zapewniam Cię, że Cię nie
                      potraktują. Wystarczy, że jesteś gejem, kobietą czy niepełnosprawnym.

                      >
                      > > Spróbuj
                      > > pouczyć w szkole w Barwinku albo innej Koziej Wólce i przyznać się do teg
                      > o, że
                      > > jesteś gejem. Zobaczymy, ile jeszcze popracujesz.
                      >
                      >
                      > Co więc proponujesz w takich przypadkach?
                      >

                      Nic nie proponuję, bo nic sensownego się nie da zaproponować. To jest kwestia
                      przede wszystkim wyedukowania społeczeństwa i zapewnienia takiej sytuacji
                      ekonomiczno-gospodarczej, w której społeczeństwo samo będzie się edukować i z
                      natury rzeczy stawać coraz bardziej tolerancyjne. To jest proces na wiele lat,
                      oczywiście.

                      Mnie też nieco irytują te demonstracje - ale nie dlatego, że ich nie popieram,
                      tylko dlatego, że uważam to za działanie kompletnie przeciwskuteczne;
                      działanie, które u wielu ludzi w tym kraju (bo taki to, niestety, kraj)
                      wywołuje bardziej zniechęcenie niż sympatię. Ale kiedy wiec się jednak odbywa,
                      to mam poczucie, że powinienem zamanifestować jakąś z tymi ludźmi solidarność.
                      Mimo, że forma mi się nie podoba, bo przynosi pewnie więcej strat niż korzyści.
                      • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 16:19
                        zalogowany.franek napisał:

                        > goniacy.pielegniarz napisał:
                        >
                        > > To o jakim innym traktowaniu przez władze publiczne mówisz, jeśli nie cho
                        > dzi o
                        > > te ostatnie zakazy demonstracji?
                        >
                        > Jak powiesz policjantowi, że jesteś gejem, to zobaczymy, czy Cię potraktuje
                        > sensownie. Zobaczymy też, czy minister Dorn albo któryś inny równie chętnie
                        > zatrudni Cię w swoim ministerstwie. Albo wójt Bielawy - w swoim urzędzie.

                        To są spekulacje z Twojej strony. Zwłaszcza z tym policjantem to chyba ostro
                        przesadziłeś. Zresztą nie wiem, po co miałby ktoś mówić policjantowi, że jest
                        gejem:)

                        > > Co jest zapisane? Że ja prywatnie muszę wszystkich traktować równo?
                        >
                        > Nie wiem, czy to jest napisane. Wiem, że jest na przykład napisane, że "nie
                        > możesz być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym."

                        Rzeczywiście jakaś straszna głupota. Co to jest życie gospodarcze??? Czy to
                        chodzi o spółki skarbu państwa, czy także o prywatne firmy, w których każdy
                        powinien mieć możliwość zatrudniania kogo tylko chce?

                        > Nie moja wina, że to brzmi kretyńsko. Wiem też, że jest napisane, że instytucje
                        >
                        > państwowe maja obowiązek traktować Cię identycznie. Zapewniam Cię, że Cię nie
                        > potraktują. Wystarczy, że jesteś gejem, kobietą czy niepełnosprawnym.




                        > > Co więc proponujesz w takich przypadkach?
                        > >
                        >
                        > Nic nie proponuję, bo nic sensownego się nie da zaproponować. To jest kwestia
                        > przede wszystkim wyedukowania społeczeństwa i zapewnienia takiej sytuacji
                        > ekonomiczno-gospodarczej, w której społeczeństwo samo będzie się edukować i z
                        > natury rzeczy stawać coraz bardziej tolerancyjne.

                        A ja cały czas podkreślam, że skutki tego postępu czy jakkolwiek to nazwać
                        będziemy mogli ocenić dopiero za kilka pokoleń.

                        > To jest proces na wiele lat,
                        > oczywiście.
                        >
                        > Mnie też nieco irytują te demonstracje - ale nie dlatego, że ich nie popieram,
                        > tylko dlatego, że uważam to za działanie kompletnie przeciwskuteczne;
                        > działanie, które u wielu ludzi w tym kraju (bo taki to, niestety, kraj)
                        > wywołuje bardziej zniechęcenie niż sympatię. Ale kiedy wiec się jednak odbywa,
                        > to mam poczucie, że powinienem zamanifestować jakąś z tymi ludźmi solidarność.
                        > Mimo, że forma mi się nie podoba, bo przynosi pewnie więcej strat niż korzyści.


                        Gejowscy aktywiści to przecież polityczni gracze i sam nie wiem, po co nakręcać
                        lewactwu polityczną koniunkturę poprzez zakazy i umożliwianie kreowania im się
                        na kombatantów walki o wolność. To czysta głupota.
                        • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 17:03
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > A ja cały czas podkreślam, że skutki tego postępu czy jakkolwiek to nazwać
                          > będziemy mogli ocenić dopiero za kilka pokoleń.

                          To, że większa samoświadomość społeczna, poczucie obywatelskości czy większa
                          tolerancyjność to perspektywa iluś tam lat, absolutnie nie znaczy, ze nie
                          należy takich celów przed sobą stawiać. Tu pewnie jesteśmy zgodni. Mi zresztą
                          nie wydaje się, żeby to miało być aż kilka pokoleń. Idealnie nie będzie
                          oczywiście nigdy, natomiast jakieś pozytywne zmiany na poziomie najogólniejszym
                          (czyli całych grup społecznych) mogą być zauważalne nawet za kilka-kilkanaście
                          lat. Już na przestrzeni ostatniego piętnastolecia nie sposób nie zauważyc
                          przecież sygnałów pozytywnych. Po pierwsze, ten kraj naprawdę gospodarczo się
                          rozwija; po drugie - co zupełnie niedoceniane - cholernie istotny jest fakt, że
                          od roku 1990 liczba studentów wzrosła prawie pięciokrotnie, do prawie dwóch
                          milionów, zdaje się. Podobnych sygnałów jest zresztą więcej. To musi zacząć
                          przynosić efekty.

                          > Gejowscy aktywiści to przecież polityczni gracze i sam nie wiem, po co
                          nakręcać
                          > lewactwu polityczną koniunkturę poprzez zakazy i umożliwianie kreowania im się
                          > na kombatantów walki o wolność. To czysta głupota.

                          Nie wiem, czy gejowscy aktywiści to polityczni gracze, i mało mnie to obchodzi.
                          Mało mnie też obchodzi, czy zakazowanie im parad będzie miało negatywne efekty
                          dla polskiej prawicy. Ja po prostu nie zgadzam się z ewidentnym pogwałceniem
                          praw należnych obywatelom, i czy to będą geje, kobiety, baletnice czy
                          czołgiści, to zareaguję tak samo. I jak słyszę posła Kotlinowskiego, który
                          peroruje, że dzisiejsi demonstranci są idiotami wykorzystywanymi przez
                          gejowskich graczy politycznych, to mnie krew zalewa. To jest rzecz cholernie
                          konkretna, a nie jakaś zaowalowana gra polityczna.
                          • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 17:28
                            Pisząc o skutkach tak zwanego postępu, mam na myśli nie to, co się dzieje w
                            Polsce przez ostanie piętnaście lat, o to, co się dzieje na Zachodzie(a co nas
                            czeka). Jaki wpływ będzie to miało na społeczeństwa, będzie można dopiero ocenić
                            za kilka pokoleń właśnie.
                      • mamablues Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 28.11.05, 02:57
                        zalogowany.franek napisał:

                        > Jak powiesz policjantowi, że jesteś gejem, to zobaczymy, czy Cię potraktuje
                        > sensownie.

                        Jestem w stanie wyobrazić sobie tylko jedną sytuację, w której osobie w
                        policyjnym mundurze musiałabym powiedzieć, że jestem hetero. Gdyby policjantak
                        zaproponowala mi randkę:)
                        Oczywiście zakładam, że chodzi o osoby niekarane. Nie wiem, jak to wygląda w
                        przypadku zatrzymania osoby podejrzanej o przestępstwo.

                        > Zobaczymy też, czy minister Dorn albo któryś inny równie chętnie
                        > zatrudni Cię w swoim ministerstwie. Albo wójt Bielawy - w swoim urzędzie.

                        A od kiedy obowiązuje umieszczanie w CV informacji nt. swoich preferencji
                        seksualnych????

                        > Nie wiem, czy to jest napisane. Wiem, że jest na przykład napisane, że "nie
                        > możesz być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym."

                        Nikt nikogo nie zmusza do afiszowania się swoimi preferencjami. To osobista
                        sprawa. Chyba, że czujesz, że masz misję i musisz wszystkich przekonywać, że
                        okreslona orientacja jest the best.

                        > Nie moja wina, że to brzmi kretyńsko. Wiem też, że jest napisane, że
                        instytucje państwowe maja obowiązek traktować Cię identycznie. Zapewniam Cię,
                        że Cię nie potraktują. Wystarczy, że jesteś gejem, kobietą czy niepełnosprawnym.

                        Ciekawe. Jestem kobietą i mając okreslone wykształcenie i doświadczenie
                        zawodowe daję sobie radę nie doświadczając jakiejkolwiek dyskryminacji.

                        > > > Spróbuj
                        > > > pouczyć w szkole w Barwinku albo innej Koziej Wólce i przyznać się
                        > do tego, że jesteś gejem. Zobaczymy, ile jeszcze popracujesz.

                        A hetero ucząc w szkole afiszują się swoim heteroseksualizmem czy dokonaniami
                        zawodowymi?

                        > Nic nie proponuję, bo nic sensownego się nie da zaproponować.

                        Może po prostu wykonywać solidnie obowiązki służbowe zamiast siać homiczą
                        propagandę?

                        > To jest kwestia
                        > przede wszystkim wyedukowania społeczeństwa

                        Albo nieepatowania ludzi, ktorzy mają w nosie to, z kim sypiasz, swoimi
                        preferencjami?

                        > Mnie też nieco irytują te demonstracje - ale nie dlatego, że ich nie
                        popieram, tylko dlatego, że uważam to za działanie kompletnie przeciwskuteczne;
                        > działanie, które u wielu ludzi w tym kraju (bo taki to, niestety, kraj)
                        > wywołuje bardziej zniechęcenie niż sympatię.

                        Osobiście mam serdecznie dość wszelkich demonstracji, które potrafią
                        zdezorganizować mi pracę. Mieszkam i pracuję w Warszawie i czasami jestem
                        zmuszona do zmiany planów z powodu manifestacji niezadowolonych. O ile są to
                        praconicy, którym pracodawca przez ileś miesięcy nie wypłacał pensji, jestem w
                        stanie zrozumieć ich rozgoryczenie, rozpacz, przerażenie. Ale kiedy ktoś
                        blokuje ulice w mieście tylko po to, żeby zamanifestować swoją orientację
                        seksualną - sorry, nie jestem w stanie traktować takiego czlowieka poważnie.

                        > Mimo, że forma mi się nie podoba, bo przynosi pewnie więcej strat niż
                        korzyści.

                        Zdecydowanie więcej strat. Niechęć i wzrost nietolerancji, szczególnie wśród
                        osób, które naprawdę miałyby powód do manifestowania swojego niezadowolenia.
                • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 15:00
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > W koszulce z Che i z tęczową flagą w ręku:)?

                  Wolałbyś, żebym wdział czarny dresik Nike'a i szalik Legii? :)

                  Spokojna głowa, nie jestem aż takim lewakiem, jak Ci się wydaje.
                  • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 15:30
                    zalogowany.franek napisał:

                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                    >
                    > > W koszulce z Che i z tęczową flagą w ręku:)?
                    >
                    > Wolałbyś, żebym wdział czarny dresik Nike'a i szalik Legii? :)

                    Tylko żeby ten dresik był koniecznie oryginalny!

                    >
                    > Spokojna głowa, nie jestem aż takim lewakiem, jak Ci się wydaje.

                    Nigdy nie wydawało mi się, że jesteś lewakiem.
                    • goniacy.pielegniarz p.s. 27.11.05, 15:32
                      Jakbyś był w szaliku Polonni, ale nie w dresie, to może byś i Katarynę wyciągnął
                      na jakąś demonstrację:)
                      • goniacy.pielegniarz Ale profanacja! 27.11.05, 15:33
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > Polonni,

                        Wybacz, Kataryna:)

                        • kataryna.kataryna Re: Ale profanacja! 27.11.05, 15:49
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > goniacy.pielegniarz napisał:
                          >
                          > > Polonni,
                          >
                          > Wybacz, Kataryna:)


                          Wybaczam :)
                      • zalogowany.franek Re: p.s. 27.11.05, 16:02
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > Jakbyś był w szaliku Polonni, ale nie w dresie, to może byś i Katarynę
                        wyciągną
                        > ł
                        > na jakąś demonstrację:)

                        Szalik Polonii i dres się chyba wzajemnie wykluczają. To relacja dokładnie
                        przeciwna, niż między dresem a szalikiem Legii. A Kataryna, cóż - pewnie nawet,
                        gdybym był ubrany od stóp do głów w jakieś polonijne fatałaszki, i tak na
                        wspólne demonstrowanie by się nie zgodziła. Są pewne priorytety, niestety :)
                        • kataryna.kataryna Re: p.s. 27.11.05, 16:08
                          zalogowany.franek napisał:

                          > goniacy.pielegniarz napisał:
                          >
                          > > Jakbyś był w szaliku Polonni, ale nie w dresie, to może byś i Katarynę
                          > wyciągną
                          > > ł
                          > > na jakąś demonstrację:)
                          >
                          > Szalik Polonii i dres się chyba wzajemnie wykluczają. To relacja dokładnie
                          > przeciwna, niż między dresem a szalikiem Legii. A Kataryna, cóż - pewnie
                          nawet,
                          >
                          > gdybym był ubrany od stóp do głów w jakieś polonijne fatałaszki, i tak na
                          > wspólne demonstrowanie by się nie zgodziła. Są pewne priorytety, niestety :)




                          Co Ty wiesz o moich priorytetach? :)
                          • zalogowany.franek Re: p.s. 27.11.05, 16:10
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Co Ty wiesz o moich priorytetach? :)

                            Nic. Ale co nieco podejrzewam :)
                            • kataryna.kataryna Re: p.s. 27.11.05, 16:16
                              zalogowany.franek napisał:

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > Co Ty wiesz o moich priorytetach? :)
                              >
                              > Nic. Ale co nieco podejrzewam :)




                              Mógłbyś się zdziwić.
                              • zalogowany.franek Re: p.s. 27.11.05, 16:18
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > Mógłbyś się zdziwić.

                                Czyli jednak Polonia ponad wszystko? :)
                                • kataryna.kataryna Re: p.s. 27.11.05, 16:20
                                  zalogowany.franek napisał:

                                  > kataryna.kataryna napisała:
                                  >
                                  > > Mógłbyś się zdziwić.
                                  >
                                  > Czyli jednak Polonia ponad wszystko? :)



                                  Nie :)
                                  • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 27.11.05, 16:37
                                    kataryna.kataryna napisała:


                                    > > Czyli jednak Polonia ponad wszystko? :)
                                    >
                                    > Nie :)

                                    To zupełnie jak u mnie!! Weźmy na przykład wczorajszy dzień. od godziny 12.00
                                    (kiedy to obstawiłem mecze) do godziny 20.00 byłem wielkim kibicem między innymi
                                    Sturmu Graz. Wszystkie mecze mi weszły i na koniec został mi Sturm, który grał z
                                    czymś, co się nazywa Admira Wacker. Przez cały mecz prowadzili 1:0 i dali sobie
                                    strzelić na wyrównanie w... 89'. Nie muszę chyba dzisiaj wyrażać swojego zdania
                                    na temat Sturmu i tego, że na pewno nie Sturm Graz ponad wszystko.

                                    • kataryna.kataryna Re: p.s. 27.11.05, 16:47
                                      goniacy.pielegniarz napisał:

                                      > To zupełnie jak u mnie!! Weźmy na przykład wczorajszy dzień. od godziny 12.00
                                      > (kiedy to obstawiłem mecze) do godziny 20.00 byłem wielkim kibicem między
                                      innym
                                      > i
                                      > Sturmu Graz. Wszystkie mecze mi weszły i na koniec został mi Sturm, który
                                      grał
                                      > z
                                      > czymś, co się nazywa Admira Wacker. Przez cały mecz prowadzili 1:0 i dali
                                      sobie
                                      > strzelić na wyrównanie w... 89'. Nie muszę chyba dzisiaj wyrażać swojego
                                      zdania
                                      > na temat Sturmu i tego, że na pewno nie Sturm Graz ponad wszystko.




                                      Znam to! Wchodzą kolejne mecze, nawet fuksy, a na koniec jakiś pewniak wszystko
                                      psuje. Już wieki nie grałam ale przypomniałeś mi jakie to bywa fajne, muszę się
                                      znowu wybrać do bukmachera.
                                      • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 27.11.05, 16:58
                                        kataryna.kataryna napisała:


                                        > Znam to! Wchodzą kolejne mecze, nawet fuksy, a na koniec jakiś pewniak wszystko
                                        >
                                        > psuje.

                                        Ja fuksy zwykle obstawiam na innym kuponie. A tutaj były same "pewniaki".
                                        Chociaż największa katastrofę miałem kilka lat temu, gdy miałem całą listę
                                        meczów, która weszła i na końcu był jeden mecz w Eurolidze koszykówki - Buckler
                                        Bologna z jakimiś cieniasami. Nie pamiętam z kim, ale grali u siebie i
                                        przelicznik był 1,11
                                        Przegrali jednym punktem.
                                        Wtedy przestałem grać na dłuższy czas.
                                        Ale teraz to obstawiam praktycznie tylko piłkę nożną.



                                        > Już wieki nie grałam ale przypomniałeś mi jakie to bywa fajne, muszę się
                                        >
                                        > znowu wybrać do bukmachera.

                                        A gdzie obstawiasz?
                                        • kataryna.kataryna Re: p.s. 27.11.05, 17:04
                                          goniacy.pielegniarz napisał:

                                          > Ja fuksy zwykle obstawiam na innym kuponie. A tutaj były same "pewniaki".
                                          > Chociaż największa katastrofę miałem kilka lat temu, gdy miałem całą listę
                                          > meczów, która weszła i na końcu był jeden mecz w Eurolidze koszykówki -
                                          Buckler
                                          > Bologna z jakimiś cieniasami. Nie pamiętam z kim, ale grali u siebie i
                                          > przelicznik był 1,11
                                          > Przegrali jednym punktem.
                                          > Wtedy przestałem grać na dłuższy czas.
                                          > Ale teraz to obstawiam praktycznie tylko piłkę nożną.



                                          Ja jeszcze tenisa, chociaż tam też są niespodzianki. Kiedyś obstawiałam wybory
                                          prezydenckie w Stanach i inne tego rodzaju zakłady, później zostałam już tylko
                                          z piłką i tenisem.



                                          > > Już wieki nie grałam ale przypomniałeś mi jakie to bywa fajne, muszę się
                                          > >
                                          > > znowu wybrać do bukmachera.
                                          >
                                          > A gdzie obstawiasz?



                                          Jak jeszcze grałam to obstawiałam tam gdzie mi było po drodze, czyli we
                                          wszystkich. Grałam też w internecie bo tam są fajne zakłady na żywo, możesz
                                          oglądać mecz i w trakcie obstawiać, jest też dużo zakładów, których nie ma u
                                          polskich bukmacherów. No i zakłady nie są opodatkowane.
                                          • zalogowany.franek Re: p.s. 27.11.05, 17:12
                                            kataryna.kataryna napisała:

                                            > Grałam też w internecie bo tam są fajne zakłady na żywo, możesz
                                            > oglądać mecz i w trakcie obstawiać

                                            Właśnie! To jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Milan przegrał z Liverpoolem.
                                            Znajomy mnie kiedyś oświecił. W przerwie Dida, Kaka i Berlusconi obstawili. W
                                            Londynie musiały być wtedy pożądne stawki.
                                            • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 27.11.05, 17:22
                                              Mi wczoraj wygrana Liverpoolu na wyjeździe weszła:)
                                          • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 27.11.05, 17:21
                                            kataryna.kataryna napisała:


                                            > Ja jeszcze tenisa, chociaż tam też są niespodzianki. Kiedyś obstawiałam wybory
                                            > prezydenckie w Stanach i inne tego rodzaju zakłady, później zostałam już tylko
                                            > z piłką i tenisem.

                                            Tenisa obstawiałem bardzo rzadko. Często NBA, ale już nie jestem niestety na
                                            bieżąco z tą ligą.


                                            > Jak jeszcze grałam to obstawiałam tam gdzie mi było po drodze, czyli we
                                            > wszystkich. Grałam też w internecie bo tam są fajne zakłady na żywo, możesz
                                            > oglądać mecz i w trakcie obstawiać, jest też dużo zakładów, których nie ma u
                                            > polskich bukmacherów. No i zakłady nie są opodatkowane.

                                            Ja wolę nie wiedzieć, jak i gdzie się obstawia w necie. Za łatwy dostęp do konta
                                            i boję się, że mógłbym przesadzić. Do bukmachera to jednak trzeba ruszyć tyłek,
                                            a ja mam poza tym dosyć daleko(przynajmniej tma gdzie obstawiam).
                        • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 27.11.05, 16:42
                          zalogowany.franek napisał:


                          > i tak na
                          > wspólne demonstrowanie by się nie zgodziła. Są pewne priorytety, niestety :)


                          Właśnie, właśnie. Lepiej iść na manifestację z porządnym kibicem Pogoni niż z
                          jakimś kibicem Legii, który bezczelnie podczepia się pod Polonię.


                          • zalogowany.franek Re: p.s. 27.11.05, 17:10
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > Właśnie, właśnie. Lepiej iść na manifestację z porządnym kibicem Pogoni niż z
                            > jakimś kibicem Legii, który bezczelnie podczepia się pod Polonię.

                            Wolnego, Pogoni z Polonią to chyba nie jest za bardzo po drodze. Ja tam
                            podchodzę do sprawy pragmatycznie - jeśli w danym sezonie lepsza jest Polonia,
                            to kibicuję Polonii. Jeśli Legia, to (z niemałym bólem) Legii. Ostatnio zresztą
                            kibicowałem Wiśle. Jak przystało na warszawiaka. Ale odkąd się tak skiepścili,
                            nie mogę sobie znaleźć żadnych "swoich".
                            • goniacy.pielegniarz Re: p.s. 27.11.05, 17:16
                              zalogowany.franek napisał:


                              > Wolnego, Pogoni z Polonią to chyba nie jest za bardzo po drodze.

                              Za to bardzo po drodze z Legią, której nigdy osobiście nie znosiłem.
                              Ale te przyjaźnie i "kosy" są mi zupełnie obce. Mam indywidualne sympatie.

                              > Ja tam
                              > podchodzę do sprawy pragmatycznie - jeśli w danym sezonie lepsza jest Polonia,
                              > to kibicuję Polonii. Jeśli Legia, to (z niemałym bólem) Legii. Ostatnio zresztą
                              >
                              > kibicowałem Wiśle. Jak przystało na warszawiaka. Ale odkąd się tak skiepścili,
                              > nie mogę sobie znaleźć żadnych "swoich".

                              No i Ty miałeś wątpliwości, czy to w porządku obstawiać u bukmachera przeciwko
                              swoim:)?
                    • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 16:06
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > Tylko żeby ten dresik był koniecznie oryginalny!

                      Jest jest! Miałem kiedyś ambitny plan, żeby co rano biegać po Polach
                      Mokotowskich, więc odpowiedni dresik kupiłem. Mam też do kompletu świetne
                      czerowono-srebrne buty; zapewniam Cię, że wszystko razem się doskonale
                      komponuje :)

                      > Nigdy nie wydawało mi się, że jesteś lewakiem.

                      Całe szczęście.
                      • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 16:31
                        zalogowany.franek napisał:

                        > goniacy.pielegniarz napisał:
                        >
                        > > Tylko żeby ten dresik był koniecznie oryginalny!
                        >
                        > Jest jest! Miałem kiedyś ambitny plan, żeby co rano biegać po Polach
                        > Mokotowskich,

                        I co, coś nie wyszło, czy tylko Ty nie "wyszłeś" z domu?

                        > więc odpowiedni dresik kupiłem. Mam też do kompletu świetne
                        > czerowono-srebrne buty; zapewniam Cię, że wszystko razem się doskonale
                        > komponuje :)

                        Dresik to fajna rzecz. Zwłaszcza w jakichś nieodblaskowych i nie za ostrych
                        kolorach. Sam w czymś takim biegałem koło mnie w parku jeszcze jakiś czas temu,
                        ale później zaprzestałem. Teraz znów wziąłbym się za jakiś sport, ale na
                        bieganie trochę za zimno.

                        • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 17:06
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > I co, coś nie wyszło, czy tylko Ty nie "wyszłeś" z domu?

                          "Wyszłem" dwa razy. I tak nieźle :)

                          > Dresik to fajna rzecz. Zwłaszcza w jakichś nieodblaskowych i nie za ostrych
                          > kolorach. Sam w czymś takim biegałem koło mnie w parku jeszcze jakiś czas
                          temu,
                          > ale później zaprzestałem.

                          Ja bym najchętniej sprawił sobie taki oldskulowy, bawełniany, powiedzmy
                          fioletowo-zielony. Z napisem "Sport". Taki trochę za mały. I do tego trampki.

                          Teraz znów wziąłbym się za jakiś sport, ale na
                          > bieganie trochę za zimno.
                          >

                          Za zimno. Ja ruszam na nowo na wiosnę. A teraz może jakiś tenis.
                          • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 17:33
                            zalogowany.franek napisał:


                            > Ja bym najchętniej sprawił sobie taki oldskulowy, bawełniany, powiedzmy
                            > fioletowo-zielony. Z napisem "Sport". Taki trochę za mały. I do tego trampki.

                            I do tego wielki magnetofon zarzucony na ramię:)

                            > Teraz znów wziąłbym się za jakiś sport, ale na
                            > > bieganie trochę za zimno.
                            > >
                            >
                            > Za zimno. Ja ruszam na nowo na wiosnę. A teraz może jakiś tenis.

                            Jeśli o mnie chodzi to tenis nie. Sam nie wiem co. Może siłownia? W sumie dobre
                            rozwiązanie na zimę.
      • goniacy.pielegniarz Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 10:59
        zalogowany.franek napisał:

        > Przecież termin "prawa homoseksualistów" zaczął być używany nie dlatego, żeby
        > domagać się przyznania im praw szczególnych, ale dlatego, że części praw są oni
        >
        > zwyczajnie pozbawieni.

        Nie wiem, czy to tylko brak precyzji z Twojej strony, czy może chodzi Ci
        rzeczywiście o coś więcej, ale jest chyba pewna różnica pomiędzy stwierdzeniem,
        że łamane są czyjeś prawa, a tym że ktoś jest pozbawiony części praw. Jak
        rozumiem, chodzi Ci o to, że w przypadku homoseksualistów mieliśmy do
        czynienia(zdaniem wielu) z łamaniem praw obywatelskich? Bo inaczej nie za bardzo
        rozumiem, jakiej części praw są pozbawieni(formalnie) homoseksualiści.

        > To zamanifestowanie dyskryminowania tej grupy, a nie
        > żądanie nadania im praw szerszych niż te, które przysługują innym.



        • zalogowany.franek Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 11:18
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=32595144&a=32612829
    • zwykly2 Re: Wytrzymasz do rana? 27.11.05, 00:44
      Potem moglibyśmy porozmawiać, razem z przyjaciółmi z GB, ale uprzedzam że jeden
      jest innego koloru skóry, to Ci nie przeszkadza, prawda? Najlepiej to przejdźmy
      na Skype tam i kamera też jest....
    • tad9 Re: Czym są tzw. "prawa homoseskualistów"? 27.11.05, 10:29
      Niczym. Nie ma czegoś takiego jak "prawa homoseksualistów", do czasu, aż je
      stworzymy. Póki co - nie istnieją.
      • kum.z.antalowki A prawo do wiedzy kim są, czemu i komu to wadzi? 28.11.05, 03:47
        www.freetobeme.com/popolsku/r_dev2_pl.htm
        prace.sciaga.pl/33480.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka