goniacy.pielegniarz
26.11.05, 19:58
Pytam całkiem poważnie i byłbym wdzięczny, gdyby ktoś to wyjaśnił.
Skoro mowa jest o "prawach homoseksualistów" to rozumiem, że nie są one
tożsame z prawami obywatelskimi i występują jakieś różnice lub zakres tych
praw jest szerszy? Wybaczcie nieprawniczy bełkot...
Chciałbym, żeby nie ograniczać się do prawa do manifestacji, bo to byłoby
przecież niepoważne.
Co można zaliczyć do "praw homoseksualistów", co nie mieści się w ramach
zwykłych praw obywatelskich i co powoduje, że muszą istnieć pod takim
sformułowaniem.