Dodaj do ulubionych

Jak ułatwić import tańszych leków

04.12.05, 21:20
Radze uwazac na tzw. generyki. Sa tansze lecz ich skutecznosc jest znacznie
nizsza niz lekow oryginalnych. Potwierdzi to kazdy powazny i odpowiedzialny za
zdrowie swego pacjenta lekarz. Jesli wiec was stac to stosujcie oryginaly.
Ubozszym pozostaje niestety zazywanie substytutow.
Obserwuj wątek
    • kondorek1 Re: Jak ułatwić import tańszych leków 04.12.05, 23:43
      Amhu, chyba nie zrozumiałać artykułu, w którym chodzi o to, że TEN SAM LEK np.
      w Grecji kosztuje mniej niż w Polsce i dlatego opłaca się go sprowadzić. A
      generyki to inna historia...
      • doktorka1 Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 07:14
        Zgadzam sie...ktoś tu nie zrozumiał różnicy między importem tego samego leku a
        generykiem...
        Ale swoją drogą,co do generyków...jestem lekarzem i wiem jaki dylemat mają moi
        pacjenci...nie stać ich na wykupienie leków...więc wolę by po wyjściu z mojego
        gabinetu wykupili lek tańszy albo generyczny niż żaden!!!A niestety coraz
        czesciej to sie zdarza... :((
        • amhu Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 07:54
          Zrozumialem Szanowna Doktorko1! Ot, przy okazji ostrzegam przed generykami.
          Dzieki nim o maly wlos nie przenioslam sie na "tamten swiat".
          • kayakto mamy dobrych negocjatorow 05.12.05, 08:30
            pis im da popalic teraz, jesli ceny naoprawde zaleza od negocjacji to beda
            tansze :-)

            ---
            badania genów: profilaktyka nowotworowa
            usuwanie hemoroidów: bezbolesna metoda
      • pindolpindol Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 10:48
        > Amhu, chyba nie zrozumiałać artykułu, w którym chodzi o to, że TEN SAM LEK np.

        mysle, ze bardzo dobrze zrozumial; chodzi o to, ze teraz ludzie czytaja
        artykul, czytaja pierwszy komentarz -> i wydaje im sie, ze w artykule jest
        mowa o lekach generycznych; a w czyim interesie to jest?? oczywiscie polskich
        dystrybutorow lekow;

        dziekujemy zatem przedstawicielowi interesow polskich dystrybutorow lekow,
        ze swiadomie wprowadzil falszywa informacje w komentarzu; dzieki temu czesc
        ludzi rzeczywiscie pomysli sobie ze chodzi o generyki;
    • ezpa7z9 Bez ograniczenia korupcji nie będzie taniej!!! 05.12.05, 02:34
      Każdy lekarz jest zainteresowany prowizją od zapisanego leku-wprost
      proporcjonalnej do ceny leku ,kopie co miesiąć do swojego ,,prowadzącego''z
      koncernu Krka,Bayer czy innej Polfarmy.Jak tego się nie zlikwiduje to chory
      zostanie nędzarzem a pan(pani),,doktor''będzie miała nowe autko co rok-
      dwa .I ,czywiście,będzie jęczyć jak to mało zarabia.
    • 123i321 klam, generyki sa tak samo skuteczne jak oryginaly 05.12.05, 02:45
      bo to sa te same zwiazki. widac pracujesz dla farma korpo-mafii,ze promujesz
      drogie oryginaly.
      • harbour5 Re: klam, generyki sa tak samo skuteczne jak oryg 05.12.05, 07:15
        I masz rację i nie. Substancja jest ta sama, ale w efekcie różnych procesów
        technologicznych (innych u różnych producentów) ten sam lek może mieć inny
        okres półtrwania, inny punkt uchwytu itp. niż oryginalny. Czyli może działać
        inaczej (słabiej, mocniej)
        • gg1968 Re: klam, generyki sa tak samo skuteczne jak oryg 05.12.05, 16:13
          srali muchy będzie wiosna
      • gshegosh81 Re: klam, generyki sa tak samo skuteczne jak oryg 05.12.05, 07:47
        Ta sama jest substancja czynna, substancje pomocnicze (choćby proszek, z którego
        jest tabletka) są inne, bo firmy farmaceutyczne mają obowiązek podać skład
        jedynie w zakresie substancji czynnych, dzięki czemu mogą utajniać substancje
        pomocnicze. Oczywiście, substancje pomocnicze nie powinny mieć wpływu na
        działanie leku, ale niestety okazuje się, że:
        1. nasza wiedza na temat interakcji substancji czynnych z pomocniczymi jest za
        mała i czasami takie interakcje są
        2. koncerny traktuję czynny składnik leku jako substancję pomocniczą i nie
        podają jej w składzie po to, by generyki były mniej skuteczne.
        • szpaqlec Re: klam, generyki sa tak samo skuteczne jak oryg 05.12.05, 09:49
          Ad. 1.Owszem, czasami, ale czasami spada samolot co nie znaczy, ze nie latamy,
          czasami mamy wypadek, co nie znaczy, że nie jeździmy. Jeżeli nie wiesz, jaka
          obowiązuje procedura przed wprowadzeniem generyku na rynek i w jaki sposób
          badane są właśnie potencjalnie występujące interakcje to nie zabieraj głosu.
          Powielasz obiegową opinię nie mającą nic wspólnego z aktualnym stanem wiedzy.

          Ad. 2.Polecam lekturę obowiązującego prawa, z krzesła spadłem prawie czytając
          to stwierdzenie. Weź do ręki pierwszą lepszą ulotke leku generycznego i
          skonfrontuj ją z Twoim wyczytanym w Fakcie wyobrażeniem o informacji w niej
          zawartej.

          M.
      • amhu Re: klam, generyki sa tak samo skuteczne jak oryg 05.12.05, 07:58
        123i321 napisał:

        > bo to sa te same zwiazki. widac pracujesz dla farma korpo-mafii,ze promujesz
        > drogie oryginaly.
        ---------------------
        Jestem pacjentem - stoje wiec "po drugiej strone barykady". Stosowany przez mnie
        generyk - na szczescie krotko - mial okolo 1/5 skutecznosci w porownaniu z
        lekiem oryginalnym. Szybko wrzucilem go wiec do kosza.
        • bombay_saphire Re: w USA > 60 % sprzedawanych leków to generyki 05.12.05, 10:26
          nawet bogaci amerykanie doszli do wniosku, że bez sensu jest bulić za
          oryginały jeżeli są tańsze odpowiedniki.
          oczywiście zdarzają się kiepskie generyki, ale w europejskich aptekach to
          rzadkość - procedury dopuszczenia produktu na rynek gwarantują ,że lek jest
          prawdziwym odpowiednikiem oryginału w sensie terapeutycznym
        • mejlmi amhu wprowadza w blad 05.12.05, 16:25
          Pracuje na zachodzie, jestem farmaceuta. Leki generyczne zgodnie z prawem musza
          miec identyczne wlasciwosci jak leki oryginalne. Sa to bowiem te same leki,
          zdarza sie nawet, ze ta sama firma farmaceutyczna produkuje lek oryginalny i
          generyczny, konkurencyjny do wlasnego oryginalu, co sprowadza sie zaledwie do
          innego konfekcjonowania. Jezeli zaszkodzil Ci lek generyczny, jest to podstawa
          do pozwu sadowego o miliony zlotych. Kazda firma, jesli masz dowody zaplaci ci
          ugode, zamiast isc do sadu bo wygrana przez Ciebie sprawa oznaczalaby koniec
          tej firmy. To sie jednak nie zdarza, bo tak nie jest. Oredownikami mitu o
          szkodliwych lub gorszych generykach sa lekarze, ktorzy czerpia profity od
          kompanii produkujacych leki oryginalne lub obarczaja generyki wina za zle
          zaordynowany rodzaj leku lub bledna diagnoze. Nie obrazcie sie drodzy lekarze,
          ale tak jest, to sa oczywiscie czarne owce. Identycznosc dzialania i efektow
          ubocznych generykow jest wyagana przez prawo!!
    • adalberto3 Szkoda, że Polska "dopiero zaczyna" ... 05.12.05, 07:41
      Urzędnicy, którzy uczestniczą w negocjacjach cenowych powinni dysponować
      dokładnymi danymi o cenach danego preparatu w różnych krajach, w Unii i poza
      nią. Nad firmami farmaceutycznymi nie warto się litować. Oni zarabiają ogromne
      pieniądze wykorzystując często rolę monopolisty na rynku. Przy czym zmowa cenowa
      między różnymi firmami jest powszechna.
    • mrrek na antykoncepcję to nie lek, to środek anty... 05.12.05, 07:41
      lek słuzy do leczenia, jak sama nazwa wskazuje, ćwoki z wybiórczej.
      • gshegosh81 Re: na antykoncepcję to nie lek, to środek anty.. 05.12.05, 07:50
        Sam jesteś ćwokiem. Gdyby środki antykoncepcyjne były powszechnie dostępne, nie
        byłoby najpoważniejszej z chorób toczących polskie społeczeństwo - nienawiści
        wobec osób o odmiennych (niż Twoje własne) poglądach. Po prostu wielu takich
        frustratów by się nie narodziło.
      • kotek.filemon Re: na antykoncepcję to nie lek, to środek anty.. 05.12.05, 12:21
        > lek słuzy do leczenia, jak sama nazwa wskazuje, ćwoki z wybiórczej.

        Środki antykoncepcyjne też służą do leczenia, nawet całkiem często. Poza tym
        dzięki nim nie mogą się rodzic kolejne ciemne ćwoki, co społecznie ma znacznie
        bardziej dobroczynne skutki niż jakże potrzebna terapia np. raka jajnika.
      • gg1968 zdejmij ten beret bo ci się mózg lasuje 05.12.05, 16:16
    • mariusz.sowa Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 08:28
      No to pogratulowac wiedzy.... mam nadzieje że nie jest Pan lekarzem... bo taka
      znakomita wiedza zdobyta od przedstawiceila medycznego jest....

      Lek Generyczny jest sporządzony z tej samej substancji czynnej co lek
      inowacyjny, jego działanie potwierdzone jest badaniami równowazności
      famaceutycznej i biorównoważności na probantach. Wiec swiadczenie że lek
      inowacyjny jest lepszy od generycznego-odtwórczego jest błedne.
      Ale niestety na niektórych sprawach trzeba sie znac, posiadać widze, a nie
      wygłaszac opinie będąc dyletantem w danej dziedzinie.


      ps. tak przy okazji komentowany artykuł w żadnym stopniu nie dotyczył leków
      generycznych i inowacyjnych... nie zawsze umiejętnosć rozpoznawania literek
      oznacza że ktoś potrafi czytać...
      • amhu Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 09:24
        Bla, bla bla Szanowny Panie Mariuszu! Sam nie badac lekarzem mam ich w swojej
        rodzinie wystarczajaca wielu. I zarowno oni, jak i inni mi znani mowia jedno:
        generyki sa namiastkami oryginalow o znacznie mniejszej wchlanialnosci i
        skutecznosci. Czego doswiadczylam na wlasnym organizmie.
        Zycze zdrowia i - o ile finanse pozwola - na uzywanie lekow oryginalnych. O ile
        bedzie to w ogole konieczne.
        • szpaqlec Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 09:52
          Czy Pan "doktor" słyszał o badaniu biouwalniania ?? Zapewne nie, opatrzności
          uchowaj przed takimi lekarzami.
        • bombay_saphire Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 10:36
          z całym szacunkiem, ale lekarska rodzinka plecie 3 po 3..procedura dopuszczania
          leków generycznych zawiera m.in badanie biorównoważnośći , które UDOWADNIA ,
          taką samą - cytuję Pana/ Panią : " wchłanialność " - ;-))) te określenie też
          zapożyczone od lekarskiej rodzinki ? a może to są po prostu przedstawiciele
          medyczni, skoro posługują się takim fachowym językiem ? ( chodzi o tzw.
          biodostępność / bioavailability ; porównywalna biodostępność czyli
          biorównoważność to bioequivalence ). tzw." wchłanialność " można zapewne
          oceniać w produkcie o nazwie Always - co pokazują reklamy telewizyjne ...
      • szpaqlec Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 09:53
        dziękuje za głos rozsądku

        Pozdrawiam
        M.
        • ex-rak Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 11:40
          Nie ma nic zlego w lekach generycznych. Sa tansze i po powinno sie po nie
          siegac. Po to wymyslono ograniczona ochrone patentowa, by z jednej strony
          chronic wynalazczosc (wynalezienie nowego leku to ok. 1 miliard dolcow), a z
          drugiej strony dac pozniej szerszy dostep spoleczenstwu do tych wynalazkow.

          I leki generyczne, to legalnie leki sprzedawane juz po wygasnieciu ochrony
          patentowej (zasadniczo po wygasnieciu, ale roznie z tym bywa). Sa czasam sa one
          mniej skuteczne, czasami sa rownowazne, czasami moga byc nawet bardziej
          skuteczne (np. przez te 20 lat technologia postaci leku moze pojsc znacznie do
          przodu np. nanoformulation). Ale ich skutecznosc jest potwierdzona testami,
          wiec zarowno lekarz, jak i pacjent (na podstawie danych co do skutecznosci jak
          i ceny) maja mozliwosc wyboru pomiedzy preparatami z roznych firm. I to jest w
          porzadku.

          Problem jest z tak zwanymi ''kopiami'' lekow innowacyjnych, ktore sa jeszcze w
          okresie ochronny patentowej. Ich produkcja i sprzedaz jest w swietle prawa
          nielegalna, wiec sa czesto produkowane w skandaliczych warunkach, nie sa
          odpowiedno testowane i kontrolowane. A sa sprzedawane w opakowaniach do
          zludzenia przypominajacych orginalne opakowania.

          Ostatnio np. w Wielkiej Brytanii wykryto, jak na zapleczu legalnej hurtowni
          lekow grupa hindusow domowym sposobem (higiena typu warsztatu samochodowego)
          wytwarzala takie ''kopie'' i rozprowadzala razem normalnymi lekami do aptek.
          Byle import lekow do kraju nie pochodzil z tego typu hurtownii.
          • adalberto3 ex-rak - odp. - ogromna przesada 05.12.05, 12:55
            "..(wynalezienie nowego leku to ok. 1 miliard dolcow).."
            1 mld USD to może być roczny budżet dużej firmy farmaceutycznej wydawany na
            badania. W tym rasie przeprowadza się próby nad wieloma preparatami.
            Nie wiem nawet czy można z sensem wydać 1 mld na jeden lek. W dzisiejszych
            czasach duże firmy wydają porównywalne sumy na badania i na reklamę
            (Marktforschung).
            • ex-rak Re: ex-rak - odp. - ogromna przesada 05.12.05, 13:47
              To nie zadna przesada tylko takie sa realia i dane.

              Pamietaj, ze wynalezienie i wprowadzenie na rynek nowego leki to srednio z 10-
              lat, jesli nie wiecej. W 2004 budzet na badania i rozwoj przemyslu
              farmaceutycznego wynosil ok 33 miliardow, a zarejestrowano gdzie ok 21-24
              nowych lekow. To daje znacznie wiecej niz 1 miliard, ale koszty tych nowych
              lekow trzeba rozlozyc na powiedzmy dziesiec lat. A w 1995 roku wydatki
              przemyslu badania byly dwukrotnie mniejsze (ok. 15 miliardow).

              Budzety na badania kilku najwiekszych firm (za rok 2004, w miliardach $):
              Pfizer 7,7
              J&J 5,2
              GSK 5.5
              Novartis 4,2
              AstraZeneca 3.8
              Merck 4,0


              A proby to tez koszty wprowadzania nowych lekow. Z bardzo, bardzo wielu prob
              tylko nieliczne koncza sie powodzeniem w postaci nowego leku. I ten lek musi
              zarobic na koszty swoje i tych wszystkich prob, ktore skonczyly sie z roznych
              powodow niepowodzeniem.
              • pmiotla Re: ex-rak - odp. - ogromna przesada 05.12.05, 15:31
                oslabiasz mnie tym miliardem dolarow. Przeciez firmy kombinuja jak moga. Czesto
                rejestruja stara substancje czynna, jako nowy lek, bo nowe wskazanie, a w
                efekcie nowy patent. I gdzie tem milard niby mial zostac wydany. Wezmy taka
                fluoksetyne, znana szerzej pod nazwa handlowa-Prozac. Patencik wygasl, wiec
                zarejestrowali jeszcze raz taka sama dawke jako lek lagodzacy dolegliwosci
                zespolu napiecia przedmiesiaczkowego pod nazwa Saraf. Chyba nie chcesz
                powiedziec, ze znow wyadali przy tej okazji milirad. Takich przykladow jest
                bardzo wiele. Poza tym czesto nowe leki sa gorsze od starych, sprawdzonych.
                Firmy robia doktorom wode z mozgu mowiac o skutecznosci, a nie wspominaja o
                efektywnosci, ktora tak naprawde ma znaczenie. Leki oryginalne tez mogazabic,
                wezmy chociazby taki Vioxx. Import docelowy i generyki- jestem jak najbardziej
                za.
                • ex-rak Re: ex-rak - odp. - ogromna przesada 05.12.05, 16:11
                  Wykazujesz przyklad dosc waskiego myslenia. Saraf i nic wiecej. Wygladaloby, ze
                  wszystkie leki sa tak przerabiane. A co z fluoksetyna. Tez powstala z aspiryny
                  po wygasnieciu jej patentu. He,he.

                  Nie twierdze, ze koszt jakiegos konkretnego leku zarejestrowanego przez np. FDA
                  jest dokladnie milirad. To jest sredni koszt jaki ponosi przemysl
                  farmaceutyczny by wprowadzic jeden lek. Taka jest rzeczywistosc.

                  Koszt jedenego moze byc mniejszy, ale co za tym idzie innych musi byc wiekszy.
                  I twoj przyklad powokazuje, ze prawdziwe koszty czesc nowych lekow musza byc
                  wyzsze, ze przemysl podpierajac sie takimi rozwiazaniami wydaje na badania co
                  wydaje i rejestruje co rejestruje.

                  W ten koszt wchodza wydatki na programy, ktore sie nie udaly
                  (prawdopodobienstwo sukcesu jest ponizej 0.1%). A tych nieudanych, a
                  kosztownych badan jest olbrzymia ilosc. To tym jakos nikt niewiele niestety
                  wie, nie pamieta i albo nie chce pamietac.

                  Co do skutecznosci nowych lekow:
                  Kazdy zarejestrowany nowy lekmusi byc w jakis sposob lepszy od lekow dostepnych
                  na rynku (skutecznosc, mniejsza toksycznosc , inny mechanizm dzialania).
                  Inaczej nie jest rejestrowany. Takie sa wymogi i w USA i UE.

                  Co do zabijania Vioxu. To dodam, ze generycznie niesteroidowe srodki
                  przeciwzapalne powoduja w USA ok 50000 zgonow rocznie z powodu krwawien ukladu
                  pokarmowego. Tez mozna powiedziec, ze zabijaja.

                  Na leki trzeba patrzec do one nam daja i jakim kosztem to sie te korzysci
                  osiaga. Czasami korzysci nie sa warte ryzyka.

                  Ale jak spojrzec wstecz to zobaczymy, ze leki jednak uratowaly calkiem niemalo
                  istnien ludzkich, pomogly zwiekszyc srednia dlugosc zycia z 45 do 77 lat w
                  przeciagu stulecia. Szczepionki ochronily nas przed epidemiami.

                  I dodam jeszcze, ze te wszystkie leki generyczne byly kiedys
                  lekami ''orginalnymi''. Ktos je musial wymyslic, poniesc koszty badan i
                  sprzedawac po wyszych cenach, by teraz byly dostepne dla szerszych mas.
                  • pmiotla Re: ex-rak - odp. - ogromna przesada 05.12.05, 16:36
                    W procesie rejestracji zwykle nalezy wykazac, ze nowy lek jest skuteczniejszy
                    od placebo, a nie jego wyzszosci nad lekiem starym. Wielu ludzi o tym nie ma
                    pojecia i zachlystuje sie nowoscia, ktora w rzeczywistosci moze okazac sie
                    chlamem. Zreszta w waszych ulotkach tez piszecie o skutecznosci, rzadko o
                    efektywnosci, a tak naprawde ona ma dla mnie znaczenie, gdy kogos lecze. I nie
                    pisz mi o projektach, ktore laduja w koszu. Czesto jest tak, ze macie
                    przelomowe leki, ale nie sa one wprowadzane na rynek, bo trudno byloby na nich
                    duzo zarobic (leki p-malaryczne, p-gruzlicze). Mowienie o biednych firmach,
                    ktore ledwo wiaza koniec z koncem do mnie nie przemawia. Lek to nie jest
                    telefon komorkowy czy samochod. Tu chodzi o zdrowie lub zycie ludzkie, wiec
                    jesli masz dobry produkt mogacy je uratowac, powinienes go wprowadzic na rynek,
                    nawet jesli mniej na nim zarobisz. Nie twierdze, ze ludzie nie umieraja po
                    ASA. Twierdze, ze tzw. leki oryginalne nie sa bardziej bezpieczne od generykow,
                    a takie twierdzenia lansujecie. Wszystko jest kwestia odpowiednio licznej
                    populacji. Wracajac do tych kosztow, to nie wspominasz o tym, ze frimy
                    korzystaja z licznych odpisow od podatku i praktycznie wszystkie wydatki
                    (rowniez te na benzyne, sofe do gabinetu itd., itd.) wliczaja w koszty, wiec
                    wiele tych wydatkow nie ma nic wspolnego z produckja nowego leku, lecz z
                    funkcjonowaniem firmy, niezaleznie od tego, czy prowadza jakies badania, czy
                    tez nie. Efekt jest taki, ze niezalezne firmy konsultingowe oceniaja koszty
                    wyprodukowania nowego leku na jakies 150-200 mln $. Gdzie zatem wedruje
                    pozostale 800 mln $ ???? Na kampanie wyborcze i innego rodzaju "charytatywne "
                    przedsiewziecia.
                    • ex-rak Re: ex-rak - odp. - ogromna przesada 05.12.05, 17:29
                      Ja mowie o kosztach badan, a nie kosztach marketinowych, administracyjnych,
                      kosztach materialow do produkcji. Nie twierdze, tez ze firmy farmaceutyczne sa
                      biedne. W najlepszych firmach 30% to jest ich zysk netto, ktory pozniej idzie
                      na dywidende dla inwestorow.

                      Owszem w koszty badan wchodza rozne rzeczy, np. ogrzewanie osrodka badawczego,
                      ale to sa koszty jakie tez trzeba ponosic.
                      Duza czesc kosztow to badania kliniczne i te pieniadze nie ida do reki firmy,
                      tylko laduja w kieszeniach lekarzy i na kontach szpitali. A sa to naprawde
                      wielkie pieniadze.

                      Koszty badan sa takie jak pisze.
                      Nie wiem co biora pod uwage firmy konsultingowe, ale same koszty badan przed
                      klinicznych to gdzies ponad 200 milionow. Ponato to te wszystkie sprawy sa dosc
                      dobrze kontrolowane. Wiekszosc to spolki gieldowe, i takich przekretow jakie
                      sugerujesz z reguly nie ma.

                      Z tego co wiem, kolejne leki w danej klasie przechodzi badania porownawcze. To
                      jest dobre chocby ze wzgledu strategi marketingowej, by wykazac, ze jest lepszy
                      od konkurencyjnego.

                      Projekty w koszu. Piszesz, ze wiesz lepiej z jakich powodow w nim laduja.

                      Ja sie z tym niezgodze. Czesc z nich rzeczywiscie znajduje sie tem ze wzgledow
                      komercyjnych, ale nie dlatego, ze moze leczy gruzlice czy malarie, ale dlatego,
                      ze nie w badaniach klinicznych okazalo sie, ze te zwiazki nie sa bardziej
                      skuteczne od tych, ktore sa juz na rynku. Albo na rynku jest juz np 10 lekow
                      dzialajacych wedlug tego samego mechanizmu i nie ma po co wprowadzac nastepnego.

                      Jesli bylo by tak jak piszesz, to nikt przy zdrowych zmyslach nie zaczynalby
                      badan nad czym, co nie przynosi zadnych korzysci finansowych (a nie jest
                      tajemnica, ze leki na choroby np. tropikalne nie beda przynoscic korzysci
                      finansowych), wywalal np. 200 milionow dolarow, a pozniej odlasdal to na polke
                      bo nie bedzie z tego zarobku. To nie ma przeciez zadnego sensu.

                      Ja tez nie twierdze, ze sa orginalne sa bezpieczniejsze. Problem w tym, ze nowe
                      leki maja na celu wyelimowanie problemow jakie maja odpowiadajce im leki
                      generyczne np. krwawienie zoladka w przypadku Vioxxu. I badania porownawcze
                      pokazuja, ze rzeczywiscie tego typu skutkow ubocznych jest mniej. Ale nowe leki
                      sa nowymi lekami. I naturalnie obiazone pewnym elementem ryzyka. Nie wszystko
                      mozna przewidziec i przebadac w rozsadnym czasie i po kosztach jakie beda do
                      zaakceptowania przez spoleczenstwo. Koszty, ktore sa obecnie i tak trudno jest
                      przelknac. Mozna ciagnac badania kliniczne w nieskonczonosc, ale ktos za to
                      bedzie musial zaplacic. I trzeba panietac badania kliniczne to tez badania na
                      ludziach.

                      Dodam jeszcze, ze na 10 oryginalnych lekow tylko 3 zwracaja swoje koszty i
                      zarabiaja tyle by utrzymac pozostala 7. Wiec teza, ze nie robi sie czegos co
                      nie przynosi zysku jest troche nieprawdziwa. Zysk musi byc w ogolnym
                      rozrachunku, ale nie wszystko musi byc dochodowe.

                      Sa dwa rozwiazania. Albo placimy za nowe leki w sami prywatnym firmom
                      farmaceutycznym, albo z naszych podatkow robia je dla nas agencje rzadowe i
                      uczelnie. Co lepsze. Bo jakos innych cudownych rozwiazan nie widze.

                      Chyba ze olac w nowe leki i zostac przy tym co jest, nie martwiac sie o
                      leczenie ptasiej gryp, SARS-u, HIV, odpornosci na antybiotyki, chorob typu AD
                      czy MS.
    • otryt Cilest - lek antykoncepcyjny 05.12.05, 08:53
      Pani Alicjo, cóż takiego leczy lek antykoncepcyjny Cilest? Domyślam się, że tą
      chorobą jest ciąża:-))))
      • yann75 Re: Cilest - lek antykoncepcyjny 05.12.05, 10:02
        otryt, Bardzo trafne i dowcipne zarazem spostrzeżenie.
        • jola_iza Re: Cilest - lek antykoncepcyjny 05.12.05, 14:01
          Ani trafne ani dowcipne oto do czego może służyć
          www.leki.med.pl/lek.phtml?id=62&idnlek=168&menu=4
          • otryt Re: Cilest - lek antykoncepcyjny 06.12.05, 08:44
            W ulotce, do której odsyła Twój link piszą o zastosowaniu środka:

            "Lek stosowany jest w hormonalnym zapobieganiu ciąży oraz w niektórych
            zaburzeniach funkcji gruczołów wydzielających hormony."

            Jestem przekonany, że w 99% Cilest jest stosowany jako środek antykoncepcyjny a
            w 1% do leczenia zaburzeń hormonalnych. Wpisane w ulotce zaburzenia hormonalne
            są zwyczajnym kwiatkiem do kożucha, aby usprawiedliwić użycie słowa "lek".
            Proszę zwrócić uwagę, że zamiana określenia "środek antykoncepcyjny" na "lek
            antykoncepcyjny" wprowadza w błąd i ma na celu zmianę świadomości, co do istoty
            antykoncepcji. Gazeta Wyborcza z pełną premedytacją wprowadza "nowe" na
            poziomie słownika. Jaki jest nasz język, takie jest nasze myślenie.
    • noyle CZYTAJ DOKŁADNIE 05.12.05, 10:10
      > Radze uwazac na tzw. generyki. Sa tansze lecz ich skutecznosc jest znacznie
      > nizsza niz lekow oryginalnych.

      chodzi o to ze dokladnie te same leki sa duuzo tansze
      a unas i tak z fefundowane sa te tzw generyki np z czerwonej polfarmy
      na slowacji leki bez dofinansowania sa dwa razy tansze niz u nas po doplatach(
      dokładnie takie same)
      to jest ewidenty drenaz budzetu
      a pozniej sie placze nad sluzba zdrowia
      lekarze sie szmaca zmuszeni brac łapowki a firmy farmaceutyczne nabijaj kase
      poprzez sztuczne regulacje
    • a.w.z Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 12:49
      no cóż, generyk to nie tańszy i gorszy substytut lecz rek na który wykasła
      ochrona patentowa. Tak samo dobry jak droższy lek orginalny. Marketing czyni
      cuda, szkoda, że nieuczciwie.
    • jule3ka Cilest z zagranicy 05.12.05, 13:04
      A ja i tak bede jezdzic do Czech po Cilest, bo tam moge kupic prawie 3
      opakowania w cenie 1 w Polsce.
    • mar_kra3 Re: Jak ułatwić import tańszych leków 05.12.05, 13:08
      zgadzam sie z przedmowca. Zyprexa - lek dla schizofrenikow jest drogi (wycofano
      czesciowo jego refundacje) a np. zolafren o wiele tanszy, ale osobie ktora znam
      a ktora choruje tylko zyprexa pomaga zachowac rownowage i zyc w spoleczenstwie.
      Jednak gdyby w grupie tych lekow dopuscic tansze generyki to i zyprexa by
      staniala, tak mysle.
    • a3212 Re: Generyki mniej skuteczne? 05.12.05, 13:36
      I każdy odpowiedzialny lekarz to potwierdzi?
      Czyli każdy odpowiedzialny lekarz prowadzi badania warte kilkadziesiąt milionów
      dolarów, trwające parę lat???


      Proszę nie pisać bzdur.
      Polska Polopiryna to ten sam kwas acetylosalicylowy, co w Aspirynie. Może trochę
      bardziej zanieczyszczony (ale może już nie, nie dysponuję aktualnymi testami).
      Jeśli generyk zawiera nieskuteczną np. odmianę izomeryczną środka aktywnego
      (wtedy mógłby być nieskuteczny), nie jest generykiem, tylko pospolitym oszustwem.

      A lekarze - dobrze byłoby , gdyby wszyscy, z całym szacunkiem dla uczciwych i
      rzetelnych, czytali choćby ulotki dla pacjentów dołączane w opakowaniach.
      • szpaqlec Re: Generyki mniej skuteczne? 05.12.05, 13:49
        A co jeżeli powiem, że Bayer kupował od producenta Polopiryny kwas
        acetylosalicylowy, a formulację prowadził u siebie ?? Teraz kupuje w Chinach i
        Indiach, bo jest tańszy, a wiecie jaki ma za to profil zanieczyszczeń, wiecie w
        jakich warunkach prowadzona jest synteza w tych krajach ?? Podobny jak w
        chińskich kopalniach.

        Generyk nie może zawierać innej substancji niż orginał, jeżeli w orginale jest
        racemat to w generyku też, jeżeli orginał jest optycznie czynny bez domieszek
        to orginał też taki musi być.
        • a3212 Re: Generyki mniej skuteczne? 05.12.05, 14:07
          Wiem o tym.
          Ale nie lekceważ Chin ani Indii. Potrafią też produkować lepsze półfabrykaty
          chemiczne niż fabryki wrodzimych krajach centrów farmaceutycznych. Kupują
          instrumenty do analizy jakości w olbrzymich ilościach.
          Nota bene Polska w śladowych ilościach! Świadczy to o głupocie polskich kadr
          kierowniczych. Nie tylko polskich - wyjątkiem wśród krajów postkomunistycznych
          jest jedynie Słowenia.

          Zrestą pisałem o ignoracji lekarzy - wysnuwają zwykle wnioski ze bez żadnych
          podstaw typu "bo dałem pacjentowi i źle się poczuł". To oczywiście ważne
          informacje ale wtedy, gdy są zbierane masowo i analizowane statysycznie.
          To eliminuje czynniki przypadkowe (pacjent źle się poczuł, bo cierpiał na nie
          związany z przyjmowaniem leku stan przedzawałowy).
          • szpaqlec Re: Generyki mniej skuteczne? 05.12.05, 14:14
            W kwestii Chin i Indii zgadzam się w zupełności, już wkrótce będą lepsi lub
            porównywalni, jednak na razie prym wioda stare doświadczone firmy. W Azji rynek
            rozwija się bardzo dynamicznie, chemików mają tyle, że do chemii
            farmaceutycznej zasiadają najlepsi, z masowej sprzedaży mają fundusze,
            inwestują... zaiste w końcu kiedyś przyjdzie spakować walizki, lecz na razie
            nie jest źle.

            Pozdrawiam
    • majka688 Gdyby to ode mnie zależało 05.12.05, 13:47
      To refundację opierałabym na najniższych cenach, możliwych do osiągnięcia
      dzięki importowi równoległemu.
      • jahortus refundacja dla leków najtańszych,wypleni korupcję 05.12.05, 16:11
        słuszna uwaga Majki: refundacja wyłącznie dla najtańszych leków ułatwi walkę z
        wszechobecną korupcją i nieprzejrzystymi zasadami rejestrowania na listach
        refundowanych leków potwornie drogich (nawet droższych niż w krajach Europy
        zach.!)Minister Zdrowia powinien odpowiadać również za prawidłową informację
        np o lekach generycznych,żeby bogacące się nieprzytomnie na nas firmy
        farmaceutyczne nie rozsiewały nieuczciwych czy wrecz kłamliwych plotek o
        rzekomej bezwartościowości konkurencyjnych leków;również Minister powinien
        zlikwidować bezposrednie zamówienia w aptekach szpitalnych po wizytach
        przedstawicieli firm w gabinetach dyrektorow/ordynatprów-musi powstać
        receptariusz szpitalny i coś w rodzaju przetargu - a nie kolosalne zamówienia
        wybiórcze- nawet najdroższych medykamentów w (chyba?) większosci szpitali....
    • gg1968 tekst nie jest o generykach 05.12.05, 16:12
      amhu napisała:

      > Radze uwazac na tzw. generyki. Sa tansze lecz ich skutecznosc jest znacznie
      > nizsza niz lekow oryginalnych. Potwierdzi to kazdy powazny i odpowiedzialny za
      > zdrowie swego pacjenta lekarz. Jesli wiec was stac to stosujcie oryginaly.
      > Ubozszym pozostaje niestety zazywanie substytutow.

      chodzi o firmowe leki, które gdzieś tam są tańsze niż w Poslce. Oczywisćie
      można się zastanawiać za co pieniądze biorą nasi "negocjatorzy" skoro nie są w
      stanie wynegocjować dobrej ceny na starcie?
      A co do generyków to muszą być one identyczne z orginałem by w ogóle zostać
      dopuszczone do sprzedarzy na rynku (w każdym kraju) Lekarze gadają ci głupoty
      bo koncerny farmaceutyczne trzymają ich na swoim garnuszku. Za pieniądze każdą
      bzdurę ci wcisną.
      • ex-rak Re: tekst nie jest o generykach 05.12.05, 16:37
        gg1968 napisał:

        > amhu napisała:
        >
        > > Radze uwazac na tzw. generyki. Sa tansze lecz ich skutecznosc jest znaczn
        > ie
        > > nizsza niz lekow oryginalnych. Potwierdzi to kazdy powazny i odpowiedzial
        > ny za
        > > zdrowie swego pacjenta lekarz. Jesli wiec was stac to stosujcie oryginaly
        > .
        > > Ubozszym pozostaje niestety zazywanie substytutow.
        >
        > chodzi o firmowe leki, które gdzieś tam są tańsze niż w Poslce. Oczywisćie
        > można się zastanawiać za co pieniądze biorą nasi "negocjatorzy" skoro nie są
        w
        > stanie wynegocjować dobrej ceny na starcie?


        Problem moze byc od kogo biora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka