Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
19.10.02, 10:25
Poseł Gabriel Janowski nieodmiennie kojarzy mi się z Rejtanem, też posłem,
tyle, że z Nowogródka. Obaj działali w sytuacji rozpadającego się państwa,
zdrady narodowej i dyktatu głupiej lub złajdaczonej większości, obaj też
padli ofiarą moskiewskich pachołków, bo Moskwa nie jedno ma imię. W tym
przypadku jest symbolem pewnego stylu uprawiania polityki. Z uwagi właśnie na
ten styl obaj posłowie zmuszeni byli podejmować działania niekonwencjonalne.
Jeden blokował wejście do Sejmu, drugi mikrofon, ale to jest jedynie kwestia
postępu technicznego. Tak naprawdę, obaj próbowali postawić tamę łajdactwu i
rozkradaniu państwa. Zapatrzeni w zachodnie mody Ponińscy i Rzewuscy, jako
żywo przypominają Kwaśniewskich i Millerów. Tyle tylko, że Poniński nie
musiał się uczyć dobrych manier u tzw. hotelowego chłopca.
- analaogie historyczne nasuwają się same, niestety złodziejstwo
komspolityzm , zdrada i służalstwo obcym interesom wydają się być problemami
ponadczasowymi...