elfhelm
13.12.05, 11:42
Czy dobrym pomysłem jest msza święta pomiędzxy oficjalnymi elementami
zaprzysiężenia (wg planu: przysięga przed ZN - msza - objęcie pałacu i
wojska). Czy msza nie powinna być np. pod wieczór lub innego dnia?
Ewentualnie niech sobie Kaczyński jedzie na mszę prywatną rano.
Daleko mi od antyklerykalizmu (np. popieram konkordat), ale wolałbym, aby
państwo było możliwie neutralne wyznaniowo i żeby nie dochodziło do takich
dwuznaczności.