Dodaj do ulubionych

no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić…

14.12.05, 11:08
mordeczki wy nasze pryncypialnie nieomylne?
Obserwuj wątek
    • b.krakus Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 11:27
      biernie się przyglądać, przejść z całym (własnym oraz bratnim) aparatem do
      solidarności i nato, strzelić se w łeb?
    • lortea Widział że w Polsxce i wszedzie indziej, system 14.12.05, 11:46
      się sypie, gospodarczo, militarnie i technicznie, trzeba było żyć z
      Solidarnoscią w zgodzie, a takie ruchy pojawiałyby się szybko i w innych
      krajach, i komunizm by upadł o wiele szybciej. Zrozum człowieku, stan wojenny
      nie był ratowaniem państwa czy narodu, ani nawet systemu, bo czerwoni widzieli
      że już daleko nie zajdą. Stan wojenny był po to by przedłużyć panowanie
      kilkudziesieciu tysięcy aparatczyków, ich przywilieje i apanaże.
      • rzeczny Re: Widział że w Polsxce i wszedzie indziej, syst 14.12.05, 11:51
        Powinien trzeci raz poprosić o napaść Armii Czerwonej na Polskę, bo z tego co
        wiem prosił tylko 2 razy.
      • lauriane Re: Widział że w Polsxce i wszedzie indziej, syst 14.12.05, 12:15
        lortea napisał:

        > się sypie, gospodarczo, militarnie i technicznie, trzeba było żyć z
        > Solidarnoscią w zgodzie, a takie ruchy pojawiałyby się szybko i w innych
        > krajach, i komunizm by upadł o wiele szybciej. Zrozum człowieku, stan wojenny
        > nie był ratowaniem państwa czy narodu, ani nawet systemu, bo czerwoni
        widzieli
        > że już daleko nie zajdą. Stan wojenny był po to by przedłużyć panowanie
        > kilkudziesieciu tysięcy aparatczyków, ich przywilieje i apanaże.
        L. De facto "ojciec" Okraglego Stolu....( tow. jeneral)."Splodzil" byl przy
        tym "Ojca Chrzestnego" Olka (il capo di tutti capi), ktory zasluzyl sie w
        propagowaniu mafiokracji. Niezla familia....
        J.C.
    • jola_iza Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 11:56
      W zasadzie powinien oddać władzę w ręce Solidarności.Oj fajnie by się
      działo.Już na wiosnę byłby bohaterem narodowym.
      • scoutek Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 11:58
        jola_iza napisała:
        > W zasadzie powinien oddać władzę w ręce Solidarności.Oj fajnie by się
        > działo.Już na wiosnę byłby bohaterem narodowym
        chyba pod ziemia...
        zapominacie kochani, ze za sciana nie bylo jeszcze Gorbaczowa ....
        • jola_iza Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:07
          Ja nie zapominam i dlatego wkurzają mnie wszyscy Ci co odsądzają go od czci i
          wiary.Ja wiem ,że ofiary były ,ale czy wiecie,że np w 2000r około 500 osób
          popełniło samobójstwo z powodów ekonomicznych?
          • scoutek Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:12
            moim zdaniem na owczesne realia i owczesna jego wiedze Jaruzel zrobil to co
            myslal, ze musi...
    • don.kichote Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:41
      b.krakus napisał:

      > mordeczki wy nasze pryncypialnie nieomylne?

      Albo inne pytania:
      Jak dalej potoczyłyby się losy Poski, gdyby nie wprowadził stanu wojennego?
      Jak dłogo jeszcze, dziazia "Lonia" przyglądałby się spokojnie, jak mu się w
      demo-ludach system sypie?
      • b.krakus Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:43
        miesiąc, dwa, trzy...?
        • ave.duce Re: Może choć niektórym coś się "rozjaśni", 14.12.05, 12:46
          kiedy GW opublikuje pełny tekst wykładu.
          Mochnik mówił o tym.
          • michal00 Re: Może choć niektórym coś się "rozjaśni", 14.12.05, 13:26
            Michnik jest osoba, ktora w ogole o Jaruzelu i historii wypowiadac sie nie
            powinna, jezeli nie chce wzbudzic drwiacego smiechu. To nie historyk, ale
            antyhistoryk.
            • cheetah51 Re: Jakie szczęście, że jeszcze nie ty decydujesz 15.12.05, 05:51
              o tym, kto i na jaki temat może, a kto nie może się wypowiadać.
        • don.kichote Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:48
          b.krakus napisał:

          > miesiąc, dwa, trzy...?

          Obstawiam marzec'82, zaraz po pierwszych wiosennych roztopach!
          • danuta49 Oni mogli zwyczajnie zakręcić kurek z ropa,gazem 14.12.05, 13:25
            oraz surowcami.Nawet nie musieli wchodzić!Polska gospodarka padłaby w ciągu
            paru miesięcy jeśli nie szybciej!
        • bdx65 poprosić o azyl w ZSRR 14.12.05, 17:59
    • b.krakus a najdziwniejsza w tym wszystkim... 14.12.05, 12:55
      jest postawa zatwardziałych pisowców, dla których przecież dalekosiężny,
      genialnie wyrachowany i podobno państwowtwórczy strategicznie cel uświęca
      środki…
      • don.kichote Re: a najdziwniejsza w tym wszystkim... 14.12.05, 13:07
        A co w tym dziwnego?
        ICH cel, uświęca TYLKO ich środki!
        Cele i środki innych, są nie do przyjęcia - wg. ich rozumowania(?)
      • lortea Dalekosieżnie nic nie da się przewidzieć. 14.12.05, 13:09

        • b.krakus lortea... 14.12.05, 13:13
          a oprócz tego, i że „jaruzelski powinien żyć z solidarnością w zgodzie”, masz
          jeszcze coś głębokiego do dodania w interesującej nas kwestii?
          • lortea Tolerancja na inne poglądy u ciebie jak w PO. 14.12.05, 13:28
            Dobrze że nie możesz mnie stąd wyrzucić.
            • b.krakus Re: Tolerancja na inne poglądy u ciebie jak w PO. 14.12.05, 13:30
              to nie są żadne poglądy, tylko napuszone pustosłowie i zawracanie gitary, a ja
              się na poważnie pytałem!
              • lortea No to ci odpowiedziałem raz, a potem komuś 14.12.05, 13:36
                dodałem ze przy tak skomplikowanym swiecie, wróżenie przyszłości odleglejszej
                niż kilka lat nie ma zbyt wielkego sensu. W perespektywie kilku lat każda
                decyzja przynosi i dobr i złe skutki.
        • ave.duce Re: Dalekosieżnie nic nie da się przewidzieć. 14.12.05, 13:16
          lortea napisał:

          > Nadal poszukuję zdjęć roślinki "justicia lorteae".


          Dalekosiężnie nic nie da się przewidzieć, oprócz tego, ze lortea nie znajdzie
          zdjęć nieistniejącej roślinki.
          • lortea Roślinka istnieje, przysłąno mi już jej zdjęcia, 14.12.05, 13:29
            ale jako zasuszonego eksponatu muzealnego, szukam nadal zdjeć na zielono.
        • jola_iza Re: Dalekosieżnie nic nie da się przewidzieć. 14.12.05, 13:20
          "Mądrość to sztuka przewidywania najdalszych konsekwencji słów i czynów" jak
          mawiał pewien madry czlowiek.Nic dziwnego,że niektórzy nie posiedli tej sztuki.
    • michal00 co to znaczy "powinien"? 14.12.05, 13:21
      Jako sowiecki general w polskim mundurze mogl wylacznie wykonywac dyrektywy
      Brezniewa i Andropowa. Rozkaz to rozkaz. Jaruzelski mentalnie nie byl w stanie
      samodzielnie podjac zadnej decyzji, dlatego dywagacje co "powinien" sa zupelnie
      bezproduktywne.
      • b.krakus no tak, wiesza się na nim psy... 14.12.05, 13:27
        ale pytanie - co w takim razie powinien wtedy zrobić? - jest
        (!) "bezproduktywne"...
        • michal00 Re: no tak, wiesza się na nim psy... 14.12.05, 13:29
          Oczywiscie, ze bezproduktywne. Rownie dobrze mozesz zapytac, co w takiej
          sytuacji "powinien" zrobic kon albo nosorozec - bydleta o podobnym do Jaruzela
          stopniu wplywu na swe postepowanie.
        • scoutek Re: no tak, wiesza się na nim psy... 14.12.05, 13:30
          b.krakus napisał:

          > ale pytanie - co w takim razie powinien wtedy zrobić? - jest
          > (!) "bezproduktywne"...

          tak najprosciej... lenistwo umyslowe....
      • siekiera77 Re: co to znaczy "powinien"? 14.12.05, 13:33
        no, teraz mamy amerykanskich generalow wykonujoncych polskie rozkazy,
        wez ty sie pie....nij mocno w niskie czolko
        a Generała Jaruzelskiego szanuj za to ze jeszcze zyjesz
        sieroto kacza
        • michal00 Re: co to znaczy "powinien"? 14.12.05, 13:36
          Caluj w nos swego bohaterskiego generala skoro tak ci sie podoba, ale na tematy
          historyczne lepiej sie nie wypowiadaj, bo gowno o tym wiesz.
    • cruq Powinien wziać sie do roboty, a nie pierdzieć w 14.12.05, 13:26
      stołek i szukać sposobów by sie na nim jak najdłużej utrzymać, kosztem
      morderstw wiezien bicia i maltretowania polskiej swołoczy. Zachował się jak
      prawdziwy ruski sowieta. Byle przy złobie.

      Całe jego rządy, to jeden wielki syf i bałagan. Wewnętrzna anarchia.
    • lucyperek2 jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlazło. 14.12.05, 13:34
      Całą intencję i zamiary czerwonego ścierwa pokazuje dobitnie rok 1988 i ponowna
      fala strajków. Wówczas nie było już Breżniewka, ZSSR sypał się w gruzy, a w
      naszej telewizji wystapił z marsową miną niejaki Kiszczak i zapowiedział, iż
      "władza użyje wszystkich dostępnych prawem środków" (czytaj : będzie strzelać).
      Czerwona soldateska trzymała się do chwili gdy zmiarkowała, że za moment
      komuniści rzeczywiście zamiast liści..., a na czołgi przyjaciół juz liczyć nie
      było można. Tak to im zależało na dobru Polski.

      Na pohybel władzy ludowej !
      • don.kichote Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:05
        lucyperek2 napisał:

        > nie było już Breżniewka, ZSSR sypał się w gruzy,

        Jak - słusznie - zauwazyłeś, był rok 1988 i sytuacja geopolityczna na świecie,
        była zupełnie inna od tej z 1981!
        A my tu właśnie o '81 sobie dyskutujemy!
        • lucyperek2 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:16
          > Jak - słusznie - zauwazyłeś, był rok 1988 i sytuacja geopolityczna na świecie,
          > była zupełnie inna od tej z 1981!
          > A my tu właśnie o '81 sobie dyskutujemy!

          Ale właśnie to dobitnie pokazuje jak ów "patriota" widział swoją rolę. Głębokie
          reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno w 84 r.
          zahamowujac gigantyczna degrengoladę całego kraju. Ale to czerwonego nie
          interesowało. 13 grudnia był kolejną próbą zahamowania jakichkolwiek dążeń ku
          większej swobodzie.
          • scoutek Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:19
            lucyperek2 napisał:
            Ale właśnie to dobitnie pokazuje jak ów "patriota" widział swoją rolę. Głębokie
            > reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno w 84
            r

            yasne yasne
            dobrze sie teraz pieprzy, he?
            przed kompem z kawa w reku i fajka obok, he?
          • michal00 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:39
            Ale właśnie to dobitnie pokazuje jak ów "patriota" widział swoją rolę. Głębokie
            > reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno w 84
            r

            Mozna bylo nawet wczesniej, ale partia chciala miec wszystko pod kontrola, a
            kontrole mogla miec tylko dzieki protekcji Kremla, dlatego musiala wykonywac
            jak najdokladniej wszystkie instrukcje Brezniewa. Dlatego pytanie o mozliwosci
            dzialania Jaruzela jest bez sensu - zeby zachowac wladze musial sluchac
            radzieckich. Wladza PZPR zaczela slabnac za Gorbaczowa - w koncu radzieccy
            towarzysze powiedzieli naszym - radzcie sobie sami. Wtedy Jaruzel, wiedzac co
            sie swieci wymyslil Okragly Stol, by zneutralizowac i podzielic opozycje.
            Bledem postsolidarnosci nie bylo przyjecie zaproszenia, bo ostatecznie
            dzialacze opozycyjni nie orientowali sie, ze czerwoni ledwo zipia, a
            dotychczasowy protektor ich olal, ale dotrzymanie ustalen z komunistami pomimo
            diametralnej zmiany sytuacji, co w koncu doprowadzilo do reaktywacji
            postkomunistow.
            • don.kichote Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 15:10
              michal00 napisał:


              > > reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno
              > w 84 r

              Bzdura. Andropow i Czernienko, byli z tej samej "szkoły twardogłowych" co
              Brezniew i kontynuowali jegp politykę!

              > Mozna bylo nawet wczesniej, ale partia chciala miec wszystko pod kontrola, a
              > kontrole mogla miec tylko dzieki protekcji Kremla, dlatego musiala wykonywac
              > jak najdokladniej wszystkie instrukcje Brezniewa. Dlatego pytanie o mozliwosci
              > dzialania Jaruzela jest bez sensu - zeby zachowac wladze musial sluchac
              > radzieckich.

              Nie zauwazyłeś, ze sam sobie przeczysz?
              To albo:
              > Mozna bylo nawet wczesniej
              albo:
              > musial sluchac radzieckich.
              Zdecyduj się w końcu!

              A ponadto, jak zauwazyłeś:
              > partia chciala miec wszystko pod kontrola,
              Partia, nie Jaruzelski. Nawet gdyby podał się do dymisji, partia natychniast
              powołałaby nowego I-szego, który byłby taki sam, lub gorszy.

              >Wladza PZPR zaczela slabnac za Gorbaczowa

              Ale nie tak od razu. Nie od 1985. Tak na dobrą sprawę, to do 89 roku, nic na
              pewno nie było wiadomo! Nikt nie mógł przewidzieć co zrobi Gorbi. Wielkie
              przemianu ustrojowe w ZSRR, zaczęły się na początku lat 90-tych!

              > - w koncu radzieccy
              > towarzysze powiedzieli naszym - radzcie sobie sami. Wtedy Jaruzel, wiedzac co
              > sie swieci wymyslil Okragly Stol,

              Tu zgoda. Przeciez nie był idiotą.

              > by zneutralizowac i podzielic opozycje.

              Co ty bredzisz. Skąd takie wnioski? Wtedy, opozycja mówiła jednym głosem.

              > Bledem postsolidarnosci nie bylo przyjecie zaproszenia, bo ostatecznie
              > dzialacze opozycyjni nie orientowali sie, ze czerwoni ledwo zipia, a
              > dotychczasowy protektor ich olal,

              To prawda. Nawet RWE, nie do końca orientowało się w sytuacji.

              > ale dotrzymanie ustalen z komunistami pomimo
              > diametralnej zmiany sytuacji, co w koncu doprowadzilo do reaktywacji
              > postkomunistow.

              Nawet barbazyńcy dotrzymują zawarych z wrogami paktów i umów. To jest miarą ich
              honoru i cywilizacji.

              Ale dla przypomnienia: temat wątku to wprowadzenie stanu wojennego przez
              generała i alternatywne mozliwości, a nie to co było potem.
              • michal00 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 15:26
                Pisze "mozna bylo", majac na mysli sytuacje, gdyby nie rzadzil sowiecki
                namiestnik. Jest to rzecz jasna sytuacja czysto hipotetyczna. Tyle tytulem
                wyjasnienia.

                > Co ty bredzisz. Skąd takie wnioski? Wtedy, opozycja mówiła jednym głosem.
                >

                Mylisz sie. Nawet w gronie "S" byly roznice zdan.

                Nawet barbazyńcy dotrzymują zawarych z wrogami paktów i umów. To jest miarą ich
                > honoru i cywilizacji.

                Nikt nie musi dotrzymywac wymuszonych umow zwlaszcza przy znacznej zmianie
                okolicznosci. Dotrzymanie umowy bylo rownoznaczne z wyciagnieciem reki do
                tonacych komuchow ze szkoda dla Polski. Mi osobiscie na jej losie zalezy
                bardziej, niz na losie sowieckiego generala i jego kumpli.

                Ale dla przypomnienia: temat wątku to wprowadzenie stanu wojennego przez
                > generała i alternatywne mozliwości, a nie to co było potem.

                Juz na to odpowiedzialem. Jako sowiecki general Jaruzel nie mial wyboru.
                Polskim patriota nigdy nie byl. Mozna pytac - co powinien zrobic Jaruzel, gdyby
                byl polskim patriota, ale to dosc karkolomne pytanie, bo jak polski patriota
                mogl zostac kremlowskim namiestnikiem :-)
                • don.kichote Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 16:22
                  michal00 napisał:

                  > Pisze "mozna bylo", majac na mysli sytuacje, gdyby nie rzadzil sowiecki
                  > namiestnik. Jest to rzecz jasna sytuacja czysto hipotetyczna.

                  Jasne! Pięknie by było, gdybyśmy w '39 zatrzymali Niemców!
                  Nie byłoby wtedy 22.06.1941, nie byłoby Teheranu, Jałty ,Poczdamu!
                  Ale to, ze od '45 roku, Polską rządzili sowieccy namiestnicy, jest właśnie
                  konsekwencją Teheranu, Jałty i Poczdamu.
                  Teheran, Jałta i Poczdam, są konstewencją przegranej przez nas wojny w 1939.
                  Przegrana w '39, jest konsekewncją złej polityki rządu sanacyjnego.
                  Ten łańcuch przyczynowo-skutkowy, moznaby ciągnąc do 966 albo i dalej i snuć
                  rózne hipotezy.
                  Sytuacja w '81 była jednoznaczna. Jakby nie Jaruzelski, to ktoś inny, ale z
                  nadania Moskwy rządziłby w polsce. Od tego nie było zadnego odwrotu! A kto
                  próbował się wyłanać, cięzko tego załował (Berlin, Węgry, Czechy!)
                  Nie mozna zatem, nawet hipotetycznie rozpatrywać mozliwości, ze na czele rządu
                  stoi ktoś, kto sprzeciwia się Moskwie.
                  Takie właśnie załozenie, ze rząd polski jest pod wpływem Moskwy i nie ma od tego
                  odwołania, ustawia dyskusję w "zadanym" temacie na właściwe tory.


                  > Mylisz sie. Nawet w gronie "S" byly roznice zdan.

                  A konkretnie?

                  > Nawet barbazyńcy dotrzymują zawarych z wrogami paktów i umów. To jest miarą ich
                  > > honoru i cywilizacji.

                  > Nikt nie musi dotrzymywac wymuszonych umow zwlaszcza przy znacznej zmianie
                  > okolicznosci.

                  Jakich wymuszonych? Okrągłu stół nie był przymusowy. Opozycja mogła zaakceptować
                  lub nie, warunki stawiane przez włade. To były negocjacje, "coś za coś" a nie
                  przymus.
                  Gdyby opozycja nie zasiadła przy okrągłym stole, to jeszcze długo czekalibyśmy
                  na wolność i nie wiadomo czy doczekalibyśmy się?!
                  Pamiętaj, ze pierwsze reformy rynkowe, z pozytywnym skutkiem, zaczął wprowadzać
                  w '88 Rakowski. Gdyby nie ów okrągły stół, mogło mu się udać, a wtedy "zegnaj
                  Gienia"!

                  > Dotrzymanie umowy bylo rownoznaczne z wyciagnieciem reki do
                  > tonacych komuchow ze szkoda dla Polski.

                  Jw. Mozna się było nie zgodzić i ponieść wiedome konsekwencje!

                  > Mi osobiscie na jej losie zalezy
                  > bardziej, niz na losie sowieckiego generala i jego kumpli.

                  Nasze "chciejstwo" niewiele znaczy w obliczu wielkiej polityki.
                  Ja tez chciałbym być młody, piękni zdrowy, bogaty etc.etc.
                  Ale zycie jest wredne...

                  > Mozna pytac - co powinien zrobic Jaruzel, gdyby
                  > byl polskim patriota, ale to dosc karkolomne pytanie, bo jak polski patriota
                  > mogl zostac kremlowskim namiestnikiem :-)

                  To postawmy pytanie inaczej:
                  Co w ÓWCZESNEJ SYTUACJI Ty - patriota - byś zrobił?
                  • b.krakus Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 17:50
                    > To postawmy pytanie inaczej: Co w ÓWCZESNEJ SYTUACJI Ty - patriota - byś
                    zrobił?

                    no właśnie, też chciałem o to zapytać, wszystkich jaruzelożerców...
                  • michal00 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 21:07
                    > Mylisz sie. Nawet w gronie "S" byly roznice zdan.
                    >
                    > A konkretnie?
                    >

                    A konkretnie, to byli ludzie przeciwni paktowaniu z czeronymi - np. Gwiazda,
                    ludzie z "SW".

                    Jakich wymuszonych? Okrągłu stół nie był przymusowy. Opozycja mogła zaakceptowa
                    > ć
                    > lub nie, warunki stawiane przez włade. To były negocjacje, "coś za coś" a nie
                    > przymus.
                    > Gdyby opozycja nie zasiadła przy okrągłym stole, to jeszcze długo czekalibyśmy
                    > na wolność i nie wiadomo czy doczekalibyśmy się?!

                    Oczywiscie, ze doczekalibysmy sie w stosunkowo krotkim czasie, bo system
                    komunistyczny sie rozpuknal. W calym bloku wschodnim nastapila zmiana wladzy
                    bez "okraglych stolow", Polska nie bylaby wyjatkiem.

                    Pamiętaj, ze pierwsze reformy rynkowe, z pozytywnym skutkiem, zaczął wprowadzać
                    > w '88 Rakowski. Gdyby nie ów okrągły stół, mogło mu się udać, a wtedy "zegnaj
                    > Gienia"!

                    Rakowski rozpoczal reformy w sytuacji gdy wiedzial, ze za ich skutki bedzie
                    odpowiadal kto inny. Reformy bylyby tak czy inaczej, okragly stol nie mial
                    wiele do rzeczy (patrz inne kraje satelickie)

                    Dotrzymanie umowy bylo rownoznaczne z wyciagnieciem reki do
                    > > tonacych komuchow ze szkoda dla Polski.
                    >
                    > Jw. Mozna się było nie zgodzić i ponieść wiedome konsekwencje!

                    Niby jakie konsekwencje? Czesi zrobili lustracje i dekomunizacje i maja sie
                    calkiem niezle.

                    To postawmy pytanie inaczej:
                    > Co w ÓWCZESNEJ SYTUACJI Ty - patriota - byś zrobił?

                    Trudno mi sobie wyobrazic siebie jako sowieckiego namiestnika. Gdybym byl
                    jakims czerwonym konraden wallenrodem to staralbym sie pewnie wprowadzac
                    stopniowo wiecej samorzadnosci i ekonomicznego sensu w ten chory system
                    wspolpracujac z "S" w niektorych dziedzinach.
      • bebe255 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:31
        Nie ma co teraz gdybac, stalo sie i koniec. My mozemy to tylko oceniac, tym
        bardziej, ze do konca nie wiadomo, jakie zamiary mial Jaruzelski.
    • tees1 nic innego nie mogl zrobic, nie byl w stanie 14.12.05, 14:48
      bo byl na sluzbie socjalizmu, a nie Polski

      socjalizm byl jego ojczyzna, wiec go bronil

      gdyby jego ojczyzna byla Polska, nie bylby przywodca rezimu socjalistycznego na
      Polske

      tam gdzie byl nie mial pola manewru

      namiestnika mozna rozumiec, ale nie ma powodu lubic
    • asienka32 Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 14.12.05, 15:02
      bo to nie był ani nie jest rewolucjonista i patriota tylko czerwony aparatczych
      chodzący na pasku Moskwy.

      Dyskusja co powinien zrobic Jaruzelski aby zasłużyć na miano bohatera jest
      śmieszna, bo osoba, która w latach powojennych pięła się po szczeblach władzy
      wojskowej i "dorobiła się" stopnia generalskiego w wieku 33 lat /!/ to raczej
      zwykły usłużny wojskowy trep a nie bohater narodowy.
      • don.kichote Re: Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 14.12.05, 15:19
        asienka!

        My tu nie oceniamy generała.
        My próbujemy dopowiedzieć sobie na pytanie, jakie w tamtej sytuacji
        geopolitycznej były mozliwości?
        • asienka32 Re: Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 14.12.05, 15:24
          Mógł zrobić to co Kukliński, czyli po cichu wspołpracować z Zachodem.
          Albo oddać się do dyspozycji sowietów.
          • hummer Re: Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 15.12.05, 20:03
            asienka32 napisała:

            > Mógł zrobić to co Kukliński, czyli po cichu wspołpracować z Zachodem.
            > Albo oddać się do dyspozycji sowietów.

            I może jeszcze zaatakować Irak jak to zrobił Kwaśniewski? Też mi wzór ech.
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 15:22
      Palnac sobie w leb.
    • bladatwarz Kotku, to co Ty powinies zrobic! Zniknac! 14.12.05, 15:26
      Skad masz informacje na temat aktualnych wpisow roznych osob na forum, skoro sa
      one nidostepne reszcie forumowiczow?

      b.krakusie jakie masz stanowisko w redakcji?
      • b.krakus Re: Kotku, to co Ty powinies zrobic! Zniknac! 14.12.05, 15:33
        ???
        • bladatwarz Re: Kotku, to co Ty powinies zrobic! Zniknac! 14.12.05, 16:20
          :))))))))))))))
          NIe ma to jak zrznac glupa.
          :)
    • b.krakus pierwsze podsumowanie 14.12.05, 15:40
      no bo jako inicjator wątku poczuwam się do takiego obowiązku - a zatem:

      wtedy jaruzel powinien:

      1. żyć w zgodzie z solidarnością – lortea

      2. trzeci raz poprosić o napaść armii czerwonej – rzeczny

      3. wziąć się do roboty, a nie pierdzieć w stołek – crug

      4. trzymać się do końca ile wlazło – lucyperek2

      5. robić to co robił, ponieważ:

      a. nic innego nie był w stanie, bo był na służbie socjalizmu, a nie polski,
      socjalizm był jego ojczyzna, wiec go bronił – tees1

      b. to nie był ani nie jest rewolucjonista i patriota tylko czerwony
      aparatczyk… - asienka 32

      6. zrobić to co Kukliński, czyli po cichu współpracować z zachodem - asienka

      7. brak odpowiedzi, bo pytanie jest „bezproduktywne” – michał00

      8. palnąć sobie w łeb – przylądek.dobrej.nadziei

      ----------------
      jeżeli kogoś lub coś ważnego pominąłem, to bardzo uprzejmie przepraszam i
      proszę o wybaczenie oraz sprostowanie….
      • michal00 Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 15:52
        Uprzejmie prosze o zakwalifikowanie mojej odpowiedzi do punktu 5. Prosbe swa
        motywuje tym, ze bezproduktywnosc pytania wynika moim zdaniem z faktu, ze
        Jaruzel byl sowieckim generalem-namiestnikiem i jako taki nie mogl podjac
        zadnej samodzielnej decyzji, co doprecyzowalem w kolejnych moich wypowiedziach.
        • b.krakus Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 15:52
          ok
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 16:24
          michal00 napisał:

          > Uprzejmie prosze o zakwalifikowanie mojej odpowiedzi do punktu 5. Prosbe swa
          > motywuje tym, ze bezproduktywnosc pytania wynika moim zdaniem z faktu, ze
          > Jaruzel byl sowieckim generalem-namiestnikiem i jako taki nie mogl podjac
          > zadnej samodzielnej decyzji, co doprecyzowalem w kolejnych moich
          wypowiedziach.

          Mogl, na palniecie sobie w leb nie potrzebowal rozkazu.

          P.S.
          Z drugiej strony po co sowiecki general/rezydent mialby to robic?
          • b.krakus Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 17:56
            a jak by sobie "palnął", i mielibyśmy jeszcze jednego martwego bohatera, to co
            by nam to wtedy dało?
    • b.krakus podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 19:53
      w tamtym czasie jaruzel powinien:

      1. żyć w zgodzie z solidarnością, mając (przyp. b.krakus) wszakże na uwadze, że
      w perspektywie kilku lat każda decyzja przynosi i dobre i złe skutki – lortea

      2. trzeci raz poprosić o napaść armii czerwonej – rzeczny

      3. wziąć się do roboty, a nie pierdzieć w stołek – crug

      4. trzymać się do końca, ile wlazło, czerwone ścierwo! – lucyperek2

      5. poprosić o azyl w zsrr – bdx65

      6. robić to co zrobił, ponieważ:

      a. nic innego nie był w stanie, bo był na służbie socjalizmu, a nie polski,
      socjalizm był jego ojczyzna, wiec go bronił – tees1

      b. to nie był ani nie jest rewolucjonista i patriota tylko czerwony aparatczyk,
      ewentualnie zrobić to co kukliński, czyli po cichu współpracować z zachodem
      tudzież oddać się do dyspozycji sowietów - asienka

      c. był sowieckim generałem-namiestnikiem i jako taki nie mógł podjąć
      żadnej samodzielnej decyzji – michał00

      7. samodzielnie, bez rozkazu palnąć sobie w łeb – przylądek.dobrej.nadziei

      ----------------
      i jak na razie wyczerpuje to listę propozycji internautów w stosunku do
      interesującej nas kwestii...
      • hrabia.m.c Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 19:58
        A czego się po radyjomaryjnych spodziewałes?:))
        pogłębionej analizy? :)))))))
        • asienka32 Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:03
          A czego spodziewać się po facecie który robił błyskotliwą karierę w LWP w
          czasach kiedy tam rzadziły największe kanalie?
          I za "wybitne zaslugi" w wieku 33 lat został generalem?
          • hrabia.m.c Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 21:14
            asienka32 napisała:

            > A czego spodziewać się po facecie który robił błyskotliwą karierę w LWP w
            > czasach kiedy tam rzadziły największe kanalie?
            > I za "wybitne zaslugi" w wieku 33 lat został generalem?
            >

            >W roku 1793 został adiutantem jednego z generałów armii rewolucyjnej i tego
            samego roku, jako kapitan artylerii wsławił się zdobyciem twierdzy w Tulonie, co
            przyniosło mu awans na generała brygady.<
            a miał 24 lata:)
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 21:23
              hrabia.m.c napisał:

              > >W roku 1793 został adiutantem jednego z generałów armii rewolucyjnej i teg
              > o
              > samego roku, jako kapitan artylerii wsławił się zdobyciem twierdzy w Tulonie,
              c
              > o
              > przyniosło mu awans na generała brygady.<
              > a miał 24 lata:)

              Jaka twierdze zdobyl nasz general?
      • don.kichote Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:05
        b.krakus napisał:

        > i jak na razie wyczerpuje to listę propozycji internautów w stosunku do
        > interesującej nas kwestii...

        Jakaś "ubozuchna" ta lista, ale na więcej nie licz!
        Rozsądni, znający realia tamtych czasów, nie podejmą się ich jednoznacznej
        oceny, a niedouczone małolaty, zindoktrynowane przez RM i MW, klepią jak mantrę
        - bez zastanowienia i głębszej refleksji - zasłyszane opinie oszołomów!
        • b.krakus Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:17
          rzeczywiście, za bogato to nie jest, ale bądźmy dobrej myśli, bo na początku
          (wątku albo imprezy) dyskusja zawsze jakoś tak się nie klei…
          • don.kichote Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:44
            b.krakus napisał:

            > bo na początku
            > (wątku albo imprezy) dyskusja zawsze jakoś tak się nie klei…

            Zgadza się!
            Ale w przypadku imprezy, "gadająca woda" rozwiązuje jezyki, no a tu tej wody "niet"!
        • tees1 "Przed wojna, panie, to byla pogoda!" 20.12.05, 16:56
          don.kichote napisał:

          > Rozsądni, znający realia tamtych czasów, nie podejmą się ich jednoznacznej
          > oceny,

          Rozsadni i znajacy realia tamtych czasow jak nie przymierzajac sam Jaruzelski,
          Kiszczak, Urban i Michnik. Z pewnoscia nie podejma sie, bo kto by sie sam
          przyznawal.
          A jesli nie podejma sie, to dlaczego o nia pytaja? By podreperowac sobie
          samopoczucie wzgardliwa wyzszoscia starych ludzi "Co oni tam, panie, te
          smarkacze wiedza, panie."

          > a niedouczone małolaty, zindoktrynowane przez RM i MW, klepią jak mantrę
          > - bez zastanowienia i głębszej refleksji - zasłyszane opinie oszołomów!

          A zindoktrynowani przez socjalizm ludzie radzieccy nadal rozumieja wszystko po
          marksistowsku i dialektycznie. Lenin wiecznie zywy. I Elvis.
    • b.krakus nie traćmy nadziei i zapytajmy raz jeszcze... 14.12.05, 21:55
      ludzie, ja was bardzo proszę, odpowiedzcie poważnie, no bo to, że nie powinien
      zrobić tego co zrobił, to jest oczywiste i jasne jak słońce, no ale w takim
      razie - co on wtedy, na litość boską, powinien był waszym zdaniem zrobić?!
      • michal00 Re: nie traćmy nadziei i zapytajmy raz jeszcze... 14.12.05, 23:15
        Nie nudz, krakus, dziesiatki razy juz ci odpowiedziano. Gdyby byl normalnym
        czlowiekiem (konradem wallenrodem), to powinien dzialac w kierunku zwiekszenia
        samorzadnosci i czesciowo wprowadzac zdrowe reguly ekonomiczne dzielac sie
        wladza na nizszych szczeblach z ludzmi "S". Taka mysl nie przeszla mu jednak
        przez glowe, poniewaz byl sowieckim generalem, poslusznym wykonawca rozkazow.
        Spuscmy za nim zaslone milczenia, niech sady sie nim zajma. Sady boskie i
        ludzkie...
      • afik42 Biedny general - Nie dorosl 15.12.05, 20:59
        Skoro zgadzamy sie, ze nie powinien byl wprowadzac stanu wojennego to w takim
        razie, pominawszy fakt zaniechania przygotowan do owego stanu, powinien byl:

        1) Przekonac towarzyszy radzieckich, ze dzialalnosc Solidarnosci nie miala
        charakteru antysocjalistycznego i nie zagrazala strategicznym interesom ZSRR;

        2) Skrupulatnie i uczciwie realizowac podjete przez wladze zobowiazania wobec
        Solidarnosci

        Re:1) Tylko, ze tak po prawdzie to dzialalnosc Solidarnosci rzeczywiscie
        miala „nieco” anty-socjalistyczny charakter. A juz z pewnoscia godzila w
        panstwo (scislej w rezim). Jaruzelskiemu, ktory chyba nie brylowal w
        zawilosciach doktryny komunistycznej, potrzebny by byl „nadworny ideolog”
        zdolny przedstawic moskiewskim „przyjaciolom” przekonywujace argumenty na
        poparcie programu sojuszu z Solidarnoscia.

        A tak powazniej – samo istnienie Solidarnosci, jako ‘de-facto’ i ‘de-jure’
        niezaleznego (od Partii) zwiazku, zupelnie nie dalo sie pogodzic z leninowska
        doktryna polityczna nadal wowczas obowiazujaca i realizowana przez Moskwe.
        Chodzi o nadrzednosc Partii wobec wszystkiego i role zwiazkow zawodowych jako
        jeszcze jednego „pasa transmisyjnego” partii komunistycznej. Moskwa zatem
        musialaby sie pogodzic ze stanem faktycznym, czyli – zaakceptowac w Polsce
        zasadnicza rewizje doktryny. Nasi moskiewscy „przyjaciele” jeszcze wtedy do
        tego nie byli mentalni i emocjonalnie gotowi. Trzeba byloby ich do tego wiec
        zmusic. A do tego potrzebna byla pomoc zewnetrzna: USA i Europa Zachodnia.
        Reagan zdaje sie byl sklonny udzielic maksymalnej pomocy politycznej, Europa
        Zachodnia nie bardzo.

        Re: 2) Tu problem polegal na tym, ze nawet gdyby Jaruzelski szczerze pragnal
        porozumienia z Solidarnoscia, nie mial poparcia wsrod zdecydowanej wiekszosci
        aparatu PZPR. Nie wiem jak to bylo z aparatem panstwa (ministerstwa,
        administracja terenowa) ale i tam chyba bylo cienko, zwlaszcza w takich
        sluzbach jak sprawy wewnetrzne, policja (aczkolwiek i milicjanci zalozyli swoja
        wlasna Solidarnosc), wojsko.

        I tu pojawia sie kwestia osobowosci generala Jaruzelskiego. Ten czlowiek,
        uwazam, stal przed historyczna szanse zrobienia czegos autentycznie kreatywnego
        i pozytywnego dla Polski. Wszak jednak dysponowal armia na ktorej lojalnosc
        mogl byl chyba liczyc. Niewykluczone, ze i w aparacie bezpieczenstwa byli
        pragmatycy (jakim chyba pozniej okazal sie sam Kiszczak) gotowi na cos
        nieortodoksyjnego. Wiadomo raczej, ze sama Partia bylo w stanie rozkladu,
        dyscyplina partyjna byla niska, a tzw. „beton partyjny” hm, raczej bylo mozliwe
        idsuniecie ich od wplywu.

        Ale Jaruzelski, dla powodzenia takiego przedsiewziecia, musialby byc w stanie
        zaprowadzic wewnatrz aparatu panstwa zelazna dyscypline, usunac „beton” i
        wysunac na kluczowe stanowiska autentycznych zwolennikow „porozumienia
        spolecznego”. Jaruzelski, na nieszczescie, nie byl czlowiekiem wielkiej
        wyobrazni, ani sily woli. I jak przystalo dobremu zolnierzowi, skrupulatnie
        wypelnil rozkazy swoich przelozonych. To, ze tymi przelozonymi byli
        przywodcy „bratniej KPZR” (aczkolwiek mimo wszystko nie uwazam Jaruzelskiego za
        zdrajce i sprzedawczyka – on raczej tak pojmowa polska racje stanu w owczesnych
        okolicznosciach) to nie ulega watpliwosci.
        • b.krakus mówiąc krótko… 15.12.05, 21:40
          „skrupulatnie i uczciwie realizować podjęte przez władze zobowiązania wobec
          solidarności”, a równocześnie:

          - przekonać cały bratni obóz, że demokracja to jest dobra rzecz,
          - wziąć skutecznie za mordę własny aparat polityczny, gospodarczy i siłowy,

          opierając się na opozycji, reaganie oraz armii, na których lojalność mógł chyba
          liczyć…

          czy dobrze cię zrozumiałem?
          • afik42 tak dobrze 15.12.05, 22:05
        • tyta.nic1 Re: Biedny general - Nie dorosl 16.12.05, 01:42
          afik42 napisał:


          > 1) Przekonac towarzyszy radzieckich, ze dzialalnosc Solidarnosci nie miala
          > charakteru antysocjalistycznego i nie zagrazala strategicznym interesom ZSRR;

          Nie zartuj!
          Oni nie byli ani idiotami, ani ślepcami!!! Bo tylko w takich okolicznościach
          mogliby uwierzyć!
          To juz łatwiej byłoby wypowiedzieć im wojnę i wygrać ją!

          > 2) Skrupulatnie i uczciwie realizowac podjete przez wladze zobowiazania wobec
          > Solidarnosci

          Czy Ty o czymś nie zapomniałeś?
          A skąd się wzięła "Solidarność"? Dlaczego powstała? Przeciez gdyby państwo było
          "wydolne", to i Solidarność byłaby niepotrzebna!
          Wszak wiadomo, ze i Salomon z pustego nie naleje!
          • afik42 Re: Biedny general - Nie dorosl 16.12.05, 02:13
            Alez ja wlasnie pokazuje jak trudne do wykonania bylo dla Jaruzelskiego zadanie
            porozumienia z Solidarnoscia.

            Tu na forum roi sie wprost od gigantycznych uproszczen, by nie rzec
            wulgaryzacji; ten to zdrajca, tamten sprzedawczyk, inny to znowuz idiota i tak
            dalej. Domorosli medrcy wszystko wiedza i jednym sloganem na pol linijki
            podsumowuja cal sprawe. I juz, zalatwione!

            No wiec, prawda, wcale to nie bylo takie latwe np. NIE wprowadzic stanu
            wojennego. Jaruzelski najprawdopodobniej wcale nie pragnal wojny ale czul sie do
            tego zmuszony. Bo presja Sowietow (zaden z polskich komunistow nie kochal
            bolszewikow - to kolejny naiwny mit Prawicy), bo zagrozone interesy nomenklatury
            i... bo tak ma byc: PZPR sprawuje kierownicza role i wszystko co te role
            kwestionuje to zamach na podstawy ustroju (no, faktycznie). Niewazne, ze
            elementarny zdrowy rozsadek nakazywal uznac, ze tzw. "kierownicza rola partii"
            to dogmat sprzeczny z elementarnymi zasadami demokracji (nawet tej
            "socjalistycznej). Tak jest, tak ma byc i tak bedzie!

            Co do punktu drugiego - Solidarnosc powstala jako grupa nacisku na aparat wladzy
            w celu obrony podstawowych praw ludzkich robotnikow, a wlasciwie ogolu
            spoleczenstwa polskiego. Panstwo zas bylo nie tylko niwydolne, aparat panstwa
            wcale nie realizowal interesow ogolu spoleczenstwa, panstwo realizowalo interesy
            wylacznie nomenklatury.

            To oznacza, ze gdyby aparat panstwa w PRL byl wydolny (czyli skuteczny) to to
            biedne spoleczenstwo polskie prawdopodobnie mialoby sie jeszcze gorzej niz
            mialo. No, moze byloby wiecej papieru toaletowego.



            • tyta.nic1 Re: Biedny general - Nie dorosl 16.12.05, 02:48
              afik42 napisał:

              > Panstwo zas bylo nie tylko niwydolne, aparat panstwa wcale nie realizowal
              > interesow ogolu spoleczenstwa, panstwo realizowalo
              > interesy wylacznie nomenklatury.

              Nie bardzo rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć? Nomenklatury, czyli kogo?
              Mogę o sobie powiedzieć, ze tez byłem - ogólnie pojętą - nomenklaturą, (z pensją
              ok. 4500 pod koniec lat 70-tych) ale jakoś tych nomenklaturowych przywilejów nie
              zauwazyłem. I nie tylko ja - zresztą! Z tego co pamiętam, to powazniejszy
              kryzys, zaczął się mniej więcej od 1976 roku - katrki na cukier, a potem to juz
              lawinowo! Im wyzsza data, tym gorzej. Dlatego - jezeli pojęcie "nomenklatura"
              pojmujemy tak samo, nie mogę się zgodzić z Twoją tezą!

              > To oznacza, ze gdyby aparat panstwa w PRL byl wydolny (czyli skuteczny) to to
              > biedne spoleczenstwo polskie prawdopodobnie mialoby sie jeszcze gorzej niz
              > mialo.

              Znów nie rozumiem. Gdyby był wydolny, to - wg. mnie - społeczeństwo miałoby
              lepiej, i nie byłoby potrzeby powoływać Solidarności. Mówię tu o tej z 1980, a
              nie z 1989 roku, bo to dwie inne organizacje!

              > No, moze byloby wiecej papieru toaletowego.

              Gdyby system był wydolny, to nie tylko papiieru byłoby więcej!
              • afik42 Re: Biedny general - Nie dorosl 20.12.05, 16:12
                Zgodnie z „teoria” socjalizmu (naukowego) panstwo (socjalistyczne) przejelo na
                siebie bardzo ambitne zadanie realizacji postulatu poprawy materialnych
                warunkow bytu ogolu spoleczenstwa. Niewiele z tego, co dobrze wszyscy wiemy,
                wyszlo. Ale uksztaltowala sie spora grupa ludzi zwiazana z aparatem realizacji
                tego przedsiewziecia, ktora nie bedac poddana kontroli ogolu spoleczenstwa
                przerodzila sie w grupe wladzy. Skoro nie udalo sie uszczesliwic ogolu zaczeli
                starac sie uszczesliwic przynajmniej samych siebie.

                Ale, ze probowali robic to podobnymi metodami (tzn. np. w drodze uchwaly
                Politbiura o dalszym wzroscie spolecznej wydajnosci pracy i poprawie warunkow
                zycia... itp.) tez niewiele pozytku z tego wyniklo.

                Napisalem, ze „aparat panstwa wcale nie realizowal interesow ogolu
                spoleczenstwa, ze panstwo realizowalo interesy wylacznie nomenklatury”.

                To nalezy sprecyzowac: panstwo USILOWALO realizowac interesy WASKO ROZUMIANEJ
                nomenklatury, czyli – SWOJE WLASNE.

                Uzywajac wiec terminu „nomenklatura” mialem raczej na mysli tylko funkcyjnych
                czlonkow PZPR oraz ludzi mniej wiecej na kierowniczych stanowiskach w aparacie
                administracji panstwowej. Wedle takiego ujecia szeregowi i nieetatowi
                czlonkowie partii do tak pojetej nomenklatury juz nie nalezeli.

                *** Mam nadzieje, ze powyzsze troche wyjasnia moje stanowisko.
    • czarna_rozpacz jaruzel jako potomek polskiej szlachty............ 15.12.05, 20:05
      powinien wtedy zachowac sie godnie,
      i palnac sobie w leb,
      • b.krakus to już było... 15.12.05, 21:47
        matomiast pytanie – jaki byłby z tego pożytek? – nadal jest otwarte…
        • kropek_oxford Jaki? Mialby dzisiaj SWIETY SPOKOJ :) 16.12.05, 02:16

        • przyladek.dobrej.nadziei Re: to już było... 16.12.05, 02:16
          b.krakus napisał:

          > matomiast pytanie – jaki byłby z tego pożytek? – nadal jest otwarte

          Nie mialby kto wprowadzic stanu wojennego. Nie daloby sie od tak zamienic pieciu
          postaci w jednej.
    • kropek_oxford Wiesz co, krakus, jest jedno, co oficer moze 16.12.05, 01:52
      zrobic, gdy nie wie, co robic: STRZELIC SOBIE W LEB. Wielokrotnie przerabiane i
      sprawdzone:)))
      • b.krakus no wiem, wiem… 16.12.05, 10:29
        honorowo to niby jest, ale czy odpowiedzialnie?
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: no wiem, wiem… 16.12.05, 15:31
          b.krakus napisał:

          > honorowo to niby jest, ale czy odpowiedzialnie?

          Lepiej bylo zostac najwiekszym dyktatorem Europy XX wieku i dzialac
          nieodpowiedzialnie?
    • jakeww ogłosić dżihad 20.12.05, 16:14
      i wysłać na granice wschodnia z bronia w reku wszystkich mądrali:))
      • goleniolog Przejść na emeryturę. 20.12.05, 16:58
        Trepy już po 15 latach mają do niej prawo.
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Przejść na emeryturę. 20.12.05, 17:03
          goleniolog napisał:

          > Trepy już po 15 latach mają do niej prawo.

          To nie takie proste. Wladzy zdobytej raz towarzysz nie oddaje nigdy. Jaruzelski
          byl:

          1. Premierem
          2. I Sekretarzem KC PZPR
          3. Ministrem obrony narodowej
          4. Generalem rzadzacym calym wojskiem
          5. i kto wie kim jeszcze

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka