b.krakus 14.12.05, 11:08 mordeczki wy nasze pryncypialnie nieomylne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
b.krakus Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 11:27 biernie się przyglądać, przejść z całym (własnym oraz bratnim) aparatem do solidarności i nato, strzelić se w łeb? Odpowiedz Link Zgłoś
lortea Widział że w Polsxce i wszedzie indziej, system 14.12.05, 11:46 się sypie, gospodarczo, militarnie i technicznie, trzeba było żyć z Solidarnoscią w zgodzie, a takie ruchy pojawiałyby się szybko i w innych krajach, i komunizm by upadł o wiele szybciej. Zrozum człowieku, stan wojenny nie był ratowaniem państwa czy narodu, ani nawet systemu, bo czerwoni widzieli że już daleko nie zajdą. Stan wojenny był po to by przedłużyć panowanie kilkudziesieciu tysięcy aparatczyków, ich przywilieje i apanaże. Odpowiedz Link Zgłoś
rzeczny Re: Widział że w Polsxce i wszedzie indziej, syst 14.12.05, 11:51 Powinien trzeci raz poprosić o napaść Armii Czerwonej na Polskę, bo z tego co wiem prosił tylko 2 razy. Odpowiedz Link Zgłoś
lauriane Re: Widział że w Polsxce i wszedzie indziej, syst 14.12.05, 12:15 lortea napisał: > się sypie, gospodarczo, militarnie i technicznie, trzeba było żyć z > Solidarnoscią w zgodzie, a takie ruchy pojawiałyby się szybko i w innych > krajach, i komunizm by upadł o wiele szybciej. Zrozum człowieku, stan wojenny > nie był ratowaniem państwa czy narodu, ani nawet systemu, bo czerwoni widzieli > że już daleko nie zajdą. Stan wojenny był po to by przedłużyć panowanie > kilkudziesieciu tysięcy aparatczyków, ich przywilieje i apanaże. L. De facto "ojciec" Okraglego Stolu....( tow. jeneral)."Splodzil" byl przy tym "Ojca Chrzestnego" Olka (il capo di tutti capi), ktory zasluzyl sie w propagowaniu mafiokracji. Niezla familia.... J.C. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_iza Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 11:56 W zasadzie powinien oddać władzę w ręce Solidarności.Oj fajnie by się działo.Już na wiosnę byłby bohaterem narodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 11:58 jola_iza napisała: > W zasadzie powinien oddać władzę w ręce Solidarności.Oj fajnie by się > działo.Już na wiosnę byłby bohaterem narodowym chyba pod ziemia... zapominacie kochani, ze za sciana nie bylo jeszcze Gorbaczowa .... Odpowiedz Link Zgłoś
jola_iza Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:07 Ja nie zapominam i dlatego wkurzają mnie wszyscy Ci co odsądzają go od czci i wiary.Ja wiem ,że ofiary były ,ale czy wiecie,że np w 2000r około 500 osób popełniło samobójstwo z powodów ekonomicznych? Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:12 moim zdaniem na owczesne realia i owczesna jego wiedze Jaruzel zrobil to co myslal, ze musi... Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:41 b.krakus napisał: > mordeczki wy nasze pryncypialnie nieomylne? Albo inne pytania: Jak dalej potoczyłyby się losy Poski, gdyby nie wprowadził stanu wojennego? Jak dłogo jeszcze, dziazia "Lonia" przyglądałby się spokojnie, jak mu się w demo-ludach system sypie? Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:43 miesiąc, dwa, trzy...? Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Może choć niektórym coś się "rozjaśni", 14.12.05, 12:46 kiedy GW opublikuje pełny tekst wykładu. Mochnik mówił o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Może choć niektórym coś się "rozjaśni", 14.12.05, 13:26 Michnik jest osoba, ktora w ogole o Jaruzelu i historii wypowiadac sie nie powinna, jezeli nie chce wzbudzic drwiacego smiechu. To nie historyk, ale antyhistoryk. Odpowiedz Link Zgłoś
cheetah51 Re: Jakie szczęście, że jeszcze nie ty decydujesz 15.12.05, 05:51 o tym, kto i na jaki temat może, a kto nie może się wypowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 12:48 b.krakus napisał: > miesiąc, dwa, trzy...? Obstawiam marzec'82, zaraz po pierwszych wiosennych roztopach! Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Oni mogli zwyczajnie zakręcić kurek z ropa,gazem 14.12.05, 13:25 oraz surowcami.Nawet nie musieli wchodzić!Polska gospodarka padłaby w ciągu paru miesięcy jeśli nie szybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus a najdziwniejsza w tym wszystkim... 14.12.05, 12:55 jest postawa zatwardziałych pisowców, dla których przecież dalekosiężny, genialnie wyrachowany i podobno państwowtwórczy strategicznie cel uświęca środki… Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: a najdziwniejsza w tym wszystkim... 14.12.05, 13:07 A co w tym dziwnego? ICH cel, uświęca TYLKO ich środki! Cele i środki innych, są nie do przyjęcia - wg. ich rozumowania(?) Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus lortea... 14.12.05, 13:13 a oprócz tego, i że „jaruzelski powinien żyć z solidarnością w zgodzie”, masz jeszcze coś głębokiego do dodania w interesującej nas kwestii? Odpowiedz Link Zgłoś
lortea Tolerancja na inne poglądy u ciebie jak w PO. 14.12.05, 13:28 Dobrze że nie możesz mnie stąd wyrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus Re: Tolerancja na inne poglądy u ciebie jak w PO. 14.12.05, 13:30 to nie są żadne poglądy, tylko napuszone pustosłowie i zawracanie gitary, a ja się na poważnie pytałem! Odpowiedz Link Zgłoś
lortea No to ci odpowiedziałem raz, a potem komuś 14.12.05, 13:36 dodałem ze przy tak skomplikowanym swiecie, wróżenie przyszłości odleglejszej niż kilka lat nie ma zbyt wielkego sensu. W perespektywie kilku lat każda decyzja przynosi i dobr i złe skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Dalekosieżnie nic nie da się przewidzieć. 14.12.05, 13:16 lortea napisał: > Nadal poszukuję zdjęć roślinki "justicia lorteae". Dalekosiężnie nic nie da się przewidzieć, oprócz tego, ze lortea nie znajdzie zdjęć nieistniejącej roślinki. Odpowiedz Link Zgłoś
lortea Roślinka istnieje, przysłąno mi już jej zdjęcia, 14.12.05, 13:29 ale jako zasuszonego eksponatu muzealnego, szukam nadal zdjeć na zielono. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_iza Re: Dalekosieżnie nic nie da się przewidzieć. 14.12.05, 13:20 "Mądrość to sztuka przewidywania najdalszych konsekwencji słów i czynów" jak mawiał pewien madry czlowiek.Nic dziwnego,że niektórzy nie posiedli tej sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 co to znaczy "powinien"? 14.12.05, 13:21 Jako sowiecki general w polskim mundurze mogl wylacznie wykonywac dyrektywy Brezniewa i Andropowa. Rozkaz to rozkaz. Jaruzelski mentalnie nie byl w stanie samodzielnie podjac zadnej decyzji, dlatego dywagacje co "powinien" sa zupelnie bezproduktywne. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus no tak, wiesza się na nim psy... 14.12.05, 13:27 ale pytanie - co w takim razie powinien wtedy zrobić? - jest (!) "bezproduktywne"... Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: no tak, wiesza się na nim psy... 14.12.05, 13:29 Oczywiscie, ze bezproduktywne. Rownie dobrze mozesz zapytac, co w takiej sytuacji "powinien" zrobic kon albo nosorozec - bydleta o podobnym do Jaruzela stopniu wplywu na swe postepowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: no tak, wiesza się na nim psy... 14.12.05, 13:30 b.krakus napisał: > ale pytanie - co w takim razie powinien wtedy zrobić? - jest > (!) "bezproduktywne"... tak najprosciej... lenistwo umyslowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
siekiera77 Re: co to znaczy "powinien"? 14.12.05, 13:33 no, teraz mamy amerykanskich generalow wykonujoncych polskie rozkazy, wez ty sie pie....nij mocno w niskie czolko a Generała Jaruzelskiego szanuj za to ze jeszcze zyjesz sieroto kacza Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: co to znaczy "powinien"? 14.12.05, 13:36 Caluj w nos swego bohaterskiego generala skoro tak ci sie podoba, ale na tematy historyczne lepiej sie nie wypowiadaj, bo gowno o tym wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
cruq Powinien wziać sie do roboty, a nie pierdzieć w 14.12.05, 13:26 stołek i szukać sposobów by sie na nim jak najdłużej utrzymać, kosztem morderstw wiezien bicia i maltretowania polskiej swołoczy. Zachował się jak prawdziwy ruski sowieta. Byle przy złobie. Całe jego rządy, to jeden wielki syf i bałagan. Wewnętrzna anarchia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyperek2 jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlazło. 14.12.05, 13:34 Całą intencję i zamiary czerwonego ścierwa pokazuje dobitnie rok 1988 i ponowna fala strajków. Wówczas nie było już Breżniewka, ZSSR sypał się w gruzy, a w naszej telewizji wystapił z marsową miną niejaki Kiszczak i zapowiedział, iż "władza użyje wszystkich dostępnych prawem środków" (czytaj : będzie strzelać). Czerwona soldateska trzymała się do chwili gdy zmiarkowała, że za moment komuniści rzeczywiście zamiast liści..., a na czołgi przyjaciół juz liczyć nie było można. Tak to im zależało na dobru Polski. Na pohybel władzy ludowej ! Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:05 lucyperek2 napisał: > nie było już Breżniewka, ZSSR sypał się w gruzy, Jak - słusznie - zauwazyłeś, był rok 1988 i sytuacja geopolityczna na świecie, była zupełnie inna od tej z 1981! A my tu właśnie o '81 sobie dyskutujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
lucyperek2 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:16 > Jak - słusznie - zauwazyłeś, był rok 1988 i sytuacja geopolityczna na świecie, > była zupełnie inna od tej z 1981! > A my tu właśnie o '81 sobie dyskutujemy! Ale właśnie to dobitnie pokazuje jak ów "patriota" widział swoją rolę. Głębokie reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno w 84 r. zahamowujac gigantyczna degrengoladę całego kraju. Ale to czerwonego nie interesowało. 13 grudnia był kolejną próbą zahamowania jakichkolwiek dążeń ku większej swobodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:19 lucyperek2 napisał: Ale właśnie to dobitnie pokazuje jak ów "patriota" widział swoją rolę. Głębokie > reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno w 84 r yasne yasne dobrze sie teraz pieprzy, he? przed kompem z kawa w reku i fajka obok, he? Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:39 Ale właśnie to dobitnie pokazuje jak ów "patriota" widział swoją rolę. Głębokie > reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno w 84 r Mozna bylo nawet wczesniej, ale partia chciala miec wszystko pod kontrola, a kontrole mogla miec tylko dzieki protekcji Kremla, dlatego musiala wykonywac jak najdokladniej wszystkie instrukcje Brezniewa. Dlatego pytanie o mozliwosci dzialania Jaruzela jest bez sensu - zeby zachowac wladze musial sluchac radzieckich. Wladza PZPR zaczela slabnac za Gorbaczowa - w koncu radzieccy towarzysze powiedzieli naszym - radzcie sobie sami. Wtedy Jaruzel, wiedzac co sie swieci wymyslil Okragly Stol, by zneutralizowac i podzielic opozycje. Bledem postsolidarnosci nie bylo przyjecie zaproszenia, bo ostatecznie dzialacze opozycyjni nie orientowali sie, ze czerwoni ledwo zipia, a dotychczasowy protektor ich olal, ale dotrzymanie ustalen z komunistami pomimo diametralnej zmiany sytuacji, co w koncu doprowadzilo do reaktywacji postkomunistow. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 15:10 michal00 napisał: > > reformy można było już zacząć zaraz po śmierci Breżniewa, a już na pewno > w 84 r Bzdura. Andropow i Czernienko, byli z tej samej "szkoły twardogłowych" co Brezniew i kontynuowali jegp politykę! > Mozna bylo nawet wczesniej, ale partia chciala miec wszystko pod kontrola, a > kontrole mogla miec tylko dzieki protekcji Kremla, dlatego musiala wykonywac > jak najdokladniej wszystkie instrukcje Brezniewa. Dlatego pytanie o mozliwosci > dzialania Jaruzela jest bez sensu - zeby zachowac wladze musial sluchac > radzieckich. Nie zauwazyłeś, ze sam sobie przeczysz? To albo: > Mozna bylo nawet wczesniej albo: > musial sluchac radzieckich. Zdecyduj się w końcu! A ponadto, jak zauwazyłeś: > partia chciala miec wszystko pod kontrola, Partia, nie Jaruzelski. Nawet gdyby podał się do dymisji, partia natychniast powołałaby nowego I-szego, który byłby taki sam, lub gorszy. >Wladza PZPR zaczela slabnac za Gorbaczowa Ale nie tak od razu. Nie od 1985. Tak na dobrą sprawę, to do 89 roku, nic na pewno nie było wiadomo! Nikt nie mógł przewidzieć co zrobi Gorbi. Wielkie przemianu ustrojowe w ZSRR, zaczęły się na początku lat 90-tych! > - w koncu radzieccy > towarzysze powiedzieli naszym - radzcie sobie sami. Wtedy Jaruzel, wiedzac co > sie swieci wymyslil Okragly Stol, Tu zgoda. Przeciez nie był idiotą. > by zneutralizowac i podzielic opozycje. Co ty bredzisz. Skąd takie wnioski? Wtedy, opozycja mówiła jednym głosem. > Bledem postsolidarnosci nie bylo przyjecie zaproszenia, bo ostatecznie > dzialacze opozycyjni nie orientowali sie, ze czerwoni ledwo zipia, a > dotychczasowy protektor ich olal, To prawda. Nawet RWE, nie do końca orientowało się w sytuacji. > ale dotrzymanie ustalen z komunistami pomimo > diametralnej zmiany sytuacji, co w koncu doprowadzilo do reaktywacji > postkomunistow. Nawet barbazyńcy dotrzymują zawarych z wrogami paktów i umów. To jest miarą ich honoru i cywilizacji. Ale dla przypomnienia: temat wątku to wprowadzenie stanu wojennego przez generała i alternatywne mozliwości, a nie to co było potem. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 15:26 Pisze "mozna bylo", majac na mysli sytuacje, gdyby nie rzadzil sowiecki namiestnik. Jest to rzecz jasna sytuacja czysto hipotetyczna. Tyle tytulem wyjasnienia. > Co ty bredzisz. Skąd takie wnioski? Wtedy, opozycja mówiła jednym głosem. > Mylisz sie. Nawet w gronie "S" byly roznice zdan. Nawet barbazyńcy dotrzymują zawarych z wrogami paktów i umów. To jest miarą ich > honoru i cywilizacji. Nikt nie musi dotrzymywac wymuszonych umow zwlaszcza przy znacznej zmianie okolicznosci. Dotrzymanie umowy bylo rownoznaczne z wyciagnieciem reki do tonacych komuchow ze szkoda dla Polski. Mi osobiscie na jej losie zalezy bardziej, niz na losie sowieckiego generala i jego kumpli. Ale dla przypomnienia: temat wątku to wprowadzenie stanu wojennego przez > generała i alternatywne mozliwości, a nie to co było potem. Juz na to odpowiedzialem. Jako sowiecki general Jaruzel nie mial wyboru. Polskim patriota nigdy nie byl. Mozna pytac - co powinien zrobic Jaruzel, gdyby byl polskim patriota, ale to dosc karkolomne pytanie, bo jak polski patriota mogl zostac kremlowskim namiestnikiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 16:22 michal00 napisał: > Pisze "mozna bylo", majac na mysli sytuacje, gdyby nie rzadzil sowiecki > namiestnik. Jest to rzecz jasna sytuacja czysto hipotetyczna. Jasne! Pięknie by było, gdybyśmy w '39 zatrzymali Niemców! Nie byłoby wtedy 22.06.1941, nie byłoby Teheranu, Jałty ,Poczdamu! Ale to, ze od '45 roku, Polską rządzili sowieccy namiestnicy, jest właśnie konsekwencją Teheranu, Jałty i Poczdamu. Teheran, Jałta i Poczdam, są konstewencją przegranej przez nas wojny w 1939. Przegrana w '39, jest konsekewncją złej polityki rządu sanacyjnego. Ten łańcuch przyczynowo-skutkowy, moznaby ciągnąc do 966 albo i dalej i snuć rózne hipotezy. Sytuacja w '81 była jednoznaczna. Jakby nie Jaruzelski, to ktoś inny, ale z nadania Moskwy rządziłby w polsce. Od tego nie było zadnego odwrotu! A kto próbował się wyłanać, cięzko tego załował (Berlin, Węgry, Czechy!) Nie mozna zatem, nawet hipotetycznie rozpatrywać mozliwości, ze na czele rządu stoi ktoś, kto sprzeciwia się Moskwie. Takie właśnie załozenie, ze rząd polski jest pod wpływem Moskwy i nie ma od tego odwołania, ustawia dyskusję w "zadanym" temacie na właściwe tory. > Mylisz sie. Nawet w gronie "S" byly roznice zdan. A konkretnie? > Nawet barbazyńcy dotrzymują zawarych z wrogami paktów i umów. To jest miarą ich > > honoru i cywilizacji. > Nikt nie musi dotrzymywac wymuszonych umow zwlaszcza przy znacznej zmianie > okolicznosci. Jakich wymuszonych? Okrągłu stół nie był przymusowy. Opozycja mogła zaakceptować lub nie, warunki stawiane przez włade. To były negocjacje, "coś za coś" a nie przymus. Gdyby opozycja nie zasiadła przy okrągłym stole, to jeszcze długo czekalibyśmy na wolność i nie wiadomo czy doczekalibyśmy się?! Pamiętaj, ze pierwsze reformy rynkowe, z pozytywnym skutkiem, zaczął wprowadzać w '88 Rakowski. Gdyby nie ów okrągły stół, mogło mu się udać, a wtedy "zegnaj Gienia"! > Dotrzymanie umowy bylo rownoznaczne z wyciagnieciem reki do > tonacych komuchow ze szkoda dla Polski. Jw. Mozna się było nie zgodzić i ponieść wiedome konsekwencje! > Mi osobiscie na jej losie zalezy > bardziej, niz na losie sowieckiego generala i jego kumpli. Nasze "chciejstwo" niewiele znaczy w obliczu wielkiej polityki. Ja tez chciałbym być młody, piękni zdrowy, bogaty etc.etc. Ale zycie jest wredne... > Mozna pytac - co powinien zrobic Jaruzel, gdyby > byl polskim patriota, ale to dosc karkolomne pytanie, bo jak polski patriota > mogl zostac kremlowskim namiestnikiem :-) To postawmy pytanie inaczej: Co w ÓWCZESNEJ SYTUACJI Ty - patriota - byś zrobił? Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 17:50 > To postawmy pytanie inaczej: Co w ÓWCZESNEJ SYTUACJI Ty - patriota - byś zrobił? no właśnie, też chciałem o to zapytać, wszystkich jaruzelożerców... Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 21:07 > Mylisz sie. Nawet w gronie "S" byly roznice zdan. > > A konkretnie? > A konkretnie, to byli ludzie przeciwni paktowaniu z czeronymi - np. Gwiazda, ludzie z "SW". Jakich wymuszonych? Okrągłu stół nie był przymusowy. Opozycja mogła zaakceptowa > ć > lub nie, warunki stawiane przez włade. To były negocjacje, "coś za coś" a nie > przymus. > Gdyby opozycja nie zasiadła przy okrągłym stole, to jeszcze długo czekalibyśmy > na wolność i nie wiadomo czy doczekalibyśmy się?! Oczywiscie, ze doczekalibysmy sie w stosunkowo krotkim czasie, bo system komunistyczny sie rozpuknal. W calym bloku wschodnim nastapila zmiana wladzy bez "okraglych stolow", Polska nie bylaby wyjatkiem. Pamiętaj, ze pierwsze reformy rynkowe, z pozytywnym skutkiem, zaczął wprowadzać > w '88 Rakowski. Gdyby nie ów okrągły stół, mogło mu się udać, a wtedy "zegnaj > Gienia"! Rakowski rozpoczal reformy w sytuacji gdy wiedzial, ze za ich skutki bedzie odpowiadal kto inny. Reformy bylyby tak czy inaczej, okragly stol nie mial wiele do rzeczy (patrz inne kraje satelickie) Dotrzymanie umowy bylo rownoznaczne z wyciagnieciem reki do > > tonacych komuchow ze szkoda dla Polski. > > Jw. Mozna się było nie zgodzić i ponieść wiedome konsekwencje! Niby jakie konsekwencje? Czesi zrobili lustracje i dekomunizacje i maja sie calkiem niezle. To postawmy pytanie inaczej: > Co w ÓWCZESNEJ SYTUACJI Ty - patriota - byś zrobił? Trudno mi sobie wyobrazic siebie jako sowieckiego namiestnika. Gdybym byl jakims czerwonym konraden wallenrodem to staralbym sie pewnie wprowadzac stopniowo wiecej samorzadnosci i ekonomicznego sensu w ten chory system wspolpracujac z "S" w niektorych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe255 Re: jaruzel trzymał się do samego końca. Ile wlaz 14.12.05, 14:31 Nie ma co teraz gdybac, stalo sie i koniec. My mozemy to tylko oceniac, tym bardziej, ze do konca nie wiadomo, jakie zamiary mial Jaruzelski. Odpowiedz Link Zgłoś
tees1 nic innego nie mogl zrobic, nie byl w stanie 14.12.05, 14:48 bo byl na sluzbie socjalizmu, a nie Polski socjalizm byl jego ojczyzna, wiec go bronil gdyby jego ojczyzna byla Polska, nie bylby przywodca rezimu socjalistycznego na Polske tam gdzie byl nie mial pola manewru namiestnika mozna rozumiec, ale nie ma powodu lubic Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 14.12.05, 15:02 bo to nie był ani nie jest rewolucjonista i patriota tylko czerwony aparatczych chodzący na pasku Moskwy. Dyskusja co powinien zrobic Jaruzelski aby zasłużyć na miano bohatera jest śmieszna, bo osoba, która w latach powojennych pięła się po szczeblach władzy wojskowej i "dorobiła się" stopnia generalskiego w wieku 33 lat /!/ to raczej zwykły usłużny wojskowy trep a nie bohater narodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 14.12.05, 15:19 asienka! My tu nie oceniamy generała. My próbujemy dopowiedzieć sobie na pytanie, jakie w tamtej sytuacji geopolitycznej były mozliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 14.12.05, 15:24 Mógł zrobić to co Kukliński, czyli po cichu wspołpracować z Zachodem. Albo oddać się do dyspozycji sowietów. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Powinien wtedy był zrobić to co zrobił 15.12.05, 20:03 asienka32 napisała: > Mógł zrobić to co Kukliński, czyli po cichu wspołpracować z Zachodem. > Albo oddać się do dyspozycji sowietów. I może jeszcze zaatakować Irak jak to zrobił Kwaśniewski? Też mi wzór ech. Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: no to co ten jaruzel powinien wtedy zrobić 14.12.05, 15:22 Palnac sobie w leb. Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz Kotku, to co Ty powinies zrobic! Zniknac! 14.12.05, 15:26 Skad masz informacje na temat aktualnych wpisow roznych osob na forum, skoro sa one nidostepne reszcie forumowiczow? b.krakusie jakie masz stanowisko w redakcji? Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz Re: Kotku, to co Ty powinies zrobic! Zniknac! 14.12.05, 16:20 :)))))))))))))) NIe ma to jak zrznac glupa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus pierwsze podsumowanie 14.12.05, 15:40 no bo jako inicjator wątku poczuwam się do takiego obowiązku - a zatem: wtedy jaruzel powinien: 1. żyć w zgodzie z solidarnością – lortea 2. trzeci raz poprosić o napaść armii czerwonej – rzeczny 3. wziąć się do roboty, a nie pierdzieć w stołek – crug 4. trzymać się do końca ile wlazło – lucyperek2 5. robić to co robił, ponieważ: a. nic innego nie był w stanie, bo był na służbie socjalizmu, a nie polski, socjalizm był jego ojczyzna, wiec go bronił – tees1 b. to nie był ani nie jest rewolucjonista i patriota tylko czerwony aparatczyk… - asienka 32 6. zrobić to co Kukliński, czyli po cichu współpracować z zachodem - asienka 7. brak odpowiedzi, bo pytanie jest „bezproduktywne” – michał00 8. palnąć sobie w łeb – przylądek.dobrej.nadziei ---------------- jeżeli kogoś lub coś ważnego pominąłem, to bardzo uprzejmie przepraszam i proszę o wybaczenie oraz sprostowanie…. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 15:52 Uprzejmie prosze o zakwalifikowanie mojej odpowiedzi do punktu 5. Prosbe swa motywuje tym, ze bezproduktywnosc pytania wynika moim zdaniem z faktu, ze Jaruzel byl sowieckim generalem-namiestnikiem i jako taki nie mogl podjac zadnej samodzielnej decyzji, co doprecyzowalem w kolejnych moich wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 16:24 michal00 napisał: > Uprzejmie prosze o zakwalifikowanie mojej odpowiedzi do punktu 5. Prosbe swa > motywuje tym, ze bezproduktywnosc pytania wynika moim zdaniem z faktu, ze > Jaruzel byl sowieckim generalem-namiestnikiem i jako taki nie mogl podjac > zadnej samodzielnej decyzji, co doprecyzowalem w kolejnych moich wypowiedziach. Mogl, na palniecie sobie w leb nie potrzebowal rozkazu. P.S. Z drugiej strony po co sowiecki general/rezydent mialby to robic? Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus Re: pierwsze podsumowanie 14.12.05, 17:56 a jak by sobie "palnął", i mielibyśmy jeszcze jednego martwego bohatera, to co by nam to wtedy dało? Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 19:53 w tamtym czasie jaruzel powinien: 1. żyć w zgodzie z solidarnością, mając (przyp. b.krakus) wszakże na uwadze, że w perspektywie kilku lat każda decyzja przynosi i dobre i złe skutki – lortea 2. trzeci raz poprosić o napaść armii czerwonej – rzeczny 3. wziąć się do roboty, a nie pierdzieć w stołek – crug 4. trzymać się do końca, ile wlazło, czerwone ścierwo! – lucyperek2 5. poprosić o azyl w zsrr – bdx65 6. robić to co zrobił, ponieważ: a. nic innego nie był w stanie, bo był na służbie socjalizmu, a nie polski, socjalizm był jego ojczyzna, wiec go bronił – tees1 b. to nie był ani nie jest rewolucjonista i patriota tylko czerwony aparatczyk, ewentualnie zrobić to co kukliński, czyli po cichu współpracować z zachodem tudzież oddać się do dyspozycji sowietów - asienka c. był sowieckim generałem-namiestnikiem i jako taki nie mógł podjąć żadnej samodzielnej decyzji – michał00 7. samodzielnie, bez rozkazu palnąć sobie w łeb – przylądek.dobrej.nadziei ---------------- i jak na razie wyczerpuje to listę propozycji internautów w stosunku do interesującej nas kwestii... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 19:58 A czego się po radyjomaryjnych spodziewałes?:)) pogłębionej analizy? :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:03 A czego spodziewać się po facecie który robił błyskotliwą karierę w LWP w czasach kiedy tam rzadziły największe kanalie? I za "wybitne zaslugi" w wieku 33 lat został generalem? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 21:14 asienka32 napisała: > A czego spodziewać się po facecie który robił błyskotliwą karierę w LWP w > czasach kiedy tam rzadziły największe kanalie? > I za "wybitne zaslugi" w wieku 33 lat został generalem? > >W roku 1793 został adiutantem jednego z generałów armii rewolucyjnej i tego samego roku, jako kapitan artylerii wsławił się zdobyciem twierdzy w Tulonie, co przyniosło mu awans na generała brygady.< a miał 24 lata:) Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 21:23 hrabia.m.c napisał: > >W roku 1793 został adiutantem jednego z generałów armii rewolucyjnej i teg > o > samego roku, jako kapitan artylerii wsławił się zdobyciem twierdzy w Tulonie, c > o > przyniosło mu awans na generała brygady.< > a miał 24 lata:) Jaka twierdze zdobyl nasz general? Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:05 b.krakus napisał: > i jak na razie wyczerpuje to listę propozycji internautów w stosunku do > interesującej nas kwestii... Jakaś "ubozuchna" ta lista, ale na więcej nie licz! Rozsądni, znający realia tamtych czasów, nie podejmą się ich jednoznacznej oceny, a niedouczone małolaty, zindoktrynowane przez RM i MW, klepią jak mantrę - bez zastanowienia i głębszej refleksji - zasłyszane opinie oszołomów! Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:17 rzeczywiście, za bogato to nie jest, ale bądźmy dobrej myśli, bo na początku (wątku albo imprezy) dyskusja zawsze jakoś tak się nie klei… Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: podsumowanie drugie, poprawione… 14.12.05, 20:44 b.krakus napisał: > bo na początku > (wątku albo imprezy) dyskusja zawsze jakoś tak się nie klei… Zgadza się! Ale w przypadku imprezy, "gadająca woda" rozwiązuje jezyki, no a tu tej wody "niet"! Odpowiedz Link Zgłoś
tees1 "Przed wojna, panie, to byla pogoda!" 20.12.05, 16:56 don.kichote napisał: > Rozsądni, znający realia tamtych czasów, nie podejmą się ich jednoznacznej > oceny, Rozsadni i znajacy realia tamtych czasow jak nie przymierzajac sam Jaruzelski, Kiszczak, Urban i Michnik. Z pewnoscia nie podejma sie, bo kto by sie sam przyznawal. A jesli nie podejma sie, to dlaczego o nia pytaja? By podreperowac sobie samopoczucie wzgardliwa wyzszoscia starych ludzi "Co oni tam, panie, te smarkacze wiedza, panie." > a niedouczone małolaty, zindoktrynowane przez RM i MW, klepią jak mantrę > - bez zastanowienia i głębszej refleksji - zasłyszane opinie oszołomów! A zindoktrynowani przez socjalizm ludzie radzieccy nadal rozumieja wszystko po marksistowsku i dialektycznie. Lenin wiecznie zywy. I Elvis. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus nie traćmy nadziei i zapytajmy raz jeszcze... 14.12.05, 21:55 ludzie, ja was bardzo proszę, odpowiedzcie poważnie, no bo to, że nie powinien zrobić tego co zrobił, to jest oczywiste i jasne jak słońce, no ale w takim razie - co on wtedy, na litość boską, powinien był waszym zdaniem zrobić?! Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: nie traćmy nadziei i zapytajmy raz jeszcze... 14.12.05, 23:15 Nie nudz, krakus, dziesiatki razy juz ci odpowiedziano. Gdyby byl normalnym czlowiekiem (konradem wallenrodem), to powinien dzialac w kierunku zwiekszenia samorzadnosci i czesciowo wprowadzac zdrowe reguly ekonomiczne dzielac sie wladza na nizszych szczeblach z ludzmi "S". Taka mysl nie przeszla mu jednak przez glowe, poniewaz byl sowieckim generalem, poslusznym wykonawca rozkazow. Spuscmy za nim zaslone milczenia, niech sady sie nim zajma. Sady boskie i ludzkie... Odpowiedz Link Zgłoś
afik42 Biedny general - Nie dorosl 15.12.05, 20:59 Skoro zgadzamy sie, ze nie powinien byl wprowadzac stanu wojennego to w takim razie, pominawszy fakt zaniechania przygotowan do owego stanu, powinien byl: 1) Przekonac towarzyszy radzieckich, ze dzialalnosc Solidarnosci nie miala charakteru antysocjalistycznego i nie zagrazala strategicznym interesom ZSRR; 2) Skrupulatnie i uczciwie realizowac podjete przez wladze zobowiazania wobec Solidarnosci Re:1) Tylko, ze tak po prawdzie to dzialalnosc Solidarnosci rzeczywiscie miala „nieco” anty-socjalistyczny charakter. A juz z pewnoscia godzila w panstwo (scislej w rezim). Jaruzelskiemu, ktory chyba nie brylowal w zawilosciach doktryny komunistycznej, potrzebny by byl „nadworny ideolog” zdolny przedstawic moskiewskim „przyjaciolom” przekonywujace argumenty na poparcie programu sojuszu z Solidarnoscia. A tak powazniej – samo istnienie Solidarnosci, jako ‘de-facto’ i ‘de-jure’ niezaleznego (od Partii) zwiazku, zupelnie nie dalo sie pogodzic z leninowska doktryna polityczna nadal wowczas obowiazujaca i realizowana przez Moskwe. Chodzi o nadrzednosc Partii wobec wszystkiego i role zwiazkow zawodowych jako jeszcze jednego „pasa transmisyjnego” partii komunistycznej. Moskwa zatem musialaby sie pogodzic ze stanem faktycznym, czyli – zaakceptowac w Polsce zasadnicza rewizje doktryny. Nasi moskiewscy „przyjaciele” jeszcze wtedy do tego nie byli mentalni i emocjonalnie gotowi. Trzeba byloby ich do tego wiec zmusic. A do tego potrzebna byla pomoc zewnetrzna: USA i Europa Zachodnia. Reagan zdaje sie byl sklonny udzielic maksymalnej pomocy politycznej, Europa Zachodnia nie bardzo. Re: 2) Tu problem polegal na tym, ze nawet gdyby Jaruzelski szczerze pragnal porozumienia z Solidarnoscia, nie mial poparcia wsrod zdecydowanej wiekszosci aparatu PZPR. Nie wiem jak to bylo z aparatem panstwa (ministerstwa, administracja terenowa) ale i tam chyba bylo cienko, zwlaszcza w takich sluzbach jak sprawy wewnetrzne, policja (aczkolwiek i milicjanci zalozyli swoja wlasna Solidarnosc), wojsko. I tu pojawia sie kwestia osobowosci generala Jaruzelskiego. Ten czlowiek, uwazam, stal przed historyczna szanse zrobienia czegos autentycznie kreatywnego i pozytywnego dla Polski. Wszak jednak dysponowal armia na ktorej lojalnosc mogl byl chyba liczyc. Niewykluczone, ze i w aparacie bezpieczenstwa byli pragmatycy (jakim chyba pozniej okazal sie sam Kiszczak) gotowi na cos nieortodoksyjnego. Wiadomo raczej, ze sama Partia bylo w stanie rozkladu, dyscyplina partyjna byla niska, a tzw. „beton partyjny” hm, raczej bylo mozliwe idsuniecie ich od wplywu. Ale Jaruzelski, dla powodzenia takiego przedsiewziecia, musialby byc w stanie zaprowadzic wewnatrz aparatu panstwa zelazna dyscypline, usunac „beton” i wysunac na kluczowe stanowiska autentycznych zwolennikow „porozumienia spolecznego”. Jaruzelski, na nieszczescie, nie byl czlowiekiem wielkiej wyobrazni, ani sily woli. I jak przystalo dobremu zolnierzowi, skrupulatnie wypelnil rozkazy swoich przelozonych. To, ze tymi przelozonymi byli przywodcy „bratniej KPZR” (aczkolwiek mimo wszystko nie uwazam Jaruzelskiego za zdrajce i sprzedawczyka – on raczej tak pojmowa polska racje stanu w owczesnych okolicznosciach) to nie ulega watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus mówiąc krótko… 15.12.05, 21:40 „skrupulatnie i uczciwie realizować podjęte przez władze zobowiązania wobec solidarności”, a równocześnie: - przekonać cały bratni obóz, że demokracja to jest dobra rzecz, - wziąć skutecznie za mordę własny aparat polityczny, gospodarczy i siłowy, opierając się na opozycji, reaganie oraz armii, na których lojalność mógł chyba liczyć… czy dobrze cię zrozumiałem? Odpowiedz Link Zgłoś
tyta.nic1 Re: Biedny general - Nie dorosl 16.12.05, 01:42 afik42 napisał: > 1) Przekonac towarzyszy radzieckich, ze dzialalnosc Solidarnosci nie miala > charakteru antysocjalistycznego i nie zagrazala strategicznym interesom ZSRR; Nie zartuj! Oni nie byli ani idiotami, ani ślepcami!!! Bo tylko w takich okolicznościach mogliby uwierzyć! To juz łatwiej byłoby wypowiedzieć im wojnę i wygrać ją! > 2) Skrupulatnie i uczciwie realizowac podjete przez wladze zobowiazania wobec > Solidarnosci Czy Ty o czymś nie zapomniałeś? A skąd się wzięła "Solidarność"? Dlaczego powstała? Przeciez gdyby państwo było "wydolne", to i Solidarność byłaby niepotrzebna! Wszak wiadomo, ze i Salomon z pustego nie naleje! Odpowiedz Link Zgłoś
afik42 Re: Biedny general - Nie dorosl 16.12.05, 02:13 Alez ja wlasnie pokazuje jak trudne do wykonania bylo dla Jaruzelskiego zadanie porozumienia z Solidarnoscia. Tu na forum roi sie wprost od gigantycznych uproszczen, by nie rzec wulgaryzacji; ten to zdrajca, tamten sprzedawczyk, inny to znowuz idiota i tak dalej. Domorosli medrcy wszystko wiedza i jednym sloganem na pol linijki podsumowuja cal sprawe. I juz, zalatwione! No wiec, prawda, wcale to nie bylo takie latwe np. NIE wprowadzic stanu wojennego. Jaruzelski najprawdopodobniej wcale nie pragnal wojny ale czul sie do tego zmuszony. Bo presja Sowietow (zaden z polskich komunistow nie kochal bolszewikow - to kolejny naiwny mit Prawicy), bo zagrozone interesy nomenklatury i... bo tak ma byc: PZPR sprawuje kierownicza role i wszystko co te role kwestionuje to zamach na podstawy ustroju (no, faktycznie). Niewazne, ze elementarny zdrowy rozsadek nakazywal uznac, ze tzw. "kierownicza rola partii" to dogmat sprzeczny z elementarnymi zasadami demokracji (nawet tej "socjalistycznej). Tak jest, tak ma byc i tak bedzie! Co do punktu drugiego - Solidarnosc powstala jako grupa nacisku na aparat wladzy w celu obrony podstawowych praw ludzkich robotnikow, a wlasciwie ogolu spoleczenstwa polskiego. Panstwo zas bylo nie tylko niwydolne, aparat panstwa wcale nie realizowal interesow ogolu spoleczenstwa, panstwo realizowalo interesy wylacznie nomenklatury. To oznacza, ze gdyby aparat panstwa w PRL byl wydolny (czyli skuteczny) to to biedne spoleczenstwo polskie prawdopodobnie mialoby sie jeszcze gorzej niz mialo. No, moze byloby wiecej papieru toaletowego. Odpowiedz Link Zgłoś
tyta.nic1 Re: Biedny general - Nie dorosl 16.12.05, 02:48 afik42 napisał: > Panstwo zas bylo nie tylko niwydolne, aparat panstwa wcale nie realizowal > interesow ogolu spoleczenstwa, panstwo realizowalo > interesy wylacznie nomenklatury. Nie bardzo rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć? Nomenklatury, czyli kogo? Mogę o sobie powiedzieć, ze tez byłem - ogólnie pojętą - nomenklaturą, (z pensją ok. 4500 pod koniec lat 70-tych) ale jakoś tych nomenklaturowych przywilejów nie zauwazyłem. I nie tylko ja - zresztą! Z tego co pamiętam, to powazniejszy kryzys, zaczął się mniej więcej od 1976 roku - katrki na cukier, a potem to juz lawinowo! Im wyzsza data, tym gorzej. Dlatego - jezeli pojęcie "nomenklatura" pojmujemy tak samo, nie mogę się zgodzić z Twoją tezą! > To oznacza, ze gdyby aparat panstwa w PRL byl wydolny (czyli skuteczny) to to > biedne spoleczenstwo polskie prawdopodobnie mialoby sie jeszcze gorzej niz > mialo. Znów nie rozumiem. Gdyby był wydolny, to - wg. mnie - społeczeństwo miałoby lepiej, i nie byłoby potrzeby powoływać Solidarności. Mówię tu o tej z 1980, a nie z 1989 roku, bo to dwie inne organizacje! > No, moze byloby wiecej papieru toaletowego. Gdyby system był wydolny, to nie tylko papiieru byłoby więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
afik42 Re: Biedny general - Nie dorosl 20.12.05, 16:12 Zgodnie z „teoria” socjalizmu (naukowego) panstwo (socjalistyczne) przejelo na siebie bardzo ambitne zadanie realizacji postulatu poprawy materialnych warunkow bytu ogolu spoleczenstwa. Niewiele z tego, co dobrze wszyscy wiemy, wyszlo. Ale uksztaltowala sie spora grupa ludzi zwiazana z aparatem realizacji tego przedsiewziecia, ktora nie bedac poddana kontroli ogolu spoleczenstwa przerodzila sie w grupe wladzy. Skoro nie udalo sie uszczesliwic ogolu zaczeli starac sie uszczesliwic przynajmniej samych siebie. Ale, ze probowali robic to podobnymi metodami (tzn. np. w drodze uchwaly Politbiura o dalszym wzroscie spolecznej wydajnosci pracy i poprawie warunkow zycia... itp.) tez niewiele pozytku z tego wyniklo. Napisalem, ze „aparat panstwa wcale nie realizowal interesow ogolu spoleczenstwa, ze panstwo realizowalo interesy wylacznie nomenklatury”. To nalezy sprecyzowac: panstwo USILOWALO realizowac interesy WASKO ROZUMIANEJ nomenklatury, czyli – SWOJE WLASNE. Uzywajac wiec terminu „nomenklatura” mialem raczej na mysli tylko funkcyjnych czlonkow PZPR oraz ludzi mniej wiecej na kierowniczych stanowiskach w aparacie administracji panstwowej. Wedle takiego ujecia szeregowi i nieetatowi czlonkowie partii do tak pojetej nomenklatury juz nie nalezeli. *** Mam nadzieje, ze powyzsze troche wyjasnia moje stanowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz jaruzel jako potomek polskiej szlachty............ 15.12.05, 20:05 powinien wtedy zachowac sie godnie, i palnac sobie w leb, Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus to już było... 15.12.05, 21:47 matomiast pytanie – jaki byłby z tego pożytek? – nadal jest otwarte… Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: to już było... 16.12.05, 02:16 b.krakus napisał: > matomiast pytanie – jaki byłby z tego pożytek? – nadal jest otwarte Nie mialby kto wprowadzic stanu wojennego. Nie daloby sie od tak zamienic pieciu postaci w jednej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Wiesz co, krakus, jest jedno, co oficer moze 16.12.05, 01:52 zrobic, gdy nie wie, co robic: STRZELIC SOBIE W LEB. Wielokrotnie przerabiane i sprawdzone:))) Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus no wiem, wiem… 16.12.05, 10:29 honorowo to niby jest, ale czy odpowiedzialnie? Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: no wiem, wiem… 16.12.05, 15:31 b.krakus napisał: > honorowo to niby jest, ale czy odpowiedzialnie? Lepiej bylo zostac najwiekszym dyktatorem Europy XX wieku i dzialac nieodpowiedzialnie? Odpowiedz Link Zgłoś
jakeww ogłosić dżihad 20.12.05, 16:14 i wysłać na granice wschodnia z bronia w reku wszystkich mądrali:)) Odpowiedz Link Zgłoś
goleniolog Przejść na emeryturę. 20.12.05, 16:58 Trepy już po 15 latach mają do niej prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: Przejść na emeryturę. 20.12.05, 17:03 goleniolog napisał: > Trepy już po 15 latach mają do niej prawo. To nie takie proste. Wladzy zdobytej raz towarzysz nie oddaje nigdy. Jaruzelski byl: 1. Premierem 2. I Sekretarzem KC PZPR 3. Ministrem obrony narodowej 4. Generalem rzadzacym calym wojskiem 5. i kto wie kim jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś